Forum Starając się z pomocą medyczną IN VITRO z niskim AMH
Odpowiedz

IN VITRO z niskim AMH

Oceń ten wątek:
  • Magdala Autorytet
    Postów: 3379 13435

    Wysłany: 17 kwietnia 2018, 14:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Plan jest taki, ze biore to, co jest. Jak nie bedzie ciazy to kd.

    Bea77 lubi tę wiadomość

    Bedzie tak, jak chcesz zeby bylo.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 kwietnia 2018, 14:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czasem to myślę żeby znów przedmuchać jajowody i próbować naturalnie. Jeden jedyny raz co zaszłam w ciążę to było parę dni po HSG. Ale mój mąż mówi, że to bez sensu bo szybko tamtą ciążę poroniłam. Czyli genetyka.

    Dana721 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 kwietnia 2018, 14:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bea77 wrote:
    Jak Wy sobie dziewczyny z tym psychicznie dajecie rade? Rozwazacie KD jesli kolejny raz sie nie uda? czy odpuszczacie? czy adopcja?

    Ja mam chaos w glowie.

    Przyblize Wam moj punkt myslenia po nieudanej stymulacji i perspektywie ivf na cyklach naturalnych które zdrenuja nam budżet A szansa będzie max 5procent podjęłam decyzję o KD. Decydujący był właśnie mój stan psychiczny. Cierpienie i poczucie beznadziei było straszne. Nie porzuciłam nadziei na ciążę z moich własnych gamet,ale dużo łatwiej będzie mi mając już dziecko. Bez tego napięcia psychicznego, rozpaczy po każdej nieudanej próbie. Stracie ogromnej ilości pieniędzy na nieudane procedury i przede wszystkim lęku że już nigdy nie będzie mi dane mieć dziecka,urodzić go. Ze z czasem nawet na KD bedzie za pozno. Również z uwagi na moje małżeństwo, nie chciałam żeby mąż patrzył na smutna, zrozpaczona żonę, nie z taka kobieta się związał.
    Teraz mając przy sobie córeczkę spokojnie przejdę na dietę bezglutenowa, zrobię mezoterapie, może w międzyczasie pojawia się jakieś nowe metody. Może spróbuje aktywacji tkanki jajnikowej, bez parcia ,bez rozpaczy ,na spokojnie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 kwietnia 2018, 14:18

    Bea77, Grosiaa, Dana721, sylwia80, eM80, Mika10, sylvuś, Niezapominajka5 lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 kwietnia 2018, 14:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magdala wrote:
    Plan jest taki, ze biore to, co jest. Jak nie bedzie ciazy to kd.
    Ile ogółem ivf mieliście? A jak po KD ewentualnie to myśleliście gdzie? Ja intensywnie myślę o Ukrainie. W związku z moim totalnym brakiem zaufania do klinik nie chcę żeby ktoś za mnie wybierał dawczynię. Chcę sobie ją sama wybrać na podstawie danych i zdjęcia.

    Dana721 lubi tę wiadomość

  • mar2śka Autorytet
    Postów: 1815 1408

    Wysłany: 17 kwietnia 2018, 14:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeśli u Was naprawdę są takie problemy z genetyka to KD jest ogromna szansą, niestety pewnych rzeczy się nie przeskoczy. My tu możemy sobie gdybać ale zobaczysz co lekarz powie. Ja trzymam za Was kciuki i mam nadzieję, że jak nie w taki to inny sposób ale rodzicami będziecie!

    Bea77, never_lose_hope, Dana721 lubią tę wiadomość

    km5s9vvjg5qzvbkc.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 kwietnia 2018, 14:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lukrecja wrote:
    Ja po nieudanej stymulacji i perspektywie ivf na cyklach naturalnych które zdrenuja nam budżet A szansa będzie max 5procent

    Lukrecja jeśli mogę spytać jakie miałaś amh?, jaki protokół przy stymulacji?, czy wysokie dawki leków?

  • AniaT Autorytet
    Postów: 993 326

    Wysłany: 17 kwietnia 2018, 14:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bea77 wrote:
    A co teraz robisz Ania? w jakiej klinice jesteś?

    Obecnie jestem po criotransferze leczę się w krakowskim Artvimedzie u dr Chrostowskiego. Cudowny człowiek. Nie wiem czy się uda czy nie ale jego nastawienie i spokój działają na mnie bardzo pozytywnie. Jeżeli teraz się nie uda to następne procedury na 100% tylko tam.
    Moje obecne amh (ze stycznia) to 0,33. Ponad rok temu było 0,14 i na podstawie tego wyniku lekarz z Białegostoku nie chciał podjąć się leczenia. Kazał nam jechać wiem podróż dookoła świata i pomyśleć o adopcji.

    Grosiaa, Bea77, Dana721, sylvuś lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 kwietnia 2018, 14:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania woow to urosło dwukrotnie super :-) Robiłaś mezo czy jakieś suplementy?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 kwietnia 2018, 14:54

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 kwietnia 2018, 14:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lukrecja wrote:
    Ja po nieudanej stymulacji i perspektywie ivf na cyklach naturalnych które zdrenuja nam budżet A szansa będzie max 5procent
    Ja ivf na cyklu naturalnym odrzucam. Skoro da się u mnie zrobić 7 zarodków to nie zmniejszałabym tej szansy do jednego lub dwóch z cyklu naturalnego. U mnie to bez sensu by było.

    Też coraz bardziej myślę, że po co robic te in vitro na własnych komórkach. Sztuka dla sztuki? a kasa idzie. Może właśnie KD bez dalszych konsultacji. Nurtuje mnie tylko jedno cały czas. Jak świetnie rozwijające się zarodki do czwartej doby mogły nagle spaść do bardzo złej jakości blastocyst. Czy to był jakiś błąd w sztuce lekarskiej czy jest to może powszechne zjawisko. My na trzecią dobę mieliśmy 5 dobrej jakości zarodków. Jakbym je wzięła to wynika z tego że wszystkie bym poroniła.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 kwietnia 2018, 14:17

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 kwietnia 2018, 14:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bea, ja podobnie jak Lukrecja - stwierdziłam, że zwyczajnie nie ma sensu próbować kolejny raz, gdzie z góry mamy 5-10% szansy.. Szkoda nerwów i pieniędzy..
    Swoje już przeszliśmy, było ciężko, ale myśli o KD krążyły w naszej głowie już po wynikach kariotypu w listopadzie.
    Spróbowaliśmy drugi raz, nie udało się, daliśmy sobie szansę, ale ile można?!
    Nie zniosłabym trzeciej stymulacji, stresu, głupiej nadziei, którą na koniec nam odebrano..

    Decyzja o KD była mocno przemyślana i jest w pełni świadoma. Będę mamą spod serduszka, to nic, że geny nie będą moje.. Kończę 30lat, wiem że dla Was to mało i warto walczyć o moje jajeczka, ale po co, jaki jest sens.. Dwie nieudane próby, zatrzymujące się zarodki są dla nas odpowiedzią, genetyki nie przeskoczę.. Choć chciałabym...

    Powiem Wam, że jestem bardzo spokojna, nie ma negatywnych myśli, nie ma płaczu na widok ciężarnych, żyję tym co nas czeka.
    Pewnie 6-8 miesięcy poczekamy na komórki, bo wolę przygotować się na najczarniejszy scenariusz.. Mamy cel, mamy plan i tego się trzymam.

    Wróciłam do aktywności fizycznej, bo stymulacje odbiły się na moim ciele :/ Czekam na narodziny córeczki mojej przyjaciółki, zostały nam 3tygodnie..
    Idzie wiosna, lato, to mi daje kopa do działania..
    Choć na dupę padnę pewnie jeszcze nie raz..


    Bea, musisz zrobić to co podpowiada Ci rozum.. Nie ma co na siłę próbować, choć może nowy lekarz nakreśli nowy scenariusz. Za to trzymam kciuki! Ale żeby nie słodzić, nie zapewniać że się uda - bo tego nie wiemy, powiem Ci, że masz jeszcze 3 rozwiązania, KD, AZ i adopcję społeczną.. Nie składamy broni, dzidzia czeka :* :* :* Trzymaj się!!

    Ps. Odnośnie kd w Novum - nie mają tam banku dawczyń, dostaje się komórki, które kobiety oddają po swojej stymulacji do IVF. Przynajmniej tak było jeszcze jesienią..

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 kwietnia 2018, 14:37

    Bea77 lubi tę wiadomość

  • AniaT Autorytet
    Postów: 993 326

    Wysłany: 17 kwietnia 2018, 14:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Grosiaa wrote:
    woow to urosło dwukrotnie super :-) Robiłaś mezo czy jakieś suplementy?
    Nie wiem czy urósł czy porostu wcześniej wynik był zły. Może to od laboratorium zależy. Raz mi babka w laboratorium mówiła żeby zrobić tam gdzie robią badane na miejscu, gdzie nigdzie nie przewoza próbek z krwią bo to juz wpływa na wynik. Nie wiem czy to prawda.
    Ja brałam przez 3 miesiące dhea i wit. D.

    Grosiaa lubi tę wiadomość

  • niezapominajka2017 Autorytet
    Postów: 4486 2371

    Wysłany: 17 kwietnia 2018, 14:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bea77 wrote:
    No ja właśnie nie wiem czy jest sens kolejnych konsultacji. Bo jeśli mam zapłacić 450 PLN żeby usłyszeć to co sama wiem, że największe szanse mamy z KD, to po co mi czas na taką wizytę marnować....

    Mnie zapewniono że Lewandowski będzie miał dla nas godzinę, no ale co on mi może powiedzieć nowego... biję się z myślami co robić i do kogo iść. Ja już teraz jestem przekonana że wszystkie kliniki to fabryki, bez wyjątku. To jest biznes i tyle.

    Magdala, Wy rozważacie KD w końcu czy raczej na tej procedurze już poprzestaniecie i co ma być to będzie?

    Ja sama po sobie widzę, że naprawdę trzeba mieć bardzo dużo komórek i zarodków po czterdziestce żeby jakaś szansa była. My mieliśmy zawsze pobranych 11 komórek. W trzech procedurach 11 i w jednej 7. I nic z tego nie wyszło. To chyba mnie najbardziej dołuje, że mam jeszcze takie AMH i taką ilość komórek, a i tak nic z tego nie ma.

    Nie zgodze sie co do opinii o dr Lewandowskim. Najpierw masz 2h na ogolne badania: cisnienie, waga itp, szczegolowa rozmowa z jego asystentka, ktora potem idzie do niego omawia przypadek, "ciekawsze" watki i wtedy wchodzisz do gabinetu. Takiego usg jak Lewy nie zrobil mi zaden lekarz, dokladna analiza co i jak i opowiadal co widzi, jakie moga byc problemy. Potem omawialismy dalszy plan dzialania, lacznie wizyta z nim trwala godzine. Teraz bylismy sie znowu poradzic i znowu godzine spedzilismy w gabinecie, wprawdzie bez usg, bo nie bylo potrzeby, ale ogladal wszystkie wyniki i dokladnie zapisywal. Jego zdaniem problem lezy tylko i wylacznie u mnie i nie owija w bawelne. KD nam odradzil poki co, powiedzial, ze bedzie na to czas. Ma bardzo duze doswiadczenie przez to, ze zajmuje sie ciezkimi wrecz beznadziejnymi przypadkami. Jest specyficzny, ale ja wole, zeby nawet zabolalo, niz zeby mnie po ramieniu klepac.
    Dzwonil sie skonsultowac z innym lekarzem i maja w novum konsylia lekarskie, gdzie omawiaja ciezkie przypadki. Ja od niego wychodze jak po dobrej terapii w mojej sprawie, duzo lepiej mi to robi niz psycholog ;)

    Grosiaa, never_lose_hope, Dana721, mar2śka lubią tę wiadomość

    Starania od 08.2015, endometrioza 3/4 st, 2 laparo, 3 hsg, 3 histero
    8.03.2017 IVF :( :( ❄️❄️❄️nie przetrwaly rozmrozenia...
    5.05.2017 ICSI :( 2.06.2017 crio :( 26.06.2017 crio :( :(
    28.07.2017 ICSI :( 26.09.2017 crio [*] 8tc :( :( 14.02.2018 crio [*] 6tc :( :(
    20.04.2018 ICSI :( brak mrozakow
    22.03.2019 IMSI :( 13.07.2019 :(
  • Magdala Autorytet
    Postów: 3379 13435

    Wysłany: 17 kwietnia 2018, 14:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bea77 wrote:
    Ile ogółem ivf mieliście? A jak po KD ewentualnie to myśleliście gdzie? Ja intensywnie myślę o Ukrainie. W związku z moim totalnym brakiem zaufania do klinik nie chcę żeby ktoś za mnie wybierał dawczynię. Chcę sobie ją sama wybrać na podstawie danych i zdjęcia.

    Mielismy trzy procedury.
    Ja zrobie kd u siebie jezeli juz. I nie chce ogladac zdjec dawcy. Jest mi ta wiedza zbedna. Rozmawialam z lekarzami. W klinice maja nasze ankiety z cechami i na tej podstawie dobierany jest dawca. Wiem, ze sa to mlode i zdrowe kobiety max 30 letnie. Tak mi powiedzial szef kliniki. Musze sie dowiedziec, czy maja bank, czy komorki sa z procedur. Jakos wylecialo mi to z glowy.

    Wroc. Hmm. Moglabym wybrac dziecku nos w sumie. My mamy niezbyt foremne. :-D

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 kwietnia 2018, 15:02

    Grosiaa, Mimila, Bea77, Dana721, never_lose_hope, sylwia80, eM80, Muchacha lubią tę wiadomość

    Bedzie tak, jak chcesz zeby bylo.
  • niezapominajka2017 Autorytet
    Postów: 4486 2371

    Wysłany: 17 kwietnia 2018, 15:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magdala a co z Waszymi zarodkami? Zamrozone? Jakie dalsze dzialania?

    Bea77 lubi tę wiadomość

    Starania od 08.2015, endometrioza 3/4 st, 2 laparo, 3 hsg, 3 histero
    8.03.2017 IVF :( :( ❄️❄️❄️nie przetrwaly rozmrozenia...
    5.05.2017 ICSI :( 2.06.2017 crio :( 26.06.2017 crio :( :(
    28.07.2017 ICSI :( 26.09.2017 crio [*] 8tc :( :( 14.02.2018 crio [*] 6tc :( :(
    20.04.2018 ICSI :( brak mrozakow
    22.03.2019 IMSI :( 13.07.2019 :(
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 kwietnia 2018, 15:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    never_lose_hope wrote:
    Bea, ja podobnie jak Lukrecja - stwierdziłam, że zwyczajnie nie ma sensu próbować kolejny raz, gdzie z góry mamy 5-10% szansy.. Szkoda nerwów i pieniędzy..
    Swoje już przeszliśmy, było ciężko, ale myśli o KD krążyły w naszej głowie już po wynikach kariotypu w listopadzie.
    Spróbowaliśmy drugi raz, nie udało się, daliśmy sobie szansę, ale ile można?!
    Nie zniosłabym trzeciej stymulacji, stresu, głupiej nadziei, którą na koniec nam odebrano..

    Decyzja o KD była mocno przemyślana i jest w pełni świadoma. Będę mamą spod serduszka, to nic, że geny nie będą moje.. Kończę 30lat, wiem że dla Was to mało i warto walczyć o moje jajeczka, ale po co, jaki jest sens.. Dwie nieudane próby, zatrzymujące się zarodki są dla nas odpowiedzią, genetyki nie przeskoczę.. Choć chciałabym...

    Powiem Wam, że jestem bardzo spokojna, nie ma negatywnych myśli, nie ma płaczu na widok ciężarnych, żyję tym co nas czeka.
    Pewnie 6-8 miesięcy poczekamy na komórki, bo wolę przygotować się na najczarniejszy scenariusz.. Mamy cel, mamy plan i tego się trzymam.

    Wróciłam do aktywności fizycznej, bo stymulacje odbiły się na moim ciele :/ Czekam na narodziny córeczki mojej przyjaciółki, zostały nam 3tygodnie..
    Idzie wiosna, lato, to mi daje kopa do działania..
    Choć na dupę padnę pewnie jeszcze nie raz..


    Bea, musisz zrobić to co podpowiada Ci rozum.. Nie ma co na siłę próbować, choć może nowy lekarz nakreśli nowy scenariusz. Za to trzymam kciuki! Ale żeby nie słodzić, nie zapewniać że się uda - bo tego nie wiemy, powiem Ci, że masz jeszcze 3 rozwiązania, KD, AZ i adopcję społeczną.. Nie składamy broni, dzidzia czeka :* :* :* Trzymaj się!!

    Ps. Odnośnie kd w Novum - nie mają tam banku dawczyń, dostaje się komórki, które kobiety oddają po swojej stymulacji do IVF. Przynajmniej tak było jeszcze jesienią..

    Właśnie, powrót do aktywności fizycznej to coś co i ja muszę zrobić. Hormony zrobiły swoje, poza tym mój stan psychiczny jest teraz bardzo zły i nic sie nie chce. Dziś z łóżka nie wstałam i nie poszłam do pracy.

    Adopcja społeczna nie dla nas, ja kończę w tym roku 41 lat a mąż 46. Za późno. AZ być może, ale najchętniej to KD.

    Novum w takim razie na KD odpada. Ja chyba chciałabym dawczynię, która nie ma problemów z płodnością, ma przynajmniej jedno własne dziecko, mogę mieć świeży transfer i koordynację jej cyklu z moim, bez dzielenia się jej jajeczkami z nikim no i chcę dostać zdjęcie.

    Pójdziemy do tego Lewandowskiego. Zobaczymy co powie. Jeśli jego zdaniem ma sens jeszcze jedna stymulacja to zrobimy w Novum. Jeśli nie to KD.

    Ja już nie mam siły dłużej żyć tymi tematami in vitro. Czuję jakbym się fizycznie i psychicznie postarzała o 20 lat przez ten ostatni rok. Straciłam radość życia. Nie mam planów na przyszłość, na nic nie czekam i z niczego się nie cieszę. Jak jest stymulacja to na chwilę jest ekscytacja i nowa nadzieja, a chwilę potem najczarniejszy dół, że znów się nie udało. Teraz był cios bo zmiana kliniki, protokołu, suplementy, HGH nic nie dało. Miałam nadzieję, że jak zmienię wszystko to poprawię sobie wyniki. Niestety najważniejsza jest młodość w staraniu się o dziecko.

    Mimila, Dana721 lubią tę wiadomość

  • Parysada Znajoma
    Postów: 29 26

    Wysłany: 17 kwietnia 2018, 15:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kilka dni mnie nie było a tu tyle postów, że godzinę nadrabiałam zaległości!! :)
    Powiem jedno - wszystkim nam potrzeba dużo siły i wytrwałości w dążeniu do spełnienia tego największego marzenia.... na tej naszej długiej drodze jest masa wzlotów i upadków i tego kurczowego trzymania się nadziei że los się do nas uśmiechnie w końcu.
    A wierzę że na każdą z nas przyjdzie w końcu pora (w taki czy inny sposób - IVF, KD, AZ, Adopcja itp) i jak spojrzymy wstecz to co pomyślimy ? że warto było walczyć i zaczynać tę walkę tyle razy od nowa...

    uu ale mi się melancholijnie napisało :) (ja osobiście często mam z tego powodu depresję i napady płaczu w aucie :)) ale potem mi trochę lepiej jak sobie popłaczę:)

    My czekamy na @ i w 2 dniu idę na USG i zaczynam znowu stymulację do 2go podejścia do IVF. (poprzednią stymulację do drugiego podejścia przerwaliśmy bo jajeczka nie rosły)
    Pod koniec kwietnia powinno to nastąpić.

    never_lose_hope, Dana721, Bea77 lubią tę wiadomość

    3 lata starań....
    Niskie AMH, poza tym wszystkie inne wyniki "w normie"
    2 nieudane Inseminacje
    1 Nieudane Invitro (1 zarodek 5 dniowy)zero mrozaków
    Początek kolejnej stymulacji - koniec maja?
  • AniaT Autorytet
    Postów: 993 326

    Wysłany: 17 kwietnia 2018, 15:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W Novum wszystkie 1 wizyty, czyli te konsultacyjne i przed rozpoczęciem procedury trwają około godziny. Przed każdą wizytą trzeba przyjechać wcześniej bo tak jak pisze Niezapominajka, robią badania krwi, pomiary itd.

    Ja się wypowiadam tylko odnośnie moich wizyt, tych już podczas stymulacji. Może akurat dla mnie nie miał nigdy czasu, może tak akurat się trafiło. Nie wiem. Nie chodzi już nawet o to, ale mi np to jego podejście nie odpowiada i jak na wstępie usłyszałam o kd a byłam w trakcie stymulacji in vitro to automatycznie moje nastawienie zmieniło się o 180 stopni i wtedy straciłam nadzieję na powodzenie tej stymulacji, od razu miałam czarne myśli.

    Jednemu takie podejście odpowiada, innemu nie, tak samo jak niektóre z nas mają o pewnych lekarzach takie a nie inne zdanie a ktoś inny będzie zachwalał - to zależy od przypadku. Mi akurat w Novum nie pomogli, nie mieli już na mnie pomysłu. ja sobie bardzo dobrze zdaje sprawę z tego jakie mam szanse, ale dopóki pacjentka chce walczyć to nie powinno się jej podcinać skrzydeł, w moim przypadku to dało odwrotny skutek i przez 2 lata nie byłam w stanie podejść do kolejnej próby ani cokolwiek zrobic w tym temacie.

    Mimila, Dana721, Bea77 lubią tę wiadomość

  • Mimila Autorytet
    Postów: 1227 650

    Wysłany: 17 kwietnia 2018, 15:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    niezapominajka2017 wrote:
    Nie zgodze sie co do opinii o dr Lewandowskim. Najpierw masz 2h na ogolne badania: cisnienie, waga itp, szczegolowa rozmowa z jego asystentka, ktora potem idzie do niego omawia przypadek, "ciekawsze" watki i wtedy wchodzisz do gabinetu. Takiego usg jak Lewy nie zrobil mi zaden lekarz, dokladna analiza co i jak i opowiadal co widzi, jakie moga byc problemy. Potem omawialismy dalszy plan dzialania, lacznie wizyta z nim trwala godzine. Teraz bylismy sie znowu poradzic i znowu godzine spedzilismy w gabinecie, wprawdzie bez usg, bo nie bylo potrzeby, ale ogladal wszystkie wyniki i dokladnie zapisywal. Jego zdaniem problem lezy tylko i wylacznie u mnie i nie owija w bawelne. KD nam odradzil poki co, powiedzial, ze bedzie na to czas. Ma bardzo duze doswiadczenie przez to, ze zajmuje sie ciezkimi wrecz beznadziejnymi przypadkami. Jest specyficzny, ale ja wole, zeby nawet zabolalo, niz zeby mnie po ramieniu klepac.
    Dzwonil sie skonsultowac z innym lekarzem i maja w novum konsylia lekarskie, gdzie omawiaja ciezkie przypadki. Ja od niego wychodze jak po dobrej terapii w mojej sprawie, duzo lepiej mi to robi niz psycholog ;)
    Kochana,ja napisalam tylko wrażenie mojej koleżanki,bardzo zle,może mial zły dzień akurat Ale za taja cene wizyty to nie tak powinno wyglądać,ja sama to nie znam,myślałam nawwt o tym żeby do niego jechac Ale już zrezygnowałam,jak mM jechac tylko po to żeby usłyszeć o kd,o tym co moze powiedzieć każdy. Może Ty akurat masz dobre doświadczenia z nim.

    Dana721, Bea77, niezapominajka2017 lubią tę wiadomość

    Starania od 4,5 lat,3 ivf,1 poronienie,1 cb
  • niezapominajka2017 Autorytet
    Postów: 4486 2371

    Wysłany: 17 kwietnia 2018, 15:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aniu a co Chrostowski Ci zaproponowal? Jaki ma pomysl na Was?

    Bea77 lubi tę wiadomość

    Starania od 08.2015, endometrioza 3/4 st, 2 laparo, 3 hsg, 3 histero
    8.03.2017 IVF :( :( ❄️❄️❄️nie przetrwaly rozmrozenia...
    5.05.2017 ICSI :( 2.06.2017 crio :( 26.06.2017 crio :( :(
    28.07.2017 ICSI :( 26.09.2017 crio [*] 8tc :( :( 14.02.2018 crio [*] 6tc :( :(
    20.04.2018 ICSI :( brak mrozakow
    22.03.2019 IMSI :( 13.07.2019 :(
  • Mimila Autorytet
    Postów: 1227 650

    Wysłany: 17 kwietnia 2018, 15:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AniaT wrote:
    Obecnie jestem po criotransferze leczę się w krakowskim Artvimedzie u dr Chrostowskiego. Cudowny człowiek. Nie wiem czy się uda czy nie ale jego nastawienie i spokój działają na mnie bardzo pozytywnie. Jeżeli teraz się nie uda to następne procedury na 100% tylko tam.
    Moje obecne amh (ze stycznia) to 0,33. Ponad rok temu było 0,14 i na podstawie tego wyniku lekarz z Białegostoku nie chciał podjąć się leczenia. Kazał nam jechać wiem podróż dookoła świata i pomyśleć o adopcji.
    Ania,ja też jestem z Krakowa Ale jestem u Dr Przybycienia w Macierzynstwie,myslalam o Dr Chrostowskim tez.Powiddz co on Ci powiedział na tak niskie amh?Ja też mam podobne,dahe Ci jakies szanse?Wiem,ze on zaleca suplementacji dhea.

    Dana721, Bea77 lubią tę wiadomość

    Starania od 4,5 lat,3 ivf,1 poronienie,1 cb
‹‹ 113 114 115 116 117 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Badania i rozwój

W OvuFriend mocno wierzymy, że moc danych może zrewolucjonizować kwestie związane z płodnością i wesprzeć wiele kobiet w poznaniu swojej płodności, szybszym zajściu w ciążę lub wykryciu na wczesnym etapie potencjalnych problemów ze zdrowiem hormonalnym.

CZYTAJ WIĘCEJ

4 Problemy z zajściem w ciążę, które możesz wykryć z pomocą aplikacji OvuFriend!

Kalendarz owulacji kojarzy Ci się tylko z wyznaczaniem dni płodnych i terminu owulacji? Jego możliwości są dużo większe! Aplikacja może być pomocna w wykrywaniu problemów związanych z płodnością na bardzo wczesnym etapie. O jakich problemach mowa? Co możesz wykryć z pomocą kalendarza? Kliknij i przeczytaj!   

CZYTAJ WIĘCEJ

Naprotechnologia - naturalna metoda podczas starania o dziecko i nie tylko.

Naprotechnologia (Natural Procreatice Technology, w skrócie: NPT lub NaPro) to metoda naturalnego wsparcia prokreacji. Ma wiele zwolenników, jak i całkiem sporo przeciwników, zanim wypowiesz swoją opinię, przeczytaj informacje jakie dla Ciebie zebraliśmy. Przeczytaj, na czym dokładnie polega naprotechnologia, czy jest przeznaczona tylko dla kobiet, czy również wspiera mężczyzn, w jakich przypadkach okazuje się najskuteczniejsza, a w jakich raczej się nie sprawdzi. 

CZYTAJ WIĘCEJ