Forum Starając się z pomocą medyczną INVIMED POZNAŃ
Odpowiedz

INVIMED POZNAŃ

Oceń ten wątek:
  • Saja Autorytet
    Postów: 1011 269

    Wysłany: 21 stycznia, 23:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Danadana wrote:
    Wiecie co, z tymi takimi różnymi maminymi rzeczami to mam wrażenie,że każdy sobie oczywiście ściele jak chce. Ale ja mam ponad 30 lat o i już baaaaardzo dużo dzieci w koło siebie i ciągłe noszenie, spanie razem, karmienie do 1,5 roku zawsze, zawsze, zaaaawsze kończyły się płaczem ,że jak tu odstawić, że sexu nie uprawiają, że nie mogą oddać na noc do babci, bo płacze..... 🤷 Ja tam jest tego zdania, że trzeba oczywiście pamiętać o dziecku/dzieciach,ale i o sobie. I wiedzieć, że każda decyzja ma swoje konsekwencje. ☺️

    To nie jest takie proste. Ja swoje dzieci karmiłam bardzo krótko i zawsze na siedzaco, od początku spały z nami w sypialni, ale we własnych łóżeczkach, nie były noszone dla zasady- mam bliźnięta, więc nie noszę, bo mi kręgosłup odpadnie, a i tak nigdy nie oddaliśmy dzieci na noc nikomu, bo się regularnie budzą i płaczą zarówno wieczorem, jak i w nocy i nikt inny ich nie uśpi (babcia próbowała, ale to tylko wzmożylo histerię). Co gorsza, mając półtorej roku poszły do żłobka i od tej pory jedna z córek całe noce śpi z nami w łóżku, bo nawet przełożona do siebie natychmiast się budzi i wraca do nas z płaczem. Dzieci są bardzo różne i nie ma się co łudzić, że na wszystko mamy wpływ. A czasem jest bezpieczniej spać z niemowlakiem i go karmić na leżąco niż do niego wstawać, bo zmęczona matka jest w stanie dziecko upuścić po drodze lub zasnąć z nim na fotelu i dziecko wtedy spada. Ja też nie sądziłam, że będę spać z dzieckiem i to dwuletnim. Dzieci weryfikują wszystko. Moim zdaniem, takie założenia, że zrobię x, nie będę robić x, będą tylko źródłem frustracji jak się okaże, że to nie wychodzi. U nas się wiele rzeczy udało, wiele się nie udało. Nigdy nie nosiliśmy dzieci do snu, od początku były bujane w wózku na drzemki i na noc i to się sprawdzalo. Żeby nie nosić dziecka i nie bujać nim, można się zaopatrzyć w fotel bujany i bujać się z dzieckiem, siedząc na fotelu. U nas to pomogło przy kolkach i przy nocnych histeriach. W ogóle warto zawczasu kupić Espumisan 100 na kolki (odpowiednik osławionych niemieckich kropli na kolki).

    Asiulka84 lubi tę wiadomość

    Czynnik męski- ciężki OAT, DFI poniżej 15%

    Starania od 1.1.2016
    11.2016 - diagnoza OAT
    5.2017- embolizacja żpn, bez efektu
    1.2018 - ICSI w Invimed Poznań, OHSS, bez transferu
    4.2018 - I kriotransfer, bez efektu
    5.2018- II kriotransfer, ciąża bliźniacza:)
    1.2019- rodzą się nasze córki
  • Saja Autorytet
    Postów: 1011 269

    Wysłany: 21 stycznia, 23:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A na zgagę w ciąży są leki, nie tylko rennie. Mi Sroka zapisał chyba ranigast i brałam, bo nie dało się wytrzymać. Popytajcie ginow, nie ma po co się męczyć.

    Czynnik męski- ciężki OAT, DFI poniżej 15%

    Starania od 1.1.2016
    11.2016 - diagnoza OAT
    5.2017- embolizacja żpn, bez efektu
    1.2018 - ICSI w Invimed Poznań, OHSS, bez transferu
    4.2018 - I kriotransfer, bez efektu
    5.2018- II kriotransfer, ciąża bliźniacza:)
    1.2019- rodzą się nasze córki
  • Saja Autorytet
    Postów: 1011 269

    Wysłany: 22 stycznia, 00:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dobuska wrote:
    Wiecie, ktoś by pomyślał, że jak my się tyle staramy to jak się w końcu uda to zagłaszczemy te dzieci na śmierć, a ja myślę, że jest zupełnie odwrotnie. Te długoletnie starania nauczyły nas jak wartościowe jest nasze życie, jakich mamy fajnych facetów i nie samym rodzicielstwem człowiek żyje. Na początku starań byłam zafiksowana bardzo na punkcie dzieci, nowinek i tego wszystkiego co dotyczy dzieciaków. Liczę, że życie tego nie zweryfikuje i dalej będę taka cwana.:D

    Mi się wydaje, że tak właśnie jest, ale to też ma negatywny aspekt. Trudniej jest zaakceptować zmiany, które niesie ze sobą dziecko, zwłaszcza, gdy dziecko idzie jak tornado i się nie ogląda na ułożone od lat życie rodziców i ich wyobrażenia o błogim rodzicielstwie;) a przy bliźniętach to już w ogóle;)

    Czynnik męski- ciężki OAT, DFI poniżej 15%

    Starania od 1.1.2016
    11.2016 - diagnoza OAT
    5.2017- embolizacja żpn, bez efektu
    1.2018 - ICSI w Invimed Poznań, OHSS, bez transferu
    4.2018 - I kriotransfer, bez efektu
    5.2018- II kriotransfer, ciąża bliźniacza:)
    1.2019- rodzą się nasze córki
  • dobuska Autorytet
    Postów: 1978 1276

    Wysłany: 22 stycznia, 06:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MonikA_89! - na szczęście Inkę lubię, więc pewnie będę się nią ratować. O tej czarnej herbacie to dobrze, że mi przypominacie, bo ostatnio ją uwielbiam z miodem i cytryną ;(

    lindalia, a to dobrze! Ale mówisz o tym koncie na stronie Invimed, tak? Coś nie mogę założyć :( Muszę zapytać przy wizycie.

    Saja, a wiesz, że ja się właśnie tego boję? Pierwsze miesiące starań to było dla mnie ciągłe myślenie o dziecku, później ten pierwszy rok, drugi, to było takie rozżalenie. Nie mogłam patrzeć na ciążę, dzieci. A potem przyszedł etap pogodzenia się ze sprawą. Mogę rozmawiać z kobietami w ciąży godzinami, wypracowałam sobie coś "na zastępstwo" i cieszę się życiem. I chociaż pragnę tej ciąży przeogromnie, to mam takie myśli, czy ja się odnajdę. Chociaż w błogie macierzyństwo to ja już od dawna nie wierzę. :D

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 stycznia, 06:19

    Starania od 06/2016

    kwiecień 2021 - rozpoczynamy pierwszą procedurę
  • lukaszkowa Autorytet
    Postów: 1090 554

    Wysłany: 22 stycznia, 08:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    She_wolf ma dzis wizyte - trzymam kciuki!!

    _meva_ lubi tę wiadomość

    16udvfxm2qpxf28l.png
  • dobuska Autorytet
    Postów: 1978 1276

    Wysłany: 22 stycznia, 08:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lukaszkowa wrote:
    She_wolf ma dzis wizyte - trzymam kciuki!!
    Wiadomo, o której? Trzymam kciuki!

    Starania od 06/2016

    kwiecień 2021 - rozpoczynamy pierwszą procedurę
  • lukaszkowa Autorytet
    Postów: 1090 554

    Wysłany: 22 stycznia, 08:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dobuska wrote:
    Wiadomo, o której? Trzymam kciuki!
    Jak u doktora S to najszybciej chyba 19, ja mam nastepna o rekordowo wczesnej porze tj. 20:30 :D

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 stycznia, 08:50

    16udvfxm2qpxf28l.png
  • Saja Autorytet
    Postów: 1011 269

    Wysłany: 22 stycznia, 09:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dobuska wrote:

    Saja, a wiesz, że ja się właśnie tego boję? Pierwsze miesiące starań to było dla mnie ciągłe myślenie o dziecku, później ten pierwszy rok, drugi, to było takie rozżalenie. Nie mogłam patrzeć na ciążę, dzieci. A potem przyszedł etap pogodzenia się ze sprawą. Mogę rozmawiać z kobietami w ciąży godzinami, wypracowałam sobie coś "na zastępstwo" i cieszę się życiem. I chociaż pragnę tej ciąży przeogromnie, to mam takie myśli, czy ja się odnajdę. Chociaż w błogie macierzyństwo to ja już od dawna nie wierzę. :D

    Każdy przeżywa szok. Do rodzicielstwa nie da się przygotować;) początkowo życie z dzieckiem to taka kwarantanna, tylko bez covidu;))) ale miłość do dzieci jest przeogromna, nieporównywalna z niczym, ja płakałam ze wzruszenia jak moje dzieci zaczęły samodzielnie siadać, chodzić, czy układać puzzle. Czułam się jak skończona idiotka, ale cóż:D nie wiem, co ze mną będzie, jak zaczną recytować;) Dacie sobie radę:)

    dobuska, Asiulka84 lubią tę wiadomość

    Czynnik męski- ciężki OAT, DFI poniżej 15%

    Starania od 1.1.2016
    11.2016 - diagnoza OAT
    5.2017- embolizacja żpn, bez efektu
    1.2018 - ICSI w Invimed Poznań, OHSS, bez transferu
    4.2018 - I kriotransfer, bez efektu
    5.2018- II kriotransfer, ciąża bliźniacza:)
    1.2019- rodzą się nasze córki
  • dobuska Autorytet
    Postów: 1978 1276

    Wysłany: 22 stycznia, 09:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lukaszkowa wrote:
    Jak u doktora S to najszybciej chyba 19, ja mam nastepna o rekordowo wczesnej porze tj. 20:30 :D
    O ja, położnicze wizyty ogarnia tak późno? Czyli ze swoimi dojazdami odpadam jako pacjentka.:D

    Ale mam dobry humor, bo dostałam nadzieję, że mogę ruszyć z programem za miesiąc. Sprawdziłam regulamin konkursu na klinikę do dofinansowania i jest napisane, że muszą podać wyniki najpóźniej do 14 lutego. Więc jak ja zaczynam miesiączkę z końcem lutego, początkiem marca, to być może uda się wystartować szybciej. A jeszcze jak kariotypy przychodzą szybciej, to już w ogóle radość. :)

    _meva_ lubi tę wiadomość

    Starania od 06/2016

    kwiecień 2021 - rozpoczynamy pierwszą procedurę
  • dobuska Autorytet
    Postów: 1978 1276

    Wysłany: 22 stycznia, 09:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Saja wrote:
    Każdy przeżywa szok. Do rodzicielstwa nie da się przygotować;) początkowo życie z dzieckiem to taka kwarantanna, tylko bez covidu;))) ale miłość do dzieci jest przeogromna, nieporównywalna z niczym, ja płakałam ze wzruszenia jak moje dzieci zaczęły samodzielnie siadać, chodzić, czy układać puzzle. Czułam się jak skończona idiotka, ale cóż:D nie wiem, co ze mną będzie, jak zaczną recytować;) Dacie sobie radę:)
    Podejrzewam, że u mnie będzie podobnie. Ja się rozpłakałam, jak we wtorek wyszłam z kliniki po zakwalifikowaniu do IVF... także pewnie wcale nie będę taka twarda, jak straszę. :D

    Starania od 06/2016

    kwiecień 2021 - rozpoczynamy pierwszą procedurę
  • Danadana Autorytet
    Postów: 543 276

    Wysłany: 22 stycznia, 09:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lindalia wrote:
    A gdzie je robilas ?
    Ja nie musiałam , tylko mąż. U męża negat. W Genesis.

    Danadana
  • Danadana Autorytet
    Postów: 543 276

    Wysłany: 22 stycznia, 09:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Saja wrote:
    To nie jest takie proste. Ja swoje dzieci karmiłam bardzo krótko i zawsze na siedzaco, od początku spały z nami w sypialni, ale we własnych łóżeczkach, nie były noszone dla zasady- mam bliźnięta, więc nie noszę, bo mi kręgosłup odpadnie, a i tak nigdy nie oddaliśmy dzieci na noc nikomu, bo się regularnie budzą i płaczą zarówno wieczorem, jak i w nocy i nikt inny ich nie uśpi (babcia próbowała, ale to tylko wzmożylo histerię). Co gorsza, mając półtorej roku poszły do żłobka i od tej pory jedna z córek całe noce śpi z nami w łóżku, bo nawet przełożona do siebie natychmiast się budzi i wraca do nas z płaczem. Dzieci są bardzo różne i nie ma się co łudzić, że na wszystko mamy wpływ. A czasem jest bezpieczniej spać z niemowlakiem i go karmić na leżąco niż do niego wstawać, bo zmęczona matka jest w stanie dziecko upuścić po drodze lub zasnąć z nim na fotelu i dziecko wtedy spada. Ja też nie sądziłam, że będę spać z dzieckiem i to dwuletnim. Dzieci weryfikują wszystko. Moim zdaniem, takie założenia, że zrobię x, nie będę robić x, będą tylko źródłem frustracji jak się okaże, że to nie wychodzi. U nas się wiele rzeczy udało, wiele się nie udało. Nigdy nie nosiliśmy dzieci do snu, od początku były bujane w wózku na drzemki i na noc i to się sprawdzalo. Żeby nie nosić dziecka i nie bujać nim, można się zaopatrzyć w fotel bujany i bujać się z dzieckiem, siedząc na fotelu. U nas to pomogło przy kolkach i przy nocnych histeriach. W ogóle warto zawczasu kupić Espumisan 100 na kolki (odpowiednik osławionych niemieckich kropli na kolki).
    Oczywiście, że życie wszystko weryfikuje :) ale po prostu mam parę przykładów rodziców, którzy mają po trójkę i dwójkę dzieci i widzę, że da się mieć osobną sypialnię, pojechać na wakacje, zostawić dziecko z nianią i położyć je spać o 20 ☺️ więc skoro u 4 par się udało to może i u mnie się uda. Albo i nie 😃 każdy jest inny, każda mama i każde dziecko. Ja po prostu nie jestem osobą, która się daje zdominować przez jakiś jeden czynnik i mam nadzieję, że tak zostanie. Ale to tylko nadzieja 😁

    Danadana
  • forget-me-not Ekspertka
    Postów: 184 347

    Wysłany: 22 stycznia, 09:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny.

    Czy brałyście L4 po transferze? Ja mam pracę 'biurową' ale jest jej sporo i stresująca bywa. Zastanawiałam się, czy jest opcja, żeby dostać 2/3 dni zwolnienia, żeby na spokojnie to wszytsko przejść?

    08/2020 - 1 AID IUI - 👎
    10/2020 - 2 AID IUI - 👎

    12/2020 - 1 IVF ❄❄❄ (3 blastki)
    02/02/2021 - 1 transfer - 👎
  • lukaszkowa Autorytet
    Postów: 1090 554

    Wysłany: 22 stycznia, 09:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dobuska wrote:
    O ja, położnicze wizyty ogarnia tak późno? Czyli ze swoimi dojazdami odpadam jako pacjentka.:D

    Ale mam dobry humor, bo dostałam nadzieję, że mogę ruszyć z programem za miesiąc. Sprawdziłam regulamin konkursu na klinikę do dofinansowania i jest napisane, że muszą podać wyniki najpóźniej do 14 lutego. Więc jak ja zaczynam miesiączkę z końcem lutego, początkiem marca, to być może uda się wystartować szybciej. A jeszcze jak kariotypy przychodzą szybciej, to już w ogóle radość. :)
    Ja dojezdzam 80km i mi wlasnie pasuje. Na drodze pusto, nie trzeba brac wolnego :D ale prawda jest, ze jestem zwłokami :)

    16udvfxm2qpxf28l.png
  • Martita92 Autorytet
    Postów: 520 463

    Wysłany: 22 stycznia, 09:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Z dziećmi jest jeszcze jedna zasada .... Nie ma żadnych reguł. Moje dziecko w szpitalu nie potrafiło pić z piersi i odciagalam pokarm. Mówili mi że już się nie nauczy,a po 1.5 miesiąca jak ją przystawilam to zaczęła pić. No i jakieś jak będzie płakać nie będę nosić itp to można w kąt rzucić. Jak zaczyna histerycznie płakać to robisz wszystko byle tylko przestało 😉

    dobuska, Saja lubią tę wiadomość

    08 - 2016 rozpoczęcie starań;
    06 - 2018 rozpoczęcie leczenia w InVimed
    19-10-2018 kriotransfer - nieudany
    21-11-2018 II kriotransfer - udany
    17-12-2018 bijące serduszko
    21-08-2019 przychodzi na świat Helenka
    16-07-2020 kriotransfer - nieudany
    17-08-2020 kriotransfer - udany
  • Martita92 Autorytet
    Postów: 520 463

    Wysłany: 22 stycznia, 09:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Saja ja płakałam jak wjechałam na podwórko i zobaczyłam dom 😁 w szpitalu byłam 15 dni i tak tęskniłam za domem

    Saja lubi tę wiadomość

    08 - 2016 rozpoczęcie starań;
    06 - 2018 rozpoczęcie leczenia w InVimed
    19-10-2018 kriotransfer - nieudany
    21-11-2018 II kriotransfer - udany
    17-12-2018 bijące serduszko
    21-08-2019 przychodzi na świat Helenka
    16-07-2020 kriotransfer - nieudany
    17-08-2020 kriotransfer - udany
  • dobuska Autorytet
    Postów: 1978 1276

    Wysłany: 22 stycznia, 10:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    forget-me-not wrote:
    Hej dziewczyny.

    Czy brałyście L4 po transferze? Ja mam pracę 'biurową' ale jest jej sporo i stresująca bywa. Zastanawiałam się, czy jest opcja, żeby dostać 2/3 dni zwolnienia, żeby na spokojnie to wszytsko przejść?
    o właśnie też się zastanawiam, aczkolwiek jak chyba po transferze zorganizuję sobie pracę zdalną, żeby mnie ludzie nie wyprowadzali z równowagi (a potrafią :D)

    lukaszkowa ja mam teoretycznie niewiele więcej, bo 120, ale autostradą i sam dojazd nam wychodzi tyle co wizyta. :D A planujesz rodzić w Poznaniu?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 stycznia, 10:11

    Starania od 06/2016

    kwiecień 2021 - rozpoczynamy pierwszą procedurę
  • Martita92 Autorytet
    Postów: 520 463

    Wysłany: 22 stycznia, 10:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja po transferze miałam od razu L4 do czasu badania bhcg po wyniku od razu dostałam ciążowe

    08 - 2016 rozpoczęcie starań;
    06 - 2018 rozpoczęcie leczenia w InVimed
    19-10-2018 kriotransfer - nieudany
    21-11-2018 II kriotransfer - udany
    17-12-2018 bijące serduszko
    21-08-2019 przychodzi na świat Helenka
    16-07-2020 kriotransfer - nieudany
    17-08-2020 kriotransfer - udany
  • dobuska Autorytet
    Postów: 1978 1276

    Wysłany: 22 stycznia, 10:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Martita92 wrote:
    Ja po transferze miałam od razu L4 do czasu badania bhcg po wyniku od razu dostałam ciążowe
    A miałaś do tego wskazania czy to tak z automatu?

    Starania od 06/2016

    kwiecień 2021 - rozpoczynamy pierwszą procedurę
  • lukaszkowa Autorytet
    Postów: 1090 554

    Wysłany: 22 stycznia, 10:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dobuska wrote:
    o właśnie też się zastanawiam, aczkolwiek jak chyba po transferze zorganizuję sobie pracę zdalną, żeby mnie ludzie nie wyprowadzali z równowagi (a potrafią :D)

    lukaszkowa ja mam teoretycznie niewiele więcej, bo 120, ale autostradą i sam dojazd nam wychodzi tyle co wizyta. :D A planujesz rodzić w Poznaniu?
    Nie wiem prawde mowiac nie mysle jeszcze o tym, wydaje mi się, ze to szybko. Zacznę bardziej się zastanawiać po 20 tygodniu może. Mam niedaleko niezłą porodówkę - w sumie w rankingu zaraz za polną więc nie wiem... nie wiem, nie wiem, nic nie wiem :D

    16udvfxm2qpxf28l.png
‹‹ 667 668 669 670 671 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niedoczynność tarczycy podczas starania o dziecko

Tarczyca to niewielki gruczoł umiejscowiony na szyi człowieka, który wytwarza hormony i ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Dlaczego tak często obniża płodność kobiety? Jak rozpoznać najczęstsze choroby tarczycy: niedoczynność i nadczynność? Przeczytaj w eksperckim artykule w całości poświęconym tarczycy! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Smog - czy smog w Polsce może obniżać płodność?

Polska jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów na świecie. To niestety przykry fakt. Jesteśmy świadomi, że smog negatywnie wpływa na nasz organizm - płuca, serce. Ale czy może również upośledzać naszą płodność? Czy może dodatkowo obniżać parametry nasienia? Czy możemy mądrze się przed tym zabezpieczać, czy to już histeria? Zadaliśmy to pytanie ekspertom, przeczytaj co usłyszeliśmy!  

CZYTAJ WIĘCEJ

Niedobór kwasu foliowego - zaskakujące wyniki badań

Niemalże każda kobieta starająca się o dziecko ma świadomość, że podczas starań oraz w czasie ciąży powinna suplementować kwas foliowy. Jednak najnowsze doniesienia lekarzy wskazują na duże problemy z jego przyswajalnością. Co to oznacza? Niedobór kwasu foliowego - jakie mogą być tego skutki? Nawet pomimo zażywania kwasu foliowego, kobiety w dalszym ciągu mogą być narażone na ryzyko chorób/powikłań związanych z jego niedoborami. Jak temu zaradzić? Przeczytaj najnowsze doniesienia i zalecenia ginekologów.  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego