Forum Starając się z pomocą medyczną In vitro start wrzesień 2018
Odpowiedz

In vitro start wrzesień 2018

Oceń ten wątek:
  • amalia Autorytet
    Postów: 436 228

    Wysłany: 2 października 2018, 15:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hipisiątko wrote:
    To mój mąż jest zupełnie inny niż piszecie. On nie ma problemu z badaniami, lekarstwami czy wizytami.
    Mój partner tak samo. Chodzi na wszystkie wizyty które mamy zalecane, bierze suplementy. Ja go ciągle uświadamiam co do naszej sytuacji, opowiadam przypadki dziewczyn z forum. Nie chcę by myślał, że podejdziemy i skończy się dzieckiem tak po prostu.. Różne scenariusze życie pisze..

    Zajączek :) lubi tę wiadomość

    Ja: AMH 1,59
    On: teratozoospermia, HBA 50%, DFI 15,72%, HDS 20,58%
    01.11.18 początek stymulacji
    11.11.18 punkcja
    16.11 odwołany transfer - 0 zarodków
    26.12.18 dwie kreski naturalnie!!
    chłopiec!!
    0d1y3e3kjom2cep0.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 października 2018, 15:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    njut wrote:
    Frelciu jak to szkodzi?

    No jak? podtruwa jajeczka. Przecież to stan zapalny.

    Mój Mąż cieszy się jak może robić kolejne badania i oddawać nasienie, więc to dla mnie abstrakcja :D

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 października 2018, 16:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Frelcia_ wrote:
    To nie jest źle prowadzona stymulacja a po prostu złej jakości komórki-niestety. Dlatego ja teraz postawiłam na suplementy, które dowartościowują jajeczka. TO nie jest nikogo wina. Ani lekarza ani kobiety. Mnóstwo spraw ma przecież wpływ na jakość jajek.

    Frelcia polecam ksiazke “It starts with the egg”. Ja sie przygotowywalam z ta ksiazka 3 miesiace przed stymulacja i jestem przykladem, ze duza ilosc przelozyla sie tez na niezla jakosc. Naprawde ręczę za ta książkę. Duzo jest rzeczy, które możemy same zmienić.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 października 2018, 16:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    WIK no w sumie źle napisałam... bo i dieta i styl życia i odpowiednia suplementacja mają ogromny wpływ i na zdrowie i na jakość komórek.

  • japonka Autorytet
    Postów: 2234 2280

    Wysłany: 2 października 2018, 16:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Klusix wrote:
    Dziewczyny, nic już nie rozumiem. W sobotę był 9 ds i pęcherzyki miały 15 mm - mało. Nie można było przedłużać stymulacji, bo estradiol prawie 5000. Lekarz pocieszał, że zrobimy dojrzewanie komórek, może coś z tego wyjdzie. Punkcja była dziś. Pobrali 40 (!) kumulusow i jak mi powiedział lekarz embriolog narzekał, że część jest przejrzałych. WTF? Ostatnio miałam 21 kumulusow, z czego tylko 9 dojrzałych komórek (słabej jakości, źle się zapladnialy). Może teraz proporcjonalnie będzie lepiej. Wykończona jestem.
    Ja tego nie rozumiem, przy pierwszej punkcji mialam 6500 i nikt nie panikował a przy drugiej 13 000 bo pęcherzyki były za małe i przedłużyli mi stymulację o 2 dni. Wynik 6 i 7 komórek dobrych (chociaż przy drugiej procedurze niestety te 7 było z 24 pęcherzyków więc większość była pustych - przy pierwszej było 6/6)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 października 2018, 16:31

    a5526252e0.png

    38 lat | 5,5 r starań, 1 strata 5.2017 (Adaś,LBWC,16t)| JA: MTHFR 677T homo, IO, NK 20%, INF ⬆️, KIR Bx, AMH 1,3; ON: 4%, fDNA 32% | 3x IUI, 3 x ICSI (6 transferów, 8 zarodków, 4*)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 października 2018, 16:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hipisiątko wrote:
    Co polecasz na polepszenie jakości ?
    Mi dr dał przed stymulacją omegammed optima z dha, witamine b6 i witd3.

    W sumie wszystko co mam napisane w stopce :) to jest na endomende i jajeczka

    hipisiątko lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 października 2018, 16:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hipisiątko wrote:
    Jakiś konkretnych firm te suplementy ?

    Moment. Zrobię Ci zdjęcie.

    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/50ce1ac101fe.jpg

    jedynie A+E tam nie ma a było z dr.wit

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 października 2018, 16:39

    hipisiątko lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 października 2018, 16:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Frelcia_ wrote:
    WIK no w sumie źle napisałam... bo i dieta i styl życia i odpowiednia suplementacja mają ogromny wpływ i na zdrowie i na jakość komórek.

    Tak ja to zrozumiałam właśnie :) Moze złe napisałam ;) , ale zgadzam sie ze dieta etc moze duzo polepszyć i chciałam polecić ta książkę bo tam jest duzo rad.

    Na sierpniowym forum pisałam co zmieniłam, nie wiem czy wszyskto pamietam teraz ale brałam supplementy prentatalne, magnez, wapń, wit D (miałam deficyt), ubiquol (moim zdaniem to mi dało duzo do jakości), odstawiłam kofeinę, alkohol, gluten, duzo jem warzyw bardzo i owoców (bardzo duzo jagód, acai, malin, truskawek, jeżyn (mozna mrożone)). Chodzę co tydzień na akupunkturę, codziennie robię prawie yoge i medytuje. Bardzo duzo spie (8-10h), staram sie nie stresować. Odstawiłam plastik wszelki- od plastikowych pojemników na lunch aż po wodę w butelkach, kawe z automatów (gorąca woda przechodzi przez plastikowe części maszyny, która wydziela te niezdrowe substancje), nie biore paragonów w sklepach (trując substancje). Zmieniłam wszyskto do czyszczenia w domu na naturalne (bez phalaphes (fragrance) - chyba tak to sie nazywa), zmieniłam proszek do prania i do zmywarki na naturalny. Tak samo większośc kosmetyków od tuszu do rzęs po mydło.

    Nie powiem nie jest to łatwe, wręcz przeciwnie jest to mega ciężkie i frustrujace i mega ograniczające i tez mega drogie, ale warto spróbować. Po 3 miesiącach pobrali ode mnie 35 jajeczek, 28 był dojrzałych, 22 sie zaplodnily metoda picsi, 11 przetrwało do stadium blastki (5 BC, 5BB x5, 6BB, 5AB x 4), narazie 8 zostało przetestowanych genetycznie i 6 wróciło zdrowych.

    To był moj pierwszy cykl ale dla porównania moja identyczna bliźniaczka robiła punkcję bez przygotowania i miała 30 jajeczek i tylko 12 dojrzałych.

    DomiZ lubi tę wiadomość

  • njut Autorytet
    Postów: 4862 2358

    Wysłany: 2 października 2018, 17:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Frelcia_ wrote:
    No jak? podtruwa jajeczka. Przecież to stan zapalny.
    Frelciu ja pierwsze słyszę :( Skąd to info? Pewne?

    11 i ostatni rok starań
    3 poronienia naturalnych ciąż: 2011 5+6tc, 2013 7+1tc, 2019 8+2tc i 1CB po CT
    2 IVF > 11 zarodków > 2013 8A+8A, 8A+6B, 2015 8B, 2018 3BC, 2019 3BB, 3AB (CB, beta max 17,18), 2020 4AB, 8A... czeka 8A, ❄️
    A1298C hetero, PAI-1 4G/5G hetero, APA +, endometrioza II (zatoki), KIR AA, NK 21% > 17% > 15%, aktywność NK 58,9%, MLR 0% > szczepienia mężem > 0% mąż, 0% dawcy > 4 mc > 0% mąż, 33,6% dawcy > szczepienia pulowane > 91,2% mąż, 0% dawcy > 4cs CB, 5cs poronienie 8+2tc > 45,3% mąż, 55,5% dawcy > 7 mc > immunosupresja > cdn
    on: FDNA 22%, HLA-C C1
    moja historia leczenia
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 października 2018, 17:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    njut wrote:
    Frelciu ja pierwsze słyszę :( Skąd to info? Pewne?

    Tu jest wzmianka: http://gameta.pl/blog/dlaczego-endometrioza-powoduje-nieplodnosc/

    https://mamotoja.pl/endometrioza-a-plodnosc-kobiety,przygotowania-do-ciazy-film,149,r22p1.html

    Generalnie szukałam wszystkiego o endometriozie i wiem że ma zły wpływ i na macicę i jajniki i jajeczka.

    Ale Ty masz 2 stopień, to bym się w ogóle nie martwiła. Moja Mama ma 2 i widzisz-zaszła ze mną naturalnie :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 października 2018, 17:28

  • njut Autorytet
    Postów: 4862 2358

    Wysłany: 2 października 2018, 17:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    WIK wrote:
    Tak ja to zrozumiałam właśnie :) Moze złe napisałam ;) , ale zgadzam sie ze dieta etc moze duzo polepszyć i chciałam polecić ta książkę bo tam jest duzo rad.

    Na sierpniowym forum pisałam co zmieniłam, nie wiem czy wszyskto pamietam teraz ale brałam supplementy prentatalne, magnez, wapń, wit D (miałam deficyt), ubiquol (moim zdaniem to mi dało duzo do jakości), odstawiłam kofeinę, alkohol, gluten, duzo jem warzyw bardzo i owoców (bardzo duzo jagód, acai, malin, truskawek, jeżyn (mozna mrożone)). Chodzę co tydzień na akupunkturę, codziennie robię prawie yoge i medytuje. Bardzo duzo spie (8-10h), staram sie nie stresować. Odstawiłam plastik wszelki- od plastikowych pojemników na lunch aż po wodę w butelkach, kawe z automatów (gorąca woda przechodzi przez plastikowe części maszyny, która wydziela te niezdrowe substancje), nie biore paragonów w sklepach (trując substancje). Zmieniłam wszyskto do czyszczenia w domu na naturalne (bez phalaphes (fragrance) - chyba tak to sie nazywa), zmieniłam proszek do prania i do zmywarki na naturalny. Tak samo większośc kosmetyków od tuszu do rzęs po mydło.

    Nie powiem nie jest to łatwe, wręcz przeciwnie jest to mega ciężkie i frustrujace i mega ograniczające i tez mega drogie, ale warto spróbować. Po 3 miesiącach pobrali ode mnie 35 jajeczek, 28 był dojrzałych, 22 sie zaplodnily metoda picsi, 11 przetrwało do stadium blastki (5 BC, 5BB x5, 6BB, 5AB x 4), narazie 8 zostało przetestowanych genetycznie i 6 wróciło zdrowych.

    To był moj pierwszy cykl ale dla porównania moja identyczna bliźniaczka robiła punkcję bez przygotowania i miała 30 jajeczek i tylko 12 dojrzałych.
    WIK szczerze podziwiam za tak drastyczną zmianę przyzwyczajeń. Jak długo przed stymulacją zaczęłaś?
    Przy pracy z dość dalekim dojazdem, plus obowiązki domowe, budowa domu nie mogłabym sobie pozwolić na takie zmiany. Szczególnie ilość snu, ja wyciągam max 7h. Akupunktura mi się marzyła ale musiałabym dojeżdżać 2h, bo w takiej odległości znalazłam miejsce z polecenia więc zrezygnowałam :(

    11 i ostatni rok starań
    3 poronienia naturalnych ciąż: 2011 5+6tc, 2013 7+1tc, 2019 8+2tc i 1CB po CT
    2 IVF > 11 zarodków > 2013 8A+8A, 8A+6B, 2015 8B, 2018 3BC, 2019 3BB, 3AB (CB, beta max 17,18), 2020 4AB, 8A... czeka 8A, ❄️
    A1298C hetero, PAI-1 4G/5G hetero, APA +, endometrioza II (zatoki), KIR AA, NK 21% > 17% > 15%, aktywność NK 58,9%, MLR 0% > szczepienia mężem > 0% mąż, 0% dawcy > 4 mc > 0% mąż, 33,6% dawcy > szczepienia pulowane > 91,2% mąż, 0% dawcy > 4cs CB, 5cs poronienie 8+2tc > 45,3% mąż, 55,5% dawcy > 7 mc > immunosupresja > cdn
    on: FDNA 22%, HLA-C C1
    moja historia leczenia
  • njut Autorytet
    Postów: 4862 2358

    Wysłany: 2 października 2018, 17:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Frelcia_ wrote:
    Tu jest wzmianka: http://gameta.pl/blog/dlaczego-endometrioza-powoduje-nieplodnosc/

    https://mamotoja.pl/endometrioza-a-plodnosc-kobiety,przygotowania-do-ciazy-film,149,r22p1.html

    Generalnie szukałam wszystkiego o endometriozie i wiem że ma zły wpływ i na macicę i jajniki i jajeczka.

    Ale Ty masz 2 stopień, to bym się w ogóle nie martwiła. Moja Mama ma 2 i widzisz-zaszła ze mną naturalnie :)
    Ja się pocieszam tym, że moja jest w zatokach i staram się w ogóle o niej nie myśleć. Mam znacznie większą przeszkodę niż tą paskudną endomendę, która nawet nie dawała o sobie znać.

    11 i ostatni rok starań
    3 poronienia naturalnych ciąż: 2011 5+6tc, 2013 7+1tc, 2019 8+2tc i 1CB po CT
    2 IVF > 11 zarodków > 2013 8A+8A, 8A+6B, 2015 8B, 2018 3BC, 2019 3BB, 3AB (CB, beta max 17,18), 2020 4AB, 8A... czeka 8A, ❄️
    A1298C hetero, PAI-1 4G/5G hetero, APA +, endometrioza II (zatoki), KIR AA, NK 21% > 17% > 15%, aktywność NK 58,9%, MLR 0% > szczepienia mężem > 0% mąż, 0% dawcy > 4 mc > 0% mąż, 33,6% dawcy > szczepienia pulowane > 91,2% mąż, 0% dawcy > 4cs CB, 5cs poronienie 8+2tc > 45,3% mąż, 55,5% dawcy > 7 mc > immunosupresja > cdn
    on: FDNA 22%, HLA-C C1
    moja historia leczenia
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 października 2018, 17:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Njut łatwo nie było... niektóre rzeczy sa proste, np. mam tania akupunkturę koło domu wiec to nie jest problemem. Ale teraz np. jestem bez pracy, bo nie moge nowej szukać bo cały czas jeżdżę na leczenie do Pragi. Te dwa lata to duzo wyrzeczeń typu rezygnacja z wielu pasji (niektórych sportów nie moge uprawiać), z kariery... Ostatnio miałam kryzys, bo moim znajomym urodziło sie dzieciątko (pierwszy miesiąc starań), a znowu inna przyjaciółka ma super pasje i robi karierę. Ja mam dwa lata przerwy w życiorysie i tak naprawdę niczym nie moge sie pochwalić, bo nic nie osiągnęłam ani dzieciątka, ani pasji, ani kariery.. Ale skończyłam nowe studia prawie, wiec cos tam zrobiłam ;) Czasem jest cieżko, mam gorsze i lepsze dni, ale sie nie poddaje :)

    Zaczęłam zmianę ok. 3 miesiące przed stymulacja.

  • Klusix Autorytet
    Postów: 399 248

    Wysłany: 2 października 2018, 17:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    njut wrote:
    malammi, Klusix czytam i nie wierzę co się dzieje. Oba przypadki z Invicty która ma słabą opinię. Może to błędy w stymulacji?
    Cieszymy się jak jest dużo jajek ale niestety mało kiedy wychodzi z tego dużo dobrych zarodków.
    Przeżyłam to na sobie. Pierwsza stymulacja krótka przed 35, 14 do zapłodnienia i 6 zarodków trzydniowych. Po 5 latach na długim z 7 do zapłodnienia też 6...
    Wolałabym się teraz nie zawieszać na myśli, że źle mnie stymulują...tak to niestety jest przy pco, że jest dużo pecherzykow, ale wiele z nich słabej jakości, bo są stare po prostu (większość moich cykli naturalnych) była bezowulacyjnych..ale nie wiem sama już, co robić.

    36 lat, PCO i niedoczynność tarczycy (ustabilizowana)
    08.2018 - pierwsza próba IVF :(
    11.2018 punkcja, 8 zarodków zamrożonych
    12.2018 kriotranfser dwóch blastek :(
    Luty 2019 kriotranfser dwóch blastek :(
    6 maja 2019 kriotranfser dwóch blastek, beta 9 dpt - 23, 11 dpt -38,9, 14 dpt - 134,3, 16 dpt - 289,7, 18 dpt 629, 23 dpt 1800, 25 dpt 3080
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 października 2018, 17:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    njut :) u mnie jest w zatoce jednej i jajowodzie (jak dobrze pamiętam) także też praktycznie bez znaczenia ale po laparoskopii z moją @ się przyjaźnię. Przed mdlałam z bólu i musiałam pogotowie wzywać a teraz druga @-a i bez nawet jednej nospy. :)
    Stylu żywienia nie zmienię... starałam się ale stwierdziłam, że tak mało jest przyjemności w życiu że.. :D jedynie zielone koktajle piję, sok z aronii i wcinam antyoksydanty.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 października 2018, 18:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam czy któraś z Was będzie miała transfer w grudniu ??

  • njut Autorytet
    Postów: 4862 2358

    Wysłany: 2 października 2018, 19:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    joe anna wrote:
    Witam czy któraś z Was będzie miała transfer w grudniu ??
    Ja :D ... o ile nie wypadnie mi w święta a takie ryzyko jest.

    11 i ostatni rok starań
    3 poronienia naturalnych ciąż: 2011 5+6tc, 2013 7+1tc, 2019 8+2tc i 1CB po CT
    2 IVF > 11 zarodków > 2013 8A+8A, 8A+6B, 2015 8B, 2018 3BC, 2019 3BB, 3AB (CB, beta max 17,18), 2020 4AB, 8A... czeka 8A, ❄️
    A1298C hetero, PAI-1 4G/5G hetero, APA +, endometrioza II (zatoki), KIR AA, NK 21% > 17% > 15%, aktywność NK 58,9%, MLR 0% > szczepienia mężem > 0% mąż, 0% dawcy > 4 mc > 0% mąż, 33,6% dawcy > szczepienia pulowane > 91,2% mąż, 0% dawcy > 4cs CB, 5cs poronienie 8+2tc > 45,3% mąż, 55,5% dawcy > 7 mc > immunosupresja > cdn
    on: FDNA 22%, HLA-C C1
    moja historia leczenia
  • IGA Autorytet
    Postów: 3098 2675

    Wysłany: 2 października 2018, 19:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Frelcia_ wrote:
    Moment. Zrobię Ci zdjęcie.

    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/50ce1ac101fe.jpg

    jedynie A+E tam nie ma a było z dr.wit
    Ja do tego jem jeszcze a10

    b79b4656f3.png

    Luty 2018-laparoskopia, usuniety 6cm potworniak z czescia jajnika
    30.05.18 I 29.06.18- 😥, 28.08.18-3 UIU Odwolana za slabe nasienie
    13.09.18 - odwołany start z IMSI - torbiel
    I IMSI 08.10.18
    transer 8B I 7B )😢
    crio 26.11 - 2BB - cb
    II IMSI krotkie- 0 zarodkow
    III IMSI z KD luty 2019
    04.03.19- FET KD (9A I 9B) -.cb
    14.05.19- FET 2 bla(AZ)-😢
    Wrzesien 2019- FET KD 4 A 😢
    12.11.19- Fet AZ4 BB cb
    16.12.19- AZ 6.1.1 (:
    5dpt-10,1 8dpt- 51,1, 11 dpt- 154,1, 14 dpt- 649,1,17 dpt-2290 pecherzyk 7 mm, 23 dpt-13900, 26 dpt ❤+ krwiak 7 tydzien * 💔
    20.03.20 - AZ 6.1.1 cudzie trwaj :)
    badania nieprawidlowosci:Allo- z partnerem 38 % i z dawcą 15%, Ana 1 I 2i 3 dodatnie,MTHFR 6777C-T układ hetero,PAI- 1 układ homo
  • IGA Autorytet
    Postów: 3098 2675

    Wysłany: 2 października 2018, 20:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mialo być q 10 :)

    Dziewczyny jeżeli chodzi o stymulacje to wiem że mam dużo pić. Coś jeszcze?

    b79b4656f3.png

    Luty 2018-laparoskopia, usuniety 6cm potworniak z czescia jajnika
    30.05.18 I 29.06.18- 😥, 28.08.18-3 UIU Odwolana za slabe nasienie
    13.09.18 - odwołany start z IMSI - torbiel
    I IMSI 08.10.18
    transer 8B I 7B )😢
    crio 26.11 - 2BB - cb
    II IMSI krotkie- 0 zarodkow
    III IMSI z KD luty 2019
    04.03.19- FET KD (9A I 9B) -.cb
    14.05.19- FET 2 bla(AZ)-😢
    Wrzesien 2019- FET KD 4 A 😢
    12.11.19- Fet AZ4 BB cb
    16.12.19- AZ 6.1.1 (:
    5dpt-10,1 8dpt- 51,1, 11 dpt- 154,1, 14 dpt- 649,1,17 dpt-2290 pecherzyk 7 mm, 23 dpt-13900, 26 dpt ❤+ krwiak 7 tydzien * 💔
    20.03.20 - AZ 6.1.1 cudzie trwaj :)
    badania nieprawidlowosci:Allo- z partnerem 38 % i z dawcą 15%, Ana 1 I 2i 3 dodatnie,MTHFR 6777C-T układ hetero,PAI- 1 układ homo
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 października 2018, 20:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tam jest Q10

    IGA lubi tę wiadomość

‹‹ 112 113 114 115 116 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Progesteron - dlaczego jest tak ważny podczas starania o dziecko?

Progesteron to jeden z najważniejszych hormonów dla kobiecej płodności. Jaką rolę odgrywa podczas starania o dziecko, przy zapłodnieniu i we wczesnej ciąży? Jakie są normy i co się dzieje, kiedy stężenie progesteronu jest za niskie? Jak wygląda leczenie luteiną dopochwową i doustną? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak przygotować się do ciąży i czy na pewno warto?

Czy zastanawiałaś się nad tym czy powinnaś jakoś szczególnie przygotować się do ciąży? Może odwiedzić lekarza, zmienić dietę lub styl życia? Tylko po co…tyle kobiet tego nie robi i zachodzi w ciążę?! Jednak eksperci są zgodni - kobiety, które świadomie planują swoją ciążę i przygotowują się do niej, w większości przypadków łatwiej w nią zachodzą i ich ciąża jest zdrowsza i częściej przebiega prawidłowo. Przeczytaj zatem co możesz zrobić, żeby bardziej świadomie i szczęśliwie wejść w macierzyństwo. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego