Słaba jakość komórek jajowych? To nie wyrok.

Poznaj autorski program poprawy jakości komórek dla pacjentek przed leczeniem in vitro, z niską rezerwą jajnikową i słabą odpowiedzią na stymulację hormonalną.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Odpowiedz

Gameta Gdynia

Oceń ten wątek:
  • Natka, ale nie pietruszki Debiutantka
    Postów: 11 7

    Wysłany: 6 lipca, 10:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki wam czuję, że wiem już więcej🌺
    Właśnie dlatego, ze pierwsza strata byla tak ogromnym szokiem i zbierałam się po niej kilka miesiecy, gdzie w kazdym cyklu liczylam na to, ze się udało, a potem albo pojawialo się plamienie, albo miesiaczka. W końcu niespodziewanie po roku znów zobaczylam dwie kreski, ale nie było u mnie tego entuzjazmu do tego stopnia, ze powiedzialam mężowi już po fakcie, jak dostałam krwawienia.

    Obie ciąże z lewego jajnika, gdzie owulację mam bolesną, przez co zaczęlam się obawiac, że ten jajowód moze byc niedrożny i moze się skonczyć ciążą pozamaciczną. Z prawego nie czuję nic, no chyba, ze ten jajnik jest jakis leniwy i owulacji z niego nie ma.
    Mam kumpelę, taką od najmlodszych lat, starali się dlugo, problemem wydawaloby się, że są slabe wyniki nasienia, a przy histeroskopii diagnostycznej robionej zupelnie w innym celu, okazalo się, ze ma ścianę w polipach. Po zabiegu w ciagu 3 miesiecy zaszła w upragnioną ciążę.

    Gdzieś poczułam ulgę, że ten cykl był krotszy, nie czekalismy dlugo na owulację, faza lutealna miała dobrą dlugość. Bo jednak przy cyklach ponad 30 dni, to strasznie się dłuży. Teraz wyszlo 27 dni.

    Im dalej w las, tym wiecej pytań - dzwonicie do swoich prowadzacych czy piszecie sms?
    O ile nie mam problemu z dzwonieniem, bo moja praca polega na kontakcie telefonicznym, tak w przypadku lekarza z kliniki chyba się blokuję, bo obawiam się, że bedę mu przeszkadzać, kiedy przyjmuje inne pacjentki 🫣

    Przy pierwszej wizycie trafilismy tak, że było mało ludzi, na kolejnej pelne poczekalnie, strasznie wspolczuję wszystkim, że muszą przez to przechodzić...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 lipca, 11:30

    ♀️35
    AMH 5,68
    Kariotyp: prawidłowy ✅️

    ♂️ 42
    Morfologia: ⏳️
    Kariotyp: prawidłowy ✅️


    5+2 ⏸️ 05.2025 CB 💔

    4+2 ⏸️ 05.2026 CB 💔
  • Krysia1411 Autorytet
    Postów: 8311 8141

    Wysłany: 6 lipca, 12:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alina Malina wrote:
    No, generalnie to od samego początku do końca to leczenie jest straszne i chyba nie skończy się w momencie porodu. Bo właśnie zostaną różne decyzje co z komórkami albo zarodkami, albo zostanie poczucie że to była droga przez mękę w większości… ja np. Czuję jakby mi wyjęto co najmniej rok z życia…

    Doskonale rozumiem, jak ona umarła to nie liczyło się nic poza chęcią posiadania dziecka... I tak minęli łącznie już prawie 6 lat, gdzie moje życie toczyło się wokół dno cykli, badań do procedury, samej procedury, wizyt w ciąży..

    Alina Malina, Trinity_Nea lubią tę wiadomość

    27tc+3 - 😢 [*] 11.20
    37tc+3 - 🌈
    6tc+4 - 😭 [*] 07.24 - żegnaj okruszku...
    3tc+4 💔
    39+0 🌈🩵

    event.png
    event.png

    _ _ _

    X.21 - 1️⃣ IVF - 3️⃣❄️

    23.12.21 - 1️⃣FET ❄️4AA 25.08.22 🌈
    _
    04.06.24 2️⃣FET ❄️3AA
    06.07.24 💔
    _
    05.09.24 - 3️⃣FET ❄️4AB
    11.10.24 cp 💔
    ___________
    02.25 - 2️⃣ IVF - 1️⃣❄️
    22.03.25 - PGTa ❌️
    ___________

    30.04.25 - 3️⃣IVF

    24.09.25 - 4️⃣ FET ❄️4AA
    05.06.2026 - 4080g, 58cm Nunusia 🩵

    ❄️4AA ❄️4BB ❄️4BB

    "Ojcze, jeśli możliwe, oddal ode mnie ten kielich
    Ojcze, jeżeli trzeba, chcę Twoją wolę wypełnić"
  • aga12345 Autorytet
    Postów: 1127 2081

    Wysłany: 6 lipca, 21:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Natka, bardzo mi przykro, że się nie udało. Ja tak jak dziewczyny robiłam HSG na NFZ, jeszcze wtedy w programie prokreacyjnym. Nie czekałam bardzo długo, a skierowanie mialam od lekarza z kliniki.
    Jednak jak miałam robić histeroskopie to już zdecydowałam się na klinikę i swojego lekarza.

    U nas na razie dobrze, w zeszłym tygodniu był 💍i migotanie serduszka. Mam nadzieję, że wszystko potoczy się ok. Postanowiłam, że w tej ciąży będę się cieszyć każdym dniem, a nie ciągle wyczekiwać najgorszego. Będzie co ma być. Tylko ja już mam inną perspektywę.
    Trzymam kciuki za Was dziewczyny.

    Krysia, ja wiem jak te zarodki potrafią siedzieć w głowie. Dlatego tak szybko wróciłam po ostatniego mrozaka. Nie potrafiłam przestać o nim myśleć. A gdyby zdarzyła nam się wpadka, to na bank mąż nie chciałby jeszcze czwartego dziecka.
    To są trudne decyzje, ale jednak tą chwilę na Twoim miejscu, bym sobie dała. Jak organizm dojdzie do siebie. Jak Nunuś da popalić. Wtedy zdecydujcie.

    Trinity, jednak mam wrażenie że jak dzwonię na ten numer co podałam to w Gdyni odbierają.

    Alina Malina, Chomik_mandżurski, Trinity_Nea lubią tę wiadomość

    age.png

    age.png

    FET 6D 4.1.1
    6 dpt- 20,5; 8 dpt- 50,4; 10 dpt- 120; 13 dpt- 500; 23 dpt jest💍i ❤️
    preg.png
  • Krysia1411 Autorytet
    Postów: 8311 8141

    Wysłany: 7 lipca, 00:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aga12345 wrote:
    Krysia, ja wiem jak te zarodki potrafią siedzieć w głowie. Dlatego tak szybko wróciłam po ostatniego mrozaka. Nie potrafiłam przestać o nim myśleć. A gdyby zdarzyła nam się wpadka, to na bank mąż nie chciałby jeszcze czwartego dziecka.
    To są trudne decyzje, ale jednak tą chwilę na Twoim miejscu, bym sobie dała. Jak organizm dojdzie do siebie. Jak Nunuś da popalić. Wtedy zdecydujcie.

    Wiem że to nie jest decyzja na dzisiaj...
    Byłoby łatwiej gdybym miała 1, a są 3, więc gdyby się udało 2 i tak musiałyby zostać, bo kolejnego juz by na pewno nie było, bo byłabym już bliżej 50tki niż 40tki...
    Gdybym była młodsza byłoby łatwiej....
    Nie wiem, na razie mam mętlik w głowie... w jednej chwili uważam że chce, za chwilę że nie chce... boję się że mogę być w ciąży i ja,stracić ...

    Staram się nie myśleć o tym teraz, mam 1.5 do 2 na ostateczna decyzję... wiem, że nie chce teraz oddawać zarodków, żeby nie żałować...


    Gratuluję 🥰

    27tc+3 - 😢 [*] 11.20
    37tc+3 - 🌈
    6tc+4 - 😭 [*] 07.24 - żegnaj okruszku...
    3tc+4 💔
    39+0 🌈🩵

    event.png
    event.png

    _ _ _

    X.21 - 1️⃣ IVF - 3️⃣❄️

    23.12.21 - 1️⃣FET ❄️4AA 25.08.22 🌈
    _
    04.06.24 2️⃣FET ❄️3AA
    06.07.24 💔
    _
    05.09.24 - 3️⃣FET ❄️4AB
    11.10.24 cp 💔
    ___________
    02.25 - 2️⃣ IVF - 1️⃣❄️
    22.03.25 - PGTa ❌️
    ___________

    30.04.25 - 3️⃣IVF

    24.09.25 - 4️⃣ FET ❄️4AA
    05.06.2026 - 4080g, 58cm Nunusia 🩵

    ❄️4AA ❄️4BB ❄️4BB

    "Ojcze, jeśli możliwe, oddal ode mnie ten kielich
    Ojcze, jeżeli trzeba, chcę Twoją wolę wypełnić"
  • aga12345 Autorytet
    Postów: 1127 2081

    Wysłany: 7 lipca, 09:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Krysia1411 wrote:
    Wiem że to nie jest decyzja na dzisiaj...
    Byłoby łatwiej gdybym miała 1, a są 3, więc gdyby się udało 2 i tak musiałyby zostać, bo kolejnego juz by na pewno nie było, bo byłabym już bliżej 50tki niż 40tki...
    Gdybym była młodsza byłoby łatwiej....
    Nie wiem, na razie mam mętlik w głowie... w jednej chwili uważam że chce, za chwilę że nie chce... boję się że mogę być w ciąży i ja,stracić ...

    Staram się nie myśleć o tym teraz, mam 1.5 do 2 na ostateczna decyzję... wiem, że nie chce teraz oddawać zarodków, żeby nie żałować...


    Gratuluję 🥰
    Dziękuję ❤️
    To nie jest proste. Ja miałam ostatni zarodek. Ale napiszę, co myślałam gdybym miała więcej. Dla mnie trudniej było oddać 1 zarodek, bo byłby genetycznie sam. A z tego co wiem, jeśli oddaje się do adopcji to para dostaje te zarodki w pakiecie (jeśli się mylę, to wyprowadźcie mnie z błędu). I wtedy rodzeństwo mogłoby być razem (jakby wszystko poszło ok). Ale to tylko moje myślenie, każda z nas patrzy na coś innego.

    A jak Nunuś? Jak życie z dwójką?

    age.png

    age.png

    FET 6D 4.1.1
    6 dpt- 20,5; 8 dpt- 50,4; 10 dpt- 120; 13 dpt- 500; 23 dpt jest💍i ❤️
    preg.png
  • Krysia1411 Autorytet
    Postów: 8311 8141

    Wysłany: 7 lipca, 11:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki za ten komentarz...

    Gdyby był 1 to bym to po prostu zrobiła....przy 3 się zastanawiam, bo jednak te ciąże u mnie są, więc jest szansa że zrobię I nadal będą 2...🫣.
    Z drugiej strony podchodzić do transferu I się łudzić ze sie nie uda to też słabe 🫣

    Trinity_Nea lubi tę wiadomość

    27tc+3 - 😢 [*] 11.20
    37tc+3 - 🌈
    6tc+4 - 😭 [*] 07.24 - żegnaj okruszku...
    3tc+4 💔
    39+0 🌈🩵

    event.png
    event.png

    _ _ _

    X.21 - 1️⃣ IVF - 3️⃣❄️

    23.12.21 - 1️⃣FET ❄️4AA 25.08.22 🌈
    _
    04.06.24 2️⃣FET ❄️3AA
    06.07.24 💔
    _
    05.09.24 - 3️⃣FET ❄️4AB
    11.10.24 cp 💔
    ___________
    02.25 - 2️⃣ IVF - 1️⃣❄️
    22.03.25 - PGTa ❌️
    ___________

    30.04.25 - 3️⃣IVF

    24.09.25 - 4️⃣ FET ❄️4AA
    05.06.2026 - 4080g, 58cm Nunusia 🩵

    ❄️4AA ❄️4BB ❄️4BB

    "Ojcze, jeśli możliwe, oddal ode mnie ten kielich
    Ojcze, jeżeli trzeba, chcę Twoją wolę wypełnić"
  • Natka, ale nie pietruszki Debiutantka
    Postów: 11 7

    Wysłany: 7 lipca, 12:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aga12345 wrote:
    Natka, bardzo mi przykro, że się nie udało. Ja tak jak dziewczyny robiłam HSG na NFZ, jeszcze wtedy w programie prokreacyjnym. Nie czekałam bardzo długo, a skierowanie mialam od lekarza z kliniki.
    Jednak jak miałam robić histeroskopie to już zdecydowałam się na klinikę i swojego lekarza.

    Cieszę się, że w kwestii HSG już mi się rozjaśniło, a w przyszłym tygodniu mam monitoring, więc dopytam, czy działamy, czy jeszcze czekamy. Coś musi naszym kropkom przeszkadzać we wczepieniu się, tylko teraz ustalić czy problem jest genetyczny, hormonalny czy fizyczny. Na usg wszystko w jak najlepszym porządku, chociaż mając doświadczenie ze zmianami przednowotworowymi, to jestem przeczulona na takie "pewniactwo", tym bardziej, że mam mięśniaczka takiego 0,9 cm, który w teorii nie powinien przeszkadzać, jednak raz go widać w USG raz nie, więc czy może tam być coś jeszcze? Bez zajrzenia do środka, co moja ginka odwlekała, bo jest to swego rodzaju ryzyko, nie dowiemy się. Czas po prostu rozszerzyć diagnostykę.


    aga12345 wrote:
    Trinity, jednak mam wrażenie że jak dzwonię na ten numer co podałam to w Gdyni odbierają.

    Co do numeru telefonu, to wychodzi na to, że jest to infolinia. Chciałam wczoraj dopytać o swojego lekarza, to Pani przełączyła mnie bezpośrednio na Gdynię. Wcześniej też odnośnie badania nasienia, co w przypadku jeśli nie uda się oddać próbki, to mówiła, że najlepiej pań w rejestracji pytać w Gdyni, bo ona nie wie :)

    Trinity_Nea lubi tę wiadomość

    ♀️35
    AMH 5,68
    Kariotyp: prawidłowy ✅️

    ♂️ 42
    Morfologia: ⏳️
    Kariotyp: prawidłowy ✅️


    5+2 ⏸️ 05.2025 CB 💔

    4+2 ⏸️ 05.2026 CB 💔
  • Alina Malina Autorytet
    Postów: 1159 799

    Wysłany: 8 lipca, 19:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie wiem czemu nie mogę dodać czasem odpowiedzi. Ja się kontaktowałam z lekarzem bezpośrednio dał mi swoją wizytówkę tam był kontakt. Z kolei androlog to na mailu się dogadywaliśmy.

    👸🏼 względnie dobrze
    🤴🏽OAT

    🚀 IVF styczeń 26 start
    Luty - 1 ❄️ 4.1.1
    Marzec - transfer 💉
    7 dpt: ⏸️
    USG prenatalne 🩵 NIPT zdrowy chłopiec 🐥
    preg.png
  • aga12345 Autorytet
    Postów: 1127 2081

    Wysłany: 9 lipca, 09:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Natka, ja mam za sobą wiele ciąż. Zakończonych wcześnie. W końcu zrobiłam badania od immunolog i wyszło, że brak mi 4 z 5 głównych kirów implantacyjnych. Od kiedy biorę accofil bety rosną prawidłowo. Do tego w histeroskopi stan zapalny. Gdybym miała tą wiedzę co teraz to zrobiłabym te badania kilka lat wcześniej.
    Mam nadzieję, że uda Wam się znaleźć tą brakującą cegiełkę 🤞🏼

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 lipca, 23:42

    age.png

    age.png

    FET 6D 4.1.1
    6 dpt- 20,5; 8 dpt- 50,4; 10 dpt- 120; 13 dpt- 500; 23 dpt jest💍i ❤️
    preg.png
  • taka_jedna Autorytet
    Postów: 412 442

    Wysłany: 13 lipca, 11:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie. Długo mnie nie było. Jakoś chciałam dać odpocząć głowie i cieszyć się życiem. Przede mną ostatni transfer. Jestem umówiona na wizytę teraz czekam na @. Jakoś nie nastawiam się na pozytywy, raczej chce zabrać ostatni zarodek do domu na chwilę i nie zostawiać go w klinice.

    2012 - początek starań
    2014-2016 beznadziejni lekarze
    styczeń 2017-początek z Gametą
    marzec 2017- usuwany polip
    maj-sierpień 2017- 4 nieudane IUI
    październik 2017- usuwane torbiele z jajnika ENDOMETRIOZA
    styczeń 2018- usunięta TARCZYCA (podejrzenie nowotworu)
    kwiecień 2018- IUI <3

    08.01.2019 Zostałam mamą Kubusia <3

    Styczeń 2023 puste jajo płodowe 😔
    17. 01.23 💔

    Październik 2024 start IVF
    28. 10.23 stymulacja
    08. 11.24 punkcja 5🥚
    13. 11.24 transfer bl. 3.2.2
    18.12.24 żegnaj słoneczko 7t4d 💔

    Marzec 2025 start 2 IVF
    Kwiecień 2025 😔

    Maj 2025 start 3 IVF
    05.06.25 punkcja 6🥚
    Mamy ❄️❄️
    08.07.25 transfer Bl. 5.1.1 nieudany
    20.10.2025 transfer Bl. 4.1.2 nieudany
    Koniec!!! 💔
  • Liliak Autorytet
    Postów: 371 264

    Wysłany: 18 lipca, 08:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    taka_jedna wrote:
    Witajcie. Długo mnie nie było. Jakoś chciałam dać odpocząć głowie i cieszyć się życiem. Przede mną ostatni transfer. Jestem umówiona na wizytę teraz czekam na @. Jakoś nie nastawiam się na pozytywy, raczej chce zabrać ostatni zarodek do domu na chwilę i nie zostawiać go w klinice.

    Cześć :) nie powiem, że miło Cię widzieć bo szczerze mówiąc myslalam ze dawno Ci się udało i już ucieklas z tego forum. Ja też niestety ciągle tu jestem i dalej walczę. Kilka dni minęło od Twojego wpisu, wiesz już Kiedy transfer ? Na maturalnym czy sztucznym ? Oby ten ostatni zarodek Cie zaskoczył 🤞🤞

    Trinity_Nea lubi tę wiadomość

    Starania od 2021r.
    Ona: 34l,
    ❌ MTHFR-hetero, PAI-1 hetero, torbiel 2cm na jajniku, hashimoto, ANA2 1:640, DFS70, cross match 50,2%>65% > 0% (?) > 33,5%
    ✔️AMH 2,61, hormony w normie, kariotyp, V Leiden, VR2, KIR Bx, MUCHA, homocysteina 7,31, białko S, białko C

    On: 34l,
    ❌ żylaki powrózka nasiennego II stopnia, niska koncentracja 2,5mln/ml , morfologia 2%, fragmentacja 37%, wysoka prolaktyna, HlA C2C2
    ✔️kariotyp, CFTR,

    I IVF
    10.23 > 2x🥚jedna się zapłodniła -> transfer po 48h-> 💔
    01.24- histeroskopia, usunięty polip

    II IVF
    06.24 > 9 🥚 > 6 zapłodnionych > 1 ❄️ po pgt
    09.24 transfer - ❌ ciąża o nieznanej lokalizacji
    III IVF
    03 25 > 2 ❄️
    4.1.1 > ET 👼 7tc
    immunosupresja > (Acard, encorton, accofil, prograf)
    02.26 4.1.2 > FET ❌️
    03.26FET > 3.2.2 ❌️
    IV IVF > 3x❄️ po pgta
  • Annie_val Nowa
    Postów: 1 0

    Wysłany: 31 lipca, 10:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś


    Krysia1411 wrote:
    Możemy na priv 😀 bo nie lubie publicznie podawać nazwisk 😉.
    Ja też zmieniałam kliniki po pierwszej procedurze i uważam że to był najlepszy wybór... chcesz pogadać, zapraszam 😉

    Ale 2 próby w sensie masz 2 zarodki? Bo w programie NFZ musisz skończyć procedurę tam gdzie zaczęłaś u dopiero do następnej możesz zmieniać klinikę..

    Cześć, przeczytałam Twój post i ja również postanowiłam zmienić klinikę po nieudanej próbie 😔 Czy mogłabyś wysłać mi prywatną wiadomość na temat lekarzy w Gameta? Zauważyłam też, że napisałaś, że jeśli już rozpoczęliśmy program w tej klinice, to musimy wyczerpać wszystkie inne możliwości, jakie nam oferują?
    Dziękuję za pomoc!
    Pozdrawiam, Annie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 lipca, 10:54

  • taka_jedna Autorytet
    Postów: 412 442

    Wysłany: 3 sierpnia, 11:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Liliak wrote:
    Cześć :) nie powiem, że miło Cię widzieć bo szczerze mówiąc myslalam ze dawno Ci się udało i już ucieklas z tego forum. Ja też niestety ciągle tu jestem i dalej walczę. Kilka dni minęło od Twojego wpisu, wiesz już Kiedy transfer ? Na maturalnym czy sztucznym ? Oby ten ostatni zarodek Cie zaskoczył 🤞🤞


    Hej. Jestem już po transferze. Miałam w sobotę. Jak zawsze jestem nastawiona negatywnie, ale kiedy tylko wyjdę z kliniki to czekam na cud i wtedy moje nadzieję są tak wielkie i boję się znowu zawodu.
    Teraz zostaje tylko czekanie. Już czuje ból brzucha, a u mnie zawsze to oznaczało że się nie udało.
    Ile dni po transferze brałyście relanium? A jak wyglądało brnie Proxicam? Nie wiem co mogę jeszcze brać, żeby jakoś zwiększyć szanse, żeby zarodek się zagnieździć.
    To nasza ostatnia szansa. Nie jestem gotowa na adopcje komórki czy zarodka boję się takich opcji.

    2012 - początek starań
    2014-2016 beznadziejni lekarze
    styczeń 2017-początek z Gametą
    marzec 2017- usuwany polip
    maj-sierpień 2017- 4 nieudane IUI
    październik 2017- usuwane torbiele z jajnika ENDOMETRIOZA
    styczeń 2018- usunięta TARCZYCA (podejrzenie nowotworu)
    kwiecień 2018- IUI <3

    08.01.2019 Zostałam mamą Kubusia <3

    Styczeń 2023 puste jajo płodowe 😔
    17. 01.23 💔

    Październik 2024 start IVF
    28. 10.23 stymulacja
    08. 11.24 punkcja 5🥚
    13. 11.24 transfer bl. 3.2.2
    18.12.24 żegnaj słoneczko 7t4d 💔

    Marzec 2025 start 2 IVF
    Kwiecień 2025 😔

    Maj 2025 start 3 IVF
    05.06.25 punkcja 6🥚
    Mamy ❄️❄️
    08.07.25 transfer Bl. 5.1.1 nieudany
    20.10.2025 transfer Bl. 4.1.2 nieudany
    Koniec!!! 💔
  • Trinity_Nea Autorytet
    Postów: 2256 3115

    Wysłany: 4 sierpnia, 00:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    taka_jedna wrote:
    Hej. Jestem już po transferze. Miałam w sobotę. Jak zawsze jestem nastawiona negatywnie, ale kiedy tylko wyjdę z kliniki to czekam na cud i wtedy moje nadzieję są tak wielkie i boję się znowu zawodu.
    Teraz zostaje tylko czekanie. Już czuje ból brzucha, a u mnie zawsze to oznaczało że się nie udało.
    Ile dni po transferze brałyście relanium? A jak wyglądało brnie Proxicam? Nie wiem co mogę jeszcze brać, żeby jakoś zwiększyć szanse, żeby zarodek się zagnieździć.
    To nasza ostatnia szansa. Nie jestem gotowa na adopcje komórki czy zarodka boję się takich opcji.

    Mi lekarz zalecił no-spę 3xdz. Od dnia transferu bolał mnie brzuch jak na okres. Brałam...6tyg.
    Nie wiem na ile to akurat pomogło, ale udało się wtedy. Trzymam kciuki
    Wiem, że można też brać magnez

    "...dopóki sił jednak iść, przecież iść, będę iść
    (...) dopóki sił będę szedł, będę biegł, nie dam się"

    wiek:już po 40...
    starania od 2017
    niedrożny prawy jajowód, niesprawny lewy jajnik (taka ironia losu...)
    AMH 0,5
    FSH 13-15

    IVF 12.2020 (1komórka->1zarodek->sukces->na krótko...)
    IVF 07.2021 (1komórka->1zarodek->nic...)
    stymulacje 10/11/12.2021
    FET 10.02.2022+ 'kleik' --> cb
    FET 04.2022- beta hCG: 9dpt-352
    12dpt-1032
    16dpt-6703
    19dpt-jest pęcherzyk z zarodkiem
    34dpt (8tc)- jest ❤️
    10tc- wszystko ok ❤️
    13tc- prenatalne, jest ok ❤️
    14tc- 100g maleństwa, jest ok ❤️
    18tc- 200g maleństwa, jest ok ❤️
    20tc- połówkowe, jest ok, 380g maleństwa ❤️
    23tc- 525g maleństwa, jest ok❤️
    26tc- 1100g maleństwa, jest ok❤️
    32tc- 1900g maleństwa, jest ok❤️
    36tc- 2500g maleństwa, jest ok ❤️
    40tc- 3200g maleństwa, czekamy ❤️
    10.01- jest z nami nasz Cud (2620g)💖
  • MaDi Autorytet
    Postów: 614 375

    Wysłany: 6 sierpnia, 18:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    taka_jedna wrote:
    Hej. Jestem już po transferze. Miałam w sobotę. Jak zawsze jestem nastawiona negatywnie, ale kiedy tylko wyjdę z kliniki to czekam na cud i wtedy moje nadzieję są tak wielkie i boję się znowu zawodu.
    Teraz zostaje tylko czekanie. Już czuje ból brzucha, a u mnie zawsze to oznaczało że się nie udało.
    Ile dni po transferze brałyście relanium? A jak wyglądało brnie Proxicam? Nie wiem co mogę jeszcze brać, żeby jakoś zwiększyć szanse, żeby zarodek się zagnieździć.
    To nasza ostatnia szansa. Nie jestem gotowa na adopcje komórki czy zarodka boję się takich opcji.
    🤞🤞🍀🍀🍀

    Starania od 2020
    Diagnoza: wodniak jajowodu
    ♀️ KIR AA
    ♂️ HLA-C - C2

    Gameta Gdynia od 2024
    08.2024-> laparoskopia,
    obustronne usunięcie jajowodów 😢

    10.2024 -> IVF
    26.10: Stymulacja: gonal, mensinorm,
    orgalutran
    6.11-> Punkcja, 4 🥚
    11.11 🇵🇱 -> ET 4.1.1 ⛔️
    12.12 ✨️-> FET 4.1.2
    8dpt ⏸️ beta 78.11 ->11dpt beta 265.60 -> 16dpt beta 2 259
    02.01 usg GS 1.34 YS 0.79 CRL 0.2 🍀
    6+5 -> accofil
    7+6-> CRL 1.59, ❤️ 145 🍀
    38+3-> 👶🎀🎉
    age.png
  • Annan Znajoma
    Postów: 22 30

    Wysłany: 7 sierpnia, 13:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gameta Gdynia: adopcja komórek ICSI-OD na MZ

    Dziewczyny, może jest tu ktoś, kto podchodzi/ł do kd?
    Czy możecie coś powiedzieć o czasie oczekiwania?

    Jestem rozbita, bo i lekarz i embriolog zachowują się tak, jakby czas oczekiwania na komórki miał trwać 10 lat.
    Mamy typowe cechy fenotypowe oraz najpopularniejszą grupę krwi.

    Drugi temat: wiek dawczyni. Embriolog powiedział, że się nie dowiemy. Wkurza mnie to, nie chce komórek w moim wieku, bo nie dadzą rady z fragmentacją u partnera, szkoda cyklu w ogóle.

    Czy można zmienić klinikę w MZ jeśli przez kilka miesięcy nie dobiorą nam komórek?

    37 l.

    👩🏽‍💼 Amh=0,43 (2025)

    🧔 Fragmentacja 👎🏻👎🏻👎🏻👎🏻
    6 stymulacji, 0 blastocyst 🙃
  • AsiaGda Nowa
    Postów: 2 2

    Wysłany: 7 sierpnia, 13:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Annan wrote:
    Gameta Gdynia: adopcja komórek ICSI-OD na MZ

    Dziewczyny, może jest tu ktoś, kto podchodzi/ł do kd?
    Czy możecie coś powiedzieć o czasie oczekiwania?

    Hej, to mój pierwszy post tutaj, chociaż obserwuję już od pewnego czasu :)

    Również zdecydowaliśmy się na KD w Gamecie, po niepowodzeniach z uzyskaniem euploida na moich komórkach (choc nadzieja byla, bo AMH mialam naprawde wysokie jak na swój wiek i stymulacje jako takie szły bardzo dobrze).

    U nas zajęło to 3 miesiące. Decyzja o KD 20. marca b.r., a telefon o tym, że mamy komórki okolo 25. czerwca, nie pamietam dokładnie.

    Również jesteśmy raczej polsko-typowi ;)

    Rozumiem, że embriolog i lekarz są ostrożni w przewidywaniu czasu oczekiwania. To jednak troche loteria. Wpływ ma również jednak wieksza liczba chetnych na KD niż AZ, które podobno są właściwie "od ręki".

    Również nie znamy wieku dawczyni i tego typu szczegółów. Może to i lepiej, bo zaraz bym analizowała ;)

    Co do zmany kliniki - nie wiem, nie było u nas tego tematu.

  • Annan Znajoma
    Postów: 22 30

    Wysłany: 7 sierpnia, 14:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AsiaGda wrote:
    Hej, to mój pierwszy post tutaj, chociaż obserwuję już od pewnego czasu :)

    Również zdecydowaliśmy się na KD w Gamecie, po niepowodzeniach z uzyskaniem euploida na moich komórkach (choc nadzieja byla, bo AMH mialam naprawde wysokie jak na swój wiek i stymulacje jako takie szły bardzo dobrze).

    U nas zajęło to 3 miesiące. Decyzja o KD 20. marca b.r., a telefon o tym, że mamy komórki okolo 25. czerwca, nie pamietam dokładnie.

    Również jesteśmy raczej polsko-typowi ;)

    Rozumiem, że embriolog i lekarz są ostrożni w przewidywaniu czasu oczekiwania. To jednak troche loteria. Wpływ ma również jednak wieksza liczba chetnych na KD niż AZ, które podobno są właściwie "od ręki".

    Również nie znamy wieku dawczyni i tego typu szczegółów. Może to i lepiej, bo zaraz bym analizowała ;)

    Co do zmany kliniki - nie wiem, nie było u nas tego tematu.

    Dziękuję za odpowiedź, 3 miesiące to dla mnie bardzo akceptowalny czas oczekiwania. Embriolog (moim zdaniem przeprowadził z nami rozmowę ogólną bez zaglądania w nasze fenotypy) powiedział, że w ciągu najbliższego tygodnia zadzwoni i powie czy jest w ogóle szansa. I ew jaki czas oczekiwania. Zdołowało mnie to, nie powiem. 🥴

    37 l.

    👩🏽‍💼 Amh=0,43 (2025)

    🧔 Fragmentacja 👎🏻👎🏻👎🏻👎🏻
    6 stymulacji, 0 blastocyst 🙃
  • AsiaGda Nowa
    Postów: 2 2

    Wysłany: 7 sierpnia, 14:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rozumiem Cię doskonale.

    Z IVF ogólnie trzeba mieć silną psychę ;) i dodatkowo się w trakcie tego procesu wzmacnia ;)

    Jak ktoś mi teraz powie, że in vitro to dziecko z probowki na zyczenie dla leniwych, jakis kaprys, to chyba dostanie ode mnie krzesłem w głowę ;)

    Trzymam za Was kciuki, oby udało się jak najszybciej!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 sierpnia, 14:35

    Annan, Trinity_Nea lubią tę wiadomość

  • Krysia1411 Autorytet
    Postów: 8311 8141

    Wysłany: 8 sierpnia, 08:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Annie_val wrote:



    Cześć, przeczytałam Twój post i ja również postanowiłam zmienić klinikę po nieudanej próbie 😔 Czy mogłabyś wysłać mi prywatną wiadomość na temat lekarzy w Gameta? Zauważyłam też, że napisałaś, że jeśli już rozpoczęliśmy program w tej klinice, to musimy wyczerpać wszystkie inne możliwości, jakie nam oferują?
    Dziękuję za pomoc!
    Pozdrawiam, Annie.

    Dodałam Cie do przyjaciółek.

    27tc+3 - 😢 [*] 11.20
    37tc+3 - 🌈
    6tc+4 - 😭 [*] 07.24 - żegnaj okruszku...
    3tc+4 💔
    39+0 🌈🩵

    event.png
    event.png

    _ _ _

    X.21 - 1️⃣ IVF - 3️⃣❄️

    23.12.21 - 1️⃣FET ❄️4AA 25.08.22 🌈
    _
    04.06.24 2️⃣FET ❄️3AA
    06.07.24 💔
    _
    05.09.24 - 3️⃣FET ❄️4AB
    11.10.24 cp 💔
    ___________
    02.25 - 2️⃣ IVF - 1️⃣❄️
    22.03.25 - PGTa ❌️
    ___________

    30.04.25 - 3️⃣IVF

    24.09.25 - 4️⃣ FET ❄️4AA
    05.06.2026 - 4080g, 58cm Nunusia 🩵

    ❄️4AA ❄️4BB ❄️4BB

    "Ojcze, jeśli możliwe, oddal ode mnie ten kielich
    Ojcze, jeżeli trzeba, chcę Twoją wolę wypełnić"
‹‹ 3973 3974 3975 3976 3977
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Jak w naturalny sposób zwiększyć swoje szanse na zajście w ciążę?

W dzisiejszych czasach wiele par zmaga się z problemem niepłodności. Szacuje się, że w krajach rozwiniętych od 10 do 12% kobiet ma problem z zajściem w ciążę. Dane w Polsce także nie napawają optymizmem, gdyż nawet 20% par w wieku rozrodczym cierpi na niepłodność. Powodów takiego stanu rzeczy jest dużo. Przeczytaj jak w naturalny sposób zwiększyć swoje szanse na zajście w ciążę, za pomocą ziól i odpowiedniej diety.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Suplementacja w ciąży a wytyczne ekspertów. Dlaczego skład Prenasolu to odpowiedź na potrzeby przyszłej mamy?

Ciąża to czas, w którym zapotrzebowanie na konkretne składniki odżywcze gwałtownie rośnie. Przyszła mama musi dostarczyć je nie tylko sobie, ale przede wszystkim rozwijającemu się maluchowi. Niestety, współczesna dieta często nie wystarcza, by pokryć te zwiększone potrzeby. Właśnie dlatego Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników (PTGiP) przygotowało konkretne rekomendacje dotyczące dodatkowego wsparcia organizmu. Na co warto zwrócić uwagę, wybierając odpowiedni preparat? Czy każda kobieta w ciąży potrzebuje suplementów?

CZYTAJ WIĘCEJ

Karuzela łóżeczkowa, która rośnie razem z dzieckiem

Karuzele do łóżeczka to nie tylko dekoracja – pomagają stymulować zmysły malucha i wspierają jego rozwój. Kolorowe, poruszające się elementy przyciągają uwagę dziecka, rozwijając wzrok oraz koordynację. Dodatkowo, delikatna muzyka i spokojne ruchy karuzeli mogą działać kojąco, pomagając maluchowi w wyciszeniu się przed snem.

CZYTAJ WIĘCEJ