Inseminacja 2019
-
WIADOMOŚĆ
-
To super, również powodzenia życzę 😊✊✊Agaaaa wrote:Powodzenia ✊✊ ja prawdopodobnie jutro będę miała 2 podejście do IUI 😉
Agaaaa lubi tę wiadomość
starania od maja 2018 r.
wiek: 31 lat
niedoczynność tarczycy
nietolerancja glutenu
Mutacja genu MTHFR_677C-T, MTHFR_1298A-C, PAI-1 4G w układach heterozygotycznych
AMH 2,19
Badanie nasienia-ok
obydwa jajowody drożne
Niepłodność idiopatyczna?
07.12.2019 r. -1 IUI 👎😞
03.02.2020 r. - 2 IUI - udana jest serduszko❤️✊😊
-
niezapominajka12345 wrote:To super, również powodzenia życzę 😊✊✊
Dziękuje, bardzo się przyda 😉
Mam wrażenie ze teraz podchodzę do tego bardziej na luzie bo pierwsze podejście to był dla mnie ogromny stres 😉niezapominajka12345 lubi tę wiadomość
15.11 I IUI 🙁
9.12 II IUI ... ? -
niezapominajka12345 wrote:Dziewczyny ja już po pierwszej IUI. Pęcherzyk 22 mm jeszcze nie pęknięty, endometrium 9 mm, nasienie bardzo dobre. Pik LH miałam wczoraj o godz.8 rano a IUI dzisiaj ok 12 (bo lekkie spóźnienie było) czyli po 28 godzinach od Piku, ciekawe co to będzie 😬🙉 i czy pęcherzyk w końcu pekl czy kiedy pęknie, brzuch nic mi znać nie daje więc nie wiem ale o godz.17 poszłam do łazienki a tam śluz płodny lekko z krwią więc pomyślałem, że to może akurat owu kto wie....🙉 nic mi lekarz nie naruszył żeby to miało być po zabiegu krwawienie czy coś bo nic kompletnie nie poczułam i nie było żadnego problemu podczas iui. Trzymajcie kciuki życzy się udało ❤️
niezapominajka12345 lubi tę wiadomość
starania od 06.2017 r.
AMH - 2,23
LH, FSH, TSH, prolaktyna - w normie
kwiecień 2018 HSG - oba jajowody drożne
problem męski - żylaki powrózka nasiennego
18.04 - 1 IUI -> 05.05.2019 r. II kreski na teście, 6.06 beta 802 -> 08.05 beta 1829, 22.05 jest ❤️
-
Dziewczyny tak się zastanawiam czy po IUI na drugi dzień można poprawić naturalnie jakby co??🤔 zapomniałam zapytać lekarza ale wydaje mi się że tak prawda?? 🤔 bo nic może owu u mnie jeszcze trwa hehestarania od maja 2018 r.
wiek: 31 lat
niedoczynność tarczycy
nietolerancja glutenu
Mutacja genu MTHFR_677C-T, MTHFR_1298A-C, PAI-1 4G w układach heterozygotycznych
AMH 2,19
Badanie nasienia-ok
obydwa jajowody drożne
Niepłodność idiopatyczna?
07.12.2019 r. -1 IUI 👎😞
03.02.2020 r. - 2 IUI - udana jest serduszko❤️✊😊
-
niezapominajka12345 wrote:Dziewczyny tak się zastanawiam czy po IUI na drugi dzień można poprawić naturalnie jakby co??🤔 zapomniałam zapytać lekarza ale wydaje mi się że tak prawda?? 🤔 bo nic może owu u mnie jeszcze trwa hehe
Nawet powinniście poprawić. Trzymam kciuki za powodzenie.niezapominajka12345 lubi tę wiadomość
Lat 30
11.2018 laparoskopia - usunięcie torbieli jajnika prawego
01.2019 histeroskopia - usunięcie polipa jajnika prawego
10.2019 HSG - prawy jajowód niedrożny
niedoczynność tarczycy - Euthyrox 25
wyrzuty PRL - Dostinex
Klinika leczenia niepłodności InviMed Katowice
27.11.2019r. AID - owdołana (Aromek+ovi)
20.12.2019r. AID (Aromek+Ovi) - nieudana
Zmiana kliniki na Katowice Angelius Provita
17.08.2021 - startujemy z IVF ✊
28.08.2021 - punkcja 🥚🥚🥚
Pobrano 7 komórek, 6 zapłodniono, jest 5 zarodków! 🍀
02.09.2021 - transfer okruszka 3AB 🙏🍀❤
Nie przeżył żaden zarodek do stadium blastocysty. Nie mam żadnej śnieżynki.
7dpt: beta - 53.55🍀❤🍀
progesteron - 19.59 🙏
9dpt: beta 173.2 🍀❤🍀
11dpt: beta - 381.07 🍀❤🍀
progesteron - 16.80 🙏
13dpt: beta - 1085.70 🍀❤🍀
25dpt: mamy 2mm okruszka i bijące serduszko! ❤🍀🙏
Naucz się czekać. Bóg ma wszystko na czas.
Czekam na Ciebie, okruszku. ❤ -
Jak tam po IUI??Agaaaa wrote:Powodzenia ✊✊ ja prawdopodobnie jutro będę miała 2 podejście do IUI 😉starania od maja 2018 r.
wiek: 31 lat
niedoczynność tarczycy
nietolerancja glutenu
Mutacja genu MTHFR_677C-T, MTHFR_1298A-C, PAI-1 4G w układach heterozygotycznych
AMH 2,19
Badanie nasienia-ok
obydwa jajowody drożne
Niepłodność idiopatyczna?
07.12.2019 r. -1 IUI 👎😞
03.02.2020 r. - 2 IUI - udana jest serduszko❤️✊😊
-
Poprawione😊😊👍 czekamy na rozwój wydarzeń oby się udało 😊zaplątana wrote:Nawet powinniście poprawić. Trzymam kciuki za powodzenie.starania od maja 2018 r.
wiek: 31 lat
niedoczynność tarczycy
nietolerancja glutenu
Mutacja genu MTHFR_677C-T, MTHFR_1298A-C, PAI-1 4G w układach heterozygotycznych
AMH 2,19
Badanie nasienia-ok
obydwa jajowody drożne
Niepłodność idiopatyczna?
07.12.2019 r. -1 IUI 👎😞
03.02.2020 r. - 2 IUI - udana jest serduszko❤️✊😊
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyEhh, mam załamke...w piątek miałam mieć iui ale mi odwolali, ale chyba i tak bym nie miała bo czuje że owu mam dzisiaj (silne klucie po stronie pęcherzyka dominującego, w czwartek miał 18mm więc w sumie dzisiaj by był jego czas) a mąż wyjechał właśnie na delegacje na tydzien, przed wyjazdem było ❤ , ale czy raz wystarczy....nie poprawimy ani jutro ani we wtorek...czuje że kolejny cykl przypadnie 😔😔😔
-
nick nieaktualnyStaraczka27 wrote:Dziewczyny u mnie dziś 9 dzień po iui a ja się czuję już jak na @. Miałam jednak nadzieję, że in vitro mnie ominie.. 😐 załamka
U mnie 6 dzień po.. ale poza bólem piersi(jak zawsze przed miesiączka ) pobolewaniem podbrzusza (bardziej po stronie owulacji) oraz dołem nie mam żadnych objawów. Wszystko jak co miesiąc... -
CappuccinoBoo wrote:Nasz problem to teratozoospermia- 1% prawidłowych plemników, ale ilość całkiem ok - 82mln w 1ml i 212mln w całości. Reszta parametrów tez ok. To było badanie w lipcu, od września mąż bierze Profertil i troszkę zmieniliśmy żywienie i więcej ruchu. Jutro przed wizyta odbieramy wyniki i zobaczymy, czy się poprawiło, ale generalnie lekarz mówił co do tamtych badań, ze jak najbardziej do inseminacji.
Nie robiłam badania na te przeciwciała p. plemnikowe ( chyba tak to się nazywa) co prawda, ale jeśli chodzi o śluz... No ja generalnie myślałam, ze to normalne, ze jest masakra i, ze bez wspomagaczy w postaci żelu ( Coencive ) to większość ma problem, ale jak tak zaczęłam pytać No forum i czytać to myśle, ze może być to jakiś problem. Jutro powiem o tym na wizycie, bo nie chce snuć tutaj diagnoz😂
Co do dnia cyklu... okres miałam dostać w sobotę i dlatego wyliczyłam, ze idealnie poniedziałek 3dc na ewentualne badania, a tu psikus, @ przyszła w czwartek i tym sposobem mam 5dc.
Co do cyklu- ja nie mam problemów z owulacja ( nie miałam monitoringu, ale kilka razy byłam pod koniec cyklu na wizycie i moja gin potwierdzała, raz byłam przed i tez gin widziała pęcherzyk, robię testy owu i mam pozytywne) i lekarz sam mówił, ze można na naturalnym, a można ewentualnie z jakimś zastrzykiem ( o ile dobrze pamietam).
No to teraz znowu nadzieja, ze może się uda to wykonać jeszcze w grudniu😍 Jeśli chcecie to dam Wam znać czego się jutro dowiem❤️ Co do badań to większość mam- badanie czystości robiłam miesiąc temu przed Sono HSG, cytologię, Chlamydie mam jeszcze aktualne, ale No wierze, ze nie mam czegoś ( albo mąż ) i trochę trzeba będzie czekać na wyniki, wiec proszę o mocne kciuki❤️
Hej dziewczyny! Cytuje swój ostatni post, bo może kogoś interesuje jak dalej sie rozwinęła sytuacja moja.
Wyniki- odebrałam przed wizyta i pierwsze coś zobaczyłam to ilość- zmalała tak, ze było jakoś 40 mln w 1ml i 120 w całości. Dopiero w gabinecie jak lekarz spojrzał na nie to stwierdził, ze się poprawiło. Wszystko się polepszyło, No oprócz ilości i morfologii. Ale lekarz powiedział, ze i tak Ok, do IUI się nada.
Co do problemów z owulacja- wyobraźcie sobie, ze ten cykl obecny ... bezowulacyjny. A tak się chwaliłam, ze problemów nie mam. W 12dc pęcherzyk 14mm, a w 15dc 13mm. I tak nie miałam mieć IUI w tym cyklu, ale moja nadzieja nie umierała i liczyłam, że będę ta jedyna wyjątkową co zaszła cykl przed IUI( bo takie historie tez się zdarzają), a tutaj niespodzianka brak owu. Dostałam wiec Duphaston ( 10 dni po dwie tabletki), po czym przy nowym cyklu od 3dc przez 5 dni CLO i 10dc mam przyjść na monitoring i jak dobrze pójdzie to IUI w... sylwestra! Chciałam w grudniu, mam w grudniu 😂
Teraz oby tylko @ przyszła tak, żebym 10dc nie miała w Wigilie, albo w 1 dzień świąt. Jestem jednak dobrej myśli! Któraś jeszcze stąpa po krawędzi z datą inseminacji?😂
I cały czas Was czytam❤️
-
Dziewczyny mam mieszane uczucia i muszę wylać z siebie żale Czytam was codziennie i cieszę się razem z wami, ale też płaczę i się wzruszam
Super, że niektórym udaje się przy pierwszej IUI, a z drugiej strony przykro, że niektóre muszą walczyć latami Dowiedziałam się, że moja koleżanka jest w ciąży, zupełnie tego nie planowała, jest po ciąży pozamacicznej, miała jeden jajowód niedrożny, laparoskopię i też sporo przeszła, lekarze wysyłali ją na in vitro a tu taka niespodzianka To daje nadzieję, trzeba wierzyć do końca, czasami to szczęście przychodzi niespodziewanie. Cieszę się i życzę jej jak najlepiej, ale ja się staram prawie 6 lat i nic Teraz jestem po laparoskopii i czekam na cud, ale jeśli nie uda się przez pół roku to już chyba się poddam bo mąż nie chce więcej badań, mieliśmy już IUI i kolejny raz nie chce podchodzić, mnie też ten rok wyczerpał psychicznie. Teraz biorę encorton bo miałam wrogi śluz, nie wiem czy to pomoże, ale jak lekarka stwierdziła na pewno nie zaszkodzi.
Kilka z was też tu pisało, że bierze encorton i acard, powiedzcie czy miałyście jakieś wskazania np. wrogi śluz i lekarz stwierdził, że encorton może pomóc czy po prostu tak "awaryjnie" przy IUI wam to zapisywali?6 lat starań o pierwsze dziecko
niedoczynność tarczycy, hiperprolaktynemia czynnościowa, wrogi śluz
maj 2016 HSG- prawy jajowód niedrożny
marzec 2017- histeroskopia- usunięcie polipa endometrialnego
wrzesień 2017- histeroskopia- usunięcie polipów endometrialnych
19.02.2019 1 IUI
18.04.2019 2 IUI
10.2019 - laparoskopia- udrożniony jajowód
01.2020 - II kreski na teście Naturalny cud -
Ewela86 wrote:Dziewczyny mam mieszane uczucia i muszę wylać z siebie żale Czytam was codziennie i cieszę się razem z wami, ale też płaczę i się wzruszam
Super, że niektórym udaje się przy pierwszej IUI, a z drugiej strony przykro, że niektóre muszą walczyć latami Dowiedziałam się, że moja koleżanka jest w ciąży, zupełnie tego nie planowała, jest po ciąży pozamacicznej, miała jeden jajowód niedrożny, laparoskopię i też sporo przeszła, lekarze wysyłali ją na in vitro a tu taka niespodzianka To daje nadzieję, trzeba wierzyć do końca, czasami to szczęście przychodzi niespodziewanie. Cieszę się i życzę jej jak najlepiej, ale ja się staram prawie 6 lat i nic Teraz jestem po laparoskopii i czekam na cud, ale jeśli nie uda się przez pół roku to już chyba się poddam bo mąż nie chce więcej badań, mieliśmy już IUI i kolejny raz nie chce podchodzić, mnie też ten rok wyczerpał psychicznie. Teraz biorę encorton bo miałam wrogi śluz, nie wiem czy to pomoże, ale jak lekarka stwierdziła na pewno nie zaszkodzi.
Kilka z was też tu pisało, że bierze encorton i acard, powiedzcie czy miałyście jakieś wskazania np. wrogi śluz i lekarz stwierdził, że encorton może pomóc czy po prostu tak "awaryjnie" przy IUI wam to zapisywali?
Hej! Ja niestety nie odpowiem na Twoje pytanie odnośnie lekow, bo ich nie znam ( dopiero zaprzyjaźniam się z dupkiem i CLO), ale jeśli chodzi o ciąże innych- ja w pewnym momencie starań ( już prawie rok) stwierdziłam, ze to chyba jakiś żart, bo ciagle słyszę o cudach, ciążach, koleżanki koleżanek, znajome dalsze, bliższe, a u mnie nic, cisza. Przygnębiające ale jakoś tak staram sobie założyć klapki na oczy i skupić się na swoich badaniach i swoim zdrowiu! Ciąże staraczek mnie bardzo cieszą, ale nie znam nikogo, kto się starał dłużej niż 2 miesiące w moich bliskich znajomych( albo nie wiem o tym). Ale ciąże tutaj mnie bardzo motywują! Chociaż teraz wiem, że każdy ma swoją historie i nie będzie dwóch takich samych:) ja mam nadzieje, ze początek 2020 zaowocuje i będę mogła zapomnieć o 2019, czyli wiecznych staraniachEwela86 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyNadzieja27 i Paulina12345 dopóki nie zrobimy bety gdzieś tam iskierka wiary zostaje.
Co do tych opowieści o ludziach którzy starają się o dziecko i im się magicznie udało bo opuścili albo wyjechali na wakacje i wrócili w ciąży słyszałam dziesiątki. I usłyszę pewnie jeszcze więcej bo wszyscy mi na siłę opowiadają te zaslyszane historie. Nie wiem w jakim celu, może chcą mnie pocieszyć. Czasami mam ochotę zmienić pracę żeby nikt nie wiedział o moim problemie.
Takie wywody przy kiepskim humorze ☹️Justna88 lubi tę wiadomość
-
Staraczka27 wrote:Nadzieja27 i Paulina12345 dopóki nie zrobimy bety gdzieś tam iskierka wiary zostaje.
Co do tych opowieści o ludziach którzy starają się o dziecko i im się magicznie udało bo opuścili albo wyjechali na wakacje i wrócili w ciąży słyszałam dziesiątki. I usłyszę pewnie jeszcze więcej bo wszyscy mi na siłę opowiadają te zaslyszane historie. Nie wiem w jakim celu, może chcą mnie pocieszyć. Czasami mam ochotę zmienić pracę żeby nikt nie wiedział o moim problemie.
Takie wywody przy kiepskim humorze ☹️
Oj tak, dla mnie te „odpuszczenie” to już Urban Legend. Ale z drugiej strony chyba musi być w tym ziarno prawdy. Generalnie nie wiem jak zgodnie z ta zasada mam się zachowywać po IUI - zapomnieć na 14 dni o temacie ciąża w moim życiu, a może wyprzeć z pamięci sam zabieg?😂 A może wmówić, ze już mi się odechciało? Czy to jest przepis na wejście w stan błogosławiony?
A Ty kiedy robisz betę? Trzymam kciuki żeby w Twoim przypadku „ do trzech razy sztuka” ❤️ I jeśli mogę wiedzieć co jest przyczyną problemów z zajściem w ciąże?Staraczka27 lubi tę wiadomość
-
Ewela86 wrote:Dziewczyny mam mieszane uczucia i muszę wylać z siebie żale Czytam was codziennie i cieszę się razem z wami, ale też płaczę i się wzruszam
Super, że niektórym udaje się przy pierwszej IUI, a z drugiej strony przykro, że niektóre muszą walczyć latami Dowiedziałam się, że moja koleżanka jest w ciąży, zupełnie tego nie planowała, jest po ciąży pozamacicznej, miała jeden jajowód niedrożny, laparoskopię i też sporo przeszła, lekarze wysyłali ją na in vitro a tu taka niespodzianka To daje nadzieję, trzeba wierzyć do końca, czasami to szczęście przychodzi niespodziewanie. Cieszę się i życzę jej jak najlepiej, ale ja się staram prawie 6 lat i nic Teraz jestem po laparoskopii i czekam na cud, ale jeśli nie uda się przez pół roku to już chyba się poddam bo mąż nie chce więcej badań, mieliśmy już IUI i kolejny raz nie chce podchodzić, mnie też ten rok wyczerpał psychicznie. Teraz biorę encorton bo miałam wrogi śluz, nie wiem czy to pomoże, ale jak lekarka stwierdziła na pewno nie zaszkodzi.
Kilka z was też tu pisało, że bierze encorton i acard, powiedzcie czy miałyście jakieś wskazania np. wrogi śluz i lekarz stwierdził, że encorton może pomóc czy po prostu tak "awaryjnie" przy IUI wam to zapisywali?
Obecnie jestem u lekarza który wskazał metypred i Encorton z uwagi na wysokie miano Ana 1,2,3. Acard biorę z powodu bardzo gęstej krwi - ostatnio przy pobieraniu krwi nic nie leciało. Jest to jeden ze skutków ubocznych sterydów. A clexane biorę z powodu mutacji MTHFR i przysluguje mi na ryczałt. Biorę już od owulacji. No i właśnie to wszystko zależy od lekarza. Mój poprzedni - ideal w prawie każdym calu, dokładny i w ogóle naj, miał niestety gdzieś konieczność stosowania w/w lekow i dwóch na dwa dni udanych ciąż po inseminacjach.
Obecny lekarz wyobstawial mnie lekami z każdej strony - co z tego skoro owulację miałam 14dc a on mnie wysłał na insemke na następny dzień popołudniu....
Ostatnio doszłam do wniosku że inseminacje mają słabe powodzenie właśnie przez lekarzy. Oni celowo wysyłają na in vitro żeby szybciej zajść w ciążę a nie blokować im kolejki przez pół roku i 6 inseminacji.Ewela86 lubi tę wiadomość
-
Staraczka27 wrote:Nadzieja27 i Paulina12345 dopóki nie zrobimy bety gdzieś tam iskierka wiary zostaje.
Co do tych opowieści o ludziach którzy starają się o dziecko i im się magicznie udało bo opuścili albo wyjechali na wakacje i wrócili w ciąży słyszałam dziesiątki. I usłyszę pewnie jeszcze więcej bo wszyscy mi na siłę opowiadają te zaslyszane historie. Nie wiem w jakim celu, może chcą mnie pocieszyć. Czasami mam ochotę zmienić pracę żeby nikt nie wiedział o moim problemie.
Takie wywody przy kiepskim humorze ☹️
Dzięki za pocieszenie ale chyba nie może być nic gorszego jak owulka w 14dc a inseminacja 15dc popołudniu... także żal.pl.
Trzymam natomiast za Was mocno kciuki :-*
Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 grudnia 2019, 19:41
-
nick nieaktualnyStaraczka27 wrote:Nadzieja27 i Paulina12345 dopóki nie zrobimy bety gdzieś tam iskierka wiary zostaje.
Co do tych opowieści o ludziach którzy starają się o dziecko i im się magicznie udało bo opuścili albo wyjechali na wakacje i wrócili w ciąży słyszałam dziesiątki. I usłyszę pewnie jeszcze więcej bo wszyscy mi na siłę opowiadają te zaslyszane historie. Nie wiem w jakim celu, może chcą mnie pocieszyć. Czasami mam ochotę zmienić pracę żeby nikt nie wiedział o moim problemie.
Takie wywody przy kiepskim humorze ☹️
Teoretycznie masz racje , ale ja chyba wole od początku myśleć ,ze się nie udało bo może będzie mniejsze rozczarowanie ? Boje robić sobie nadzieje.. boje się po prostu ,ze znowu nic z tego nie będzie. Tez słyszę mnóstwo takich historii, ale tez znam dwie osoby , które są tego przykładem.. ale ja nie potrafię sobie odpuścić , nawet jak sobie mowie ,ze odpuszczam to w podświadomości zawsze krąży ta myśl 🤷🏻♀️ Na pocieszenie ubraliśmy z mężem choinkę i najedliśmy się czekolady 🙈 polecam 🤭Mania12 lubi tę wiadomość