Forum Starając się z pomocą medyczną Immunologia. Leki i szczepienia limfocytami.
Odpowiedz

Immunologia. Leki i szczepienia limfocytami.

Oceń ten wątek:
  • kasia.gutek Przyjaciółka
    Postów: 97 50

    Wysłany: 24 czerwca 2017, 10:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Powiem co ja sądzę z perspektywy czasu.Sama weryfikuje,szperam,czytam i doksztalcam sie z tego tematu-nieplodnosc,mthfr.Wynika to z tego,ze lekarze są jacy sa.Oczekujemy po nich kompleksowej wiedzy,chcemy im ufac a co się okazuje po latach?ze jesteśmy błędnie prowadzone,po omacku.
    Ja na szczęście mam lekarke,ktora zna sie na mthfr i dostaje refundacje na heparyne,ktora również od poczatku moich klinicznych starań wdrożyła acard.
    Poza tym fajna jest grupa na fb o mutacjach-mthfr. Czemu lykasz kwas foliowy a nie foliany,jesli masz którąś z mutacji mthfr??

    Bea_ lubi tę wiadomość

    Kasia.gutek
  • Fasolka77 Autorytet
    Postów: 10394 6550

    Wysłany: 24 czerwca 2017, 10:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Poza tym fajna jest grupa na fb o mutacjach-mthfr. Czemu lykasz kwas foliowy a nie foliany,jesli masz którąś z mutacji mthfr??[/QUOTE]

    Kasiu a skąd jesteś, gdzie pracuje lekarz u którego się leczysz? Zaufałam Paśnikowi ale teraz raczej jestem skłonna powiedzieć, że ta cała immunologia to błądzenie we mgle..nie wiem - może gdyby udało mi się zajść przy MLR 30% byłoby inaczej... Dlatego idę skonsultować swój przypadek z innym lekarzem. Do tej pory trafiałam do "mistrzów" branży o których słyszałam, że działali cuda.. może u mnie nie da się zdziałać cudu- nie wiem. Moja bratowa (zna temat) na początku mojej drogi stwierdziła, że"i tak skończy się na szczepieniach albo heparynie"... do heparyny nie mam wskazań więc zostaje immunologia.
    Co do kwasu.. nie ma pojęcia czemu biorę taki... taki lekarz zalecił :( taki biorę. A jaki preparat powinnam brać? Miałam robione badanie wchłaniania kwasu foliowego -
    może zalecił lekarz wyższą dawkę ze względu na to, że dobrze badanie wyszło? Może faktycznie powinnam brać ten inny? Myślisz, że przez tą mutację mogę ronić? Mam ponoć tą "lepszą" wersję- heterozygotę. Wszystko powiem w poniedziałek na konsultacji u prof. Wilczyńskiego w Gamecie. Mm nadzieję, że rzuci nowe światło na moje wyniki i jakimś cudem będzie dobrze.

    edit- zerknęłam w google.. i widzę, że niektórym lekarze mówią, że mutacja nie ma znaczenia a innym zalecają acard i heparynę... może tu jest pies pogrzebany?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 czerwca 2017, 10:31

    Fasolka77

    atdc9vvjype3clpf.png
  • kasia.gutek Przyjaciółka
    Postów: 97 50

    Wysłany: 24 czerwca 2017, 11:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem z Katowic,lecze sie tu w invimedzie.Dr.Sodowska.
    Właśnie to co mówię,ufać nie mozna w 100% bo Tobie/nam leci czas a oni sie uczą,próbują.
    W klinikach niepłodności stosują b.czesto tzw.zelazne zestawy,czasem na wyrost ale głównie by wspomóc proces zagniezdzania,implantacji zarodka a potem na wspomaganie ciąży.Nie zaszkodzi a może tylko pomóc.
    Jednakze musisz trafić do takiego lekarza,ktory w taki sposób patrzy na proces jakim jest walka o dzidzi.
    Ja mając juz te wiedzę,którą mam lykam tylko metylowana wersje kwasu.
    Zawsze warto bo to aktywna czyli przyswajalna wersja kwasu,a przy mutacjach wiąże sie to czesto z autyzmem,poronieniami czy ZD.
    Ja moje mthfr łącze z chorą ciążą.Dziecko mialo wady genetyczne i rozwojowe a wtedy do ciąży przygotowywalam sie miesiacami zwykłym kwasem foliowym(nasze kariotypy ok-uslyszelismy od genetyka wtedy,ze mieliśmy wielkiego pecha,ze tak sie zdarza...).
    Dopiero po bad.genetycznych i wiedzy o zlych wynikach mthfr zweryfikowalam wynik kwasu foliowego-wyniki takie, ze bylo tego w setkach.To znaczy tylko tyle,na prosty rozum, że organizm kumuluje go nie przetwarzajac czyli tak jakbym go i tak nie dostarczala do organizmu.Gorzej,organizm przez uposledzona metylacje i detoksyfikacje jest systematycznie truty tym co kumuluje.to pokrotce.
    To trudny temat,warto poczytać samemu by zrozumieć

    Bea_ lubi tę wiadomość

    Kasia.gutek
  • kasia.gutek Przyjaciółka
    Postów: 97 50

    Wysłany: 24 czerwca 2017, 11:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Fasolka77
    Poszperaj i poszukaj sobie metylowane wersje kwasu foliowego.Nie wiem jaka masz odmiane mthfr ale zawsze kwas w takiej postaci.Ja juz bym nie zaufala zadnemu lekarzowi,ktory powiedziałby ze mogę przyjmowac zwykla jego postać.
    Co do immunologii to trochę wierzę, ze coś w tym jest.Sporo czytalam o tym roznego typu artykułów i coś jest na rzeczy.
    Ja mam za soba badania droznosci,laparoskopie wiec odrzucono wersje miesniakow,przegrod,zrostow pozapaleniowych,niespodzianek po abrazji.
    Badana byłaś w szpitalu czy macica nie kryje żadnych niespodzianek??

    Kasia.gutek
  • Fasolka77 Autorytet
    Postów: 10394 6550

    Wysłany: 24 czerwca 2017, 12:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kasia.gutek wrote:
    Fasolka77
    Poszperaj i poszukaj sobie metylowane wersje kwasu foliowego.Nie wiem jaka masz odmiane mthfr ale zawsze kwas w takiej postaci.Ja juz bym nie zaufala zadnemu lekarzowi,ktory powiedziałby ze mogę przyjmowac zwykla jego postać.
    Co do immunologii to trochę wierzę, ze coś w tym jest.Sporo czytalam o tym roznego typu artykułów i coś jest na rzeczy.
    Ja mam za soba badania droznosci,laparoskopie wiec odrzucono wersje miesniakow,przegrod,zrostow pozapaleniowych,niespodzianek po abrazji.
    Badana byłaś w szpitalu czy macica nie kryje żadnych niespodzianek??


    nie- macicy nie miałam badanej- to chyba ostatnie badanie, którego nie miałam.. zapytam o to lekarza...Kiedyś lekarz zasugerował mi przy usg podejrzenie jednorożnej macicy... właśnie czytam, że to może być problem- czyli czeka mnie jeszcze histeroskopia :( i na pewno przejdę na ten metylowany kwas. Daję sobie ogólnie czas do końca roku. Potem już żegnam się z myślą o bycia mamą :(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 czerwca 2017, 12:07

    Fasolka77

    atdc9vvjype3clpf.png
  • Bella93 Autorytet
    Postów: 10169 6220

    Wysłany: 24 czerwca 2017, 12:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    jasmina6 wrote:
    Bella wiem że to trudne ale jeśli zdecydujesz się je zrobić to postaraj się uwierzyć. Głowa jednak ma moc sprawczą i z takim podejściem może nie warto tego robić :)
    Raczej nie da rady ;)
    A jesli faktycznie dzialaja, to zadzialaja pomimo mojego podejscia.

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
  • kasia.gutek Przyjaciółka
    Postów: 97 50

    Wysłany: 24 czerwca 2017, 13:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jak sie juz zdecydowałam na klinikę i cały zmudny proces, pomimo dołów nie chciałam sie poddawać.Mialam załamania,różne okresy...
    Choc przyznam,ze w marcu będąc u lekarki prowadzącej kontrolnie,po urlopie nie brałam pod uwage kolejnego IVF...Wyszłam z gabinetu i zaczęłam sie jeszcze raz nad tym wszystkim zastanawiac...Podjelam ostatnią próbę...
    W ciagu tak krotkiego czasu wydaliśmy ogroomne pieniądze,tak naprawde ich nie majac...Wzielam na to kredyty,karty kredytowe-poprostu zaparlam się.
    Nie chcialam sie poddac choc czas,brak pieniedzy,energii wszystko jakby bylo przeciwko.Naprawde mialam wielką determinacje i tego życzę :-)

    Kasia.gutek
  • Fasolka77 Autorytet
    Postów: 10394 6550

    Wysłany: 24 czerwca 2017, 15:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Nie chcialam sie poddac choc czas,brak pieniedzy,energii wszystko jakby bylo przeciwko.Naprawde mialam wielką determinacje i tego życzę :-)[/QUOTE]

    ja tez tak mówię, że już koniec :) ale z natury działam zadaniowo i po prostu podchodzę do tego jak do zadania- urodzić dziecko! :) i mimo zwątpienia dalej działam m.in tez po to, żeby sobie za 10 lat nie zarzucić, że odpuściłam :)
    plan działania jest taki- w pon konsultacja u innego lekarza oraz w końcu chyba wykonam to badanie wnętrza macicy...

    Fasolka77

    atdc9vvjype3clpf.png
  • Flowwer Autorytet
    Postów: 11451 12949

    Wysłany: 24 czerwca 2017, 15:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja już chyba wszystkie badania zrobiłam i rozumie wszystkie dziewczyny ktore mają dość. U mnie juz 16 roku starań nie bedzie jakiś próg człowiek musi przejść fakt bedzie mi ciężko ale nigdy sobie nie zarzucę że nie próbowałam.

    Fasolka77, Bea_ lubią tę wiadomość

    kjmni09k3h9ob9x5.png
    112 cs o syna, 15 lat walki !!
    Provita-Paliga
    NK20%maj, 27% lipiec, Trombofilia,
    Maj 2017 zaczynam walkę z immunologią/Paśnik,zapalenie endo, IMSI 9.11.2017
    ⛄⛄⛄
  • kasia.gutek Przyjaciółka
    Postów: 97 50

    Wysłany: 24 czerwca 2017, 15:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rozumiem każda z nas,te chwile ktore sie pojawiają i kiedy ma się wszystkiego dość...Mam przyjaciółkę ktora starała sie naturalnie 14lat a dopiero drugi transfer dał upragnioną ciążę i szczęśliwy poród.
    Inna bliską koleżankę,ktora po 6latach walki w klinice przy ktoryms tam transferze,urodziła bliźniaki.Caly czas cos dzialo się wokół mnie a ja same niepowodzenia.
    Walczyć trzeba, choć kazda z nas gdzieś, kiedys dochodzi do ściany i to tez rozumiem.

    Flowwer, Fasolka77, jasmina6 lubią tę wiadomość

    Kasia.gutek
  • Fasolka77 Autorytet
    Postów: 10394 6550

    Wysłany: 24 czerwca 2017, 15:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Flowwer wrote:
    Ja już chyba wszystkie badania zrobiłam i rozumie wszystkie dziewczyny ktore mają dość. U mnie juz 16 roku starań nie bedzie jakiś próg człowiek musi przejść fakt bedzie mi ciężko ale nigdy sobie nie zarzucę że nie próbowałam.


    i wtedy się uda! :)

    Fasolka77

    atdc9vvjype3clpf.png
  • Flowwer Autorytet
    Postów: 11451 12949

    Wysłany: 24 czerwca 2017, 15:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Fasolka77 wrote:
    i wtedy się uda! :)
    Zawsze iskierka nadzieji jest

    kjmni09k3h9ob9x5.png
    112 cs o syna, 15 lat walki !!
    Provita-Paliga
    NK20%maj, 27% lipiec, Trombofilia,
    Maj 2017 zaczynam walkę z immunologią/Paśnik,zapalenie endo, IMSI 9.11.2017
    ⛄⛄⛄
  • Fasolka77 Autorytet
    Postów: 10394 6550

    Wysłany: 24 czerwca 2017, 16:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Flowwer wrote:
    Zawsze iskierka nadzieji jest

    szczerze mówiąc słyszałam już sporo pozytywnych historii kobiet, które straciły nadzieję, powiedziano im, że nie mają szans na macierzyństwo etc... i własnie wtedy sie udało! ja miałam stresa po szczepieniach- chciałam się "wyrobić", chodziłam na monitoring owulacji i co? i nic... 2 miesiące temu odpuściłam i zaskoczyło... nie na długo ale jednak.. coś w tym jest... bez spiny kobiety :)

    Fasolka77

    atdc9vvjype3clpf.png
  • Bella93 Autorytet
    Postów: 10169 6220

    Wysłany: 24 czerwca 2017, 16:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Fasolka77 wrote:
    jednak.. coś w tym jest... bez spiny kobiety :)
    A moze zwykła statystyka? Nie wiadomo czy by sie nie udalo gdybys nie odpuscila ;)
    Poza tym jak ktos ma szanse na naturalne poczęcie, faktycznie moze sie nie spinac...

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
  • Fasolka77 Autorytet
    Postów: 10394 6550

    Wysłany: 24 czerwca 2017, 16:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Poza tym jak ktos ma szanse na naturalne poczęcie, faktycznie moze sie nie spinac...[/QUOTE]


    Bella źle mnie zrozumiałaś... wiem, że niektóre kobiety nie mają szans na naturalne poczęcie ale chodziło mi o to, że też nie każde in vitro się udaje bo psychika płata nam figle...

    Fasolka77

    atdc9vvjype3clpf.png
  • Bella93 Autorytet
    Postów: 10169 6220

    Wysłany: 24 czerwca 2017, 17:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Fasolka77 wrote:
    Bella źle mnie zrozumiałaś... wiem, że niektóre kobiety nie mają szans na naturalne poczęcie ale chodziło mi o to, że też nie każde in vitro się udaje bo psychika płata nam figle...
    Psychika/stres wcale nie ma duzego wplywu na zajscie w ciaze (pokazuja to miedzyinnymi badania w krajach pochlonietych wojna). A wiekszosc transferow sie nie udaje, poniewaz ok 70% zarodkow jest nieprawidłowych.
    Z reszta, watek IVF jest dobrym przykladem, ze glowa nie jest waznym czynnikiem.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 czerwca 2017, 19:23

    Flowwer lubi tę wiadomość

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
  • kasia.gutek Przyjaciółka
    Postów: 97 50

    Wysłany: 24 czerwca 2017, 19:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    In vitro to za mała % jak dla mnie,cos ok.35% ale z drugiej strony zawsze to coś niz czekanie na cud i cykl,ten cykl...
    Ja juz przestałam w nie wierzyć,odpuscilam ale to lekarka chyba mi dala do myslenia,no i sie potoczyło. Zgranie cyklu z półroczną ważnościa szczepień,odpowiednią dawczynia...Potoczyło sie to hiper szybko,jak wszystko u mnie.
    Wedlug mnie z tą głową tez przeceniamy powtarzajac co lekarze,psycholodzy mówią.
    Widać po dziewczynach,które staraja sie lata,które sa nakręcone na jeden temat bo tak naprawde starając sie nie da sie odpuścić.
    Jak ma sie udać to sie uda,z pełną głową czy wyluzowana...

    Kasia.gutek
  • sylwia80 Autorytet
    Postów: 3187 704

    Wysłany: 24 czerwca 2017, 20:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie,
    mam do Was pytanie jaki może być maksymalny % NK w trakcie starań, bo norma jest do 31 %.

    Na co zwrócić uwagę w wyniku subpopulacji limfocytów ?

    MTHFR 1298A - C homozygota,IO,PCO, NK 12,7%, KIR AA, Jajowody drożne, AMH 4.3.
  • Fasolka77 Autorytet
    Postów: 10394 6550

    Wysłany: 25 czerwca 2017, 00:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bella93 wrote:
    Psychika/stres wcale nie ma duzego wplywu na zajscie w ciaze (pokazuja to miedzyinnymi badania w krajach pochlonietych wojna). A wiekszosc transferow sie nie udaje, poniewaz ok 70% zarodkow jest nieprawidłowych.
    Z reszta, watek IVF jest dobrym przykladem, ze glowa nie jest waznym czynnikiem.


    może jest jak mówisz- nie będę polemizować, mnie in vitro nie pomoże i sama też nie jestem zainteresowana tym tematem

    Fasolka77

    atdc9vvjype3clpf.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 czerwca 2017, 08:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sylwia80, idealny poziom to kilka procent.

‹‹ 119 120 121 122 123 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

PMS, czyli zespół napięcia przedmiesiączkowego - przyczyny, objawy, leczenie

Zespół napięcia przedmiesiączkowego to ogólne określenie na objawy i dolegliwości, które odczuwają kobiety przed miesiączką. A jakie są najczęstsze objawy PMS? Co jest ich przyczyną? Czy i kiedy napięcie przedmiesiączkowe wymaga leczenia? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Mierzenie temperatury podczas starań o dziecko - kiedy owulacja i dni płodne?

Temperatura ciała jest reakcją naszego organizmu na to co się w nim dzieje. Prawie wszyscy wiedzą, że temperatura ciała informuje nas, o tym, że nasz organizm walczy z infekcją. Niewiele osób zaś wie, że temperatura ciała może również dawać zaskakująco dokładne informacje na temat płodności kobiety! Wystarczą zaledwie 3 minuty dziennie, a nie wydając ani grosza dowiesz się więcej niż możesz przypuszczać. Sprawdź, po co mierzyć temperaturę podczas starania o ciążę. Dowiedz się, jak prawidłowo mierzyć temperaturę i w jaki sposób OvuFriend Ci w tym pomoże! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niedobór kwasu foliowego - zaskakujące wyniki badań

Niemalże każda kobieta starająca się o dziecko ma świadomość, że podczas starań oraz w czasie ciąży powinna suplementować kwas foliowy. Jednak najnowsze doniesienia lekarzy wskazują na duże problemy z jego przyswajalnością. Co to oznacza? Niedobór kwasu foliowego - jakie mogą być tego skutki? Nawet pomimo zażywania kwasu foliowego, kobiety w dalszym ciągu mogą być narażone na ryzyko chorób/powikłań związanych z jego niedoborami. Jak temu zaradzić? Przeczytaj najnowsze doniesienia i zalecenia ginekologów.  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego