Odpowiedz

inofolic

Oceń ten wątek:
  • anna83_83 Ekspertka
    Postów: 247 127

    Wysłany: 4 marca 2014, 17:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malenq... ja staram sie nie przejmować moimi objawami przed @, bo co miesiąc czuje sie inaczej- wszystko chyba zależy od leków i od diety- przynajmniej takie mam odczucia.
    Tak sobie wczoraj myślałam przed snem, że nie powinnyśmy tyle myśleć tylko iść na żywioł bez stresowo, ALE jesli kobieta świadomie decyduje się na ciążę i jest np. przeziębiona- to jak ma o tym nie myśleć wiedząc że przyjmowanie leków może źle wpłynąć na płód... i tu koło się zamyka. Żadna kobieta nie chciałaby mieć wyrzutów sumienia że czegoś nie dopilnowała lub przez jej błąd/niedopatrzenie zaszkodziła maluszkowi...

    Kobieta jest szczęśliwa gdy ma dwa imiona "Kochanie" i "Mama"... ja od lutego 2015 jestem pełna szczęścia :)

  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 4 marca 2014, 17:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie w zasadzie tesciowa ma swiadomość ze juz myslimy, moja mama, ktora bardzo by chaiala juz wnuki i czasami wspomina ze "na pampersy zbiera" a oprocz tego moje 2 znajome z pracy z czego jedna chyba nie skontaktowala jak jej o tym powiedzialam. Chyba jest za mloda jednak na takie tematy i wydają sie jej zbyt obce. Ja zawsze wszystkim na pytania o dzieci odpowiadam "nie znasz dnia ani godziny... i ja też nie". I niech sobie myśla co chcą, komentują jak chcą. Gucio ich to obchodzi :) Komentarzy u mnie duuzo było 3 lata temu przed ślubem gdy zapraszaliśmy i zaraz po nim wsród "uprzejmych znajomych", którym posłałam wiązanke niedługo po weselu i teraz nawet na czesc nie jestem z nimi. Głownie to komentarze znajomych ze szkoły którzy sensacji szukali. Powiedziałam im zeby nie obgadywali tyłka innym bo sami mogą kiedyś wpaść i wtedy troszke zmianią podejście. Ale komentarze w zasadzie zrozumiałe bo bardzo młodzi byliśmy biorąc ślub chociaż to też nie powinno ich obchodzić.
    Taka wredna ludzka natura, ze każdy bardziej interesuje się cudzym życiem aniżeli swoim. Myśle, ze u niektórych wyczuc można pewną satysfakcję z tego, że komuś się nie powodzi w zyciu, że ma problemy. Zawsze mam nadzieję, ze sytuacja sie odwróci tak żeby sami znaleźli sie w danej sytuacji.

    Cieszę się ze moj facet bez problemu godzi sie na badania nasienia. Śmieje się ze bede musiała z nim wejsc do pokoiku. I w zartach dodaje "no chyba, ze bedzie jakas fajna laseczka pielęgniareczka..." :D Ale wiem że to zarty :)

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • anna83_83 Ekspertka
    Postów: 247 127

    Wysłany: 4 marca 2014, 17:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kwiatuszek789... nie wiem co się ostatnio dzieje, ale to prawda- ludzie stali się wredni i bardziej ich cieszą ludzkie niepowodzenia niż sukcesy...nie wiem z czego to wynika- może słysząc o porażkach innych czują się bardziej dowartościowani?

    A ja właśnie zrobiłam sobie Inofolic i coś zaobserwowałam... otóż ogólnie dni od cyklu do cyklu raczej mi się dłużą, ale jak biore kolejną saszetkę inofolicu to myślę sobie "dopiero co kupowałam, a już tak mało tych saszetek zostało"...

    Kobieta jest szczęśliwa gdy ma dwa imiona "Kochanie" i "Mama"... ja od lutego 2015 jestem pełna szczęścia :)

  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 4 marca 2014, 17:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ludzie są strasznie zawistni. Z jednej strony komentują nasze niepowodzenia ale z drugiej niektórzy czegos zazdroszczą, np. mamy problemy z zajściem w ciaże (powod do gadania) ale mamy super męzów (powod do zazdrości). I najcześciej niestety ludzie wolą pogadac o naszych problemach innym by ci nie zauwazyli tych pozytywnych aspektów naszego życia.
    Najważniejsze, ze my juz jesteśmy odporne na ludzkie gadanie a to już polowa sukcesu :) druga połowa to nasza wewnętrzna walka :)
    Ja zdecydowałam ze zwiększam dawke inofolicu od kolejnego cyklu. Teraz zaczekam i zobacze co sie dzieje ale pozniej atakuje podwójnie bo w ogole nie czuje jajników przy jednej saszetce. Tez mi cholercia zacznie wystarczac jedno opakowanie na 10 dni :/

    anna83_83, Malenq lubią tę wiadomość

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 marca 2014, 18:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O tak dziewczyny, macie rację co do ludzi...ja czasami mam wrażenie, że tylko czekają na moje(nasze) potknięcie....
    ale nic to, trzeba robić swoje...
    a co do inofolicu, to mój lekarz nawet nie chciał o nim rozmawiać....uhmmm ciekawe dlaczego...czyżby u mnie już za późno na kurację nim (pco, insulinooporność, podejrzenie wpn) ... ogólnie to nie miał nic do powiedzenia na temat innych specyfików... na kolejnej wizycie znowu zapytam...
    lęcę poćwiczyć troszeczkę :-)

  • anna83_83 Ekspertka
    Postów: 247 127

    Wysłany: 4 marca 2014, 18:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja poczekam do kolejnej wizyty u ginekologa i zobacze co mi powie- coś mi praktycznie codziennie bąbelkuje w tych jajnikach, ale nie wiem czy to oznaka ich dobrej pracy czy czegoś innego. Niech się wypowie ekspert po zrobieniu USG- moze sie okazać że wcale nie pomaga mi 1 saszetka a moje odczucia są błędne.
    Obecnie staram się myśleć pozytywnie i przeszłam na lekkostrawną dietę, planuję zrzucić jakieś 5 kg bo wiosna tuż tuż, a sadełko po zimie zostało :)
    Jeśli mi każe lekarz brać po 2 saszetki inofolicu to kupię w aptece internetowej kilka opakowań od razu- na dłuższą metę i tak bedzie sie opłacało- raz zapłacę jakąś okrągłą sumkę ale na korzystniejszych warunkach-teraz mnie wynosi ok. 57 zł opakowanie.

    Od tego cyklu staram sie mierzyc temperaturę, ale to jest totalna porażka- w tym miesiacu wyrabiam u siebie nawyk mierzenia po przebudzeniu, od kolejnego przyłożę sie konkretnie i zaczne robic to o stałych porach bo teraz mam rozbieżnośc pomiarów do 1,5 godziny- w zależności o ktorej sie obudzę. Zobaczymy co z tego wyniknie. Mam mieszane uczucia, bo wydaje mi sie ze temperatury wahaja sie w zależności jak człowiek się wysypia- np. sa noce gdy słabo sie przykryje i juz po przebudzeniu wydaje mi sie że inaczej sie czuje, jestem wyziębiona- i temp. wtedy jest duzo niższa... ale jak tu kontrolować kołdrę w nocy? Na szpilki ją poprzypinać? ;) Szaleństwo :) ;) Ma któraś doświadczenie w tym temacie?

    Kobieta jest szczęśliwa gdy ma dwa imiona "Kochanie" i "Mama"... ja od lutego 2015 jestem pełna szczęścia :)

  • Qrczak Autorytet
    Postów: 1524 1131

    Wysłany: 4 marca 2014, 18:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ojojoj ale nam się wątek rozkręcił :D
    Dopiero z pracy wróciłam i właśnie popijam nasz magiczny trunek ;) Muszę nadrobić zaległości w czytaniu was...

    f2wle6ydofr9wcyp.png
  • anna83_83 Ekspertka
    Postów: 247 127

    Wysłany: 4 marca 2014, 18:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Qrczak... NA ZDROWIE niech Ci pójdzie :) ja mam o tyle dobrze że dużo pracuję przy komputerze i mam możliwość częstego śledzenia wpisów :) Choć nie ukrywam że trudno mi przez to skupić się na pracy i przez ostatnie 2 dni troche zawaliłam robotę śledząc wpisy- musze sobie chyba wyznaczyc "godziny urzędowania" na forum, żeby się kontrolować :)

    Malenq lubi tę wiadomość

    Kobieta jest szczęśliwa gdy ma dwa imiona "Kochanie" i "Mama"... ja od lutego 2015 jestem pełna szczęścia :)

  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 4 marca 2014, 18:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam problem z siedzeniem w pracy na naszym forum bo mam kontrolowane strony i nie chcialabym aby tos wiedzial ze na takich sie udzielam. Watpie ze siedza i czyhaja na co sie wchodzi ale roznie moze byc. czasami na telefonie zajrze co u Was i zaglądam na kompie jak tylko z pracy wracam :) chyba sie uzaleznilam ;)

    Malenq, to Ty pisałas wczoraj że Twoj lekarz nie jest za suplementami? Pamietam, ze któras z Was wspominała o tym ale nie zakodowałam która. Przepraszam najmocniej:) coraz wiecej ans tutaj i coraz więcej każdego dnia sie dzieje :)

    Malenq lubi tę wiadomość

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • Qrczak Autorytet
    Postów: 1524 1131

    Wysłany: 4 marca 2014, 18:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anna83_83 wrote:
    "najwcześniej za 9 miesięcy od dzisiejszej nocy"
    Powaliłaś mnie tym tekstem na łopatki :D Pożyczam i użyję przy najbliższej okazji :)
    U mnie na szczęście nie ma aż tak dużo tych pytań o ciążę. No może poza docinkami taty, że w tym wieku to już powinnam mieć małego szkraba. Częściej słyszę pytanie, kiedy za mąż wychodzę. Ale to też już przygasiłam co niektórych wujków i ciocie.
    Nikt z mojej rodziny nie wie o naszych staraniach, co najwyżej mama z siostrą mogą się coś domyślać, bo wiedzą, że ostatnio często chodzę do ginekologa, a wcześniej zdarzało mi się to raz na rok. Dodatkowo wypytuję siostrę o jej ginekologa, więc może coś już skumała. Jeśli chodzi o znajomych, to ci najbliżsi wiedzieli, że mój A. długo nie chciał mieć dzieci. Niektórzy jego koledzy nawet proponowali mi swoje nasienie ;) Zawsze mieliśmy z tego niezły ubaw. Ale teraz, kiedy już postanowiliśmy, że zaczynamy działać w tym temacie, to w sumie nie mówimy prawie nikomu. Trzy moje najbliższe koleżanki wiedzą. W pracy mam sam babiniec i tu też wszystkie wiedziały od pewnego czasu, że bardzo pragnę dziecka. Ale odkąd zaczęły dawać mi super rady, typu: "no jak to nie wiesz jak to się robi, przytrzymaj go i tyle" to przestałam poruszać w ogóle ten temat, bo uznałam, że nie warto. Ja uważam, że to musi być wspólna decyzja obojga, bo nie sztuką jest zrobić sobie dziecko, bo mam taki kaprys, a potem wychowywać je w niezdrowej atmosferze, albo co gorsza samemu. Wiem, że mój facet będzie fantastycznym ojcem, wiedziałam to od zawsze, tylko czekałam na moment, kiedy on będzie na to gotowy. Teraz osiągnął stabilizację zawodową, wyluzował trochę i jest gotowy do nowej roli :) Zatem pozostało nam tylko działać i czekać, aż w naszym życiu pojawi się ten mały-wielki cud :D

    A co do zawiści innych ludzi, to ona zawsze była, jest i niestety będzie. Nic z tym nie zrobimy. Jedyne co, to nie zawracać sobie tym głowy.

    kwiatuszek789 lubi tę wiadomość

    f2wle6ydofr9wcyp.png
  • Qrczak Autorytet
    Postów: 1524 1131

    Wysłany: 4 marca 2014, 18:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny ja mam taki system pracy, że część wykonuję w terenie, część w biurze, a najwięcej jednak w domu i tu też moją zmorą jest dostęp do kompa, ciągle zaglądanie na Ovu i śledzenie waszych wpisów. Chyba też się uzależniłam tak jak kwiatuszek :D

    f2wle6ydofr9wcyp.png
  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 4 marca 2014, 18:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dobrze, ze to jest zdrowe uzależnienie :) na pewno nikomu nie zaszkodzi a jednynie może pomóc bo kto nas lepiej zrozumie jak nie my same tutaj na forum :)

    Gdzies ostatnio widzialam: "Jeśli ludzie obgadują Cie za plecami oznacza, ze ich wyprzedziłeś" albo po protu, nie maja swojego życia :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 marca 2014, 19:11

    Malenq lubi tę wiadomość

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • Qrczak Autorytet
    Postów: 1524 1131

    Wysłany: 4 marca 2014, 19:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Masz rację kwiatuszek. Czasem mamy potrzebę tak po prostu się komuś wygadać, nie obawiając się, że będzie nas w jakikolwiek sposób oceniał i uważam, że to miejsce daje nam taką możliwość. Wszystkie mamy jeden cel i podobne doświadczenia, dzięki czemu możemy się nawzajem wspierać i doradzać sobie w pewnych kwestiach, o których z bliskimi czasem nie można porozmawiać.

    Cieszę się że trafiłam na to forum i dziękuję Wam, że mogę się z Wami dzielić moimi bolączkami :) Mam nadzieję, że jeśli zacznę jakoś świrować, to szybko sprowadzicie mnie na ziemię ;)

    kwiatuszek789, anna83_83, Malenq lubią tę wiadomość

    f2wle6ydofr9wcyp.png
  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 4 marca 2014, 19:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja wierzę że niedługo wszystkie bedziemy sie wspólnie cieszyły. Bo co nam zostaje oprocz leczenia się? Wiara, ze sie uda :)
    Chciałabym aby jednak u mnie okazało sie pozytywnie. Śmieje sie bo akurat w tym dniu kiedy doszło do zblizenia ktore mogłoby być tym "sądnym", mieliśmy kolęde. I ksiądz od razu o dzieciach i pobłogosławił na tę okoliczność :P wcześniej zawsze przyjmowaliśmy u mojej mamy (mieszkamy w bliźniaku) a teraz pierwszy rok i u nas. I tak fajnie by wyszlo, pierwszanasza koleda, od razu błogosławienstwo i tego samego dnia ... :)

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 4 marca 2014, 19:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Qrczaczku myśle że my wszystkie z czasem zaczniemy świrować więc tez sie w tym momencie zrozumiemy :D albo nawet nie zorientujemy się że z którąś cos nie tak :P

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 marca 2014, 19:38

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • aja Autorytet
    Postów: 661 381

    Wysłany: 4 marca 2014, 20:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    rzeczywiście rozwinęłyście wątek :) ja jestem przed 30, mąż po 30stce.
    u nas było tak, że moja mama dopytywała w żartach, ale przed jej śmiercią powiedziałam jej, że nie możemy mieć dzieci i się leczymy. powiedziała mi,że mam zrobić wszystko żeby mieć dzieci. i obiecałam jej, że tak zrobię. teściowie nie dopytywali, choć wiem, że marzą o wnuku. o naszym problemie wie moja siostra i brat. znajomi choć nie wszyscy też wiedzą i bardzo nas wspierają.

    20110827560113.png
    Lola 24.08.2016 <3
    Aniołek [*] 6tc
    Dawid 14.08.2019 [*] 21tc
    "Nie powitałeś życia płaczem,
    Nie pożegnałeś go w śpiewie.
    Byłeś i jesteś Aniołkiem,
    Który o śmierci swej nie wie."
  • anna83_83 Ekspertka
    Postów: 247 127

    Wysłany: 4 marca 2014, 20:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ha,ha... ale by były jaja jakbyśmy wszystkie na raz ześwirowały na tym forum :) osobiście wolałabym opcję w której wszystkie zafasolkujemy :) Będzie dobrze dziewczyny- zobaczycie :) A za jakiś rok lub ciut dłużej zrobimy sobie "zlot" z naszymi pociechami... :)

    kwiatuszek789, Malenq, Qrczak lubią tę wiadomość

    Kobieta jest szczęśliwa gdy ma dwa imiona "Kochanie" i "Mama"... ja od lutego 2015 jestem pełna szczęścia :)

  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 4 marca 2014, 20:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malenq - zerknęłam na forum duphastonu i zauważyłam, ze sie udzielałaś więc postanowiłam tutaj Ciebie zapytać po jakims czasie po odstawieniu go dostawałaś @? Ja w grudniu wziełam 9 labletek tylko od 16dc do 25dc i 7 i 8 dnia po odstawienia plamiłam i 9 dnia zaczała sie @, kolejny cykl elegancko, czwartego dnia po ostawieniu przyszła @ czyli był cykl 28 dni. Kolejny cykl trwa do dzisiaj 32dc i siódmy dzień po odstawieniu a @ nie ma. Myslałam ze jak poprzedni miesiac juz był ładny to nie powinno sie przestawic...?

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • anna83_83 Ekspertka
    Postów: 247 127

    Wysłany: 4 marca 2014, 20:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aja... to dobrze ze masz wsparcie wśród najbliższych- to bardzo ważne. Nie możesz się poddawać, zobaczysz że los obdarzy Was wymarzonym dzieckiem- życzę Wam tego z całego serca!

    aja lubi tę wiadomość

    Kobieta jest szczęśliwa gdy ma dwa imiona "Kochanie" i "Mama"... ja od lutego 2015 jestem pełna szczęścia :)

  • anna83_83 Ekspertka
    Postów: 247 127

    Wysłany: 4 marca 2014, 20:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kwiatuszek789... no jakby nie było ta @ nie chce do Ciebie przyjść, coś czuję w kościach że tak bedzie jeszcze przez najbliższe 9 miesięcy :)

    Kobieta jest szczęśliwa gdy ma dwa imiona "Kochanie" i "Mama"... ja od lutego 2015 jestem pełna szczęścia :)

‹‹ 14 15 16 17 18 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Comiesięczne rozczarowanie... Jak radzić sobie z emocjami, gdy kolejny raz pojawia się jedna kreska?

Dla wielu par każdy kolejny miesiąc bez ciąży jest jak utracona szansa. Trudne emocje kłębią się w pierwszych dniach cyklu. Najczęściej jest to żal, smutek, bezsilność, rozczarowanie... Dlaczego kolejny miesiąc się nie udało? Jak sobie radzić z tymi trudnymi emocjami? Podpowiada Psycholog Niepłodności - Anna Wietrzykowska.

CZYTAJ WIĘCEJ

Brak okresu a negatywny test ciążowy, czyli o przyczynach spóźniającej się miesiączki

Każda kobieta doświadczyła lub doświadczy spóźniającej się miesiączki, nie będąc w ciąży. Z jakich przyczyn miesiączka może się spóźniać? Co robić, kiedy krwawienie miesiączkowe nie wystąpiło, a testy ciążowe wychodzą negatywnie? Po ilu dniach warto zgłosić się do lekarza? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego