Forum Starając się z pomocą medyczną In vitro- start listopad
Odpowiedz

In vitro- start listopad

Oceń ten wątek:
  • Dorka81 Autorytet
    Postów: 457 162

    Wysłany: 22 listopada 2018, 21:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    elfi wrote:
    Dziewczyny, dziś zapytałam mojego lekarza czy na czas stymulacji mam sobie odpuścić siłownię. A on na to że absolutnie i że uważa że aktywność fizyczna poprawi pracę jajników. Po transferze będę musiała na 2 dni odpuścić, ale trzeciego mogę już iść :-o Trochę mnie zaskoczył tym, ale pozytywnie, bo myślałam że będę miała przerwę :-) Piszę, bo może niektóre z Was się nad tym zastanawiają.

    Iga, wpiszesz mi proszę na pierwszej stronie stymulacja od 23.11? Jutro zaczynam strzelać Menopur. W końcu jakaś nowość, jakaś zmiana, idziemy do przodu :-)
    Ja też się nad tym zastanawiam, tylko bardziej w tym sensie, że powinnam pójść i coś że sobą zrobić. Dupa rośnie A brzuch nie, coś chyba poszło nie w tą stronę co chciałam . Fajnie Iga, że jesteś aktywna fizycznie, że robisz coś dla siebie, dla ducha i ciała. Pamiętam, że jak chodziłam regularnie na ćwiczenia czułam się fantastycznie, może czas do tego wrócić.

    elfi lubi tę wiadomość

    Dorka81
  • elfi Autorytet
    Postów: 1546 1399

    Wysłany: 22 listopada 2018, 21:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dorka81 wrote:
    Ja też się nad tym zastanawiam, tylko bardziej w tym sensie, że powinnam pójść i coś że sobą zrobić. Dupa rośnie A brzuch nie, coś chyba poszło nie w tą stronę co chciałam . Fajnie Iga, że jesteś aktywna fizycznie, że robisz coś dla siebie, dla ducha i ciała. Pamiętam, że jak chodziłam regularnie na ćwiczenia czułam się fantastycznie, może czas do tego wrócić.

    Dorka, no pewnie! I zawsze jest dobry czas, żeby się trochę poruszać. Ja już się nauczyłam, że jak nic nie robię a trafi mi się jakiś bardziej intensywny czy stresujący czas np w pracy to jest masakra. A jak w miarę regularnie 1-2 razy w tygodniu pójdę na fitness to znacznie lepiej znoszę gorsze momenty. Szczerze mówiąc nigdy nie byłam w lepszej formie jak po tych porażkach z IUI haha ;-) Jak teraz nie wyjdzie to chyba się na jakiś runmagedon zapiszę :-P

    Dorka81 lubi tę wiadomość

    0d1ygov3xuib4nao.png
    mamy ❄️❄️

    31 lat, zdrowi, niepłodność idiopatyczna
    8-10.2018 - 3 x IUI :-(
    11.2018 - 1 IVF ICSI; 8.12 blastka 5.1.2 :-(, 17.01 blastka 4.2.2, 9dpt 63,2, cb
    2.2019 - 2 IVF FAMSI; 19.03 blastka 4.1.2, 9dpt 218,5, 11dpt 605,3, 13dpt 1203, 18dpt 6985, 20dpt pęcherzyk, 29dpt serduszko <3
  • Dorka81 Autorytet
    Postów: 457 162

    Wysłany: 22 listopada 2018, 21:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miało być fajnie Elfi, że jesteś aktywna :)

    elfi lubi tę wiadomość

    Dorka81
  • Polawola Autorytet
    Postów: 348 182

    Wysłany: 22 listopada 2018, 21:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nuterka wrote:
    Cześć Polawola, powiedz mi jak sobie poradziłas z hiperką? Jak się u Ciebie objawiala i po ilu dniach zauważyłaś poprawę? Bralas jakieś leki czy tylko białko? Mnie również dopadła hiperka, boli okropnie każdy dotyk brzucha, każdy najmniejszy ruch, brzuch jak balon, oszalec można :(
    No można oszalec. Półtora tygodnia spędziłam w łóżku i nawet leżenie mnie bolało. Dostałam przykaz białkowej diety i picia dużej ilości wody i na maksa się tego trzymałam (głównie odżywka białkowa i drobiowe kabanosy). Ja już miałam hiperke w dniu puncji i od razu dostałam receptę na Dostinex i Neoparin (to zastrzyki z heparyna). Myślę że dzięki temu zestawowi przeżyłam jakoś. Czy Ty masz leki przepisane? Jak nie to chyba powinnaś powiedzieć w klinice że się tak źle czujesz, bo to jest poważna sprawa. Ja miałam momenty że nie mogłam oddychać...

    34l, 2010- naturalnie synek
    starania o drugie od 03.2016,
    4 inseminacje :(
    Ona:hsg, histeroskopia-ok, Usunięta tarczyca
    On: 02.2018 operacja znp- brak poprawy, astenoterato.
    I ivf 10.2018 hbIMSI dł prot, hiperstymulacja, brak mrozakow :( zamrozono 7 oocytow
    II ivf 01.2019- hbIMSI, kr protokół, 01.02.2019 transfer dwóch 3dn zarodków :(
    14.02.20- transfer blastocysty 4aa- CB
    Łącznie: 1 ciąża ok, 1 ciąża pozamaciczna, 2 ciąże biochemiczne
  • Polawola Autorytet
    Postów: 348 182

    Wysłany: 22 listopada 2018, 21:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mao wrote:
    O jaaa... a czemu tak szybko?
    Jesteśmy w tym samym wieku... ja w sierpniu miałam 1,5... to już się boje.. jaki poziom mogę mieć teraz :(
    Mi w ciągu roku spadł z 6.1 do 4.8!

    34l, 2010- naturalnie synek
    starania o drugie od 03.2016,
    4 inseminacje :(
    Ona:hsg, histeroskopia-ok, Usunięta tarczyca
    On: 02.2018 operacja znp- brak poprawy, astenoterato.
    I ivf 10.2018 hbIMSI dł prot, hiperstymulacja, brak mrozakow :( zamrozono 7 oocytow
    II ivf 01.2019- hbIMSI, kr protokół, 01.02.2019 transfer dwóch 3dn zarodków :(
    14.02.20- transfer blastocysty 4aa- CB
    Łącznie: 1 ciąża ok, 1 ciąża pozamaciczna, 2 ciąże biochemiczne
  • Polawola Autorytet
    Postów: 348 182

    Wysłany: 22 listopada 2018, 22:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    palyna wrote:
    I u mnie to nadal pozostałość po Ovitrelle , 10 dni po , w szoku jestem .
    Dziś bthcg 3,47
    Jak widać u mnie pozostałość jest długo ...
    Dziś jest 6 dzień po transferze , już nawet nie będę chyba testować , bo nie mam nadziei i tak ...
    Myślicie żeby odstawić prolutex i estrofem ?
    Czy nawet jak nie odstawię to okres sam przyjdzie ?
    Wiem ze duphaston trzeba odstawić żeby @ przyszła ale nie wiem jak jest z prolutexem
    Palyna nocoty nic nie odstawiaj przecież miałaś podane 3 dniowe zarodki! Daj sobie dwa dni przed kolejna beta. Mówię Ci że jesteś w ciąży!

    palyna lubi tę wiadomość

    34l, 2010- naturalnie synek
    starania o drugie od 03.2016,
    4 inseminacje :(
    Ona:hsg, histeroskopia-ok, Usunięta tarczyca
    On: 02.2018 operacja znp- brak poprawy, astenoterato.
    I ivf 10.2018 hbIMSI dł prot, hiperstymulacja, brak mrozakow :( zamrozono 7 oocytow
    II ivf 01.2019- hbIMSI, kr protokół, 01.02.2019 transfer dwóch 3dn zarodków :(
    14.02.20- transfer blastocysty 4aa- CB
    Łącznie: 1 ciąża ok, 1 ciąża pozamaciczna, 2 ciąże biochemiczne
  • palyna Autorytet
    Postów: 968 551

    Wysłany: 22 listopada 2018, 22:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Polawola wrote:
    Palyna nocoty nic nie odstawiaj przecież miałaś podane 3 dniowe zarodki! Daj sobie dwa dni przed kolejna beta. Mówię Ci że jesteś w ciąży!
    Nie wierze !!!! Ogarnelam zaproszenia

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 listopada 2018, 22:10

    Polawola lubi tę wiadomość

    palyna
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 listopada 2018, 22:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Polawola wrote:
    No można oszalec. Półtora tygodnia spędziłam w łóżku i nawet leżenie mnie bolało. Dostałam przykaz białkowej diety i picia dużej ilości wody i na maksa się tego trzymałam (głównie odżywka białkowa i drobiowe kabanosy). Ja już miałam hiperke w dniu puncji i od razu dostałam receptę na Dostinex i Neoparin (to zastrzyki z heparyna). Myślę że dzięki temu zestawowi przeżyłam jakoś. Czy Ty masz leki przepisane? Jak nie to chyba powinnaś powiedzieć w klinice że się tak źle czujesz, bo to jest poważna sprawa. Ja miałam momenty że nie mogłam oddychać...
    Nie mam żadnych leków, dzwoniłam do kliniki-zalecono mi jeść dużo białka, nospa i coś przeciwbólowego. Mnie już w dniu punkcji bolał brzuch, a od drugiego dnia jest źle. Też mnie boli nawet jak leżę, czuję się okropnie pełna, jak zjem troszkę czegoś to mam uczucie że zjadłam za dziesieciu, a brzuch mam jak balon. Biorę jedynie Duphaston, który miałam przepisany w dniu punkcji, bo transfer odwołany przez progesteron i liche endometrium. Ja to jakoś przetrwam, oby tylko w końcu była jakakolwiek poprawa, mam nadzieję to w końcu minie :( i oby się nie pogorszyło. A u Ciebie już wszystko dobrze?

  • Asiulka84 Autorytet
    Postów: 2166 1707

    Wysłany: 22 listopada 2018, 22:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dorka81 wrote:
    Dziewczyny, jesteście kochane. Bardzo Wam dziękuję,to naprawdę wiele dla mnie znaczy, że mogę się tutaj "wygadac" i nikt nie będzie oceniał"się wariatka" tylko wesprze dobrym słowem. Naprawdę ludzie którzy nie przeszli przez to nigdy nie zrozumieją, mogą współczuć, może być im przykro, ale tak naprawdę nie mają pojęcia. Wiecie, kiedyś zanim nie usłyszeliśmy diagnozy in vitro, sama nie zdawałam sobie sprawy jaka to cholernie ciężka sprawa. Więc czego oczekuję od innych? Rodziny? Przyjaciół? Może w ogóle oczekuję zbyt wiele. Myslalyscie kiedyś ile jeszcze dacie radę? Postawilyscie jakąś granicę? Bo ja za każdym razem mówię, że to ostatni raz. Ze więcej nie dam rady. Teraz gdyby nie mrozaczki to nie wiem kiedy i czy w ogóle byśmy jeszcze próbowali.
    Kochana ja po kazdym nieudanym transferze mowilam ze mam dosc ze nie dam rady ze psychicznie nie podolam kolejnej porazki ale jednak dochodzilam do siebie i walcze dalej :) mialam z mezem rozmowe na temat tego ile jeszcze próbujemy on oczywiscie ze do skutku ja natomiast nie chce tak w nieskończoność próbować i sie łudzić ze wkoncu sie uda postawilam granice ze jak teraz nie wyjdzie z naszym zarodkiem to chce sprobowac z komorka dawczyni jezeli z kd nie wyjdzie to koncze starania z in vitro. Nie oszukujmy sie czas leci ja jestem coraz starsza a tez nie chcialabym najlepszych lat zycia podporządkować in vitro. Ja gdzieś tam pogodzilam sie z mysla ze moge nie byc w ciazy ale z dziecka nie zrezygnuje :)

    Co do cwiczen Elfi masz racje jak sie tak człowiek pozadnie spoci u zmęczy to odrazu nabiera wigoru :)
    Trzymajcie sie dziewczyny jutro nowy dzien bedzie lepiej :)

    mhsv9vvjjd21ilfh.png
    ~~~~~~~~
    IV procedury in vitro - bez sukcesu
    Zostały nam❄❄
    ~~~~~~~~~
    AMH - 0,91(poprawa na 1,95)
    MTHFR 1298A-C - homo
    PAI-1 - hetero
    NK - 21%
    ASA - 1:10
    ANA - ujemne
    ▪przeciwciała przeciw osłonce przejrzystej
    ▪endometrioza 1 stopień

    "Dopóki oddycham nie tracę nadziei"
  • Evitaz Autorytet
    Postów: 321 418

    Wysłany: 22 listopada 2018, 22:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dorka81( imię i rocznik jak mojej przyjaciółki) Walcz bo warto. Trzeba mocno wierzyć, ze się uda

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 listopada 2018, 22:52

    Dorka81 lubi tę wiadomość

    uwo9skjoogetrb32.png
    Niedrożne jajowody, 35 lat, 1 dziecko, crio transfer 12.11, testuje 23.11 , 11dpt beta 447,4, 15dpt beta 2897, ❤️❤️ Biją, 20 tc [*], [*], 18.08start II procedury, 30.08 puncja. 02.09 transfer jednego zarodeczka, 13.09 piątek testuje 2 ❄️, 11dpt 182,6, 15 dpt 1610, 28 dpt ❤️
  • Ana ana Autorytet
    Postów: 545 295

    Wysłany: 22 listopada 2018, 23:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dorka81 nie poddawaj się. Teraz płacz, krzycz a jutro wracaj do walki.
    Mi też się nie powiodło, pierwsza procedura i zero śnieżynek. Ciesz się bo Ty je masz i prędzej możesz przystąpić do działania bez całej tej otoczki, stymulacji i punkcji. Ja zaczynam od wszystko od nowa a Ty już jesteś krok do przodu. Głowa do góry i idź po swoje :)

    Dorka81, Xkali lubią tę wiadomość

    starania od 06.2015
    hsg - lewy jajowód niedrożny, histeroskopia ok, czynnik męski ok
    CLO (10 cykli)
    IUI 03.09.2018 :(
    IVF I 10.2018 - 2 zarodki 8A CB :(
    IVF II 02.2019 - 2 kruszynki ze mną, beta 22.02 - 4,9
    ❄❄
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 listopada 2018, 23:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nuterka wrote:
    Nie mam żadnych leków, dzwoniłam do kliniki-zalecono mi jeść dużo białka, nospa i coś przeciwbólowego. Mnie już w dniu punkcji bolał brzuch, a od drugiego dnia jest źle. Też mnie boli nawet jak leżę, czuję się okropnie pełna, jak zjem troszkę czegoś to mam uczucie że zjadłam za dziesieciu, a brzuch mam jak balon. Biorę jedynie Duphaston, który miałam przepisany w dniu punkcji, bo transfer odwołany przez progesteron i liche endometrium. Ja to jakoś przetrwam, oby tylko w końcu była jakakolwiek poprawa, mam nadzieję to w końcu minie :( i oby się nie pogorszyło. A u Ciebie już wszystko dobrze?
    Mialam to samo.co Ty. Brzuch jak balon (półtora tygodnia to trwalo) po małej kanapce nawet. Progesteron za wysoki , transfer odwołany, także witaj w klubie. Przejdzie :).

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 listopada 2018, 23:38

  • Kasia8805 Ekspertka
    Postów: 257 86

    Wysłany: 22 listopada 2018, 23:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej. Może pomożecie??? Jesteśmy po pierwszej wizycie w Invikcie w Gdyni, po woli napływają wyniki badań i dziś doszło Fragmentacja DNA plemnika. Mamy wynik 16% z wykrzyknikiem. Napiszcie jeśli wiecie czy to bardzo źle??? Czego możemy się spodziewać???

    19.12.2019 IUI :(
    03.01.2019 długi protokół start :)
    08.02.2019 punkcja 24 komórki jajowe- brak zarodków
    co dalej?
    "Marzenie o czymś nieprawdopodobnym ma swoją nazwę. Nazywamy je nadzieją."
    Ponad 7 lat starań o drugie dziecko.
    19.11.2010 największe szczęście Julka :)
  • evkill Autorytet
    Postów: 5819 3951

    Wysłany: 23 listopada 2018, 06:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia8805 wrote:
    Hej. Może pomożecie??? Jesteśmy po pierwszej wizycie w Invikcie w Gdyni, po woli napływają wyniki badań i dziś doszło Fragmentacja DNA plemnika. Mamy wynik 16% z wykrzyknikiem. Napiszcie jeśli wiecie czy to bardzo źle??? Czego możemy się spodziewać???
    Z tego co pamiętam to dolna granica to 15. Do ivf spokojnie wystarczy.

    moja historia

    "Gdy nie mamy w sobie gniewu, nie mamy też wrogów, gdy pożera nas nienawiść, widzimy wrogów wszędzie"
  • evkill Autorytet
    Postów: 5819 3951

    Wysłany: 23 listopada 2018, 06:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Doszukałem się wyniku naszego. Od 15-30 dobry do średniego potencjał do zapłodnienia. Mój miał wynik 18%. Lekarz mowil, że wystarczy.

    moja historia

    "Gdy nie mamy w sobie gniewu, nie mamy też wrogów, gdy pożera nas nienawiść, widzimy wrogów wszędzie"
  • Ana ana Autorytet
    Postów: 545 295

    Wysłany: 23 listopada 2018, 07:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny co myślicie o udrażnianiu jajowodów metodą sHSG. Próbowała może któraś z Was?

    starania od 06.2015
    hsg - lewy jajowód niedrożny, histeroskopia ok, czynnik męski ok
    CLO (10 cykli)
    IUI 03.09.2018 :(
    IVF I 10.2018 - 2 zarodki 8A CB :(
    IVF II 02.2019 - 2 kruszynki ze mną, beta 22.02 - 4,9
    ❄❄
  • Dorka81 Autorytet
    Postów: 457 162

    Wysłany: 23 listopada 2018, 08:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evitaz wrote:
    Dorka81( imię i rocznik jak mojej przyjaciółki) Walcz bo warto. Trzeba mocno wierzyć, ze się uda
    Proszę jaki zbieg okolicznosci:)

    Dorka81
  • Dorka81 Autorytet
    Postów: 457 162

    Wysłany: 23 listopada 2018, 08:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evitaz trzymam dzisiaj za Ciebie baaaaardzi mocno kciuki. Czy któraś z Was jeszcze dzisiaj testuje, bo chciałabym o Was wszystkich ciepło myśleć i za Wasze pozytywne bety:)

    IGA lubi tę wiadomość

    Dorka81
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 listopada 2018, 08:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    karolkowa wrote:
    Cześć dziewczyny, ja wracam do gry ;) Dzisiaj 2 d.c., zaczęłam jeść Estrofem, Encorton i Acard, za 12 dni monitoring i mam nadzieję wyznaczenie terminu crio :) W końcu coś się zaczęło dziać bo ten październik mi minął bezużytecznie (przynajmniej tak czułam).
    Listopad będzie nasz! :D
    Karolkowa udało się? ? Napisz priv

    Dorka81 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 listopada 2018, 08:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Berbeć wrote:
    Mialam to samo.co Ty. Brzuch jak balon (półtora tygodnia to trwalo) po małej kanapce nawet. Progesteron za wysoki , transfer odwołany, także witaj w klubie. Przejdzie :).
    Witajcie ja po punkcji bardzo dobrze się czułam nic mnie nie bolało transfer odwołany. Teraz czekam na okres wtedy wizyta i mam nadzieję transfer w styczniu

    Asiulka84 lubi tę wiadomość

‹‹ 142 143 144 145 146 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Kalendarz dni płodnych podczas starania o dziecko

Przeczytaj dlaczego coraz więcej lekarzy zaleca kobietom starającym się o dziecko prowadzenie kalendarza owulacji i obserwację własnego ciała. Kalendarz owulacji - czym jest, na czym to polega i dlaczego podczas starania o dziecko warto wiedzieć coś więcej o swoim cyklu niż czas jego trwania. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Grzybica pochwy - przyczyny, objawy leczenie

Grzybica pochwy (drożdżyca pochwy, kandydoza pochwy) jest jedną z najczęstszych infekcji kobiecego układu rozrodczego. Jak i dlaczego dochodzi do infekcji? Jakie są objawy grzybicy pochwy? Kiedy warto zgłosić się do lekarza i jak wygląda leczenie drożdżycy pochwy?

CZYTAJ WIĘCEJ

Metody leczenia endometriozy - techniki leczenia, skuteczność, koszty

Endometrioza jest w dalszym ciągu bardzo tajemniczą chorobą. Nic dziwnego, że zarówno diagnostyka, jak i leczenie nie należą do łatwych. Jakie metody stosuje się w zależności od postaci endometriozy? Na czym polegają? Czy są one skuteczne? Jakie czynniki zwiększają szanse na powodzenie leczenia operacyjnego? Czy leczenie endometriozy jest drogie? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego