Odpowiedz

CLO

Oceń ten wątek:
  • Ewka 111111 Autorytet
    Postów: 394 326

    Wysłany: 27 lutego 2019, 14:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pani Ciasio wrote:
    Pozytywny czy nie? Niby troszkę różni się nasyceniem, ale jak dłużej patrzę to już mi się w oczach mieni :/

    https://naforum.zapodaj.net/54c858126cbf.jpg.html
    Ja bym uznała za pozytywny :-)

    Starania od 2016
    33 l.
    16.07.2019 18 tyg i 6 dni -dziewczynka😊 265 gram❤


    2xcykl z aromkiem +ovitrelle ,owulacje były
    Od 8.12.18 -1x1 clo przez 5 dni + ovitrelle
    04.01(29 d.c. )-beta 38,9,07.01 - beta 274,8 :-),10.01 - beta 64 !!! :( -nie udało się ! :-(
    11.02 - start clo (drugi cykl) 1x2 przez 5 dni - nieudany
    14 marzec -cykl naturalny
    3 .04- beta 8, 5.04-beta 47 ,9.04-beta 364 , 12.04-1364 ,17.04(równy 5tc)-9084 :-)
    24.04- jest serduszko ! ❤
    Badania nasienia ok , prolaktyna podwyższona , Bromergan , symfolik , duphostan ,luteina ,witD, miosytogyn,wiesiołek
  • Pani Ciasio Autorytet
    Postów: 1102 728

    Wysłany: 27 lutego 2019, 15:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziekuje Wam za pomoc :) Powtórzę test jutro, a dzisiaj się poprzytulamy na wszelki wypadek ;)

    Czy ja dobrze rozumuje:
    - biorąc CLO mogę mieć kilka pęcherzyków dominujacych -> zastrzyk z pregnylu ma spowodować pęknięcie ich wszystkich i zwiększenie szansy na ciążę
    - jeśli pęknie mi choć jeden pęcherzyk przed podaniem pregnylu, to ciałko żółte zablokuje pękanie kolejnych, przez co moje szanse na ciążę się zmniejsza, a na dodatek może to spowodować powstanie torbieli?

    Leki: Bromergon, Duphaston, Glucophage, Acard, wit. D, foliany, inozytol, Neoparin
    HSG: ok

    1.10.2020r. Jesteś, córeczko!
    Cudzie trwaj! <3
    Czekamy na Ciebie ;*
  • Ewka 111111 Autorytet
    Postów: 394 326

    Wysłany: 27 lutego 2019, 15:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pani Ciasio wrote:
    Dziekuje Wam za pomoc :) Powtórzę test jutro, a dzisiaj się poprzytulamy na wszelki wypadek ;)

    Czy ja dobrze rozumuje:
    - biorąc CLO mogę mieć kilka pęcherzyków dominujacych -> zastrzyk z pregnylu ma spowodować pęknięcie ich wszystkich i zwiększenie szansy na ciążę
    - jeśli pęknie mi choć jeden pęcherzyk przed podaniem pregnylu, to ciałko żółte zablokuje pękanie kolejnych, przez co moje szanse na ciążę się zmniejsza, a na dodatek może to spowodować powstanie torbieli?
    Tak właśnie jest ,po clo może być więcej pęcherzyków dominujących najlepiej żeby były takiej samej wielkości np dwa albo chociaż podobnej to jest duża szansa że jeden po drugim pęknie po podaniu zastrzyku , w moim przypadku niestety jeden bardziej się wybil miał 20mm a dwa mniejsze były ok 14mm , i okazało się że z jednego była owulacja , jeden został i 3 dni po zastrzyku miał 20mm i teraz pewnie sobie rośnie :-( a z tym trzecim to nie wiem co się stało ,ale gin mówiła że tylko z jednego była owulacja , duphostan może powodować wchłanianie tego co nie pękł i w czasie okresu też się wchłania i [email protected] nie powinno być po nim śladu ...
    Owocnego starania życzę !!! :-)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 lutego 2019, 15:58

    Starania od 2016
    33 l.
    16.07.2019 18 tyg i 6 dni -dziewczynka😊 265 gram❤


    2xcykl z aromkiem +ovitrelle ,owulacje były
    Od 8.12.18 -1x1 clo przez 5 dni + ovitrelle
    04.01(29 d.c. )-beta 38,9,07.01 - beta 274,8 :-),10.01 - beta 64 !!! :( -nie udało się ! :-(
    11.02 - start clo (drugi cykl) 1x2 przez 5 dni - nieudany
    14 marzec -cykl naturalny
    3 .04- beta 8, 5.04-beta 47 ,9.04-beta 364 , 12.04-1364 ,17.04(równy 5tc)-9084 :-)
    24.04- jest serduszko ! ❤
    Badania nasienia ok , prolaktyna podwyższona , Bromergan , symfolik , duphostan ,luteina ,witD, miosytogyn,wiesiołek
  • Pani Ciasio Autorytet
    Postów: 1102 728

    Wysłany: 27 lutego 2019, 17:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki, Ewka :) Szkoda, że to wszystko nie jest tak proste jak powinno.

    Leki: Bromergon, Duphaston, Glucophage, Acard, wit. D, foliany, inozytol, Neoparin
    HSG: ok

    1.10.2020r. Jesteś, córeczko!
    Cudzie trwaj! <3
    Czekamy na Ciebie ;*
  • Anytram Ekspertka
    Postów: 121 105

    Wysłany: 27 lutego 2019, 18:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie niestety pierwszy cykl z clo nie udany:( tzn owulka potwierdzona, byłam na becie 12dpo wynik>2, odstawilam dupka, czekam na @oby przyszła szybko. Na ten miesiąc odstawiam clo bo mojego nie będzie przez 16 dni więc bez sensu brać buuu

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 lutego 2019, 18:41

    147d3f1af2.png[/url]
  • Pastylka Ekspertka
    Postów: 128 72

    Wysłany: 27 lutego 2019, 19:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pani Ciasio, u mnie jakby wyszedł taki test to byłby jeszcze negatywny. Mi wychodziły takie przez jakieś 3 dni i 4 dopiero krecha była nawet ciemniejsza niż testowa. Czytałam, że u niektórych pozytywny może być bledszy, ale i tak powinien być najciemniejszy z serii jeśli robisz parę dni z rzędu. Niestety u mnie to najlepiej było widać już po fakcie, jak się spojrzało na wszystkie wyniki i porównało (zdjęcia robiłam). Mam wrażenie, że tak czy siak trudno stwierdzić na 100% niestety.

    Starania od 01.2018
    CLO od 02.2019
    Letrox 100
    29 lat
  • Pani Ciasio Autorytet
    Postów: 1102 728

    Wysłany: 27 lutego 2019, 19:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anytram przykro mi bardzo :(
    Chociaż z tego co widzę, to chyba światełko w tunelu jest bo owulacja potwierdzona?

    Leki: Bromergon, Duphaston, Glucophage, Acard, wit. D, foliany, inozytol, Neoparin
    HSG: ok

    1.10.2020r. Jesteś, córeczko!
    Cudzie trwaj! <3
    Czekamy na Ciebie ;*
  • Pastylka Ekspertka
    Postów: 128 72

    Wysłany: 27 lutego 2019, 19:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja byłam dzisiaj na monitoringu w 13 dc i w prawym jajniku bardzo ładny duży pęcherzyk i doktor mówiła, że w ciągu 3 dni maks ma pęknąć na jej oko. Teraz tylko jak tak czytam co piszecie, to się zastanawiam, bo doktor nie była pewna czy z lewego jajnika nie było już owu. W końcu stwierdziła, że to pewnie coś widać po poprzednim cyklu jeszcze. To jeśli hipotetycznie owu była już z lewego jajnika to z prawego już nie pęknie? Dobrze ja to rozumiem? :(

    U mnie jeszcze dochodzi sprawa nadżerki. Poprzedni gin mówił, że jest malutka i nie ma co jej tykać, ale przez ostatni rok robiłam cytologię 3 razy i 3 razy mi wychodziła gorsza druga grupa. Nowa gin powiedziała, że jak najbardziej potwierdziły się jej podejrzenia jak wyszła mi znowu druga grupa i że jeśli w tym cyklu nie zajdę to po okresie a przed kolejną owu od razu wymrażamy. Stwierdziła, że jak jest permanentny stan zapalny to ph może nie pozwalać plemnikom na przeżycie. Mam nadzieję, że to jest ten mój problem i że usunięcie go da jakiś efekt.

    Starania od 01.2018
    CLO od 02.2019
    Letrox 100
    29 lat
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 lutego 2019, 19:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pastylka o widzisz! ja też miałam nadżerkę a teraz w sumie nie wiem co z nią.. przypomniałaś mi.. też może przeszkadzać w zajściu?

  • Pani Ciasio Autorytet
    Postów: 1102 728

    Wysłany: 27 lutego 2019, 19:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pastylka ja właśnie mam różnie z tymi testami owulacyjnymi, raz tak raz inaczej. Dlatego niezbyt za nimi przepadam, wolę te elektroniczne z dwoma hormonami, bo tam sprawa jest prosta, tym bardziej, że robi się je z porannego moczu. Tych, które stosuję teraz, nie można stosować z samego rana, bo wynik mógłby wyjść fałszywie pozytywny, ale robienie ich o późniejszej porze jest obarczone za dużym błędem, bo niemalże niemożliwe jest odtworzenie tych samych warunków dzień w dzień :/

    A co do nadżerki to ja też mam, ale lekarz ją zignorował, tzn. nie mówił nic na ten temat w kontekście ciąży. Poza tym kiedyś jeden z wiodących lekarzy w moim mieście próbował wyleczyć ją farmakologicznie, aż w końcu potraktował ją elektrokoagulacją, za grube pieniądze oczywiście, bo wizyty były prywatne, a musiałam przychodzić co tydzień... Koniec końców nadżerka wróciła, a ja usłyszałam, że została źle wypalona i na dodatek zrobiła się blizna :( W każdym razie jeśli to ona jest problemem, to inseminacja powinna załatwić sprawę...

    Co do cytologii to co masz na myśli pisząc "gorsza druga grupa"? Ja mam chyba całe życie drugą grupę, a słyszałam od poprzedniego gina, że praktycznie każda współżyjąca kobieta taką ma, że "grupę pierwszą mają tylko dziewice i zakonnice, chociaż i tak nie zawsze" ;)

    Leki: Bromergon, Duphaston, Glucophage, Acard, wit. D, foliany, inozytol, Neoparin
    HSG: ok

    1.10.2020r. Jesteś, córeczko!
    Cudzie trwaj! <3
    Czekamy na Ciebie ;*
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 lutego 2019, 19:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Pani Ciasio u nas właśnie ta ineminacja może być kluczem do sukcesu, ale jeszcze popróbujemy i zobaczymy jaką wizję ma mój lekarz... a póki co muszę trochę głowę podleczyć po tym hsg.. bo dziś podczas zbliżenia mi się przypomniał w głowie ten ból z hsg.. i takie średnio przyjemne to wszystko było ostatecznie..

  • Pani Ciasio Autorytet
    Postów: 1102 728

    Wysłany: 27 lutego 2019, 19:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie martw się Ag, to wszystko przechodzi dość szybko. Warto pomyśleć o lampce dobrego winka w wannie, niekoniecznie samej ;)
    Ja czasami czuję, że jestem w tym wszystkim sama... i dziś też mam taki dzień :(

    Ag1988 lubi tę wiadomość

    Leki: Bromergon, Duphaston, Glucophage, Acard, wit. D, foliany, inozytol, Neoparin
    HSG: ok

    1.10.2020r. Jesteś, córeczko!
    Cudzie trwaj! <3
    Czekamy na Ciebie ;*
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 lutego 2019, 19:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Pani Ciasio masz nas!!! My jesteśmy z Tobą! U nas Mąż był bardzo oporny żeby zrobić badanie nasienia.. ile ja się natrudziłam, ile było negatywnych emocji itd.. .. Po wynikach okazało się, że nie są dobre.. A mój Mąż i tak dalej swoje,że to wszystko kwestia tego, że ja się tym tak bardzo przejmuje, staram i powinnam odpuścić, to się na pewno uda.. heh.. co się uda, jak bez stymulacji nie ma u mnie owulacji to raz, a dwa Jego wyniki są do poprawy.. Jeżeli o mnie chodzi, to ja bym śmigała na inseminację, ale z moim Mężem to chyba dopóki sam lekarz tego nie powie to On się nie zgodzi.. także My Kobiety jesteśmy dużo silniejsze i bardziej waleczne w tym wszystkim...

    Pani Ciasio, Pastylka lubią tę wiadomość

  • Pastylka Ekspertka
    Postów: 128 72

    Wysłany: 27 lutego 2019, 20:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pani Ciasio może to nie tyle kwestia drugiej grupy, a tego że przy okazji mam cały czas masywny odczyn leukocytarny świadczący o stanie zapalnym i regeneracji w toku. Plus podobno jestem pechowa, bo czasem są większe nadżerki a obejmują mniejszą część szyjki macicy a ja mam nie taką najogromniejszą, ale obejmuje całe wejście, nie ma miejsca wolnego. Moja gin twierdzi, że jeśli nadżerka powoduje stan zapalny, który się ciągnie długo to taka sytuacja sprawia że zmienia się ph w pochwie i śluz staje się gorszy i może to przeszkadzać w zajściu w ciążę, bo plemniki wcześniej obumierają i mają utrudniony transport. Dla mnie to brzmi raczej logicznie, więc przychylam się ku tej teorii, no ale lekarzem nie jestem. ;) I tak jak Ag1988 mówi, nie jesteś sama. My mamy podobnie, podobne nastroje, rozterki. Każdy może mieć gorszy dzień. Jutro będzie nowy, potem nowy cykl i nowe szanse. Ja głęboko wierzę, że uda się nam wszystkim zajść prędzej czy później. ;)

    Ag1988 a propos, mój mąż robił do tej pory tylko test domowy nasienia. Dzisiaj po wizycie mu powiedziałam, że proszę go żeby zrobił w klinice bo domowy nic nie daje i że gin też o to prosiła. To stwierdził, że pod warunkiem że w domu odda próbkę a ja ją zawiozę bo on się wstydzi tą próbkę w klinice podać komuś bo wszyscy będą wiedzieli że musiał się chwilę temu masturbować... Ręce mi opadły. I argumenty, że on się wstydzi, boi że go coś będzie bolało, albo że będzie się musiał lekarzowi spowiadać. I mówią, że kobiety to słaba płeć... :/

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 lutego 2019, 20:33

    Pani Ciasio, Ag1988 lubią tę wiadomość

    Starania od 01.2018
    CLO od 02.2019
    Letrox 100
    29 lat
  • Eska Autorytet
    Postów: 1119 309

    Wysłany: 27 lutego 2019, 20:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pastylka gdyby laboratorium było blisko nas to mój też na pewno tak sprawę załatwił, że zrobi w domu co trzeba a ja bym musiała zawieźć. Ale niestety nie mamy tak dobrze. Zrobił badanie. Wyniki nie tragiczne. Ale trochę leniwe te jego plemniki. Bierze suplementy ale powinien sprawdzić wyniki znów a nie chce. Tak z tymi chłopami już jest. A mi się wydaje że po prostu słabo im zależy. Bo to jedno ich badanie jest niczym z naszym ciągłym lataniem po lekarzach. I oni ni muszą się rozkraczac przed obcymi babami czy chłopami. A my nie mamy wyboru. Niestety nas lekarz nie zbada póki mamy majtki na tyłku.

    Pani Ciasio, Pastylka lubią tę wiadomość

    35l, Starania o rodzeństwo dla synka od 4.2016
    wid D.,Letrox 50, dostinex, glucophage, selen

    Problemy z prolaktyna, TSH ciut za wysokie, insulinoodporność
  • Zozo Autorytet
    Postów: 4471 2599

    Wysłany: 27 lutego 2019, 21:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak nie na temat ale Ag piszesz o swoim mężu i mi się przypomniało jak balas się że straci pracę. Sprawa się wyjaśniła już? :)

    👧 Córka 26. 08.2011
    Starania od 09.2017
    1 cykl na clo grudzień 2018
    01.19 cb
    12.05.19 [*] 8tc
    2.12.19 blada kreska na teście🙏🏻
    👶🏻 Synek 02. 08.2020
  • Anytram Ekspertka
    Postów: 121 105

    Wysłany: 27 lutego 2019, 21:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pani Ciasio wrote:
    Anytram przykro mi bardzo :(
    Chociaż z tego co widzę, to chyba światełko w tunelu jest bo owulacja potwierdzona?
    Jest światełko, owulacja to już sukces. Reszta myślę, że przyjdzie z czasem. Ale za bardzo się nastawilam i rozczarowanie tym bardziej boli.

    147d3f1af2.png[/url]
  • Pani Ciasio Autorytet
    Postów: 1102 728

    Wysłany: 27 lutego 2019, 21:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki za wsparcie :* To taki dzień dzisiaj. Ja się dwoję i troję, a ze strony mojego męża mierne zainteresowanie. Strasznie mnie to boli, bo niby staramy się o dziecko razem z taką samą chęcią i determinacją, a jak on czasem coś powie, to ręce opadają. Tak jakbym nagle tylko ja chciała mieć to dziecko. Strasznie mi jest przykro :(

    Pastylko tak, wierzę że jeśli jest stan zapalny, to może zmienić się pH, ale być może w śluzie pojawiają się też przeciwciała, które nie służą plemnikom. Ja w każdym razie zamówiłam ten popularny żel, Conceive Plus chyba, zobaczymy czy to coś pomoże. Zapytam też mojego lekarza o tą nadżerkę.

    A co do badania pływaków, to niektóre laby oferują możliwość oddania próbki w domu, tylko trzeba ją szybko dowieźć. Zawsze to jakieś rozwiązanie. U nas też był problem z pierwszym badaniem, czekałam i czekałam. Na szczęście za drugim razem już jakoś to poszło, ale generalnie u nas z każdym możliwym lekarzem i badaniem jest wielki problem.

    Czy Wasi mężowie jeżdżą z Wami na wizyty do ginów?

    Leki: Bromergon, Duphaston, Glucophage, Acard, wit. D, foliany, inozytol, Neoparin
    HSG: ok

    1.10.2020r. Jesteś, córeczko!
    Cudzie trwaj! <3
    Czekamy na Ciebie ;*
  • Pani Ciasio Autorytet
    Postów: 1102 728

    Wysłany: 27 lutego 2019, 21:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anytram wrote:
    Jest światełko, owulacja to już sukces. Reszta myślę, że przyjdzie z czasem. Ale za bardzo się nastawilam i rozczarowanie tym bardziej boli.

    Bo chyba najbardziej w tym wszystkim bolą stracone nadzieje :(
    Ale tak jak napisała Pastylka, będzie nowy dzień, nowy cykl, nowe perspektywy. A owulacja to naprawdę sukces! Moja znajoma walczy już jakiś czas, a owulka dalej nie chce się pojawić, także naprawdę jest się z czego cieszyć :)

    Leki: Bromergon, Duphaston, Glucophage, Acard, wit. D, foliany, inozytol, Neoparin
    HSG: ok

    1.10.2020r. Jesteś, córeczko!
    Cudzie trwaj! <3
    Czekamy na Ciebie ;*
  • Pastylka Ekspertka
    Postów: 128 72

    Wysłany: 27 lutego 2019, 22:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Eska no my też jakoś blisko do żadnej z klinik nie mamy, będę pewnie jechać na czas, bo jest max pół godziny na oddanie próbki od momentu pobrania. Także cyrk no.

    Anytram nie martw się, to dopiero pierwszy cykl z CLO z tego co widzę. Ja przy pierwszym szczerze to się nie nastawiam, tylko traktuję go jako testowy. Ale wiem, że można sobie tłumaczyć, a czasami człowiek i tak musi odcierpieć swoje i się pogodzić z tym że kolejny cykl minął. Trudne to.

    Pani Ciasio to muszę się tym żelem zainteresować. Wiesz, nadżerka nadżerce nierówna. Może twoja nie przeszkadzać w zapłodnieniu, ale mówią że kto pyta nie błądzi. ;) Mój ze mną nigdy nie był u gina czy nawet pod gabinetem :P Ogólnie on chce mieć dziecko i się interesuje i pyta mnie czy ja z lekarzem robię postępy, kiedy mam dni płodne itp. no jest ogólnie na bieżąco i nie unika tematu, bardzo często o tym rozmawiamy. Ale jak przychodzi moment, że on powinien coś zrobić to już jest problem. Czasami jak jest zmęczony itp. to o współżycie w dniach płodnych, żeby celować też czasem muszę praktycznie prosić. :/ Tak jakbym ja nie miała prawa ponarzekać, ale jego po głowie głaskać i uspokajać to muszę.

    Starania od 01.2018
    CLO od 02.2019
    Letrox 100
    29 lat
‹‹ 3161 3162 3163 3164 3165 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Jak zajść w ciążę? 4 składniki na poprawę płodności, które znajdziesz w koktajlach.

Jak zajść w ciążę? Jak w naturalny, łatwy, a przy tym smaczny sposób możesz poprawić swoją płodność? Wystarczy, że każdego dnia będziesz przygotowywać super-odżywczy koktajl płodności. Jakie dobroczynne składniki możesz znaleźć w naszych przepisach? Jaką rolę odgrywają one w kontekście płodności? Oto 4 najważniejsze składniki na poprawę płodności, które znajdziesz w smoothies! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Endometrioza – zagadkowa choroba powodująca niepłodność

Jeżeli dokuczają Ci silne bóle brzucha przed oraz w trakcie miesiączki, odczuwasz ból przy współżyciu, nie możesz zajść w ciążę - objawy te mogą wskazywać na endometriozę, tajemniczą chorobę, która może powodować niepłodność. Ale nie mając powyższych objawów, mając regularne, niebolesne miesiączki może okazać się, że ta sama choroba powoduje u ciebie problemy z płodnością. Dlaczego?

CZYTAJ WIĘCEJ

Metody leczenia endometriozy - techniki leczenia, skuteczność, koszty

Endometrioza jest w dalszym ciągu bardzo tajemniczą chorobą. Nic dziwnego, że zarówno diagnostyka, jak i leczenie nie należą do łatwych. Jakie metody stosuje się w zależności od postaci endometriozy? Na czym polegają? Czy są one skuteczne? Jakie czynniki zwiększają szanse na powodzenie leczenia operacyjnego? Czy leczenie endometriozy jest drogie? 

CZYTAJ WIĘCEJ