Forum Starając się z pomocą medyczną IN VITRO - WRZESIEŃ 2019
Odpowiedz

IN VITRO - WRZESIEŃ 2019

Oceń ten wątek:
  • mao Autorytet
    Postów: 2995 2244

    Wysłany: 6 września 2019, 16:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rybitwa, nie słuchaj tego za przeproszeniem durnia!!! U mnie w klinice dużo osób bada genetycznie zarodki i czasem na np 6 zarodków tylko 1 jest prawidłowy genetycznie, a czasem żaden... tylko na temat badan genetycznych zarodkow tez są różne opinie.. a ze lekarz podawał Ci zarodek na tym dziwnie długim cyklu co kiedyś miałaś, może przyczyniło się do niepowodzenia... nie ma teraz już co gdybać ... ale nie poddawaj się!!
    Ja wychodzę z założenia, że jak w jednej klinice się nie uda i lekarze nie mają pomysłu to znak, że trzeba zmienić lekarza! Weź swojego ostatniego mrozaczka, którego masz w Warszawie... ale jak odpukać się nie uda, to pamiętaj, że masz plan B- klinika w Poznaniu. Może akurat tam będą mieli na Was nowy pomysł ☺️ I potem wyślesz zdjęcie bąbelka z USG doktorkowi!!

    Amilka, Makt, Rybitwa, staraczka1111, diversik89, Nadzieja lubią tę wiadomość

    atdcj44jv390pb8f.png
  • Amilka Autorytet
    Postów: 1036 1137

    Wysłany: 6 września 2019, 16:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Elinka ja nie jestem lekarzem (;) wiec moze poczekaj do wizyty do lekarza ale jestem prawie pewna ze powinna byc mniejsza, daj znac jakie zalecenia;)

    Iva okropnie mi przykro:( zle sie ten wrzesien zaczyna...

    Rybitwa kiedys na innym watku pisali ze chyba sie nie da,ale nie wiem czy to najswiezsze informacje. Wiem ze mozna np w Warszawie lub mozna wyslac probke krwi w probowce morfologicznej kurierem do Warszawy do medgen wraz z formularzem z icg strony. Kiry to po czesci genetyka, to receptory implantacyjne. Pokazuje czy kobieta jest typem aa(potencjalnie gorzej) czy bx (potencjalnie lepiej) i ktore kiry ma (warto jak najwiecej) w kolejnosci waznosci: 2ds1, 2ds5, 3ds1, 2ds2 i 2ds3 i 2ds4. Brak kirow lub chociazby sam tym aa oznaczac moze problemy implantacji. Brak kirow i aa jednoczescie oznacza ze implantacja jest bardzo bardzo trudna. Jesli wyjdzie Ci aa sprawdza sie hlac meza (tez z krwi) zeby zobaczyc czy "przeszkadza" czy "pomaga"w implantacji swoim typem genow.
    Zly wynik oznacza koniecznosc konsultacji i najczesciej accofil (wlew domaciczny przed transferem i zastrzyki po do 7-8tyg) ktory to stara sie ominac te problemy i macica jest chetniejsza i nie atakuje zarodka;)

    Rybitwa lubi tę wiadomość

    Starania od: 11.2017
    26l. Amh 4.8, maz ok:)
    Kir Bx, obecne 2ds1 i 2ds4
    Mthfr homo i Pai homo
    Nk 17%, io, stan przedcukrzycowy
    Odporność na narkozy i znieczulenia -,-
    01-03.19 3x iui
    05.19 imsi (krótki)-8 pecherzykow-4 komorki-3 prawidlowe-2 zaplodnione-1 blastus 3bb-et:(
    08.19 imsi-msome (dlugi)-11 pecherzykow-7 komorek-3 prawidlowe-2 zaplodnione-2 zarodki 8a-et-beta:1.2/1.9/14.5/26/10.4-cb
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 września 2019, 16:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rybitwa wrote:
    Dziewczyny, tak mnie dzisiaj Doktor rozwalil, ze wracalam do domu becząc w pociagu przy wszystkich :( Jestem załamana :(
    Jestem przed 5tym transferem w 2 procedurze, przyjechalam z Poznania do Wawy po moj ostatni zarodek.. ja wiem, ze sytuacja nie uklada sie najlepiej, ze jest zle.. w koncu oboje jestesmy wzglednie zdrowi, zarodki sa bardzo ladne, macica spoko a zarodki jak nie chcialy tak nie chca sie zagniezdzac.. nawet nie probuja.
    Ale zeby od razu takie slowa?
    Na samym poczatku dowiedzialam sie, ze Doktor rozmawial z innymi w klinice o naszym przypadku, to milo. Stwierdzil jednak zaraz potem ze juz nic nie sa w stanie mi zaoferowac, ze zrobili juz wszystko co w ich mocy (no spoko, rozumiem) i do tego momentu moze byloby i ok, ale potem zaczal mi mowic, ze to juz powinno bylo sie udac, ze nie podoba sie mu to, ze to kiepsko wrozy.. Mowi "5ty transfer" i macha glowa ze nieciekawie, ja mowie Doktorze ale to naprawde jestesmy az tak beznadziejnym przypadkiem? " nie bede Pani sciemnial, ale tak, to jest baznadziejny przypadek bo ta ciaza powinna juz byc w Waszej sytuacji"...
    Jak w nerwach powiedzialam, ze moja kolezanka ktora dopiero startuje z ivf zaklada 15 transferow to powidzial ze to bez sensu.. Kompletnie wyrwal mnie z nadziei, to mnie zdeptalo dzis na maksa...
    jaka jest prawda? K... wiem, ze jest zle, ale czyli wedlug niego jako lekarza nie mam juz w ogole szans?
    Gdy spytalam, czy mial takie przypadki jak ja,ze wielokrotny transfer w koncu sie powiodl, powiedzial ze to byly jednostki, moze ze dwie..w calej jego karierze lekarskiej. Jestem wykonczona dzisiejsza wizyta..
    Pecherzyki rosna, poki co najwiekszy ma 15 mm, w pon kolejny monitoring.
    Wiecie co? Chyba mu sie udalo zniszczyc we mnie resztki nadziei. Moze on ma racje, w koncu jest lekarzem.. ja sama nie slyszalam tu o zbyt wielu przypadkach pdoobnych do mojego :(

    A Wy? Ale tak serio :(
    Hej, podczytuje Was codziennie, ale póki co się nie udzielam bo czekam na kolejną procedurę. Rybitwa, u mnie to będzie 4 pełny cykl Ivf. Mam za sobą transfer 5 zarodkow (jak na 3 procedury Ivf wynik słaby jeśli chodzi ilość) mój wynik to 1 cb z betą która doszła tylko do 15. Walczę od 2015r, mam dopiero 29 lat. I wiesz co? Będę walczyć dalej. Dopóki bedziemy zdolni do produkcji własnych zarodkow. Sama jestem lekarzem (bardzo daleko od ginekologii i poloznictwa), ale wiem, że immuno to póki co wróżenie z kart. Encortonem się sama obstawiam, a i tak nic to nie daje. Accofil... Mam swoje zdanie na ten temat. Badania są skąpe i nie ma żadnych wytycznych co do stosowania w niepłodności. Ale będę badać KIRy i NK bo już po prostu nic innego mi nie zostało. Do 4 ivf chce się przygotować na maxa i wykorzystać wszystko co można, nawet leczenie eksperymentalne. Pamietaj- dopoki walczysz, jestes zwycięzcą. I mimo wszystko wierzę, że każdego miesiąca mamy szansę na naturalną ciążę.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 września 2019, 16:47

    HoniaToJa, Makt, Yellowberry, Rybitwa, diversik89 lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 września 2019, 16:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I wydaje mi się, że na forum poznańskiego Invimedu dziewczyny pisaly, że można u nich zrobić KIRy. Koszt 600zl
    Ale jeszcze zapytam dokładnie.

    Rybitwa lubi tę wiadomość

  • kahanka Autorytet
    Postów: 1605 1246

    Wysłany: 6 września 2019, 17:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rybitwa wrote:
    no do dzis uwazalam tak samo jak Ty.. ale on powoluje sie na lata naszej walki i to, ze nie mamy na czym oprzec naszych niepowodzen :( no ale kurde, moze po prostu mielismy pecha? mam ochote klnac jak nie wiem dzisiaj... nawet mialam takie głupie myśli, że moze on chce nas sie po prostu pozbyc z kliniki, zeby nie psuc statystyk.. bo wiedział, ze przenosimy sie do Poznania. no i ma kurde racje, jak sie nie uda, przeniose sie do Poznania, zrobie 3cia procedure i mu wysle foto usg, o! tak sobie mowie, bo sama siebie probuje sie jakos pocieszyc, ale naprawde zrobil mi mindfuck niezly w glowie :(
    Rybitwa, a przypomnij mi proszę, czy Ty badałaś immunologię?
    EDIT: Już doczytałam, że nie, ale zamierzasz. Uważam, że powinnaś, bo często jak nie ma przyczyny, to kryje się ona w immuno. Ja np. teraz będę mieć steryd i intralipid do transferu. Czy pomoże, to się okaże, ale próbujemy.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 września 2019, 17:14

    Makt, Rybitwa lubią tę wiadomość

    36 lat, 5 lat starań, 4 x IUI :(
    Hiperprolaktynemia - Norprolac 75
    Niedoczynność tarczycy - Letrox 50
    MTHFR c677T hetero - metylofilolian
    PAI-1 homo - Acard, Neoparin po FET
    Leczenie immuno: Intralipid, Encorton
    IVF długi protokół (Macierzyństwo):
    23.03 punkcja: 7 zarodków
    28.03 ET: 2x 5.1.1 CB :(
    31.05 FET (S): 4.2.1 i 3.2.2 :(
    02.07 FET (N): 2x bl2 :(
    23.09 FET (S): ostatni 3.3.2 :(
    14.11 histero - przewlekłe zapalenie
    endometrium: antybiotykoterapia
    II IVF (Artvimed) - długi protokół:
  • staraczka1111 Autorytet
    Postów: 1816 3237

    Wysłany: 6 września 2019, 17:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochane dziś beta 9,4 :/

    f2wl3e5e75ssm4p5.png
    bHCG 7dpt - 14.7 , 9dpt-64, 13dpt-542, 20dpt-11534 <3
    25.07.2017 - transfer dwóch ⛄ ⛄
    26.08.2019 transfer dwóch 🐣🐣 7 dpt hcg 1,9 10dpt hcg 6 11dpt hcg 9,4 12dpt 14,3 hcg 15 dpt hcg 14,5 :( *
  • Iva_82 Autorytet
    Postów: 290 469

    Wysłany: 6 września 2019, 18:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    elinkagd wrote:
    Iva przykro mi bardzo. Wiem co przezywasz i co czujesz. Następny transfer będzie udany dla nas. Musi być dobrze.

    To twój pierwszy był transfer????

    38 lat starania od 2012 r., w klinice niepłodności ABOVO od 2015 r.
    HSG maj 2015r -drożne👍
    PCO, teratozoospermia
    2015-2016 stymulacje clostylbegyt, ovitrelle, starania nieudane☹️
    2017 3x IUI nieudane☹️
    2018 kwiecień 1x IUI☹️
    AMH 4.94
    Bocian Białystok IMSI start 7.05.2019- stymulacja nieudana☹️
    1 pęcherzyk 24mm, polip endometrium 1,5 cm😭 30.05-histeroskopia
    14.06- torbiel 4cm😨
    10.08-start IMSI😊
    21.08-punkcja pobrano 14 oocytów 🥰
    ❄️❄️ ❄️❄️5 dniowe blastocysty 3AB,3BB 3BB,2BB♥️
    26.08- transfer ET 3AB, 06.09- beta <2😓
    01.10 transfer FET 3BB, beta<2😰
    Przerwa koronawirus😞
    15.09.20 torbiel 4 cm😱 start cykl sztuczny od 9 dc
    28.09 FET 3BB
    10.10 test pozytywny 😍
    Beta HCG 333,15
    12.10 Beta HCG 734
    13.10 Beta HCG 1344
    27.10 USG ♥️ dziewczynka😍
    Termin 16.06.2021
    2f19c7d1c4.png
  • Makt Autorytet
    Postów: 10843 8228

    Wysłany: 6 września 2019, 18:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    staraczka1111 wrote:
    Kochane dziś beta 9,4 :/

    Kurcze czyli rośnie dobrze tylko dalej powoli. A pijesz dużo wody? Bo podobno to ma znaczenie...
    i robiłaś o tej samej godzinie wczoraj i dzisiaj?
    chyba nie pozostaje ci nic innego jak zrobić kolejne badanie w poniedziałek, a jeśli będzie beta dalej rosła, to sprawdzać dalej lub czekać do usg. Bo sama wartość bety jest już ciążowa.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 września 2019, 18:29

    Amilka, staraczka1111 lubią tę wiadomość

    cWmcp1.png

    IId6p1.png

    19.03 (39+0) g. 13:35, 3335g, 54 cm Iga ❤️

    #2 IVF: 9.07 - ET (3.1.1);
    6dpt beta 12,37, progesteron 8,6;
    8dpt - 38, prog- 16,4;
    10 dpt - 130,6, prog- 14,79
    14dpt - 1260, prog- 15,04
    15 dpt (4+6) - GS 2,2 mm i YS 1,1 mm
    21 dpt- 9950, prog-15,65
    23 dpt (6+0) - ❤️
    14.11 (21+0) - usg połówkowe, 371g 👧🏼
    Mamy 4 bałwanki! ❄️❄️❄️❄️
    (3.1.2, 4.2.3, bl2, 4.3.2 z 6 doby)

    Nasza historia
  • Makt Autorytet
    Postów: 10843 8228

    Wysłany: 6 września 2019, 18:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kahanka wrote:
    Rybitwa, a przypomnij mi proszę, czy Ty badałaś immunologię?
    EDIT: Już doczytałam, że nie, ale zamierzasz. Uważam, że powinnaś, bo często jak nie ma przyczyny, to kryje się ona w immuno. Ja np. teraz będę mieć steryd i intralipid do transferu. Czy pomoże, to się okaże, ale próbujemy.

    Kahanka a jak tam po wizycie? :)

    Amilka lubi tę wiadomość

    cWmcp1.png

    IId6p1.png

    19.03 (39+0) g. 13:35, 3335g, 54 cm Iga ❤️

    #2 IVF: 9.07 - ET (3.1.1);
    6dpt beta 12,37, progesteron 8,6;
    8dpt - 38, prog- 16,4;
    10 dpt - 130,6, prog- 14,79
    14dpt - 1260, prog- 15,04
    15 dpt (4+6) - GS 2,2 mm i YS 1,1 mm
    21 dpt- 9950, prog-15,65
    23 dpt (6+0) - ❤️
    14.11 (21+0) - usg połówkowe, 371g 👧🏼
    Mamy 4 bałwanki! ❄️❄️❄️❄️
    (3.1.2, 4.2.3, bl2, 4.3.2 z 6 doby)

    Nasza historia
  • Amilka Autorytet
    Postów: 1036 1137

    Wysłany: 6 września 2019, 18:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Staraczka dokladnie,badanie wciaz jest do powtorki najlepiej po rowno 48h aby sprawdzic prawidlowosc przyrostu :>

    staraczka1111, Makt lubią tę wiadomość

    Starania od: 11.2017
    26l. Amh 4.8, maz ok:)
    Kir Bx, obecne 2ds1 i 2ds4
    Mthfr homo i Pai homo
    Nk 17%, io, stan przedcukrzycowy
    Odporność na narkozy i znieczulenia -,-
    01-03.19 3x iui
    05.19 imsi (krótki)-8 pecherzykow-4 komorki-3 prawidlowe-2 zaplodnione-1 blastus 3bb-et:(
    08.19 imsi-msome (dlugi)-11 pecherzykow-7 komorek-3 prawidlowe-2 zaplodnione-2 zarodki 8a-et-beta:1.2/1.9/14.5/26/10.4-cb
  • elinkagd Autorytet
    Postów: 1655 1010

    Wysłany: 6 września 2019, 18:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iva_82 wrote:
    To twój pierwszy był transfer????
    Tak pierwszy transfer.

    zem3anlirlcv80b3.png
    III. 2016r - początek starań
    VI.2017r. - Gameta Gdynia
    Jajowody drożne
    Niepłodność idiopatyczna
    08.01.2018 - cb :(
    09-12.2018 3podejscia IUI :(
    04.2019 - start IVF długi protokół - nieudany
    17.07.2019 - start IVF krótki protokół
    29.07.2019 - punkcja pobrano 18 kumulusow z czego 12 MII, mamy 4❄️ blastki
    26.08.2019 - transfer blaski 4bb 8dpt-1,4 U/I 10dpt<1.1U/I :(
    27.09.2019 - transfer blastki 4bb 8dpt<1.1U/I :( zostały 2 blastki
    10.2019 - histeroskopia + stratching - usunięto mały polip
    21.11.2019 - transfer blastki 4bb
    9dpt-19.8 U/I, PRG-32,34 ng/ml
    11dpt-9.1 U/I :( cb
    został już tylko 1 mrożaczek
    29.06.2020 - transfer ostatniego mrozaka, 8dpt<1.1U/l
    Brak zarodków
    Nie wiem co dalej
  • xagax Autorytet
    Postów: 2124 1856

    Wysłany: 6 września 2019, 18:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rybitwa wrote:
    Dziewczyny, tak mnie dzisiaj Doktor rozwalil, ze wracalam do domu becząc w pociagu przy wszystkich :( Jestem załamana :(
    Jestem przed 5tym transferem w 2 procedurze, przyjechalam z Poznania do Wawy po moj ostatni zarodek.. ja wiem, ze sytuacja nie uklada sie najlepiej, ze jest zle.. w koncu oboje jestesmy wzglednie zdrowi, zarodki sa bardzo ladne, macica spoko a zarodki jak nie chcialy tak nie chca sie zagniezdzac.. nawet nie probuja.
    Ale zeby od razu takie slowa?
    Na samym poczatku dowiedzialam sie, ze Doktor rozmawial z innymi w klinice o naszym przypadku, to milo. Stwierdzil jednak zaraz potem ze juz nic nie sa w stanie mi zaoferowac, ze zrobili juz wszystko co w ich mocy (no spoko, rozumiem) i do tego momentu moze byloby i ok, ale potem zaczal mi mowic, ze to juz powinno bylo sie udac, ze nie podoba sie mu to, ze to kiepsko wrozy.. Mowi "5ty transfer" i macha glowa ze nieciekawie, ja mowie Doktorze ale to naprawde jestesmy az tak beznadziejnym przypadkiem? " nie bede Pani sciemnial, ale tak, to jest baznadziejny przypadek bo ta ciaza powinna juz byc w Waszej sytuacji"...
    Jak w nerwach powiedzialam, ze moja kolezanka ktora dopiero startuje z ivf zaklada 15 transferow to powidzial ze to bez sensu.. Kompletnie wyrwal mnie z nadziei, to mnie zdeptalo dzis na maksa...
    jaka jest prawda? K... wiem, ze jest zle, ale czyli wedlug niego jako lekarza nie mam juz w ogole szans?
    Gdy spytalam, czy mial takie przypadki jak ja,ze wielokrotny transfer w koncu sie powiodl, powiedzial ze to byly jednostki, moze ze dwie..w calej jego karierze lekarskiej. Jestem wykonczona dzisiejsza wizyta..
    Pecherzyki rosna, poki co najwiekszy ma 15 mm, w pon kolejny monitoring.
    Wiecie co? Chyba mu sie udalo zniszczyc we mnie resztki nadziei. Moze on ma racje, w koncu jest lekarzem.. ja sama nie slyszalam tu o zbyt wielu przypadkach pdoobnych do mojego :(

    A Wy? Ale tak serio :(
    Och Rybitwa trzymaj się 😘😘😘Nadzieja jest najważniejsza ja trzymam za Ciebie tak ogromnie kciuki👍👍👍👍Bierz tego mrożaczka i oby z Tobą został ✊✊✊✊✊Kiedyś pisałaś, że w razie czego zmienisz klinikę. Spróbuj jak co inny lekarz, inne podejście, spojrzenie.Tutaj na forum już o takich cudach czytałam. Walcz, nie załamuje się. Wiem, że ciężko, kiedy ciągle wiatr w oczy. Jesteś mega silna kobietą. Póki co jak pisałam wyżej trzam kciuki ✊✊✊✊

    Rybitwa lubi tę wiadomość

    *od 2016 starania o dziecko
    *Marzec 2017 pierwsza wizyta w klinice niepłodności
    *Grudzień 2017 laparoskopia+ hinteroskopia
    -usunięcie przegrody
    -Endometrioza 1 stopnia
    *Styczeń 2018 Mąż operacja żylaków,zero poprawy morfologia 1-2%
    *Kwiecień 2019 IMSI długi protokół
    -04.04.2019 transfer😢 -8dpt beta 0.5 -10dpt beta 0.1 brak mrożaczków
    *Maj 2019 badanie kariotypów-wynik ok
    *Sierpień 2019 badanie na trombofilię-wszystko ok
    *Sierpień 2019 badanie kirów
    *Styczeń 2020 biopsja endometrium
    *Luty 2020 IMSI
    -14.02.2020 transfer 2-3 dniowców
    #6dpt beta 8,08 #8dpt 27,4 #10dpt 24,5 #11dpt 15,5😢
    -sierpień 2020 histeroskopia -wszystko ok
    -wrzesień biopsja end. z nk :wynik 1600/10
    -12.10 transfer jedynego mrożaka blastka 2bb
  • IGA Autorytet
    Postów: 3128 2699

    Wysłany: 6 września 2019, 19:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    a ja ostatnio była ostatnio w mojej klinice po długiej przerwie i coś tam w recepcji wyszło z rozmowy że moj małż ma dalej nadzieję. Ja powiedziałam, że już jej nie mam. Panie mnie chciały pocieszyć i mówią że wkońcu się uda bo już z 2017 pacjentek nie mają. a ja na to odpowiedziałam, że ja zostałam ):

    b79b4656f3.png

    Luty 2018-laparoskopia, usuniety 6cm potworniak z czescia jajnika
    30.05.18 I 29.06.18- 😥, 28.08.18-3 UIU Odwolana za slabe nasienie
    13.09.18 - odwołany start z IMSI - torbiel
    I IMSI 08.10.18
    transer 8B I 7B )😢
    crio 26.11 - 2BB - cb
    II IMSI krotkie- 0 zarodkow
    III IMSI z KD luty 2019
    04.03.19- FET KD (9A I 9B) -.cb
    14.05.19- FET 2 bla(AZ)-😢
    Wrzesien 2019- FET KD 4 A 😢
    12.11.19- Fet AZ4 BB cb
    16.12.19- AZ 6.1.1 (:
    5dpt-10,1 8dpt- 51,1, 11 dpt- 154,1, 14 dpt- 649,1,17 dpt-2290 pecherzyk 7 mm, 23 dpt-13900, 26 dpt ❤+ krwiak 7 tydzien * 💔
    20.03.20 - AZ 6.1.1 cudzie trwaj :)
    badania nieprawidlowosci:Allo- z partnerem 38 % i z dawcą 15%, Ana 1 I 2i 3 dodatnie,MTHFR 6777C-T układ hetero,PAI- 1 układ homo
  • IGA Autorytet
    Postów: 3128 2699

    Wysłany: 6 września 2019, 19:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mao wrote:
    Rybitwa, nie słuchaj tego za przeproszeniem durnia!!! U mnie w klinice dużo osób bada genetycznie zarodki i czasem na np 6 zarodków tylko 1 jest prawidłowy genetycznie, a czasem żaden... tylko na temat badan genetycznych zarodkow tez są różne opinie.. a ze lekarz podawał Ci zarodek na tym dziwnie długim cyklu co kiedyś miałaś, może przyczyniło się do niepowodzenia... nie ma teraz już co gdybać ... ale nie poddawaj się!!
    Ja wychodzę z założenia, że jak w jednej klinice się nie uda i lekarze nie mają pomysłu to znak, że trzeba zmienić lekarza! Weź swojego ostatniego mrozaczka, którego masz w Warszawie... ale jak odpukać się nie uda, to pamiętaj, że masz plan B- klinika w Poznaniu. Może akurat tam będą mieli na Was nowy pomysł ☺️ I potem wyślesz zdjęcie bąbelka z USG doktorkowi!!


    Mao to już 28 tydzień????? Wow
    Ja się czujesz?

    b79b4656f3.png

    Luty 2018-laparoskopia, usuniety 6cm potworniak z czescia jajnika
    30.05.18 I 29.06.18- 😥, 28.08.18-3 UIU Odwolana za slabe nasienie
    13.09.18 - odwołany start z IMSI - torbiel
    I IMSI 08.10.18
    transer 8B I 7B )😢
    crio 26.11 - 2BB - cb
    II IMSI krotkie- 0 zarodkow
    III IMSI z KD luty 2019
    04.03.19- FET KD (9A I 9B) -.cb
    14.05.19- FET 2 bla(AZ)-😢
    Wrzesien 2019- FET KD 4 A 😢
    12.11.19- Fet AZ4 BB cb
    16.12.19- AZ 6.1.1 (:
    5dpt-10,1 8dpt- 51,1, 11 dpt- 154,1, 14 dpt- 649,1,17 dpt-2290 pecherzyk 7 mm, 23 dpt-13900, 26 dpt ❤+ krwiak 7 tydzien * 💔
    20.03.20 - AZ 6.1.1 cudzie trwaj :)
    badania nieprawidlowosci:Allo- z partnerem 38 % i z dawcą 15%, Ana 1 I 2i 3 dodatnie,MTHFR 6777C-T układ hetero,PAI- 1 układ homo
  • kahanka Autorytet
    Postów: 1605 1246

    Wysłany: 6 września 2019, 19:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Makt wrote:
    Kahanka a jak tam po wizycie? :)
    No będzie cykl sztuczny. Od dziś Estrofem 1x1, potem 2x1 i 3x1, do tego Encorton 10mg i kontrola 16.09 u Wyroby. Miro wraca z urlopu 23.09, więc albo zrobi jak wróci, albo Wyro wcześniej. Zależy jak endo będzie rosło. No i w międzyczasie muszę się umówić na wlew z Intralipidu na tydzień i jeszcze raz na dzień przed transferem.

    Rybitwa, Makt lubią tę wiadomość

    36 lat, 5 lat starań, 4 x IUI :(
    Hiperprolaktynemia - Norprolac 75
    Niedoczynność tarczycy - Letrox 50
    MTHFR c677T hetero - metylofilolian
    PAI-1 homo - Acard, Neoparin po FET
    Leczenie immuno: Intralipid, Encorton
    IVF długi protokół (Macierzyństwo):
    23.03 punkcja: 7 zarodków
    28.03 ET: 2x 5.1.1 CB :(
    31.05 FET (S): 4.2.1 i 3.2.2 :(
    02.07 FET (N): 2x bl2 :(
    23.09 FET (S): ostatni 3.3.2 :(
    14.11 histero - przewlekłe zapalenie
    endometrium: antybiotykoterapia
    II IVF (Artvimed) - długi protokół:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 września 2019, 19:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rybitwa, a czy przy transferach miałaś podawane acard czy clexane?
    Trzymam mocno kciuki za to podejście. Odejdź od tej kliniki z przytupem 😘

    Rybitwa, Makt lubią tę wiadomość

  • pola Ekspertka
    Postów: 131 114

    Wysłany: 6 września 2019, 20:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Makt wrote:
    Kochana ja nie mam za sobą żadnego crio transferu, znam jedynie historie dziewczyn z tego forum, a jestem tu od końca stycznia i może to cię pocieszy a może nie ale lekarz ma trochę racji. Niestety tutaj nic nie jest czarno- białe. Nikt na nic nie jest w stanie dać gwarancji. Przykre jest to ze nikt nie chce z tobą porozmawiać rzetelnie, ale niestety tez myśle lekarz po prostu na bazie swoich doświadczeń może boi się podawać konkrety żebyś później nie miała pretensji (nie bronię go, jedynie staram się zrozumieć). Myśle ze na jakimś etapie każda z nas przerabiała wątpliwości do lekarzy, podważanie ich kompetencji ze względu na takie a nie inne wyniki, ale prawda jest tez taka ze jak by to było wszystko takie jak w matematyce według stałych zasad to każdej z nas by się udało za pierwszym razem :) wiec chyba jedyne co nam pozostaje to dokształcać się trochę na własna rękę i jednak nie tracić nadziei.
    Wracając konkretnie do twoich pytań, to uważam, ze skoro zarodki zostały zamrożone, to embriolog musiał widzieć w nich potencjał rozwojowy. Niestety jak się zachowają po rozmrożeniu, tego nikt nie wie. Zdarzały się tu historie gdzie piękne blastki nie przetrwały rozmrażania, a te slabiaczki na papierze pięknie się rozmroziły, podjęły podział i w dniu transferu były top quality. I tak samo wyglada to w kontekście skuteczności transferu - w lipcu który miałam przyjemność prowadzić np wszystkie ciąże były z blastek 3 i 4 klasy i to nie takich 4.1.1 tylko 4.2.3 albo 3.2.2 :) i z zarodków 3 dniowych 8 komórkowych (o ile dobrze pamietam). Jeśli dobrze zrozumiałam wasze zarodki były mrożone w 3 dobie i myśle ze z tej 5 naprawdę co najmniej 4 ma dobry potencjał rozwojowy :) bo wiesz, to co embriolog napisze na raporcie to tez są tylko cyferki, oznaczenia którymi nieraz nadmiernie się interesujemy. Moja znajoma podchodziła 3 razy do pełnej procedury w Niemczech w 3 różnych klinikach i tam w ogóle nie praktykują klasyfikowania zarodków - a przynajmniej nie do wiadomości pacjentów :) i czasem myśle ze może to i lepiej bo człowiek się nie nastawia negatywnie ;)
    Niestety nie wiem jak to jest w przypadku rozmrażania jeśli zarodek nie przetrwa - myśle ze to już jest kwestia podejścia kliniki. Choć myśle sobie ze skoro ty masz mieć transfer na cyklu sztucznym to lekarz raczej zaproponuje rozmrożenie kolejnego zeby nie marnować tego przygotowania ciebie :)
    Natomiast jeśli chodzi o opcje odroczenia podawania lekow do momentu aż będzie wiadomo jak rozmroził się zarodek i czy podjął podziały, to wydaje mi się to niemożliwe. Z tego co się orientuje leki musisz zacząć brać początkiem cyklu, a zarodek podaje się maks w 5/6 dobie rozwoju wiec to się raczej nie zgra. Ale może się mylę - tutaj na pewno pomogą ci lepiej dziewczyny które maja doświadczenie z crio :)

    Nie mniej jednak nie poddawaj się i nie spisuj od razu na straty wszystkich zarodków :) to jest tez piękne ze strony natury ze naprawdę potrafi nas zaskoczyć a ja staram się wierzyć ze dobre nastawienie tez dokłada tu swoją cegiełkę do sukcesu ;)
    Trzymaj się cieplutko i koniecznie zostań z nami i aktualizuj postęp procesu :)


    DZIĘKUJĘ <3 za prawdziwie podnoszący na duchu post, wszystkie te Wasze komentarze - tak serdeczne a jednocześnie konkretne i pełne informacji - są dla mnie naprawdę niezwykle wartościowe w tym trudnym czasie...
    Makt - kochana widzę, że Tobie już można gratulować zatem gratuluję z całego serca i równie mocno trzymam za Was dalej kciuki!
    <3

    Makt lubi tę wiadomość

  • pola Ekspertka
    Postów: 131 114

    Wysłany: 6 września 2019, 20:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sucharek85 wrote:
    Pola,
    Ja mam ciaże z zarodka 3.3.3 czyli teoretycznie chyba najsłabsza z możliwych blastek.
    Lekarz dawał nam maks 15-20% na szczęśliwy finał. Wizualnie ten zarodek wyglądał bardzo słabo, miał duża fragmentację i biolodzy nawet dawali mu marne szanse, że w ogole sie rozmrozi.
    I tu wielka niespodzianka, po rozmrożeniu zarodek zaczął sie pięknie rozwijać...a w sb zaczynam już 15 tyg ciaży. 😉 czasem natura płata figle i nigdy do końca nie wiadomo jaki potencjal drzemie w Twoich zarodkach.

    Dzięki Waszym wpisom naprawdę zaczynam mieć nadzieję, że któryś z tych moich słabiaczków da sobie radę:)))
    Dziękuję za słowa otuchy a przede wszystkim GRATULUJĘ i trzymam kciuki za Wasz szczęśliwy rozwój!<3

    Rybitwa, Makt lubią tę wiadomość

  • Rybitwa Autorytet
    Postów: 1106 1771

    Wysłany: 6 września 2019, 20:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Appletree - dziękuję Ci, nie poddam się, obiecuję :* przynajmniej jeszcze nie teraz!

    Amilka - dziękuję Ci ogromnie za tak szczegółowy opis, od razu sobie zapisałam. Mam gdzie się zatrzymać w Warszawie, najwyzej te badania zrobię tam własnie...

    kahanka - no pewnie zbadam te Kiry i NK, i tak nic mi juz nie zostalo.

    xagax, dziekuje Kochana, dzieeeeekuje !!
    mao wrote:
    Rybitwa, nie słuchaj tego za przeproszeniem durnia!!! U mnie w klinice dużo osób bada genetycznie zarodki i czasem na np 6 zarodków tylko 1 jest prawidłowy genetycznie, a czasem żaden... tylko na temat badan genetycznych zarodkow tez są różne opinie.. a ze lekarz podawał Ci zarodek na tym dziwnie długim cyklu co kiedyś miałaś, może przyczyniło się do niepowodzenia... nie ma teraz już co gdybać ... ale nie poddawaj się!!
    Ja wychodzę z założenia, że jak w jednej klinice się nie uda i lekarze nie mają pomysłu to znak, że trzeba zmienić lekarza! Weź swojego ostatniego mrozaczka, którego masz w Warszawie... ale jak odpukać się nie uda, to pamiętaj, że masz plan B- klinika w Poznaniu. Może akurat tam będą mieli na Was nowy pomysł ☺️ I potem wyślesz zdjęcie bąbelka z USG doktorkowi!!


    mao, zaskakujesz mnie swoją pamięcią, jesteś przekochana ! pamiętałaś nawet o tym długim cyklu, szok, to ja już nawet zapomniałam ;) Tak jest, plan instenieje, teraz juz mi troche lepiej. Mezowi tez zrobilo sie mega przykro ale potem doszlismy do wniosku, ze najwazniejsze to myslec zadaniowo i nie wybiegac za bardzo do przodu. teraz skupiam sie na tym transferze i tyle...

    ula27 wrote:
    Hej, podczytuje Was codziennie, ale póki co się nie udzielam bo czekam na kolejną procedurę. Rybitwa, u mnie to będzie 4 pełny cykl Ivf. Mam za sobą transfer 5 zarodkow (jak na 3 procedury Ivf wynik słaby jeśli chodzi ilość) mój wynik to 1 cb z betą która doszła tylko do 15. Walczę od 2015r, mam dopiero 29 lat. I wiesz co? Będę walczyć dalej. Dopóki bedziemy zdolni do produkcji własnych zarodkow. Sama jestem lekarzem (bardzo daleko od ginekologii i poloznictwa), ale wiem, że immuno to póki co wróżenie z kart. Encortonem się sama obstawiam, a i tak nic to nie daje. Accofil... Mam swoje zdanie na ten temat. Badania są skąpe i nie ma żadnych wytycznych co do stosowania w niepłodności. Ale będę badać KIRy i NK bo już po prostu nic innego mi nie zostało. Do 4 ivf chce się przygotować na maxa i wykorzystać wszystko co można, nawet leczenie eksperymentalne. Pamietaj- dopoki walczysz, jestes zwycięzcą. I mimo wszystko wierzę, że każdego miesiąca mamy szansę na naturalną ciążę.


    totalnie się spłakałam czytając Twoją wiadomośc, mimo, ze nie jestescie JESZCZE (!) w ciazy to jest to wiadomosc totalnie krzepiąca. Tak wlasnie trzeba do tego podchodzić, ja to wiem podskórnie, ze tez bede walczyc do upadlego, po drodze kopniaki w tylek co chwile ale na pewno to nie jest moment, zeby sie poddac (mimo , ze Doktorek pewnie by chcial - dlaczego???)
    Przyjmiesz zaproszenie na priv?

    i dzięki za to info o KIRach w Invimedzie.
    IGA wrote:
    a ja ostatnio była ostatnio w mojej klinice po długiej przerwie i coś tam w recepcji wyszło z rozmowy że moj małż ma dalej nadzieję. Ja powiedziałam, że już jej nie mam. Panie mnie chciały pocieszyć i mówią że wkońcu się uda bo już z 2017 pacjentek nie mają. a ja na to odpowiedziałam, że ja zostałam ):


    IGA, skad ja to znam, na mnie juz recepcjonistki z zaloscia patrza :/ ale co zrobic, moze to wlasnie my utrzemy im wszystkim nochale i tyle, i beda o nas opowiadac jeszcze !
    jak teraz działania Kochana ??
    Yellowberry wrote:
    Rybitwa, a czy przy transferach miałaś podawane acard czy clexane?
    Trzymam mocno kciuki za to podejście. Odejdź od tej kliniki z przytupem 😘


    nie, tylko encorton


    Amilka, Makt lubią tę wiadomość

    Starania od 8 lat (ja 35 lat, Małż 36)
    SDF 20%, obnżone parametry nasienia, AMH 2, dieta bezglut (nieprawidłowy HLA (DQ2/DQ8),bezlakt, wege.
    01.2013 - CP z komplikacjami :(miesiąc w szpitalu) :(
    II, III, V, VIII 2018 - 4 x IUI :(
    --> I ICSI - start 22.10.2018 Fertimedica Wa-wa
    2.11.2018 punkcja (7 oocytów, 4dojrzałe,3 zarodki,dotrwał 1)
    * ET 7.11.2018 ; 15.11 test :(
    --> II ICSI - start 02.2019
    22.02 punkcja,8 oocytów,6 dojrzałych, 4 zarodki (krwawienie do otrzewnej,laparo ratunkowa)
    *FET 5.1.1 - 4.04. beta 12.04 :(
    *FET 5.2.2 - 28.05.2019; beta 5.06 :(
    14.06. histeroskopia - OK
    27.06 - biopsja endom. - polipowate
    *FET 3.2.2 - 23.07.19 ;beta 30.07 :(
    * FET 5.2.2 - 17.09.19; beta 24.09 :(
    --> III IMSI z PGS, zmiana kliniki na MedArt Poznań
    31.05.20 punkcja + scratching macicy +MACS, 14 oocytów, zapłodniono 10, 4 zarodki, 2 prawidłowe genetycznie ❄❄
    *FET 3.1.1. - 25.07.20 beta 7dpt 25, 9dpt 43.5, 13dpt 19.8 💔
    "Któż jednak powie, że za tymi chmurami nie ma słońca?"
  • kalade Autorytet
    Postów: 1980 1308

    Wysłany: 6 września 2019, 20:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rybitwa wrote:
    Dziewczyny, tak mnie dzisiaj Doktor rozwalil, ze wracalam do domu becząc w pociagu przy wszystkich :( Jestem załamana :(
    Jestem przed 5tym transferem w 2 procedurze, przyjechalam z Poznania do Wawy po moj ostatni zarodek.. ja wiem, ze sytuacja nie uklada sie najlepiej, ze jest zle.. w koncu oboje jestesmy wzglednie zdrowi, zarodki sa bardzo ladne, macica spoko a zarodki jak nie chcialy tak nie chca sie zagniezdzac.. nawet nie probuja.
    Ale zeby od razu takie slowa?
    Na samym poczatku dowiedzialam sie, ze Doktor rozmawial z innymi w klinice o naszym przypadku, to milo. Stwierdzil jednak zaraz potem ze juz nic nie sa w stanie mi zaoferowac, ze zrobili juz wszystko co w ich mocy (no spoko, rozumiem) i do tego momentu moze byloby i ok, ale potem zaczal mi mowic, ze to juz powinno bylo sie udac, ze nie podoba sie mu to, ze to kiepsko wrozy.. Mowi "5ty transfer" i macha glowa ze nieciekawie, ja mowie Doktorze ale to naprawde jestesmy az tak beznadziejnym przypadkiem? " nie bede Pani sciemnial, ale tak, to jest baznadziejny przypadek bo ta ciaza powinna juz byc w Waszej sytuacji"...
    Jak w nerwach powiedzialam, ze moja kolezanka ktora dopiero startuje z ivf zaklada 15 transferow to powidzial ze to bez sensu.. Kompletnie wyrwal mnie z nadziei, to mnie zdeptalo dzis na maksa...
    jaka jest prawda? K... wiem, ze jest zle, ale czyli wedlug niego jako lekarza nie mam juz w ogole szans?
    Gdy spytalam, czy mial takie przypadki jak ja,ze wielokrotny transfer w koncu sie powiodl, powiedzial ze to byly jednostki, moze ze dwie..w calej jego karierze lekarskiej. Jestem wykonczona dzisiejsza wizyta..
    Pecherzyki rosna, poki co najwiekszy ma 15 mm, w pon kolejny monitoring.
    Wiecie co? Chyba mu sie udalo zniszczyc we mnie resztki nadziei. Moze on ma racje, w koncu jest lekarzem.. ja sama nie slyszalam tu o zbyt wielu przypadkach pdoobnych do mojego :(

    A Wy? Ale tak serio :(
    Rybitwa!!! Co za beznadziejny lekarz! Jak on mógł tak powiedzieć?? Przenieś się może do dr G? Sam dobrze wie, że chociażby u mnie ostatnio udał się 6 transfer. I moja lekarka nigdy nie powiedziała mi, że powinnam się poddać bo to beznadziejna sprawa.
    Nawet nie dawał Ci wszystkich leków, które mógł dac, nawet profilaktycznie jak acard czy neoparin. Albo zmienić cykl na sztuczny, bo A noz widelec by się udało.
    Jest naprawdę jeszcze dużo opcji, ale jak się nie ma pomyslu to najlepiej powiedzieć pacjentów, żeby spadała na drzewo.
    Nie wierz w jego słowa nawet przez chwilę, nie takie rzeczy się zdarzają.
    Aż się we mnie zagotowalo:(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 września 2019, 20:34

    Leoś (*)
    31.07 crio 4AB, 22dpt: serduszko 😍
    qb3c3e5e32vinlzd.png
‹‹ 20 21 22 23 24 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Suchość pochwy - najczęstsze przyczyny, objawy i leczenie

Suchość pochwy to wstydliwa dolegliwość, która dotyka wielu kobiet. Kiedy się pojawia? Jakie są najczęstsze przyczyny problemów z odpowiednim nawilżeniem pochwy? Czy suchość pochwy można leczyć? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak obliczyć dni płodne?

Czy starając się zajść w ciążę powinnaś wiedzieć kiedy występuje owulacja i kiedy są dni płodne? Czy nie wystarczy zadbać o to, żeby kochać się regularnie przez cały cykl i prędzej czy później i tak zajdziesz w ciążę? Nie zawsze. Każdego cyklu masz zaledwie 20% szans na zajście w ciążę, a pary z obniżoną płodnością mają ich dużo mniej. Warto wiedzieć jak obliczyć dni płodne i poznać wady i zalety każdej z metod.  

CZYTAJ WIĘCEJ

„Nie mogę zajść w ciążę!” – najczęstsze problemy z płodnością u kobiet

Czy zastanawiałaś się kiedy powinnaś zacząć martwić się, jeśli pomimo waszych starań nie możesz zajść w ciążę? Czy lepiej cierpliwie czekać, czy może gdy nadejdą pierwsze obawy, od razu skonsultować się z lekarzem? Przeczytaj jakie są niepokojące objawy, których nie powinnaś ignorować i jakie są potencjalne rozwiązania zwiększające szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego