Forum Starając się z pomocą medyczną INVIMED POZNAŃ
Odpowiedz

INVIMED POZNAŃ

Oceń ten wątek:
  • Asiulka84 Autorytet
    Postów: 2268 1803

    Wysłany: 24 sierpnia 2018, 18:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MmOoNnIiKkAa wrote:
    Dziś to dostałam gorączkę cała się poce i nie mam na nic siły ( to wynik progesteron zazwyczaj tak mam po transferze). Wy tez tak mialyscie?Ananasa jadłam ale do dnia transferu :) tak staram się cały czas dobrze odżywiać:) brzuch się odzywa co jakiś czas ale jak nie łączę tego nie analizuje bo za każdym razem to miałem podobnie nawet jak raz się zagnieździly.
    Ja pamietam tez mialam takie poty ze w nocy budzilam sie i przebieralam pizame bo bylam cala mokra a lekarz mówił ze to przez wysoki progesteron. Masz racje ze co podejsciwe to inaczej nie wiadomo czego sie spodziewać bo organizm za każdym razem inaczej sie zachowuje.

    zi13sek28nq2a06c.png

    mhsv9vvjjd21ilfh.png
    ~~~~~~~~
    IV procedury in vitro - bez sukcesu
    Zostały nam❄❄
    ~~~~~~~~~
    AMH - 0,91(poprawa na 1,95)
    MTHFR 1298A-C - homo
    PAI-1 - hetero
    NK - 21%
    ASA - 1:10
    ANA - ujemne
    ▪przeciwciała przeciw osłonce przejrzystej
    ▪endometrioza 1 stopień

    "Dopóki oddycham nie tracę nadziei"
  • MmOoNnIiKkAa Autorytet
    Postów: 385 154

    Wysłany: 24 sierpnia 2018, 18:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asiulka84 wrote:
    Ja pamietam tez mialam takie poty ze w nocy budzilam sie i przebieralam pizame bo bylam cala mokra a lekarz mówił ze to przez wysoki progesteron. Masz racje ze co podejsciwe to inaczej nie wiadomo czego sie spodziewać bo organizm za każdym razem inaczej sie zachowuje.
    Dokładnie są takie chwile w ciągu dnia i w nocy. I ta temperatura skacze ale oscyluje w granicyv 37,3 czasami więcej czasami mniej. Taka mamy przypadłość. :p

    4 IVF i córka 2019 r. :)
  • MonikA_89! Autorytet
    Postów: 7921 11233

    Wysłany: 24 sierpnia 2018, 19:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MmOoNnIiKkAa wrote:
    Po pierwszym transferze dostałam wysypke na skórze teraz mam troche na dekolcie (no chyba ze do konca 10 dni to mnie bardziej wysypie) A nigdy tego nie mam. Więc ja co transfer i punkcja to różnie.
    Jestem przykładem różnego reagowania :)
    Ja dostałam trądzik różowaty na dekolcie. Ponad miesiąc się męczyłam zanim zeszło na tyle, że mogłam ubierać mniej zabudowane bluzki :P

    qdkk2n0amiu7a1g7.png
    _____________________
    Kwiecień '21 jestem mamą!!! ♥️
    Wrzesień '20 transfer dwóch maluchów 10dpt 422,85 😍 13dpt 1570 ♥️ 19dpt dwa pęcherzyki w macicy😍 25dpt mamy serduszka!
    Marzec '20 - AZ blastusia 😭
    Luty '20 - IVF z KD nowa dawczyni = nowa nadzieja
    😭
    Styczeń '20 - IVF z KD! Nie rozmroziły się komórki...
    Grudzień '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Październik '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Maj '19 - criotransfer ❄️, cb 😭
    Kwiecień '19 - IMSI, transfer bliźniaków nieudany 😭
    Wrzesień '18 - nadzieja w naprotechnologii
    Maj '18 - IVF -Poronienie zatrzymane Synek 13tc [*] 😭
    Sierpień '17- rozpoczęcie leczenia w Invimed
    Przeciwciała p/otoczce komórki jajowej, aTPO i aTG, 120mln plemników, 50% ruch postępowy, morfologia 1%, SCD 21%, MTHFR hetero, PAI homo, AMH : mar18- 1.5, gru18- 0.99, sie19-1.8, lis19- 2.2 , kir AA, NK 18%, CD4/CD8 1,62
  • Night Ekspertka
    Postów: 209 136

    Wysłany: 24 sierpnia 2018, 22:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Melduję się już z domu po laparoskipii. Potwierdzili macice jednrożną ze szczątkowym rogiem, czyli nie dowiedziałam się zbyt wiele. Może lekarz mi coś więcej na kontroli powie. Pozdrawiam :-)

    1 IVF
    punkcja - 7.10.2021
    ❄️❄️ 4AA i 4BB

    starania od 02.2016
    34 lat
    AMH 1.4, macica jednorożna, LUF, niedoczynność tarczycy, insulinooporność
  • MmOoNnIiKkAa Autorytet
    Postów: 385 154

    Wysłany: 25 sierpnia 2018, 05:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To życzę żebyś szybko doszła do siebie i daj znać co powie lekarz.

    4 IVF i córka 2019 r. :)
  • Asiulka84 Autorytet
    Postów: 2268 1803

    Wysłany: 25 sierpnia 2018, 05:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Night wrote:
    Melduję się już z domu po laparoskipii. Potwierdzili macice jednrożną ze szczątkowym rogiem, czyli nie dowiedziałam się zbyt wiele. Może lekarz mi coś więcej na kontroli powie. Pozdrawiam :-)
    Wracaj do zdrowia i ruszaj do dziela ;)a kiedy kontrolma wizyta?

    zi13sek28nq2a06c.png

    mhsv9vvjjd21ilfh.png
    ~~~~~~~~
    IV procedury in vitro - bez sukcesu
    Zostały nam❄❄
    ~~~~~~~~~
    AMH - 0,91(poprawa na 1,95)
    MTHFR 1298A-C - homo
    PAI-1 - hetero
    NK - 21%
    ASA - 1:10
    ANA - ujemne
    ▪przeciwciała przeciw osłonce przejrzystej
    ▪endometrioza 1 stopień

    "Dopóki oddycham nie tracę nadziei"
  • Night Ekspertka
    Postów: 209 136

    Wysłany: 25 sierpnia 2018, 20:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki Dziewczyny :)

    Szpital mi nie wyznaczył wizyty kontrolnej, więc sama muszę się umówić do mojego lekarza (mam szczęście,że to on mnie operował). Jeszcze nie wiem kiedy najlepiej iść, myślę, że dopiero jak ranki się trochę podgoją.

    1 IVF
    punkcja - 7.10.2021
    ❄️❄️ 4AA i 4BB

    starania od 02.2016
    34 lat
    AMH 1.4, macica jednorożna, LUF, niedoczynność tarczycy, insulinooporność
  • Asiulka84 Autorytet
    Postów: 2268 1803

    Wysłany: 25 sierpnia 2018, 21:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja po laparoskopii mialam wizyte chyba po ok 2 tyg ale dokladnie nie pamietam. A jak sie czujesz bo ja pamietam ze kiepsko dlugo do siebie dochodzilam na poczatku to nawet siadanie sprawialo mi problem ale to pewnie dlatego ze mialam ogniska endometriozy usuwane.

    zi13sek28nq2a06c.png

    mhsv9vvjjd21ilfh.png
    ~~~~~~~~
    IV procedury in vitro - bez sukcesu
    Zostały nam❄❄
    ~~~~~~~~~
    AMH - 0,91(poprawa na 1,95)
    MTHFR 1298A-C - homo
    PAI-1 - hetero
    NK - 21%
    ASA - 1:10
    ANA - ujemne
    ▪przeciwciała przeciw osłonce przejrzystej
    ▪endometrioza 1 stopień

    "Dopóki oddycham nie tracę nadziei"
  • MmOoNnIiKkAa Autorytet
    Postów: 385 154

    Wysłany: 26 sierpnia 2018, 07:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja byłam na kontroli po 7 dniach i to był dobry czas bo już szwy tak powchodzily że nie szło ich wyjąć I lekarz się namęczył. Gdybym czekała do ich czasu na wypisie to bym chyba musieli mi rozcinac ponownie żeby szwy usunąć. Ja wspominam 2 dni pierwsze ok A potem też wszystko mnie bolało do tygodnia.

    4 IVF i córka 2019 r. :)
  • Asiulka84 Autorytet
    Postów: 2268 1803

    Wysłany: 26 sierpnia 2018, 09:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jak poszlam na wyjecie szwow to pani pielegniarka chyba byla niedowidzaca bo kilka nitek mi zostawila i musialam w domu wyciagac ;)
    Milej niedzieli dziewczyny :)

    zi13sek28nq2a06c.png

    mhsv9vvjjd21ilfh.png
    ~~~~~~~~
    IV procedury in vitro - bez sukcesu
    Zostały nam❄❄
    ~~~~~~~~~
    AMH - 0,91(poprawa na 1,95)
    MTHFR 1298A-C - homo
    PAI-1 - hetero
    NK - 21%
    ASA - 1:10
    ANA - ujemne
    ▪przeciwciała przeciw osłonce przejrzystej
    ▪endometrioza 1 stopień

    "Dopóki oddycham nie tracę nadziei"
  • Myshon23 Autorytet
    Postów: 353 149

    Wysłany: 26 sierpnia 2018, 09:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Do mnie przyszła położna środowiskowa w 10 dobie po zabiegu. Pogadała, wyjęła te szwy i poszła. Kilka godzin po patrzę na swoją ranę, a tam 2 szwy, których wcześniej nie było. Na drugi dzień zadzwoniłam do niej i mi powiedziała, że jak nie wyjdą przez weekend (to akurat piątek był) to we wtorek do mnie podjedzie. Na szczęście szwy same wyszły w sobotę:D na wypisie mi napisali, że kontrola u lekarza prowadzącego ok 14 dni po zabiegu.

    Night tzn że dr S. Cię operował?

    Asiulka Tobie również miłej niedzieli:)

    atdcvcqgj7jp21h6.png

    01.17-początek starań
    26.02.18-start leczenia w Invimedzie
    30.04.18-sonohsg-nieudane
    12.06.18-histerolaparoskopia-oba jajowody niedrożne
    22.08.18-punkcja, transfer odwołany
    21.09.18-criotransfer
    On: morfologia 3%, scd 28%
    Ona:Amh 3,63
  • Myshon23 Autorytet
    Postów: 353 149

    Wysłany: 26 sierpnia 2018, 09:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, bo w sumie mnie olśniło, że skoro transfer mi odwołali, to przy następnym razie będę musiała płacić za transfer mrozaka. W cenniku jest to kwota 1500 zł. A w regulaminie pakietu ivf mam napisane, że gdyby transfer nie odbył się z przyczyn medycznych to pacjentka ponosi różnicę wynikajacą z ceny transferu mrożonych zarodków. Tzn że kwota będzie mniejsza? Wiadomo ile kosztuje transfer swieżaka?:)

    atdcvcqgj7jp21h6.png

    01.17-początek starań
    26.02.18-start leczenia w Invimedzie
    30.04.18-sonohsg-nieudane
    12.06.18-histerolaparoskopia-oba jajowody niedrożne
    22.08.18-punkcja, transfer odwołany
    21.09.18-criotransfer
    On: morfologia 3%, scd 28%
    Ona:Amh 3,63
  • Asiulka84 Autorytet
    Postów: 2268 1803

    Wysłany: 26 sierpnia 2018, 10:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Myshon23 wrote:
    Dziewczyny, bo w sumie mnie olśniło, że skoro transfer mi odwołali, to przy następnym razie będę musiała płacić za transfer mrozaka. W cenniku jest to kwota 1500 zł. A w regulaminie pakietu ivf mam napisane, że gdyby transfer nie odbył się z przyczyn medycznych to pacjentka ponosi różnicę wynikajacą z ceny transferu mrożonych zarodków. Tzn że kwota będzie mniejsza? Wiadomo ile kosztuje transfer swieżaka?:)
    Najlepiej dopytaj w klinice ja mialam dofinansowanie z miasta wiec jak pierwszy transfer mialam odroczony to pozniej za niego wogole nie placilam. Moze dziewczyny cos podpowiedza?

    zi13sek28nq2a06c.png

    mhsv9vvjjd21ilfh.png
    ~~~~~~~~
    IV procedury in vitro - bez sukcesu
    Zostały nam❄❄
    ~~~~~~~~~
    AMH - 0,91(poprawa na 1,95)
    MTHFR 1298A-C - homo
    PAI-1 - hetero
    NK - 21%
    ASA - 1:10
    ANA - ujemne
    ▪przeciwciała przeciw osłonce przejrzystej
    ▪endometrioza 1 stopień

    "Dopóki oddycham nie tracę nadziei"
  • MmOoNnIiKkAa Autorytet
    Postów: 385 154

    Wysłany: 26 sierpnia 2018, 17:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja teraz nie miałam dofinansowania i początkowo nie miałam mieć transferu robionego ale bylo imaczej ale Pani mi tak tłumaczyła że jak transfer nie będzie teraz to te 1500 zł przechodzi na następny transfer tak jakby A ja opłacam zamrożenie i przechowywanie czyli razem kwota 900 dodatkowo zł.

    4 IVF i córka 2019 r. :)
  • MmOoNnIiKkAa Autorytet
    Postów: 385 154

    Wysłany: 26 sierpnia 2018, 17:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wszystko na to samo wychodzi jak masz od razu transfer czy potem ( no chyba że nie masz w zapasie zarodków do zamrożenia).

    4 IVF i córka 2019 r. :)
  • Myshon23 Autorytet
    Postów: 353 149

    Wysłany: 26 sierpnia 2018, 20:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny za info:)
    O tych 900 zł wiem, co do zarodków to mam dzwonić na początku tygodnia, to się dowiem, na czym stoję.

    Ogólnie to załapałam dola, właśnie mieliśmy imprezę rodzinną i się dowiedziałam, że moja 40 letnia szwagierka jest w piątym miesiącu ciąży...

    atdcvcqgj7jp21h6.png

    01.17-początek starań
    26.02.18-start leczenia w Invimedzie
    30.04.18-sonohsg-nieudane
    12.06.18-histerolaparoskopia-oba jajowody niedrożne
    22.08.18-punkcja, transfer odwołany
    21.09.18-criotransfer
    On: morfologia 3%, scd 28%
    Ona:Amh 3,63
  • MmOoNnIiKkAa Autorytet
    Postów: 385 154

    Wysłany: 26 sierpnia 2018, 21:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Myshon23 wrote:
    Dzięki dziewczyny za info:)
    O tych 900 zł wiem, co do zarodków to mam dzwonić na początku tygodnia, to się dowiem, na czym stoję.

    Ogólnie to załapałam dola, właśnie mieliśmy imprezę rodzinną i się dowiedziałam, że moja 40 letnia szwagierka jest w piątym miesiącu ciąży...
    Trzymajmy się wersji,że dla nas też kiedyś zaświeci słońce:)

    Myshon23 lubi tę wiadomość

    4 IVF i córka 2019 r. :)
  • Asiulka84 Autorytet
    Postów: 2268 1803

    Wysłany: 26 sierpnia 2018, 21:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Myshon23 wrote:
    Dzięki dziewczyny za info:)
    O tych 900 zł wiem, co do zarodków to mam dzwonić na początku tygodnia, to się dowiem, na czym stoję.

    Ogólnie to załapałam dola, właśnie mieliśmy imprezę rodzinną i się dowiedziałam, że moja 40 letnia szwagierka jest w piątym miesiącu ciąży...
    Niestety trzeba sie uodpornic na takie sytuacje...wiem ze jest ciezko ja kiedyś tez zle znosilam informacje o ciazy ale bardziej pod wzgledem ze nachodzily mnie myśli dlaczego akurat nam sie nie udajw dlaczego my nie mozemy miec dzieci jest to mega niesprawiedliwe ale po tylu latach wiem ze zadreczanie sie do niczego dobrego nie prowadzi. Pomysl o tym ze ty tez bedziesz mama za chwile ;)
    Ja najbardziej boje sie tej cholernej immunologii ze niewiadomo co mi wyjdzie i dojdzie kolejne leczenie a juz za chwile bede miec 35 lat ja juz rozwazalam adopcje ale niestety moj maz dopoki jest nadzieja i jakas szansa na swoje dziecko to nie chce o tym slyszec a ja juz bym chciala cos dzialac i niestety na tym polu mamy ciagle spiecia...troche się rozpisalam ;)
    Myshon nie smuc sie wiecej pomysl ze bedziesz ciocia i postaraj sie tym cieszyc ;)

    zi13sek28nq2a06c.png

    mhsv9vvjjd21ilfh.png
    ~~~~~~~~
    IV procedury in vitro - bez sukcesu
    Zostały nam❄❄
    ~~~~~~~~~
    AMH - 0,91(poprawa na 1,95)
    MTHFR 1298A-C - homo
    PAI-1 - hetero
    NK - 21%
    ASA - 1:10
    ANA - ujemne
    ▪przeciwciała przeciw osłonce przejrzystej
    ▪endometrioza 1 stopień

    "Dopóki oddycham nie tracę nadziei"
  • Night Ekspertka
    Postów: 209 136

    Wysłany: 26 sierpnia 2018, 22:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie dr S., jego jeszcze nie uznaję za "mojego" lekarza. Jedna wizyta to za mało :P.

    Szwy mają się same rozpuścić (czyli wyjść tak?). Brzuch dokucza mi najmniej, pewnie dlatego, że nie miałam nic usuwanego, same oględziny. Dokucza mi gardło, mam straszny kaszel. Na początku było to podrażnienie od rurki intubacyjnej a teraz to sama nie wiem czy to nie jest przeziębienie (zmarzłam pierwszej nocy w szpitalu). Wczoraj nawet miałam stan podgorączkowy. Boli mnie też jedno ramię a teraz to już właściwie całe plecy, bardzo ciężko mi leżeć w jakiejkolwiek pozycji. I tu też nie wiem ile to od gazu a ile to mój krzywy kręgosłup, niewygodny szpitalny materac i wytrzęsione od kaszlu kości...
    W skrócie - nie wiem czy to operacja czy przeziębienie... :D

    1 IVF
    punkcja - 7.10.2021
    ❄️❄️ 4AA i 4BB

    starania od 02.2016
    34 lat
    AMH 1.4, macica jednorożna, LUF, niedoczynność tarczycy, insulinooporność
  • Saja Autorytet
    Postów: 1069 336

    Wysłany: 26 sierpnia 2018, 22:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asiulka, w Poznaniu procedura adopcji zabiera ok 3 lat, czasem więcej, czasem mniej. Po 40tce raczej nie dostanie się niemowlęcia. Piszę o tym, bo może jeśli w ogóle rozważacie taką opcję (choćby awaryjnie),to warto jednak zacząć procedurę, a w międzyczasie kontynuować leczenie. Są pary, którym dziecko się trafia już w toku procesu adopcyjnego.

    Czynnik męski- ciężki OAT, DFI poniżej 15%

    Starania od 1.1.2016
    11.2016 - diagnoza OAT
    5.2017- embolizacja żpn, bez efektu
    1.2018 - ICSI w Invimed Poznań, OHSS, bez transferu
    4.2018 - I kriotransfer, bez efektu
    5.2018- II kriotransfer, ciąża bliźniacza:)
    1.2019- rodzą się nasze córki
‹‹ 117 118 119 120 121 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Plamienie i krwawienie międzymiesiączkowe - najczęstsze przyczyny

Czym najczęściej jest spowodowane plamienie lub krwawienie międzymiesiączkowe? Jak odróżnić plamienie od krwawienia z pochwy? Czy brązowe plamienie przed okresem to niepokojący objaw? Kiedy warto skonsultować się z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Comiesięczne rozczarowanie... Jak radzić sobie z emocjami, gdy kolejny raz pojawia się jedna kreska?

Dla wielu par każdy kolejny miesiąc bez ciąży jest jak utracona szansa. Trudne emocje kłębią się w pierwszych dniach cyklu. Najczęściej jest to żal, smutek, bezsilność, rozczarowanie... Dlaczego kolejny miesiąc się nie udało? Jak sobie radzić z tymi trudnymi emocjami? Podpowiada Psycholog Niepłodności - Anna Wietrzykowska.

CZYTAJ WIĘCEJ

Niepłodność u mężczyzn - najczęstsze przyczyny. Kiedy warto wykonać badanie nasienia?

Problem z poczęciem dziecka jest problemem obojga partnerów, dlatego jeśli już dłuższy czas czekasz na dziecko, to diagnostykę i ewentualne leczenie rozpocznij razem z partnerem. Niepłodność u mężczyzn występuje tak samo często, jak u kobiet. Przeczytaj jakie są najczęstsze przyczyny problemów z płodnością u mężczyzn, w jaki sposób można je wykryć i jakie są potencjalne rozwiązania na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego