Nie przegap okazji!

Aktywuj abonament Premium w OvuFriend od dziś do 30 listopada a otrzymasz od nas prezent:

Skorzystaj z okazji i wypróbuj nasze nowości - jesteśmy przekonani, że Ci się spodoba! W każdym momencie możesz zrezygnować.

Jesteśmy dla Ciebie i szybko odpowiadamy na każde Twoje pytanie: [email protected]!

Promocja trwa do 30 listopada 2020 roku.

Aktywuj abonament Zamknij
Odpowiedz

endometrioza

Oceń ten wątek:
  • godaweri Autorytet
    Postów: 547 178

    Wysłany: 17 czerwca 2014, 22:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny też mam stwierdzoną torbiel endometrialna na lewym jajniku 3x3 cm. Staramy się o dziecko 8 miesięcy. 2 lipca jadę na ostatnią wizytę i lekarz ostatecznie stwierdzi, czy mam mieć laparoskopię. Objawów nie miałam żadnych, jedynie bóle krzyża w trakcie okresu. Lekarz sugeruje laparoskopię, żeby sprawdzić co z jajowodami i całą resztą. Boję się trochę. Laparoskopia, to zawsze jakaś ingerencja, czy po niej także nie zostają tam w środku jakieś mikro zrosty? Boję się, że mi usuną cały jajnik.....Napiszcie proszę, jak u Was to wyglądało po laparoskopii?

  • sylwiunia Autorytet
    Postów: 893 315

    Wysłany: 17 czerwca 2014, 22:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jest mozliwosc zastosowania zelu antyzrostowego, jes dosc drogi nie jest refundowany, i go musi zaaplikowac lekarz podczas laparoskopi

    "Nadzieja za­wiera w so­bie światło moc­niej­sze od ciem­ności, ja­kie pa­nują w naszych sercach".Jan Paweł II

    6es3onyx9001zu66.png
  • Wika! Autorytet
    Postów: 284 123

    Wysłany: 18 czerwca 2014, 07:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja po laparo nie miałam i nie mam żadnych zrostów na szczęście, budzi mi się organizm bo występuję jakby owulacja ale zanika...niestety okresu od 4 miesiecu po zoladexie dalej brak

    endometrioza- moj maly koszmar...:(
    2 ivf - :(
  • Anatolka Autorytet
    Postów: 8010 6903

    Wysłany: 18 czerwca 2014, 12:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja też mam endometriozę, potwierdzone w lutym laparoskopią. Cystę na lewym jajniku miałam 3x4cm. Jajnik nie pracował. Pęcherzyki były tylko z prawego, kilkanaście razy z rzędu. Zdecydowałam się na usunięcie, bo staramy się o dziecko i wiadomo lepiej, gdy oba jajniki działają jak trzeba. Torbiel usunięta. Jajnik zachowany. Lekarz mówi, że nawet więcej niż się spodziewał. Efekt: jajnik nie zaczął z nami współpracować. Zdecydowaliśmy się na inseminację. W kolejny pt dowiem się co i jak. Sam zabieg miałam w znieczuleniu ogólnym. Spałam sobie i nic nie pamiętam. Przed pamiętam cewnik, ale bez dramatu, głupiego jasia (strasznie płakałam jak mi go dali;) i samą salę operacyjną. Później liczenie i maseczkę na twarz - dziwne uczucie. Po pamiętam salę pooperacyjną i dren. Wyciąganie drenu na drugi dzień też pamiętam i to bardzo dobrze... Przed operacją na czczo, po operacji wieczorem tylko woda. Dopiero na drugi dzień lekki posiłek. Więcej strachu niż potrzeba. Do przeżycia :)

    1usa3e5e6fqireg4.png

    3ca106616b.png
  • godaweri Autorytet
    Postów: 547 178

    Wysłany: 18 czerwca 2014, 17:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anatolka wrote:
    ja też mam endometriozę, potwierdzone w lutym laparoskopią. Cystę na lewym jajniku miałam 3x4cm. Jajnik nie pracował. Pęcherzyki były tylko z prawego, kilkanaście razy z rzędu. Zdecydowałam się na usunięcie, bo staramy się o dziecko i wiadomo lepiej, gdy oba jajniki działają jak trzeba. Torbiel usunięta. Jajnik zachowany. Lekarz mówi, że nawet więcej niż się spodziewał. Efekt: jajnik nie zaczął z nami współpracować. Zdecydowaliśmy się na inseminację. W kolejny pt dowiem się co i jak. Sam zabieg miałam w znieczuleniu ogólnym. Spałam sobie i nic nie pamiętam. Przed pamiętam cewnik, ale bez dramatu, głupiego jasia (strasznie płakałam jak mi go dali;) i samą salę operacyjną. Później liczenie i maseczkę na twarz - dziwne uczucie. Po pamiętam salę pooperacyjną i dren. Wyciąganie drenu na drugi dzień też pamiętam i to bardzo dobrze... Przed operacją na czczo, po operacji wieczorem tylko woda. Dopiero na drugi dzień lekki posiłek. Więcej strachu niż potrzeba. Do przeżycia :)
    Witaj, mój jajnik owuluje tylko ja mam dziwnie...2cykle z prawego, a teraz 2 cykle z lewego (tego z endometrioza). Tylko, ze przy drugim cyklu z tego samego jajnika zawsze niski progesteron kolo 14,6, tak jakby jajnik był "zmęczony" drugim cyklem pod rząd. Ja mam robić w Gorzowie u dr G. Kurcze nie wiem, czy tu mozna pisać nazwisko...Nie wiadomo jak wygląda reszta tzn. Jajowody i macica. Jadę do niego 2 lipca na wizytę, dowiem sie, kiedy termin. Dzieki za odpowiedzi. Napisz mi Anatolka ile sie juz staracie po laparoskopii? Bralas jakies leki po zabiegu? Maz nie ma problemów z plemnkami? Bo u nas slaba morfologia :-/

  • Anatolka Autorytet
    Postów: 8010 6903

    Wysłany: 18 czerwca 2014, 19:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Laparoskopia na początku lutego. Marzec odpuściłam, musiałam odpocząć. Od tego czasu 3 cykle na CLO + 2x Pregnyl, żeby pęcherzyk pękł. Po 2 cyklach cysta się odnowiła. Na razie trochę mniejsza. Raczej usuwać nie będę znów, bo poprzednio efektu to nie dało. Leków jakiś specjalnych po zabiegu nie miałam. Miałam za to 2 tygodnie L4 ;) Mój mąż to okaz zdrowia. Spermiogram podobno książkowy. Czekam do kolejnego pt na wizytę w klinice. Mam nadzieję, że szybko będę znała jakieś konkrety dot. inseminacji.

    1usa3e5e6fqireg4.png

    3ca106616b.png
  • olka30 Autorytet
    Postów: 4690 3527

    Wysłany: 18 czerwca 2014, 19:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja przez rok monitoringu miałam owulację tylko z lewego jajnika, na którym w końcu urosła piękna torbiel endometrialna. Po laparoskopii, usunięciu endometriozy i nakłówaniu jajników od razu ruszył prawy do roboty :) Dziś byłam na usg i jest pęcherzyk 23,5 mm :) Bez stymulacji.. A też się bałam, że mi jajnik usunął, albo coś za dużo powycinają i będzie gorzej a nie lepiej. Gdyby nie paskudna blizna pod pępkiem to na prawdę byłoby wszystko ok.. Co do zrostów no cóż, trzeba mieć nadzieję, że się nie porobią, a jeśli to że nie będą przeszkadzały.. Na razie jestem dobrej myśli.

    Jk6fp1.pngRjgsp1.png OSm4p1.png
  • Anatolka Autorytet
    Postów: 8010 6903

    Wysłany: 18 czerwca 2014, 20:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hmm ja mam ciągle pęcherzyk z prawego (ponad rok monitorowania). Lewy nie ruszył po usunięciu torbieli. Po 2 cyklach się odnowiła. Blizny po laparoskopii mam 3 maleńkie. Nawet mój mąż jak zobaczył to stwierdził, że mój Pan Doktor się postarał :) Nakłuwanie jajnika też miałam.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 czerwca 2014, 20:15

    1usa3e5e6fqireg4.png

    3ca106616b.png
  • Zaruzaz Koleżanka
    Postów: 133 17

    Wysłany: 22 czerwca 2014, 11:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny.
    Ja jestem po usunieciu dwoch torbieli i ognisk. Zabieg byl w Niemczech. W Polsce chodzilam do lekarza skarzac sie na bolesne miesiaczki. Zawsze zalecal tabletki antykoncepcyjne. Mysle ze zaczelo sie juz z 2 lata wstecz. Niestety zdiagnozowane niedawno. Nie do konca rozumiem to wszystko. Zrobili mi 4 naciecia, po operacji przyszla Pani doktor i stwierdzila ze jesli chce miec dziecko to moj lekarz z jej zalecenia powinien dac mi skierowanie do kliniki na in vitro. Pytalam swojego ostatnio na wizycie czy nie mozna czegos z tym zrobic. Stwierdzil ze widocznie za duzo ognisk na jajowodach i nie wszystkie mozna bylo usunac. To takie owijanie w bawelne troche moim zdaniem... Przeciez istnieja zabiegi usprawniajace jajowody... Nie wiem dlaczego od razu wysylaja mnie do tej kliniki... Czy macie jakies wiadomosci o tym czy te zrosty itp sa nie do usuniecia??

  • olka30 Autorytet
    Postów: 4690 3527

    Wysłany: 22 czerwca 2014, 11:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czasem się nie da usunąć bo można nieodwracalnie uszkodzić jajniki albo jajowody i wtedy będzie ogólnie jeszcze gorzej, ale to się musisz zdać na lekarza, albo skonsultować z innym, myślę że my ci nie pomożemy.

    Jk6fp1.pngRjgsp1.png OSm4p1.png
  • beti97 Autorytet
    Postów: 1894 1561

    Wysłany: 22 czerwca 2014, 17:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czasami nie można usunąć wszystkiego bo można coś uszkodzić. Mi zostawili przyklejone jelito do macicy i endo na jelitach bynajmniej częściowo. Gdyby próbowali usunąć mogłoby się skończyć stomią czego bym bardzo nie chciała.

    l22npx9i4kohig1q.png atdc9vvjvts5mt22.png 3jgx3e3knj03e2zc.png
  • Adelo Autorytet
    Postów: 393 156

    Wysłany: 22 czerwca 2014, 20:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, które brały, biorą Visanne: Niecierpliwa, Mar i inne..
    Będę kończyła 3 miesiąc stosowania. Czy zdarzyły Wam się jakieś bóle podbrzusza w tym czasie??? Mnie od piątku boli jakbym miała miesiączkę, z plamienia przeszłam na lekkie krwawienie, ale i tak tego mało, tempka mi nie spadła, więc to raczej nie okres.. Jutro idę do ginekologa. Kurcze było tak dobrze, a tu jak gdyby nigdy nic czuję się okropnie z tym bólem

    "Śpiesz się powoli" // www.MojeEndoLife.pl
  • Zaruzaz Koleżanka
    Postów: 133 17

    Wysłany: 23 czerwca 2014, 18:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie ciekawie... Najlepszym skutkiem tej laparoskopii jest dla mnie to, ze juz nie boli, nie ciagnie, nie ma problemu z zalatwianiem i seksem. Wczesniej przezywalam istne pieklo z tymi cystami. A teraz juz problemu nie ma. Mysle ze sama nie chce zaakceptowac tego ze nie moge zajsc w ciaze naturalnie i z tego rodza sie moje watpliwosci. Tak samo przychodza do glowy pytania czy in vitro sie uda i ile razy bede musiala to przejsc by w koncu wynik byl pozytywny. Pewnie osoby z moim problemem tez zadaja sobie takie pytania... Musze sie oswoic z tym wszystkim. Zaczniemy starania z klinika w przyszlym roku a do tej pory lekarz zalecil przyjmowanie preparatu o nazwie Levina.

  • mar Autorytet
    Postów: 1417 1837

    Wysłany: 24 czerwca 2014, 12:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adelo, mnie też na początku trochę "ciągnęło" w podbrzuszu, potem przeszło. Niestety pojawiły się brązowe plamienia. Ale ból podbrzusza to jeden z głównych skutków ubocznych Visanne więc myślę, że nic się nie dzieje.

    U mnie torbiele dwukrotnie zmalały po Visanne. Niestety dowiedziałam się, że przed laparoskopią (jakieś 3 tygodnie wcześniej) trzeba odstawić wszelkie hormony.. Boję się, że w tym czasie wszystko się odnowi i wróci, wolałabym kontrolować tego endo-potwora do końca.

  • mar Autorytet
    Postów: 1417 1837

    Wysłany: 25 czerwca 2014, 17:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dziewczyny a jaki miałyscie poziom CA 125? bo ja mam 85 [przy normie do 35]

  • Adelo Autorytet
    Postów: 393 156

    Wysłany: 25 czerwca 2014, 19:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mar, miałam podobnie, początkiem stycznia miałam 33 a w marcu jak wylądowałam w szpitalu miałam już 90.

    "Śpiesz się powoli" // www.MojeEndoLife.pl
  • sylwiunia Autorytet
    Postów: 893 315

    Wysłany: 29 czerwca 2014, 13:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    u mnie było 29,7 przed laparoskopia i endometrioza została potwierdzona,

    "Nadzieja za­wiera w so­bie światło moc­niej­sze od ciem­ności, ja­kie pa­nują w naszych sercach".Jan Paweł II

    6es3onyx9001zu66.png
  • godaweri Autorytet
    Postów: 547 178

    Wysłany: 29 czerwca 2014, 20:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Kochane u mnie torbiel 3x3 stwierdzono w styczniu. Ca 125 w lutym = 6,99. Torbiel nie rośnie, ale już 3ci lekarz na USG stwierdza, że dla niego to wygląda na endometriozę. Objawów nie mam. Oprócz częstych bóli krzyża, odkąd pamiętam. Jutro idę ponownie sprawdzić poziom Ca 125, a w środę do lekarza, który ostatecznie stwierdzi, czy robić laparoskopię, czy nie. Tylko, że my się staramy już 9 cykl i jak dzidziusia nie było, tak nie ma. Z tym, że mój mąż ma słabe wyniki nasienia, tylko 4% prawidłowych plemników.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 czerwca 2014, 20:29

  • godaweri Autorytet
    Postów: 547 178

    Wysłany: 9 lipca 2014, 18:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aktualny wynik Ca125-10,5. W styczniu bylo 6,99, czyli rośnie. Pod koniec września laparoskopia i HSG.

  • mar Autorytet
    Postów: 1417 1837

    Wysłany: 9 lipca 2014, 19:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    godaweri przecież te małe zmiany w CA125 to nic nie znaczą, zdrowe kobiety mają takie wyniki więc nie masz co się martwić :) ja miałam 89 a teraz mam 120

‹‹ 11 12 13 14 15 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Śluz szyjkowy, śluz z podniecenia, wydzielina z pochwy, upławy - jak odróżniać?

Śluz szyjkowy to bardzo ważny wskaźnik kobiecej płodności. Jak odróżniać poszczególne rodzaje śluzu? Czym różni się naturalny śluz szyjkowy od śluzu wynikającego z podniecenia? Czym są upławy i kiedy warto zgłosić się do lekarza? Jak zapisywać poszczególne rodzaje śluzu w aplikacji OvuFriend? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Mierzenie temperatury podczas starań o dziecko - kiedy owulacja i dni płodne?

Temperatura ciała jest reakcją naszego organizmu na to co się w nim dzieje. Prawie wszyscy wiedzą, że temperatura ciała informuje nas, o tym, że nasz organizm walczy z infekcją. Niewiele osób zaś wie, że temperatura ciała może również dawać zaskakująco dokładne informacje na temat płodności kobiety! Wystarczą zaledwie 3 minuty dziennie, a nie wydając ani grosza dowiesz się więcej niż możesz przypuszczać. Sprawdź, po co mierzyć temperaturę podczas starania o ciążę. Dowiedz się, jak prawidłowo mierzyć temperaturę i w jaki sposób OvuFriend Ci w tym pomoże! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Inseminacja (IUI) koszt i wskazania. Jaka jest skuteczność inseminacji?

Inseminacja domaciczna jest zabiegiem mającym na celu, ułatwienie zapłodnienia, poprzez skrócenie drogi, jaką mają do pokonania plemniki do komórki jajowej. Czy warto ją wykonać, jaki jest koszt i przy jakich schorzeniach odnotowuje się najlepsze rezultaty? Przeczytaj również jakie badania należy wykonać przed inseminacją i jak się do niej przygotować. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego