Odpowiedz

CLO

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 lutego 2019, 16:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W naszym przypadku wyniki badań męża wyszły średnie, lekarz zaproponował mu suplementy... ale pobrał je ze trzy tygodnie i stwierdził ze od nich boli go żołądek i nie będzie tego dłużej brał :D :D i wez gadaj z facetem : )Narazie mu odpuściłam, odczekam trochę i wrócę do tematu.. rozegram to jakos taktycznie : )
    ja mam 29 lat a mąż 33

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 lutego 2019, 16:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zobaczę co ten cykl przyniesie i ewentualnie zastanowię się nad zmiana lekarza bo uważam ze bez sensu z mojej strony jest stymulowanie się clo skoro nie wiem w jakim stanie są jajowody i endometrium.. mówiłam mu o tym a on stwierdził ze u mnie to napewno kwestia hormonalna - może z gwiazd to wyczytał : D bo przecież nie mam wykonanych badań na których mógłby oprzeć swoją teorie. Uwielbiam tych specjalistów : )

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 lutego 2019, 16:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wątpliwości i podlamanie przy ciągłej walce i dodatkowej stymulacji hurmonalnej są zupełnie normalne.. kiedy wsparcia ze strony męża brak bądź ma ono inny charakter niż oczekujemy, rzeczywistość jest jeszcze trudniejsza do zaakceptowania... biorąc hormony bylo mi generalnie bardzo ciężko się odnaleźć , czułam się ze sobą fatalnie.. a do tego dochodziły silne stresy w pracy wiec postanowiłam skorzystać z usług psychologa. Nie wiem na ile finanse pozwolą mi kontynuować wizyty ale w tych najgorszych chwilach zwątpienia dużo mi to daje.
    Najwyżej przeniosę się na bardziej przystępna opcje „dabyl meliska” na uspokojenie : D

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 lutego 2019, 17:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Camillee91 - ten Twój Maz widze tez dobry.. a my mamy wyniki poniżej norm, wiec tu juz jest zle.. chociaz On twierdzi, ze to dobre wyniki... taaaa...

    Cieżko sobie z tym wszystkim poradzić a tu jeszcze dochodzi życie codzienne, stresy w pracy itd... Ale jakos ogarniemy! Śmieje sie, ze bede odpoczywać na ciążowym zwolnieniu lekarskim- w mojej obecnej pracy, to chyba pojde od poczatku zeby nie miec wyrzutów sumienia, ze to przez moj stres... dzis stwierdziłam, ze juz wole szpital i to nieszczęsne hsg niz ta moja prace...

    Camillee91 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 lutego 2019, 17:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ag mam takie samo podejście.. w mojej pracy nie będą mieli taryfy ulgowej jeśli zajdę w ciąże wiec potem nie chce mieć wyrzutów sumienia. Wkoncu to my jesteśmy najważniejsze, nasze zdrowie i samopoczucie.

    Mój mąż tez długo walczył aby wykonać w ogóle jakieś badania. Minęło półtora roku jak namówiłam go na badanie nasienia.. jakiez było jego zdziwienie jak okazało się ze wyniki nie są tak idealne jak myślał. Od razu kupił sobie taka poduszkę aby laptopa bezpośrednio na jajkach nie trzymać... ale to by było na tyle :D

    Pani Ciasio lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 lutego 2019, 17:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A jakie macie te wyniki? U nas morfologia 2% a ruchu najszybszego - 0% .. takze bosko... pozostałe „ruchy” dają normę razem, ale i tak mi sie to nie podoba..

  • Niusia3045 Autorytet
    Postów: 674 497

    Wysłany: 28 lutego 2019, 17:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Camillee91, jeśli nie masz zaufania do swojego lekarza, to zmień go kochana. Ja zmarnowałam kilka miesięcy na lekarza, który nie zlecił mi żadnych badań hormonalnych i od razu zaczął faszerować clo, a później jak endo zaczęło mi szwankować, przepisał estrofem. TSH, prolaktynę i testosteron zrobiłam na własną rękę. Pokazałam mu te wyniki i zasugerowałam, że chyba TSH jest za wysokie (miałam w okolicach 3). A on do mnie, że o co mi chodzi, bo przecież jest w normie (norma w okolicach 4). Dopiero dziewczyny tu na forum uświadomiły mi, że moje TSH jest zdecydowanie za wysokie, jak dla kobiety starającej się o dziecko. I faktycznie - na każdej stronie poświęconej staraniom o dziecko było napisane, że TSH powinno być w okolicach 1 - 1,5.

    Gdyby nie dziewczyny z forum i to, że sama zaczęłam szperać w internecie, na pewno do tej pory ślepo bym stosowała jego zalecenia.

    Dlatego, żeby już nie marnować czasu, poszłam z mężem do kliniki. I od razu konkrety - seria podstawowych badań moich i męża, aromek, euthyrox na obniżenie TSH, plan wykonania hsg w następnym cyklu.
    Niestety ze względu na złe wyniki męża, robimy sobie przerwę w stymulacji do maja (musimy dać czas na podbudowanie plemników). Na szczęście mąż łyka garść suplementów codziennie bez mrugnięcia okiem. Nigdy nie miałam problemów z namówieniem go na badania czy przyjmowaniem leków/suplementów.
    Dziewczyny, skoro wyniki Waszych mężów nie były wystarczającą motywacją to działania, to już nie wiem, co nią może być :(

    iv09ej28fi1fxeg9.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 lutego 2019, 18:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mojego morfologia 3,57% - obniżony odsetek żywych plemników, asthenozoosermia i teratozoosermia.

    U obecnego lekarza jestem 6 cykl, zdecydowałam się na wizyty u niego bo słyszałam wiele dobrych opinii - pomógł zajść w ciąże wielu parom poza tym pracuje w poradni leczenia niepłodności przy ul Karowej w Warszawie. Jest ginekologiem, endokrynologiem i andrologiem.. Pewnie powinnam mu zaufać.. ale wiecie jak boli biegnący czas przy jednoczesnym braku efektów...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 lutego 2019, 18:22

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 lutego 2019, 18:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To na granicy w sumie macie.. Może coś zadziała ten Twój lekarz! oby! powodzenia Ci życzę! co do upływającego czasu, to niestety płynie, ale na to nie mamy wpływu.. Kiedyś się doczekamy!

  • Karolka9 Autorytet
    Postów: 539 400

    Wysłany: 28 lutego 2019, 18:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja gdy zobaczyłam wyniki męża to też się zalamalam. 2%morfologia, ale androlog wytłumaczył, że należy patrzeć na całą ilość plemników nie tylko na %. Te 2% z całości jego plemników dają dobry wynik. Mój ma zbyt gęsty ejakulat i ie mają jak się ruszać, do tego żylaki, ale 1 stopień, więc nie jest źle.

    Zakupiłam dzisiaj pyłek. Do owulacji pić na czczo łyżeczkę ? Potem już nie ? Od 3 dni też pije rano i wieczorem siemię lniane, ale teraz przy pyłku na czczo nie da rady go pić. Kupiłam też sok z granatu. Mam w domu z Turcji, ale to jest sos z dodatkami niestety.

    3jgxsek2mhrtcu08.png
  • Esta Autorytet
    Postów: 400 109

    Wysłany: 28 lutego 2019, 19:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolka9 wrote:
    Ja gdy zobaczyłam wyniki męża to też się zalamalam. 2%morfologia, ale androlog wytłumaczył, że należy patrzeć na całą ilość plemników nie tylko na %. Te 2% z całości jego plemników dają dobry wynik. Mój ma zbyt gęsty ejakulat i ie mają jak się ruszać, do tego żylaki, ale 1 stopień, więc nie jest źle.

    Zakupiłam dzisiaj pyłek. Do owulacji pić na czczo łyżeczkę ? Potem już nie ? Od 3 dni też pije rano i wieczorem siemię lniane, ale teraz przy pyłku na czczo nie da rady go pić. Kupiłam też sok z granatu. Mam w domu z Turcji, ale to jest sos z dodatkami niestety.
    Karolka a dlaczego pyłek tylko do owulacji pijesz. ?

  • Karolka9 Autorytet
    Postów: 539 400

    Wysłany: 28 lutego 2019, 19:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Esta wrote:
    Karolka a dlaczego pyłek tylko do owulacji pijesz. ?
    Jutro dopiero zaczynam tą przygodę. Może cały czas ?
    Coś mi się musiało pomylić.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 lutego 2019, 19:23

    3jgxsek2mhrtcu08.png
  • Pani Ciasio Autorytet
    Postów: 1102 728

    Wysłany: 28 lutego 2019, 19:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A co daje ten pyłek? Nigdy o nim nie słyszałam.

    U nas dość dobrze, bo co prawda morfologia ok 3%, ale ruch postępowy coś koło 70% i bardzo duża liczba pływaków :)

    Leki: Bromergon, Duphaston, Glucophage, Acard, wit. D, foliany, inozytol, Neoparin
    HSG: ok

    1.10.2020r. Jesteś, córeczko!
    Cudzie trwaj! <3
    Czekamy na Ciebie ;*
  • Esta Autorytet
    Postów: 400 109

    Wysłany: 28 lutego 2019, 19:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Esta wrote:
    Karolka a dlaczego pyłek tylko do owulacji pijesz. ?
    Juz sie wystraszylam coprawda owu powinnam miec na dniach bo dzis 13 dc i wlasnie cos mnie ciagnie z boku ale dzis temp niska 36.5 a w poniedzialek wiz.

  • Selina Autorytet
    Postów: 8941 3428

    Wysłany: 28 lutego 2019, 19:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolka9 wrote:
    Jutro dopiero zaczynam tą przygodę. Może cały czas ?
    Coś mi się musiało pomylić.
    Pyłek cały czas :) do owulacji tylko olej z wiesiołka

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 lutego 2019, 19:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas tylko ginekolog zerknął na wyniki i nie podobał Mu się ruch.. a na androloga nie mam co liczyć, że Mąż pójdzie.. a moim zdaniem trzeba by było temat zgłębić, ale lepiej mówić, że "wszystko wina mojej głowy".. rzygam już słuchaniem tego..

  • AneTkaa87 Autorytet
    Postów: 541 205

    Wysłany: 28 lutego 2019, 20:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pani Ciasio wrote:

    Czy Wasi mężowie jeżdżą z Wami na wizyty do ginów?

    Mój mąż zawsze jeździ ze mną i wchodzimy razem do gabinetu ;)
    Nasienie razem chyba z 3 razy oddawał, nigdy nie było żadnego problemu, bo jak on może mieć problem z oddaniem nasienia gdy ja tyle czasu chodzę po lekarzach i mam tyle badań... Dla mnie byłoby nie zrozumiałe gdyby facet nie chciał zrobić tego badania.. Pewnie to też zależy od dojrzałości faceta.

    A u mnie cykl naturalny i idę w 16dc we wtorek sprawdzić do lekarza co tam się wykluło i czy była owu. Może temu lekarzowi uda się zobaczyć skąd to ostatnie krwawienie w środku cyklu przy braniu letrozolu.

    Selina lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 lutego 2019, 20:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny opowiem wam historie mojej koleżanki.. długo starała się o ciąże, okazało się ze jej mąż miał tragiczne wyniki badań a w związku z tym małe szanse na ciąże. Starali sie mimo wszystko długo aż wkoncu zdecydowali sie na in vitro. Mieli tylko jedna szanse - udało się, maja syna. Lekarze nie dawali im szans na naturalne poczęcie. Nigdy się nie zabezpieczali. Po 5 latach, mając 40stke na karku kiedy to akurat brała psychotropy bo miała silna nerwice okazało się ze zaszła w ciąże. Urodziła drugie dziecko :)
    Jest dla mnie nadzieją :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 lutego 2019, 20:41

    Pani Ciasio lubi tę wiadomość

  • Pani Ciasio Autorytet
    Postów: 1102 728

    Wysłany: 28 lutego 2019, 20:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie sądzę, aby była to niedojrzałość- to po prostu pewne przekonania i wrodzona upartość. Mój mąż na przykład uważa, że robię za dużo badań i za bardzo się w to wszystko wkręcam, bo po pierwsze własną psychiką mogę blokować możliwość zajścia w ciążę, a po drugie jak się nie da to się nie da i nic tego nie zmieni.
    Myślę, że wszystko zależy od charakteru mężczyzny. Są mężczyźni, którzy jak ognia unikają lekarzy wszelakich, są tacy, którzy w końcu kiedyś pójdą ale trzeba swoje wyczekać, są też tacy, którzy chodzą chętnie.

    Ag wiem co czujesz, niestety ale chwilę to potrwa, zanim mąż wybierze się na badania. Wiem, że jest ciężko, ale musisz być cierpliwa i wyczekiwać dobrego momentu, żeby wracać z tematem. Może w końcu zaskoczy.

    Swoją drogą.... wolałabym sto razy iść do ginekologa na fotel niż mieć jedno badanie per rectum :/ :/ :/

    Leki: Bromergon, Duphaston, Glucophage, Acard, wit. D, foliany, inozytol, Neoparin
    HSG: ok

    1.10.2020r. Jesteś, córeczko!
    Cudzie trwaj! <3
    Czekamy na Ciebie ;*
  • Pani Ciasio Autorytet
    Postów: 1102 728

    Wysłany: 28 lutego 2019, 20:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Camillee cuda się zdarzają :) Swoją drogą możesz przypomnieć, co u Ciebie jest przeszkodą? Nie widzę stopki ;)

    Zresztą byłam ostatnio na wykładzie, na którym endokrynolog powiedział, że bardzo wiele jego pacjentek z PCOS na początku nie może zajść w ciążę, po czym po latach sytuacja się odwraca- kiedy u zdrowych kobiet zdolności rozrodcze zaczynają maleć, to właśnie wtedy pacjentki z PCOS najczęściej zachodzą w ciążę :)

    Leki: Bromergon, Duphaston, Glucophage, Acard, wit. D, foliany, inozytol, Neoparin
    HSG: ok

    1.10.2020r. Jesteś, córeczko!
    Cudzie trwaj! <3
    Czekamy na Ciebie ;*
‹‹ 3163 3164 3165 3166 3167 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Smog - czy smog w Polsce może obniżać płodność?

Polska jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów na świecie. To niestety przykry fakt. Jesteśmy świadomi, że smog negatywnie wpływa na nasz organizm - płuca, serce. Ale czy może również upośledzać naszą płodność? Czy może dodatkowo obniżać parametry nasienia? Czy możemy mądrze się przed tym zabezpieczać, czy to już histeria? Zadaliśmy to pytanie ekspertom, przeczytaj co usłyszeliśmy!  

CZYTAJ WIĘCEJ

Insulinooporność - zasady żywieniowe, dieta i objawy.

Czym jest insulinooporność? Insulinooporność a dieta - na czym polega zależność? Jak odżywiać się przy insulinooporności? Które produkty spożywcze warto włączyć do diety, a z których warto zrezygnować? Artykuł napisany przez Zosię i Anię z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ

14 zasad dobrego odżywiania podczas starania - co i jak jeść, aby szybciej zajść w ciążę

Odpowiednia dieta płodności może nie tylko polepszyć twoje zdrowie i dobre samopoczucie, ale również wspomóc twoją płodność oraz zapewnić zdrowy rozwój twojego dziecka jak już zajdziesz w ciążę. Co zatem oznacza „odpowiednia dieta”? Znajdziesz tutaj 14 wskazówek, które pomogą Ci lepiej zaplanować posiłki.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego