Forum Starając się z pomocą medyczną In vitro 2019 , walczymy dalej!!!
Odpowiedz

In vitro 2019 , walczymy dalej!!!

Oceń ten wątek:
  • Ewcia91o Ekspertka
    Postów: 245 130

    Wysłany: 2 lutego 2019, 08:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dusia2727 wrote:
    Ja jestem po wczorajszej punkcji, pobrali 26 komórek, 6 będzie zapładnianych a 14 mrożonych.
    Czekam na telefon jak się rozwijają :)
    Transfer mam odroczony do kolejnego cyklu i na początku strasznie nad tym ubolewałam, że kolejny miesiąc czekania.
    Ale teraz po punkcji powiem szczerze, że szacunek za świeże transfery, bo ja się tak koszmarnie czuje, że chyba nie dałabym rady mieć świeżego.
    Mam wielki wydęty brzuch, wczoraj bolało przy załatwianiu się, kichaniu, kaszlu i śmianiu się, że myślałam ze wykituje...
    Ketonalu nie pomagały wcale, jedyne co pomagało to termofor.
    Chyba nie wszystkie się tak czują ale ja w takim stanie bym nie dała rady mieć transferu..


    WOW 26! bardzo dużo :)

    mia4444 lubi tę wiadomość

    starania od maja 2017 r.
    ja: PCOS on: morfologia 0%
  • Ewcia91o Ekspertka
    Postów: 245 130

    Wysłany: 2 lutego 2019, 08:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aguuula;2525 wrote:
    Jest ciałko żółte! :):)
    Kolejna wizyta za 2 tygodnie.

    Gratulacje:)

    mia4444 lubi tę wiadomość

    starania od maja 2017 r.
    ja: PCOS on: morfologia 0%
  • Ewcia91o Ekspertka
    Postów: 245 130

    Wysłany: 2 lutego 2019, 08:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mia4444 wrote:
    Dziewczyny kochane;)
    Jestem po wizycie.. za tydzień w piątek transfer 5dniowej balastki jupii ;);)

    3mam kciuki za was ;*;*;*;*

    a ja trzymam za Ciebie:) fajnie , że podchodzisz do transferu:)

    mia4444 lubi tę wiadomość

    starania od maja 2017 r.
    ja: PCOS on: morfologia 0%
  • aga_ni Autorytet
    Postów: 2253 1637

    Wysłany: 2 lutego 2019, 08:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dusia2727 wrote:
    Ja jestem po wczorajszej punkcji, pobrali 26 komórek, 6 będzie zapładnianych a 14 mrożonych.
    Czekam na telefon jak się rozwijają :)
    Transfer mam odroczony do kolejnego cyklu i na początku strasznie nad tym ubolewałam, że kolejny miesiąc czekania.
    Ale teraz po punkcji powiem szczerze, że szacunek za świeże transfery, bo ja się tak koszmarnie czuje, że chyba nie dałabym rady mieć świeżego.
    Mam wielki wydęty brzuch, wczoraj bolało przy załatwianiu się, kichaniu, kaszlu i śmianiu się, że myślałam ze wykituje...
    Ketonalu nie pomagały wcale, jedyne co pomagało to termofor.
    Chyba nie wszystkie się tak czują ale ja w takim stanie bym nie dała rady mieć transferu..

    Dusia jak samopoczucie dzisiaj? Masz jakieś wieści o zarodkach? Imponująca liczbę komórek wyhodowałaś :)

    23.10 urodził się Władek ❤️
    starania od 2016: PCO, KIR AA, teratozoospermia, 2017 - 4x IUI :( ICSI 1 - 01.2018 :( ICSI 2 - 08.2018 :(
    IMSI 3 - 01.2019 - 27.01 szczęśliwy transfer!
  • aga_ni Autorytet
    Postów: 2253 1637

    Wysłany: 2 lutego 2019, 08:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Julianna_2019 wrote:
    Dziewczyny, a ograniczacie/eliminujecie kawę? Jakoś incazej sie teraz odżywiacie? Poza workiem leków i suplementów.

