Forum Starając się z pomocą medyczną AMH - jakie macie poziomy i jakie szanse?
Odpowiedz

AMH - jakie macie poziomy i jakie szanse?

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 grudnia 2014, 18:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aaa i pytalam o dzielenie wyniku AMH przez dwa i podobno roznie mowia. Moja nie dzielila - wynik to wynik i tak jest wysoki poziom

  • latte Przyjaciółka
    Postów: 92 41

    Wysłany: 10 grudnia 2014, 18:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cześć dziewczyny czy możecie mi napisać czy mój Estradiolw 3dc 62 pg/ml i 24 dc 226 pg/ml jest dobry.

    10 tc Aniołek [*] 25. 08. 2014r [link=https://www.suwaczki.com/]xnw4s65gehegfwcl.png[/link] f2w3k0s37vg8juz5.png ckaiskjo3a9ldh0r
  • ***Groszek*** Nowa
    Postów: 4 0

    Wysłany: 10 grudnia 2014, 22:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie!
    Wracając do mojego problemu z wysokim AMH 10,78 ng/ml (efektem "after pill" po ponad 8 latach tabl.anty) - byłam wczoraj u ginekolożki. Myślałam, że skieruje mnie na jakieś dodatkowe badania, hormony itp. (i tak byłam prywatnie, więc nie chodzi o to, czy chciało jej się wypisać skierowanie, czy nie) - ona stwierdziła tylko, że właśnie ostatnio czytała, że jak jest wysokie AMH, to jest dobrze... i kazała przez 6 m-cy brać Dufaston od 16.dnia cyklu. Na moje pytanie, czy takie AMH sugeruje PCOS, odpowiedziała że może i mam te PCOS...I ani słowa więcej. Teraz sie załamałam, bo wiązałam z nią większe nadzieje (po poprzednich dwóch niedouczonych doktorach myślałam, że w końcu dobrze trafiłam). A po tej wizycie czułam się dziwnie olana :( Może chodzi jej o to, że jeśli jeszcze się nie staram, to po co od razu obierać najgorszy scenariusz, a nóż się uda zajść bez problemów? Co o tym myślicie? Powinnam poszukać innego specjalisty i wziąć się za problem na poważnie (dokładne badania itp.), czy wstrzymać się te pół roku i zobaczyć jak będzie? Czy rzeczywiście tak wysokie AMH to nic strasznego, a nawet coś dobrego i wystarczy Dufaston na uregulowanie cyklu? Czy PCOS nie trzeba leczyć jakoś inaczej?
    Pozdrawiam :)

    ***Groszek***
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 grudnia 2014, 22:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ***Groszek*** wrote:
    Witajcie!
    Wracając do mojego problemu z wysokim AMH 10,78 ng/ml (efektem "after pill" po ponad 8 latach tabl.anty) - byłam wczoraj u ginekolożki. Myślałam, że skieruje mnie na jakieś dodatkowe badania, hormony itp. (i tak byłam prywatnie, więc nie chodzi o to, czy chciało jej się wypisać skierowanie, czy nie) - ona stwierdziła tylko, że właśnie ostatnio czytała, że jak jest wysokie AMH, to jest dobrze... i kazała przez 6 m-cy brać Dufaston od 16.dnia cyklu. Na moje pytanie, czy takie AMH sugeruje PCOS, odpowiedziała że może i mam te PCOS...I ani słowa więcej. Teraz sie załamałam, bo wiązałam z nią większe nadzieje (po poprzednich dwóch niedouczonych doktorach myślałam, że w końcu dobrze trafiłam). A po tej wizycie czułam się dziwnie olana :( Może chodzi jej o to, że jeśli jeszcze się nie staram, to po co od razu obierać najgorszy scenariusz, a nóż się uda zajść bez problemów? Co o tym myślicie? Powinnam poszukać innego specjalisty i wziąć się za problem na poważnie (dokładne badania itp.), czy wstrzymać się te pół roku i zobaczyć jak będzie? Czy rzeczywiście tak wysokie AMH to nic strasznego, a nawet coś dobrego i wystarczy Dufaston na uregulowanie cyklu? Czy PCOS nie trzeba leczyć jakoś inaczej?
    Pozdrawiam :)
    zeby zdiagnozowac PCOS to musi byc kilka czynnikow, podwyzszony testosteron, objawy i np obraz na jajnikach. Dhupaston sie bierze 3 dni po owulacji.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 grudnia 2014, 22:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ***Groszek*** wrote:
    Witajcie!
    Wracając do mojego problemu z wysokim AMH 10,78 ng/ml (efektem "after pill" po ponad 8 latach tabl.anty) - byłam wczoraj u ginekolożki. Myślałam, że skieruje mnie na jakieś dodatkowe badania, hormony itp. (i tak byłam prywatnie, więc nie chodzi o to, czy chciało jej się wypisać skierowanie, czy nie) - ona stwierdziła tylko, że właśnie ostatnio czytała, że jak jest wysokie AMH, to jest dobrze... i kazała przez 6 m-cy brać Dufaston od 16.dnia cyklu. Na moje pytanie, czy takie AMH sugeruje PCOS, odpowiedziała że może i mam te PCOS...I ani słowa więcej. Teraz sie załamałam, bo wiązałam z nią większe nadzieje (po poprzednich dwóch niedouczonych doktorach myślałam, że w końcu dobrze trafiłam). A po tej wizycie czułam się dziwnie olana :( Może chodzi jej o to, że jeśli jeszcze się nie staram, to po co od razu obierać najgorszy scenariusz, a nóż się uda zajść bez problemów? Co o tym myślicie? Powinnam poszukać innego specjalisty i wziąć się za problem na poważnie (dokładne badania itp.), czy wstrzymać się te pół roku i zobaczyć jak będzie? Czy rzeczywiście tak wysokie AMH to nic strasznego, a nawet coś dobrego i wystarczy Dufaston na uregulowanie cyklu? Czy PCOS nie trzeba leczyć jakoś inaczej?
    Pozdrawiam :)

    lepiej zmien ginekologa. nie znam sie dokladnie , ale co jesli amh jeszcze Ci skoczy i gdy bedziesz chciala starac sie o dziecko to bedzie ciezko. ja teraz mam amh 19 i podobno z takim amh w ciaze nie zajde. a dhupaston wyreguluje ci tylko cykle gdy bedziesz go brala od 16 dnia ( byc moze zatrzyma owulacje bo kto wie kiedy masz owulke ) wyreguluj sobie poki co wszytsko co mozesz aby w przyszlosci byc w pelni gotowa na ciaze , a nie pozniej leczyc sie niewiaodmo ile.

    Izik lubi tę wiadomość

  • barbarka Nowa
    Postów: 2 4

    Wysłany: 13 grudnia 2014, 15:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam Was Słońca! jestem tutaj zupełną świeżynką i właśnie dopiero się wdrażam w teamt invitro itp...
    Odebrałam przed dwoma dniami wynik AMH i mam 14.
    W związku z tym dopiero zaczęłam wdrażać się w temat i czytać Wasze forum.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 grudnia 2014, 17:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czytalam kiedys opracowanie ze na zmniejszone AMH poleca sie sumplementacje DHEA, co do duzo AMH, przy wysokim AMH kiedy pacjentka nie reaguje na rozne leki stosuje sie U chorych opornych na leczenie powyższymi lekami można zastosowac ponadto gonadotropiny lub metode chirurgiczną zwaną kauteryzacją jajników. Jajniki w zespole PCO są powiększone, mają zbyt dużo pęcherzyków (zbyt dużą rezerwę jajnikową). Celem tej metody jest przywrócenie prawidłowych stężeń hormonów (głównie obniżenie hormonu luteinizującego – LH) poprzez zmniejszenie rezerwy jajnikowej.Po wykonaniu tego zabiegu najczęściej powraca prawidłowa funkcja jajnika. Osiągamy to przez kontrolowane zniszczenie niewielkiej części jajnika. W przeszłości wykonywano operację klinowego wycięcia jajników na drodze laparotomii (rozcięcia brzucha). Obecnie przeprowadzamy to na drodze laparoskopowej. Zabieg polega na wykonaniu kilku niewielkich nacięć osłonki jajnika oraz za pomocą wysokiej temperatury zniszczenia części pęcherzyków antralnych. Inaczej nazywany jest kauteryzacją jajników. Zapobieganie nadmiernemu rozrostowi wyścieliska macicy polega na jego regularnym złuszczaniu przez wywoływanie raz na 1-3 miesięcy krwawienia miesięcznego.

  • Anatolka Autorytet
    Postów: 8010 6903

    Wysłany: 13 grudnia 2014, 17:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tola2014 wrote:
    lepiej zmien ginekologa. nie znam sie dokladnie , ale co jesli amh jeszcze Ci skoczy i gdy bedziesz chciala starac sie o dziecko to bedzie ciezko. ja teraz mam amh 19 i podobno z takim amh w ciaze nie zajde. a dhupaston wyreguluje ci tylko cykle gdy bedziesz go brala od 16 dnia ( byc moze zatrzyma owulacje bo kto wie kiedy masz owulke ) wyreguluj sobie poki co wszytsko co mozesz aby w przyszlosci byc w pelni gotowa na ciaze , a nie pozniej leczyc sie niewiaodmo ile.

    Nie ma mozliwosci, zeby amh podskoczylo. Amh to rezerwa jajnikowa, z ktora kobieta sie rodzi. Z czasem ona sila rzeczy maleje, bo "zuzywaja" sie jajeczka.

    Groszek, gin do zmiany. Duphaston czy luteine bierze sie po owulacji, bo inaczej moga je zahamowac. Przy pcos postepowanie jest inne. Dlaczego? Bo jest duzo malutkich pecherzykow, ktore nie rosna i trzeba indukowac czyli wywolywac owulacje lekami najczesciej. W pierwszej kolejnosci takim lekiem jest Clostilbegyt. W czasie jego przyjmowania chodzi sie do gina na monitoring, czyli sprawdzanie czy pecherzyki rosna i nastepnie czy pekaja.

    1usa3e5e6fqireg4.png

    3ca106616b.png
  • julita Autorytet
    Postów: 3182 4326

    Wysłany: 13 grudnia 2014, 18:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    w przyszłym cyklu czeka mnie AMH, nigdy wcześniej nie słyszałam o takim badaniu dowiedziałam się o nim dopiero wczoraj ale myślę że fajną opcją jest poznanie rezerwy jajników

    tb73e6ydt52f9usr.png
    5b09e6ydos8pxq3s.png
    h44es65g5xhwh8nn.png
  • ***Groszek*** Nowa
    Postów: 4 0

    Wysłany: 13 grudnia 2014, 21:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki za porady :) Też mi się tak wydaje, że powinnam ją jak najszybciej zmienić, bo po ostatniej wizycie widzę, że na niewiele się jej pomoc zdaje... A jak to jest z tym PCOS? Gin. powiedziała mi, że "może i mam PCOS" i nic więcej! Moje objawy to:
    - nieregularne miesiączki (ale to równie dobrze może być efekt odstawienia tabletek)
    - dużo pęcherzyków (1 gin.mówił mi, że źle jak jest tak dużo, a ona twierdzi, że tak ma być)
    - pogorszenie stanu cery (równie dobrze może być tak, ze gdy brałam tabsy - cera była ok, teraz nie biorę to i pryszcze się pojawiły...)
    - spore wypadanie włosów (zawsze mi wypadały w okresie jesienno-zimowym, ale w tym roku jakby więcej)
    - w zeszłym roku po strasznej wizycie u pierwszego gina zrobiłam badania i testosteronu nie miałam podwiększonego, a to podobno też świadczy o PCOS... :/

    Teraz to już sama nie wiem, czy ten pierwszy gin.nie był lepszy, niby mnie nastraszył, ale to on właśnie sugerował zbadanie hormonów, wypytywał nawet, czy mam spory zarost np. na nogach, czy mam wąsik (nie mam i na szczęście nigdy nie miałam), ale teraz domyśliłam się, po co te pytania były. Ostatnia gin.z kolei polega tylko na USG...

    Jak stwierdzić PCOS? Jakie badania wykonać?

    ***Groszek***
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 grudnia 2014, 07:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ***Groszek*** wrote:
    Dzięki za porady :) Też mi się tak wydaje, że powinnam ją jak najszybciej zmienić, bo po ostatniej wizycie widzę, że na niewiele się jej pomoc zdaje... A jak to jest z tym PCOS? Gin. powiedziała mi, że "może i mam PCOS" i nic więcej! Moje objawy to:
    - nieregularne miesiączki (ale to równie dobrze może być efekt odstawienia tabletek)
    - dużo pęcherzyków (1 gin.mówił mi, że źle jak jest tak dużo, a ona twierdzi, że tak ma być)
    - pogorszenie stanu cery (równie dobrze może być tak, ze gdy brałam tabsy - cera była ok, teraz nie biorę to i pryszcze się pojawiły...)
    - spore wypadanie włosów (zawsze mi wypadały w okresie jesienno-zimowym, ale w tym roku jakby więcej)
    - w zeszłym roku po strasznej wizycie u pierwszego gina zrobiłam badania i testosteronu nie miałam podwiększonego, a to podobno też świadczy o PCOS... :/

    Teraz to już sama nie wiem, czy ten pierwszy gin.nie był lepszy, niby mnie nastraszył, ale to on właśnie sugerował zbadanie hormonów, wypytywał nawet, czy mam spory zarost np. na nogach, czy mam wąsik (nie mam i na szczęście nigdy nie miałam), ale teraz domyśliłam się, po co te pytania były. Ostatnia gin.z kolei polega tylko na USG...

    Jak stwierdzić PCOS? Jakie badania wykonać?
    FSH
    LH
    Poziom testosteronu
    Poziom prolaktyny
    Ponadto trzeba też zbadać cukier i hormony tarczycy.
    1-3 dnia cyklu
    FSH
    LH
    Testosteron
    20 – 22 dnia cyklu
    Progesteron
    Prolaktyna
    W badaniach laboratoryjnych mogą się też pojawić nieprawidłowości takie, jak:
    podwyższony poziom LH przy prawidłowym poziomie FSH; stosunek LH do FSH jest większy niż 2, przy badaniu w 3. dniu cyklu
    podwyższony poziom androgenów ; wysoki poziom testosteronu i androstendionu
    obniżony poziom globuliny wiążącej hormony płciowe (SHBG), białka będącego nośnikiem hormonów płciowych.
    DHEA w normie lub podwyższone (30%)
    podwyższony poziom insuliny (świadczący o insulinooporności) i nieprawidłowa tolerancja glukozy;
    podwyższony poziom prolaktyny (obserwowany u 10-15% kobiet z PCOS);
    nieprawidłowe stężenia lipidów i cholesterolu (hipertriglicerydemia, obniżony poziom cholesterolu HDL)
    nieprawidłowy poziom hormonów tarczycy: przede wszystkim TSH. Może okazać się, że objawy przypisywane PCOS są skutkiem właśnie niedoczynności tarczycy.

  • Anatolka Autorytet
    Postów: 8010 6903

    Wysłany: 14 grudnia 2014, 07:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ***Groszek*** wrote:
    Dzięki za porady :) Też mi się tak wydaje, że powinnam ją jak najszybciej zmienić, bo po ostatniej wizycie widzę, że na niewiele się jej pomoc zdaje... A jak to jest z tym PCOS? Gin. powiedziała mi, że "może i mam PCOS" i nic więcej! Moje objawy to:
    - nieregularne miesiączki (ale to równie dobrze może być efekt odstawienia tabletek)
    - dużo pęcherzyków (1 gin.mówił mi, że źle jak jest tak dużo, a ona twierdzi, że tak ma być)
    - pogorszenie stanu cery (równie dobrze może być tak, ze gdy brałam tabsy - cera była ok, teraz nie biorę to i pryszcze się pojawiły...)
    - spore wypadanie włosów (zawsze mi wypadały w okresie jesienno-zimowym, ale w tym roku jakby więcej)
    - w zeszłym roku po strasznej wizycie u pierwszego gina zrobiłam badania i testosteronu nie miałam podwiększonego, a to podobno też świadczy o PCOS... :/

    Teraz to już sama nie wiem, czy ten pierwszy gin.nie był lepszy, niby mnie nastraszył, ale to on właśnie sugerował zbadanie hormonów, wypytywał nawet, czy mam spory zarost np. na nogach, czy mam wąsik (nie mam i na szczęście nigdy nie miałam), ale teraz domyśliłam się, po co te pytania były. Ostatnia gin.z kolei polega tylko na USG...

    Jak stwierdzić PCOS? Jakie badania wykonać?

    Tak, pytania pierwszego gina pewnie zmierzaly do tego, zeby zdiagnozowac to, o czym teraz rozmawiamy. Aszka wymienila Ci wyzej badania. Na pierwszy rzut mozesz i powinnas zrobic: LH, FSH, testosteron, androstendion (1-3dc), na druga polowe cyklu (ok. 7 dni po owulacji): Progesteron (on pokazuje czy pecherzyk pekl), prolaktyne i TSH (one bardzo czesto razem strszanie mieszaja w cyklach i blokuja owulacje).

    Na kolejny cykl do zbadania mozesz sobie zostawic badania (inaczej zbankrutujesz ;)) cukru i insuliny (skontaktuj sie z laboratorium, bo dosc czesto trzeba miec skierowanie/zgode lekarza na obciazenie pacjentki glukoza - pije sie wtedy kubeczek bardzo slodkiego napoju).

    To jest bardzo bardzo wazne, co teraz napisze: najlepszy poziom TSH (bad.tarczycowe) jest dla kobiety starajacej sie od 1 do max. 2. Normy sa duzo bardziej rozpiete, ale stosuje sie je do ogolu spoleczenstwa, a dla staraczek optimum to 1-2. Proponuje poczytac watek "problemy z tarczyca/wysokie TSH" na pomocy medycznej oraz w dziale ogolnych staran "z jakim TSH udalo sie Wam zajsc w ciaze?" - poznasz historie wielu dziewczyn i wyciagniesz wnioski :)


    Kolejnym krokiem, jesli TSH bedzie inne niz 1-2 jest wizyta u endokrynologa. Przepisze odpowiednie leki. Ginowie na tarczycy na ogol sie nie znaja i dla nich norma to norma i optium nie istnieje, ale tego sie dowiesz jak przeczytasz oba tarczycowe watki ;)

    Aha, objawy, o ktorych piszesz to efekt balaganu w hormonach, ktory tabsy antykoncepcyjne ukrywaly do tej pory. Zwyczajnie problem byl zamieciony pod dywan. A wiele pecherzykow nie jest dobre, bo prawidlowo organizm powinien uwalniac co miesiac jedna. Jak jest duzo malych to nie rosna i nie dochodzi do owulacji, nie ma owulacji czyli nie ma jajeczka, nie ma jajeczka, czyli plemniki nie maja sie z czym polaczyc. Nie maja sie z czym polaczyc = nie bedzie ciazy i dziecka... A chyba nie o to Ci chodzi...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 grudnia 2014, 08:04

    1usa3e5e6fqireg4.png

    3ca106616b.png
  • Anatolka Autorytet
    Postów: 8010 6903

    Wysłany: 14 grudnia 2014, 08:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I jeszcze jedno Groszku, ja staram sie juz ponad 2 lata, i tez od poczatku pod okiem lekarza, nie mialam tego roku "na spokojne zajscie", o ktorym mowia ginowie. Przyszlam do gina wtedy, bo calkiem zaniknal mi okres, nie mialam go 3 miesiac, a w ciazy nie bylam. Dostalam te badania, o ktorych Ci napisalysmy. Pokazaly bajzel straszny w hormonach i od razu moich staran pilnowal lekarz, od razu mialam leki na wywolanie owulacji i monitorowanie czy pecherzyk rosnie, czy peka itd. Gdyby mi lekarz kazal czekac ten przyslowiowy rok, po ktorym stwierdza sie problemy to bylby to rok z gory wiadomo - zmarnowany... Takze za to mu dziekuje, ze nie zignorowal tego i zajal sie porzadkowaniem bajzlu na poczatku a nie dopiero po roku.

    1usa3e5e6fqireg4.png

    3ca106616b.png
  • Anatolka Autorytet
    Postów: 8010 6903

    Wysłany: 14 grudnia 2014, 10:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tola2014 wrote:
    Aaa i pytalam o dzielenie wyniku AMH przez dwa i podobno roznie mowia. Moja nie dzielila - wynik to wynik i tak jest wysoki poziom

    Doszlysmy do tego kiedy sie najpraawdopodobniej dzieli. Kiedy wczesniej mialas wynik w normach 1-3, a pozniej robilas kolejny raz badanie i przy innch odczynnikach jest norma chyba 1,5-10 jak dobrze pamietam. Wtedy dzielisz nowy jak chcesz porownac ze starym. Jak masz tylko jeden wynik to patrzysz na swoje jednostki i juz - tak jak popatrzyla Twoja lekarka :)

    tola2014 lubi tę wiadomość

    1usa3e5e6fqireg4.png

    3ca106616b.png
  • Aneczka80 Ekspertka
    Postów: 168 56

    Wysłany: 14 grudnia 2014, 13:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Powtórzyłam badanie AMH i załamka - wyszło mi 0,14 (pierwszy wynik 0,3). Nie wiem czy to juz koniec starań czy przyczyna było to, że badanie zrobiłam w 5 a nie w 3 dc. Od 10 listopada piję zioła o. Sroki, które miały pomóc przy niskim AMH a jest odwrotnie. Nadzieja mnie opuściła w tym momencie.

    Aneczka80

  • Anatolka Autorytet
    Postów: 8010 6903

    Wysłany: 14 grudnia 2014, 13:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie sadze, zeby te 2 dni roznicy mialy wplyw. Rezerwa jajnikowa jest taka sama w kazdym dniu cyklu. Moj lekarz nie kazal badac akurat w 3dc. Powiedzial tylko, ze tak mi bedzie wygodniej, bo w 3 mialam zbadac inne hormony, wiec to przy okazji, ale nie musialam akurat wtedy

    0.14 to nie zero zupelne, wiec zawsze jakas szansa jest :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 grudnia 2014, 13:28

    1usa3e5e6fqireg4.png

    3ca106616b.png
  • kicinia Ekspertka
    Postów: 137 122

    Wysłany: 14 grudnia 2014, 22:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Spotkałam się z tym ,że znajoma za drugim razem miała wyższe AMH niż przy poprzednim badaniu. Mi lekarz powiedział , że nie ważny jest dc, a pytałam specjalnie , bo zależało mi żeby był jak najlepszy , teraz podobno wymagają by badanie było zrobione w 3dc . I tak się zastanawiam czy nie zrobić jeszcze raz ale w tym 3dc , bo mój wynik 0,4 był z końcówki cyklu. Ot tak poinformowani lekarze , że sam nic nie wiedzą .

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 grudnia 2014, 09:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aneczka80 wrote:
    Powtórzyłam badanie AMH i załamka - wyszło mi 0,14 (pierwszy wynik 0,3). Nie wiem czy to juz koniec starań czy przyczyna było to, że badanie zrobiłam w 5 a nie w 3 dc. Od 10 listopada piję zioła o. Sroki, które miały pomóc przy niskim AMH a jest odwrotnie. Nadzieja mnie opuściła w tym momencie.
    ziola Sroki nie pomagaja na niskie AMH, tylko suplementacja DHEA, kup sobie w aptece. Juz na forum jedna dziewczyna napisala, ze przy stosowaniu z 1.0 podroslo jej do 1.32

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 grudnia 2014, 09:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kicinia wrote:
    Spotkałam się z tym ,że znajoma za drugim razem miała wyższe AMH niż przy poprzednim badaniu. Mi lekarz powiedział , że nie ważny jest dc, a pytałam specjalnie , bo zależało mi żeby był jak najlepszy , teraz podobno wymagają by badanie było zrobione w 3dc . I tak się zastanawiam czy nie zrobić jeszcze raz ale w tym 3dc , bo mój wynik 0,4 był z końcówki cyklu. Ot tak poinformowani lekarze , że sam nic nie wiedzą .
    bo to zalezy od roznych czynnikow, zabiegow, suplementacji itd.

  • latte Przyjaciółka
    Postów: 92 41

    Wysłany: 15 grudnia 2014, 21:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja we wrześniu AMH miałam 0,3 robione w diagnostyce a gdzieś mniej więcej po dwóch miesiącach powtórzyłam w invimedzie i wyszło 0,8 któreś jest błędne mam nadzieję że to 0,3 no ale tego do końca nie wiem :)

    10 tc Aniołek [*] 25. 08. 2014r [link=https://www.suwaczki.com/]xnw4s65gehegfwcl.png[/link] f2w3k0s37vg8juz5.png ckaiskjo3a9ldh0r
‹‹ 26 27 28 29 30 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Owulacja – kiedy owulacja zwiększy szanse na zajście w ciążę

Kiedy owulacja? Większość kobiet wie, że owulacja to czas, w którym możliwe jest zajście w ciążę. Ale kiedy dokładnie ona występuje, jakie są objawy owulacji, jak ją rozpoznać lub co może na nią wpływać nie dla wszystkich jest oczywiste. Kilka faktów na ten temat oraz parę prostych instrukcji jak obserwować swoje ciało pomoże Ci wielokrotnie zwiększyć szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ

14 najczęstszych pytań o Zespół Policystycznych Jajników (PCOS)

Na PCOS, czyli Zespół Policystycznych Jajników może cierpieć nawet 10-15% kobiet w wieku rozrodczym. Czy PCOS jest groźną chorobą? Jakie są najczęstsze przyczny PCOS? Czy Zespół Policystycznych Jajników jest uleczalny? Poznaj odpowiedzi na 14 najczęstszych pytań o PCOS.  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego