X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się z pomocą medyczną In vitro z komórką dawczyni
Odpowiedz

In vitro z komórką dawczyni

Oceń ten wątek:
  • WiosnyFanka Autorytet
    Postów: 2690 3478

    Wysłany: 6 kwietnia, 09:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Olamonola wrote:
    Evie! Mocno trzymam kciuki!

    Dziewczyny u mnie wszystko jak z prpocy wystrzeliło :) Moja dawczyni jest w trakcie stymulacji, Dziewczyna dla której się stymulowała , nie może podejść do transferu!
    Także pojutrze do Pragi :) a jak wszystko dobrze pójdzie i liczę że PGTA będzie w poniżej miesiąca, to cykl tranferowy i transfer wypada mi w moje 45 urodziny :)

    Mam nadzieję na mały prezent od losu.
    Tempo jest jakieś szalone a ja w tym wszystkim całkiem spokojna, czego i Wam świątecznie życzę :)

    Super wieści!
    Bije od Ciebie wielka radość i ekscytacja. Tak trzymać.
    Teraz oby czas do szczęśliwego transferu upłynął Ci wyjątkowo szybko.

    Olamonola lubi tę wiadomość

    Starania od 2019.
    ET zarodek 3-dniowy: beta 0;
    FET 5AA KD (Encorton): beta 0;
    FET 4AA KD (Encorton, Atosiban, Neoparin, Embryoglue): beta 0;
    FET 3AA KD (Accofil, Atosiban, Neoparin, Embryoglue): beta 0;
    FET 4AB KD (Immunoglobuliny, Neoparin, Embryoglue): przy beta 2500 ciąża pozamaciczna;
    FET HB/2 po PGT-A KD (Immunoglobuliny, Neoparin): 8dpt - beta 110; 10dpt - beta 254; 12dpt - beta 468; 14dpt - beta 1024; 17dpt - beta 3987 (pęcherzyk w macicy);
    31dpt (7+2): CRL - 10,5mm i mamy serduszko;
    8+1: CRL - 1,73cm;
    11+5: CRL - 5,00cm (Nifty ok, Pappa ok. Będzie chłopak);
    13+6: CRL - 7,97cm
    21+4: połowkowe (475g Człowieka)
    35+5: narodziny synusia - 2450g

    age.png
  • Olamonola Koleżanka
    Postów: 41 56

    Wysłany: 6 kwietnia, 13:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, dziękuję. Trn entuzjazm jest pewnie stąd , że to moje pierwsze IVF. Ale nie pierwsze rozczarowanie i strata.
    Ja to widzę jak prezent od losu.
    Dziękuję za Wasze historie też, w tym wątku jest mnóstwo wiedzy i doświadczeń!
    Chyba jednak też cieszy mnie na nim cisza, bo to znaczy że kolejna z nas jest na drugim brzegu:)

    44l

    Ja : AMH 0,75
    hormony ok, endometrium ok, adenomioza naprzedniej ścianie, mało objawowa.
    Immunologia nieznana.

    44 On: wszystko ok :)
    Kariotyp OK

    V 2024 7 tydz biochem naturals
    XII 2024 15 tydz, t21, terminacja naturals

    2025 czekam na cud
    2026 Cuda się nie dzieją, działamy
    26 styczeń czekamy na KD w WCLN

    10.04.2026 Prague Fertility center
    Dawczyni 23 lata, potwierdzona płodność.

    12.04 7 rozwijających się zarodeczków
    16.04 6 dotarło do blastocysty i poszło do PGTA
  • małgorzatek Ekspertka
    Postów: 167 120

    Wysłany: 6 kwietnia, 17:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    u nas jest straszny hardcore z młodym, jestem wykończona. Robimy co możemy, stajemy a głowie, a jest to trudne dziecko.. oczywiście można powiedzieć, że tak ma każdy niemowlak, ale wiem, że tak nie jest..

    przy większości drzemek, płacz jakby ze skóry obdzierali, wycie, piski, budzi się z płaczem, miał zaparcia, kolki, ma refluks, na wszystko leki, techniki, cuda wianki.. u nas w rodzinie dzieci nigdy nie miały takich problemów, u mojego mężą też nie, tak się kończy zabawa genami.. oczywiście będę kochać małego, i wszystko zrobie dla niego.. ale czuję taki smutek, że po latach starań, strat, mam teraz nagrodę w postaci tak wrażliwego ukladu nerwowego dziecka.. nie wiem jak to dalej będzie, czy wyjdą mu jakieś zaburzenia, czy nie..
    chyba, że to wina mleka, szczepień- które młody źle znosi.. bo ma tragiczne po nich zaparcia.. i chyba bóle brzucha..
    a może moja wina i stresu przy każdym usg, czy jest dobrze,

    nie jestem anty szczepionkowcem, ale przed szczepionką tą kolejną jakoś się normowało, a teraz od nowa..pod górę.

    ...mamy jeszcze jeden zarodek, ale bałabym się powtórki z rozrywki, to nie dla mnie.. więc się raczej nie zdecydujemy.., a szkoda bo chcieliśmy..

    nie wiem czy to jakaś kara za zabawę z biologią..

    dzisiaj mam fatalny dzień, i nie jest to depresja poporodowa, choć jak to tak dalej będzie wyglądać, to nie wykluczone..

    .. na pewno będziemy musieli zatrudnić jakąś opiekunkę., żeby czasem odsapnąć, bo nie mamy nikogo, jesteśmy tylko we dwoje.. a tak ciężko się funkcjonuje..



    .. zastanawiam się nad fizjoterapeutą dziecięcym, żeby sprawdzil czy młody nie ma napięć..już nie mam pomyslów..



    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 kwietnia, 18:01

  • Lea1111 Przyjaciółka
    Postów: 89 105

    Wysłany: 6 kwietnia, 18:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    małgorzatek,

    przerabiałam to ze swoim synkiem 2 lata temu. Byłam tak potwornie wykończona i zniechęcona ,że wszystko traciło dla mnie sens. Miałam epizody paniki lękowej i halucynacje w ciągu dnia po nieprzespanych nocach. Dziś mam zdrowego rozrabiakę i kolejne w drodze:) Na wszystko potrzeba siły,czasu i wytrwałości.

    małgorzatek, Nessie lubią tę wiadomość

  • glodia Autorytet
    Postów: 958 553

    Wysłany: 6 kwietnia, 21:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    małgorzatek wrote:
    u nas jest straszny hardcore z młodym, jestem wykończona. Robimy co możemy, stajemy a głowie, a jest to trudne dziecko.. oczywiście można powiedzieć, że tak ma każdy niemowlak, ale wiem, że tak nie jest..

    przy większości drzemek, płacz jakby ze skóry obdzierali, wycie, piski, budzi się z płaczem, miał zaparcia, kolki, ma refluks, na wszystko leki, techniki, cuda wianki.. u nas w rodzinie dzieci nigdy nie miały takich problemów, u mojego mężą też nie, tak się kończy zabawa genami.. oczywiście będę kochać małego, i wszystko zrobie dla niego.. ale czuję taki smutek, że po latach starań, strat, mam teraz nagrodę w postaci tak wrażliwego ukladu nerwowego dziecka.. nie wiem jak to dalej będzie, czy wyjdą mu jakieś zaburzenia, czy nie..
    chyba, że to wina mleka, szczepień- które młody źle znosi.. bo ma tragiczne po nich zaparcia.. i chyba bóle brzucha..
    a może moja wina i stresu przy każdym usg, czy jest dobrze,

    nie jestem anty szczepionkowcem, ale przed szczepionką tą kolejną jakoś się normowało, a teraz od nowa..pod górę.

    ...mamy jeszcze jeden zarodek, ale bałabym się powtórki z rozrywki, to nie dla mnie.. więc się raczej nie zdecydujemy.., a szkoda bo chcieliśmy..

    nie wiem czy to jakaś kara za zabawę z biologią..

    dzisiaj mam fatalny dzień, i nie jest to depresja poporodowa, choć jak to tak dalej będzie wyglądać, to nie wykluczone..

    .. na pewno będziemy musieli zatrudnić jakąś opiekunkę., żeby czasem odsapnąć, bo nie mamy nikogo, jesteśmy tylko we dwoje.. a tak ciężko się funkcjonuje..



    .. zastanawiam się nad fizjoterapeutą dziecięcym, żeby sprawdzil czy młody nie ma napięć..już nie mam pomyslów..
    Koniecznie fizjoterapeuta i osteopata.

  • Brzoza Ekspertka
    Postów: 144 262

    Wysłany: 7 kwietnia, 05:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    małgorzatek wrote:
    u nas jest straszny hardcore z młodym, jestem wykończona. Robimy co możemy, stajemy a głowie, a jest to trudne dziecko.. oczywiście można powiedzieć, że tak ma każdy niemowlak, ale wiem, że tak nie jest..

    przy większości drzemek, płacz jakby ze skóry obdzierali, wycie, piski, budzi się z płaczem, miał zaparcia, kolki, ma refluks, na wszystko leki, techniki, cuda wianki.. u nas w rodzinie dzieci nigdy nie miały takich problemów, u mojego mężą też nie, tak się kończy zabawa genami.. oczywiście będę kochać małego, i wszystko zrobie dla niego.. ale czuję taki smutek, że po latach starań, strat, mam teraz nagrodę w postaci tak wrażliwego ukladu nerwowego dziecka.. nie wiem jak to dalej będzie, czy wyjdą mu jakieś zaburzenia, czy nie..
    chyba, że to wina mleka, szczepień- które młody źle znosi.. bo ma tragiczne po nich zaparcia.. i chyba bóle brzucha..
    a może moja wina i stresu przy każdym usg, czy jest dobrze,

    nie jestem anty szczepionkowcem, ale przed szczepionką tą kolejną jakoś się normowało, a teraz od nowa..pod górę.

    ...mamy jeszcze jeden zarodek, ale bałabym się powtórki z rozrywki, to nie dla mnie.. więc się raczej nie zdecydujemy.., a szkoda bo chcieliśmy..

    nie wiem czy to jakaś kara za zabawę z biologią..

    dzisiaj mam fatalny dzień, i nie jest to depresja poporodowa, choć jak to tak dalej będzie wyglądać, to nie wykluczone..

    .. na pewno będziemy musieli zatrudnić jakąś opiekunkę., żeby czasem odsapnąć, bo nie mamy nikogo, jesteśmy tylko we dwoje.. a tak ciężko się funkcjonuje..



    .. zastanawiam się nad fizjoterapeutą dziecięcym, żeby sprawdzil czy młody nie ma napięć..już nie mam pomyslów..
    Fizjoterapeuta jak najbardziej. My poszlysmy ,of kors prywatnie, cudowna kobieta, Młoda chętnie z nią ćwiczy, już po jednym spotkaniu się rozluźniła. Tez mam hardcore, tez ma zaparcia, pomagają probiotyki biogaia- jak nie dostanie 2 dni to się męczy strasznie, 1 kupa po stekaniach pol dnia, po kropelkach- 2, czasem 3 kupy dziennie. Po każdym jedzeniu ból brzuszka, na szczęście coraz mniej, widzę że się normuje. W d,ien nie spi prawie wcale, kilka drzemek po 20 min, nie mam czasu nic ogarnąć. I jestem sama z nia. Czasem mama na kklka dni przyjezdza.... Na szczęście w nocy ładnie spi. W łóżeczku nie chce spać, tylko w koszu z wyprawki warszawiaka albo ze mną w łóżku. W łóżeczku swoim budzi się z płaczem- wiec może coś jest w miejscu do spania. Także łóżeczko mam do sprzedania, może ktoś potrzebuje dostawkę lionelo? Prawie nie używana 😅
    Właśnie szykujemy się do szpitala...

    44 l/ 55 l
    wzjg
    AMH 09.22 - 0,7
    I INV 12.22,I transfer , w 11 tyg serduszko się zatrzymało
    II transfer - beta 0
    II INV - 0 zarodków
    decyzja o KD 08.23, 09.23 - 3 MR, transfer odwołany
    04.25 transfer 3.2.2; 8 dpt - beta 42, 10 dpt - 149, 15 dpt - 1428, 22 dpt >10000, 29 dpt - mamy ❤️
    styczeń 2026 - CC, córcia na świecie ❤️❤️❤️
  • LateBloomer Ekspertka
    Postów: 179 150

    Wysłany: 7 kwietnia, 11:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pierwsze miesiące z dzieckiem są trudne dla każdej mamy. Dla mnie były bardzo trudne. Byłam fizycznie i psychicznie wykończona. Nie spodziewałam się takiego wysiłku. Nie powinno się zwalać winy na geny. Dziecko będzie czuło że mama jest niezadowolona. Ja prawie nie pamiętam pierwszym miesięcy. Zaczęłam się tak naprawdę cieszyć dopiero jak dziecko miało ok. 9 miesięcy. Teraz jestem zakochana. Myślę że małe dziecko uczy nas cierpliwości, wyrozumiałości. Abyśmy nie tracili kontroli nad sobą i nie przerzucali na nasze dzieci ewentualnych negatywnych emocji i wzorców które nasi rodzice, rodzina mogli w nas zakorzenić. Każde dziecko jest inne. Nawet jakby miało wasze geny jedno mogłoby być "aniołkiem" a drugie małym rozrabiaką którego wszędzie. Nie ma na to reguły. Czytałam kiedyś że geny to tylko 20%, a wychowanie, wpływ środowiska to 80%. Głowa do góry z czasem będzie coraz łatwiej. Każde dziecko, życie to cud i czysta miłość.
    Drzemki jeśli możliwe z dzieckiem jak najczęściej albo niech ktoś co jakichś czas przychodzi albo zabiera dziecko żebyś mogła odespać.
    My nie mieliśmy tej pomocy ale jakoś dałam rade. A jesteśmy mocno wiekowi.

    Ja może podejdę do transferu pod koniec kwietnia. Zobaczymy czy będzie wszystko w porządku. Troche się obawiam jeśli się uda, jak damy rade ale dla mnie najważniejsza jest rodzina. Tyle już przezyłam to i z tym dam rade.
    Ale pewnie jakas pomoc zewnatrz bedzie potrzebna. Wyspana i zadowolona mama to szczesliwe dziecko.

    Nikki0304, Giosiek, glodia, Martuśka87, Nessie lubią tę wiadomość

    Torbiel endometrialna na jednym jajniku.
    Mała niedoczynność tarczycy, MTHFR, PAI hetero, rozchwiane cytokiny, Ana
    Novum: 1 podejście
    Kriobank: 2 podejścia
    Czechy: Transfer 2023 🤞🤞🤞

    preg.png
  • Nikki0304 Koleżanka
    Postów: 33 20

    Wysłany: 7 kwietnia, 11:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zgadzam sie z Latebloomer, ja tez pamietam u siebie ciężkie początki, problemy z karmieniem, czasem bezsilność i niemoc, rozszerzanie diety które szło jak po grudzie. Dzieci poczęte naturalnie tez potrafia byc "z piekła rodem", widzę w rodzinie jak to wygląda, takze napewno nie mozna uznać, ze tam gdzie była potrzebna pomoc embriologa w procesie poczęcia beda większe problemy w opiece nad dzieckiem, tak myślę. Hormony i brak snu mają duże znaczenie, człowiek wypoczęty jest spokojny i cierpliwy i tego dzieciom trzeba, ale teoria i praktyka tez w moim przypadku zdawała sie niekiedy rozjeżdżać😊.

    Martuśka87 lubi tę wiadomość

  • Ewa6 Ekspertka
    Postów: 153 121

    Wysłany: 7 kwietnia, 19:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    małgorzatek wrote:
    u nas jest straszny hardcore z młodym, jestem wykończona. Robimy co możemy, stajemy a głowie, a jest to trudne dziecko.. oczywiście można powiedzieć, że tak ma każdy niemowlak, ale wiem, że tak nie jest..

    przy większości drzemek, płacz jakby ze skóry obdzierali, wycie, piski, budzi się z płaczem, miał zaparcia, kolki, ma refluks, na wszystko leki, techniki, cuda wianki.. u nas w rodzinie dzieci nigdy nie miały takich problemów, u mojego mężą też nie, tak się kończy zabawa genami.. oczywiście będę kochać małego, i wszystko zrobie dla niego.. ale czuję taki smutek, że po latach starań, strat, mam teraz nagrodę w postaci tak wrażliwego ukladu nerwowego dziecka.. nie wiem jak to dalej będzie, czy wyjdą mu jakieś zaburzenia, czy nie..
    chyba, że to wina mleka, szczepień- które młody źle znosi.. bo ma tragiczne po nich zaparcia.. i chyba bóle brzucha..
    a może moja wina i stresu przy każdym usg, czy jest dobrze,

    nie jestem anty szczepionkowcem, ale przed szczepionką tą kolejną jakoś się normowało, a teraz od nowa..pod górę.

    ...mamy jeszcze jeden zarodek, ale bałabym się powtórki z rozrywki, to nie dla mnie.. więc się raczej nie zdecydujemy.., a szkoda bo chcieliśmy..

    nie wiem czy to jakaś kara za zabawę z biologią..

    dzisiaj mam fatalny dzień, i nie jest to depresja poporodowa, choć jak to tak dalej będzie wyglądać, to nie wykluczone..

    .. na pewno będziemy musieli zatrudnić jakąś opiekunkę., żeby czasem odsapnąć, bo nie mamy nikogo, jesteśmy tylko we dwoje.. a tak ciężko się funkcjonuje..



    .. zastanawiam się nad fizjoterapeutą dziecięcym, żeby sprawdzil czy młody nie ma napięć..już nie mam pomyslów..
    Hej, mój 8 miesięczny bobas też jest wysoko wrażliwy. Wszystkie drzemki kontaktowe, teraz wychodzi mu pierwszy ząbek i tylko u mnie na rękach chce być. Mi drzemki czasowo ogarnął Chat gpt. Polecam naprawdę. Na brzuszek do dziś sab simplex, ciepła pieluszka . Było trochę spokoju to przy rozszerzaniu diety znów mamy cyrki z brzuszkiem. Trzymaj się.

    Ona 44 On 34 + 12 lenia suczka 🐕
    IVF 09.2023 nieudane 😔
    IVF 08.2024 nieudane 😔
    IVF 10.2024 start procedury z KD Bocian Poznań
    IVF 23.11.2024 transfer świeży 5.1.1
    4.1.1 i 3.1.1 na zimowisku ❄❄
    9dpt - 288
    11dpt - 584, progesteron 26
    25dpt mamy ❤ 6mm
    9w5d CRL 3,12 cm
    13w3d CRL 7cm I prenatalne
    19w4d 315g
    20w5d II prenatalne 407g 💙
    21w4d Echo serca wszystko ok
    24w4d 794g chłopaka 💙
    28w4d 1470g 💙
    30w5d III prenatalne 1688g 💙
    33w4d 2259g 💙
    37w4d 3299g 💙
    37w6d 3280g 💙 urodził się A przez cc na cito. Stan przedrzucawkowy.
  • monester Autorytet
    Postów: 7212 6458

    Wysłany: 7 kwietnia, 20:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Brzoza wrote:
    Fizjoterapeuta jak najbardziej. My poszlysmy ,of kors prywatnie, cudowna kobieta, Młoda chętnie z nią ćwiczy, już po jednym spotkaniu się rozluźniła. Tez mam hardcore, tez ma zaparcia, pomagają probiotyki biogaia- jak nie dostanie 2 dni to się męczy strasznie, 1 kupa po stekaniach pol dnia, po kropelkach- 2, czasem 3 kupy dziennie. Po każdym jedzeniu ból brzuszka, na szczęście coraz mniej, widzę że się normuje. W d,ien nie spi prawie wcale, kilka drzemek po 20 min, nie mam czasu nic ogarnąć. I jestem sama z nia. Czasem mama na kklka dni przyjezdza.... Na szczęście w nocy ładnie spi. W łóżeczku nie chce spać, tylko w koszu z wyprawki warszawiaka albo ze mną w łóżku. W łóżeczku swoim budzi się z płaczem- wiec może coś jest w miejscu do spania. Także łóżeczko mam do sprzedania, może ktoś potrzebuje dostawkę lionelo? Prawie nie używana 😅
    Właśnie szykujemy się do szpitala...
    Brzoza, dużo sił na ten pobyt i oczywiście za jakąś lekka diagnozę. Ale pobyt z dzieckiem w szpitalu potrafi przeorać człowieka . Zwłaszcza jak się ma takiego wrażliwca i jest się samemu. A dodatkowo ten stres. Ja w szpitalu spałam z dzieckiem na swoim wąskim materacu kiedyś. Niemożliwe było położenie go w łóżeczku

  • Martuśka87 Autorytet
    Postów: 386 416

    Wysłany: 7 kwietnia, 20:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    małgorzatek wrote:
    u nas jest straszny hardcore z młodym, jestem wykończona. Robimy co możemy, stajemy a głowie, a jest to trudne dziecko.. oczywiście można powiedzieć, że tak ma każdy niemowlak, ale wiem, że tak nie jest..

    przy większości drzemek, płacz jakby ze skóry obdzierali, wycie, piski, budzi się z płaczem, miał zaparcia, kolki, ma refluks, na wszystko leki, techniki, cuda wianki.. u nas w rodzinie dzieci nigdy nie miały takich problemów, u mojego mężą też nie, tak się kończy zabawa genami.. oczywiście będę kochać małego, i wszystko zrobie dla niego.. ale czuję taki smutek, że po latach starań, strat, mam teraz nagrodę w postaci tak wrażliwego ukladu nerwowego dziecka.. nie wiem jak to dalej będzie, czy wyjdą mu jakieś zaburzenia, czy nie..
    chyba, że to wina mleka, szczepień- które młody źle znosi.. bo ma tragiczne po nich zaparcia.. i chyba bóle brzucha..
    a może moja wina i stresu przy każdym usg, czy jest dobrze,

    nie jestem anty szczepionkowcem, ale przed szczepionką tą kolejną jakoś się normowało, a teraz od nowa..pod górę.

    ...mamy jeszcze jeden zarodek, ale bałabym się powtórki z rozrywki, to nie dla mnie.. więc się raczej nie zdecydujemy.., a szkoda bo chcieliśmy..

    nie wiem czy to jakaś kara za zabawę z biologią..

    dzisiaj mam fatalny dzień, i nie jest to depresja poporodowa, choć jak to tak dalej będzie wyglądać, to nie wykluczone..

    .. na pewno będziemy musieli zatrudnić jakąś opiekunkę., żeby czasem odsapnąć, bo nie mamy nikogo, jesteśmy tylko we dwoje.. a tak ciężko się funkcjonuje..



    .. zastanawiam się nad fizjoterapeutą dziecięcym, żeby sprawdzil czy młody nie ma napięć..już nie mam pomyslów..

    Wiesz co u nas początki też były ciężkie ,nie tego się spodziewałam.Mam dwójkę dzieci biologicznych i one tylko spały i jadły .Po 13-latach podeszłam do invitro z którego mam trzecią córeczkę .Ale od samego początku nie było łatwo .Mała spała słabo w nocy a w dzień miał tylko drzemki kontaktowe po 20 minut na mnie
    Wzięcie zwykłego prysznicu było naprawdę wyczynem🙈
    Córka miała ten nieszczęsny refluks …Była bardzo niespokojna przez to .
    Został nam jeden zarodek i cały czas powtarzałam że w życiu nie wrócę po niego ….
    Aż pewnego dnia po 8 miesiącach moje maleństwo zmieniło się o 360 stopni .
    Skończył się refluks ,płacze i z dnia na dzień skończyło się usypianie jej godzinami .
    Zaczęła kłaść się na łóżku i zasypiać sama 🥰
    Od tego czasu minęło 3 miesiące i wiesz co Ci powiem wracamy po rodzeństwo ❤️

    Ewa6 lubi tę wiadomość

    Ona 36 AMH- 0,352☹️
    On 41 słabe nasienie
    2006 ciąża naturalna dziewczynka
    2012 ciąża naturalna dziewczynka
    2014 ,2018,2019 torbiel jajnika
    Styczeń 2023 rozpoczęcie starań o trzecią 🤰
    KLINIKA BOCIAN
    04.2024 I inseminacja ☹️
    05.2024. II inseminacja ☹️
    06.2024 I in vitro ,5 komórek ,3 zarodki które przestały się rozwijać w 3 dobie ☹️
    07.2024 II in vitro ,2 komórki b.słabe ☹️

    20.08.2024 In vitro z KD
    09.09.2024 transfer 4.1.1 🥰 5.1.1 ❄️
    8 dpt - 117
    10 dpt- 316
    22 dpt - pęcherzyk zarodkiem i ❤️
    13t0d- pierwsze prenatalne , Zdrowy bobas 👶
    13t5d - CRL 7.60 tętno 162
    DZIEWCZYNKA 🥰
    18t2d -14 cm szczęścia, tętno 158
    21t1d- drugie prenatalne ,wszystko dobrze🥳 zdrowa córa
    405 g szczęścia ❤️
    26t1d-1028 córeczki 🥰
    28tc-1277 g szczęścia
    30t1d-1438g
    34t-2389g
    37t5d -Martynka 3090kg 49 cm
    07.04.2026 Wracamy po rodzeństwo ❤️
  • Elka198321 Autorytet
    Postów: 2310 3355

    Wysłany: 7 kwietnia, 21:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    małgorzatek wrote:
    u nas jest straszny hardcore z młodym, jestem wykończona. Robimy co możemy, stajemy a głowie, a jest to trudne dziecko.. oczywiście można powiedzieć, że tak ma każdy niemowlak, ale wiem, że tak nie jest..

    przy większości drzemek, płacz jakby ze skóry obdzierali, wycie, piski, budzi się z płaczem, miał zaparcia, kolki, ma refluks, na wszystko leki, techniki, cuda wianki.. u nas w rodzinie dzieci nigdy nie miały takich problemów, u mojego mężą też nie, tak się kończy zabawa genami.. oczywiście będę kochać małego, i wszystko zrobie dla niego.. ale czuję taki smutek, że po latach starań, strat, mam teraz nagrodę w postaci tak wrażliwego ukladu nerwowego dziecka.. nie wiem jak to dalej będzie, czy wyjdą mu jakieś zaburzenia, czy nie..
    chyba, że to wina mleka, szczepień- które młody źle znosi.. bo ma tragiczne po nich zaparcia.. i chyba bóle brzucha..
    a może moja wina i stresu przy każdym usg, czy jest dobrze,

    nie jestem anty szczepionkowcem, ale przed szczepionką tą kolejną jakoś się normowało, a teraz od nowa..pod górę.

    ...mamy jeszcze jeden zarodek, ale bałabym się powtórki z rozrywki, to nie dla mnie.. więc się raczej nie zdecydujemy.., a szkoda bo chcieliśmy..

    nie wiem czy to jakaś kara za zabawę z biologią..

    dzisiaj mam fatalny dzień, i nie jest to depresja poporodowa, choć jak to tak dalej będzie wyglądać, to nie wykluczone..

    .. na pewno będziemy musieli zatrudnić jakąś opiekunkę., żeby czasem odsapnąć, bo nie mamy nikogo, jesteśmy tylko we dwoje.. a tak ciężko się funkcjonuje..



    .. zastanawiam się nad fizjoterapeutą dziecięcym, żeby sprawdzil czy młody nie ma napięć..już nie mam pomyslów..
    Kochana niedam Ci gwarancji ale przechodziłam z synem moim pierwotnym to samo. Na te tematy brzuszków pomogły nam krople sab simplex....chociaż zdania temat nich sa podzielone. Po około 3 miechach od narodzin juz nietrzrba bylo podawać mlodrmu tych kropel. Z duszą na ramieniu po niecałym roku od transferu podeszliśmy do kolejnego transferu...przygotowaliśmy sie psychicznie ze będą tańce jeśli chodzi o pierwsze 3 miechy...a tu miła niespodzianka nic takiego niebyło dziecko zupełnie inne banan jej z buzi nieschodzi...ma 9 miesięcy cyca je jak wściekła..wiadomo budzi sie w nocy ale je i śpi dalej...bezproblemowe dziecko, żarta jak 100 piędziesiat...
    Takze na swoim przykładzie niekazde dziecko jest takie same...

    Martuśka87 lubi tę wiadomość

  • Evie Autorytet
    Postów: 2264 1597

    Wysłany: 8 kwietnia, 11:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Dziewczyny,
    My wróciliśmy wczoraj późnym wieczorem z wyjazdu, właśnie byłam oddać krew na badanie bety ale nie mam już złudzeń. Dziś 9dpt a test nadal biały 💔😞 Jak myślicie kiedy jest szansa że przyjdzie miesiączka?
    Jakby tego było mało dopadła mnie jakaś infekcja i dosłownie jestem rozłożona na łopatki … dzięki Bogu że mały w przedszkolu, bo mogłabym nie dożyć do wieczora… 🥹

    Kriobank Białystok

    07.08.2021 punkcja
    12.08.2021 transfer dwóch 5dniowych zarodków 4BB; został 1 ❄️

    🍀 6 dpt beta 48,progesteron 38
    🍀 8 dpt beta 143, progesteron 51
    🍀10 dpt beta 347, progesteron 48 (inne laboratorium)
    🍀12 dpt beta 761, progesteron 60
    🍀16 dpt beta 2360, progesteron 34
    🍀19 dpt beta 6177, progesteron 47
    🍀21 dpt beta 8079, progesteron 49
    🍀25 dpt beta 23125, progesteron 50

    27.09 => 9t2d maluch mierzy już 2,5cm, serduszko bije mocno 180 u/m
    04.10=> 10t2d maluch mierzy już 3,8cm, serduszko bije 181 u/m

    19.10 => Sanko i Nifty => zdrowy chłopak 💚💚💚
    19.10 => USG genetyczne => wszystko dobrze, maluch mierzy już 6,5 cm, serduszko bije 169 ud/m

    Maj 2022 Oto jestem 💗💗💗

    rfxgrjjgg31sy2sm.png
  • Cara Autorytet
    Postów: 559 289

    Wysłany: 8 kwietnia, 11:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evie wrote:
    Cześć Dziewczyny,
    My wróciliśmy wczoraj późnym wieczorem z wyjazdu, właśnie byłam oddać krew na badanie bety ale nie mam już złudzeń. Dziś 9dpt a test nadal biały 💔😞 Jak myślicie kiedy jest szansa że przyjdzie miesiączka?
    Jakby tego było mało dopadła mnie jakaś infekcja i dosłownie jestem rozłożona na łopatki … dzięki Bogu że mały w przedszkolu, bo mogłabym nie dożyć do wieczora… 🥹
    Czekałam na wiadomość od Ciebie, jednak myślałam, że będzie ona inna... 🫂
    Nie wiem jakie leki bierzesz, ale u mnie zazwyczaj krwawienie przychodziło 3 -5 dnia od odstawienia.

  • Evie Autorytet
    Postów: 2264 1597

    Wysłany: 8 kwietnia, 11:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    małgorzatek wrote:
    u nas jest straszny hardcore z młodym, jestem wykończona. Robimy co możemy, stajemy a głowie, a jest to trudne dziecko.. oczywiście można powiedzieć, że tak ma każdy niemowlak, ale wiem, że tak nie jest..

    przy większości drzemek, płacz jakby ze skóry obdzierali, wycie, piski, budzi się z płaczem, miał zaparcia, kolki, ma refluks, na wszystko leki, techniki, cuda wianki.. u nas w rodzinie dzieci nigdy nie miały takich problemów, u mojego mężą też nie, tak się kończy zabawa genami.. oczywiście będę kochać małego, i wszystko zrobie dla niego.. ale czuję taki smutek, że po latach starań, strat, mam teraz nagrodę w postaci tak wrażliwego ukladu nerwowego dziecka.. nie wiem jak to dalej będzie, czy wyjdą mu jakieś zaburzenia, czy nie..
    chyba, że to wina mleka, szczepień- które młody źle znosi.. bo ma tragiczne po nich zaparcia.. i chyba bóle brzucha..
    a może moja wina i stresu przy każdym usg, czy jest dobrze,

    nie jestem anty szczepionkowcem, ale przed szczepionką tą kolejną jakoś się normowało, a teraz od nowa..pod górę.

    ...mamy jeszcze jeden zarodek, ale bałabym się powtórki z rozrywki, to nie dla mnie.. więc się raczej nie zdecydujemy.., a szkoda bo chcieliśmy..

    nie wiem czy to jakaś kara za zabawę z biologią..

    dzisiaj mam fatalny dzień, i nie jest to depresja poporodowa, choć jak to tak dalej będzie wyglądać, to nie wykluczone..

    .. na pewno będziemy musieli zatrudnić jakąś opiekunkę., żeby czasem odsapnąć, bo nie mamy nikogo, jesteśmy tylko we dwoje.. a tak ciężko się funkcjonuje..



    .. zastanawiam się nad fizjoterapeutą dziecięcym, żeby sprawdzil czy młody nie ma napięć..już nie mam pomyslów..

    Malgorzatek, jak dobrze Cię rozumiem ….
    Przytulam z całych sił ❤️😘

    Przede wszystkim i to najważniejsze - masz prawo czuć się zmęczona , wręcz wykończona. Nie myśl z czasem tylko że o tak długo czekałam na dziecko to teraz nie mogę być niewidzeczna, muszę zacisnąć zęby. To tak nie działa.
    Masz prawo do wszystkich uczuć jakie niesie ze soba macierzystwo. A ono jest poprostu różne dla każdego. Nasi sąsiedzi np mają teraz dwójkę prawie trzy i prawie pół roku i ich dzieci kładą się spać o 18 i śpią do 9 . Moje w tym wieku kładło się o 21 i wstawało o 6. Niby nic w zmienia wszystko. Nasze dziecko to spało w wózku na spacerze 15 min i wracałam z nim na bombie do domu. Ich potrafi spać 2-3h. Do tego my nie mamy już nikogo go opieki, oni obydwoje dziadków. Więc wiesz ….
    Szukaj pomocy tam gdzie możesz, jeśli czujesz że potrzebujesz kogokolwiek żeby chociażby zabrał Ci dziecko na spacer to się nie krępuj.
    Fizjo/osteopate bardzo polecam, bo mogą realnie pomóc 🍀
    Czy z wiekiem jest lepiej? Z perspektywy 4 latka wiedzę że zwyczajnie zmieniają się problemy ale nie znikają. I zeby była jasność - macierzyństwo to najpiękniejsze co mnie spotkało w życiu ❤️ Ale umowmy się rzadko kiedy to jest rejs po spokojnym morzu i tylko podziwianie widoków. Zazwyczaj to raczej rafting w górskiej rzece 💪🙈😂😎

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 kwietnia, 17:43

    Jatosia, glodia, glodia, Brzoza, Nikki0304, Nessie lubią tę wiadomość

    Kriobank Białystok

    07.08.2021 punkcja
    12.08.2021 transfer dwóch 5dniowych zarodków 4BB; został 1 ❄️

    🍀 6 dpt beta 48,progesteron 38
    🍀 8 dpt beta 143, progesteron 51
    🍀10 dpt beta 347, progesteron 48 (inne laboratorium)
    🍀12 dpt beta 761, progesteron 60
    🍀16 dpt beta 2360, progesteron 34
    🍀19 dpt beta 6177, progesteron 47
    🍀21 dpt beta 8079, progesteron 49
    🍀25 dpt beta 23125, progesteron 50

    27.09 => 9t2d maluch mierzy już 2,5cm, serduszko bije mocno 180 u/m
    04.10=> 10t2d maluch mierzy już 3,8cm, serduszko bije 181 u/m

    19.10 => Sanko i Nifty => zdrowy chłopak 💚💚💚
    19.10 => USG genetyczne => wszystko dobrze, maluch mierzy już 6,5 cm, serduszko bije 169 ud/m

    Maj 2022 Oto jestem 💗💗💗

    rfxgrjjgg31sy2sm.png
  • Evie Autorytet
    Postów: 2264 1597

    Wysłany: 8 kwietnia, 11:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cara wrote:
    Czekałam na wiadomość od Ciebie, jednak myślałam, że będzie ona inna... 🫂
    Nie wiem jakie leki bierzesz, ale u mnie zazwyczaj krwawienie przychodziło 3 -5 dnia od odstawienia.

    Dziękuję ❤️

    Kriobank Białystok

    07.08.2021 punkcja
    12.08.2021 transfer dwóch 5dniowych zarodków 4BB; został 1 ❄️

    🍀 6 dpt beta 48,progesteron 38
    🍀 8 dpt beta 143, progesteron 51
    🍀10 dpt beta 347, progesteron 48 (inne laboratorium)
    🍀12 dpt beta 761, progesteron 60
    🍀16 dpt beta 2360, progesteron 34
    🍀19 dpt beta 6177, progesteron 47
    🍀21 dpt beta 8079, progesteron 49
    🍀25 dpt beta 23125, progesteron 50

    27.09 => 9t2d maluch mierzy już 2,5cm, serduszko bije mocno 180 u/m
    04.10=> 10t2d maluch mierzy już 3,8cm, serduszko bije 181 u/m

    19.10 => Sanko i Nifty => zdrowy chłopak 💚💚💚
    19.10 => USG genetyczne => wszystko dobrze, maluch mierzy już 6,5 cm, serduszko bije 169 ud/m

    Maj 2022 Oto jestem 💗💗💗

    rfxgrjjgg31sy2sm.png
  • Brzoza Ekspertka
    Postów: 144 262

    Wysłany: 8 kwietnia, 16:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć,
    Tak się zastanawiam, w temacie mówić o kd czy nie mowic- leżymy sobie w CZD, rozni lekarze przychodzą i robią wywiad, i każdy, dosłownie każdy pyta a jak w rodzinie. Ja mówię od razu że u tatusia to tak i tak a u mnie bez znaczenia bo to ciąża z in vitro z dawstwa komorki. Przecież nie można w takich sytuacjach ściemniać, tu wszystko ma znaczenie, nie ma co ukrywać...

    glodia, Angelles lubią tę wiadomość

    44 l/ 55 l
    wzjg
    AMH 09.22 - 0,7
    I INV 12.22,I transfer , w 11 tyg serduszko się zatrzymało
    II transfer - beta 0
    II INV - 0 zarodków
    decyzja o KD 08.23, 09.23 - 3 MR, transfer odwołany
    04.25 transfer 3.2.2; 8 dpt - beta 42, 10 dpt - 149, 15 dpt - 1428, 22 dpt >10000, 29 dpt - mamy ❤️
    styczeń 2026 - CC, córcia na świecie ❤️❤️❤️
  • Martuśka87 Autorytet
    Postów: 386 416

    Wysłany: 8 kwietnia, 16:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Brzoza wrote:
    Cześć,
    Tak się zastanawiam, w temacie mówić o kd czy nie mowic- leżymy sobie w CZD, rozni lekarze przychodzą i robią wywiad, i każdy, dosłownie każdy pyta a jak w rodzinie. Ja mówię od razu że u tatusia to tak i tak a u mnie bez znaczenia bo to ciąża z in vitro z dawstwa komorki. Przecież nie można w takich sytuacjach ściemniać, tu wszystko ma znaczenie, nie ma co ukrywać...
    Ja również przy wywiadach jak pytają o choroby w mojej rodzinie to mówię że jest to bez znaczenia bo córka jest z KD. Ja nie mam z tym problemu .
    Nie wiedzę sensu opowiadać o chorobach z mojej rodziny skoro córka nie jest z nimi w żaden sposób powiązana 🙂

    Raija86 lubi tę wiadomość

    Ona 36 AMH- 0,352☹️
    On 41 słabe nasienie
    2006 ciąża naturalna dziewczynka
    2012 ciąża naturalna dziewczynka
    2014 ,2018,2019 torbiel jajnika
    Styczeń 2023 rozpoczęcie starań o trzecią 🤰
    KLINIKA BOCIAN
    04.2024 I inseminacja ☹️
    05.2024. II inseminacja ☹️
    06.2024 I in vitro ,5 komórek ,3 zarodki które przestały się rozwijać w 3 dobie ☹️
    07.2024 II in vitro ,2 komórki b.słabe ☹️

    20.08.2024 In vitro z KD
    09.09.2024 transfer 4.1.1 🥰 5.1.1 ❄️
    8 dpt - 117
    10 dpt- 316
    22 dpt - pęcherzyk zarodkiem i ❤️
    13t0d- pierwsze prenatalne , Zdrowy bobas 👶
    13t5d - CRL 7.60 tętno 162
    DZIEWCZYNKA 🥰
    18t2d -14 cm szczęścia, tętno 158
    21t1d- drugie prenatalne ,wszystko dobrze🥳 zdrowa córa
    405 g szczęścia ❤️
    26t1d-1028 córeczki 🥰
    28tc-1277 g szczęścia
    30t1d-1438g
    34t-2389g
    37t5d -Martynka 3090kg 49 cm
    07.04.2026 Wracamy po rodzeństwo ❤️
  • Brzoza Ekspertka
    Postów: 144 262

    Wysłany: 9 kwietnia, 05:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    monester wrote:
    Brzoza, dużo sił na ten pobyt i oczywiście za jakąś lekka diagnozę. Ale pobyt z dzieckiem w szpitalu potrafi przeorać człowieka . Zwłaszcza jak się ma takiego wrażliwca i jest się samemu. A dodatkowo ten stres. Ja w szpitalu spałam z dzieckiem na swoim wąskim materacu kiedyś. Niemożliwe było położenie go w łóżeczku
    Dzięki... teraz w pokojach są kamery, na szczęście skierowane na łóżeczka, łóżka dla rodziców po drugiej stronie pokoju stoją. Dzieci tylko w łóżeczku mogą spać. Warunki w CZD na oddziale niemowlęcym są spoko, personel super. Ale jestem padnięta, niewyspana, i dalej nie wiem co jest mojej córce...na pewno jest wada wzroku, za jakiś czas powtórzyć okulistę i zbadać w kierunku wady wzroku. RM nam nie wyszedl, młoda się ruszyła kilka razy...

    44 l/ 55 l
    wzjg
    AMH 09.22 - 0,7
    I INV 12.22,I transfer , w 11 tyg serduszko się zatrzymało
    II transfer - beta 0
    II INV - 0 zarodków
    decyzja o KD 08.23, 09.23 - 3 MR, transfer odwołany
    04.25 transfer 3.2.2; 8 dpt - beta 42, 10 dpt - 149, 15 dpt - 1428, 22 dpt >10000, 29 dpt - mamy ❤️
    styczeń 2026 - CC, córcia na świecie ❤️❤️❤️
  • monester Autorytet
    Postów: 7212 6458

    Wysłany: 9 kwietnia, 07:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Brzoza wrote:
    Dzięki... teraz w pokojach są kamery, na szczęście skierowane na łóżeczka, łóżka dla rodziców po drugiej stronie pokoju stoją. Dzieci tylko w łóżeczku mogą spać. Warunki w CZD na oddziale niemowlęcym są spoko, personel super. Ale jestem padnięta, niewyspana, i dalej nie wiem co jest mojej córce...na pewno jest wada wzroku, za jakiś czas powtórzyć okulistę i zbadać w kierunku wady wzroku. RM nam nie wyszedl, młoda się ruszyła kilka razy...
    Czyli co, wychodzicie bez diagnozy?

‹‹ 870 871 872 873 874 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

4 składniki diety wspierające owulację!

Problemy z owulacją są bardzo częstą przyczyną trudności z zajściem w ciążę. Dowiedz się, jak za pomocą diety możesz wesprzeć jajeczkowanie! Poznaj, które składniki diety mogą pozytywnie wpływać na owulację, a które mogą przyczyniać się do niepłodności owulacyjnej. Poznaj propozycje propłodnościowych posiłków od Ani i Zosi z Akademii Płodności! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Odstawienie tabletek antykoncepcyjnych a zajście w ciążę

Bierzesz tabletki antykoncepcyjne i czujesz, że przyszedł czas na odstawienie tabeletek, bo chciałabyś już zajść w ciążę? Podobnie jak w przypadku przyjmowania tabletek, odstawienie ich także musi być świadomym działaniem. Zanim podejmiesz taką decyzję, warto dowiedzieć się, jakie mogą być ewentualne objawy odstawienia tabletek antykoncepcyjnych. Jak cały proces wpływa na organizm kobiety? Czy przyczynia się ona do komplikacji związanych z zajściem w ciążę? Odpowiadamy!  

CZYTAJ WIĘCEJ

Inseminacja (IUI) koszt i wskazania. Jaka jest skuteczność inseminacji?

Inseminacja domaciczna jest zabiegiem mającym na celu, ułatwienie zapłodnienia, poprzez skrócenie drogi, jaką mają do pokonania plemniki do komórki jajowej. Czy warto ją wykonać, jaki jest koszt i przy jakich schorzeniach odnotowuje się najlepsze rezultaty? Przeczytaj również jakie badania należy wykonać przed inseminacją i jak się do niej przygotować. 

CZYTAJ WIĘCEJ