Odpowiedz

CLO

Oceń ten wątek:
  • MilusińskaMilena Autorytet
    Postów: 1623 850

    Wysłany: 24 sierpnia 2019, 11:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pani Ciasio może tak być ze po zabiegu..

    Ja zwykle mam obfite miesiączki ale wczorajszy dzień to już przegięcie.. Dziś już jest nieco lepiej, przynajmniej brzuch nie boli. Nawet po c.b. tak mnie nie bolał jak teraz po clo.

    W ogóle dziewczyny jeśli któraś ma problemy psychologiczne przez starania, brakuje wiary, ciężko funkcjonować to polecam Wam książkę "Chcę mieć dziecko. Zajdź w ciążę szybciej" Moniki Szadkowskiej. Niedawno zaczęłam ją czytać ale działa. Pomaga inaczej myśleć o staraniach, radzić sobie ze stresem, zrozumieć wiele kwestii i pogodzić się z tym na co nie mamy wpływu. Myślę że w dużej mierze moje dobre samopoczucie to zasługa tej książki.
    A napisała ją kobieta która sama borykała się z niepłodnością, walczyła 6 lat o dziecko. Teraz pracuje z parami z tym samym problemem. To taki coaching.

    Pani Ciasio, MojeMarzenie lubią tę wiadomość

    Starania od 06.2018

    "Nie rezygnuj z marzeń. To, że coś nie dzieje się teraz nie znaczy, że nigdy nie nastąpi."
  • Pani Ciasio Autorytet
    Postów: 1102 728

    Wysłany: 24 sierpnia 2019, 11:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MilusińskaMilena wrote:
    Pani Ciasio może tak być ze po zabiegu..

    Ja zwykle mam obfite miesiączki ale wczorajszy dzień to już przegięcie.. Dziś już jest nieco lepiej, przynajmniej brzuch nie boli. Nawet po c.b. tak mnie nie bolał jak teraz po clo.

    W ogóle dziewczyny jeśli któraś ma problemy psychologiczne przez starania, brakuje wiary, ciężko funkcjonować to polecam Wam książkę "Chcę mieć dziecko. Zajdź w ciążę szybciej" Moniki Szadkowskiej. Niedawno zaczęłam ją czytać ale działa. Pomaga inaczej myśleć o staraniach, radzić sobie ze stresem, zrozumieć wiele kwestii i pogodzić się z tym na co nie mamy wpływu. Myślę że w dużej mierze moje dobre samopoczucie to zasługa tej książki.
    A napisała ją kobieta która sama borykała się z niepłodnością, walczyła 6 lat o dziecko. Teraz pracuje z parami z tym samym problemem. To taki coaching.

    Dzięki, na pewno rzucę okiem :)

    Leki: Bromergon, Duphaston, Glucophage, Acard, wit. D, foliany, inozytol, Neoparin
    HSG: ok

    17.01.2020r. II
    4.02 Jest serduszko! <3 <3 <3
    Cudzie trwaj! <3
    Czekamy na Ciebie :*



    w4sq3e3klu5z76iy.png
  • NowaJaaa Autorytet
    Postów: 1357 940

    Wysłany: 24 sierpnia 2019, 14:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evli jesteście obie dzielne! Najpierw długie starania, potem ciąża jedna wielka walka i teraz jak Mała jest juz na świecie. Jeszcze triche i będziecie w domu i w koncu odetchniecie.

    Evli lubi tę wiadomość

    Starania od 01.2018r.
    Od 03.2020 AP - MP 🥰
    Pcos,cykle bezowulacyjne, kir Bx.
    Stymulacje: clo+pregnyl (2 nieudane), lametta+pregnyl (2 nieudane).
    Laparo+histero+drożność - korekta kształtu macicy.
    Maz ok
    Dalszy plan: immunologia + gonadotropiny
  • Nobis Autorytet
    Postów: 1094 438

    Wysłany: 24 sierpnia 2019, 16:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MilusińskaMilena wrote:
    Nobis też od dziś zaczęłam clo 🙂 ciekawe w którym dc teraz będzie owu, bo w poprzednim była w 20dc. Mam nadzieję że będzie szybciej..

    No też się zastanawiam ile bedzie cykl trwał bo do tej pory zaczynałam clo w 3 dc a teraz w 5 dniu ale może rozjaśnia się wszystko w piątej na wizycie. Na clo mam cykle 28 dni a nie ponad 40

    Starania od 2018r.
    MTHFR A1298C homo, PAI-1 (4G/5G) hetero
    I IUI - 30.10.2019... 14 dp iui test +
    Syn urodzony 21.07.2020 r., 3440 g i 57 cm.
  • Ona-na-na Przyjaciółka
    Postów: 120 147

    Wysłany: 24 sierpnia 2019, 18:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej dziewczyny,

    zaczynam nowy etap na drodze do wymarzonego szczęścia.

    Przez ostatnie 4 miesiące podejmowaliśmy działania po ostatniej stracie [*],dodam tylko że było to poronienie zatrzymane. Miałam zabieg: leki + łyżeczkowanie.

    Cztery ostatnie cykle były monitorowane. Tak jak wcześniej wszystko było ok, tak teraz cykle po poronieniu wydłużyły się do 34/36 dni, w ścianie macicy pojawiły się mięśniaki (wcześniej ani śladu) a owulacji brak.

    Lekarz prowadzący zadecydował że od przyszłego cyklu zaczynamy z Clo.
    Jestem ciekawa czy to przyniesie jakiś efekt.

    Jak się czujecie będąc na Clo? Czy macie jakieś nieprzyjemności z tym związane? Nie wiem czego się spodziewać.

    Start: wrzesień 2017:
    -Listopad 2018: laparo, wszystko ok;
    -Dwie kreski po pierwszym cyklu z luteiną;
    -04-02-2019 synek [*] (11tc)

    Nowy rozdział:
    -mięśniaki po łyżeczkowaniu
    -cykle 30 dni (bez starań)/43 dni (podczas starań)
    -mutacja mthfr c677t heterozygota
    -mutacja 675 (4g/5g) w genie pai-1 (serpine1)
    -kariotypy OK

    -październik 2019: drugi cykl z Clo+Ovitrelle --> CB
    -grudzień 2019: czwarty cykl z Co+Ovitrille--> CB

    Maj 2020: (nowe starania)
    -Pierwszy cykl z Clearblue Monitor Płodności-->CB

    Leczenie pod skrzydłami nowego lekarza (konkretny gość!)
  • MilusińskaMilena Autorytet
    Postów: 1623 850

    Wysłany: 24 sierpnia 2019, 18:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nobis u mnie w sumie nie wiem czy clo jakoś wpłynęło na długość cyklu. Zwykle miałam owulki ok 25dc, w przedostatnim cyklu miałam hsg a owulka była w 19dc, natomiast w pierwszym cyklu z clo była w 20dc więc nie wiem czy to zasługa leku czy organizm sam się przestawił..

    Ja poprzednio brałam clo od 4dc przez 5 dni, teraz natomiast gin kazał od 2dc wystartować i mam nadzieję że to przyniesie zamierzony efekt. Już nie tyle chodzi o dwie kreski, ale owulka w 14dc byłaby moim sukcesem.

    Ona-na-na ja na pierwszym cyklu z clo nie miałam jakichś większych skutków ubocznych. Może jakby trochę bardziej się pociłam.. Za to miesiączka jest bardziej bolesna i obfita.

    Starania od 06.2018

    "Nie rezygnuj z marzeń. To, że coś nie dzieje się teraz nie znaczy, że nigdy nie nastąpi."
  • Pani Ciasio Autorytet
    Postów: 1102 728

    Wysłany: 24 sierpnia 2019, 19:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ona-na-na wrote:
    hej dziewczyny,

    zaczynam nowy etap na drodze do wymarzonego szczęścia.

    Przez ostatnie 4 miesiące podejmowaliśmy działania po ostatniej stracie [*],dodam tylko że było to poronienie zatrzymane. Miałam zabieg: leki + łyżeczkowanie.

    Cztery ostatnie cykle były monitorowane. Tak jak wcześniej wszystko było ok, tak teraz cykle po poronieniu wydłużyły się do 34/36 dni, w ścianie macicy pojawiły się mięśniaki (wcześniej ani śladu) a owulacji brak.

    Lekarz prowadzący zadecydował że od przyszłego cyklu zaczynamy z Clo.
    Jestem ciekawa czy to przyniesie jakiś efekt.

    Jak się czujecie będąc na Clo? Czy macie jakieś nieprzyjemności z tym związane? Nie wiem czego się spodziewać.


    Bardzo mi przykro z powodu Twojej straty :(
    Ja na clo ciągle czułam jajniki, miałam wrażenie, że jak energiczniej usiądę to mi popękają ;) W sumie do owulacji to tylko to. Po owulacji to nie napiszę, bo okazało się, że była ciąża biochemiczna, więc nie wiem czy objawy miałam od niej czy od clo. Powodzenia :) Ja też jutro zaczynam stymulację po dłuższej przerwie :)


    MilusińskaMilena, kupiłam książę i czytam, mam nadzieję, że pomoże mi się ogarnąć :) Masz ją może w wersji drukowanej? Bo ja znalazłam tylko e-booki :/

    Leki: Bromergon, Duphaston, Glucophage, Acard, wit. D, foliany, inozytol, Neoparin
    HSG: ok

    17.01.2020r. II
    4.02 Jest serduszko! <3 <3 <3
    Cudzie trwaj! <3
    Czekamy na Ciebie :*



    w4sq3e3klu5z76iy.png
  • MilusińskaMilena Autorytet
    Postów: 1623 850

    Wysłany: 24 sierpnia 2019, 20:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja dostałam od koleżanki w formie papierowej a internet jak przekonałam to też widziałam tylko audiobooki albo e-booki. Ale książka fajna. Mam nadzieję że Ci pomoże 😘

    Pani Ciasio lubi tę wiadomość

    Starania od 06.2018

    "Nie rezygnuj z marzeń. To, że coś nie dzieje się teraz nie znaczy, że nigdy nie nastąpi."
  • Nobis Autorytet
    Postów: 1094 438

    Wysłany: 24 sierpnia 2019, 21:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MilusińskaMilena wrote:
    Nobis u mnie w sumie nie wiem czy clo jakoś wpłynęło na długość cyklu. Zwykle miałam owulki ok 25dc, w przedostatnim cyklu miałam hsg a owulka była w 19dc, natomiast w pierwszym cyklu z clo była w 20dc więc nie wiem czy to zasługa leku czy organizm sam się przestawił..

    Ja poprzednio brałam clo od 4dc przez 5 dni, teraz natomiast gin kazał od 2dc wystartować i mam nadzieję że to przyniesie zamierzony efekt. Już nie tyle chodzi o dwie kreski, ale owulka w 14dc byłaby moim sukcesem.

    Ona-na-na ja na pierwszym cyklu z clo nie miałam jakichś większych skutków ubocznych. Może jakby trochę bardziej się pociłam.. Za to miesiączka jest bardziej bolesna i obfita.
    Ja też biorę zastrzyk więc te cykle są krótsze ale bez clo i zastrzyku ostatni trwał 43 dni więc znaczna różnica.

    Ona-na-na ja całkiem dobrze znoszę clo ale jak zaczynam te tabletki brać to ćmi mnie głowa do przeżycia ale nieprzyjemne. Jajniki też czuję do owylacji potem jest cisza. Początek @ jest bolesny ale jak już się zacznie jest lepiej w ostatnim cyklu brałam acard i chyba z tego powodu był trochę inny.

    Starania od 2018r.
    MTHFR A1298C homo, PAI-1 (4G/5G) hetero
    I IUI - 30.10.2019... 14 dp iui test +
    Syn urodzony 21.07.2020 r., 3440 g i 57 cm.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 sierpnia 2019, 10:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nobis wrote:
    Zawsze jest nadzieja jeśli jest owulacja. Może nie będzie to łatwe ale trzeba próbować. Poradź się jeszcze lekarza dla pewności.

    Od dzisiaj biorę clo że względu na torbiel krwotoczna aż jestem ciekawa jak będzie w tym cyklu.
    Chciałabym ją mieć próbuje z tym walczyć lecz wynik mnie porzucił na kolana.. Ale będę się starać myśleć pozytywnie

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 sierpnia 2019, 10:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MilusińskaMilena wrote:
    Pani Ciasio może tak być ze po zabiegu..

    Ja zwykle mam obfite miesiączki ale wczorajszy dzień to już przegięcie.. Dziś już jest nieco lepiej, przynajmniej brzuch nie boli. Nawet po c.b. tak mnie nie bolał jak teraz po clo.

    W ogóle dziewczyny jeśli któraś ma problemy psychologiczne przez starania, brakuje wiary, ciężko funkcjonować to polecam Wam książkę "Chcę mieć dziecko. Zajdź w ciążę szybciej" Moniki Szadkowskiej. Niedawno zaczęłam ją czytać ale działa. Pomaga inaczej myśleć o staraniach, radzić sobie ze stresem, zrozumieć wiele kwestii i pogodzić się z tym na co nie mamy wpływu. Myślę że w dużej mierze moje dobre samopoczucie to zasługa tej książki.
    A napisała ją kobieta która sama borykała się z niepłodnością, walczyła 6 lat o dziecko. Teraz pracuje z parami z tym samym problemem. To taki coaching.
    O super poszukam jej

  • Ona-na-na Przyjaciółka
    Postów: 120 147

    Wysłany: 25 sierpnia 2019, 11:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hmm... ta książka o której mówicie to nie jest głupi pomysł.

    Co do obfitości i bolesności menstruacji po Clo- jest to dla mnie pewna obawa. Przez mięśniaki mam już dość bolesne i obfite miesiączki, myślałam że już bardziej się nie da. Zobaczymy co przyniesie czas :/

    Start: wrzesień 2017:
    -Listopad 2018: laparo, wszystko ok;
    -Dwie kreski po pierwszym cyklu z luteiną;
    -04-02-2019 synek [*] (11tc)

    Nowy rozdział:
    -mięśniaki po łyżeczkowaniu
    -cykle 30 dni (bez starań)/43 dni (podczas starań)
    -mutacja mthfr c677t heterozygota
    -mutacja 675 (4g/5g) w genie pai-1 (serpine1)
    -kariotypy OK

    -październik 2019: drugi cykl z Clo+Ovitrelle --> CB
    -grudzień 2019: czwarty cykl z Co+Ovitrille--> CB

    Maj 2020: (nowe starania)
    -Pierwszy cykl z Clearblue Monitor Płodności-->CB

    Leczenie pod skrzydłami nowego lekarza (konkretny gość!)
  • ajdas Znajoma
    Postów: 27 6

    Wysłany: 25 sierpnia 2019, 14:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ona-na-na wrote:
    Hmm... ta książka o której mówicie to nie jest głupi pomysł.

    Co do obfitości i bolesności menstruacji po Clo- jest to dla mnie pewna obawa. Przez mięśniaki mam już dość bolesne i obfite miesiączki, myślałam że już bardziej się nie da. Zobaczymy co przyniesie czas :/

    U mnie za to początek (1-2 dzień) jest faktycznie dosc intensywny, ale od 3 dnia, jak tylko zaczynam brać Clo to praktycznie od ręki się zatrzymuje. Tylko mam plamienia ok 2 dni. Więc pewnie zależy od organizmu

  • MilusińskaMilena Autorytet
    Postów: 1623 850

    Wysłany: 25 sierpnia 2019, 18:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też myślałam że dziś - 4dc - już będzie tak lajtowo. Faktycznie tak było, aż do teraz.. Znów czuję jak mnie dość intensywnie zalewa a dziś wezmę 3 tabletkę.. Chciałabym żeby mój okres w tym cyklu trwał krócej niż 7dni 😑

    A książkę serio polecam. Są tam fajne ćwiczenia np jak sobie radzić ze stresem, jak się odprężyć. Warto poświęcić więcej czasu na czytanie tej książki, przeanalizować, przećwiczyć każdy temat. Ta książka nie pomoże nam zajść w ciążę ale pomoże na pewno jakoś przetrwać ten trudny okres..

    Pani Ciasio lubi tę wiadomość

    Starania od 06.2018

    "Nie rezygnuj z marzeń. To, że coś nie dzieje się teraz nie znaczy, że nigdy nie nastąpi."
  • Pani Ciasio Autorytet
    Postów: 1102 728

    Wysłany: 25 sierpnia 2019, 22:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MilusińskaMilena wrote:
    Ja też myślałam że dziś - 4dc - już będzie tak lajtowo. Faktycznie tak było, aż do teraz.. Znów czuję jak mnie dość intensywnie zalewa a dziś wezmę 3 tabletkę.. Chciałabym żeby mój okres w tym cyklu trwał krócej niż 7dni 😑

    A książkę serio polecam. Są tam fajne ćwiczenia np jak sobie radzić ze stresem, jak się odprężyć. Warto poświęcić więcej czasu na czytanie tej książki, przeanalizować, przećwiczyć każdy temat. Ta książka nie pomoże nam zajść w ciążę ale pomoże na pewno jakoś przetrwać ten trudny okres..

    Ja mam dzisiaj 3dc, więc idziemy dość podobnie :) Kiedy- mniej więcej- wypada Ci owulacja i ile trwa Twoja fl? :) U mnie owulacja naturalnie występuje koło 12dc, ale przy stymulacji często przeciągała się do 14dc, natomiast moja faza lutealna ma zawsze 16 dni :)

    Leki: Bromergon, Duphaston, Glucophage, Acard, wit. D, foliany, inozytol, Neoparin
    HSG: ok

    17.01.2020r. II
    4.02 Jest serduszko! <3 <3 <3
    Cudzie trwaj! <3
    Czekamy na Ciebie :*



    w4sq3e3klu5z76iy.png
  • MilusińskaMilena Autorytet
    Postów: 1623 850

    Wysłany: 26 sierpnia 2019, 03:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pani Ciasio, u mnie w poprzednim cyklu na clo owulka była dopiero w 20dc a fl trwa u mnie 14dni ale z racji tego że dupka biorę aż do samej @ to mi się wydłuża

    Starania od 06.2018

    "Nie rezygnuj z marzeń. To, że coś nie dzieje się teraz nie znaczy, że nigdy nie nastąpi."
  • Pani Ciasio Autorytet
    Postów: 1102 728

    Wysłany: 26 sierpnia 2019, 11:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MilusińskaMilena wrote:
    Pani Ciasio, u mnie w poprzednim cyklu na clo owulka była dopiero w 20dc a fl trwa u mnie 14dni ale z racji tego że dupka biorę aż do samej @ to mi się wydłuża

    Tak czy inaczej jedziemy na jednym wózku :) Robisz testy czy czekasz na @?

    Leki: Bromergon, Duphaston, Glucophage, Acard, wit. D, foliany, inozytol, Neoparin
    HSG: ok

    17.01.2020r. II
    4.02 Jest serduszko! <3 <3 <3
    Cudzie trwaj! <3
    Czekamy na Ciebie :*



    w4sq3e3klu5z76iy.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 sierpnia 2019, 15:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie :) ja po wizycie dał mi szansę praktycznie zerowe i namawiał tylko na inv i kd czego nie chce. Mam nadzieję że rozumiecie chociaż Wy mnie.
    Widział jeden pecherzyki na usg dał mi Lametta i od następnego cyklu od 2-6 mam go brać po 4tabletki dziennie jakie macie doświadczenie z tym lekiem bo trochę się obawiam.. Nie wiem czy ma to wogole sens przy moim amh 0.08

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 sierpnia 2019, 16:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evli wrote:
    NowaaJaaa zostałam wyczajona :D
    U nas w sumie ok. Co prawda to już 95 dzień w szpitalu ale pomału zbliżamy się do wyjścia :)
    Dwa dni temu Mała ważyła już 2610g, już fajny kurczaczek :) Jeszcze musi nauczyć się sama jeść, walczymy z butelką ;) Juz się nie mogę doczekać :)

    Evil jak ja się ciesze! Mówiłam, że wszystko będzie dobrze?! Trzymam kciuki za szybki powrót do domu :)

  • Pietruszciulka Nowa
    Postów: 2 1

    Wysłany: 26 sierpnia 2019, 16:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Musiałam zmienić konto, żeby mój narzeczony się nie dowiedział :D Tamto odkrył :). Pietruszcia

    Pani Ciasio lubi tę wiadomość

‹‹ 3281 3282 3283 3284 3285 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zespół Policystycznych Jajników – objawy PCOS, leczenie podczas starania o dziecko

Zespół Policystycznych Jajników również znane jako PCOS lub Policystyczne Jajniki, to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Jakie są objawy PCOS? Jak wygląda proces diagnozy i leczenia? I najważniejsze jak PCOS wpływa na płodność i starania o dziecko. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ

Naprotechnologia - naturalna metoda podczas starania o dziecko i nie tylko.

Naprotechnologia (Natural Procreatice Technology, w skrócie: NPT lub NaPro) to metoda naturalnego wsparcia prokreacji. Ma wiele zwolenników, jak i całkiem sporo przeciwników, zanim wypowiesz swoją opinię, przeczytaj informacje jakie dla Ciebie zebraliśmy. Przeczytaj, na czym dokładnie polega naprotechnologia, czy jest przeznaczona tylko dla kobiet, czy również wspiera mężczyzn, w jakich przypadkach okazuje się najskuteczniejsza, a w jakich raczej się nie sprawdzi. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego