Forum Starając się z pomocą medyczną Inseminacja nasieniem dawcy w Angelius Provita
Odpowiedz

Inseminacja nasieniem dawcy w Angelius Provita

Oceń ten wątek:
  • Figulina Autorytet
    Postów: 1159 548

    Wysłany: 6 stycznia 2018, 00:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No witaj Nusieńko,
    my co do starań też podjęliśmy taką decyzję, bo też potrzebowałam chwili oddechu, poza tym inseminacja to kosztowny zabieg, a przed świętami było sporo wydatków.

    Mnie nowy cykl zaczął się jeszcze w starym roku, troszkę wcześniej iż się spodziewałam. Na pierwszej wizycie byłam już w sobotę 30 grudnia, Pani doktor sama była trochę zaskoczona, że tak szybko ale zrobiła USG, powiedziała, że jest czyściutko, żadna torbiel się nie zrobiła i dostałam zielone światło do stymulacji. Jeszcze pozostawała tylko kwestia TSH, badanie robiłam dopiero 2 stycznia. I tu pojawił się mały problem, bo wyszło 2,96, a poprzednio było 2,70, więc po 3 tygodniach i po ponownym zwiększeniu dawki powinno być lepiej. Od razu wysłałam maila Pani doktor, bo następnego dnia, czyli 3 stycznia byłam umówiona na biocenozę i nie wiedziałam, czy przy takim wyniku jest to aktualne (biocenoza jest ważna chyba tylko 2 miesiące, więc gdyby do inseminacji miałoby nie dojść byłoby szkoda teraz robić to badanie), ale Pani dr powiedziała, że mam przyjechać i zasugerowała powtórzenie badania, bo może to być błąd laboratoryjny. Szczerze mówiąc nie brałam tego pod uwagę, ale postanowiłam jej posłuchać. Gdy przyjechałam na wizytę, od drzwi Pani doktor przywitała mnie pytaniem, czy udało mi się już powtórzyć badanie. Byłam zaskoczona pośpiechem, nie miałam kiedy z dnia na dzień tego zrobić, więc zapytałam, czy ewentualnie mogę zrobić od razu w Angeliusie, Pani dr powiedziała, że to bardzo dobry pomysł, bo wyniki będą już po 2 godzinach. Tak też zrobiłam, gdy przyjechałam do domu, zadzwoniłam do kliniki i okazało się, że TSH mam 1,94- zaskoczenie. Pani dr twierdzi, że wyniki nie wahają się zbyt mocno w ciągu kilku dni, a co dopiero z dnia na dzień. Nie jest to jeszcze rewelacyjny poziom, ale i tak dużo lepiej niż było. Teraz mam jechać 8 stycznia na monitoring. Będzie to mój 11 dc, ale mam jechać tak wcześnie, bo ten poprzedni cykl był krótszy i gdyby owulacja wystąpiła wcześniej niż 14 dc to mogłybyśmy nie zdążyć.

    Z jednej strony to dobrze, że u Ciebie podczas laparo nic nie wyryto, ale z drugiej rozumiem, że jak się nie udaje, to jest to irytujące, że nie zna się przyczyny. Oby ten miesiąc rozwiał Twoje wątpliwości. A zaczęłaś już nowy cykl?
    Jakim lekiem będziesz teraz stymulowana? Dobrze, że dr Paliga podchodzi indywidualnie do każdego przypadku, a nie tak schematycznie (że każdy bierze cały czas to samo). Skoro u Ciebie było wskazanie do zastosowania innego leku, to dobrze, że tak zrobiła. U mnie cały czas Lametta. Może póki co Pani doktor twierdzi, że u mnie się sprawdza. Warto powalczyć o ten miesiąc, bo w lutym Pani doktor (od 7 chyba przez tydzień) ma urlop, więc trzeba by było znów jeździć do innego lekarza.


    Insulinooporność
    Niedoczynność tarczycy, hashimoto

    03.02.2018 - trzecia inseminacja :)
    iv09bd3mz2x39jc3.png
  • Nusieńka Przyjaciółka
    Postów: 165 38

    Wysłany: 14 stycznia 2018, 22:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Figulina, właśnie przeczytałam sobie na innym wątku, że miałaś inseminację 10 stycznia. To teraz mocno, mocno trzymam kciuki, żeby się udało. Ja dopiero ok. 20 będę miała 1dc i mam nadzieję, że uda mi się zdążyć przed urlopem Pani Doktor. Tym razem będę stymulowana gonadotropinami i trochę już się obawiam jakie samopoczucie będę miała po tych lekach. Cieszę się, że zabieg przeprowadziła Ci Pani Doktor, bo jednak atmosfera jest bardzo ważna. Jak się w ogóle czujesz? Masz jakieś objawy? Wierzę, że tym razem się uda.

    Lusia2008
  • Figulina Autorytet
    Postów: 1159 548

    Wysłany: 15 stycznia 2018, 03:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nusieńka dziękuję Ci bardzo :) fizycznie czuję się dobrze, tzn. nie czuję nic, co by wskazywało na ciążę, ale troszkę mi chyba znowu nastrój siada przez te hormony (najpierw Lametta, potem Ovitrelle, teraz Duphaston) to niestety może wpływać negatywnie na psychikę. Zauważam to, co w wakacje, kiedy brałam już przez kilka dni Duphaston, że potrafię mieć dobry humor, a potem bez powodu, wszystko mnie wkurza, jestem zła albo smutna. Może nie jest to jakieś bardzo wyraźne (nie rzucam talerzami ani nie powoduję kłótni z otoczeniem :)), ale czuję się pod tym względem inaczej niż jak nie biorę hormonów. Wtedy tak miałam przez dwa tygodnie, a gdy odstawiłam dupka, wszystko wróciło do normy, więc najprawdopodobniej to on jest głównym sprawcą mojego nastroju i tym razem :)

    Jeśli nowy cykl zacznie Ci się ok. 20, to bez problemu powinnaś zdążyć do urlopu Pani doktor. Ty widzę już wchodzisz na ten etap, o którym mi Pani Paliga mówiła po inseminacji, czyli jeśli druga inseminacja się nie powiedzie, to przechodzimy na gonadotropiny. Tobie też Pani dr mówiła o możliwości uzyskania zbyt dużej liczby pęcherzyków? Mnie powiedziała, że czasem tak się dzieje i w takiej sytuacji można skasować cały cyk - ale wtedy go szkoda szkoda albo przygotowując pacjentkę jak do punkcji i "pozbyć się" zbyt dużej ilości powstałych pęcherzyków. Będziesz prekursorką w tym temacie, więc mam nadzieję, że będę mogła podpytać jak to wszystko wygląda. Wiem też, że trzeba częściej przyjeżdżać do kliniki, aby stopniowo zwiększać dawkę.

    Coraz częściej czytam o pacjentkach, u których pojawiają się problemy z immunologią U nas jeszcze nie ma takich zaleceń, aby wykonać badania w tym kierunku, ale boję się, że jak kolejna inseminacja się nie powiedzie, to trzeba będzie to brać pod uwagę, a to podobno drogi temat i Pani dr poleca lekarzy z Krakowa lub Łodzi (ponoć lekarz z Łodzi jest w tym temacie najlepszy). Powoli zaczyna mnie przerażać to jaką drogę trzeba pokonać, aby spełnić swoje marzenie o potomstwie :( Ale nic, trzeba być dobrej myśli. My jesteśmy w podobne sytuacji i mamy podobne zalecenia, więc zawsze jest łatwiej jak się pogada z bratnią duszą, która przechodzi przez to samo :)

    Trzymam mocno kciuki za Twój nowy cykl.

    Insulinooporność
    Niedoczynność tarczycy, hashimoto

    03.02.2018 - trzecia inseminacja :)
    iv09bd3mz2x39jc3.png
  • Norwegian_forest Autorytet
    Postów: 710 794

    Wysłany: 17 stycznia 2018, 21:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny z jakiego źródła macie nasienie? Czy korzystacie z banku z kliniki niepłodności?

    Ja jestem z Warszawy i tu będę się leczyć w nOvum. Kosz inseminacji to jest ok 2 tys zł (chyba), czy u Was jest w koszcie nasienie dawcy czy za to dodatkowo się płaci?

    No chyba, ze korzystacie z nasienia z jakiegos innego banku jak Cyros?


    Napiszecie proszę jaki jest koszt takiej inseminacji, już total z monitorowaniem cyklu etc

    Będę bardzo wdzięczna :))

    jt44a76.png

    16.03 blastka 5AA =Ignaś <3 | 9dpt beta 208 | 12dpt beta 555
    2 blastki ❄️❄️

    27.02 1dc / 1.03 1ds / 11.03 punkcja 9 komórek / 12.03 6 zarodków

    Za nami:
    azoo, polip endo wycięty, drożne jajowody, polip nr 2
    19.09.2018 - 1 AID :-( 17.10.2018 - 2 AID :-( 12.11.2018 - 3 AID :-(
    11 dc ovi 12 dc AID, 21 mm / 13 dc ovi, 14 dc AID, 21 mm /12 dc ovi, 12 dc AID, 24 mm
  • Figulina Autorytet
    Postów: 1159 548

    Wysłany: 19 stycznia 2018, 00:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam nasienie z kliniki, w której się leczę.

    Powiem Ci, że u Was cena inseminacji jest bardzo wysoka. My za inseminację nasieniem dawcy płacimy 1000 zł, a gdyby była wykonywana nasieniem męża płacilibyśmy 700 zł. To jest pełen koszt (nie obejmuje tylko badań bakteriologicznych ani wirusowych, które trzeba wykonać przed IUI), jest to koszt procedury razem z nasieniem. Biocenoza pochwy to koszt 30 zł (przynajmniej w Provicie), badania wirusologiczne to łącznie ok. 90 zł - te badania są ważne najkrócej bo chyba 2 miesiące, przez rok są ważne ureaplasma (130 zł) i chlamydia (130 zł), a dwa lata cytologia. Monitoring 90 zł.

    A zatem najbardziej optymistyczna wersja - gdy masz wszystkie badania aktualne i zaledwie jeden monitoring (ten w dniu inseminacji nie jest liczony osobno jest już zawarty w koszcie procedury) to ze stymulacją i zastrzykiem taka IUI kosztuje Cię 1200-1250 zł, a wersja najdroższa, gdy nie masz żadnych badań ważnych ok. 1700 zł (nie wiem ile kosztuje cytologia, bo badanie robiłam zanim jeszcze zaczęłam jeździć do Provity i nadal jest ważne). Przy tej wersji założyłam 2-3 monitoringi, (bo czasem trzeba tyle razy przyjść, ale czasem uda się tylko raz) oraz stymulację i zastrzyk.

    Gorzej jak stymulacja jest już na gonadotropinach, to wtedy wyjdzie drożej, o częściej trzeba przyjeżdżąć do kliniki na monitoringi i koszt stymulacji jest wyższy.

    Ale tak jak pisałam ta druga cena jest zbiorem wszystkich badań, przy kolejnych podejściach większość jest nadal aktualna.

    Insulinooporność
    Niedoczynność tarczycy, hashimoto

    03.02.2018 - trzecia inseminacja :)
    iv09bd3mz2x39jc3.png
  • Norwegian_forest Autorytet
    Postów: 710 794

    Wysłany: 19 stycznia 2018, 22:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cooo?
    Ja mieszkam w Warszawie, i tu np w novum (dziś dzwoniłam) to pani przez tel mi powiedziała ze inseminacja z nasieniem dawcy (mąż azoospermia) to koszt ponad 2 tys. Jutro chyba jeszcze raz zadzwonię... bo na stronie maja napisane 1450, ale wątpię ze cis pomyliłam, i to sam zabieg!!! Wizyta 280: monitoring 100, i badanie, oraz drożność jajowodów.
    Invicta Warszawa inseminacja 1500, InviMed Warszawa 1650 -ze str internetowej info.



    Dodatkowo te badania, monitoringi i wizyty.


    To jest koszt ok 3 tys...

    jt44a76.png

    16.03 blastka 5AA =Ignaś <3 | 9dpt beta 208 | 12dpt beta 555
    2 blastki ❄️❄️

    27.02 1dc / 1.03 1ds / 11.03 punkcja 9 komórek / 12.03 6 zarodków

    Za nami:
    azoo, polip endo wycięty, drożne jajowody, polip nr 2
    19.09.2018 - 1 AID :-( 17.10.2018 - 2 AID :-( 12.11.2018 - 3 AID :-(
    11 dc ovi 12 dc AID, 21 mm / 13 dc ovi, 14 dc AID, 21 mm /12 dc ovi, 12 dc AID, 24 mm
  • Nusieńka Przyjaciółka
    Postów: 165 38

    Wysłany: 20 stycznia 2018, 23:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Figulina, jeśli chodzi o hormony, które bierzesz to ja miałam tak samo. Do tego wszystkiego byłam na urlopie i te huśtawki nastroju trochę zniszczyły mi urlop. Jak przestałam je brać, to od razu wszystko ustąpiło. Nie wiem sama czy to po tym Ovitrelle, czy też po duphastonie, a może i jedno i drugie. A tu teraz znowu taka perspektywa. Boję się jeszcze tych gonadotropin, jak się będę po nich czuła. Wszystko Ci opowiem, jak to będzie wyglądało. Co do immunologii, ja zastanawiam się nad zrobieniem chociaż kwasu foliowego, bit B12 i homocysteiny. Byłabym chyba trochę spokojniejsza. Obecnie biorę Prenatal Uno i tam w składzie jest B12 i metylowany kwas foliowy. W przyszłym tygodniu pewnie będziesz testowała, mocno, mocno trzymam kciuki.

    Lusia2008
  • Figulina Autorytet
    Postów: 1159 548

    Wysłany: 21 stycznia 2018, 01:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochana, dokładnie o takim samym zestawie badań myślałam, bo dużo się naczytałam o mutacji MTHFR i wiem, że właśnie te trzy badania coś już mogą powiedzieć. Ja od miesięcy suplementuję wit. B 12, bo gdy ją badałam przed wizytą u endokrynologa, miałam na granicy normy tej dolnej 212,40 przy normie 191-663. Kwasu foliowego niestety nie badałam, ale od ponad roku biorę, tylko że tę klasyczną formę, nie metylowaną. Testuję inne laboratorium w swoim mieście i zapisałam się na betę na 24 stycznia. Normalnie poszłabym z dnia na dzień, ale w tym labie trzeba się wcześniej umówić.

    A Ty już wiesz kiedy jedziesz do Angeliusa na wizytę w nowym cyklu?

    Insulinooporność
    Niedoczynność tarczycy, hashimoto

    03.02.2018 - trzecia inseminacja :)
    iv09bd3mz2x39jc3.png
  • Figulina Autorytet
    Postów: 1159 548

    Wysłany: 24 stycznia 2018, 00:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Norwegian_forest wrote:
    Cooo?
    Ja mieszkam w Warszawie, i tu np w novum (dziś dzwoniłam) to pani przez tel mi powiedziała ze inseminacja z nasieniem dawcy (mąż azoospermia) to koszt ponad 2 tys. Jutro chyba jeszcze raz zadzwonię... bo na stronie maja napisane 1450, ale wątpię ze cis pomyliłam, i to sam zabieg!!! Wizyta 280: monitoring 100, i badanie, oraz drożność jajowodów.
    Invicta Warszawa inseminacja 1500, InviMed Warszawa 1650 -ze str internetowej info.



    Dodatkowo te badania, monitoringi i wizyty.


    To jest koszt ok 3 tys...


    To faktycznie u Ciebie jest drogo. Ja nie wliczałam do ceny HSG bo co prawda ja robiłam prywatnie i płaciłam 500 zł, ale moja lekarka z Provity chciała mi dać skierowanie i wtedy mogłabym zrobić sobie to badanie na NFZ, ale sama wybrałam prywatnie, bo chciałam je robić w tej samej klinice, (ale gdy ktoś robi ze skierowaniem, to wtedy tego kosztu się nie wlicza).
    U nas krótka wizyta w niepłodności to 90 zł i to właśnie najczęściej jest monitoring, więc nie ma osobnej ceny za wizytę, osobnej za USG, tylko jest jedna. Tu jest dokładny cennik
    https://klinikanieplodnosci.pl/cennik/

    Insulinooporność
    Niedoczynność tarczycy, hashimoto

    03.02.2018 - trzecia inseminacja :)
    iv09bd3mz2x39jc3.png
  • Nusieńka Przyjaciółka
    Postów: 165 38

    Wysłany: 24 stycznia 2018, 16:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Figulina, myślami i sercem jestem dzisiaj z Tobą, mam nadzieję na dobre wieści. Ja jestem już po wizycie u Pani dr. Z racji jednak na to, że ostatnio miałam taki ciężki okres w pracy i w domu i nie czuję się jakoś tak silnia psychicznie postanowiłam zrobić inseminację w lutym. Trochę mam wyrzuty sumienia, ale nie wiem, czy w tak niesprzyjających warunkach by się ona udała. Ponadto to ryzyko, że przed urlopem Pani dr nie zdążymy też wpłynęło na tą decyzję. Zrobię sobie również te badania, o których Ci wspominałam, żeby mieć pewność, że wszystko jest ok. Zakupiłam już leki do stymulacji. Będę brała Puregon, poczynając od najmniejszych dawek. Monitoring robi się wtedy częściej.

    Lusia2008
  • Figulina Autorytet
    Postów: 1159 548

    Wysłany: 25 stycznia 2018, 03:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nusieńka, u mnie niestety beta <0,100 więc druga inseminacja także w plecy. Ale staram się nie dołować. Ciekawi mnie tylko przyczyna, bo warunki były w tym cyklu podobno idealne. No, ale tego raczej się nie dowiem. Z betą zbadałam sobie także homocysteinę, Wit. B12 i kwas foliowy. Z tego o widzę w obu przypadkach mieszczę się w normie, więc mam nadzieję, że przyswajam witaminy dobrze, a homocysteina też nie jest podwyższona. Na B12 będę musiała trochę poczekać, bo jeszcze tego wyniku nie ma, ale raczej chyba nie muszę się obawiać wyniku ponad normę, ponieważ bez suplementacji był blisko tej dolnej normy, ale zobaczymy co wyjdzie. Pokażę te wyniki naszej Pani doktor, zobaczymy co ona na to powie.

    Czyli jak rozumiem na ostatniej wizycie miałaś tylko USG sprawdzające czy nic z poprzedniego cyklu nie zostało i nie zrobiła się żadna torbiel. Nie masz żadnych nowych zaleceń? I dalej Pani doktor podtrzymuje u Ciebie zalecenie stymulacji
    gonadotropinami?

    Trochę się obawiam nowego sposobu stymulacji, najbardziej tego, aby nie wyhodować zbyt dużej liczby pęcherzyków, tego jak często trzeba będzie jeździć do kliniki no i kosztów z tym wszystkim związanych.
    Obym teraz jak najszybciej dostała okres, bo jak ten cykl się będzie przedłużał, to nie zdążę przed urlopem Pani doktor.

    A i jeszcze jedno, w przypadku tej homocysteiny ja nie przyjmuję witamin metylowanych, więc mnie obowiązuje norma do 15 (gdy bierze się foliany to norma jest do 12).


    Tu wstawiam te dwa wyniki, które już mam
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/2d1f0e8a678b.png

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 stycznia 2018, 03:15

    Insulinooporność
    Niedoczynność tarczycy, hashimoto

    03.02.2018 - trzecia inseminacja :)
    iv09bd3mz2x39jc3.png
  • Nusieńka Przyjaciółka
    Postów: 165 38

    Wysłany: 25 stycznia 2018, 07:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochana, przytulam mocno. Jak mi przykro, miałam nadzieję, że się pocieszymy tutaj. Tak, tak ja miałam monitoring, bo zakładałam ze jednak podejdziemy w tym cyklu, zresztą Pani dr też to sugerowała, ale z mężem podjęliśmy taką decyzję. Teraz muszę przez ten miesiąc zupełnie się odstresować i zadbać o lepsze samopoczucie, bo w nocy źle spałam nawet ostatnio. Ale już powoli jest lepiej. U mnie gonadotropiny, zapłaciłam za opakowanie Puregonu po refundacji 25 zł, a nie 400 zł. Jakaś ilość jest refundowana także nie mart się. Na monitoring trzeba jeździć tak co 4-5 dni i to faktycznie jest trochę uciążliwe. Dobrze, że te wyniki wyszły Ci w normie. Wiesz ja tą drugą inseminację też miałam w takich dogodnych warunkach przeprowadzoną, potem pojechałam na 3 tyg. urlopu, byłam wypoczęta i tak nic nie wyszło. Ale nawet zdrowe pary starają się czasami rok i też nie wychodzi, może to po prostu trzeba jeszcze powtórzyć. Szkoda, że my nie mamy możliwości podjęcia takich starań jeszcze po inseminacji, naturalnie, może to zwiększa szansę. Kochana miejmy nadzieję, że uda się na tych gonadotropinach.

    Lusia2008
  • Nusieńka Przyjaciółka
    Postów: 165 38

    Wysłany: 25 stycznia 2018, 07:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Figulina przy gonadotropinach musisz pojechać do klinki w 2-3 dc, bo wtedy trzeba zacząć stymulację. Co do dodatkowych zaleceń, to Pani dr kazała mi wykonać badanie kwasu foliowego, prolaktyny ( biorę castagnus) i vit D.

    Lusia2008
  • Figulina Autorytet
    Postów: 1159 548

    Wysłany: 25 stycznia 2018, 16:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję Ci bardzo za wsparcie. Właśnie chyba zaczyna mi się okres. Może to głupio brzmi "chyba" ale ok godz 12 w południe miałam plamienie, teraz jest już coś pomiędzy, jeszcze nie okres, ale plamienie chyba już też nie (korzystając z toalety widzę, że raz jest tego więcej, raz mniej) poprzednio po odstawieniu dupka też tak miałam, że początkowo to plamienie było dosyć dwuznaczne, a sam okres bardziej skąpy. Nie lubię takich sytuacji, gdy muszę tak analizować po każdym wyjściu z toalety. Mnie Pani doktor kazała przyjechać już między 1 a 2 dc, więc chyba muszę zaraz tam dzwonić i starać się wcisnąć na jutro. Chciałabym, aby dziś był ten pierwszy dc, bo wtedy jest większa szansa, że zdążę przed tym nieszczęsnym urlopem. W tym ostatnim cyklu owulację miałam już 12 dc, gdyby było podobnie, to jest szansa zdążyć do 7 lutego.

    Właśnie dostałam wynik witaminy B12 i wygląda bardzo ładnie, o mam 486,10 przy normie 197,00 - 771,00, czyli poprawa o ponad 200 jednostek. Najważniejsze że nie poza normą ani w jeną ani w druga stronę.

    Trzymam kciuki aby ten miesiąc pomógł Ci pozbierać siły do dalszej walki taka przerwa jest bardzo potrzebna, miałam to samo w grudniu i naprawdę przez święta i w sylwestra bardzo odpoczęłam psychicznie, bo myślenie zeszło na inne tory. Oby i u Ciebie i u mnie te zastrzyki pomogły uzyskać ładne, duże pęcherzyki. Mam nadzieję, że kolejna inseminacja będzie u nas obu na plus :) (trochę martwią mnie statystyki, w temacie Inseminacja 2018 była lista kilkunastu dziewczyn mających inseminację w styczniu wyniki są tragiczne, testowało już 10 (czyli połowa) dziewczyn ze mną włącznie i żaden wynik nie był pozytywny. Ale nie ma się co dołować. Statystycznie, my mające inseminację nasieniem dawcy mamy trochę większe szanse, bo przynajmniej nasienie jest najlepszej jakości.

    A kiedy mniej więcej teraz zaczniesz nowy cykl?

    Insulinooporność
    Niedoczynność tarczycy, hashimoto

    03.02.2018 - trzecia inseminacja :)
    iv09bd3mz2x39jc3.png
  • Nusieńka Przyjaciółka
    Postów: 165 38

    Wysłany: 26 stycznia 2018, 07:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Figulina, ja rozpoczynam cykl 20, a więc wtedy kiedy Ty już powoli będziesz testować. Mam nadzieję, że podjęłam dobrą decyzję i ta przerwa wyjdzie mi na dobre. Przede mną już tylko dwie próby i muszę zrobić wszystko, aby w tym czasie być w pełni wypoczętą, choć życie czasami zaskakuje i nie da się pewnych rzeczy zaplanować. Potem już tylko in vitro. Szkoda faktycznie, że te inseminację często nie wychodzą pozytywnie, ale każdy przypadek jej inny i musimy wierzyć, że może w końcu nam się uda. Cieszę się, że te wyniki masz w normie, ja też w przyszłym tygodniu je sobie zrobię i zobaczymy co i jak. Napisz jak tam po wizycie, co ustaliliście z Panią Doktor. Głowa do góry, przed nami kolejny etap. Nie traćmy nadziei.

    Lusia2008
  • Figulina Autorytet
    Postów: 1159 548

    Wysłany: 30 stycznia 2018, 23:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nusieńka, byłam na wizycie w ostatni piątek (tak jak pisałam okres rozkręcił mi się w czwartek i z dnia na dzień zostałam zapisana. Z dwojga złego ucieszyłam się, że pojawił się tak szybko, bo dzięki temu mogłam się sprężyć ze stymulacją. Dziś mój 6-ty dzień cyklu i mam już za sobą pierwszy monitoring. Pęcherzyki ładnie rosą. Zgodnie z oczekiwaniami Pani doktor są trzy obiecujące pęcherzyki jeden ma 14 mm, dwa chyba po 9 mm. Jest duże prawdopodobieństwo, że już w piątek lub w sobotę będę miała inseminację (czyli bardzo wcześnie). W czwartek jadę na drugi monitoring i wtedy zapadnie decyzja.

    Taki miesiąc przerwy na pewno dobrze robi na psychikę, bo chociaż przez chwilę możesz przestać myśleć o tym temacie, a w miesiącach, w których podchodzisz o inseminacji w zasadzie cały czas krążysz wokół tego tematu, bo najpierw stymulacja, potem monitoringi lub dodatkowe badania, potem inseminacja, później dwa tygodnie czekania w nerwach, a gdy test negatywny, to znowu oczekiwanie na okres i te pierwsze dni do rozpoczęcia nowej stymulacji. W takim kołowrotku można zwariować, a nie ma chwili na odpoczynek, bo od razu trzeba działać dalej. Być może też bym teraz zdecydowała się na chwilową przerwę, ale w przypadku zdiagnozowania endometriozy czas po laparoskopii jest dosyć ważny. Mimo wypalenia ognisk, schorzenie to nawraca, więc w pierwszych kilku (powiedzmy ok. 6) cyklach skuteczność jest największa, dlatego nie chciałabym mieć później do siebie żalu, że nie wykorzystałam szansy, gdy były najlepsze do tego warunki. Odpuściłam już grudniowy cykl, więc teraz muszę walczyć :)

    Insulinooporność
    Niedoczynność tarczycy, hashimoto

    03.02.2018 - trzecia inseminacja :)
    iv09bd3mz2x39jc3.png
  • Nusieńka Przyjaciółka
    Postów: 165 38

    Wysłany: 1 lutego 2018, 23:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Figulina, to bardzo się cieszę, że udało Ci się tak szybko rozpocząć kolejną stymulację. Widzę, że bardzo szybko te pęcherzyki rosną skoro już w sobotę możesz mieć inseminację. A ja martwiłam się, że nie zdążę. Niepotrzebnie jednak. Ja akurat dostałam trochę mniejszą dawkę tego Puregon, tj. 5O i dopiero w kolejnym tygodniu miałam przejść na większą dawkę. Może to przez dość wysokie AMH. Czyli gdzieś około 20 będziesz testować. W Twoim przypadku faktycznie czas nagli. Chociaż w moim podobnie, bo ja w tym roku 38 lat mieć będę, a więc też już czasu nie mam.

    Lusia2008
  • Figulina Autorytet
    Postów: 1159 548

    Wysłany: 6 lutego 2018, 02:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nusieńka inseminację miałam w sobotę (zgodnie z pierwotnymi przypuszczeniami), a dzis monitoring, bo tym razem celowaliśmy w niepęknięte pęcherzyki. Jeden z dwóch na pewno pękł (Pani doktor pokazała mi ciałko żółte), co do drugiego, to niestety nie wiadomo, bo nie było widać drugiego ciałka żółtego, ale też nie było już tego pęcherzyka na USG (nie znam się aż tak, ale chyba taki spory pęcherzyk nie wchłonąłby się tak szybko, dla porównania na prawym jajniku pęcherzyki, które były mniejsze - miały ok 12, 14 mm cały czas były widoczne). U mnie problemem jest to, że lewy jajnik mam schowany za macicą i przy każdym USG trzeba było się bardzo mocno naszukać :) Pani doktor powiedziała, że właśnie tu może być problem, że to ciałko żółte jest, ale go nie widać. Jeszcze jedną przesłanką do tego, że doszło do pęknięcia tego drugiego pęcherzyka jest duża ilość płynu w zatoce Douglasa. Ona twierdzi, ze to za dużo jak na jeden pęcherzyk, ale pewności nie ma. Ten potencjalny trzeci pęcherzyk, który pierwotnie dobrze rokował zatrzymał się na 12 czy 14 mm.

    Ja przez większość czasu miałam 75 j Puregonu, a dzień przed Ovitrellem miałam wziąć aż 150. Każdy organizm jest inny, może u Ciebie 50 będzie w sam raz, zresztą na pierwszych monitoringach będzie już coś wiadomo, zawsze będziesz mogła zwiększyć dawkę.

    Z jednej strony ucieszyłam się, że mam pewność, że do owulacji doszło. Spełniłam w pewnym sensie swoje założenia (do tej pory inseminacje były na pęcherzykach z prawej strony, chciałam aby udało się spróbować podziałać na lewej i udało się, do tego założenie było takie, że skoro poprzednio na pękniętym , to teraz na niepękiętym pęcherzyku i tu tez wszystko poszło po naszej myśli, poza tym poprzednio był tylko jeden pęcherzyk, teraz jest duża szansa, ze pękły oba), a mimo to mam jakieś przeczucie, że nic z tego nie będzie. Przy pierwszej i drugiej inseminacji miałam duże nadzieje i jakieś takie myśli, że może się udać, teraz zupełnie nie. A jeśli ta trzecia inseminacja się nie powiedzie, to zaleceniem Pani doktor jest wizyta u immunologa (docent Paśnik Łódź). Przerażają mnie koszty (liczone już w grubych tysiącach), troszkę też czas - najpierw na diagnozę, potem na ewentualne leczenie. Ale już po nieudanej drugiej inseminacji rozmawialiśmy na ten temat i Pani doktor powiedziała, że na spokojnie najpierw podejdziemy do 3 prób, a jak one się nie powiodą, to wtedy zaczniemy myśleć o poszerzeniu diagnostyki, więc liczyłam się z taką koleją rzeczy.

    Oby u Ciebie luty był szczęśliwym miesiącem. Ciekawe czy nasze zalecenia się pokryją, czy jednak dla Was Pani doktor przewidziała jakiś inny scenariusz :)

    Insulinooporność
    Niedoczynność tarczycy, hashimoto

    03.02.2018 - trzecia inseminacja :)
    iv09bd3mz2x39jc3.png
  • Nusieńka Przyjaciółka
    Postów: 165 38

    Wysłany: 11 lutego 2018, 11:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Figulina, ja wizytę będę miała gdzieś za tydzień i wtedy zacznę brać ten Puregon. Ty już wtedy będziesz pewnie testować. Też jak czytam te statystyki to trochę jestem załamana, ale cóż zrobić, każdy przypadek jest inny. Warto chyba próbować metody, która jednak jest mniej inwazyjna. Jedynie potem to testowanie osłabia psychicznie. Mnie pewnie też jak się nie uda Pani dr każe wybrać się do immunologa, coś już wspominała o tym. Mnie się wydawało, że jak to będzie AID a nie zwykłą inseminacj, to musi się udać, a jednak to nie jest wszystko takie proste i oczywiste. Ale Kochana nie trać jeszcze nadziei, może będzie wielka niespodzianka. Wierzę w Ciebie.

    Lusia2008
  • Figulina Autorytet
    Postów: 1159 548

    Wysłany: 22 lutego 2018, 00:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, przepraszam, ale Twój post przeczytałam na telefonie, miałam odpowiedzieć z komputera, ale ostatnio mam spory zapiernicz w pracy i ciągle to odkładam. Przyznam że nie miałam jeszcze kiedy zrobić bety. Prowadzę swoją firmę, a ostatni tydzień był dosyć szalony i zwyczajnie nie zdążyłam. Jak nie uda mi się zrobić badania do końca tygodnia, zrobię na początku przyszłego - no chyba, że natura zadecyduje za mnie. A Ty jak tam, już na Puregonie?

    Insulinooporność
    Niedoczynność tarczycy, hashimoto

    03.02.2018 - trzecia inseminacja :)
    iv09bd3mz2x39jc3.png
‹‹ 2 3 4 5 6
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

14 najczęstszych pytań o Zespół Policystycznych Jajników (PCOS)

Na PCOS, czyli Zespół Policystycznych Jajników może cierpieć nawet 10-15% kobiet w wieku rozrodczym. Czy PCOS jest groźną chorobą? Jakie są najczęstsze przyczny PCOS? Czy Zespół Policystycznych Jajników jest uleczalny? Poznaj odpowiedzi na 14 najczęstszych pytań o PCOS.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak przygotować się do ciąży i czy na pewno warto?

Czy zastanawiałaś się nad tym czy powinnaś jakoś szczególnie przygotować się do ciąży? Może odwiedzić lekarza, zmienić dietę lub styl życia? Tylko po co…tyle kobiet tego nie robi i zachodzi w ciążę?! Jednak eksperci są zgodni - kobiety, które świadomie planują swoją ciążę i przygotowują się do niej, w większości przypadków łatwiej w nią zachodzą i ich ciąża jest zdrowsza i częściej przebiega prawidłowo. Przeczytaj zatem co możesz zrobić, żeby bardziej świadomie i szczęśliwie wejść w macierzyństwo. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroba Hashimoto a ciąża - co musisz wiedzieć?

Hashimoto co to za choroba i jak się objawia? Przede wszystkim charakteryzuje się przewlekłym stanem zapalnym tarczycy (tzw. limfocytowym zapaleniem tarczycy). Jak ją rozpoznać i jak leczyć? Hashimoto a ciąża - jaki wpływ może mieć choroba Hashimoto na płodność kobiet oraz przebieg ciąży?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego