Forum Starając się z pomocą medyczną INSEMINACJA edycja 2016
Odpowiedz

INSEMINACJA edycja 2016

Oceń ten wątek:
  • szatanka Autorytet
    Postów: 2053 1330

    Wysłany: 3 lipca 2017, 18:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bea_ wrote:
    Ja miałam torbiel raz i zaobserwowałam coś takiego, że za późno rozpoczęłam stymulację - dopiero w 7 d.c. Pęcherze dostały kopa, owu się odbyła, ale siłą rozpędu jeden pęcherzyk urósł już po owu, a więc nie załapał się na pękanie. Kiedy zaczynałam stymulkę w 2-3 d.c., było okay. Ale to jedynie jednorazowa obserwacja.
    Obecnie, celem uniknięcia efektów ubocznych stymulacji, odstawiam ją całkowicie :-)

    Ja rozpoczęłam stymulację wyjątkowo wcześnie w tym cyklu, bo w 3dc, właśnie po to, żeby wyhodować więcej niż 2 pęcherzyki. Estradiol był ładny, więc naprawdę nie rozumiem, co się stało, że ten jeden dureń nie pękł. Ale faktem jest, że 7dc ginka widziała tylko po jednym pęcherzyku na obu jajnikach, ten jeden, co później urósł do pokaźnych rozmiarów i nie pękł, wystartował jakoś dopiero w ostatniej chwili. Tylko że przecież nie mogę zacząć stymulacji jeszcze wcześniej...


    vaola, raczej nie jestem przestymulowana, bo to primo: moja pierwsza stymulacja od marca, secundo: brałam tylko 2x50 CLO przez 5 dni, lżej chyba się nie da.

    justysia, no jest możliwa ciąża i na nią liczę. Już bym chyba nawet chciała te bliźniaki, żeby urodzić dwójeczkę i zakończyć temat :)

    Madlenka, piękny baniak! To teraz musi się udać.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 lipca 2017, 18:39

    klz9bd3m9oljt4xc.png

    13.05.2020 - nasza Lilianka jest już z nami ❤️
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 lipca 2017, 19:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    madlenka wrote:
    Hej. Ja tez jestem po monitoringu. Endometrium piękne i na lewym jajniku super pęcherzyk 25mm ktory bedzie pękać. Były jeszcze dwa mniejsze ale w nich nadziei nie ma chyba. Dostałam zastrzyk i maz teraz na randkę z kubeczkiem a pozniej moja druga iui - mam nadzieje szczesliwa.
    Ja dziś jestem po 1 IUI,a jak się czułaś zaraz po pierwszym razie? I miałaś przerwy między 1 a drugim IUI? I miałaś jakieś plamienia, bóle brzucha po 1 IUI? Mam nadzieję, że Ci się uda:) trzymam kciuki :)

  • Cccierpliwa Autorytet
    Postów: 17134 8845

    Wysłany: 3 lipca 2017, 20:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tule wszystkie zalamane monitorujace i dolaczam do zalamki...

    Ja dostałam @ wiec bylam w klinice oddac krew i dostalam recepte na gonal i plan wstrzykiwan i troche sie podlamalam... do tej pory wygladalo to tak ze w pierwszym cyklu z zastrzykami robilam 50 jednostek ale nic to nie dzialalo wiec zwiekszyli na 75j pozniej juz wszystkie cykle jechalam na 75j pozniej w drugim cyklu po poronieniu mialam nawet 75 i 100j a teraz do iui oba cykle bralam juz 87,5j a mimo to mialam raz 2 pecherzyki a ostatnio jeden marny i tu zaskoczenie i rozczarowanie bo mam brac 62,5j teraz :/ i juz czarno widze moje pecherzyki...

    klz99vvjque3qhv3.png

    https://walkaorodzicielstwo.blogspot.de
    Starania start -> 2013
    [*] 10tc (2015)
    [*]8tc (2018)
    3xIUI :(
    1 ICSI
    ->23.11 punkcja (24-27.11 hiperstymulacja/hospitalizacja)
    ->27.11 transfer 🐣🐣
    ->14dpt beta 1700
    ->21dpt beta 10275
    ->31dpt biją <3 <3
    -> 39dpt bije <3
    -> 18.08.2018 (40+0) córeczka <3

    -> 25.08.2020 termin w klinice leczenia niepłodności
    -> 25.08 start Cyclo Progynova
    -> 14.09 💉
    -> 25.09 Punkcja
    -> 29.09 Transfer 🐣
    -> 14dpt beta 1700
  • madlenka Autorytet
    Postów: 3568 1513

    Wysłany: 3 lipca 2017, 21:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ninkali wrote:
    Ja dziś jestem po 1 IUI,a jak się czułaś zaraz po pierwszym razie? I miałaś przerwy między 1 a drugim IUI? I miałaś jakieś plamienia, bóle brzucha po 1 IUI? Mam nadzieję, że Ci się uda:) trzymam kciuki :)
    Po pierwszym nic nie miałam. Ani bólu brzucha ani plamien. Cewnik tez założyła bezbolesnie. Dzisiaj trochę bolało ale bardzo mało. Bardziej dyskomfort niż ból. Moze nie miałam dobrze wypełnionego pęcherza. Plamienia nie mam jak narazie. Przerwy tez nie miałam. W zeszłym cyklu była pierwsza iui. Teraz druga. Nie martw sie plamieniem. Ja nawet po laparo plamilam kilka godz tylko. Moze delikatnie cos ci podrażniła.

    Cierpliwa nie martw sie kochana na zapas. Moze akurat to bedzie ten cykl. Ja zawsze biore 1 tabl clo i tez za każdym razem co innego wychoduje.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 lipca 2017, 20:52

    qdkk2n0ao2txirxa.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 lipca 2017, 21:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madlenka,a masz jakie leki po IUI? ja duphaston 2x1. Może faktycznie coś mi podrażnił. Tylko nie mówił nikt mi o tym plamieniu,a mi nawet do głowy to nie przyszło. Czyli też dziś miałaś IUI, może będzie szczęśliwe dla nas obu:D

  • madlenka Autorytet
    Postów: 3568 1513

    Wysłany: 3 lipca 2017, 21:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak miałam. A leków nie mam. Będziemy razem testować :)

    qdkk2n0ao2txirxa.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 lipca 2017, 21:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj bedziemy :) mi gin kazał dopiero 14.07.to czekam :)

  • madlenka Autorytet
    Postów: 3568 1513

    Wysłany: 3 lipca 2017, 21:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja ostatnio równo dwa tyg ale teraz nie mam daty na skierowaniu. Ale chyba poczekam i tak do 17.

    qdkk2n0ao2txirxa.png
  • szatanka Autorytet
    Postów: 2053 1330

    Wysłany: 3 lipca 2017, 22:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ninkali, lekkie podplamianie po włożeniu cewnika nie jest powodem do niepokoju. Różnie to się tam układa, czasami jest mało śluzu i trudno włożyć cewnik, dlatego może się zdarzyć jakieś podrażnienie, nie mówiąc już o bólu. Ja np. cierpię strasznie zawsze (no może raz nie), pierwsze dwa razy ból utrzymywał się nawet dość długo, do końca dnia.

    A przy okazji: zdarzyło się Wam, żeby wypłynęło Wam nasienie podczas inseminacji? Bo mi się właśnie teraz zdarzyło i trochę mnie to wkurzyło. Lekarz był ogólnie jakiś nieprzyjemny, nie chciał mi powiedzieć co widzi na USG, potem zrobił mi wyjątkowo boleśnie zabieg, potem sobie wyszedł i zostawiał mnie tak na tym fotelu bez słowa. Myślałam, że zaraz wróci, ale po około 20 minutach, gdy już przeczytałam wszystko co wisiało na ścianie i zaczęły mi cierpnąć wywalone do sufitu nogi, wkurzyłam się i wstałam, żeby sobie pójść. Wtedy zauważyłam, że ta podkładka pod tyłek była mokra, sprawdziłam i stwierdziłam, że jest to nasienie. Noż kurde, jakim cudem? I dlaczego ci lekarze są czasem tacy beznadziejni, jakby robili łaskę, że poinformują pacjentkę o stanie zdrowia.

    klz9bd3m9oljt4xc.png

    13.05.2020 - nasza Lilianka jest już z nami ❤️
  • szatanka Autorytet
    Postów: 2053 1330

    Wysłany: 3 lipca 2017, 22:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cccierpliwa wrote:
    Tule wszystkie zalamane monitorujace i dolaczam do zalamki...

    Ja dostałam @ wiec bylam w klinice oddac krew i dostalam recepte na gonal i plan wstrzykiwan i troche sie podlamalam... do tej pory wygladalo to tak ze w pierwszym cyklu z zastrzykami robilam 50 jednostek ale nic to nie dzialalo wiec zwiekszyli na 75j pozniej juz wszystkie cykle jechalam na 75j pozniej w drugim cyklu po poronieniu mialam nawet 75 i 100j a teraz do iui oba cykle bralam juz 87,5j a mimo to mialam raz 2 pecherzyki a ostatnio jeden marny i tu zaskoczenie i rozczarowanie bo mam brac 62,5j teraz :/ i juz czarno widze moje pecherzyki...

    Cierpliwa, ja bym na Twoim miejscu cieszyła się chyba jednak, że twój lekarz widzi szansę na to, że przy mniejszej dawce wyprodukujesz jakieś pęcherzyki, a nie pakuje Ci coraz więcej tych hormonów. :) Tak jak mówiła Madlenka, cykl cyklowi nierówny, więc może lepiej być dobrej myśli?

    klz9bd3m9oljt4xc.png

    13.05.2020 - nasza Lilianka jest już z nami ❤️
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 lipca 2017, 22:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    szatanka wrote:
    ninkali, lekkie podplamianie po włożeniu cewnika nie jest powodem do niepokoju. Różnie to się tam układa, czasami jest mało śluzu i trudno włożyć cewnik, dlatego może się zdarzyć jakieś podrażnienie, nie mówiąc już o bólu. Ja np. cierpię strasznie zawsze (no może raz nie), pierwsze dwa razy ból utrzymywał się nawet dość długo, do końca dnia.

    A przy okazji: zdarzyło się Wam, żeby wypłynęło Wam nasienie podczas inseminacji? Bo mi się właśnie teraz zdarzyło i trochę mnie to wkurzyło. Lekarz był ogólnie jakiś nieprzyjemny, nie chciał mi powiedzieć co widzi na USG, potem zrobił mi wyjątkowo boleśnie zabieg, potem sobie wyszedł i zostawiał mnie tak na tym fotelu bez słowa. Myślałam, że zaraz wróci, ale po około 20 minutach, gdy już przeczytałam wszystko co wisiało na ścianie i zaczęły mi cierpnąć wywalone do sufitu nogi, wkurzyłam się i wstałam, żeby sobie pójść. Wtedy zauważyłam, że ta podkładka pod tyłek była mokra, sprawdziłam i stwierdziłam, że jest to nasienie. Noż kurde, jakim cudem? I dlaczego ci lekarze są czasem tacy beznadziejni, jakby robili łaskę, że poinformują pacjentkę o stanie zdrowia.
    Dziękuję za odpowiedź. Mnie boli często przy owulacji,a tu podrażnienie, sluzu jakos super nie mam. A co do wycieku, on mówił, że nic mi nie wycieknie. Kazał sobie pójść od razu po zabiegu...To poszłam, ale czułam, że cos mi "wypływa" na wkładce miałam coś tam...Tylko jeśli to nasienie, to już załamka. To chyba nie powinno mieć miejsca. Szlag by to trafił. Czytałam w różnych miejscach, że to ponoć jakiś płyn, co w nim te plemniki są, plus że tak czasem może być. Ale nie mam wiedzy na ten temat.

  • Cccierpliwa Autorytet
    Postów: 17134 8845

    Wysłany: 3 lipca 2017, 22:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzieki za pocieszenie dziewczyny... no moze z jednej strony ok fajnie ze widzi szanse... tylko zastanawiam sie jak ja wypatrzyl skoro na 50j nie ruszylo nic a na 75j mialam ledwo jeden pecherzyk za kazdym razem... a teraz na 87,5j tez w jednym cyklu dwa a pozniej jeden...

    klz99vvjque3qhv3.png

    https://walkaorodzicielstwo.blogspot.de
    Starania start -> 2013
    [*] 10tc (2015)
    [*]8tc (2018)
    3xIUI :(
    1 ICSI
    ->23.11 punkcja (24-27.11 hiperstymulacja/hospitalizacja)
    ->27.11 transfer 🐣🐣
    ->14dpt beta 1700
    ->21dpt beta 10275
    ->31dpt biją <3 <3
    -> 39dpt bije <3
    -> 18.08.2018 (40+0) córeczka <3

    -> 25.08.2020 termin w klinice leczenia niepłodności
    -> 25.08 start Cyclo Progynova
    -> 14.09 💉
    -> 25.09 Punkcja
    -> 29.09 Transfer 🐣
    -> 14dpt beta 1700
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 lipca 2017, 22:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mój podstawowoy gin w klinice jest ok, ale ten byl za niego, zła jestem,że tak wyszło. To już nawet nie nastawiam się. U nam wskazaniem jest to, że mój M jest tak zablokowany, że technicznie nam nie idzie. I po seriiiiiii badań, które ok wyszły, zrobiłam to IUI. No to muszę jeszcze go zmusić byśmy coś zrobili dodatkowo. Rety. Wcale nie mam ochoty, On też już nie chce na zawołanie, bo te dni.

  • szatanka Autorytet
    Postów: 2053 1330

    Wysłany: 3 lipca 2017, 23:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ninkali, to że coś tam wypływa, to też jest zupełnie normalne: to może być żel do usg, twój własny śluz itp. Problem w tym, że ja poczułam, że to jest nasienie. Nie wiem, jak ten lekarz to zrobił, ale jakoś mu się udało, mam nadzieję, że nie wyleciało tego za dużo. Ale normalnie takie rzeczy nie mają miejsca, więc nie stresuj się :)

    Co do blokad psychicznych, zupełnie Cię rozumiem. My też robimy IUI m.in. z tego powodu.

    klz9bd3m9oljt4xc.png

    13.05.2020 - nasza Lilianka jest już z nami ❤️
  • szatanka Autorytet
    Postów: 2053 1330

    Wysłany: 3 lipca 2017, 23:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cccierpliwa wrote:
    Dzieki za pocieszenie dziewczyny... no moze z jednej strony ok fajnie ze widzi szanse... tylko zastanawiam sie jak ja wypatrzyl skoro na 50j nie ruszylo nic a na 75j mialam ledwo jeden pecherzyk za kazdym razem... a teraz na 87,5j tez w jednym cyklu dwa a pozniej jeden...

    Może właśnie w tym jest problem? Że trzeba było zmniejszyć dawkę, żeby zmusić organizm do własnej pracy? Nie znam się, tylko gdybam, ale jeśli do tej pory ufałaś swojemu lekarzowi, to nie stresuj się tym, pewnie wie, co robi.

    klz9bd3m9oljt4xc.png

    13.05.2020 - nasza Lilianka jest już z nami ❤️
  • KeepCalm Autorytet
    Postów: 1354 1217

    Wysłany: 4 lipca 2017, 01:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ale mnie mega kluje i rwie po ovidrelu ... kurcze ale ze 12 godz po juz ? hm mam nadzieje ze wszystko ok.

    ninkali powodzenia .. nie stresuj sie na zapas :)

    madlenka! trzymam kciuki !! ( randka z kubeczkiem haha)

    ninkali lubi tę wiadomość

    2.02. 2019 poczatek stymulacji 1 IVF, PICSI
    14.02 - punkcja / hiperstymulacja (transfer odroczony), 3 blastki ❄️❄️❄️,25.03 - crio 2 zarodkow.
    15.04 - dwa serduszka <3 <3
    22.10 Maluszki sa z nami (32 tc.stan
    704b2a6a48.png[
  • madlenka Autorytet
    Postów: 3568 1513

    Wysłany: 4 lipca 2017, 07:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzieki dziewczyny za kciuki. Miałam trochę olać ten cykl zeby nie było zbyt wielkiego rozczarowania ale chyba nie umiem. Ten pęcherzyk rzeczywiście spory a endometrium tez ładniejsze niż w zeszłym cyklu. Było 6,5 a wczoraj miało 10,5 wiec dużo ładniejsze. Ja za was tez 3mam kciuki. Mogłoby nam sie wszystkim w końcu udać.

    ninkali, szatanka, wichrowe_wzgórza lubią tę wiadomość

    qdkk2n0ao2txirxa.png
  • Tyszanka81 Autorytet
    Postów: 3251 2546

    Wysłany: 4 lipca 2017, 08:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny odkupi e Utrogestan
    e mail [email protected] lub priv

    Dziekuje.

    5 inseminacji/ czerwiec 2014 beta 70,niestety biochemiczna
    I IMSI Transfer 8.01- beta <1,2 :-(
    5.04- II IMSI-podano 2 zarodeczki 8A i 6A ☺
    8t2dz cud przestal trwac :-(
    16.09.2016 criotransfer babla 8B :-(
    2017- 3 szczepienia w Łodzi...allo mlr 62,3% ☺
    12.06.transfer- :-(
  • jatoszka Autorytet
    Postów: 1001 534

    Wysłany: 4 lipca 2017, 08:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    melduje po hsg 2 drożne jajowody :-) nie wiem ale rok temu drożny był tylko lewy więc teraz szanse rosną :-) nie rozmawiałam jeszcze ze swoim lekarzem bo kazał się skontaktować na początku nowego cyklu i nie wiem co to oznacza dla nas :-)
    trzymam kciuki za wszystkie :-)
    któraś pytała o tel z invimedu-przez telefon nikt nic mi nie powiedział czy mam przyjechać czy nie :-( może zadzwonię tam jeszcze raz ale coraz mniej widzę sens-co prawda oba jajowody drożne ale inseminacji więcej niż 2 , poza tym mąż ma 3 % plemników zdrowych więc na pewno do czegoś się doczepią-no chyba żeby się nie przyznać :-( ale kto wie jak to będzie dalej i kiedy człowieka skreślą :-( poza tym dojechać na swój koszt muszę -nie wiem co robić :-(

    ja1986 lubi tę wiadomość

    w5wqrl68v17z1bgh.png
    km5stv73corlpm49.png
    Nasze Aniołki 31.08.2009 [*][*] 30.08.2016 [*]
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 lipca 2017, 09:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    jatoszka wrote:
    melduje po hsg 2 drożne jajowody :-) nie wiem ale rok temu drożny był tylko lewy więc teraz szanse rosną :-) nie rozmawiałam jeszcze ze swoim lekarzem bo kazał się skontaktować na początku nowego cyklu i nie wiem co to oznacza dla nas :-)
    trzymam kciuki za wszystkie :-)
    któraś pytała o tel z invimedu-przez telefon nikt nic mi nie powiedział czy mam przyjechać czy nie :-( może zadzwonię tam jeszcze raz ale coraz mniej widzę sens-co prawda oba jajowody drożne ale inseminacji więcej niż 2 , poza tym mąż ma 3 % plemników zdrowych więc na pewno do czegoś się doczepią-no chyba żeby się nie przyznać :-( ale kto wie jak to będzie dalej i kiedy człowieka skreślą :-( poza tym dojechać na swój koszt muszę -nie wiem co robić :-(
    Hej, chodzisz do tej kliniki a skąd jesteś?:) Oni przez tel nie udzielą żadnej info niestety. Co do inseminacji, to oni mocno sprawdzają parametry Twoje i facecika, także nie uda się zataić. Co do Twojej drożności, to bardzo dobrze, że się polepszyło. Ale że najpierw był niedrożny,a teraz drożny? Może od początku był ok? Po tym badaniu ponoć nic tylko działać, bo wtedy jakby wszystko jest udrożnione przez samo badanie. To może tak zobacz? Z tych wszystkich badań, to parametry nasienia mogą się poprawić lub pogorszyć (to już pisała masa dziewczyn na innych wątkach).

‹‹ 754 755 756 757 758 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Test owulacyjny. Jak działają testy owulacyjne i czy są skuteczne?

Testy owulacyjne są jednym z najprostszych narzędzi do samodzielnego wykrywania dni płodnych i zbliżającej się owulacji. Przeczytaj jak działają testy owulacyjne, jak je prawidłowo wykonać, ile kosztują i czy można im zaufać w 100%. Podpowiemy Ci również jak skutecznie zwiększyć działanie testów owulacyjnych! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ

Stres oksydacyjny w plemnikach jako przyczyna męskiej niepłodności

Wiadomo, że stres może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Ale co ma wspólnego stres oksydacyjny z plemnikami? Czy może być on przyczyną męskiej niepłodności? Dowiedz się, skąd bierze się stres oksydacyjny oraz jak diagnozuje się jego obecność w męskim nasieniu?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego