Forum Starając się z pomocą medyczną IN VITRO z niskim AMH
Odpowiedz

IN VITRO z niskim AMH

Oceń ten wątek:
  • Mimila Autorytet
    Postów: 1227 650

    Wysłany: 11 maja 2018, 19:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kitty.Noir wrote:
    Kazda z nas ma takie dni, gdy wszystko jest bez sensu i tracimy nadzieje, twój facet niewątpliwie nie ułatwia i wybacz, ze to powiem, ale gamon jeden powinien cię bardziej wspierac.... poza tym mysle, ze po mezo jest zamęt, trzeba czasu, no a dołujacy lekarz... znalam takich kilku, chodzace NIE, NIE, Wszystko źle itp., moze zwyczajnie go zmien? Bedzie lepiej, nie daj się zapędzic w kozi róg.
    Myślałam o zmianie lekarza ale nie mam na jakiego,on jest najlepszy w naszej okolicy i już mnie zna,wie jak się stymuluje,dobrze mnie zawsze stymulowal. To jest bardzo dobry lekarz Ale nie daje nadziei,jedt taki raczej realistyczny i negatywny,a mnie to dołuje. Nie mam na jakiego zmienić,bo daleko dojazd ać nie będę,jak z tym wypale to maz sie na pewno wycofa.

    Starania od 4,5 lat,3 ivf,1 poronienie,1 cb
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 maja 2018, 19:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mimila, powaga, w tym wieku szanse są mini mini. Nie wystarczy wyprodukować jajka, one jeszcze muszą być dobrej jakości. Inaczej nic z tego nie będzie. Patrz na mnie, w wieku 40 lat pobrano mi 40 jajek. W ciąży nie jestem mimo AMH powyżej 1.

    Zamiast przepuszczać kasę na próby, które pewnie nic nie dadzą, przyciśnij Swojego i zróbcie AZ lub KD jeśli tak bardzo pragniesz dziecka. Tu będzie o wiele większa szansa na ciążę.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 maja 2018, 19:46

    klamka lubi tę wiadomość

  • Lil_m Autorytet
    Postów: 507 483

    Wysłany: 11 maja 2018, 19:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mimila wrote:
    Kochana Ale ja zawsze mam po 2 i 3 pęcherzyki,bez mezo i nie ma ciazy przez 5 lat,nasienie do d....,to nic nie pomoże.
    Oj tam oj tam, ale nie zaszkodzi, a może się wyluzujesz!

    Kitty dobrze pisze, taki dołujący lekarz może przynieść więcej szkody niż korzyści. Co do męża też się zgadzam, niestety.

    Rocznik ''86/ POF/ [*] 8tc XII 2017
    VII 2017 - AMH <0.01, FSH 96 -> mezoterapia jajników IX 2017
    MTHFR: C6777 homozygota CC, A1298C homozygota AA, niedobór białka S
  • Mimila Autorytet
    Postów: 1227 650

    Wysłany: 11 maja 2018, 19:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny,myślicie,ze po mezo takie cuda moga byc i ze to tylko jeden cykl?Mam taka nadzieję...,bo jeśli nie to będzie gorzej niż bylo.

    Starania od 4,5 lat,3 ivf,1 poronienie,1 cb
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 maja 2018, 19:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moim zdaniem zmiana lekarza nic nie da. To wolisz takiego co będzie ci słodził, że jeszcze chwila, jeszcze momencik a będziesz w ciąży i urodzisz zdrowe dziecko, a kasa będzie leciała do kieszonki?

    klamka lubi tę wiadomość

  • Lil_m Autorytet
    Postów: 507 483

    Wysłany: 11 maja 2018, 19:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oczywiście, że mogą być cuda w organizmie, jednak jest trochę w szoku. Ja nie miałam miesiączki od pół roku i dostałam naturalnie, bez lutki czy dufastonu, kilkanaście dni po mezo.

    Rocznik ''86/ POF/ [*] 8tc XII 2017
    VII 2017 - AMH <0.01, FSH 96 -> mezoterapia jajników IX 2017
    MTHFR: C6777 homozygota CC, A1298C homozygota AA, niedobór białka S
  • Mimila Autorytet
    Postów: 1227 650

    Wysłany: 11 maja 2018, 19:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bea77 wrote:
    Mimila, powaga, w tym wieku szanse są mini mini. Nie wystarczy wyprodukować jajka, one jeszcze muszą być dobrej jakości. Inaczej nic z tego nie będzie. Patrz na mnie, w wieku 40 lat pobrano mi 40 jajek. W ciąży nie jestem mimo AMH powyżej 1.

    Zamiast przepuszczać kasę na próby, które pewnie nic nie dadzą, przyciśnij Swojego i zróbcie AZ lub KD jeśli tak bardzo pragniesz dziecka. Tu będzie o wiele większa szansa na ciążę.
    Bea,on się nie zgodzi,zejdzie mu kolejne pół roku na decyzję albo i dłużej,a zresztą ja chce spróbować ostatni raz na swoich komórkach.Ja szanse powinnam miec,bo mialam zdrowe zarodki jednak,było to co prawda 2 lata temu ale może jeszcze nie jest najgorzej;może się tylko muszę Ale muszę jeszcze raz spróbować.A po co nam od jak sa kiepskie plemniki,Je i już to aż i na to będę napisać później,a jak się nie zgodzi to znajdę kraj,gdzue zrobią mi samej,mi się wydaje,że tak jest w Czechach,może w niektórych klinikach,tam nie rzadzi PiS i Kościół.

    Starania od 4,5 lat,3 ivf,1 poronienie,1 cb
  • Mimila Autorytet
    Postów: 1227 650

    Wysłany: 11 maja 2018, 19:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lil_m wrote:
    Oczywiście, że mogą być cuda w organizmie, jednak jest trochę w szoku. Ja nie miałam miesiączki od pół roku i dostałam naturalnie, bez lutki czy dufastonu, kilkanaście dni po mezo.
    U Ciebie byly pozytywne zmiany od razu,u mnie póki co ich nie widać,a wręcz odwrotnie Ale może się unormuje.

    Starania od 4,5 lat,3 ivf,1 poronienie,1 cb
  • Mimila Autorytet
    Postów: 1227 650

    Wysłany: 11 maja 2018, 19:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bea77 wrote:
    Moim zdaniem zmiana lekarza nic nie da. To wolisz takiego co będzie ci słodził, że jeszcze chwila, jeszcze momencik a będziesz w ciąży i urodzisz zdrowe dziecko, a kasa będzie leciała do kieszonki?
    Też myślę,ze zmianą lekarza nic nie da,choć mam do niego za za to podwojne pgs,gdyby nie to to może bym juz urodzila...ale nie chciał tego,to był straszny pech,a on jest bardzo dobrym lekarzem i dobrze mnie stymulowal,dlatego zmiana moze pogorszyc.Jedyne co by się przydało to najlepsze techniki zapłodnienia, czego u nas nie maja,mają tylko imsi.

    Starania od 4,5 lat,3 ivf,1 poronienie,1 cb
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 maja 2018, 19:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mimila wrote:
    U Ciebie byly pozytywne zmiany od razu,u mnie póki co ich nie widać,a wręcz odwrotnie Ale może się unormuje.
    Mimila weź jeszcze pod uwagę wiek. Lil jest rocznik 86. Nie można się tak jeden do jednego porównywać.

    W tym artykule-wywiadzie, do którego dziś zamieściłam tu link jest napisane tak: przy AMH 0.5 szanse są bardzo małe, ale równie małe są szanse w wieku 45 lat i przy AMH 5.

    U młodej dziewczyny, jak się znajdzie choć jedna komórka to ona może być prawidłowa genetycznie i dać zdrową ciążę. W wieku 45 lat już prawidłowych komórek w zasadzie nie ma, więc nawet jak ci pobiorą 4 komórki przy tym AMH to jest bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że nic z nich nie będzie.

    klamka lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 maja 2018, 19:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I nie piszę tego żeby cię zdołować tylko żebyście rozważyli z mężem lepsze opcje.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 maja 2018, 20:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rozumiem natomiast twoją chęć spróbowania ostatni raz na własnych komórkach. Ja na takiej w sumie zasadzie też chcę zrobić ostatnią stymulację w Novum. Potrzebuję tego dla swojego spokoju psychicznego, że zrobiłam co mogłam. Choć oczywiście wiem, że szanse są nikłe.

    Ale potem przystopuję bo nie ma sensu pompować kasy. Mój mąż uważa, że jakbyśmy próbowali nieustannie ivf co 3 miesiące to możliwe że w końcu by się udało (choć gwarancji nie ma). No ale koszty finansowe i emocjonalne są nie do oszacowania takich niezliczonych prób. Gdzieś trzeba sobie powiedzieć stop.

    Mimila, karolcia35, klamka lubią tę wiadomość

  • Mimila Autorytet
    Postów: 1227 650

    Wysłany: 11 maja 2018, 20:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bea77 wrote:
    Mimila weź jeszcze pod uwagę wiek. Lil jest rocznik 86. Nie można się tak jeden do jednego porównywać.

    W tym artykule-wywiadzie, do którego dziś zamieściłam tu link jest napisane tak: przy AMH 0.5 szanse są bardzo małe, ale równie małe są szanse w wieku 45 lat i przy AMH 5.

    U młodej dziewczyny, jak się znajdzie choć jedna komórka to ona może być prawidłowa genetycznie i dać zdrową ciążę. W wieku 45 lat już prawidłowych komórek w zasadzie nie ma, więc nawet jak ci pobiorą 4 komórki przy tym AMH to jest bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że nic z nich nie będzie.
    Ale Lil miaka juz menopauze,ja nie,to jakoe znaczenie ma tu wiek?Dziewczyny młode maja menopauze.

    Starania od 4,5 lat,3 ivf,1 poronienie,1 cb
  • Mimila Autorytet
    Postów: 1227 650

    Wysłany: 11 maja 2018, 20:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Po menopauzie na pewno nie są lepsze komórki u młodej niz przed menopauza u starszej,tak myślę...Bea,ja mam inne zdanie niz Ty jednak. Ja zaszlam bez problemu w ciaze za 1 próba naturalna w wieku 35 lat,ciągle wierze w To,ze nie mamy dzieci z mężem przez nasienie,u mnie kobiety pozno rodziły w rodzinie i fenotypowo wszystkie wyglądamy na 10 lat mniej.Mi daja wszyscy najwyzej 35 lat. To samo moja Mama i siostry...Moze to nie ma znaczenia Ale ja wierze,ze ma.Mama miala zdrowa ciaze,tzw wpadnę w wieku 42 lat. Wiem,ze mialam zdrowe zarodki u by piękne na mój wiek,wszyscy embriolodzy chwalili,ze to duży sukces i ja wierze,ze byłaby zdrowa ciaza gdyby nie to pgs.Moze sie mylę Ale nie dowiem się jak się nie przekonam,spróbować musze póki mam zgodę meza,o którą bardzo długo walczyłam,a na kd i az jej nie mam póki co.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 maja 2018, 20:18

    Starania od 4,5 lat,3 ivf,1 poronienie,1 cb
  • 4me Autorytet
    Postów: 6123 3687

    Wysłany: 11 maja 2018, 20:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny niestety dołączam do grupy :(
    Mam 37 lat-dopiero co skonczone ;) AMH 0,77 :( i niestety slaba jakosc komorek. Bardzo slaba :( Pozostale wyniki ksiazkowe. Dlatego moj poprzedni ginekolog uwazal, ze jestem zdrowa i nie ma sie cos marwtic tylko byc cierpliwym... Zabronił mi robic badanie AMH, testy owualcyjne itp itd bo sie nakrece, zestresuje i nic z tego nie bedzie. Oczywiscie nie posluchalam ;)

    Szczescie w nieszczęściu mam juz jedno dziecko. Ma dopiero 2,8 roku. Coaza naturalna po 3 miesiacach starań.
    Tym razem czulam pod skora, ze to juz pewnie moj wiek stad zbadalam to AMH. Boszzz jak ja zaluje, ze tak pozno a nie jak mlody skonczyl pol roku :( przed urodzeniem go mialam AMH 1,6 bo sobie zbadalam bo mnie wkurzalo, ze 3 miesiace w ciaze nie moge zajsc ;)

    mhsvj48aqvgzp38a.png

    l22nhdgestw22l2o.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 maja 2018, 20:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ok to próbuj, ale nie dołuj się jeśli nie wyjdzie.

    Ja ten błąd zrobiłam. Powiedziałam sobie przy pierwszym ivf: moje AMH 2.53, wszystko w normie oprócz niedoczynności tarczycy, dopiero co skończyłam 40 lat, mąż dobre wyniki - uda się za pierwszym razem. I jeszcze jak nam zamrozili 4 blastki to byłam zadowolona, bo na 7 zarodków 4 blastocysty.

    Mój szok był olbrzymi jak dostałam wyniki PGS. Tym bardziej, że oboje kariotypy prawidłowe i żadnych chorób genetycznych w rodzinie. Płakałam jak dzika, to nie był płacz, to była histeria.

    Potem nowatorska podwójna stymulacja w Invicta. Ten sam rezultat.

    Potem zmiana na Czechy, zmiana protokołu i HGH. Ten sam rezultat.

    Za każdym razem płacz i rozpacz moja i męża, otarcie się o depresję.

    Mówisz, że pragnienie drugiego dziecka jest jednakowo silne. Być może.

    Ale ja nie mam żadnego i może nie będę miała. Wyobraź to sobie. Jesteś w sytuacji jakiej jesteś a oprócz tego nie masz też swojej córki.

    Dlatego teraz jestem w Novum z nastawieniem: uda się to świetnie, nie uda się - to nie mogę aż tak rozpaczać i się niszczyć. Muszę mieć świadomość, że porażka jest bardzo prawdopodobna.

    karolcia35, klamka, Niezapominajka5 lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 maja 2018, 20:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jest jednak różnica - ciąża w wieku 35 lat a ciąża w wieku 45. To 10 lat różnicy!

    Młody wygląd nie ma żadnego znaczenia. Ja też młodo wyglądam, nie na swój wiek, co mi lekarz powiedział. Moja prababcia była w ciąży w wieku 42 lat, mama urodziła trzecie przed 40.

    klamka lubi tę wiadomość

  • 4me Autorytet
    Postów: 6123 3687

    Wysłany: 11 maja 2018, 20:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem dzis po wizycie, przed ktora przeczytalam caly ten watek i jeszcze kilka innych internetowych starań i mądrości.
    W sumie zatem nic co powiedzial mi lekarz mnie nie zdziwilo. Z tymi wyniki bezdzietnej parze zaproponowala by od razu invitro. Poniewaz mamy juz jedno dziecko, jak to ona powiedziała - "presja jest mniejsza" - i ona proponuje trzy cykle stymulowane lekami i jak sie nie uda to dopiero porozmawiamy o invitro.
    W sumie tego oczekiwalam. Nie chce od razu rzucać sie w invitro i cala ta psychoze w jaka wpadamy gdy przez to przechodzimy. Jak nam sie nie uda-a to musiałby byc cud-to zaczniemy to rozwazac. Teraz mysle, ze pewnie ma jedna sie zdecyduje by nie zalowac...
    Tymczasem dostalam dzis zalecenie brania dhea, wiesiolka, d3 z wapniem, koenzymu q10 i z siatka za 300 pln wrocilam z apteki :/

    Mam milony pytań ale na poczatek proste. Jesli chodzi o q10 to w sumie lekarz nie powiedzial mi ile mam brac mg. Kupilam tej japonskiej firmy "K cos tam" ubichinol 100mg/tabletke i na opakowaniu jest napisane 1 dziennie. Ile Wy bierzecie? Podkreslam jakosc komorek do dupy :( i czy ta firma i ten ubichinol to dobry wybor?? . Zaplacilam za 60 tabletek 195 pln kurczaki!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 maja 2018, 20:34

    Bea77 lubi tę wiadomość

    mhsvj48aqvgzp38a.png

    l22nhdgestw22l2o.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 maja 2018, 20:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie też problemem jest jakość komórek. Biorę ubichinol firmy Kaneka. 400 dziennie ale podczas ivf dochodziłam czasem do 600.

    Nie ma ubichinolu lepszej jakości niż japońska Kaneka. Oni to wymyślili. Wg mnie bardzo dobry wybór. Wiem jednak, że ten ubichinol to droga impreza.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 maja 2018, 20:37

    4me lubi tę wiadomość

  • Mimila Autorytet
    Postów: 1227 650

    Wysłany: 11 maja 2018, 20:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bea ale Ty jesteś zgodna z mężem co do kd,oboje tego chcecie to nie ma problemu,ja byłabym szczęśliwa gdybym.miala taka sytuację Ale moja jest zupełnie inna...Moj maz adoptowal moja córkę i mu w zupełności wystarczy,kompletnie mnie nie rozumie Ale nie ma sensu sie na ten temat rozpisywać. Bea,ja mialam 4 letnie dziecko kiefy zaczęliśmy się starać z mężem,wyniki świetne i się nie udawało;a corka powstała od razu,tylko z innym,wiadomo jaka jest przyczyna,jaka była...A teraz dochodzi moj wiek i niskie amh,wiadomo Ale jeszcze wierze,ze moze sie udac. Przynajmniej będę wiedziała,ze zrobilam juz wszystko co moglam zrobić.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 maja 2018, 20:40

    Bea77, Bea77 lubią tę wiadomość

    Starania od 4,5 lat,3 ivf,1 poronienie,1 cb
‹‹ 157 158 159 160 161 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Czy jestem w ciąży? - ciąża urojona a widoczne objawy ciąży

Zdarzyło Ci się usłyszeć coś, co bardzo chciałaś usłyszeć lub czego usłyszeć za wszelką cenę nie chciałaś, mimo panującej wokół ciszy? Czasem nasz mózg płata nam figle. Jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy skłonni dostrzegać przejawy tego pragnienia, mimo ich braku. Wiele kobiet starających się o dziecko, co miesiąc zasatanawia się: "Czy jestem w ciąży?", dostrzega u siebie pierwsze objawy ciąży, po czym po wykonaniu testu ciążowego widzi jedną kreskę. Ciąża urojona czy "urojenie ciążowe" - jak je rozpoznać? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół PCOS – czym jest i jak z nim walczyć?

PCOS to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych. Jak się objawa? Jakie są metody leczenia? Czy Zespół Policystycznych Jajników może utrudniać zajście w ciążę? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża po 40 - jak zwiększyć szanse na zajście w ciążę

Czy starania o ciążę po 40 roku życia różnią się? Na co zwrócić uwagę i jak zwiększyć swoje szanse? Przeczytaj 5 sprawdzonych sposobów na zwiększenie szans na zajście w ciążę po 40 roku życia. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego