Forum Starając się z pomocą medyczną Inseminacja 2019
Odpowiedz

Inseminacja 2019

Oceń ten wątek:
  • happilyeverafter Autorytet
    Postów: 1440 1295

    Wysłany: 29 października 2019, 09:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zaplątana wrote:
    Dziewczyny, czy jak ma się grypę, to dopuszczają do inseminacji?

    Nie sądzę niestety, z tego co pamiętam to zawsze nawet najmniejszy wirus przeżywali masakrycznie, możliwe że przełożą Ci zabieg aż wyzdrowiejesz.

    01.2020 ICSI: 9dpt- beta 53, 25dpt - mamy ❤️
    Rośnij nasze Szczęście 🙏🍀🍀
    It's a Girl! 💕👣

    Przyjdzie taka chwila gdy stwierdzisz, że wszystko się skończyło.
    To właśnie będzie początek 🍀
    ~ Louis L'Amour

    The true miracle is having faith no matter what ❤️
    oar83e3klrf6f428.png
  • happilyeverafter Autorytet
    Postów: 1440 1295

    Wysłany: 29 października 2019, 09:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zaplątana wrote:
    Miałam dwie laparoskopie i dwie źle wspominam. Przy pierwszej usuwali mi torbiel z prawego jajnika. Po zabiegu po dwie szwy w dole brzucha i dwie szwy w pępku. Nie duże, ładnie się goiło, za to ból ramion był nie do zniesienia przez dobre 2 tygodnie. Mało tego wdała mi się jakaś infekcja i stan zapalny, że ginekolog bała się mnie przez 3 miesiące puścić do pracy, bo ciągle gorączka i osłabienie. Mnóstwo badań i w ogóle. Druga laparoskopia, jeszcze gorsza. Miałam mieć sprawdzoną drożność, niestety przez zrosty po wcześniejszej laparo nie mogli się dostać. Próbowali przez prawie 2 godziny. Brzuch siwy, w pępku 4 szwy i bardzo brzydko zszyte. Gaz utrzymywał się dwa tygodnie. Brzuch bolał znacznie dłużej. Mało tego stan zapalny pępka, lała się ropa, "ślimaczył" się i ogólnie nieciekawie. Do tego infekcja dróg moczowych przez badanie HSG, które miałam dobę po laparo. Prawy jajowód niedrożny, ponieważ podczas pierwszej laparo zeszli zbyt głęboko i zrobiły się zrosty. Wiadomo, każdy reaguje inaczej (należę do grona osób wybitnie pechowych) i ja, mając już świadomość tego co przeszłam, to i tak poszłabym na laparoskopię, bo ból jest do wytrzymania. A wiem coś o bólu, bo po tym wszystkim nie mogli mi podać nic przeciwbólowego, bo mój posrany organizm na wszystko reaguje alergią i zatkaniem dróg oddechowych.
    Podsumowując: nie taki diabeł straszny... 😉

    Zaplątana to co opisujesz jest straszne. Bardzo Ci współczuję takich przeżyć :( Strasznie Ci jakoś to wszystko szło po grudzie. I najgorzej że są tak poważne konsekwencje tego leczenia. Prawy jajowód niedrożny, tyle czasu przechorowałaś no szok powiem Ci.

    Co do tego pecha to ja kiedyś też tak sobie wmawiałam. Wszystko dzieje się w naszej głowie. Musisz Kochana odgonić takie złe myśli. Ja np kupuje w sklepie ezoterycznym kamienie , które mają konkretne działanie np. uwalniają od chorób, poprawiają płodność, odpędzają pecha, poprawiają koncentrację. Możesz je nosić przy sobie albo kupić jako bransoletkę czy wisiorek. Ja uwierzyłam, że to faktycznie działa i powiem Ci, że od jakiegoś czasu jest lepiej. Trzymam kciuki za Ciebie :*

    01.2020 ICSI: 9dpt- beta 53, 25dpt - mamy ❤️
    Rośnij nasze Szczęście 🙏🍀🍀
    It's a Girl! 💕👣

    Przyjdzie taka chwila gdy stwierdzisz, że wszystko się skończyło.
    To właśnie będzie początek 🍀
    ~ Louis L'Amour

    The true miracle is having faith no matter what ❤️
    oar83e3klrf6f428.png
  • Nadzieja27 Autorytet
    Postów: 555 731

    Wysłany: 29 października 2019, 10:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewela86 wrote:
    Mi w zeszłym roku w klinice też lekarz powiedział, że najlepiej zaleca in vitro ze względu na mój wiek, niedrożny jajowód i długie starania, ale u nas to odpada, dlatego próbuję wszystkiego po drodze. Najpierw inseminacje, teraz laparoskopia i boję się co będzie dalej bo to ostatni krok. Boję się, że będzie wszystko ok albo coś tam znajdą i usuną a i tak dalej nie będzie się udawało :( Na razie staram się o tym nie myśleć, ale naprawdę obawiam się co dalej będzie.

    U mnie w ogóle pierwszym krokiem przed klinika niepłodności była laparoskopia.. bo jeżeli okazałoby się,ze coś nie tak to bez sensu byłoby wykonywanie inseminacji itd.

    dhi4s65guq5b7go5.png
    • ona 27 lat , on 34 lata
    • Starania od stycznia 2018
    • 08.2019 - laparoskopia (Jajowody drożne , usunięcie zrostów )
    • Problem z nasieniem (ruchliwość i morfologia )
    I iui - 10.2019 ☹️
    II iui - 11.2019 ☹️
    III iui - 12.2019 ☹️
    20.01.2020 - zaczynamy stymulację - ICSI.
    03.02.2020 - punkcja 🍀
    08.02.2020 - transfer
    7 dpt. druga kreska ❤️ beta :61
    13 dpt. - beta : 1100
    03.03.2020 - 24 dpt mamy ❤️
    Został 1❄️ 5 dniowy
  • Nadzieja27 Autorytet
    Postów: 555 731

    Wysłany: 29 października 2019, 10:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewela86 wrote:
    To znaczy, że laparoskopia niczego u Ciebie nie wykazała?

    Pamietam jak dziś.. obudziłam się z narkozy z bijącym sercem i odrazu pytałam lekarza w sali wybudzeń czy wszystko u mnie ok 🙈 na szczęście okazało się ,ze jajowody drożne i wszystko ok. Jako 14 latka miałam pęknięta torbiel prawego jajnika , miałam krwotok wewnętrzny i przez to normalna operacje.. usunęli kawałek prawego jajnika.. z którego niestety nie dochodzi do owulacji. Owulacja zawsze z lewej strony.. dopiero drugi cykl stymulowany mam teraz wiec może jednak coś się tam ruszy 🙂

    dhi4s65guq5b7go5.png
    • ona 27 lat , on 34 lata
    • Starania od stycznia 2018
    • 08.2019 - laparoskopia (Jajowody drożne , usunięcie zrostów )
    • Problem z nasieniem (ruchliwość i morfologia )
    I iui - 10.2019 ☹️
    II iui - 11.2019 ☹️
    III iui - 12.2019 ☹️
    20.01.2020 - zaczynamy stymulację - ICSI.
    03.02.2020 - punkcja 🍀
    08.02.2020 - transfer
    7 dpt. druga kreska ❤️ beta :61
    13 dpt. - beta : 1100
    03.03.2020 - 24 dpt mamy ❤️
    Został 1❄️ 5 dniowy
  • Monia1990tiger Przyjaciółka
    Postów: 114 81

    Wysłany: 29 października 2019, 12:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nadzieja27 wrote:
    Pamietam jak dziś.. obudziłam się z narkozy z bijącym sercem i odrazu pytałam lekarza w sali wybudzeń czy wszystko u mnie ok 🙈 na szczęście okazało się ,ze jajowody drożne i wszystko ok. Jako 14 latka miałam pęknięta torbiel prawego jajnika , miałam krwotok wewnętrzny i przez to normalna operacje.. usunęli kawałek prawego jajnika.. z którego niestety nie dochodzi do owulacji. Owulacja zawsze z lewej strony.. dopiero drugi cykl stymulowany mam teraz wiec może jednak coś się tam ruszy 🙂

    Nadzieja27 na jakim etapie teraz jesteś? Miałaś już echo? Stymulujesz się już?

    Monia1990tiger
  • Nobis Autorytet
    Postów: 1158 453

    Wysłany: 29 października 2019, 12:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny mam pytanie. Po iui dostanę jakiś dokument albo jakiś wydruk raportu? Jutro moja pierwsza iui więc coraz bardziej się stresuję i nad tym myślę.

    Chce jeszcze dzisiaj pojechać zrobić wymaz z kanału szyjki żeby sprawdzić czy po ostatniej infekcji nic nie zostało. Niestety od kilku miesięcy łapie różne infekcje średnio co 2 miesiące muszę je leczyć.

    MTHFR A1298C homo, PAI-1 (4G/5G) hetero
    I IUI - 30.10.2019... 14 dp iui test +
    82do2n0a8les7g5d.png
  • Nadzieja27 Autorytet
    Postów: 555 731

    Wysłany: 29 października 2019, 12:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Monia1990tiger wrote:
    Nadzieja27 na jakim etapie teraz jesteś? Miałaś już echo? Stymulujesz się już?

    Od 3 dnia cyklu biorę leki. Dzisiaj mam 7 dzień cyklu, w 13 dniu cyklu mam monitoring i będzie decyzja kiedy inseminacja.

    Monia1990tiger lubi tę wiadomość

    dhi4s65guq5b7go5.png
    • ona 27 lat , on 34 lata
    • Starania od stycznia 2018
    • 08.2019 - laparoskopia (Jajowody drożne , usunięcie zrostów )
    • Problem z nasieniem (ruchliwość i morfologia )
    I iui - 10.2019 ☹️
    II iui - 11.2019 ☹️
    III iui - 12.2019 ☹️
    20.01.2020 - zaczynamy stymulację - ICSI.
    03.02.2020 - punkcja 🍀
    08.02.2020 - transfer
    7 dpt. druga kreska ❤️ beta :61
    13 dpt. - beta : 1100
    03.03.2020 - 24 dpt mamy ❤️
    Został 1❄️ 5 dniowy
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 października 2019, 13:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nobis wrote:
    Dziewczyny mam pytanie. Po iui dostanę jakiś dokument albo jakiś wydruk raportu? Jutro moja pierwsza iui więc coraz bardziej się stresuję i nad tym myślę.

    Chce jeszcze dzisiaj pojechać zrobić wymaz z kanału szyjki żeby sprawdzić czy po ostatniej infekcji nic nie zostało. Niestety od kilku miesięcy łapie różne infekcje średnio co 2 miesiące muszę je leczyć.

    U mnie w klinice dają komplet dokumentów dopiero na drugi dzień po dostarczeniu im wyniku bety.

  • PolaPola87 Koleżanka
    Postów: 67 19

    Wysłany: 29 października 2019, 13:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    17 października miałam pierwszą inseminację. (17 dzień cyklu, bez leków, tylko z 1 zastrzykiem Ovitrelle, żeby pękł pęcherzyk). Wczoraj poszłam na badanie beta-HCG. Wynik 0,48 mIU/ml (w 28dc, a zazwyczaj cykle mam 30 dniowe). Więc w ciąży nie jestem... A może jeszcze żyć nadzieją? Może jest jeszcze szansa. Teoretycznie od owulacji 2 tygodnie minie 31 października.

    Jeśli jednak nie będę w ciąży mam dylemat.
    1. Podchodzić w listopadzie do kolejnej IUI (już stymulowanej z lekami 2x1 z Clo) u mojego gina.
    2. Podchodzić w grudniu do IUI ale już w klinice leczenia niepłodności ( o której myślę że będzie kliniką pod IVF)
    3. Darować sobie inseminacje i po prostu od stycznia udać się na in vitro.


    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 października 2019, 13:37

    Starania od czerwca 2017 o pierwszego maluszka.
    Wiek: 33 lata
    11.2018 - stwierdzona insulinooporność - metformina + walka z nadwagą
    12.2018 - HSG - drożność ok
    06.2019 - histeroskopia diagnostyczna - ok
    11.2019 Mutacja MTHFR (A1298C) układ heterozygotyczny
    11.2019 Mutacja PAI-1 układ homozygotyczny - Acard 75mg

    U męża morfologia 3%
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 października 2019, 14:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    PolaPola87 wrote:
    17 października miałam pierwszą inseminację. (17 dzień cyklu, bez leków, tylko z 1 zastrzykiem Ovitrelle, żeby pękł pęcherzyk). Wczoraj poszłam na badanie beta-HCG. Wynik 0,48 mIU/ml (w 28dc, a zazwyczaj cykle mam 30 dniowe). Więc w ciąży nie jestem... A może jeszcze żyć nadzieją? Może jest jeszcze szansa. Teoretycznie od owulacji 2 tygodnie minie 31 października.

    Jeśli jednak nie będę w ciąży mam dylemat.
    1. Podchodzić w listopadzie do kolejnej IUI (już stymulowanej z lekami 2x1 z Clo) u mojego gina.
    2. Podchodzić w grudniu do IUI ale już w klinice leczenia niepłodności ( o której myślę że będzie kliniką pod IVF)
    3. Darować sobie inseminacje i po prostu od stycznia udać się na in vitro.

    Co do bety to się nie wypowiem, wiem tylko że mi lekarz kazał zrobić 12-14 dni po inseminacji ale to ze wzgledu na stymulację Ovitrelle, który utrzymuje się w organiźmie ok. 10 dni i przez to fałszuje wynik.
    Co do Twojego dylematu to ja bym próbowała jeszcze inseminacji ale w specjalistycznej klinice czyli opcja nr 2. Moim zdaniem in vitro to ostatni krok, warto wykorzystać wszystkie inne szanse przed jeśli jest taka możliwość.

    PolaPola87 lubi tę wiadomość

  • PaniŻuczek Koleżanka
    Postów: 51 57

    Wysłany: 30 października 2019, 11:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nobis wrote:
    Dziewczyny mam pytanie. Po iui dostanę jakiś dokument albo jakiś wydruk raportu? Jutro moja pierwsza iui więc coraz bardziej się stresuję i nad tym myślę.

    Chce jeszcze dzisiaj pojechać zrobić wymaz z kanału szyjki żeby sprawdzić czy po ostatniej infekcji nic nie zostało. Niestety od kilku miesięcy łapie różne infekcje średnio co 2 miesiące muszę je leczyć.

    Po IUI dostaniesz protokół poinseminacyjny tzn. będą w nim zawarte wszystkie informacje dot.dnia cyklu, wielkości pęcherzyków, podanej ilości i jakości nasienia oraz % po przefiltrowaniu.

    W takim razie jutro razem podchodzimy do IUI ;)

    " To nie wiara czyni cuda, lecz ludzie którzy nie stracili wiary!"
  • women Przyjaciółka
    Postów: 171 35

    Wysłany: 30 października 2019, 13:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    PolaPola87 wrote:
    17 października miałam pierwszą inseminację. (17 dzień cyklu, bez leków, tylko z 1 zastrzykiem Ovitrelle, żeby pękł pęcherzyk). Wczoraj poszłam na badanie beta-HCG. Wynik 0,48 mIU/ml (w 28dc, a zazwyczaj cykle mam 30 dniowe). Więc w ciąży nie jestem... A może jeszcze żyć nadzieją? Może jest jeszcze szansa. Teoretycznie od owulacji 2 tygodnie minie 31 października.

    Jeśli jednak nie będę w ciąży mam dylemat.
    1. Podchodzić w listopadzie do kolejnej IUI (już stymulowanej z lekami 2x1 z Clo) u mojego gina.
    2. Podchodzić w grudniu do IUI ale już w klinice leczenia niepłodności ( o której myślę że będzie kliniką pod IVF)
    3. Darować sobie inseminacje i po prostu od stycznia udać się na in vitro.
    ja zaczynałam tak jak Ty podobnie - 1 IUI naturalnie tylko z Ovitrelle, rano zrobiłam Hcg a po południu miałam miesiaczke.... mi odrazu powiedziano ze przy pierwszej inseminacji szanse sa bardzo małe na ciąze, teraz jestem drugiej, jeszcze kilka dni do Bety HCG , ale cos czuje ze teraz tez sie nie udąło bo mam juz typowy objaw jak przed miesiaczka- bola mnie juz piersi od 2dni , badanie bety mam miec w sobote 2 .11. Juz mam takie mysli jak i Ty ... ale mimo wszystko trzeba najpierw podejsc kilka razy do tej inseminacji a potem to in vitro... to juz ostatecznosc , ja mam 1jajowód niedrozny , a mąz słabe parametry nasienia po chemioterapii :(

    starania od 09.2017 , słabe nasienie m. , ureoplazma
    1) 2019.02 - HSG - jeden jajowód niedrożny
    2) 2019.008- 1 IUI :(
    3) 2019.10 - 2 IUI :(
    ZMIANA lekarza 2020
    1) hiperprolaktynemia
    2) torbiel na jajniku
    3) PCOS
    4)insulinoopornosc
  • women Przyjaciółka
    Postów: 171 35

    Wysłany: 30 października 2019, 13:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nobis wrote:
    Dziewczyny mam pytanie. Po iui dostanę jakiś dokument albo jakiś wydruk raportu? Jutro moja pierwsza iui więc coraz bardziej się stresuję i nad tym myślę.

    Chce jeszcze dzisiaj pojechać zrobić wymaz z kanału szyjki żeby sprawdzić czy po ostatniej infekcji nic nie zostało. Niestety od kilku miesięcy łapie różne infekcje średnio co 2 miesiące muszę je leczyć.
    ja dostałam zaraz po inseminacji protokół - jakie było nasienie, kiedy była inseminacjia itp

    starania od 09.2017 , słabe nasienie m. , ureoplazma
    1) 2019.02 - HSG - jeden jajowód niedrożny
    2) 2019.008- 1 IUI :(
    3) 2019.10 - 2 IUI :(
    ZMIANA lekarza 2020
    1) hiperprolaktynemia
    2) torbiel na jajniku
    3) PCOS
    4)insulinoopornosc
  • Nobis Autorytet
    Postów: 1158 453

    Wysłany: 30 października 2019, 14:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja nic nie dostałam. Lekarz tylko mnie poinformował ile jest mln plemników i tyle. Ale z tego wszystkiego zapomniałam się spytać czy coś dostanę.

    MTHFR A1298C homo, PAI-1 (4G/5G) hetero
    I IUI - 30.10.2019... 14 dp iui test +
    82do2n0a8les7g5d.png
  • Nadzieja27 Autorytet
    Postów: 555 731

    Wysłany: 30 października 2019, 15:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja również nic nie dostałam. Tylko informacje o parametrach nasienia

    dhi4s65guq5b7go5.png
    • ona 27 lat , on 34 lata
    • Starania od stycznia 2018
    • 08.2019 - laparoskopia (Jajowody drożne , usunięcie zrostów )
    • Problem z nasieniem (ruchliwość i morfologia )
    I iui - 10.2019 ☹️
    II iui - 11.2019 ☹️
    III iui - 12.2019 ☹️
    20.01.2020 - zaczynamy stymulację - ICSI.
    03.02.2020 - punkcja 🍀
    08.02.2020 - transfer
    7 dpt. druga kreska ❤️ beta :61
    13 dpt. - beta : 1100
    03.03.2020 - 24 dpt mamy ❤️
    Został 1❄️ 5 dniowy
  • Nobis Autorytet
    Postów: 1158 453

    Wysłany: 30 października 2019, 16:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Z ciekawości napisałam do koordynatorów w klinice zobaczę co mi odpiszą. Jak już dostanę odpowiedź to dam znać.

    MTHFR A1298C homo, PAI-1 (4G/5G) hetero
    I IUI - 30.10.2019... 14 dp iui test +
    82do2n0a8les7g5d.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 października 2019, 17:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    women wrote:
    ja zaczynałam tak jak Ty podobnie - 1 IUI naturalnie tylko z Ovitrelle, rano zrobiłam Hcg a po południu miałam miesiaczke.... mi odrazu powiedziano ze przy pierwszej inseminacji szanse sa bardzo małe na ciąze, teraz jestem drugiej, jeszcze kilka dni do Bety HCG , ale cos czuje ze teraz tez sie nie udąło bo mam juz typowy objaw jak przed miesiaczka- bola mnie juz piersi od 2dni , badanie bety mam miec w sobote 2 .11. Juz mam takie mysli jak i Ty ... ale mimo wszystko trzeba najpierw podejsc kilka razy do tej inseminacji a potem to in vitro... to juz ostatecznosc , ja mam 1jajowód niedrozny , a mąz słabe parametry nasienia po chemioterapii :(
    A ile chcecie robić iui? Ja właśnie tak jak Ty jestem przed testowanie i też czuje ze się nie udało bo bolą mnie piersi i robię się nerwowa. Miałam iui we wtorek tydzień temu więc pewnie w poniedziałek będę testować. My się zastanawiamy czy nie podejść już od razu do ivf z racji tego że już dwie iui były więc jakoś nie wierzę że 3 może nagle się udać. My mamy nasienie zamrożone więc byłoby z tego samego. Myślę czy nie zrobić ivf że względu na to że trochę nam się spieszy, nie chcemy czekać zbyt długi na ciążę.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 października 2019, 20:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Powodzenia wszystkim które jutro podchodzą ❤️🍀

  • PolaPola87 Koleżanka
    Postów: 67 19

    Wysłany: 30 października 2019, 22:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hiacynta48 wrote:
    A ile chcecie robić iui? Ja właśnie tak jak Ty jestem przed testowanie i też czuje ze się nie udało bo bolą mnie piersi i robię się nerwowa. Miałam iui we wtorek tydzień temu więc pewnie w poniedziałek będę testować. My się zastanawiamy czy nie podejść już od razu do ivf z racji tego że już dwie iui były więc jakoś nie wierzę że 3 może nagle się udać. My mamy nasienie zamrożone więc byłoby z tego samego. Myślę czy nie zrobić ivf że względu na to że trochę nam się spieszy, nie chcemy czekać zbyt długi na ciążę.


    Teraz myślę, że mogę maksymalnie zrobić 3-4 razy IUI. (Na razie miałam dopiero jedno).
    Jeśli to nie poskutkuje to trzeba myśleć o IVF.

    Starania od czerwca 2017 o pierwszego maluszka.
    Wiek: 33 lata
    11.2018 - stwierdzona insulinooporność - metformina + walka z nadwagą
    12.2018 - HSG - drożność ok
    06.2019 - histeroskopia diagnostyczna - ok
    11.2019 Mutacja MTHFR (A1298C) układ heterozygotyczny
    11.2019 Mutacja PAI-1 układ homozygotyczny - Acard 75mg

    U męża morfologia 3%
  • zaplątana Ekspertka
    Postów: 231 122

    Wysłany: 31 października 2019, 06:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My z mężem myślimy o 3 podejściach do AID.
    Trzymajcie kciuki! Jadę dzisiaj na monitoring cyklu. Mam nadzieję, że wszystko ładnie rośnie.

    Lat 29.
    11.2018 laparoskopia - usunięcie torbieli jajnika prawego
    01.2019 histeroskopia - usunięcie polipa jajnika prawego
    10.2019 HSG - prawy jajowód niedrożny
    niedoczynność tarczycy - Euthyrox 25
    wyrzuty PRL - Dostinex
    Klinika leczenia niepłodności InviMed Katowice
    27.11.2019r. AID - owdołana (Aromek+ovi)
    20.12.2019r. AID (Aromek+Ovi) - nieudana
    Zmiana kliniki na Katowice Angelius Provita
‹‹ 536 537 538 539 540 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Klinika niepłodności - 50 pytań, na które warto znać odpowiedź przy pierwszej wizycie.

Chciałabyś mieć pewność, że dobrze przygotowałaś się do swojej pierwszej wizyty u lekarza, dotyczącej problemów z zajściem w ciążę? Skorzystaj z naszego formularza płodności  – są to pytania, które dobry specjalista prawdopodobnie zada Ci podczas pierwszej wizyty , która pomoże zdiagnozować niepłodność. W ten sposób o niczym nie zapomnisz i będziesz mieć pod ręką wszystkie szczegóły dotyczące Twojego zdrowia, płodności lub historii chorób w Twojej rodzinie!       

CZYTAJ WIĘCEJ

Układ immunologiczny a problemy z płodnością, czyli czym jest niepłodność immunologiczna

Układ immunologiczny, czyli inaczej odpornościowy ma niebagatelny wpływ na płodność. Niekiedy czynniki immunologiczne mogą być bezpośrednią przyczyną niepłodności. Czy problemy z implantacją zarodka albo nawracającymi poronieniami mogą być wywołane przez czynniki immunologiczne? W jakich przypadkach rozważyć konsultację ze specjalistą - immunologiem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Smog - czy smog w Polsce może obniżać płodność?

Polska jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów na świecie. To niestety przykry fakt. Jesteśmy świadomi, że smog negatywnie wpływa na nasz organizm - płuca, serce. Ale czy może również upośledzać naszą płodność? Czy może dodatkowo obniżać parametry nasienia? Czy możemy mądrze się przed tym zabezpieczać, czy to już histeria? Zadaliśmy to pytanie ekspertom, przeczytaj co usłyszeliśmy!  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego