In vitro z komórką dawczyni
-
WIADOMOŚĆ
-
Znalezienie dawczyni to 10 dni ale potem do transferu minęło prawie 3 miesiąceFigowa wrote:O wow jak szybciutko
Ja czekam od 2 tygodni w sumie dopiero :p Ale nie mogę się doczekać i codziennie wyczekuję telefonu :p1 IVF - 5 🥚- 2 zarodki / 29.07.2024 ET 2 zarodków ❌
2 IVF -3 🥚- 1 zarodek /26.09.2024 ET 1 zarodek trzydniowy ❌
3 IVF długi protokół - 4 🥚 - 2 zarodki
Jeden zdegenerował
22.02.2025 ET 4.1.2
7dpt beta 52,8 9dpt beta 149 11dpt beta 410 13dpt beta 1205
07.04 poronienie 7/9 tc 💔
4 IVF czerwiec 2025 długi protokół - 3🥚-1 zarodek nie przetrwał . Brak transferu
5 IVF KD ❄️❄️❄️❄️❄️
18.12 FET 4.1.2
7dpt ⏸️
9dpt 164
11 dpt 460
25 dpt ♥️
16+3 🩷👧

AMH 10.23 -0,65
06.24 -0,47
05.25 - 0,44
On
10.2023 azzospermia ( po odblokowaniu wszystkie wyniki wróciły do normy poza fragmentacją 30%) -
Już prenatalne?? Jak ten czas leci 🙉 Na jakie się zdecydowałaś?Janis wrote:My czekaliśmy jeden dzień 🙈
Hej Dziewczyny, odzywam się z updatem - u nas wszystko dobrze na ten moment, w przyszłym tygodniu będę mieć badania prenatalne, lecą te tygodnie baaaardzo szybko 😳 Już powoli zaczynam się stresować, oby nie wyszło nic niepokojącego.
Trzymam za Was wszystkie mocno kciuki!
Janis lubi tę wiadomość
-
Brzoza, myśl pozytywnie, trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze. Daj nam znać po badaniach.Brzoza wrote:Dzięki że pytasz 🙂 ja w porządku, jakoś się trzymam, ale mała...mamy skierowanie do CZD, za 2 tyg się kładziemy na badania. Nie jest dobrze, nie wodzi wzrokiem, coś z nerwem wzrokowym jest nie tak, neurolog i okulista skierowali na RM, neurolog wystawił skierowanie do CZD 😪 jestem przerażona i załamana, boję się że ona nie widzi, nie wiem co to będzie, jak ja dam radę sama...
-
Cara wrote:600??? 🙉 Ale fajnie że tak holistycznie patrzy, bardzo to rzadkie u lekarzy.
A jakie suple zalecała? Ja to łykamq garściami, kiedyś nawet bralam metforminę bo jedna lekarka stwierdziła, że mam IO, ale po niej z niskiego BMI wpadłam w niedowagę, wiec odstawiłam, staram się tylko stosować dietę z niskim IG.
W sumie to co biorę.ale poprawila mi dawki bo były za niskie. Sprawdzila mi też ferrytyne i d3. A partnerowi przeanalizowala suple . Supramen i kazala dołożyc lkarnitynę i zwieks yc q10. Bralam dwa razy mniej omegi niż zaleciła. Wiec teraz do 1g jadę. Koenzym q10/ foliany/ i d3. No i tyle
44l
Ja : AMH 0,75
hormony ok, endometrium ok, adenomioza naprzedniej ścianie, mało objawowa.
Immunologia nieznana.
44 On: wszystko ok
Kariotyp OK
V 2024 7 tydz biochem naturals
XII 2024 15 tydz, t21, terminacja naturals
2025 czekam na cud
2026 Cuda się nie dzieją, działamy
26 styczeń czekamy na KD w WCLN
10.04.2026 Prague Fertility center
Dawczyni 23 lata, potwierdzona płodność.
12.04 7 rozwijających się zarodeczków
16.04 6 dotarło do blastocysty i poszło do PGTA -
W Invicta sama sobie uzupełniam on line i zarezerwowałam dawczynię. Bardziej była to kwestia godzin.Figowa wrote:Nikt mi nie odpowiedział
Ponowię pytanie, ile czekałyście na telefon z kliniki, że znaleźli dawczynię, od momentu wypełnienia ankiety z cechami fenotypowymi? Jestem ciekawa czy to kwestia kilku tygodni, czy może nawet miesięcy...Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 kwietnia, 09:30
♀️♂️ obydwoje po 38
On-zdrowy
Ona: AMH(O.26-1.2024)
Allo:28,Cros:35,CMT:9
przeciwc,VLeiden,
CzynnikII(protromb),VR2: -
MTHFR: układ heterozyg.
Zesp.łam. chrom. X: -
KirBxzdel2DL5,2DS1,2DS5,
Obydwoje HLA-C: C2C2
od 2023 3 próby na swoich kom. KRAKOVI- brak zar.
DECYZJAKD 25l,INVICTA
6kom,4 last(511,522,523), PGT: 3 ok
1tr:11.24-beta0,Atosiban
2 transfer: 03.2025- beta 0
Histeroskopia- stan zapalny endo(10dni antyb)
3 tran: 06.25, 8 t.c 💔
10 dni antyb.
NEWdawcz-25l,6kom, 4blas(511,522)PoPGT: 2ok
Encorton,Accofil, Clexane,Nospa,Prolutex
15.10(4 tran)511:cb💔
12.01- 5transfer(Accofil, Encorton,Prolutex, Cyclogest,Estrofem, IVIG,Prograf, NoSpa,Acard
ostatnia nadzieja ivig🍀
9.01-Flebogamma,
24dpt jest❤️
6.02,5.03wlew Privigen
13.03 prenatalne ok🩵

-
Leci bardzo szybko 😳Cara wrote:Już prenatalne?? Jak ten czas leci 🙉 Na jakie się zdecydowałaś?
My już po prenatalnych, na szczęście wszystko w porządku, niskie ryzyka, usg też super 🥺 Co do płci to jeszcze niestety nie wiadomo. Nie wiem, czy robić dodatkowe testy, lekarz powiedział, że oczywiście mogę zrobić dla świętego spokoju, ale nie ma ku temu wyraźnych wskazań. Jeszcze cały czas myślimy z mężem, co zrobić 🤔
Cara, Angelles lubią tę wiadomość
-
Ja nie robiłam dodatkowych to że wyszło że ryzyka niskie mu wystarczyło. A teraz 19tc i dalej nie znam płci ciągle się obraca jakość tak tylkiemJanis wrote:Leci bardzo szybko 😳
My już po prenatalnych, na szczęście wszystko w porządku, niskie ryzyka, usg też super 🥺 Co do płci to jeszcze niestety nie wiadomo. Nie wiem, czy robić dodatkowe testy, lekarz powiedział, że oczywiście mogę zrobić dla świętego spokoju, ale nie ma ku temu wyraźnych wskazań. Jeszcze cały czas myślimy z mężem, co zrobić 🤔
Janis lubi tę wiadomość
-
glodia wrote:Zdecydowanie za szybko! U mnie tak prawie prawie, jeszcze dokupuje, piorę. Z jednej strony mam łatwiej, bo w domu mam 6 m-czne dziecko (w ramach rodziny zastępczej), więc wiele nie kupuje, a z drugiej strony nie mam na nic czasu. Nie wybrałam jeszcze na 100% szpitala, nie mam planu porodu. I psychicznie nie jestem w ogóle gotowa na poród 😂
Glodia na kiedy mas termin ?❌3 procedury na własnych komórkach: 7 blastocyst, jedna ciąża poroniona w 8tc przez krwiaka, jedna ciąża biochemiczna, 5 razy beta nie drgnęła.
❎Badania immunologiczne
Kir AA
Zalecenia: encorton, accrofil, heparyna
❌Reprofit KD - 4 transfery blastocyst beta nie drgnęła
✅ KD program rządowy - 1 blastocysta po PGTa, włączone immunoglobiny, ciąża 💪🏼 -
Mam pytanie do Mam i przyszłych Mam. Bardzo mnie nurtują i nie dają spokoju, kiedy myślę o drodze, jaką jest KD, a wygląda na to, że to moja ostatnia szansa na macierzyństwo.
1/ Jak zamierzacie opowiadać dzieciom historię ich poczęcia?
2/ Czy nie obawiacie się, że dziecko będzie chciało poznać swoje genetyczne korzenie (komercyjne bazy genetyczne)? Czytałam amerykańskie fora Reddit - tam jest to właściwie powszechne.
3/ Jak radzicie sobie z myślą, że nie znacie 50% historii medycznej swojego dziecka - choroby monogenowe, nowotwory, choroby o podłożu genetycznym, np. schizofrenia, dwubiegunówka?
Będę wdzięczna wszystkim z Was, które zechcą podzielić się swoimi przemyśleniami.
HappiBara lubi tę wiadomość
-
Jak jesteś po 40 tym roku życia to zalecenia są ukończyć ciążę właśnie max w 39 tygodniu. Ale to już tuż tuż. Ja to niezmiernie podziwiam bo będziesz ogadniac zaraz dwa niemowlaki !glodia wrote:26.04, ale chyba jednak będę mieć cesarkę w 39 tc, już sama nie wiem
-
Ten mój wiek to wszyscy olewali, ale w ciąży wyszła mi astma, mam problemy z oddychaniem, więc ze względu na dobro dziecka i historię poronną, sugerują cc. Chyba muszę się zgodzić i sama nie dowierzam, że to już. A jak ogarnę dwójką - to jeszcze sama nie mam pojęcia 🤣monester wrote:Jak jesteś po 40 tym roku życia to zalecenia są ukończyć ciążę właśnie max w 39 tygodniu. Ale to już tuż tuż. Ja to niezmiernie podziwiam bo będziesz ogadniac zaraz dwa niemowlaki !
-
Eesti wrote:Mam pytanie do Mam i przyszłych Mam. Bardzo mnie nurtują i nie dają spokoju, kiedy myślę o drodze, jaką jest KD, a wygląda na to, że to moja ostatnia szansa na macierzyństwo.
1/ Jak zamierzacie opowiadać dzieciom historię ich poczęcia?
2/ Czy nie obawiacie się, że dziecko będzie chciało poznać swoje genetyczne korzenie (komercyjne bazy genetyczne)? Czytałam amerykańskie fora Reddit - tam jest to właściwie powszechne.
3/ Jak radzicie sobie z myślą, że nie znacie 50% historii medycznej swojego dziecka - choroby monogenowe, nowotwory, choroby o podłożu genetycznym, np. schizofrenia, dwubiegunówka?
Będę wdzięczna wszystkim z Was, które zechcą podzielić się swoimi przemyśleniami.[/QUOTE
Cześć 🙂 jeśli o mnie chodzi to:
3) nie myślę o tym wcale - serio, akurat o tym nie . U mnie w rodzinie było dużo przypadków chorób nowotworowych więc tak sobie myślę, że może a nuż moje dziecko dostanie te lepsze geny. Plus po drodze może się tyle popsuć, że nie widzę sensu się tym zamartwiać. Może się to zdarzyć zawsze i na Twoich i na obcych komórkach. To tak jak z zespołem downa - kobiety po 50 mogą urodzić zdrowe dziecko i tak samo te w wieku 21 - chore.
2) nie wydaje mi się - w sensie uważam, że to troszkę coś innego niż adoracja dziecka, które już żyje na świecie od c lat i któreś z jakiegoś powodu do domu dziecka trafiło. Tutaj, ja przynajmniej jestem tego zdania, życie zaczyna się w momencie gdy zaczyna bić serce, z samej komórki dawczyni dziecka nie będzie. Więc nie wydaje mi się że dziecko powinno znać czy te będzie tak naprawdę chciało znać swoje genetyczne korzenie. Tak mi się przynajmniej wydaje …
1) myślę że im wcześniej tym lepiej oczywiście tak aby komunikat był dostosowany do wieku dziecka. Ale myślę że nie chciałabym z tym czekać do nastoletniego wieku. Myślę że może ok 5 lat , coś na zasadzie opowiadania bajki.
Zresztą , dzieci mają wyjątkową wrażliwość i ciekawość i czasem nurtują ich pytania, które nasuwają odpowiedzi. Dziś mój syn przed snem zapytał po co chcieliśmy aby on się pojawil skoro byliśmy już z tatą we dwoje … rozłożył mnie na łopatki tym pytaniem ❤️🥹
Eesti, Olamonola, Cara lubią tę wiadomość
Kriobank Białystok
07.08.2021 punkcja
12.08.2021 transfer dwóch 5dniowych zarodków 4BB; został 1 ❄️
🍀 6 dpt beta 48,progesteron 38
🍀 8 dpt beta 143, progesteron 51
🍀10 dpt beta 347, progesteron 48 (inne laboratorium)
🍀12 dpt beta 761, progesteron 60
🍀16 dpt beta 2360, progesteron 34
🍀19 dpt beta 6177, progesteron 47
🍀21 dpt beta 8079, progesteron 49
🍀25 dpt beta 23125, progesteron 50
27.09 => 9t2d maluch mierzy już 2,5cm, serduszko bije mocno 180 u/m
04.10=> 10t2d maluch mierzy już 3,8cm, serduszko bije 181 u/m
19.10 => Sanko i Nifty => zdrowy chłopak 💚💚💚
19.10 => USG genetyczne => wszystko dobrze, maluch mierzy już 6,5 cm, serduszko bije 169 ud/m
Maj 2022 Oto jestem 💗💗💗

-
Evie wrote:Eesti wrote:Mam pytanie do Mam i przyszłych Mam. Bardzo mnie nurtują i nie dają spokoju, kiedy myślę o drodze, jaką jest KD, a wygląda na to, że to moja ostatnia szansa na macierzyństwo.
1/ Jak zamierzacie opowiadać dzieciom historię ich poczęcia?
2/ Czy nie obawiacie się, że dziecko będzie chciało poznać swoje genetyczne korzenie (komercyjne bazy genetyczne)? Czytałam amerykańskie fora Reddit - tam jest to właściwie powszechne.
3/ Jak radzicie sobie z myślą, że nie znacie 50% historii medycznej swojego dziecka - choroby monogenowe, nowotwory, choroby o podłożu genetycznym, np. schizofrenia, dwubiegunówka?
Będę wdzięczna wszystkim z Was, które zechcą podzielić się swoimi przemyśleniami.[/QUOTE
Cześć 🙂 jeśli o mnie chodzi to:
3) nie myślę o tym wcale - serio, akurat o tym nie . U mnie w rodzinie było dużo przypadków chorób nowotworowych więc tak sobie myślę, że może a nuż moje dziecko dostanie te lepsze geny. Plus po drodze może się tyle popsuć, że nie widzę sensu się tym zamartwiać. Może się to zdarzyć zawsze i na Twoich i na obcych komórkach. To tak jak z zespołem downa - kobiety po 50 mogą urodzić zdrowe dziecko i tak samo te w wieku 21 - chore.
2) nie wydaje mi się - w sensie uważam, że to troszkę coś innego niż adoracja dziecka, które już żyje na świecie od c lat i któreś z jakiegoś powodu do domu dziecka trafiło. Tutaj, ja przynajmniej jestem tego zdania, życie zaczyna się w momencie gdy zaczyna bić serce, z samej komórki dawczyni dziecka nie będzie. Więc nie wydaje mi się że dziecko powinno znać czy te będzie tak naprawdę chciało znać swoje genetyczne korzenie. Tak mi się przynajmniej wydaje …
1) myślę że im wcześniej tym lepiej oczywiście tak aby komunikat był dostosowany do wieku dziecka. Ale myślę że nie chciałabym z tym czekać do nastoletniego wieku. Myślę że może ok 5 lat , coś na zasadzie opowiadania bajki.
Zresztą , dzieci mają wyjątkową wrażliwość i ciekawość i czasem nurtują ich pytania, które nasuwają odpowiedzi. Dziś mój syn przed snem zapytał po co chcieliśmy aby on się pojawil skoro byliśmy już z tatą we dwoje … rozłożył mnie na łopatki tym pytaniem ❤️🥹
Bardzo Ci dziekuję za odpowiedź. -
Eesti wrote:Mam pytanie do Mam i przyszłych Mam. Bardzo mnie nurtują i nie dają spokoju, kiedy myślę o drodze, jaką jest KD, a wygląda na to, że to moja ostatnia szansa na macierzyństwo.
1/ Jak zamierzacie opowiadać dzieciom historię ich poczęcia?
2/ Czy nie obawiacie się, że dziecko będzie chciało poznać swoje genetyczne korzenie (komercyjne bazy genetyczne)? Czytałam amerykańskie fora Reddit - tam jest to właściwie powszechne.
3/ Jak radzicie sobie z myślą, że nie znacie 50% historii medycznej swojego dziecka - choroby monogenowe, nowotwory, choroby o podłożu genetycznym, np. schizofrenia, dwubiegunówka?
Będę wdzięczna wszystkim z Was, które zechcą podzielić się swoimi przemyśleniami.
1/ Jak zamierzacie opowiadać dzieciom historię ich poczęcia?
Cześć! Sama bardzo chętnie poczytam, co inne Mamy będą tu mieć do powiedzenia - chyba wszystkim nam towarzyszą takie pytania, jak widać po odpowiedziach Evie!
Moje odpowiedzi poniżej, jestem obecnie w 14 tygodniu ciąży z KD, mamy 3.5 letnie "naturalne" starsze dziecko. I mieszkamy w UK, gdzie podejście społeczeństwa i prawodawstwo jest inne niż w Polsce.
1: już zaczęłam po troszku - opowiedzieliśmy starszakowi jak nowy dzidziuś znalazł się w brzuchu mamy (pomoc lekarzy i "nasionka" od taty i pani Dawczyni która oddała jedno ze swoich, kiedy mama nie miała). Był ciekawy, po co tyle wyjeżdżaliśmy w trakcie leczenia, dowiedział się, i oczywiście zupełnie zero reakcji ☺️
Planujemy po prostu od początku wplatać zgodne z faktami i nauką informacje, w odpowiedzi na zwykłe dziecięce pytania, od początku życia malucha.
Warto się zastanowić zawczasu jakie macie wartości jako rodzina i jakie byłoby "idealne dla Was" przekazanie informacji, żeby wiedzieć, na czym Wam zależy w tym kontekście, i upewnić się że otoczenie: rodzina, medycy itd będą Was w tym wspierać.
2: szczerze mówiąc wręcz liczę na to. My z decydowanie wolelibyśmy jawne dawstwo od anonimowego.
W UK w ogóle istnieje wyłącznie jawne, a prawodawstwo uznaje wiedzę o swoim genetycznym dziedzictwie za prawo człowieka. Niestety, z tego powodu jest tu bardzo mało dawczyń, więc skorzystaliśmy z anonimowego w Polsce.
Jeśli maluch będzie chciał szukać krewnych przez bazy danych DNA, to będziemy to wspierać.
Niepokoi mnie tylko "nieuregulowany" aspekt takiego podejścia - mam nadzieję że dawczyni sama też skorzysta z bazy danych, i to dlatego, że będzie chciała zaoferować potomkom ze swoich komórek informacje i kontakt.
Niestety, może być tak, że połączenie znajdzie się poprzez dzieci dawców / przyrodnie rodzeństwo, a potem i tak nie uda się nawiązać kontaktu. Przecież anonimowi dawcy zwyczajnie mogą tego nie chcieć, skoro warunkiem była anonimowość. Więc młody człowiek może wtedy przeżyć rozczarowanie albo poczucie odrzucenia.
Póki co to wielkie gdybanie, więc staram się nie nastawiać na żaden scenariusz.
Warto też pamiętać, że podejście dzieci z dawstwa do szukania genetycznych krewnych bywa skrajnie różne - trudno przewidzieć co wybierze dziecko za osiemnaście lat, więc po prostu zakładamy że będziemy mu pomagać.
3. Tu trochę szkoda nam nie tyle braku wiedzy, ale raczej, że w dawstwie będzie mniej szans np dobrania szpiku lub tkanek do przeszczepu w razie chorób. Mniej genetycznych krewnych = mniej szans na zgodność i przeszczep. pocieszam się znikomym prawdopodobieństwem i tym, że medycyna idzie do przodu!
Brak wiedzy o obciążeniu genetycznym to oczywiście problem, ale nie uważam, żeby był dużo większy niż w zwykłych rodzinach:
Dla przykładu, w naszych dwóch rodzinach, mimo genetycznego pokrewieństwa, te same informacje są trudno dostępne lub nie do końca wiarygodne: diagnostyka w poprzednich pokoleniach była słaba, do tego dochodzą luki w przekazach, ukrywanie problemów, zerwane więzi, śmierć w młodym wieku...🙈 naprawdę trudno powiedzieć, co konkretnie komu dolegało, nawet w pierwszym pokoleniu wstecz, a co dopiero dalej! Dawczyni przynajmniej wypełnia ankiety z historią swoją i rodziny. Wiarygodne czy nie, to więcej, niż wymagamy od mężów i partnerów 😉
Ogólnie, staram się utrzymać pozytywne nastawienie. Możliwe że będą problemy w którymś z tych tematów. może nawet we wszystkich! Ale po prostu będziemy je rozwiązywać na bieżąco - nie wiedząc, co konkretnie się zdarzy, i martwiąc się na zapas, na pewno sobie nie pomożemy.
Polecam korzystanie z konstytucji psychologicznych, psycholodzy przy klinikach mają bardzo duże doświadczenie z wątpliwościami przyszłych rodziców. No i mam nadzieję, że Twoje własne przemyślenia pomogą Ci wybrać najlepszą dla Was drogę.
Evie, Asssia, Cara, Eesti, Brzoza, Nessie lubią tę wiadomość
-
glodia wrote:Ten mój wiek to wszyscy olewali, ale w ciąży wyszła mi astma, mam problemy z oddychaniem, więc ze względu na dobro dziecka i historię poronną, sugerują cc. Chyba muszę się zgodzić i sama nie dowierzam, że to już. A jak ogarnę dwójką - to jeszcze sama nie mam pojęcia 🤣
To już prawie meta 🫣 ale zleciało. Również szacun za przyszłe ogarnianie dwóch bąbli. Ja przy jednym wymiękam 😃😃😃
glodia, Angelles lubią tę wiadomość
❌3 procedury na własnych komórkach: 7 blastocyst, jedna ciąża poroniona w 8tc przez krwiaka, jedna ciąża biochemiczna, 5 razy beta nie drgnęła.
❎Badania immunologiczne
Kir AA
Zalecenia: encorton, accrofil, heparyna
❌Reprofit KD - 4 transfery blastocyst beta nie drgnęła
✅ KD program rządowy - 1 blastocysta po PGTa, włączone immunoglobiny, ciąża 💪🏼 -
Cześc dziewczyny!
W Prague Fertility Center znaleźli nam dawczynię w 1 dzień!
Ja juz za rada którejs z Was, w formularzu nie robiłam zbytnich obostrzeń, nawet co do grupy krwi.
nawiązując do tematu Eesti ' zamierzam powiedzieć o tym dziecku, uważam że ma prawo wiedzieć jak bardzo chciałabym zeby było na świecie. I że ja go wybrałam z całą niewiedzą
Ale! W formularzu zaznaczyłam że bardzo zalezy mi żeby dawczyni miała talent muzyczny. i UDAŁO się
To już się dzieje!
Poczułam to dziś mocno i konkretnie. Ona zaczyna stymulacje we wtorek! Jupi!
To znaczy że za dwa tyg będziemy lecieć do Pragi
glodia, Evie, Eesti, Cara, WiosnyFanka lubią tę wiadomość
44l
Ja : AMH 0,75
hormony ok, endometrium ok, adenomioza naprzedniej ścianie, mało objawowa.
Immunologia nieznana.
44 On: wszystko ok
Kariotyp OK
V 2024 7 tydz biochem naturals
XII 2024 15 tydz, t21, terminacja naturals
2025 czekam na cud
2026 Cuda się nie dzieją, działamy
26 styczeń czekamy na KD w WCLN
10.04.2026 Prague Fertility center
Dawczyni 23 lata, potwierdzona płodność.
12.04 7 rozwijających się zarodeczków
16.04 6 dotarło do blastocysty i poszło do PGTA -
No dobra … dziś mamy 3 dpt i zaczynam świrować …. Oczywiście plan był taki żeby odpoczywać ale z racji że wyjeżdżamy na święta to latam jak kot z pęcherzem ….
Jakieś objawy z 3 dpt, które przesądziły o ciąży w waszym przypadku?Kriobank Białystok
07.08.2021 punkcja
12.08.2021 transfer dwóch 5dniowych zarodków 4BB; został 1 ❄️
🍀 6 dpt beta 48,progesteron 38
🍀 8 dpt beta 143, progesteron 51
🍀10 dpt beta 347, progesteron 48 (inne laboratorium)
🍀12 dpt beta 761, progesteron 60
🍀16 dpt beta 2360, progesteron 34
🍀19 dpt beta 6177, progesteron 47
🍀21 dpt beta 8079, progesteron 49
🍀25 dpt beta 23125, progesteron 50
27.09 => 9t2d maluch mierzy już 2,5cm, serduszko bije mocno 180 u/m
04.10=> 10t2d maluch mierzy już 3,8cm, serduszko bije 181 u/m
19.10 => Sanko i Nifty => zdrowy chłopak 💚💚💚
19.10 => USG genetyczne => wszystko dobrze, maluch mierzy już 6,5 cm, serduszko bije 169 ud/m
Maj 2022 Oto jestem 💗💗💗

-
Chyba czytałyśmy te same fora na Reddicie 🙈 Masakra co tam można znaleźć. Ja po tym zwątpilam, czy nadal chcę KD, nawet rozważaliśmy zostawienie zarodków, które juz mieliśmy. Trochę naprostowała mnie psycholog, że na takich forach piszą najczesciej mocno sfrustrowani ludzie i nie są oni reprezentatywni dla calej rzeszy ludzi poczętych z dawstawa. Więc lepiej w to głębiej nie wchodzićEesti wrote:2/ Czy nie obawiacie się, że dziecko będzie chciało poznać swoje genetyczne korzenie (komercyjne bazy genetyczne)? Czytałam amerykańskie fora Reddit - tam jest to właściwie powszechne.

Ja z kolei nigdy nie zdecydowałabym się na KD gdyby dawstwo nie było anonimowe.
Eesti lubi tę wiadomość






