IN VITRO z niskim AMH
-
WIADOMOŚĆ
-
Dziewczyny, nam się niestety nie udało, więc kończymy próby na moich komórkach. Bardzo dziękuję za Wasze wsparcie, sama byłam dobrej myśli. Ale niestety, jak tylko minęłam embriolożkę na korytarzu kliniki i zobaczyłam jej oczy, to wiedziałam, że to koniec tej historii. Wizyta u lekarza tylko to potwierdziła.
Rozważamy adopcję zarodka. Czy macie sugestie, na co zwrócić uwagę przy wyborze kliniki i samego zarodka? Najbardziej chciałabym wrócić w tej sprawie do Kriobanku, bo mam do nich zaufanie i trochę boję się iść do nowego lekarza, bo zacznie wymyślać i, nie daj borze, rozgrzebywać stare rany. Wiem, że w Kriobanku będę miała full opcję przy transferze. Czy adoptował ktoś zarodek z Kriobanku?
I bardziej ogolnie, czy mogliście wybrać wiek embrionu, czyli kiedy on został zamrożony? Chcielibyśmy zminimalizować szanse, ze dziecko spotka się ze swoim rodzeństwem w szkole i później. -
Nobi wrote:Przykro mi! Kurczę, o wszystkim musimy myśleć i pamiętać… Ponoć da sie pobrać wycinek bez usypiania, no ale to jest i dodatkowy koszt, i dodatkowy stres… a co na endo dała ta histero? Zostało mechanicznie złuszczone? Czy antybiotyk ma na to pomóc? Nie rozumiem
37 lat,IV 2019 AMH - 1,31, 11.19 AMH - 0,87
Kriobank, I ET - nieudany , jeden zarodek 7B
II ET - 2AA ,7 dpt - beta 39, synek ❤️
10.2021. - beta 6, cb 💔
01.2022- 10 t.c puste 2 jaja 💔💔
12.2022- 6t3d💔 brak ❤️ -
Nobi wrote:Dziewczyny, nam się niestety nie udało, więc kończymy próby na moich komórkach. Bardzo dziękuję za Wasze wsparcie, sama byłam dobrej myśli. Ale niestety, jak tylko minęłam embriolożkę na korytarzu kliniki i zobaczyłam jej oczy, to wiedziałam, że to koniec tej historii. Wizyta u lekarza tylko to potwierdziła.
Rozważamy adopcję zarodka. Czy macie sugestie, na co zwrócić uwagę przy wyborze kliniki i samego zarodka? Najbardziej chciałabym wrócić w tej sprawie do Kriobanku, bo mam do nich zaufanie i trochę boję się iść do nowego lekarza, bo zacznie wymyślać i, nie daj borze, rozgrzebywać stare rany. Wiem, że w Kriobanku będę miała full opcję przy transferze. Czy adoptował ktoś zarodek z Kriobanku?
I bardziej ogolnie, czy mogliście wybrać wiek embrionu, czyli kiedy on został zamrożony? Chcielibyśmy zminimalizować szanse, ze dziecko spotka się ze swoim rodzeństwem w szkole i później.
a adopcji tylko komórki jajowej nie rozważaliście żeby było nasienie męża? tak czy siak najlepiej swoje kroki skierować do czeskiej kliniki gdzie zarodki/komórki jajowe nie pochodzą od par/osób, które leczą się na niepłodność, bo to daje większe szanse na ciąże, a czy ciąża będzie z zarodka nawet super klasy od pary, która się leczy wcale nie ma pewności tak jak i w naszym własnym przypadku, w większości te zarodki nie są badane genetycznie, a w kriobanku to na bank nie są, i obstawa do transferu przy takich zarodkach od leczonych par też nic albo niewiele pomoże, polecam reprofit albo eurofertil w ostravie... są odrębne wątki odnośnie tych klinik, no i warto poczytać wątek o adopcji zarodka..
poza tym adopcja w czechach jest całkowicie anonimowa, a adopcja prenatalna w pl jest odnotowana w odpowiednich rejestrach kto komu darował gamety czy embrion... poza tym łatwiej wam będzie uniknąć kolizji z rodzeństwem...Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 sierpnia 2022, 16:06
-
arzu wrote:a adopcji tylko komórki jajowej nie rozważaliście żeby było nasienie męża? tak czy siak najlepiej swoje kroki skierować do czeskiej kliniki gdzie zarodki/komórki jajowe nie pochodzą od par/osób, które leczą się na niepłodność, bo to daje większe szanse na ciąże, a czy ciąża będzie z zarodka nawet super klasy od pary, która się leczy wcale nie ma pewności tak jak i w naszym własnym przypadku, w większości te zarodki nie są badane genetycznie, a w kriobanku to na bank nie są, i obstawa do transferu przy takich zarodkach od leczonych par też nic albo niewiele pomoże, polecam reprofit albo eurofertil w ostravie... są odrębne wątki odnośnie tych klinik, no i warto poczytać wątek o adopcji zarodka..
poza tym adopcja w czechach jest całkowicie anonimowa, a adopcja prenatalna w pl jest odnotowana w odpowiednich rejestrach kto komu darował gamety czy embrion... poza tym łatwiej wam będzie uniknąć kolizji z rodzeństwem...
A co u Ciebie, Arzu? Czekasz na komórki? Na jakim etapie jesteście?
PS po dodaniu tego postu zauważyłam, ze jest cały wątek o adopcji zarodkow 🤦♀️🙃 Dzięki!Trinity_Nea lubi tę wiadomość
-
Nobi wrote:Dziękuję za odpowiedz. My chcemy, żeby dziecko wiedziało o adopcji. Komórki dawczyni nie akceptuje mój mąż i ja tez mam pewne obawy natury etycznej (ale nie jesteśmy religijni). Zależy nam, żeby ten embrion już był stworzony dla kogoś innego i oddany do adopcji, a nie żeby powstawał specjalnie dla nas. Czy w Czechach są do adopcji takie zarodki? Takie które ktoś zostawił, ale są przebadane genetycznie?
A co u Ciebie, Arzu? Czekasz na komórki? Na jakim etapie jesteście?
PS po dodaniu tego postu zauważyłam, ze jest cały wątek o adopcji zarodkow 🤦♀️🙃 Dzięki!
a no to chyba że takie podejście macie to ok, kwestie światopoglądowe też ważne, w czechach nie oddaje się do adopcji prenatalnej niewykorzystanych zarodków od pary która się leczyła... zdaje się że po 20 latach albo niszczy się takie zarodki albo oddaje na cele naukowe... a w pl chyba mało która klinika będzie miała przebadane zarodki, widziałam że gameta z gdyni często ma krótki czas oczekiwania na zarodek, wszystko zależy od cech fenotypowych adoptujących i zgodności grup krwi... ale ogólnie to chyba długo się czeka w pl na zarodek, podpytaj jeszcze dziewczyn na tym dedykowanym wątku... zastanówcie się też nad rodzeństwem i rezerwacją więcej niż jednego zarodka od tych samych dawców jeśli jest taka możliwość, bo widziałam że dziewczyny mają też rozkminy o rodzeństwie ale kolejny zarodek to często inni dawcy...
a u mnie nic... czasem wchodzę jeszcze poczytać... z kriobankiem się już pożegnałam w styczniu... co prawda jestem w reprofit w czechach ale ogólnie to już nie mam na to macierzyństwo sił w żadnej postaci i nie podejmuję działań w kierunku adopcji prenatalnej... umęczonam... mam cały czas problemy z macicą po powikłaniach histeroskopii wykonanej rok temu, i w konsekwencji mam bakterie w szyjce macicy, dziady oporne na wszelkie antybiotyki, przyjęłam szczepionki polską urovaxom i niemiecką strovac i wciąż kicha no i aktualnie oczekuję na autoszczepionkę z moich bakterii, którą mi robią w centrum badań mikrobiologicznych w krakowie... może to coś da a jak nie to nie... pogodzona jestem....Nobi lubi tę wiadomość
-
Nobi wrote:Dziękuję za odpowiedz. My chcemy, żeby dziecko wiedziało o adopcji. Komórki dawczyni nie akceptuje mój mąż i ja tez mam pewne obawy natury etycznej (ale nie jesteśmy religijni). Zależy nam, żeby ten embrion już był stworzony dla kogoś innego i oddany do adopcji, a nie żeby powstawał specjalnie dla nas. Czy w Czechach są do adopcji takie zarodki? Takie które ktoś zostawił, ale są przebadane genetycznie?
A co u Ciebie, Arzu? Czekasz na komórki? Na jakim etapie jesteście?
PS po dodaniu tego postu zauważyłam, ze jest cały wątek o adopcji zarodkow 🤦♀️🙃 Dzięki!Nobi, arzu, AGAaa lubią tę wiadomość
37 lat,IV 2019 AMH - 1,31, 11.19 AMH - 0,87
Kriobank, I ET - nieudany , jeden zarodek 7B
II ET - 2AA ,7 dpt - beta 39, synek ❤️
10.2021. - beta 6, cb 💔
01.2022- 10 t.c puste 2 jaja 💔💔
12.2022- 6t3d💔 brak ❤️ -
arzu wrote:a no to chyba że takie podejście macie to ok, kwestie światopoglądowe też ważne, w czechach nie oddaje się do adopcji prenatalnej niewykorzystanych zarodków od pary która się leczyła... zdaje się że po 20 latach albo niszczy się takie zarodki albo oddaje na cele naukowe... a w pl chyba mało która klinika będzie miała przebadane zarodki, widziałam że gameta z gdyni często ma krótki czas oczekiwania na zarodek, wszystko zależy od cech fenotypowych adoptujących i zgodności grup krwi... ale ogólnie to chyba długo się czeka w pl na zarodek, podpytaj jeszcze dziewczyn na tym dedykowanym wątku... zastanówcie się też nad rodzeństwem i rezerwacją więcej niż jednego zarodka od tych samych dawców jeśli jest taka możliwość, bo widziałam że dziewczyny mają też rozkminy o rodzeństwie ale kolejny zarodek to często inni dawcy...
a u mnie nic... czasem wchodzę jeszcze poczytać... z kriobankiem się już pożegnałam w styczniu... co prawda jestem w reprofit w czechach ale ogólnie to już nie mam na to macierzyństwo sił w żadnej postaci i nie podejmuję działań w kierunku adopcji prenatalnej... umęczonam... mam cały czas problemy z macicą po powikłaniach histeroskopii wykonanej rok temu, i w konsekwencji mam bakterie w szyjce macicy, dziady oporne na wszelkie antybiotyki, przyjęłam szczepionki polską urovaxom i niemiecką strovac i wciąż kicha no i aktualnie oczekuję na autoszczepionkę z moich bakterii, którą mi robią w centrum badań mikrobiologicznych w krakowie... może to coś da a jak nie to nie... pogodzona jestem....
My sie chyba umowimy na rozmowę online lub telefoniczna z Agnieszka, żeby nam naswietlila sytuacje z adopcja i potem sie zastanowimy, co robić dalej.
@Gonia, my chcemy zaadopotowac już istniejący embrion, wiec raczej będziemy szukać przebadanych w PL.
@Ew, chętnie się odezwę, jak już pozbieram myśli i bardziej okrzepnę z decyzją.
Dziękuję!arzu lubi tę wiadomość
-
Hej,
czy przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wstrzymuje ilość pęcherzyków, czyli "trzyma" rezerwę jajnikową na tym samym poziomie?
Moja sytuacja jest beznadziejna. Biorę tabletki antykoncepcyjne, zmierzyłam wlasnie AMH i wychodzi.. 0,19. Poszlam do ginekologa, który po badaniu USG stwierdził wygasające, małe jajniki i zero szans na ciążę. Mam 31 lat.. strasznie slabo Teraz jestem umówiona do Gamety Łodź, w celu konsultacji tego stanu jeszcze raz z innym specjalistą, jednak nie wiem co zrobić z tabletkami. Wizyta dopiero za 2 tygodnie. Wzielam dopiero 2 tabletki nowego opakowania, i zastanawia mnie czy nie powinnam ich odstawić jak najszybciej ( zeby moc powtorzyc AMH bez tabletek, i zrobic LH, FSH itd), ale z drugiej strony boję się że jak odstawię, to mi polecą kolejne, moze ostatnie pęcherzyki czy to moze nie ma znaczenia i powinnam odstawic zeby jak najszybciej móc działać?
kazdy cykl na wagę złota, chociaz moze i tak jest juz za pozno.. jesli to faktycznie wygasające jajniki, to juz koniec szans na ciążę?
Pozdrawiam Was serdecznie -
Asia656 wrote:Hej,
czy przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wstrzymuje ilość pęcherzyków, czyli "trzyma" rezerwę jajnikową na tym samym poziomie?
Moja sytuacja jest beznadziejna. Biorę tabletki antykoncepcyjne, zmierzyłam wlasnie AMH i wychodzi.. 0,19. Poszlam do ginekologa, który po badaniu USG stwierdził wygasające, małe jajniki i zero szans na ciążę. Mam 31 lat.. strasznie slabo Teraz jestem umówiona do Gamety Łodź, w celu konsultacji tego stanu jeszcze raz z innym specjalistą, jednak nie wiem co zrobić z tabletkami. Wizyta dopiero za 2 tygodnie. Wzielam dopiero 2 tabletki nowego opakowania, i zastanawia mnie czy nie powinnam ich odstawić jak najszybciej ( zeby moc powtorzyc AMH bez tabletek, i zrobic LH, FSH itd), ale z drugiej strony boję się że jak odstawię, to mi polecą kolejne, moze ostatnie pęcherzyki czy to moze nie ma znaczenia i powinnam odstawic zeby jak najszybciej móc działać?
kazdy cykl na wagę złota, chociaz moze i tak jest juz za pozno.. jesli to faktycznie wygasające jajniki, to juz koniec szans na ciążę?
Pozdrawiam Was serdecznie
Daj znac, jaka podjelas decyzje
Super, ze umowilas się do kliniki, bardzo mądrze zrobiłaś Tam Ciebie pokierują. Trzymam za Ciebie kciukiTrinity_Nea lubi tę wiadomość
-
Asia656 wrote:Hej,
czy przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wstrzymuje ilość pęcherzyków, czyli "trzyma" rezerwę jajnikową na tym samym poziomie?
Moja sytuacja jest beznadziejna. Biorę tabletki antykoncepcyjne, zmierzyłam wlasnie AMH i wychodzi.. 0,19. Poszlam do ginekologa, który po badaniu USG stwierdził wygasające, małe jajniki i zero szans na ciążę. Mam 31 lat.. strasznie slabo Teraz jestem umówiona do Gamety Łodź, w celu konsultacji tego stanu jeszcze raz z innym specjalistą, jednak nie wiem co zrobić z tabletkami. Wizyta dopiero za 2 tygodnie. Wzielam dopiero 2 tabletki nowego opakowania, i zastanawia mnie czy nie powinnam ich odstawić jak najszybciej ( zeby moc powtorzyc AMH bez tabletek, i zrobic LH, FSH itd), ale z drugiej strony boję się że jak odstawię, to mi polecą kolejne, moze ostatnie pęcherzyki czy to moze nie ma znaczenia i powinnam odstawic zeby jak najszybciej móc działać?
kazdy cykl na wagę złota, chociaz moze i tak jest juz za pozno.. jesli to faktycznie wygasające jajniki, to juz koniec szans na ciążę?
Pozdrawiam Was serdecznie
Najlepiej zadzwonić do kliniki i oni powiedzą w jakiej fazie cyklu chcą Cię zobaczyć. Będziesz wiedziała czy brać tabletki czy nie.
Trzymam kciuki 👍
Pamiętaj, że nie jedna droga prowadzi do macierzyństwa. Sama idę "planem D" a i tak cieszę się jakby to był "plan A". Powodzenia!"...dopóki sił jednak iść, przecież iść, będę iść
(...) dopóki sił będę szedł, będę biegł, nie dam się"
wiek:już 40...
starania od 2017
niedrożny prawy jajowód, niesprawny lewy jajnik (taka ironia losu...)
AMH 0,5
FSH 13-15
IVF 12.2020 (1komórka->1zarodek->sukces->na krótko...)
IVF 07.2021 (1komórka->1zarodek->nic...)
stymulacje 10/11/12.2021
FET 10.02.2022+ 'kleik' --> cb
FET 04.2022- beta hCG: 9dpt-352
12dpt-1032
16dpt-6703
19dpt-jest pęcherzyk z zarodkiem
34dpt (8tc)- jest ❤️
10tc- wszystko ok ❤️
13tc- prenatalne, jest ok ❤️
14tc- 100g maleństwa, jest ok ❤️
18tc- 200g maleństwa, jest ok ❤️
20tc- połówkowe, jest ok, 380g maleństwa ❤️
23tc- 525g maleństwa, jest ok❤️
26tc- 1100g maleństwa, jest ok❤️
32tc- 1900g maleństwa, jest ok❤️
36tc- 2500g maleństwa, jest ok ❤️
40tc- 3200g maleństwa, czekamy ❤️
10.01- jest z nami nasz Cud (2620g)💖 -
Asia656 wrote:Hej,
czy przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wstrzymuje ilość pęcherzyków, czyli "trzyma" rezerwę jajnikową na tym samym poziomie?
Moja sytuacja jest beznadziejna. Biorę tabletki antykoncepcyjne, zmierzyłam wlasnie AMH i wychodzi.. 0,19. Poszlam do ginekologa, który po badaniu USG stwierdził wygasające, małe jajniki i zero szans na ciążę. Mam 31 lat.. strasznie slabo Teraz jestem umówiona do Gamety Łodź, w celu konsultacji tego stanu jeszcze raz z innym specjalistą, jednak nie wiem co zrobić z tabletkami. Wizyta dopiero za 2 tygodnie. Wzielam dopiero 2 tabletki nowego opakowania, i zastanawia mnie czy nie powinnam ich odstawić jak najszybciej ( zeby moc powtorzyc AMH bez tabletek, i zrobic LH, FSH itd), ale z drugiej strony boję się że jak odstawię, to mi polecą kolejne, moze ostatnie pęcherzyki czy to moze nie ma znaczenia i powinnam odstawic zeby jak najszybciej móc działać?
kazdy cykl na wagę złota, chociaz moze i tak jest juz za pozno.. jesli to faktycznie wygasające jajniki, to juz koniec szans na ciążę?
Pozdrawiam Was serdecznie
Na pocieszenie dodam, że ja kilka miesięcy po odebraniu wyniku AMH tj. 0,14 w wieku 29 lat naturalnie zaszłam w ciąże, także zdarza się i tak 🙂 Pytanie tylko czy faktycznie chcesz działać, bo nie do końca wynika to z twojego postu. Jeśli tak to każdy miesiąc ma znaczenie. Po drodze może okazać się, że są tez inne problemy, a lata uciekają błyskawicznie.
Co do tabletek nie wypowiem się, bo nigdy nie miałam styczności.
Generalnie nie łam się, to jeszcze nie wyrok.
Trinity_Nea lubi tę wiadomość
-
Bardzo Wam dziękuje za odpowiedzi
Oczywiście, ze chce działać! Umówiona już jestem do kliniki niepłodności, po prostu mam załamkę patrzac na te moje wyniki czy Ty tez miałaś wygasające jajniki? Czy po prostu był ten niski poziom AMH ale jajniki były w porządku?
U mnie ginekolog stwierdził przedwczesne wygasanie jajnikow, nie wiem czy w tej sytuacji uda się zajść w ciąże.. No chyba ze komórkami dawczyni..
-
Asia656 wrote:Bardzo Wam dziękuje za odpowiedzi
Oczywiście, ze chce działać! Umówiona już jestem do kliniki niepłodności, po prostu mam załamkę patrzac na te moje wyniki czy Ty tez miałaś wygasające jajniki? Czy po prostu był ten niski poziom AMH ale jajniki były w porządku?
U mnie ginekolog stwierdził przedwczesne wygasanie jajnikow, nie wiem czy w tej sytuacji uda się zajść w ciąże.. No chyba ze komórkami dawczyni..
Pamiętaj, że wystarczy jedna dobra komórka!
U mnie komórki były za słabe- powstawał zarodek, ale niestety jakiś czas po transferze...nie dawał rady.
Dzięki KD spełnia się moje marzenie ❤️🤰💖
Nigdy nie dowiem się kim była ta kobieta, ale przesyłam jej ogrom wdzięczności i dobrej energii ☀️"...dopóki sił jednak iść, przecież iść, będę iść
(...) dopóki sił będę szedł, będę biegł, nie dam się"
wiek:już 40...
starania od 2017
niedrożny prawy jajowód, niesprawny lewy jajnik (taka ironia losu...)
AMH 0,5
FSH 13-15
IVF 12.2020 (1komórka->1zarodek->sukces->na krótko...)
IVF 07.2021 (1komórka->1zarodek->nic...)
stymulacje 10/11/12.2021
FET 10.02.2022+ 'kleik' --> cb
FET 04.2022- beta hCG: 9dpt-352
12dpt-1032
16dpt-6703
19dpt-jest pęcherzyk z zarodkiem
34dpt (8tc)- jest ❤️
10tc- wszystko ok ❤️
13tc- prenatalne, jest ok ❤️
14tc- 100g maleństwa, jest ok ❤️
18tc- 200g maleństwa, jest ok ❤️
20tc- połówkowe, jest ok, 380g maleństwa ❤️
23tc- 525g maleństwa, jest ok❤️
26tc- 1100g maleństwa, jest ok❤️
32tc- 1900g maleństwa, jest ok❤️
36tc- 2500g maleństwa, jest ok ❤️
40tc- 3200g maleństwa, czekamy ❤️
10.01- jest z nami nasz Cud (2620g)💖 -
Dziewczyny, czy miala ktoras z Was transfer 4dniowego zarodka? Do tej pory czytalam że w 4tej dobie się nie transferuje. Mi zaproponowano właśnie transfer 4 dniowca z nacięciem otoczki. Endometrium mam z 14mm.
Dziekuje za Wasze opinie.Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 sierpnia 2022, 17:49
38 lat
2018 laparotomia mięśniaka macicy
VI.2021 amh 0.6
IX.2021 - 1 IVF - 1 komórka, 1 zarodek, transfer 3dniowego Kropka, 😔
X.2021 -2IVF - 1 komórka, zarodek nie dotrwał do transferu 😪
XI.2021 - 3IVF - 4 komórki, 2 zarodki, transfer dwóch 3dniowych Bombelków, 😔
XII.2021 - 4IVF - 2 komorki, 1 zarodek, transfer 3dniowca 😔
VIII.2022 - 5IVF - 4 zarodki, transfer jednego w 4dobie; reszta nie przetrwała do 5doby...
10dpt - beta 228
12dpt - beta 544
15dpt - beta 1661
23dpt - beta 13773
30dpt - 0,85cm szczęścia i bijące ❤
V.2023 Nasz Mały Wielki Cud jest z nami 🥰 -
Asia656 wrote:Bardzo Wam dziękuje za odpowiedzi
Oczywiście, ze chce działać! Umówiona już jestem do kliniki niepłodności, po prostu mam załamkę patrzac na te moje wyniki czy Ty tez miałaś wygasające jajniki? Czy po prostu był ten niski poziom AMH ale jajniki były w porządku?
U mnie ginekolog stwierdził przedwczesne wygasanie jajnikow, nie wiem czy w tej sytuacji uda się zajść w ciąże.. No chyba ze komórkami dawczyni.. -
Asia656 wrote:Bardzo Wam dziękuje za odpowiedzi
Oczywiście, ze chce działać! Umówiona już jestem do kliniki niepłodności, po prostu mam załamkę patrzac na te moje wyniki czy Ty tez miałaś wygasające jajniki? Czy po prostu był ten niski poziom AMH ale jajniki były w porządku?
U mnie ginekolog stwierdził przedwczesne wygasanie jajnikow, nie wiem czy w tej sytuacji uda się zajść w ciąże.. No chyba ze komórkami dawczyni..Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 sierpnia 2022, 21:03
Amh 0.13 😔
Hashimoto
prognoza in vito - 0.5% szans
Stymulacja-> menopur 75 i oveanlop 300 ( 12 dni)
Punkcja -> 2 pęcherzyki
1 doba - 1 komorka zapłodniona
3 doba- 2 zapłodnione -> zarodek wysokiej i sredniej klasy
5 doba - jednak dwa zarodki wysokiej klasy
-> transfer 5AB / mrożony 4AA
7dpt - beta 38.3
9dpt- beta 99
11dpt - beta 265
7,5 tyg - jest
13 tydz - Nifty ok ..dziewczynka
19 tydz- 300 gram dziewuszki
38.5 tyg -poród
Nasza córeczka jest juz z nami
Mały 0.5 % cud -
Sylwia8782 wrote:Ja mialam oporcz niskiego AmH stwierdzona zaczynająca sie menopauze ..wiek 35 lat a jajniki byly szacowane na 55 lat..bardzo krotkie cykle z miesiaca na miesiac coraz krotsze krwawienia pomiedzy miesiaczkami nieznanego pochodzenia generalnie jajniki w totalnej rozsypce
Sylwia, Twoja historia jest naprawdę budująca jak widać szansa jest zawsze, nawet jak to jest prognozowane 0,5% Trzymam za Ciebie i za Was mocno kciuki!! -
Trinity_Nea wrote:Pamiętaj, że wystarczy jedna dobra komórka!
U mnie komórki były za słabe- powstawał zarodek, ale niestety jakiś czas po transferze...nie dawał rady.
Dzięki KD spełnia się moje marzenie ❤️🤰💖
Nigdy nie dowiem się kim była ta kobieta, ale przesyłam jej ogrom wdzięczności i dobrej energii ☀️
To tylko albo i aż jedna dobra komórka 🙈
Dobrze, ze są kobiety które oddają swoje komórki dla takich ludzi jak my.. trzymam za Was mocno kciuki i dziękuje za wszelkie podpowiedzi
P.S udało mi się przyspieszyc termin wizyty na za tydzien bo coś się zwolniło.. działamy 💪Trinity_Nea, Nowa na forum, Nobi lubią tę wiadomość
-
Annulla01 wrote:Dziewczyny, czy miala ktoras z Was transfer 4dniowego zarodka? Do tej pory czytalam że w 4tej dobie się nie transferuje. Mi zaproponowano właśnie transfer 4 dniowca z nacięciem otoczki. Endometrium mam z 14mm.
Dziekuje za Wasze opinie.
Nie słyszałam o tym. Zawsze 3 lub 5-ciodniowe. Podejrzewam, że jest to uwarunkowane podziałami zarodka ..."...dopóki sił jednak iść, przecież iść, będę iść
(...) dopóki sił będę szedł, będę biegł, nie dam się"
wiek:już 40...
starania od 2017
niedrożny prawy jajowód, niesprawny lewy jajnik (taka ironia losu...)
AMH 0,5
FSH 13-15
IVF 12.2020 (1komórka->1zarodek->sukces->na krótko...)
IVF 07.2021 (1komórka->1zarodek->nic...)
stymulacje 10/11/12.2021
FET 10.02.2022+ 'kleik' --> cb
FET 04.2022- beta hCG: 9dpt-352
12dpt-1032
16dpt-6703
19dpt-jest pęcherzyk z zarodkiem
34dpt (8tc)- jest ❤️
10tc- wszystko ok ❤️
13tc- prenatalne, jest ok ❤️
14tc- 100g maleństwa, jest ok ❤️
18tc- 200g maleństwa, jest ok ❤️
20tc- połówkowe, jest ok, 380g maleństwa ❤️
23tc- 525g maleństwa, jest ok❤️
26tc- 1100g maleństwa, jest ok❤️
32tc- 1900g maleństwa, jest ok❤️
36tc- 2500g maleństwa, jest ok ❤️
40tc- 3200g maleństwa, czekamy ❤️
10.01- jest z nami nasz Cud (2620g)💖 -
Asia656 wrote:Hej,
czy przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wstrzymuje ilość pęcherzyków, czyli "trzyma" rezerwę jajnikową na tym samym poziomie?
Moja sytuacja jest beznadziejna. Biorę tabletki antykoncepcyjne, zmierzyłam wlasnie AMH i wychodzi.. 0,19. Poszlam do ginekologa, który po badaniu USG stwierdził wygasające, małe jajniki i zero szans na ciążę. Mam 31 lat.. strasznie slabo Teraz jestem umówiona do Gamety Łodź, w celu konsultacji tego stanu jeszcze raz z innym specjalistą, jednak nie wiem co zrobić z tabletkami. Wizyta dopiero za 2 tygodnie. Wzielam dopiero 2 tabletki nowego opakowania, i zastanawia mnie czy nie powinnam ich odstawić jak najszybciej ( zeby moc powtorzyc AMH bez tabletek, i zrobic LH, FSH itd), ale z drugiej strony boję się że jak odstawię, to mi polecą kolejne, moze ostatnie pęcherzyki czy to moze nie ma znaczenia i powinnam odstawic zeby jak najszybciej móc działać?
kazdy cykl na wagę złota, chociaz moze i tak jest juz za pozno.. jesli to faktycznie wygasające jajniki, to juz koniec szans na ciążę?
Pozdrawiam Was serdecznie
Mam 31 lat, amh poniżej 1 i nie mam aktualnie z kim starać się o ciążę.. moja niska rezerwa wynika z przebytej 12 lat temu chemioterapii. Aktualnie łykam tabletki anty (z innych powodów niż antykonceocja) ale odstawiłam zeby porobić badania itd a mój ginekolog powiedzial że w moim przypadku warto brać, bo przecież hamowanie owulacji "oszczedza" jajeczka. Też kiedyś o tym czytałam wywiad z jakimś lekarzem i zastanawiałam się czy to możliwe- skoro mówi to drugie lekarz to ja w to wierzę.