Odpowiedz

Gameta Gdynia

Oceń ten wątek:
  • ginagd Przyjaciółka
    Postów: 96 191

    Wysłany: 22 października, 20:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kosmamitka wrote:
    A ja dziś po histeroskopii. Wszystko ok wyszło, pobrali biopsje endometrium i za 2-3tyg wynik
    Super, że nic nie znaleziono, ale nie wiadomo nadal co jest przyczyną gromadzącego się płynu w macicy 🤷🏽‍♀️ We wtorek wizyta w Gamecie i zobaczymy jaki jest plan działania.
    Anovi - przytulam … 😘

    Super wieści! Jeśli masz wizytę w okolicach 13:30 to jest szansa, że znów spotkamy się w kolejce 🙂

    Kosmamitka lubi tę wiadomość

    p19ucsqvh0xphs4u.png
  • Magdalena.. Przyjaciółka
    Postów: 69 26

    Wysłany: 22 października, 20:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lili_94 wrote:
    No cieszę się że trafiłam do kliniki na lekarzy z rzeczowym podejściem a nie klepanie po plecach i mówienie że będzie dobrze . Mam nadzieję że się uda ale biorę pod uwagę też ta drugą opcję
    No ja się złapałam na tym, że czasem się zastanawiam jak to by było adoptować dziecko w razie co, ale wiem że mój mąż by miał z tym wielki problem, nie wiem czy by się na to zdecydował.

  • Magdalena.. Przyjaciółka
    Postów: 69 26

    Wysłany: 22 października, 20:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ginagd wrote:
    Super wieści! Jeśli masz wizytę w okolicach 13:30 to jest szansa, że znów spotkamy się w kolejce 🙂
    Ja też we wtorek będę w Gamecie 😄

    Kosmamitka lubi tę wiadomość

  • Kosmamitka Autorytet
    Postów: 437 1583

    Wysłany: 22 października, 20:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ginagd wrote:
    Super wieści! Jeśli masz wizytę w okolicach 13:30 to jest szansa, że znów spotkamy się w kolejce 🙂
    O 9 mam :) ale mamy tez szczepienie na meningokoki wiec nie wiem jak to pogodzimy bo nie znamy jeszcze godziny szczepienia.

    atdcanlix50t5qkp.png

    33l
    Endometrioza, AMH <0,2 POF

    III 2019 - ICSI z KD (4.1.1) 😔
    V 2019 - ICSI z KD (4.2.2) [*] 😭 11tc (11dpt bhcg - 233,3, 14dpt bhcg - 776,7)
    03 II 2020 - 6 zapłodnionych komórek
    08 II 2020 - transfer 4.1.1. (PRG 19.082)
    14 II 2020 - beta 6dpt - 71,7 🍀
    17 II 2020 - beta 9dpt - 414,98 🍀, PRG 35,76
    21 II 2020 - beta 13dpt - 2045,84 🍀, PRG 36,8
    28 II 2020 - beta 20dpt - 15389 🍀, PRG 34,8
    05 III 2020 - 26dpt jest ❤️
    20 X 2020 - Narodziny Floriana 🙏❤️🍀
    30 VIII 2021 - transfer 4.1.1 (PRG 32) 😞

    Mamy jeszcze ❄️ (4.1.1)
  • Nelcia Autorytet
    Postów: 913 324

    Wysłany: 22 października, 20:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lili_94 wrote:
    Tego nigdy się nie dowiemy co by było 'gdyby' tu nam też lekarz powiedział że z takim nasieniem jakie było na początku mogłaby być inseminacja a teraz tylko ivf ale myślę że nie ma co patrzeć się za siebie tylko skupić się na tym co teraz
    Masz racje, teraz trzeba czekaz az sie uda 😊

    Lili_94 lubi tę wiadomość

    Jeszcze mam nadzieję
  • Katia29 Ekspertka
    Postów: 178 190

    Wysłany: 22 października, 21:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magdalena.. wrote:
    Witam, nazywam się Magda i mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do swojego grona 😏 mam 29 lat, mąż 31. Który to cykl starań? Nawet nie umiem powiedzieć, przestałam liczyć. Ogólnie jakieś 10 lat temu przestaliśmy się zabezpieczać myśląc, że jak będzie to bedzie😏 ale nie mieliśmy, że tak powiem spiny. Mąż pracował za granicą najpierw się nie przejmowaliśmy, zawsze tłumacząc nie te dni itp. Ale zaczęłam chodzić po lekarzach, wykryto torbiel, za wysoka prolaktyne i tak jakoś to było. Gdy zaczęliśmy się zastanawiać, że coś musi być nie ttak gorzej i postanowiliśmy, że pojedziemy do kliniki, raptem zaszłam w ciążę w tym cyku w którym podjęliśmy decyzję. Niestety, ustala akcja serca, w 12 tc miałam wywoływany poród martwego dziecka plus łyżeczkowanie. Mam traumę po tym wydarzeniu, bo nie dość że straciłam dziecko, to o mały włos a usunęliby mi ta ciążę na siłę, uszkadzając szyjkę i już nigdy bym nie donosiła żadnej ciąży. I to było w 2016 roku. Od tamtej pory nic. W między czasie daliśmy sobie trochę czasu na naturalne, nic nie dało. Jakieś 3 lata temu pojechaliśmy do invicty w Gdańsku. Wyszło słabe nasieniem ale bez tragedii, mąż dostał tabletki, lecz lekarz powiedział zze wątpi że pomogą, mąż musiał znowu wyjechhsc i odpuściliśmy, bo nie dawało żadnych efektów, ale musiałam odpocząć psychicznie, myślałam że blokadę mam w głowie. Teraz zaczęliśmy leczenie w gamecie. Wyniki nasienia znowu wyszły słabe, ale lepsze jak wtedy, u mnie niby w porządku, poza trochę niskim amh (1,57) jak na mój wiek. Teraz próbuje się dostać do szpitala na HSG, Co jest ciężkie, ponieważ nie chcą mnie rozykac do szpitala, ponieważ skierowanie nie jest od lekarza że szpitala i mam ttrocge latania. Ale jeśli termin będzie długi pójdę prywatnie na sonoHSG. I będziemy podchodzić do inseminacji. Lekarz powiedział, że przy nasienia mojego męża to tak właśnie mogło być, że re nasieniem zapłodni raz na kilka lat..


    U mnie w mieście (Olsztyn) bylo podobnie ze nikt nie chciał mnie przyjąć ze skierowaniem z gamety tłumacząc się epidemia. Ale poszłam na prywatna wizytę do ginekologa który pracuje w szpitalu akurat był ordynatorem i w ciagu tygodnia byłam umówiona. Wystawił swoje skierowanie i umówił na konkretny dzień także może i w twoim przypadku zadziała :)

    Ona 30 On 31
    Starania od 2020
    Diagnoza: On -azoospermia , zespół Klinefeltera
    Ona -niby ok
    10.2020- zabieg Micro tese (brak plemników)
    03.2021-AID 🍷
    06.2021-AID 🍷
    09.2021- AID 🍷

    23.10.2021-zaczynamy stymulację przed IVF, krótki protokół z antagonistą
    3.11.2021-punkcja,
    8.11.2021 - transfer ET (4AA) i mamy jeszcze ❄️❄️ (4AA i 3AA)
    7dpt- bhcg 73,7, 10dpt- 408,5, 12dpt -bhcg 950,6,19dpt-bhcg 11 122,77 🙏
  • Anovi Autorytet
    Postów: 2575 2591

    Wysłany: 22 października, 21:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nelcia wrote:
    Roznie bywa, sa i takie dziewczyny co po 11 transferze dopiero sie udalo a sa takie co za 1 , nie ma reguly. Zadna nie wie co ja czeka, ale wszystkie wierzymy i wkoncu sie uda 😊😊

    Dokładnie tak . Nam synek udał się za pierwszym transferem w 1 procedurze. 💕 A teraz walczymy o rodzeństwo : 2 transfery z pierwszej procedury , 1 transfer z drugiej z mrożonych komórek, trzecia procedura z drugą stymulacja, transfer z kolei już 4 w tym wszystkim - udało się na chwilkę.
    Ogromny żal u gniew, ale człowiek otrzepie się z błota i idzie dalej. Nie ma reguły.
    Dla mnie te niepowodzenia były dużym szokiem, bo jak to, bo udało się za q transferem to już na drugi szłam jak po swoje. Kubeł zimnej wody , dopiero psycholog mnie po 3 nieudanych transferach postawił do pionu, wcześniej przez 4 lata starań do nie potrzebowałam.
    3maj się , mocno wierzę że nam się tu wszystkim w końcu uda 💕

    Trinity_Nea lubi tę wiadomość

    Kropek's here ! gg64p07wf8b5vbc4.png
    Starania od 09.2015
    Niepłodność idiopatyczna,Obustronne żylaki powr.
    AMH 1,8, HSG drożne, Zespół LUF
    6cykli clo/letrozol :(, 2 IUI :(
    I ICSI : długi protokół start 30.09.18, XI 2018 punkcja
    3 ☃️ blastki - 1 z nami, 2 zimują
    10.01.19 - FET - HCG 9dpt - 279mIu/ml; 11dpt - 779mIu/ml, 18dpt-11966,5; 25dpt - <3
    10.2020 - FET - HCG 9dpt 2,19 :(
    11. 2020 - FET - HCG 10dpt - 3 :(
    03. 2021- II ICSI z mrożonych komórek - 1 zarodek blastocysta 4.2.3 zamrożona w 6.dobie, transfer odroczony
    04. 2021 - FET - hcg <0,1
    nie mamy już zarodków...co dalej... :(
    06.2021 -III ICSI( II stymulacja) - długi protokół, punkcja lipiec 2021,
    4 ❄️❄️❄️❄️
    09.2020 - FET - Bhcg 10dpt - 365,6 🙏
    - Bhcg 12dpt - 924,1 🙏
    - Bhcg 17dpt - 4150 🙏
    - BCG 19dpt - 2171 [*] żegnaj aniołku
  • Nelcia Autorytet
    Postów: 913 324

    Wysłany: 22 października, 21:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anovi wrote:
    Dokładnie tak . Nam synek udał się za pierwszym transferem w 1 procedurze. 💕 A teraz walczymy o rodzeństwo : 2 transfery z pierwszej procedury , 1 transfer z drugiej z mrożonych komórek, trzecia procedura z drugą stymulacja, transfer z kolei już 4 w tym wszystkim - udało się na chwilkę.
    Ogromny żal u gniew, ale człowiek otrzepie się z błota i idzie dalej. Nie ma reguły.
    Dla mnie te niepowodzenia były dużym szokiem, bo jak to, bo udało się za q transferem to już na drugi szłam jak po swoje. Kubeł zimnej wody , dopiero psycholog mnie po 3 nieudanych transferach postawił do pionu, wcześniej przez 4 lata starań do nie potrzebowałam.
    3maj się , mocno wierzę że nam się tu wszystkim w końcu uda 💕
    Wlasnie najdziwniejsze jest to, ze wyglada to na loterie bo jak ta sama osoba i raz jej sie udaje odrazu, a potem nic no to jak to rozumiec? Trzeba miec chyba duzo szczescia zeby wszystko zagralo w danym czasie

    Jeszcze mam nadzieję
  • Magdalena.. Przyjaciółka
    Postów: 69 26

    Wysłany: 22 października, 21:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Katia29 wrote:
    U mnie w mieście (Olsztyn) bylo podobnie ze nikt nie chciał mnie przyjąć ze skierowaniem z gamety tłumacząc się epidemia. Ale poszłam na prywatna wizytę do ginekologa który pracuje w szpitalu akurat był ordynatorem i w ciagu tygodnia byłam umówiona. Wystawił swoje skierowanie i umówił na konkretny dzień także może i w twoim przypadku zadziała :)
    No mi powiedzieli, że z gamety mnie nie przyjma bo oni robią tylko ze skierowania lekarza który pracuje w szpitalu. We wtorek mi kazali przyjść do przyszpitalnej poradni patologii ciąży i podobno mają mi wypisać skierowanie.

  • Magdalena.. Przyjaciółka
    Postów: 69 26

    Wysłany: 22 października, 21:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nelcia wrote:
    Wlasnie najdziwniejsze jest to, ze wyglada to na loterie bo jak ta sama osoba i raz jej sie udaje odrazu, a potem nic no to jak to rozumiec? Trzeba miec chyba duzo szczescia zeby wszystko zagralo w danym czasie
    No to ja szczęścia nie mam, całe życie pod górkę że wszystkim.

  • Anovi Autorytet
    Postów: 2575 2591

    Wysłany: 22 października, 21:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kosmamitka wrote:
    A ja dziś po histeroskopii. Wszystko ok wyszło, pobrali biopsje endometrium i za 2-3tyg wynik
    Super, że nic nie znaleziono, ale nie wiadomo nadal co jest przyczyną gromadzącego się płynu w macicy 🤷🏽‍♀️ We wtorek wizyta w Gamecie i zobaczymy jaki jest plan działania.
    Anovi - przytulam … 😘
    Dziękuję 💕 tak czytam i myślę, o...a ja miałam w zeszłym roku histero , też było wszystko ok, a nie pobierali mi żadnego histpatu 😒😕. Przynajmniej nic o tym nie wiem, nie mówili że mam coś odebrac 🤦‍♂️

    Kropek's here ! gg64p07wf8b5vbc4.png
    Starania od 09.2015
    Niepłodność idiopatyczna,Obustronne żylaki powr.
    AMH 1,8, HSG drożne, Zespół LUF
    6cykli clo/letrozol :(, 2 IUI :(
    I ICSI : długi protokół start 30.09.18, XI 2018 punkcja
    3 ☃️ blastki - 1 z nami, 2 zimują
    10.01.19 - FET - HCG 9dpt - 279mIu/ml; 11dpt - 779mIu/ml, 18dpt-11966,5; 25dpt - <3
    10.2020 - FET - HCG 9dpt 2,19 :(
    11. 2020 - FET - HCG 10dpt - 3 :(
    03. 2021- II ICSI z mrożonych komórek - 1 zarodek blastocysta 4.2.3 zamrożona w 6.dobie, transfer odroczony
    04. 2021 - FET - hcg <0,1
    nie mamy już zarodków...co dalej... :(
    06.2021 -III ICSI( II stymulacja) - długi protokół, punkcja lipiec 2021,
    4 ❄️❄️❄️❄️
    09.2020 - FET - Bhcg 10dpt - 365,6 🙏
    - Bhcg 12dpt - 924,1 🙏
    - Bhcg 17dpt - 4150 🙏
    - BCG 19dpt - 2171 [*] żegnaj aniołku
  • Anovi Autorytet
    Postów: 2575 2591

    Wysłany: 22 października, 21:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nelcia wrote:
    Wlasnie najdziwniejsze jest to, ze wyglada to na loterie bo jak ta sama osoba i raz jej sie udaje odrazu, a potem nic no to jak to rozumiec? Trzeba miec chyba duzo szczescia zeby wszystko zagralo w danym czasie
    No właśnie. Mnie kosztowało dużo pracy z psychologiem, żeby to przepracować.

    Kropek's here ! gg64p07wf8b5vbc4.png
    Starania od 09.2015
    Niepłodność idiopatyczna,Obustronne żylaki powr.
    AMH 1,8, HSG drożne, Zespół LUF
    6cykli clo/letrozol :(, 2 IUI :(
    I ICSI : długi protokół start 30.09.18, XI 2018 punkcja
    3 ☃️ blastki - 1 z nami, 2 zimują
    10.01.19 - FET - HCG 9dpt - 279mIu/ml; 11dpt - 779mIu/ml, 18dpt-11966,5; 25dpt - <3
    10.2020 - FET - HCG 9dpt 2,19 :(
    11. 2020 - FET - HCG 10dpt - 3 :(
    03. 2021- II ICSI z mrożonych komórek - 1 zarodek blastocysta 4.2.3 zamrożona w 6.dobie, transfer odroczony
    04. 2021 - FET - hcg <0,1
    nie mamy już zarodków...co dalej... :(
    06.2021 -III ICSI( II stymulacja) - długi protokół, punkcja lipiec 2021,
    4 ❄️❄️❄️❄️
    09.2020 - FET - Bhcg 10dpt - 365,6 🙏
    - Bhcg 12dpt - 924,1 🙏
    - Bhcg 17dpt - 4150 🙏
    - BCG 19dpt - 2171 [*] żegnaj aniołku
  • Anovi Autorytet
    Postów: 2575 2591

    Wysłany: 22 października, 21:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magdalena.. wrote:
    No to ja szczęścia nie mam, całe życie pod górkę że wszystkim.
    Kochana, w końcu się uda. Ja też różowego życia nie miałam, całe życie pod górę, pech do kwadratu, do swoich sukcesów dodrapałam się sama, własną pracą i determinacja. Dlatego dużo trudniej było mi zaakceptować problem niepłodności - bo jestem osobą która musi mieć poczucie kontroli. Mimo, że mam za sobą szereg nieszczęść w rodzinie z które z kontrolą nie mają nic wspólnego. A jednak się udało, nawet jak trzymałam synka w ramionach to nadal nie mogłam uwierzyć, że to się udało.

    Trinity_Nea lubi tę wiadomość

    Kropek's here ! gg64p07wf8b5vbc4.png
    Starania od 09.2015
    Niepłodność idiopatyczna,Obustronne żylaki powr.
    AMH 1,8, HSG drożne, Zespół LUF
    6cykli clo/letrozol :(, 2 IUI :(
    I ICSI : długi protokół start 30.09.18, XI 2018 punkcja
    3 ☃️ blastki - 1 z nami, 2 zimują
    10.01.19 - FET - HCG 9dpt - 279mIu/ml; 11dpt - 779mIu/ml, 18dpt-11966,5; 25dpt - <3
    10.2020 - FET - HCG 9dpt 2,19 :(
    11. 2020 - FET - HCG 10dpt - 3 :(
    03. 2021- II ICSI z mrożonych komórek - 1 zarodek blastocysta 4.2.3 zamrożona w 6.dobie, transfer odroczony
    04. 2021 - FET - hcg <0,1
    nie mamy już zarodków...co dalej... :(
    06.2021 -III ICSI( II stymulacja) - długi protokół, punkcja lipiec 2021,
    4 ❄️❄️❄️❄️
    09.2020 - FET - Bhcg 10dpt - 365,6 🙏
    - Bhcg 12dpt - 924,1 🙏
    - Bhcg 17dpt - 4150 🙏
    - BCG 19dpt - 2171 [*] żegnaj aniołku
  • Magdalena.. Przyjaciółka
    Postów: 69 26

    Wysłany: 22 października, 21:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anovi wrote:
    Kochana, w końcu się uda. Ja też różowego życia nie miałam, całe życie pod górę, pech do kwadratu, do swoich sukcesów dodrapałam się sama, własną pracą i determinacja. Dlatego dużo trudniej było mi zaakceptować problem niepłodności - bo jestem osobą która musi mieć poczucie kontroli. Mimo, że mam za sobą szereg nieszczęść w rodzinie z które z kontrolą nie mają nic wspólnego. A jednak się udało, nawet jak trzymałam synka w ramionach to nadal nie mogłam uwierzyć, że to się udało.
    Musi nam się wszystkim udać! 😘

    Anovi, Trinity_Nea lubią tę wiadomość

  • Anys Autorytet
    Postów: 3738 3208

    Wysłany: 22 października, 21:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny:) kiedy wkoncu ruszylam do boju to znowu się coś spieprzyło z moim zdrowiem i tu mam pytanie czy jest tu jakas pani stomatolog? Chirurg ? Albo neurolog ? Bo mam pytanie .

    Dzis pojawiły się moje wyniki nk nie pamiętam jak to dokładnie było czy ktoś pomoże? Bo wydaje mi się że dwa mam złe.
    Nk 16.1
    Nk późne 27.8 ( te chyba najgorsze ) Bo norma do 7.28

    ✔29.03 Punkcja
    pobrano 22 kumulusy
    ✔Mam 4❄❄❄❄
    Transfer odroczony - hiperka
    ✔30.04 transfer
    Progesteron w dniu transferu 17.367 ng/ml
    Podano jednen kropek 4 AA
    Ah+ Embrioglue
    7dpt beta 12.8 prg 19.7ng
    9dpt beta 12.8 🙁
    ✔4.06 transfer 4AA
    Prg w dniu transferu 25.757 ng
    7dpt test II
    8dpt test II
    9dpt beta 128,9
    13dpt beta 1035
    22dpt ❤
    6tc [*]😥
    ☀️2020 zaczynamy od nowa 💪💪
    24.01 histeroskopia
    Endometrium w stanie nierownowagi hormonalnej.
    Komorki nk 20%
    25dc beta 30
    27 dc beta 111.4
    32dc beta 1013
    40dc beta 17140
    41 dc jest groszek i serduszko ❤

    Cudzie trwaj ❤
  • Trinity_Nea Ekspertka
    Postów: 213 262

    Wysłany: 22 października, 23:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anovi wrote:
    Kochana, w końcu się uda. Ja też różowego życia nie miałam, całe życie pod górę, pech do kwadratu, do swoich sukcesów dodrapałam się sama, własną pracą i determinacja. Dlatego dużo trudniej było mi zaakceptować problem niepłodności - bo jestem osobą która musi mieć poczucie kontroli. Mimo, że mam za sobą szereg nieszczęść w rodzinie z które z kontrolą nie mają nic wspólnego. A jednak się udało, nawet jak trzymałam synka w ramionach to nadal nie mogłam uwierzyć, że to się udało.

    No jakbym o sobie czytała :D
    Poczucie kontroli to jest to ;)

    "...dopóki sił jednak iść, przecież iść, będę iść
    (...) dopóki sił będę szedł, będę biegł, nie dam się"

    wiek bliski 40...
    starania od 2017
    niedrożny prawy jajowód, niesprawny lewy jajnik (taka ironia losu...)
    AMH 0,5
    FSH 13-15

    IVF 12.2020 (1komórka->1zarodek->sukces->na krótko...)
    IVF 07.2021 (1komórka->1zarodek->nic...)
    stymulacje 10/11/12.2021
    FET 01.2022
  • Lili_94 Ekspertka
    Postów: 207 100

    Wysłany: 23 października, 11:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja wczoraj miałam wizytę i w poniedziałek już punkcja 🙆🏻‍♀️ i na 30. zaplanowany transfer.
    Mam pytanie czy po punkcji brałyście zwolnienie ?

    Begonka lubi tę wiadomość

    Starania od 11.2017
    Problem- słabe nasienie
    Styczeń 2021- pierwsza wizyta w klinice
    Kwiecień - stymulacja odwołana - nadczynność do unormowania
    15.10.21 rozpoczęcie stymulacji
    25.10 punkcja pobrano 21 kumulusów -14 prawidłowych
    6 zapładniano- 0 zarodków, 6 komórek zamrożonych
  • ginagd Przyjaciółka
    Postów: 96 191

    Wysłany: 23 października, 11:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lili_94 wrote:
    Ja wczoraj miałam wizytę i w poniedziałek już punkcja 🙆🏻‍♀️ i na 30. zaplanowany transfer.
    Mam pytanie czy po punkcji brałyście zwolnienie ?
    Ja nie brałam ale z tego co pamietam przy dużej liczbie pęcherzyków doktor pyta czy wystawić i może to zrobić. Także jeśli będziesz miała dolegliwości to nie wahaj się aby poprosić.

    A w poniedziałek zbiorowo trzymamy 🤞🏻🤞🏻🤞🏻

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 października, 11:11

    Lili_94, Paula0104, Trinity_Nea lubią tę wiadomość

    p19ucsqvh0xphs4u.png
  • Lili_94 Ekspertka
    Postów: 207 100

    Wysłany: 23 października, 11:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ginagd wrote:
    Ja nie brałam ale z tego co pamietam przy dużej liczbie pęcherzyków doktor pyta czy wystawić i może to zrobić. Także jeśli będziesz miała dolegliwości to nie wahaj się aby poprosić
    Mi właśnie zaproponował sam . Myślałam żeby wziąć po transferze dopiero. Powiedział że ciężko mi będzie pracować bo ja 8h na nogach a z racji tego że jestem dosyć drobna to na pewno to odczuje .

    Starania od 11.2017
    Problem- słabe nasienie
    Styczeń 2021- pierwsza wizyta w klinice
    Kwiecień - stymulacja odwołana - nadczynność do unormowania
    15.10.21 rozpoczęcie stymulacji
    25.10 punkcja pobrano 21 kumulusów -14 prawidłowych
    6 zapładniano- 0 zarodków, 6 komórek zamrożonych
  • ginagd Przyjaciółka
    Postów: 96 191

    Wysłany: 23 października, 11:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lili_94 wrote:
    Mi właśnie zaproponował sam . Myślałam żeby wziąć po transferze dopiero. Powiedział że ciężko mi będzie pracować bo ja 8h na nogach a z racji tego że jestem dosyć drobna to na pewno to odczuje .
    Jeśli masz pracę stojącą i nie możesz pozwolić sobie na to by mieć w niej trochę luzu to zdecydowanie weź zwolnienie. Pamiętaj, że twój organizm powinien być w najlepszej możliwej formie na transfer i dni po.

    p19ucsqvh0xphs4u.png
‹‹ 3148 3149 3150 3151 3152 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Czy jestem w ciąży? - ciąża urojona a widoczne objawy ciąży

Zdarzyło Ci się usłyszeć coś, co bardzo chciałaś usłyszeć lub czego usłyszeć za wszelką cenę nie chciałaś, mimo panującej wokół ciszy? Czasem nasz mózg płata nam figle. Jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy skłonni dostrzegać przejawy tego pragnienia, mimo ich braku. Wiele kobiet starających się o dziecko, co miesiąc zasatanawia się: "Czy jestem w ciąży?", dostrzega u siebie pierwsze objawy ciąży, po czym po wykonaniu testu ciążowego widzi jedną kreskę. Ciąża urojona czy "urojenie ciążowe" - jak je rozpoznać? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Wysoki testosteron u kobiet - przyczyny, objawy, leczenie

Jakie mogą być przyczyny podwyższonego testosteronu w kobiecym organizmie? Jakie są najczęstsze objawy wysokiego testosteronu u kobiet? Jak wygląda diagnoza i leczenie? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Suchość pochwy - jakie mogę być jej przyczyny i jak sobie z nią radzić?

Problem z odpowiednim nawilżeniem pochwy dotyczy bardzo dużej liczby kobiet. Najczęściej problemy występują w okresie okołomenopauzalnym, ale z różnych przyczyn mogą pojawiać się na każdym etapie życia kobiety. Suchość pochwy może znacząco obniżać jakość życia seksualnego, z powodu bólu i dyskomfortu odczuwanego podczas zbliżeń... Skąd się bierze suchość pochwy? Jak sobie z nią radzić? 

CZYTAJ WIĘCEJ