    Julianna ja pije maks jedna kawę dzień, ale z tego co wiem kawa szkodzi tylko powyżej pewnej dawki, na pewno większej niż jedna. Ja niestety odżywiam się gorzej tj mniej jem, bo mam mdłości, pewnie z powodu wysokiego progesteronu. Za to dużo więcej pije. Mam też bardzo wysoki poziom leukocytów (przez accofil) wiec lekarz kazał mi zrobic morfologię przed następnym zastrzykiem, czyli dzisiaj. No i teraz mam wielka pokusę żeby przy okazji oznaczyć bhcg..dzisiaj 6dpt, nie wiem czy warto... a Ty jak tam, skusiłaś się już na test?

    23.10 urodził się Władek ❤️
    starania od 2016: PCO, KIR AA, teratozoospermia, 2017 - 4x IUI :( ICSI 1 - 01.2018 :( ICSI 2 - 08.2018 :(
    IMSI 3 - 01.2019 - 27.01 szczęśliwy transfer!
  • aga_ni Autorytet
    Postów: 2253 1637

    Wysłany: 2 lutego 2019, 08:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zulka, udało ci się ostatecznie dowiedzieć ile macie zarodków? Bo ja tu ciagle trzymam kciuki :)

    23.10 urodził się Władek ❤️
    starania od 2016: PCO, KIR AA, teratozoospermia, 2017 - 4x IUI :( ICSI 1 - 01.2018 :( ICSI 2 - 08.2018 :(
    IMSI 3 - 01.2019 - 27.01 szczęśliwy transfer!
  • agm Autorytet
    Postów: 739 673

    Wysłany: 2 lutego 2019, 09:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mia4444 wrote:
    Dziewczyny badalyscie poziom witamina d metabolit 25(oh)? Mam 49ng/ml A nie ma przy wyniku norm.... ?

    Poziom jest prawidłowy :) powinien być w granicach 50-60, chociaż przy wynikach z tego co pamiętam to już od 30 piszą a to jednak mało :)

    mia4444 lubi tę wiadomość

  • Gaja88 Autorytet
    Postów: 1240 1262

    Wysłany: 2 lutego 2019, 09:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mia4444 wrote:
    Dziewczyny badalyscie poziom witamina d metabolit 25(oh)? Mam 49ng/ml A nie ma przy wyniku norm.... ?
    U mnie na wynikach norma to 30-80 ng/ml :)

    mia4444 lubi tę wiadomość

    ibm2df9hxhkr3iz7.png
    starania od 2015 r. , PCOS, endometrioza II st, Hashimoto, IO, morfo 1-4 %, AMH- 3,6
    2018-2019 - 2 IUI, 3 procedury, 3 transfery- :( :( :( laparoskopia i histeroskopia
    zmiana kliniki
    4 IMSI - 01.2020 r. - 7❄️ :)
    transfer - 5.05.2020 - blastka 5.1.1
    beta 7dpt - 49,3 mlU/ml; 9dtp - 155,6 mlU/ml; 13dpt - 875,6 mlU/ml; 15dpt - 1450 mlU/ml, 30dpt <3
  • CytrynkaMalinka Koleżanka
    Postów: 53 27

    Wysłany: 2 lutego 2019, 09:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, też tak macie, że po transferze dni wam się tak strasznie dłużą? Ja jestem dopiero 3dpt, nie wiem jak zniosę też czas wyczekiwania. A tak w ogóle to jestem pelna podziwu, że udało wam się wyhodować tyle komórek. Mnie pobrano 4 (lewy jajnik tak jakby nie zareagował na leki), z czego 3 komórki zapłodniono, 2 dostałam w transferze, a jeden niestety przestał się rozwijać i nie mógł być zamrozony.
    Już teraz zaczynam się zastanawiać, co jesli się nie uda... Czy ponownie przechodzić calą procedurę, czy dać sobie spokój. To dopiero moje pierwsze in vitro, ale w tym roku skonczę 36 lat więc w sumie sama nie wiem. Każdy mi mowi, żebym była dobrej myśli, no ale tak nie do końca mi to wychodzi...

  • Kasia8805 Ekspertka
    Postów: 257 86

    Wysłany: 2 lutego 2019, 10:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć.
    Ja w trakcie stymulacji, od poniedziałku. W zasadzie poza bolacym brzuchem od zastrzyków nie czuje nic...? Też tak mialyscie? Niby to dopiero 6 dzień stymulacji ale jakoś zylam w przekonaniu że powinnam coś czuc... Hm... Czy to jeszcze przede mną?
    W poniedziałek monitoring i ciekawe co dalej. Zaczynam się stresować ile jajeczek urośnie, ile się zaplodni... Ile przetrwa... Pociesza się tym. Ze możemy zaplodnic wszystkie ale pytanie ile ich będzie...

    19.12.2019 IUI :(
    03.01.2019 długi protokół start :)
    08.02.2019 punkcja 24 komórki jajowe- brak zarodków
    co dalej?
    "Marzenie o czymś nieprawdopodobnym ma swoją nazwę. Nazywamy je nadzieją."
    Ponad 7 lat starań o drugie dziecko.
    19.11.2010 największe szczęście Julka :)
  • Kasia8805 Ekspertka
    Postów: 257 86

    Wysłany: 2 lutego 2019, 10:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asia0905 wrote:
    Jak tam? Już po monitoringu?

    Asiu a jak u Ciebie? Jak się czujesz? My dokładnie ten sam dzień stymulacji:) jakie miałaś dawki menopur?

    19.12.2019 IUI :(
    03.01.2019 długi protokół start :)
    08.02.2019 punkcja 24 komórki jajowe- brak zarodków
    co dalej?
    "Marzenie o czymś nieprawdopodobnym ma swoją nazwę. Nazywamy je nadzieją."
    Ponad 7 lat starań o drugie dziecko.
    19.11.2010 największe szczęście Julka :)
  • Kasia8805 Ekspertka
    Postów: 257 86

    Wysłany: 2 lutego 2019, 10:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asia daleko masz do kliniki?

    19.12.2019 IUI :(
    03.01.2019 długi protokół start :)
    08.02.2019 punkcja 24 komórki jajowe- brak zarodków
    co dalej?
    "Marzenie o czymś nieprawdopodobnym ma swoją nazwę. Nazywamy je nadzieją."
    Ponad 7 lat starań o drugie dziecko.
    19.11.2010 największe szczęście Julka :)
  • ZosiaSamosia3 Ekspertka
    Postów: 161 52

    Wysłany: 2 lutego 2019, 10:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    CytrynkaMalinka wrote:
    Dziewczyny, też tak macie, że po transferze dni wam się tak strasznie dłużą? Ja jestem dopiero 3dpt, nie wiem jak zniosę też czas wyczekiwania. A tak w ogóle to jestem pelna podziwu, że udało wam się wyhodować tyle komórek. Mnie pobrano 4 (lewy jajnik tak jakby nie zareagował na leki), z czego 3 komórki zapłodniono, 2 dostałam w transferze, a jeden niestety przestał się rozwijać i nie mógł być zamrozony.
    Już teraz zaczynam się zastanawiać, co jesli się nie uda... Czy ponownie przechodzić calą procedurę, czy dać sobie spokój. To dopiero moje pierwsze in vitro, ale w tym roku skonczę 36 lat więc w sumie sama nie wiem. Każdy mi mowi, żebym była dobrej myśli, no ale tak nie do końca mi to wychodzi...
    Hej kochana ja transfer mam w niedziele czyli jutro :) Pobrano u mnie 7 pęcherzyków, z czego dwie komórki były niedojrzałe (takich nie zapładniają) pozostałe 5 próbowali zapłodnić niestety jeden się nie zapłodnił, pozostałe 4 nadal walczą, chociaż jak dziś dzwoniła do embriologa to powiedział że w dwóch z nich zauważył jakieś wady, ma jeszcze dzwonić z informacją ile pozostało prawidłowych i o której transfer.
    Ja skończę 34 lata, podchodziłam do in vitro pełna entuzjazmu, jednak teraz jak czekam na transfer jakoś tej nadziei coś mniej więcej strachu. Jakoś dziwnie mi z myślą żę w końcu miała bym ten ciężar niepłodności zrzucić z barków i być szczęśliwa przyszłą mamą:(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 lutego 2019, 10:18

    Wiek 34 starania od 2 lat
    Drożność ok, nasienie super żołnierze , AMH 2,43 , niepłodność idiopatyczna, wyniki immunologi - ANA miano 1:160

    2.2018- ciąża poroniona

    od tej pory acard
    4X iui Artemida Olsztyn :( 7-10.2018

    od 02.01.2019 r. pierwsze ivf
    (antyki, później od 22 dnia cyklu Gonapeptyl Daily później dołożony Monopur byłam stymulowana przez 12 dni, punkcję 31.01.2019 r , transfer 3.02.2019 r. ( 3mrożarki,4AB, 4BB, 4CC świeży 11AA 3 dniowy)
    11dpt 18,1
    13dpt 61,4 (przyrost 250%)
    16 dpt 107.4 (przyrost 45%)
    18 dpt 101 (spadek)
  • Asia0905 Przyjaciółka
    Postów: 106 89

    Wysłany: 2 lutego 2019, 10:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Właśnie dziś myślałam o Tobie, jak znosisz te zastrzyki i czy masz już jakieś objawy... ja oprócz siniaków od neoparinu i bolącego od wkłuć brzucha też nic nie czuję... miałam przez pierwsze 3 dni dawkę 225 a teraz 150. Już się nie mogę doczekać poniedziałku, chciałabym wiedzieć co tam się dzieje ;)

  • Kasia8805 Ekspertka
    Postów: 257 86

    Wysłany: 2 lutego 2019, 10:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asia0905 wrote:
    Właśnie dziś myślałam o Tobie, jak znosisz te zastrzyki i czy masz już jakieś objawy... ja oprócz siniaków od neoparinu i bolącego od wkłuć brzucha też nic nie czuję... miałam przez pierwsze 3 dni dawkę 225 a teraz 150. Już się nie mogę doczekać poniedziałku, chciałabym wiedzieć co tam się dzieje ;)
    To taka sama dawke mamy :) sposób na neoparin już mamy:) nie wiem czy sama sobie robisz? Mi robi mąż... Nie dałabym rady sama chyba... Ale do rzeczy jak wbijesz igłę lek wprowadza bardzo powoli jak już cy wprowadzony puszczasz fald skóry i wyciagasz igłę... Przedtem miałam pełno siniakow a teraz może jeden? Cała tajemniamca to wolne wprowadzenie leku tak nam się wydaje.. A na którą masz wizytę w poniedziałek? Ja też nie mogę się już doczekać...

    19.12.2019 IUI :(
    03.01.2019 długi protokół start :)
    08.02.2019 punkcja 24 komórki jajowe- brak zarodków
    co dalej?
    "Marzenie o czymś nieprawdopodobnym ma swoją nazwę. Nazywamy je nadzieją."
    Ponad 7 lat starań o drugie dziecko.
    19.11.2010 największe szczęście Julka :)
  • Kasia8805 Ekspertka
    Postów: 257 86

    Wysłany: 2 lutego 2019, 10:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No i ciekawe kiedy będzie kolejna wizyta...

    19.12.2019 IUI :(
    03.01.2019 długi protokół start :)
    08.02.2019 punkcja 24 komórki jajowe- brak zarodków
    co dalej?
    "Marzenie o czymś nieprawdopodobnym ma swoją nazwę. Nazywamy je nadzieją."
    Ponad 7 lat starań o drugie dziecko.
    19.11.2010 największe szczęście Julka :)
  • alaw87 Ekspertka
    Postów: 249 125

    Wysłany: 2 lutego 2019, 10:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia8805 wrote:
    Cześć.
    Ja w trakcie stymulacji, od poniedziałku. W zasadzie poza bolacym brzuchem od zastrzyków nie czuje nic...? Też tak mialyscie? Niby to dopiero 6 dzień stymulacji ale jakoś zylam w przekonaniu że powinnam coś czuc... Hm... Czy to jeszcze przede mną?
    W poniedziałek monitoring i ciekawe co dalej. Zaczynam się stresować ile jajeczek urośnie, ile się zaplodni... Ile przetrwa... Pociesza się tym. Ze możemy zaplodnic wszystkie ale pytanie ile ich będzie...
    Mnie mocno bolały dzień przed i w dniu punkcji a tak to prawie nie nie czułam ja mislam 15 w tym 8 zdolnych do zapłodnienia i tyle samo się zapłodnilo do 5 doby dotrwaly 2

    III IUI nie udane
    I et 😢
    II et 😢
  • Asia0905 Przyjaciółka
    Postów: 106 89

    Wysłany: 2 lutego 2019, 10:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia8805 wrote:
    To taka sama dawke mamy :) sposób na neoparin już mamy:) nie wiem czy sama sobie robisz? Mi robi mąż... Nie dałabym rady sama chyba... Ale do rzeczy jak wbijesz igłę lek wprowadza bardzo powoli jak już cy wprowadzony puszczasz fald skóry i wyciagasz igłę... Przedtem miałam pełno siniakow a teraz może jeden? Cała tajemniamca to wolne wprowadzenie leku tak nam się wydaje.. A na którą masz wizytę w poniedziałek? Ja też nie mogę się już doczekać...
    Właśnie wprowadzam wolno, ale sprawdzę sposób z puszczenie fałdy może to pomoże :) sama sobie robię, Mąż by nie dał rady ;) ja zastrzyki robię od kilku dobrych miesięcy bo stymulowana byłam właśnie zastrzykami,leków mój organizm nie tolerował, ale ten neoparin to jakaś piekąca masakra :( Pani dr mówiła, że wizyty co dwa dni do nia punkcji więc obstawiam środę :) o 7 muszę zrobić badania, a na 16 mam wizytę, jeszcze anestezjologa mam w poniedziałek, ale to wcześniej.

  • ZosiaSamosia3 Ekspertka
    Postów: 161 52

    Wysłany: 2 lutego 2019, 10:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    podsumowując
    POLAWOLA - transfer 01.02.2019 r.
    CYTRYNKA MALINKA-transfer 31.01.2019 r. (2 zarodki z czego podano 2 zarodki)
    AGA_NI - transfer 27.01.2019 r. (3 zarodki)
    ZULKA - ??(4 zarodki)
    DUSIA - transfer dopiero przy kolejnym cyklu ( 4 zarodki)
    MIA444- transfer 8.02.2019 r.
    ZOSIASAMOSIA3- transfer 3.02.2019 r.

    Jeśli którąś pominęłam dajcie znać:) Zawsze razem łatwiej :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 lutego 2019, 15:16

    mia4444, dusia2727, Polawola lubią tę wiadomość

    Wiek 34 starania od 2 lat
    Drożność ok, nasienie super żołnierze , AMH 2,43 , niepłodność idiopatyczna, wyniki immunologi - ANA miano 1:160

    2.2018- ciąża poroniona

    od tej pory acard
    4X iui Artemida Olsztyn :( 7-10.2018

    od 02.01.2019 r. pierwsze ivf
    (antyki, później od 22 dnia cyklu Gonapeptyl Daily później dołożony Monopur byłam stymulowana przez 12 dni, punkcję 31.01.2019 r , transfer 3.02.2019 r. ( 3mrożarki,4AB, 4BB, 4CC świeży 11AA 3 dniowy)
    11dpt 18,1
    13dpt 61,4 (przyrost 250%)
    16 dpt 107.4 (przyrost 45%)
    18 dpt 101 (spadek)
  • CytrynkaMalinka Koleżanka
    Postów: 53 27

    Wysłany: 2 lutego 2019, 10:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ZosiaSamosia

    trzymam kciuki, żeby było wszystko ok.

    ZosiaSamosia3 lubi tę wiadomość

‹‹ 135 136 137 138 139 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Cykl miesiączkowy a wygląd kobiety - wpływ na skórę i włosy

Cykl miesiączkowy i przemiany hormonalne, które w nim zachodzą mają wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Cykl miesiączkowy a wygląd - jak hormony mogą wpływać na Twoją skórę i włosy? W których fazach cyklu Twoja cera może być w lepszej kondycji, a kiedy mogą pojawiać się problemy? Hormony a trądzik - kiedy problemy z wypryskami mogą się nasilać? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroba Hashimoto a ciąża - co musisz wiedzieć?

Hashimoto co to za choroba i jak się objawia? Przede wszystkim charakteryzuje się przewlekłym stanem zapalnym tarczycy (tzw. limfocytowym zapaleniem tarczycy). Jak ją rozpoznać i jak leczyć? Hashimoto a ciąża - jaki wpływ może mieć choroba Hashimoto na płodność kobiet oraz przebieg ciąży?

CZYTAJ WIĘCEJ

Gadżety elektroniczne dla kobiet część 1 - opaski fitnessowe wesprą Twoje zdrowie, ale też płodność

To pierwszy artykuł z serii gadżetów elektronicznych dla kobiet. Dziś przyjrzymy się opaskom fitnessowym - w czym mogą nam pomóc, na co warto zwrócić uwagę wybierając opaskę i co ciekawe w jaki sposób opaski fitnessowe mogą dodatkowo wesprzeć naszą płodność i polepszyć analizę cykli miesiączkowych. Podpowiemy również dlaczego warto skonfigurować opaskę z aplikacją miesiączkową i czy zawsze jest to możliwe.

CZYTAJ WIĘCEJ