Odpowiedz

HSG

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 czerwca 2016, 17:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja się wcale nie dziwię :) też pytałam tutaj jak niepokoiły mnie moje plamienia :)
    Myślę że albo możesz zapytać gin o to, albo poczekać do kolejnego cyklu i zobaczyć czy minęło :)

  • goffa13 Nowa
    Postów: 3 0

    Wysłany: 20 czerwca 2016, 14:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej jestem tu nowa 9 czerwca miałam hsg lewy jajowod drozny prawy raczej też ale nie ma 100%pewności bo lekarz wstrzymał wstrzykiwanie płynu ze względu na ból.Oczywiscie tuz po badaniu zaczelismy z mezem dzialac (takie zalecenie lekarza)Tydzień po badaniu zaczął mnie boleć brzuch jak przed okresem.Piersi bolą są nabrzmiale.Dzis jestem 4 dni przed okresem brzuch nadal boli i zauważyłam niewielkie brozowe plamienie.Dziewczynki napiszcie jak to było z wami.juz 3 lata się staramy,czuje ze psychicznie nie daje rady

    G
  • goffa13 Nowa
    Postów: 3 0

    Wysłany: 20 czerwca 2016, 14:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    G
  • beatum Autorytet
    Postów: 674 569

    Wysłany: 22 czerwca 2016, 00:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To jesteśmy na podobnym etapie. Ja tam się czuje okresowo. Chociaż wydaje mi się, że moja szyjka jest jakby to ująć, szersza? Może to wynik zabiegu. Plamien żadnych nie mam, więc przykro mi, ale w tej kwestii nie pomogę.

    szczęśliwa łac. beatum
  • o.n.a. Autorytet
    Postów: 351 128

    Wysłany: 28 czerwca 2016, 11:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ech.... czytam teraz Wasze "spostrzeżenia", bo jutro idę na HSG.
    Nie wiem czy się bać, czy nie, ale nie zmienia to faktu, że nadzieja jest większa, że po badaniu się uda...
    P.s. Powiedzcie mi, czy mówili Wam lekarze, od kiedy po badaniu można zacząć się starać?
    Pytam, bo przeczytałam, ze dużo z Was miało po tym badaniu jakieś plamienia.. i bóle.. To raczej nie "nastraja" do starań :( A nie chciałabym "stracić" tego cyklu, skoro części udaje się "zafasolkować: :P
    Pozdrawiam, trzymajcie kciuki! :)

    ...czekamy na nasze <3 już ponad 24 miesiące...
    9feff9b000f93c52dd1478bccbb94164.png

  • madziara0080 Autorytet
    Postów: 820 682

    Wysłany: 28 czerwca 2016, 12:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    o.n.a. wrote:
    Ech.... czytam teraz Wasze "spostrzeżenia", bo jutro idę na HSG.
    Nie wiem czy się bać, czy nie, ale nie zmienia to faktu, że nadzieja jest większa, że po badaniu się uda...
    P.s. Powiedzcie mi, czy mówili Wam lekarze, od kiedy po badaniu można zacząć się starać?
    Pytam, bo przeczytałam, ze dużo z Was miało po tym badaniu jakieś plamienia.. i bóle.. To raczej nie "nastraja" do starań :( A nie chciałabym "stracić" tego cyklu, skoro części udaje się "zafasolkować: :P
    Pozdrawiam, trzymajcie kciuki! :)

    Kochana, z tymi staraniami w cyklu z HSG jest bardzo różnie. Mi osobiście lekarz zabronił się starać w cyklu w którym miałam zabieg ze względu na promieniowanie RTG, ale w następnym już tak. Ja plamiłam po zabiegu , ale to raczej był wypływający kontrast zmieszany ze śluzem płodnym. Co do zabiegu, jak już pisałam wcześniej "strach ma wielkie oczy", nie denerwuj się, zabieg jest "znośny" i do wytrzymania, a co najważniejsze trwa dosłownie kilka minut.

    Trzymam kciuki i koniecznie daj znać po. Pozdrawiam :)

    o.n.a. lubi tę wiadomość

    ug376iye929i107i.png
  • Tyczka Ekspertka
    Postów: 233 79

    Wysłany: 28 czerwca 2016, 16:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, dostalam dzis skierowanie na HSG. Sama chcialam to badanie, ale jestem histeryk i troche sie boje.

    Z tego, co czytam, nie robilyscie tego badania w narkozie? Mialyscie leki przeciwbolowe? Macie jakies porady praktyczne? ;)

  • ChudaRuda Autorytet
    Postów: 710 573

    Wysłany: 28 czerwca 2016, 16:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak, moja porada to nie czytać żadnych opinii i wyluzować. Ja czytałam , zestresowalam się tak, że lekarz nie mógł spokojnie zrobić mi tego badania bo nogi mi się trzesly :)Nic nie boli i trwa kilka minut.

    Gameta , starania od 2012 r.
    Jagna <3

    klz9df9h8ryk9xex.png[/url]
  • o.n.a. Autorytet
    Postów: 351 128

    Wysłany: 28 czerwca 2016, 20:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    madziara0080 wrote:
    Kochana, z tymi staraniami w cyklu z HSG jest bardzo różnie. Mi osobiście lekarz zabronił się starać w cyklu w którym miałam zabieg ze względu na promieniowanie RTG, ale w następnym już tak. Ja plamiłam po zabiegu , ale to raczej był wypływający kontrast zmieszany ze śluzem płodnym. Co do zabiegu, jak już pisałam wcześniej "strach ma wielkie oczy", nie denerwuj się, zabieg jest "znośny" i do wytrzymania, a co najważniejsze trwa dosłownie kilka minut.

    Trzymam kciuki i koniecznie daj znać po. Pozdrawiam :)


    Dzięki :)
    Ja się właśnie zastanawiam, bo wizytę u lekarza mam dopiero pod koniec sierpnia...Więc jeśli jutro mi nic nie powiedzą i będę się dobrze czuła, to pewnie się nadal będziemy starać...
    Dla mnie to jest zawsze "strata" miesiącca :P
    Dam znać jak poszło :)

    ...czekamy na nasze <3 już ponad 24 miesiące...
    9feff9b000f93c52dd1478bccbb94164.png

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 czerwca 2016, 20:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja już kiedyś pisałam, ale się powtórzę :) ja dostałam zalecenie starać się już dzień po hsg (hsg w szpitalu na karowej w Warszawie) i z tego co mi powiedział lekarz to przez 3 cykle od hsg jest większą szansa.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 czerwca 2016, 21:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wyglada na to, ze co lekarz to inne podejscie do staran w cyklu z badaniem. To juz wedle swojego uznania trzeba podjac decyzje. Nam lekarz kazal sie wstrzymac do kolejnego co by mozna bylo sie na spokojnie pozbyc wszystkeigo ze swojego ciala.
    Badanie do przyjemnych nie nalezy, nie ma sie co czarowac. Znieczulenie tez jest wedle szpitala. Ja nic nie dostalam przed, w trakcie i po badaniu. Na pewno stres spotegowal uczucie bolu. Moglam tylko dostac leki na uspokojenie ale to chyba juz po badaniu...

  • o.n.a. Autorytet
    Postów: 351 128

    Wysłany: 28 czerwca 2016, 22:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ok. Jutro Wam opowiem jak było ;)

    ...czekamy na nasze <3 już ponad 24 miesiące...
    9feff9b000f93c52dd1478bccbb94164.png

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 09:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ona trzymam kciuki za dobry wynik :)

  • o.n.a. Autorytet
    Postów: 351 128

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 10:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No i d.... :(
    Badania nie miałam, bo się okazało, ze badanie bakteriologiczne wyszło źle (przez cholerny antybiotyk, który biorę od 6 dni :()
    Normalnie załamka. Teraz trzeba znów czekać...
    Powiem szczerze, że mam wrażenie, ze od jakichś 2 lat cos się przeciw mnie sprzysięgło... Co miesiac jest jakiś problem.. A to choroba, a to temperatura, a to dłuższy cykl, a to bez owulacji... ech.. Jak się pozbyć pecha??? :(

    ...czekamy na nasze <3 już ponad 24 miesiące...
    9feff9b000f93c52dd1478bccbb94164.png

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 11:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Musisz trochę podkręcić tworzenie własnej flory bakteryjnej bo antybiotyk sieje zniszczenie. Dobrze, że tego badania w tym stanie Ci nie robili bo problem byłby jeszcze większy. Na kiedy masz wyznaczony kolejny termin?

  • madziara0080 Autorytet
    Postów: 820 682

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 11:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    o.n.a. wrote:
    No i d.... :(
    Badania nie miałam, bo się okazało, ze badanie bakteriologiczne wyszło źle (przez cholerny antybiotyk, który biorę od 6 dni :()
    Normalnie załamka. Teraz trzeba znów czekać...
    Powiem szczerze, że mam wrażenie, ze od jakichś 2 lat cos się przeciw mnie sprzysięgło... Co miesiac jest jakiś problem.. A to choroba, a to temperatura, a to dłuższy cykl, a to bez owulacji... ech.. Jak się pozbyć pecha??? :(

    Przykro mi... najgorsze jest czekanie... a tak miałabyś już za sobą...
    Tylko jedno mnie zastanawia, niektóre dziewczyny miały robione dodatkowe badania, a ja nie i bez problemu miałam zrobiony zabieg.

    Spróbuj wyluzować, wiem, że łatwo się mówi, ale spróbuj. Postaraj się zająć się czymś innym, znajdź sobie jakieś nowe, inne zajęcie. U mnie poskutkowało, zaczęliśmy z mężem w domu remonty, przestałam myśleć o dziecku, zaczęłam myśleć o kolorze ścian, płytkach na schodach, wykończeniu... i się udało.

    Trzymam kciuki, powodzenia :*

    ug376iye929i107i.png
  • o.n.a. Autorytet
    Postów: 351 128

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 20:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam dopiero dzwonić jak przyjdzie @. Martwię się tylko tym, że z moich obliczeń wynika, że termin wypadnie na ŚDM, a wtedy będzie kiepsko z dostępnością szpitala.. I znów będę musiałą czekać kolejny miesiąc.
    No i jeszcze to, że mieliśmy powtarzać badanie mojemu... a przez to, chyba nie ma sensu teraz (bo i tak wyniki mogą wyjść kiepskie, więc nie będzie wiadomo, czy leki cokolwiek pomogły)..
    I monitoringu owulacji nie zrobię przez ten antybiotyk... ech... no i tak... Bez sensu.
    Wiem, miałąm wyluzować i tak też zrobiłam, ale ten czas miał być poświęcony na badania. Teraz ani to, ani to.. Ech...

    Ptzy okazji,,, Madziara baaaardzo gratuluję!!! Dajesz nadzieję :)
    A ile się staraliście? Jakie mieliście "problemy"?

    Qrcze, trzymam kciuki, żeby Maleństwo się super rozwijało! :)

    ...czekamy na nasze <3 już ponad 24 miesiące...
    9feff9b000f93c52dd1478bccbb94164.png

  • madziara0080 Autorytet
    Postów: 820 682

    Wysłany: 30 czerwca 2016, 11:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    o.n.a. wrote:
    Ja mam dopiero dzwonić jak przyjdzie @. Martwię się tylko tym, że z moich obliczeń wynika, że termin wypadnie na ŚDM, a wtedy będzie kiepsko z dostępnością szpitala.. I znów będę musiałą czekać kolejny miesiąc.
    No i jeszcze to, że mieliśmy powtarzać badanie mojemu... a przez to, chyba nie ma sensu teraz (bo i tak wyniki mogą wyjść kiepskie, więc nie będzie wiadomo, czy leki cokolwiek pomogły)..
    I monitoringu owulacji nie zrobię przez ten antybiotyk... ech... no i tak... Bez sensu.
    Wiem, miałąm wyluzować i tak też zrobiłam, ale ten czas miał być poświęcony na badania. Teraz ani to, ani to.. Ech...

    Ptzy okazji,,, Madziara baaaardzo gratuluję!!! Dajesz nadzieję :)
    A ile się staraliście? Jakie mieliście "problemy"?

    Qrcze, trzymam kciuki, żeby Maleństwo się super rozwijało! :)


    Kochana, koniecznie dzwoń jak przyjdzie @ i się zapisz na zabieg. On dużo daje, wiem po sobie.

    My staraliśmy się 20 miesięcy... Dla mnie wieczność... U mnie wszystko było ok. hormony - ok, owulacja - była (kilka cykli bezowulacyjnych ale to normalne u każdej zdrowej kobiety), męża wyniki - bardzo dobre, no więc w czym problem? Ciągle zadawałam sobie to pytanie co jest nie tak. W między czasie zmieniłam lekarza (na poprzedniego w sumie nie narzekałam ale coś podpowiadało mi, że mam zmienić) i okazało się, że trafiłam na jeszcze lepszego z większą wiedzą i zaangażowaniem, który już na pierwszej wizycie dał mi skierowanie na HSG, który sam osobiście mi je wykonał w szpitalu (bo tam również pracuje).

    Więc u mnie problem polegał na "posklejanych" jajowodach, które udało się udrożnić i 3 miesiące później zaszłam w ciążę ;)

    Kochana - nie trać nadziei, walcz i nie poddawaj się a osiągniesz cel :)

    o.n.a. lubi tę wiadomość

    ug376iye929i107i.png
  • o.n.a. Autorytet
    Postów: 351 128

    Wysłany: 30 czerwca 2016, 19:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ooo, widzisz... Właśnie dużo dobrego czytałam o tym "zabiegu". Boję się tylko, żeby za bardzo się nie nastawić, że po tym od razu wyjdzie:)
    No ale też znam "tą wieczność" i coś o tym wiem. Ja 1,5 roku byłam u lekarza, który nic nie robił (prócz brania pieniędzy) :(. Niestety teraz żałuję, że tak późno sie zdecydowaliśmy na "nowego" lekarza.
    Nic, teraz chyba muszę się trochę "zająć sobą" i "zająć czymś głowę", mimo, że to bardzo trudne :(

    Trzymam kciuki i dawaj znać jak Maleństwo :)

    ...czekamy na nasze <3 już ponad 24 miesiące...
    9feff9b000f93c52dd1478bccbb94164.png

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 czerwca 2016, 20:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ona ale przede wszystkim nie nastawiaj sie na 200%, że zaskoczysz w ciagu 3mc od badan...ja sie nastawialam i mocno wyladowalam na dupie w rzeczywistosci jak przyszla @ ktorej mialo nie byc

    o.n.a. lubi tę wiadomość

‹‹ 107 108 109 110 111 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Klinika niepłodności - 50 pytań, na które warto znać odpowiedź przy pierwszej wizycie.

Chciałabyś mieć pewność, że dobrze przygotowałaś się do swojej pierwszej wizyty u lekarza, dotyczącej problemów z zajściem w ciążę? Skorzystaj z naszego formularza płodności  – są to pytania, które dobry specjalista prawdopodobnie zada Ci podczas pierwszej wizyty , która pomoże zdiagnozować niepłodność. W ten sposób o niczym nie zapomnisz i będziesz mieć pod ręką wszystkie szczegóły dotyczące Twojego zdrowia, płodności lub historii chorób w Twojej rodzinie!       

CZYTAJ WIĘCEJ

4 składniki diety wspierające owulację!

Problemy z owulacją są bardzo częstą przyczyną trudności z zajściem w ciążę. Dowiedz się, jak za pomocą diety możesz wesprzeć jajeczkowanie! Poznaj, które składniki diety mogą pozytywnie wpływać na owulację, a które mogą przyczyniać się do niepłodności owulacyjnej. Poznaj propozycje propłodnościowych posiłków od Ani i Zosi z Akademii Płodności! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół Policystycznych Jajników – objawy PCOS, leczenie podczas starania o dziecko

Zespół Policystycznych Jajników również znane jako PCOS lub Policystyczne Jajniki, to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Jakie są objawy PCOS? Jak wygląda proces diagnozy i leczenia? I najważniejsze jak PCOS wpływa na płodność i starania o dziecko. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego