Forum Starając się z pomocą medyczną Immunologia. Leki i szczepienia limfocytami.
Odpowiedz

Immunologia. Leki i szczepienia limfocytami.

Oceń ten wątek:
  • evkill Autorytet
    Postów: 6009 4132

    Wysłany: 25 czerwca 2019, 20:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kosanka wrote:
    A skąd lekarz wie, że nie było?
    I jak ocenić, że była próba lub nie?
    Myślę, że wywnioskował to z wczesnej weryfikacji bety, braku plamien implamientacyjnych i słabej jakość zarodka. Wiesz to nie jest pewnik, tego nikt nie wie na pewno. Można jedynie przypuszczać.

    moja historia

    "Gdy nie mamy w sobie gniewu, nie mamy też wrogów, gdy pożera nas nienawiść, widzimy wrogów wszędzie"
  • Kosanka Autorytet
    Postów: 1803 2200

    Wysłany: 25 czerwca 2019, 20:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    evkill wrote:
    Myślę, że wywnioskował to z wczesnej weryfikacji bety, braku plamien implamientacyjnych i słabej jakość zarodka. Wiesz to nie jest pewnik, tego nikt nie wie na pewno. Można jedynie przypuszczać.

    Plamienie implantacyjne występuje u 30 % kobiet. Czy Twój lekarz wierzy w rolę immunologii w tym zakresie? Bo są tacy ginekolodzy, którzy każdy argument zbijają i zawsze są na nie.
    Ja miałam ładne zarodki i zero ciąży. Do badania immunologii byłam zdrowa, miałam i mam piękne amh, dobre wyniki (prócz niegroźnego guza na tarczycy). U męża też wszystko pięknie.
    Bety nie ma, jeśli nie dojdzie do zagnieżdżenia. A dlaczego nie dochodzi? Bo układ immunologiczny zwalcza zarodek, nie pozwala mu się zagnieździć. Tak twierdzi immunolog.

    Ale oczywiście może być tak, że zarodki obumierają. Dlatego ja następnym razem (choć mam nadzieję, że nie będzie konieczny) będę prosiła, by czekać z zarodkami do 5 dnia. Rozmawiałam ostatnio z genetykiem w klinice. Zapytałam, czy dla zarodków ma znaczenie, czy są w probówce, czy w macicy. Wg badań nie. To ja wolę poczekać do 5 dnia, niż narażać się na stres. Raz miałam podany 3-dniowy, za drugim razem 2 dwudniowe. Nie wiem, po co tak wcześnie.

    41 lat
    - 2 x IUI :(
    - 1 procedura - 1 zarodek: 3 doba, 8AA :(
    - Badania immunologiczne - totalnie rozchwiane cytokiny - encorton
    - Mutacje MTHFR a1298c, PAI 1 - włączone heparyna i acard
    - 2 procedura - 2 zarodki: dwudniowe 4AB :(
    - Szczepienia limfocytami męża w Łodzi
    - 3 procedura - 1 zarodek, blastuś 5AB
    7 dpt 57 😍
    9 dpt 157,7
    12 dpt - 485,9
    15 dpt - 1764
    19 dpt - 7256 😁
    25 dpt - 💖 😍

    1usa20mmkjfnof95.png
  • Mimila Autorytet
    Postów: 1227 649

    Wysłany: 25 czerwca 2019, 20:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Njut, dodalam Cie di przyjaciółek. Bardzo proszę,odezwij sie. Potrzebuję Twojej pomocy. Dziękuję bardzo.

    Starania od 4,5 lat,3 ivf,1 poronienie,1 cb
  • Ewka1700 Autorytet
    Postów: 1044 273

    Wysłany: 25 czerwca 2019, 22:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kosanka wrote:
    U mnie właśnie IL 10 (mam 168, a norma jest od ponad 698) jest problemem. Też masz tak niskie? IL 2 też mam lekko podwyższone - 73 przy normie do 62,5.
    O IL 4 wiem niewiele. U mnie choć niskie jest w normie - jako jedna z nielicznych, bo 22 przy normie od 20 do 80.
    Mam też dodatnie ANA1. Kolejny problem to przeciwciała przeciwko antygenom jajnika. To chyba tyle.
    Powiem szczerze, że jak dla mnie te wizyty za krótko trwają i za szybko wszystko się odbywa. Mimo że robię notatki, nie jestem pewna wszystkiego po wyjściu. Choć doc. Paśnik jest dość obrazowy w tłumaczeniu, co jest nie tak. Jak to określił: organizm nie wytwarza czapeczek ochronnych, nie chroni zarodka, pozbywa się go. Szczepienia mają dać szansę na to, by 100% ochrony szło od partnera.

    Ja mam około 800 i Paśnik powiedział że za niskie. Il4 mam 79 a norma do 80 więc na granicy.
    Zalecal Ci szczepienia ? U mnie przy świeżym zarodku zlecił encorton, przy krio była mowa o szczepieniach ale że względu na to ze miałam 1 mrozaka nie zdecydowałam się.

    Kokosanka ile prób masz za sobą? Miałaś zalecane jeszcze jakieś leki ?
    Za co odpowiada ANA?
    Fakt, wizyty krótkie czasem.nawet nie zdąży się o wszystko zapytać a mailowego odzewu brak.

    endometrioza IV
    starania od 2016 r.
    Marzec 2019 ICSI :(
    Marzec 2020 CP
    usunięty prawy jajowód
  • Ewka1700 Autorytet
    Postów: 1044 273

    Wysłany: 25 czerwca 2019, 22:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja miałam podawany 2 i 5 dniowy zarodek, ale żaden nie przetrwał.

    endometrioza IV
    starania od 2016 r.
    Marzec 2019 ICSI :(
    Marzec 2020 CP
    usunięty prawy jajowód
  • Kosanka Autorytet
    Postów: 1803 2200

    Wysłany: 25 czerwca 2019, 22:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewka1700 wrote:
    Ja mam około 800 i Paśnik powiedział że za niskie. Il4 mam 79 a norma do 80 więc na granicy.
    Zalecal Ci szczepienia ? U mnie przy świeżym zarodku zlecił encorton, przy krio była mowa o szczepieniach ale że względu na to ze miałam 1 mrozaka nie zdecydowałam się.

    Kokosanka ile prób masz za sobą? Miałaś zalecane jeszcze jakieś leki ?
    Za co odpowiada ANA?
    Fakt, wizyty krótkie czasem.nawet nie zdąży się o wszystko zapytać a mailowego odzewu brak.

    Ja już miałam transfer z encortonem. Niestety, nic to nie dało. Dlatego będą szczepienia.
    Mam za sobą 2 próby. Pierwsza - 1 zarodek, nieudana. Druga - 2 zarodki, też nic z tego, mimo nacięcia osłonki, encortonu, acardu, heparyny.

    Z tym ANA to jest tak, że wiadomo, że coś jest, ale nie wiadomo co. Oznaczają przeciwciała przeciwjądrowe. Piszą, że:" badanie przeprowadza się w przypadku podejrzenia układowej choroby tkanki łącznej". Jak wyjdzie dodatni, zazwyczaj robi się kolejne, żeby sprawdzić co to. Ale jak zapytałam, czy mam zrobić ANA 2 itd., to usłyszałam, że nie.

    41 lat
    - 2 x IUI :(
    - 1 procedura - 1 zarodek: 3 doba, 8AA :(
    - Badania immunologiczne - totalnie rozchwiane cytokiny - encorton
    - Mutacje MTHFR a1298c, PAI 1 - włączone heparyna i acard
    - 2 procedura - 2 zarodki: dwudniowe 4AB :(
    - Szczepienia limfocytami męża w Łodzi
    - 3 procedura - 1 zarodek, blastuś 5AB
    7 dpt 57 😍
    9 dpt 157,7
    12 dpt - 485,9
    15 dpt - 1764
    19 dpt - 7256 😁
    25 dpt - 💖 😍

    1usa20mmkjfnof95.png
  • Martinka Autorytet
    Postów: 1682 1538

    Wysłany: 25 czerwca 2019, 23:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A miałyście intralipid równocześnie z encortonem czy bez?

    2IUI, 08.2018 IMSI☹️11.2018 2 transfer☹️06.2019, 3transfer😔 06.2020 3procedura-3❄️, szczepienia czas start💪
  • Kosanka Autorytet
    Postów: 1803 2200

    Wysłany: 26 czerwca 2019, 00:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Martinka wrote:
    A miałyście intralipid równocześnie z encortonem czy bez?

    U mnie intralipidu nie podano. Ty dostałaś równocześnie?

    41 lat
    - 2 x IUI :(
    - 1 procedura - 1 zarodek: 3 doba, 8AA :(
    - Badania immunologiczne - totalnie rozchwiane cytokiny - encorton
    - Mutacje MTHFR a1298c, PAI 1 - włączone heparyna i acard
    - 2 procedura - 2 zarodki: dwudniowe 4AB :(
    - Szczepienia limfocytami męża w Łodzi
    - 3 procedura - 1 zarodek, blastuś 5AB
    7 dpt 57 😍
    9 dpt 157,7
    12 dpt - 485,9
    15 dpt - 1764
    19 dpt - 7256 😁
    25 dpt - 💖 😍

    1usa20mmkjfnof95.png
  • evkill Autorytet
    Postów: 6009 4132

    Wysłany: 26 czerwca 2019, 06:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kosanka wrote:
    Plamienie implantacyjne występuje u 30 % kobiet. Czy Twój lekarz wierzy w rolę immunologii w tym zakresie? Bo są tacy ginekolodzy, którzy każdy argument zbijają i zawsze są na nie.
    Ja miałam ładne zarodki i zero ciąży. Do badania immunologii byłam zdrowa, miałam i mam piękne amh, dobre wyniki (prócz niegroźnego guza na tarczycy). U męża też wszystko pięknie.
    Bety nie ma, jeśli nie dojdzie do zagnieżdżenia. A dlaczego nie dochodzi? Bo układ immunologiczny zwalcza zarodek, nie pozwala mu się zagnieździć. Tak twierdzi immunolog.

    Ale oczywiście może być tak, że zarodki obumierają. Dlatego ja następnym razem (choć mam nadzieję, że nie będzie konieczny) będę prosiła, by czekać z zarodkami do 5 dnia. Rozmawiałam ostatnio z genetykiem w klinice. Zapytałam, czy dla zarodków ma znaczenie, czy są w probówce, czy w macicy. Wg badań nie. To ja wolę poczekać do 5 dnia, niż narażać się na stres. Raz miałam podany 3-dniowy, za drugim razem 2 dwudniowe. Nie wiem, po co tak wcześnie.
    To co pisałam wcześniej to mówił mi immunolog. Wiem , że nie zawsze to plamienie występuje, jednak gdyby wystąpiło a beta by nie drgnęła vto byłby to już jakiś sygnał. Mój gin nie zna się na immunologi ale stosuje się do instrukcji immunologa.

    Zgadzam się z Tobą, że bez sensu transferowac 3 dniowego zarodki, pytałam też o to embriologa i stwierdził, że w macicy mają 3% więcej szans na przetrwanie. Jednakże w pierwszej ivf żaden zarodek nie dotrwał do blastki to teraz lekarz zadecydował, że jeden w 3 dobie zamrozimy. I szczerze mówiąc to w nim pokładam największe nadzieje.

    moja historia

    "Gdy nie mamy w sobie gniewu, nie mamy też wrogów, gdy pożera nas nienawiść, widzimy wrogów wszędzie"
  • evkill Autorytet
    Postów: 6009 4132

    Wysłany: 26 czerwca 2019, 06:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewka1700 wrote:
    Ja miałam podawany 2 i 5 dniowy zarodek, ale żaden nie przetrwał.
    Ewka wydaje mi się, że u Ciebie te zarodki były słabe. Zazwyczaj około 60 % jest zdrowych ale przy tak małej liczbie nie na co wybierac. To jest losowe niestety i trzeba próbować osiągnąć jak najwięcej komórek.

    moja historia

    "Gdy nie mamy w sobie gniewu, nie mamy też wrogów, gdy pożera nas nienawiść, widzimy wrogów wszędzie"
  • Gruzja85 Autorytet
    Postów: 1417 1172

    Wysłany: 26 czerwca 2019, 06:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    evkill wrote:
    Ale jest wtedy próba implantacji. U mnie lekarz stwierdził, że tej próby w ogóle nie było więc nie można tu winić immunologi
    Nie mogę zgodzić się nawet jak nie ma próby implementacji to może być wynik immunologii!!! Tak jak u mnie za pierwszym razem. Zarodek jest odrzucany od razu przez organizm np. komórki nk które uniemożliwiają implementację i nawet nie zdazy wydzielić beta hcg. Takie podejście jak prezentuje lekarz to jest stara szkola że immunologia działa po zagniezdzeniu. Temat jest skomplikowany ale mamy dwa rodzaje odporności swoista i nieswoista i u jednych dziewczyn szwankuje jedna a u innych drugą i wtedy albo nie dochodzi do implementacji albo dochodzi do poronien. Ja mam problem z odpornością swoista i u mnie nie dochodziło do implementacji, raz ruszyło po immunosupresji czyli gdyby nie to leczenie to na bank nie byłabym w ciazy!!! No i jeszcze moga być problemy z Kirami ale to genetyka...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 czerwca 2019, 06:55

    Kosanka lubi tę wiadomość

    34 lata, starania o pierwszą ciążę od 01.2017
    1 procedura invitro - krótki protokół -1 transfer świeżych 3 dniowców 8A i 8B😢
    2 transfer 3bb - 6 dpt -34; 8dp- 104; 11dpt - 392; 14 dpt -1272; 25 dpt- ♥️ i jest już na swiecie💗💞💝
    uregulowana niedoczynność tarczycy (spalona riadoaktywnym jodem - kiedyś nadczynność), niskie AMH - 1.5, endometrioza I stopnia, IO, NK 23%, nietoleracje pokarmowe..., krótkie cykle, KIR BX (większość implementacyjnych)
    mąż średnio.
  • Gruzja85 Autorytet
    Postów: 1417 1172

    Wysłany: 26 czerwca 2019, 07:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    evkill wrote:
    To co pisałam wcześniej to mówił mi immunolog. Wiem , że nie zawsze to plamienie występuje, jednak gdyby wystąpiło a beta by nie drgnęła vto byłby to już jakiś sygnał. Mój gin nie zna się na immunologi ale stosuje się do instrukcji immunologa.

    Zgadzam się z Tobą, że bez sensu transferowac 3 dniowego zarodki, pytałam też o to embriologa i stwierdził, że w macicy mają 3% więcej szans na przetrwanie. Jednakże w pierwszej ivf żaden zarodek nie dotrwał do blastki to teraz lekarz zadecydował, że jeden w 3 dobie zamrozimy. I szczerze mówiąc to w nim pokładam największe nadzieje.
    Niektóre dziewczyny zachodzą w ciążę tylko z 3 dniowcami a przy 5 dniowych zarodkach nie zachodzą w ciążę w ogóle, nawet beta nie ruszy. Statystyki także potwierdzają że jest więcej implementacja po in vitro przy 3 dniowych zarodkach ale mniej jest zdrowych urodzeń czyli niestety więcej razy dochodzi do poronien. Lekarze przypuszczaja że jest to związane z przesunięciem okna implementacyjnego więc u niektórych ruszy z 3 dniowcem a u innych 5 dniowym zarodkiemdlatego trzeba wszystko próbować. Jesli moge zapytac sie do kogo chodzisz do immunologa? Bo teorię ma przewrotowe ?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 czerwca 2019, 07:05

    34 lata, starania o pierwszą ciążę od 01.2017
    1 procedura invitro - krótki protokół -1 transfer świeżych 3 dniowców 8A i 8B😢
    2 transfer 3bb - 6 dpt -34; 8dp- 104; 11dpt - 392; 14 dpt -1272; 25 dpt- ♥️ i jest już na swiecie💗💞💝
    uregulowana niedoczynność tarczycy (spalona riadoaktywnym jodem - kiedyś nadczynność), niskie AMH - 1.5, endometrioza I stopnia, IO, NK 23%, nietoleracje pokarmowe..., krótkie cykle, KIR BX (większość implementacyjnych)
    mąż średnio.
  • monik123 Autorytet
    Postów: 2992 2331

    Wysłany: 26 czerwca 2019, 07:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Martinka wrote:
    A miałyście intralipid równocześnie z encortonem czy bez?
    Ja miałam i intralipid i encorton

    Starania od 02.2016
    Nk 24->10% HBA 52% morfologia 2%-4%
    2xIUI :(
    02.2019 pICSI - 4 zarodki - 1xcb
    06.2020 pICSI - 8 zarodków
    08.2020 - crio 1x 2BB ;(
    Zostało 7 ❄
  • evkill Autorytet
    Postów: 6009 4132

    Wysłany: 26 czerwca 2019, 08:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gruzja85 wrote:
    Nie mogę zgodzić się nawet jak nie ma próby implementacji to może być wynik immunologii!!! Tak jak u mnie za pierwszym razem. Zarodek jest odrzucany od razu przez organizm np. komórki nk które uniemożliwiają implementację i nawet nie zdazy wydzielić beta hcg. Takie podejście jak prezentuje lekarz to jest stara szkola że immunologia działa po zagniezdzeniu. Temat jest skomplikowany ale mamy dwa rodzaje odporności swoista i nieswoista i u jednych dziewczyn szwankuje jedna a u innych drugą i wtedy albo nie dochodzi do implementacji albo dochodzi do poronien. Ja mam problem z odpornością swoista i u mnie nie dochodziło do implementacji, raz ruszyło po immunosupresji czyli gdyby nie to leczenie to na bank nie byłabym w ciazy!!! No i jeszcze moga być problemy z Kirami ale to genetyka...

    Tak jak pisałam wcześniej, że brał pod uwagę moje bardzo słabe zarodki przy wydawaniu takiej opinii. Każda sytuacja jest inna i nie można tak szufladkować. Gdybym miała zarodek przynajmniej 4BB i do tego przebadany to wtedy można mówić o immuno . U mnie jak widzisz NK są dobre i na podstawie całego obrazu pacjentki lekarz może wydać taka właśnie opinie

    moja historia

    "Gdy nie mamy w sobie gniewu, nie mamy też wrogów, gdy pożera nas nienawiść, widzimy wrogów wszędzie"
  • evkill Autorytet
    Postów: 6009 4132

    Wysłany: 26 czerwca 2019, 08:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gruzja85 wrote:
    Niektóre dziewczyny zachodzą w ciążę tylko z 3 dniowcami a przy 5 dniowych zarodkach nie zachodzą w ciążę w ogóle, nawet beta nie ruszy. Statystyki także potwierdzają że jest więcej implementacja po in vitro przy 3 dniowych zarodkach ale mniej jest zdrowych urodzeń czyli niestety więcej razy dochodzi do poronien. Lekarze przypuszczaja że jest to związane z przesunięciem okna implementacyjnego więc u niektórych ruszy z 3 dniowcem a u innych 5 dniowym zarodkiemdlatego trzeba wszystko próbować. Jesli moge zapytac sie do kogo chodzisz do immunologa? Bo teorię ma przewrotowe ?
    Do dr Sydora

    moja historia

    "Gdy nie mamy w sobie gniewu, nie mamy też wrogów, gdy pożera nas nienawiść, widzimy wrogów wszędzie"
  • Gruzja85 Autorytet
    Postów: 1417 1172

    Wysłany: 26 czerwca 2019, 08:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    evkill wrote:
    Tak jak pisałam wcześniej, że brał pod uwagę moje bardzo słabe zarodki przy wydawaniu takiej opinii. Każda sytuacja jest inna i nie można tak szufladkować. Gdybym miała zarodek przynajmniej 4BB i do tego przebadany to wtedy można mówić o immuno . U mnie jak widzisz NK są dobre i na podstawie całego obrazu pacjentki lekarz może wydać taka właśnie opinie
    Tu zgadzam się, za immunologie należy brać się jak nie udaja się co najmniej dwa transfery dwóch dobrych zarodków, co potwierdza teorię doc P że nie tylko immunologia wchodzi w grę gdy dochodzi do implementacji także wcześniej gdy nic nie ruszyło. Podstawa to dobry zarodek bo beż tego to żadna immunologia nie ma znaczenia. Choć ja miałam skierowanie na immunologie jeszcze przy staraniach naturalnych ale ja to jestem inny przypadek. Nie możesz po prostu tak ogólniac że brak implementacji to nie wina immunologii tak zapewne jest u Ciebie ale nie u wszystkich dziewczyn....

    34 lata, starania o pierwszą ciążę od 01.2017
    1 procedura invitro - krótki protokół -1 transfer świeżych 3 dniowców 8A i 8B😢
    2 transfer 3bb - 6 dpt -34; 8dp- 104; 11dpt - 392; 14 dpt -1272; 25 dpt- ♥️ i jest już na swiecie💗💞💝
    uregulowana niedoczynność tarczycy (spalona riadoaktywnym jodem - kiedyś nadczynność), niskie AMH - 1.5, endometrioza I stopnia, IO, NK 23%, nietoleracje pokarmowe..., krótkie cykle, KIR BX (większość implementacyjnych)
    mąż średnio.
  • Kosanka Autorytet
    Postów: 1803 2200

    Wysłany: 26 czerwca 2019, 08:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    monik123 wrote:
    Ja miałam i intralipid i encorton

    I jak poszło? Coś chociaż ruszyło?
    U mnie nigdy nic się nie wydarzyło. :(

    41 lat
    - 2 x IUI :(
    - 1 procedura - 1 zarodek: 3 doba, 8AA :(
    - Badania immunologiczne - totalnie rozchwiane cytokiny - encorton
    - Mutacje MTHFR a1298c, PAI 1 - włączone heparyna i acard
    - 2 procedura - 2 zarodki: dwudniowe 4AB :(
    - Szczepienia limfocytami męża w Łodzi
    - 3 procedura - 1 zarodek, blastuś 5AB
    7 dpt 57 😍
    9 dpt 157,7
    12 dpt - 485,9
    15 dpt - 1764
    19 dpt - 7256 😁
    25 dpt - 💖 😍

    1usa20mmkjfnof95.png
  • Ewka1700 Autorytet
    Postów: 1044 273

    Wysłany: 26 czerwca 2019, 08:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    evkill wrote:
    Ewka wydaje mi się, że u Ciebie te zarodki były słabe. Zazwyczaj około 60 % jest zdrowych ale przy tak małej liczbie nie na co wybierac. To jest losowe niestety i trzeba próbować osiągnąć jak najwięcej komórek.

    No nie wiem, blastocyta 4 CC nie znam się na tym, ale lekarz mówił, że zarodki są dobre.
    Łatwo powiedzieć jak się ma endometrioze i z założenia tych komorek dużo nie będzie a i z jakością będą problemy.
    Ja i tak zrobiłam dużo żeby trochę tych komorek wyhodować dieta, suple itd. mysle, że gdyby tego wszystko nie było mogli być znacznie gorzej.

    endometrioza IV
    starania od 2016 r.
    Marzec 2019 ICSI :(
    Marzec 2020 CP
    usunięty prawy jajowód
  • Kosanka Autorytet
    Postów: 1803 2200

    Wysłany: 26 czerwca 2019, 09:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gruzja85 wrote:
    Niektóre dziewczyny zachodzą w ciążę tylko z 3 dniowcami a przy 5 dniowych zarodkach nie zachodzą w ciążę w ogóle, nawet beta nie ruszy. Statystyki także potwierdzają że jest więcej implementacja po in vitro przy 3 dniowych zarodkach ale mniej jest zdrowych urodzeń czyli niestety więcej razy dochodzi do poronien. Lekarze przypuszczaja że jest to związane z przesunięciem okna implementacyjnego więc u niektórych ruszy z 3 dniowcem a u innych 5 dniowym zarodkiemdlatego trzeba wszystko próbować. Jesli moge zapytac sie do kogo chodzisz do immunologa? Bo teorię ma przewrotowe ?

    Ja wiem, że różnie bywa. Ale naprawdę, gdybym miała wiecej zarodków niż przy tych moich beznadziejnych stymulacjach, zrobiłbym eksperyment, czy one w ogóle do 5 doby są w stanie dotrwać. Jak jest ich mało, więc dążą do jak najszybszego umieszczenia ich w macicy.

    41 lat
    - 2 x IUI :(
    - 1 procedura - 1 zarodek: 3 doba, 8AA :(
    - Badania immunologiczne - totalnie rozchwiane cytokiny - encorton
    - Mutacje MTHFR a1298c, PAI 1 - włączone heparyna i acard
    - 2 procedura - 2 zarodki: dwudniowe 4AB :(
    - Szczepienia limfocytami męża w Łodzi
    - 3 procedura - 1 zarodek, blastuś 5AB
    7 dpt 57 😍
    9 dpt 157,7
    12 dpt - 485,9
    15 dpt - 1764
    19 dpt - 7256 😁
    25 dpt - 💖 😍

    1usa20mmkjfnof95.png
  • Ewka1700 Autorytet
    Postów: 1044 273

    Wysłany: 26 czerwca 2019, 13:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kosanka wrote:
    Ja wiem, że różnie bywa. Ale naprawdę, gdybym miała wiecej zarodków niż przy tych moich beznadziejnych stymulacjach, zrobiłbym eksperyment, czy one w ogóle do 5 doby są w stanie dotrwać. Jak jest ich mało, więc dążą do jak najszybszego umieszczenia ich w macicy.

    Kokosanka będziesz robić szczepienia ?

    endometrioza IV
    starania od 2016 r.
    Marzec 2019 ICSI :(
    Marzec 2020 CP
    usunięty prawy jajowód
‹‹ 1195 1196 1197 1198 1199 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Poronienie - stres, obniżony nastrój i depresja po poronieniu.

Poronienie - bolesna strata, często przeżywana w ukryciu, samotności, niezaopiekowana i nienazwana. Dlaczego jest taka trudna? Czy kobieta, która straciła swoje dziecko jeszcze przed przyjściem jego na świat, ma prawo do żałoby? W jaki sposób sobie z nią poradzić? Jak przetrwać? Co zrobić, kiedy pojawi się depresja po poronieniu? Dowiedz się dlaczego warto pozwolić sobie na przeżycie żałoby i gdzie szukać pomocy. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego