Forum Starając się z pomocą medyczną Invimed Warszawa
Odpowiedz

Invimed Warszawa

Oceń ten wątek:
  • muszynka Autorytet
    Postów: 644 646

    Wysłany: 6 listopada 2014, 12:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pewnie, że na pogaduchy nikt tam nie chodzi. Ale osobiście wymagam odrobiny zaangażowania w naszą sprawę. Widocznie mój mąż trafił na nieodpowiedniego lekarza co wpłynęło na całokształt jeżeli chodzi o postrzeganie tejże kliniki.
    Pewnie pomogli dość sporej liczbie osób ale w naszym wypadku diagnozy nie było żadnej, a jak się okazuje przyczyną jest bakteria, która wystarczy zwalczyć antybiotykami czego dr Jarema nie wziął pod uwagę dlatego też mam taką a nie inna opinie.

    I procedura :(
    II procedura - beta pozytywna !!!

    8599s65g50azui9s.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 listopada 2014, 12:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    muszynka wrote:
    Pewnie, że na pogaduchy nikt tam nie chodzi. Ale osobiście wymagam odrobiny zaangażowania w naszą sprawę. Widocznie mój mąż trafił na nieodpowiedniego lekarza co wpłynęło na całokształt jeżeli chodzi o postrzeganie tejże kliniki.
    Pewnie pomogli dość sporej liczbie osób ale w naszym wypadku diagnozy nie było żadnej, a jak się okazuje przyczyną jest bakteria, która wystarczy zwalczyć antybiotykami czego dr Jarema nie wziął pod uwagę dlatego też mam taką a nie inna opinie.
    pewnie masz racje, natomiast ja od razu zdecydowałam sie na Rokickiego, facet tez nie stawia diagnozy, bo w koncu on sie zna na leczeniu, na pytania odpowiedział. Dał mi mase badan, ja jestem zadowolona ale my mamy w sumie wyniki niezle, wiec tez mozna inna sprawa. Niemniej ogolnie o tych klinikach to wszedzie pisza glownie negatywy, niestety czasami bywa tak ze dlugo sie nie udaje a i lekarzom tez nie zawsze chce sie dochodzic przyczyn. Ale grunt ze sie leczycie i jest ok :)

  • muszynka Autorytet
    Postów: 644 646

    Wysłany: 6 listopada 2014, 16:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dokładnie tak. To co nam nie pomogło, nie znaczy ze nie pomoże komuś innemu. To też kwestia zaufania a dr Jarema go u nas nie wzbudził.
    Na szczęście z pomocą innego lekarza chyba znalezlismy swój problem i mam nadzieje, ze za kilka miesięcy będziemy cieszyć się z upragnionej ciąży.
    Życzę każdej z Was aby przyszły rok był dla Was rokiem wyczekanych pieknych szkrabow

    aszka lubi tę wiadomość

    I procedura :(
    II procedura - beta pozytywna !!!

    8599s65g50azui9s.png
  • olala35 Koleżanka
    Postów: 72 11

    Wysłany: 10 listopada 2014, 20:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, ja też się "leczę" w invimedzie w Warszawie u dra Kilijańczyka.
    Wszystkie wyniki mam książkowe, mąż w normie, jesteśmy po dwóch inseminacjach i pewnie trzeba będzie kwalifikować się do in vitro bo inaczej nas nie stać chyba.
    czy mogłaby któraś coś więcej na ten temat powiedzieć?
    Co do kliniki to mam różne odczucia. Niby jest mi tam ok, ludzie są mili, ale nie widzę żadnych efektów i mam wrażenie, że niezależnie co byśmy nie zrobili to i tak się nie uda zajść w ciążę. Nie wiem już, co myśleć...

    Cheresta lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 listopada 2014, 21:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Olala ja bym jeszcze podeszla do 4 inseminacji, jak sie nie uda, to wtedy kwalifikacje do invitro, mialas badane amh?

  • olala35 Koleżanka
    Postów: 72 11

    Wysłany: 11 listopada 2014, 14:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aszka nie miałam jeszcze amh, ale pewnie będę musiała je teraz jakoś zrobić.
    To amh decyduje o kwalifikacji do programu? a gdy wychodzi jakieś słabe tzn. że nie ma szans?

    Wydaje mi się, że inseminacja nic nam nie da. A robiona jest tak "dla świętego spokoju". Do pierwszej na cyklu naturalnym podchodziłam z dużą nadzieją. Do drugiej, stymulowanej, podeszłam z przekonaniem, że "muszę spróbować", bo jak nie spróbuję to sobie nie daruję. No i żeby w dokumentacji było.

    Nie udała się żadna. Szczerze, nie wierzę, że coś nam może dać. Skuteczność jest niewiele większa niż zwykłego stosunku.
    I szkoda mi kasy - wolałabym ją przeznaczyć na inne badania albo leki.
    Ale może mam złe podejście

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 listopada 2014, 14:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    olala35 wrote:
    aszka nie miałam jeszcze amh, ale pewnie będę musiała je teraz jakoś zrobić.
    To amh decyduje o kwalifikacji do programu? a gdy wychodzi jakieś słabe tzn. że nie ma szans?

    Wydaje mi się, że inseminacja nic nam nie da. A robiona jest tak "dla świętego spokoju". Do pierwszej na cyklu naturalnym podchodziłam z dużą nadzieją. Do drugiej, stymulowanej, podeszłam z przekonaniem, że "muszę spróbować", bo jak nie spróbuję to sobie nie daruję. No i żeby w dokumentacji było.

    Nie udała się żadna. Szczerze, nie wierzę, że coś nam może dać. Skuteczność jest niewiele większa niż zwykłego stosunku.
    I szkoda mi kasy - wolałabym ją przeznaczyć na inne badania albo leki.
    Ale może mam złe podejście
    Ola to probuj moze na invitro -leakrze i tak roznie podaja % skutecznosci ale wg mnie to i tak zalezy od indywidualnego przypadku. Jednym sie udaje innym nie. AMh trzeba zrobic chyba trzeba miec okolo 0,6-0,7 zeby sie zakwalifikowac. To minimum. Ja zrobilam w Wawie i zaplacilam chyba 220 zl ale w klinice sa po 180.

  • olala35 Koleżanka
    Postów: 72 11

    Wysłany: 11 listopada 2014, 21:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aszka dzięki ;)
    jutro będę dzwonić do kliniki, żeby umówić się na wizytę i zobaczymy, co mi lekarz "zarządzi".

    A jesli to amh wyjdzie inne to na program rządowy się nie załapiemy? a czy jeśli chce się zapłacić za in vitro to też trzeba takie wymagania spełnić? czy wtedy się po prostu płaci i już? oczywiście mając inne niezbędne wyniki w normie.
    biorę pod uwagę wszystkie opcje... jeśli się nie załapiemy to najwyżej będziemy odkładać kasę na in vitro zamiast na urlop

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 listopada 2014, 08:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    olala35 wrote:
    Aszka dzięki ;)
    jutro będę dzwonić do kliniki, żeby umówić się na wizytę i zobaczymy, co mi lekarz "zarządzi".

    A jesli to amh wyjdzie inne to na program rządowy się nie załapiemy? a czy jeśli chce się zapłacić za in vitro to też trzeba takie wymagania spełnić? czy wtedy się po prostu płaci i już? oczywiście mając inne niezbędne wyniki w normie.
    biorę pod uwagę wszystkie opcje... jeśli się nie załapiemy to najwyżej będziemy odkładać kasę na in vitro zamiast na urlop
    jak płacisz to biora jak leci, tyle, że niektore kliniki mają jakis specjalny program dla kobiet z obnizonym amh takze mozna probowac. Te co maja dobre to sie moga zakwalifikowac za darmo.

  • olala35 Koleżanka
    Postów: 72 11

    Wysłany: 12 listopada 2014, 08:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aszka wrote:
    jak płacisz to biora jak leci, tyle, że niektore kliniki mają jakis specjalny program dla kobiet z obnizonym amh takze mozna probowac. Te co maja dobre to sie moga zakwalifikowac za darmo.


    Aha, spoko. Czyli zawsze jest jakieś wyjście ;) chociaż tyle na pocieszenie ;)
    choć podejrzewam, że nie powinnam mieć tego amh jakoś bardzo niskiego, no ale nigdy nie wiadomo.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 listopada 2014, 09:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zrobisz to sie dowiesz:p

  • Kala 1980 Autorytet
    Postów: 1271 922

    Wysłany: 14 listopada 2014, 18:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też leczę się w Warszawie u dr Dworniaka. Czasami mam wobec niego mieszane uczucia.

    transfer 10.11.2014 jednego malucha - 10 dpt beta 35 (*)
    transfer 16.03.2015 dwóch maluchów - :( beta ujemna
    transfer 02.10.2015 dwóch maluchów - 8dpt -92,7; 10dpt - 296,70; 12dpt - 506,80 [*][*]
    Transfer 24.03.2017, 17.07.2017, 11.09.2017, 06.09.2018, 06.10.2018, 23.02.2019, 12.09.2019 jednego malucha - beta ujemna :(
    Transfer 12.09.2019 - 10 dpt - 3,9; 12dpt - 0,8 :(
    Transfer 10.12.2019 - 10 dpt - 63,5; 12 dpt - 143,3; 17 dpt - 1077,0; 25 dpt - 8308,0 i jest ❤️ - 10tc [*]
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 listopada 2014, 16:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też leczę się u dr Dworniaka. Polecił mi go mój ginekolog do którego mam 100% zaufania dlatego zaufałam nowemu lekarzowi. dokładnie sprawdził wyniki badań. Fakt że jest małomówny mi nie przeszkadza bo najważniejsze rzeczy mi mówi. W tej klinice chyba wszyscy mało mówią... Ale leki od początku działają więc zna się na rzeczy.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 listopada 2014, 18:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A mi sie podoba moj lekarz ostatnio bylam na badaniu w kolejce to sie usmiechnal itd ale najwazniejsze ze jest wlasnie kompetentny :) chociaz fakt malomowny. Mi sie wydaje ze tam lekarze mało mowia, bo sie nie oszukujmy i tak ludzie malo wiedza na ten temat zamiast pogrzebac -musza patrzec na wyniki -to dla nich podstawa.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 listopada 2014, 12:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aszka wrote:
    A mi sie podoba moj lekarz ostatnio bylam na badaniu w kolejce to sie usmiechnal itd ale najwazniejsze ze jest wlasnie kompetentny :) chociaz fakt malomowny. Mi sie wydaje ze tam lekarze mało mowia, bo sie nie oszukujmy i tak ludzie malo wiedza na ten temat zamiast pogrzebac -musza patrzec na wyniki -to dla nich podstawa.

    Uśmiech Rokickiego to rzadkość, ale zdarza mu się to fakt :) Wtedy w ogóle w innym nastroju wchodzi się do gabinetu :D Ja co drugą wizytę wspominałam wyjątkowo miło. Nie lubiłam kiedy nic nie mówił, ale w sumie jest skuteczny, a to dla mnie było ważniejsze :)

    aszka lubi tę wiadomość

  • Madzia82 Autorytet
    Postów: 979 1297

    Wysłany: 16 listopada 2014, 15:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To nie wiem czy jestem wyjątkiem, ale mnie nawet raz sam zaczepił na korytarzu i zaprosił do gabinetu, a ja wtedy czekałam na meża, który był na badaniu. Do mnie często uśmiecha się również na wizytach. Oczywiście człowiekowi przyjemniej jest wtedy, ale mi zależy przede wszystkim na jego skuteczności. Dzięki niemu mam synka.

    aszka lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 listopada 2014, 18:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madzia a czy ty 16.10 nie byłaś przypadkiem w klinice? :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 listopada 2014, 19:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madzia a monitoringi mialas? Bo wlasnie ja jestem ciekawe ile wynosi np monitoring np zalozmy 6 monitoringow, czy to sie wlicza w wizyte czy jak? I po drugie jak Ci wszczepiali te komorki to gdzie oni to robia na parterze w tym takimpokoju zabiegowym kolo recepcji czy w gabinecie?

  • Kala 1980 Autorytet
    Postów: 1271 922

    Wysłany: 17 listopada 2014, 10:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja na monitoringu byłam 3 razy a transfer odbywa się w pokoju zabiegowym na lewo od recepcji, obok pokoju androloga.

    transfer 10.11.2014 jednego malucha - 10 dpt beta 35 (*)
    transfer 16.03.2015 dwóch maluchów - :( beta ujemna
    transfer 02.10.2015 dwóch maluchów - 8dpt -92,7; 10dpt - 296,70; 12dpt - 506,80 [*][*]
    Transfer 24.03.2017, 17.07.2017, 11.09.2017, 06.09.2018, 06.10.2018, 23.02.2019, 12.09.2019 jednego malucha - beta ujemna :(
    Transfer 12.09.2019 - 10 dpt - 3,9; 12dpt - 0,8 :(
    Transfer 10.12.2019 - 10 dpt - 63,5; 12 dpt - 143,3; 17 dpt - 1077,0; 25 dpt - 8308,0 i jest ❤️ - 10tc [*]
  • Kala 1980 Autorytet
    Postów: 1271 922

    Wysłany: 17 listopada 2014, 10:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aha i wszystkie wizyty monitoringu oraz badania krwi zlecone wliczone są w cenę, która płaci się na samym początku za cała ocenę cyklu.

    transfer 10.11.2014 jednego malucha - 10 dpt beta 35 (*)
    transfer 16.03.2015 dwóch maluchów - :( beta ujemna
    transfer 02.10.2015 dwóch maluchów - 8dpt -92,7; 10dpt - 296,70; 12dpt - 506,80 [*][*]
    Transfer 24.03.2017, 17.07.2017, 11.09.2017, 06.09.2018, 06.10.2018, 23.02.2019, 12.09.2019 jednego malucha - beta ujemna :(
    Transfer 12.09.2019 - 10 dpt - 3,9; 12dpt - 0,8 :(
    Transfer 10.12.2019 - 10 dpt - 63,5; 12 dpt - 143,3; 17 dpt - 1077,0; 25 dpt - 8308,0 i jest ❤️ - 10tc [*]
1 2 3 4 5 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

PMS, czyli zespół napięcia przedmiesiączkowego - przyczyny, objawy, leczenie

Zespół napięcia przedmiesiączkowego to ogólne określenie na objawy i dolegliwości, które odczuwają kobiety przed miesiączką. A jakie są najczęstsze objawy PMS? Co jest ich przyczyną? Czy i kiedy napięcie przedmiesiączkowe wymaga leczenia? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Diagnostyka problemów z płodnością - krok po kroku

Niepłodności nikt się nie spodziewa, a jednak dotyka ona około 1,5 miliona polskich par rocznie. To bardzo dużo! Jakie są najczęstsze przyczyny niepłodności? Kiedy warto rozpocząć diagnostykę i jakie badania zrobić na początek?

CZYTAJ WIĘCEJ

Klinika niepłodności - 50 pytań, na które warto znać odpowiedź przy pierwszej wizycie.

Chciałabyś mieć pewność, że dobrze przygotowałaś się do swojej pierwszej wizyty u lekarza, dotyczącej problemów z zajściem w ciążę? Skorzystaj z naszego formularza płodności  – są to pytania, które dobry specjalista prawdopodobnie zada Ci podczas pierwszej wizyty , która pomoże zdiagnozować niepłodność. W ten sposób o niczym nie zapomnisz i będziesz mieć pod ręką wszystkie szczegóły dotyczące Twojego zdrowia, płodności lub historii chorób w Twojej rodzinie!       

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.