Forum Starając się z pomocą medyczną Inseminacja 2019
Odpowiedz

Inseminacja 2019

Oceń ten wątek:
  • Nobis Autorytet
    Postów: 1162 453

    Wysłany: 28 października 2019, 08:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Można ale nie wiem ile kosztuje. Ja proponuję zrobić panel nadkrzepliwość wrodzona panel rozszerzony. Kosztuje ok 380 zł ale masz już sporo badań laiden V, pai, mthfr itp.

    Sprawdziłam w sklepie internetowym kosztuje mthfr ok 250 zl

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 października 2019, 08:17

    MTHFR A1298C homo, PAI-1 (4G/5G) hetero
    I IUI - 30.10.2019... 14 dp iui test +
    82do2n0a8les7g5d.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 października 2019, 08:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaach wrote:
    Dziewczyny Ovitrelee nie ma się czego bać praktycznie nie boli cienka igła luzzzz. A czy ktoś bierze clexane po IUI to chyba od kliniki/lekarza zależy u mnie może dodatkowo, że mam mutacje MTHFR.
    Ja mam clexane i właśnie od tego mam krwinki na brzuchu, gdy miałam stymulacje to nie miałam takiego problemu a teraz przy tych nie idzie mi to. To jest lek przeciwzakrzepowy. Nie wiem właściwie dlaczego jest przypisany po iui. Ja mam też mutacje.

  • Lencia Ekspertka
    Postów: 230 247

    Wysłany: 28 października 2019, 09:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nobis wrote:
    Ja lekko stymuluje się 0,5 tabletki clostilbegyt (clo). Zastrzyk ovitrelle to już dla mnie pikuś chociaż przed pierwszym miałam piętra bo to był mój pierwszy zastrzyk zrobiony samodzielnie. Nawet do głowy mi nie przyszło żeby Luby mi go robił, bałabym się jeszcze bardziej. Teraz będzie już 5 zastrzyk więc o tym nie myślę jedynie stresuje mnie środkowa iui.

    Ja tam się jakoś specjalnie tym zastrzykiem nie przejmuję, byłam tylko ciekawa, jak to się odbywa :) Zobaczymy co tam lekarz powie i jaką stymulację wprowadzi.

    Starania od 10.2018.
    Ja: '91. Endometrioza IV st., AMH: 2,80., ANA1 dodatnie (ANA3 ujemne), początki Hashimoto, IO?, KIR AA, NK 15%, rozjechane cytokiny.
    On: '90.
    Morfologia 2%, fragmentacja DNA 31%, ogólna ilość i ruchliwość ok, HLA C C1C2.
    3xIUI nieudane.
    03.20. - 1 IVF.
    06.2020 - FET 2BB :(
    07.2020 - FET 1BA :(
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 października 2019, 09:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurcze, zaczęłam się zastanawiać nad tą mutacją MTHFR.. Widzę, że kilka z was ją ma... Pytałam o to lekarza jakiś miesiąc przed inseminacją ale kazał się nie przejmować...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 października 2019, 10:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KaroLina wrote:
    Kurcze, zaczęłam się zastanawiać nad tą mutacją MTHFR.. Widzę, że kilka z was ją ma... Pytałam o to lekarza jakiś miesiąc przed inseminacją ale kazał się nie przejmować...
    U mnie okazało się że przez to nie przyswajam normalnego kwasu foliowego, miałam go bardzo dużo. Teraz zażywam ten metylowany. Mój lekarz też zlecił mi badanie genetyczne na tolerowane glutenu i powiedziało mi, że nie powinnam go jeść. Chcę jeszcze zdobić na laktoze. Nie wiem na ile gluten ma wpływ na problemy z zajściem w ciążę, ale ostatnio coraz częściej słyszę że tak a ja niestety całe życie jadłam, dopiero od około 2 lat jem go w małych ilościach.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 października 2019, 10:06

  • Nobis Autorytet
    Postów: 1162 453

    Wysłany: 28 października 2019, 10:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KaroLina wrote:
    Kurcze, zaczęłam się zastanawiać nad tą mutacją MTHFR.. Widzę, że kilka z was ją ma... Pytałam o to lekarza jakiś miesiąc przed inseminacją ale kazał się nie przejmować...
    Mi lekarz w klinice nic nie wspomniał o tych badaniach. Jedynie inny spoza wpisał wszystkie badania które zaleca zrobić. Z tej listy zostały nam kariotypy. Powoli się nad nimi zastanawiam i być może w przyszłym roku zrobię (zaciagne również Lubego)

    Też już biorę metylowany kwas foliowy i od owylacji acard.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 października 2019, 10:21

    MTHFR A1298C homo, PAI-1 (4G/5G) hetero
    I IUI - 30.10.2019... 14 dp iui test +
    82do2n0a8les7g5d.png
  • Lencia Ekspertka
    Postów: 230 247

    Wysłany: 28 października 2019, 10:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak sobie myślę, że z jednej strony fajnie trafić na takie forum, gdzie wymieniamy się swoimi problemami i doświadczeniami i mnóstwa rzeczy można się dowiedzieć, a z drugiej lekko przeraża, że jeszcze tyle rzeczy może być u nas niewykrytych i niestwierdzonych. I jak sobie myślę, że oprócz endometriozy i wrogiego śluzu mogę mieć (ja lub mąż) jeszcze milion innych dolegliwości to się lekko podłamuję. I już nie wiem, czy ta cała wiedza to coś dobrego czy niepotrzebnego. Powiedzcie, że też tak macie i nie histeryzuję...

    Nadzieja27, Karola25, PolaPola87 lubią tę wiadomość

    Starania od 10.2018.
    Ja: '91. Endometrioza IV st., AMH: 2,80., ANA1 dodatnie (ANA3 ujemne), początki Hashimoto, IO?, KIR AA, NK 15%, rozjechane cytokiny.
    On: '90.
    Morfologia 2%, fragmentacja DNA 31%, ogólna ilość i ruchliwość ok, HLA C C1C2.
    3xIUI nieudane.
    03.20. - 1 IVF.
    06.2020 - FET 2BB :(
    07.2020 - FET 1BA :(
  • Nobis Autorytet
    Postów: 1162 453

    Wysłany: 28 października 2019, 11:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rozumie cię bo sama tak mam. Zrobiłam kilka nadprogramowych badań ale w końcu postanowiłam zaufać lekarzowi w klinice. Ale są chwile kiedy chętnie bym poszła i robiła wszystko pokolei. Jak już zrobiłam nadkrzepliwość wrodzoną to teraz chętnie bym poszła kariotypy zrobiła. Na szczęście Luby jest bardziej stonowany i trochę mnie sropuje w tych moich poczynaniach. On wyznaje zasadę że poczeka i zobaczy co będzie a ja ze juz wszystko chce wiedzieć taka gorąca głową.

    Lencia lubi tę wiadomość

    MTHFR A1298C homo, PAI-1 (4G/5G) hetero
    I IUI - 30.10.2019... 14 dp iui test +
    82do2n0a8les7g5d.png
  • Kaach Autorytet
    Postów: 779 972

    Wysłany: 28 października 2019, 11:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Też sama najchętniej poszła bym z listą badań i zrobiła wszystko żeby tylko wiedzieć co jest.... A jedne miały to, drugie tamto, tu coś z glutenem badacie, a ja o niczym nie mam pojęcia :p aż głowa dymi, ale stwierdziłam że zaufam mojemu lekarzowi i zobaczymy chociaż jego mało mowność bywa wkurzajaca :p lekarze powinni stworzyć listę badań, które powinny być zrobione

    w57v9jcg3effejin.png
    hiperprolaktynemia
    HSG
    laparoskopia
    MedART 06.19
    06.19 IUI :(
    MTHFR C677T/A1298C hetero
    07.19 IUI :( 08.19 IUI :( 10.19 ostatnia IUI :(
    12.19 Punkcja
    28.02 Transfer❄️5.1.1
    7t2d ❤️
    13+1 💔
    27.08 transfer mamy kropka
    7t2d❤️
    ♀️
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 października 2019, 12:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja swojemu też próbuję ufać... Na razie nie mam powodów żeby cokolwiek kwestionować ale zawsze pozostaje jakaś nutka niedowierzeń, tak już mam. Zobaczymy za tydzień jak się skończą jego działania i decyzje 😋

  • Monia1990tiger Przyjaciółka
    Postów: 114 81

    Wysłany: 28 października 2019, 12:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A mój facet mówi mi że nasze forum źle wpływa na moją głowę 😁. Bo się wszystkiego doszukuje. Trzeba chyba wyluzować...😁 w sobotę podczas pierwszej iui byłam rozczarowana i miałam uczucie że nie było zrobione tak jak powinno ale teraz mam totalny luzik. Jak się uda to się uda a jak nie no to stymulujemy znów.

    Nadzieja27, Karola25 lubią tę wiadomość

    Monia1990tiger
  • Lencia Ekspertka
    Postów: 230 247

    Wysłany: 28 października 2019, 12:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I ja właśnie się nastawiam, że facet wie co robi i muszę mu zaufać, bo inaczej to się mija z celem. Postaram się nie wchodzić mu w kompetencje i nie doszukiwać się u siebie wszystkiego co najgorsze. Chociaż wiadomo, że będę czujna. Myślę, że wszystkie mamy takie rozterki, bo to po prostu strasznie trudne tematy są.

    Starania od 10.2018.
    Ja: '91. Endometrioza IV st., AMH: 2,80., ANA1 dodatnie (ANA3 ujemne), początki Hashimoto, IO?, KIR AA, NK 15%, rozjechane cytokiny.
    On: '90.
    Morfologia 2%, fragmentacja DNA 31%, ogólna ilość i ruchliwość ok, HLA C C1C2.
    3xIUI nieudane.
    03.20. - 1 IVF.
    06.2020 - FET 2BB :(
    07.2020 - FET 1BA :(
  • Nobis Autorytet
    Postów: 1162 453

    Wysłany: 28 października 2019, 12:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lencia zgadzam się z Tobą. A to wszystko wiąże się z wielkich chceniem. Niestety należymy do tej grupy osób które muszą sporo poświęcić żeby posiadać dzieci.
    Ja już odpuszczam sobie badania. Robię tylko te co mi karza. Wyjątkiem będzie kariotyp pod koniec roku bo jeśli się nie udadzą iui to będę chciała na początku przyszłego roku podejść do ivf a tam to badanie jest potrzebne.

    MTHFR A1298C homo, PAI-1 (4G/5G) hetero
    I IUI - 30.10.2019... 14 dp iui test +
    82do2n0a8les7g5d.png
  • zaplątana Ekspertka
    Postów: 232 122

    Wysłany: 28 października 2019, 14:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, czy jak ma się grypę, to dopuszczają do inseminacji?

    Lat 29.
    11.2018 laparoskopia - usunięcie torbieli jajnika prawego
    01.2019 histeroskopia - usunięcie polipa jajnika prawego
    10.2019 HSG - prawy jajowód niedrożny
    niedoczynność tarczycy - Euthyrox 25
    wyrzuty PRL - Dostinex
    Klinika leczenia niepłodności InviMed Katowice
    27.11.2019r. AID - owdołana (Aromek+ovi)
    20.12.2019r. AID (Aromek+Ovi) - nieudana
    Zmiana kliniki na Katowice Angelius Provita
  • Ewela86 Ekspertka
    Postów: 157 119

    Wysłany: 28 października 2019, 17:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny mam tak samo jak wy, bałagan w głowie i rozterki... Część badań robiłam sama, co przeczytałam na forum albo w necie to też wdrażałam w życie :D Tutaj wiele nowych ciekawych rzeczy można się od was dowiedzieć, ale może faktycznie czasami za bardzo się nakręcamy i szukamy jakichś "nadprogramowych" rzeczy :)
    Jutro idę do szpitala, a w środę mam mieć laparoskopię. Jestem pełna obaw i ciekawa czy coś się okaże, czy wyjdzie jakaś "niespodzianka" czy w środku czysto i nie ma przeszkód do ciąży. Już nie wiem co lepsze. Nie wiem jakie kroki podejmiemy dalej, wszystko zależy od zabiegu i wyników. Będę tu zaglądać i trzymam kciuki za nas wszystkie :D

    Nadzieja27 lubi tę wiadomość

    6 lat starań o pierwsze dziecko
    niedoczynność tarczycy, hiperprolaktynemia czynnościowa, wrogi śluz
    maj 2016 HSG- prawy jajowód niedrożny
    marzec 2017- histeroskopia- usunięcie polipa endometrialnego
    wrzesień 2017- histeroskopia- usunięcie polipów endometrialnych
    19.02.2019 1 IUI :(
    18.04.2019 2 IUI :(
    10.2019 - laparoskopia- udrożniony jajowód
    01.2020 - II kreski na teście :) Naturalny cud <3
  • Nadzieja27 Autorytet
    Postów: 555 733

    Wysłany: 28 października 2019, 20:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewela86 wrote:
    Dziewczyny mam tak samo jak wy, bałagan w głowie i rozterki... Część badań robiłam sama, co przeczytałam na forum albo w necie to też wdrażałam w życie :D Tutaj wiele nowych ciekawych rzeczy można się od was dowiedzieć, ale może faktycznie czasami za bardzo się nakręcamy i szukamy jakichś "nadprogramowych" rzeczy :)
    Jutro idę do szpitala, a w środę mam mieć laparoskopię. Jestem pełna obaw i ciekawa czy coś się okaże, czy wyjdzie jakaś "niespodzianka" czy w środku czysto i nie ma przeszkód do ciąży. Już nie wiem co lepsze. Nie wiem jakie kroki podejmiemy dalej, wszystko zależy od zabiegu i wyników. Będę tu zaglądać i trzymam kciuki za nas wszystkie :D

    Tak bardzo bałam się laparoskopii, ale tylko ze względu na to czy ze mną wszystko ok 🤪
    Teraz stwierdzam ,ze wolałabym zeby to u mnie było coś nie tak a nie u mojego męża.. jakoś u kobiety łatwiej stymulować cykl, wywołać owulacje itd. Niedrożne jajowody - odrazu in vitro itd.. a słabe nasienie to jest chyba jeden z gorszych powodów.. bezsensowne inseminacje itd.. miały być u mnie maks 2 inseminacje i in vitro , i jeszcze lekarka za pierwszym razem powiedziała ,ze mozemy odrazu po pierwszej inseminacji się zdecydować ,ze jednak chcemy in vitro... a po ostatniej rozmowie stwierdziła ,ze obojętne co zrobimy i tak zrobimy zle . Bo jeżeli podejdziemy do 3 inseminacji tak jak jest planowane i się nie uda to będziemy myśleć ,ze mogliśmy odrazu robić in vitro.. jeżeli podeszlibysmy do in vitro i by się nie udało to myślelibyśmy ,dlaczego nie spróbowaliśmy tej inseminacji ? Generalnie namieszała mi w głowie 🙈 trochę mnie sprowadziła na ziemie , była aż drastycznie szczera do bólu 😐 ale może z jednej strony potrzebowałam takiego trzeźwego spojrzenia ? Hmmm...

    Ewela86 lubi tę wiadomość

    dhi4s65guq5b7go5.png
    • ona 27 lat , on 34 lata
    • Starania od stycznia 2018
    • 08.2019 - laparoskopia (Jajowody drożne , usunięcie zrostów )
    • Problem z nasieniem (ruchliwość i morfologia )
    I iui - 10.2019 ☹️
    II iui - 11.2019 ☹️
    III iui - 12.2019 ☹️
    20.01.2020 - zaczynamy stymulację - ICSI.
    03.02.2020 - punkcja 🍀
    08.02.2020 - transfer
    7 dpt. druga kreska ❤️ beta :61
    13 dpt. - beta : 1100
    03.03.2020 - 24 dpt mamy ❤️
    Został 1❄️ 5 dniowy
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 października 2019, 20:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nadzieja27 wrote:
    Tak bardzo bałam się laparoskopii, ale tylko ze względu na to czy ze mną wszystko ok 🤪
    Teraz stwierdzam ,ze wolałabym zeby to u mnie było coś nie tak a nie u mojego męża.. jakoś u kobiety łatwiej stymulować cykl, wywołać owulacje itd. Niedrożne jajowody - odrazu in vitro itd.. a słabe nasienie to jest chyba jeden z gorszych powodów.. bezsensowne inseminacje itd.. miały być u mnie maks 2 inseminacje i in vitro , i jeszcze lekarka za pierwszym razem powiedziała ,ze mozemy odrazu po pierwszej inseminacji się zdecydować ,ze jednak chcemy in vitro... a po ostatniej rozmowie stwierdziła ,ze obojętne co zrobimy i tak zrobimy zle . Bo jeżeli podejdziemy do 3 inseminacji tak jak jest planowane i się nie uda to będziemy myśleć ,ze mogliśmy odrazu robić in vitro.. jeżeli podeszlibysmy do in vitro i by się nie udało to myślelibyśmy ,dlaczego nie spróbowaliśmy tej inseminacji ? Generalnie namieszała mi w głowie 🙈 trochę mnie sprowadziła na ziemie , była aż drastycznie szczera do bólu 😐 ale może z jednej strony potrzebowałam takiego trzeźwego spojrzenia ? Hmmm...
    Nie wiem czy to jakoś Ci pomoże ale, mój lekarz powiedział mi tak,że jeżeli zależy nam największej skuteczności i czasie to ivf.

  • Ewela86 Ekspertka
    Postów: 157 119

    Wysłany: 28 października 2019, 21:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hiacynta48 wrote:
    Nie wiem czy to jakoś Ci pomoże ale, mój lekarz powiedział mi tak,że jeżeli zależy nam największej skuteczności i czasie to ivf.

    Mi w zeszłym roku w klinice też lekarz powiedział, że najlepiej zaleca in vitro ze względu na mój wiek, niedrożny jajowód i długie starania, ale u nas to odpada, dlatego próbuję wszystkiego po drodze. Najpierw inseminacje, teraz laparoskopia i boję się co będzie dalej bo to ostatni krok. Boję się, że będzie wszystko ok albo coś tam znajdą i usuną a i tak dalej nie będzie się udawało :( Na razie staram się o tym nie myśleć, ale naprawdę obawiam się co dalej będzie.

    6 lat starań o pierwsze dziecko
    niedoczynność tarczycy, hiperprolaktynemia czynnościowa, wrogi śluz
    maj 2016 HSG- prawy jajowód niedrożny
    marzec 2017- histeroskopia- usunięcie polipa endometrialnego
    wrzesień 2017- histeroskopia- usunięcie polipów endometrialnych
    19.02.2019 1 IUI :(
    18.04.2019 2 IUI :(
    10.2019 - laparoskopia- udrożniony jajowód
    01.2020 - II kreski na teście :) Naturalny cud <3
  • Ewela86 Ekspertka
    Postów: 157 119

    Wysłany: 28 października 2019, 21:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nadzieja27 wrote:
    Tak bardzo bałam się laparoskopii, ale tylko ze względu na to czy ze mną wszystko ok 🤪
    Teraz stwierdzam ,ze wolałabym zeby to u mnie było coś nie tak a nie u mojego męża.. jakoś u kobiety łatwiej stymulować cykl, wywołać owulacje itd. Niedrożne jajowody - odrazu in vitro itd.. a słabe nasienie to jest chyba jeden z gorszych powodów.. bezsensowne inseminacje itd.. miały być u mnie maks 2 inseminacje i in vitro , i jeszcze lekarka za pierwszym razem powiedziała ,ze mozemy odrazu po pierwszej inseminacji się zdecydować ,ze jednak chcemy in vitro... a po ostatniej rozmowie stwierdziła ,ze obojętne co zrobimy i tak zrobimy zle . Bo jeżeli podejdziemy do 3 inseminacji tak jak jest planowane i się nie uda to będziemy myśleć ,ze mogliśmy odrazu robić in vitro.. jeżeli podeszlibysmy do in vitro i by się nie udało to myślelibyśmy ,dlaczego nie spróbowaliśmy tej inseminacji ? Generalnie namieszała mi w głowie 🙈 trochę mnie sprowadziła na ziemie , była aż drastycznie szczera do bólu 😐 ale może z jednej strony potrzebowałam takiego trzeźwego spojrzenia ? Hmmm...

    To znaczy, że laparoskopia niczego u Ciebie nie wykazała?

    6 lat starań o pierwsze dziecko
    niedoczynność tarczycy, hiperprolaktynemia czynnościowa, wrogi śluz
    maj 2016 HSG- prawy jajowód niedrożny
    marzec 2017- histeroskopia- usunięcie polipa endometrialnego
    wrzesień 2017- histeroskopia- usunięcie polipów endometrialnych
    19.02.2019 1 IUI :(
    18.04.2019 2 IUI :(
    10.2019 - laparoskopia- udrożniony jajowód
    01.2020 - II kreski na teście :) Naturalny cud <3
  • zaplątana Ekspertka
    Postów: 232 122

    Wysłany: 29 października 2019, 03:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miałam dwie laparoskopie i dwie źle wspominam. Przy pierwszej usuwali mi torbiel z prawego jajnika. Po zabiegu po dwie szwy w dole brzucha i dwie szwy w pępku. Nie duże, ładnie się goiło, za to ból ramion był nie do zniesienia przez dobre 2 tygodnie. Mało tego wdała mi się jakaś infekcja i stan zapalny, że ginekolog bała się mnie przez 3 miesiące puścić do pracy, bo ciągle gorączka i osłabienie. Mnóstwo badań i w ogóle. Druga laparoskopia, jeszcze gorsza. Miałam mieć sprawdzoną drożność, niestety przez zrosty po wcześniejszej laparo nie mogli się dostać. Próbowali przez prawie 2 godziny. Brzuch siwy, w pępku 4 szwy i bardzo brzydko zszyte. Gaz utrzymywał się dwa tygodnie. Brzuch bolał znacznie dłużej. Mało tego stan zapalny pępka, lała się ropa, "ślimaczył" się i ogólnie nieciekawie. Do tego infekcja dróg moczowych przez badanie HSG, które miałam dobę po laparo. Prawy jajowód niedrożny, ponieważ podczas pierwszej laparo zeszli zbyt głęboko i zrobiły się zrosty. Wiadomo, każdy reaguje inaczej (należę do grona osób wybitnie pechowych) i ja, mając już świadomość tego co przeszłam, to i tak poszłabym na laparoskopię, bo ból jest do wytrzymania. A wiem coś o bólu, bo po tym wszystkim nie mogli mi podać nic przeciwbólowego, bo mój posrany organizm na wszystko reaguje alergią i zatkaniem dróg oddechowych.
    Podsumowując: nie taki diabeł straszny... 😉

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 października 2019, 03:13

    Lat 29.
    11.2018 laparoskopia - usunięcie torbieli jajnika prawego
    01.2019 histeroskopia - usunięcie polipa jajnika prawego
    10.2019 HSG - prawy jajowód niedrożny
    niedoczynność tarczycy - Euthyrox 25
    wyrzuty PRL - Dostinex
    Klinika leczenia niepłodności InviMed Katowice
    27.11.2019r. AID - owdołana (Aromek+ovi)
    20.12.2019r. AID (Aromek+Ovi) - nieudana
    Zmiana kliniki na Katowice Angelius Provita
‹‹ 535 536 537 538 539 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Diagnostyka problemów z płodnością - krok po kroku

Niepłodności nikt się nie spodziewa, a jednak dotyka ona około 1,5 miliona polskich par rocznie. To bardzo dużo! Jakie są najczęstsze przyczyny niepłodności? Kiedy warto rozpocząć diagnostykę i jakie badania zrobić na początek?

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroby endometrium - jakie są najczęstsze?

Czym jest endometrium, a czym endometrioza? Jakie mogą być inne choroby endometrium i jak się objawiają? Jaka grubość endometrium jest optymalna podczas starań o dziecko? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Znaczenie jakości męskiego nasienia

Jest wiele czynników, które wpływają na szanse na zajście w ciążę u pary, która marzy o rodzicielstwie. Jednak niewątpliwie wśród najważniejszych jest odpowiednia jakość komórki jajowej i plemników. Wyjaśniamy, dlaczego jakościowe komórki jajowe czasami nie gwarantują sukcesu. Jakie znaczenie odgrywa jakość męskiego nasienia? Jak wygląda diagnostyka i leczenie?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego