Odpowiedz

IVF

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 stycznia 2014, 19:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Violik walcz ! Nie patrz na koszta. Choc ja ci powiem jestem po drugim ivf i lacznie 5 tys poszlo w swiat... ale tego szczescia sie nie przelicza ani sie na tym nie oszczedza.... mnie tez szlag trafial bo nam sie nie przelewa tzn zle nie mamy bo ja nie pracuje tylko emek ale co odlozyllismy to szlo na leczenie ... i w koncu sie udalo wiec warto walczyc :)

    Nusia lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 stycznia 2014, 19:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moniaa ja po transferze byłam na L4, w sumie dobrze że wzięłam to chorobowe bo fatalnie się czułam przez kilka dni. MIałam zwolnienie z kliniki. Teraz nie będę już brała chorobowego bo to byłoby już podejrzane, czwartek i piątek po transferze biorę wolne a potem będe chodziła do pracy. Ja mam pracę stresującą, dużo jeżdzę, czasem trochę muszę ponosić bo zajmuję się szkoleniami i jakieś dokumenty trzeba odebrac, zawieść, materiały na szkolenie itd...ale może jakoś przetrwam te 2 tyg...

  • Milatka :) Przyjaciółka
    Postów: 116 23

    Wysłany: 21 stycznia 2014, 19:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam starające się i dołączam do Waszego grona..
    My również czekamy na IVF:)

    IVF- kwalifikacja 10.2013r.
    22.03.2014r. - punkcja; 27.03.2014r. - transfer; 07.04.2014r. - HCG 66, 81 :))))

    f2w3skjo6tak3wsw.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 stycznia 2014, 20:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    staraczka wrote:
    O matko bosko :/ mysmy we wrzesnii silnik wymieniali i pociaglo nas to ok 2 tys a w grudniu sprzedalismy :P i zesmy sie smiali bo mielismy vana ze pewnie jak sprzedamy to nam ciaza zaskoczy i bedziemy meczyc sie w kombi no i tak sie stalo hehehe no ale Nusia jak sie chce wygodnie dupke wozic to niestety trzeba placic :/ moj zawsze mowi nie licz ze 2 tys to naprawa ze to duzo.przelicz ile juz na paliwo wydalas zeby jezdzic i ze auto od czasu do czasu niestety potrzebuje naprawy :? A co ci sie tam zepsulo ?


    Staraczko no tak to jest z tymi samochodami! Ja mam całe sprzęgło do wymiany także to jest niestety taki duży koszt. Póki co to jezdziło się super i to moja 1 wizyta u mechanika, ale za to konkretna hehe. Wiesz, ja mieszkam poza miastem, więc teraz już nie wyobrażam sobie dojezdzać autobusem do pracy...dla mnie to straszna strata czasu...ja samochoidem jadę do pracy 10 minutek a autobusem to musiałabym wyjść z domu z godzinę wcześniej....ja mam małe i oszczędne autko, ale widzę, że części drogie...cóż, coś za coś :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 stycznia 2014, 20:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milatka :) wrote:
    Witam starające się i dołączam do Waszego grona..
    My również czekamy na IVF:)


    Witaj w naszym gronie :)

  • Milatka :) Przyjaciółka
    Postów: 116 23

    Wysłany: 21 stycznia 2014, 20:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Może któraś z dziewczyn wypowiedzieć się co do "terapii hormonalnej" przed zapłodnieniem IVF? obawiam się trochę tych zastrzyków w brzuch...

    IVF- kwalifikacja 10.2013r.
    22.03.2014r. - punkcja; 27.03.2014r. - transfer; 07.04.2014r. - HCG 66, 81 :))))

    f2w3skjo6tak3wsw.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 stycznia 2014, 20:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nusia a pomysl o regeneracji sprzegla ! Mysmy regenerowali w vanie za 150 zl i smigalo jak ta lala :) albo sprobuj u innego mechanika bo nie ktorzy to jak walna cena to glowa mala

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 stycznia 2014, 20:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiesz co, to jest cale sprzęgło do wymiany, razem z jakimś kołem i to są cholernie drogie części, a mechanik niby znajomy mojego taty...mają wziąć tylko za części, niby szukają najtanśzych...póki co to powyciągali z samochodu te części i musieliby je znowu montować...więc trochę porażka, poza tym sprawdzalismy cenę już u 4 innych mechaników i tu jest najtaniej

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 stycznia 2014, 20:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milatka :) wrote:
    Może któraś z dziewczyn wypowiedzieć się co do "terapii hormonalnej" przed zapłodnieniem IVF? obawiam się trochę tych zastrzyków w brzuch...


    Milatka a co dokładnie cchiałabyś wiedzieć?

  • MisiaMisia Autorytet
    Postów: 1459 1975

    Wysłany: 21 stycznia 2014, 20:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milatka :) wrote:
    Może któraś z dziewczyn wypowiedzieć się co do "terapii hormonalnej" przed zapłodnieniem IVF? obawiam się trochę tych zastrzyków w brzuch...

    Kochana to nie jest takie straszne jak się wydaje. Może łatwiej mi jest tak pisać, bo mam za sobą taką stymulację i czeka mnie następna. ( i jeszcze kilka do inseminacji) Z czasem się przyzwyczaiłam i znalazłam miejsca mniej bolesne podczas wkłucia. To są malutkie cienkie igiełki i sporo leków jest w specjalnych penach ułatwiających podawanie. Powinnaś być przeszkolona przez personel kliniki a potem to już łatwizna. Wiem, że niektóre osoby korzystają z pomocy pielęgniarek ale to moim zdaniem nie jest konieczne.
    Głowa do góry i potraktuj to jako wyzwanie. Możesz też poprosić o pomoc Lubego jeżeli będzie chętny:)
    Teraz jestem w stanie zrobić zastrzyk zarówno podskórny jak i domięśniowy:)
    Dasz radę <3

    MisiaMisia
    rfxgdqk3jsp86isr.png
  • Milatka :) Przyjaciółka
    Postów: 116 23

    Wysłany: 21 stycznia 2014, 20:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nusia wrote:
    Witaj w naszym gronie :)
    Dzięki Nusia;)

    Hm... przede wszystkim czy to są tyko zastrzyki czy jeszcze jakies leki doustne?i te zastrzyki....bolące są?
    I moze potrafi ktoś odpowiedzieć skąd się bierze rozbieżność w kwotach(za leki) podawanych przez kliniki ? Lekarz do któego chodzimy powiedział nam ze jest to koszt ok 4 tys zł, reszta refundowana. Ostatnio czekając na wizytę natrafiłam na cennik kliniki...i podany jest kosztów leków: 2500-2850....Dzwonilam wczesniej do innej kliniki - mowili że max 2900zł. Domyślam się ze od producenta zalezy, ale moze od czegos jeszcze?

    IVF- kwalifikacja 10.2013r.
    22.03.2014r. - punkcja; 27.03.2014r. - transfer; 07.04.2014r. - HCG 66, 81 :))))

    f2w3skjo6tak3wsw.png
  • Milatka :) Przyjaciółka
    Postów: 116 23

    Wysłany: 21 stycznia 2014, 20:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MisiaMisia - dzięki za słowa otuchy ;)
    samych zastrzyków nigdy się nie bałam i dalej się nie boję, natomiast pracuję w takim zawodize że mam nienormowany czas pracy i nieraz pracuje w zimnie, trochę się boję czy samo miejsce wkłucia nie bedczie bolało noi przede wszytskim jak bede sie czuła po tej terapii hormonalnej...
    Jak długo trzeba stosowac tą terapię hormonalną przed IVF?
    Wizyte u lekarza mamy już 14 lutego w 2dc, ma byc jeszcze ostatnie badanie i wszytskie informację... dlatego wolę dobrze sie przygotować:)

    IVF- kwalifikacja 10.2013r.
    22.03.2014r. - punkcja; 27.03.2014r. - transfer; 07.04.2014r. - HCG 66, 81 :))))

    f2w3skjo6tak3wsw.png
  • jasmin Autorytet
    Postów: 866 791

    Wysłany: 21 stycznia 2014, 21:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Staraczka dobrze napisała,jak już decydujesz się na procedurę to po pewnym czasie koszty schodzą na dalszy plan. Mnie jak do tej pory leczenie 2,5-3 -letnie kosztowało 25 tys. i co poradzić? Zastanawiamy się czasem z moim mężem skąd my tyle już wzięliśmy,a to jeszcze nie koniec ;)

    Milatka terapię hormonalną,czyli stymulację będziesz stosować około 10-14 dni,to oczywiście zależy od indywidualnych predyspozycji każdej z Nas. Jedna stymuluje się szybko inna wolniej.Nikt Ci nie powie konkretnie,nawet myślę,że lekarz.
    Zastrzyki nie bolą,przynajmniej mnie. Delikatny dyskomfort przy wkłuciu i tyle.Jak będziesz się czuć? Różnie...jak by nie było,więcej jajeczek będziesz miała ,więc siłą rzeczy będziesz trochę obolała,częste wizyty w WC :) Ja czuję się zawsze bardzo pełna,no i czuję wyraźnie jajniki.
    Pij dużo wody podczas stymulacji,to minimalizuje OHSS- przestymulowanie się jajników.

    Po transferze dostaje się leki na podtrzymanie ciąży: progesteron,luteinę,duphaston.Część jest doustna część dopochwowa.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 stycznia 2014, 21:15

    relg2n0abn31771x.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 stycznia 2014, 21:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MIlatka ja zaczęłam stymulację do in vitro w 2 dc. To sa zastrzyki podskórne, ja akurat brałam je przed jakieś 10 dni, potem masz 2 dni przerwy i punkcja. MI dawał je mąż, bo ja sama nie jestem w stanie tego sobie zrobić :) czasami mnie bolało, nie będę mówiła że nie..to zalezy poprostu w które miejsce trafił. Na początku miałam zastrzyki w tzw penie, tam jest mała igiełka i praktycznie nic nie boli, a potrm jakieś 2 dni miałam zwykłe to niestety te już odczuwałam, bo igła była o wiele większa. Ale to jest tylko takie szczypanie, nie tak jak przy zastrzykach domięśniowych, które rzeczywiście bolą.

    Mnie za te zastrzyki wyszło ponad 3 tys. dlatego, że ja miałam dużą dawkę. Dawka leków zależna jest od Twojego poziomu AMH, czyli rezerwy jajnikowej. Ja mam tą rezerwę bardzo obniżoną, więc musiałam mieć większą dawkę, aby pęcherzyki zaczęły rosnąć. Trzeba było je mocno pobudzić. Standardowa dawka to 75 j. a ja miałam aż 225. Także im większa dawka i długość stymulacji to tym większa cena za zastrzyki. Koszty wtedy rosną.

    A długość stymulacji zależy od tego jak rosną CI pęcherzyki, jak reagują na leki...przeważnie jest to 10 dni, ale zdaża się i krócej. Aby można było zrobić punkcję powinny mieć około 20 mm.

  • Violik Ekspertka
    Postów: 173 193

    Wysłany: 21 stycznia 2014, 21:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sobie jeszcze Was poczytuje przed zaśnięciem, szczerze mówiąc trudno myśleć o czymś innym. Więc tak sobie myślę, ze cały proces podzielę na etapy, żeby jakoś to przetrwać -także tymczasem nie myślę o zastrzykach. Przed nami powtórka badań. To pierwszy etap :)

    Ja mam tak, że czasem zaskakująco dobrze znoszę coś, co z początku wydaje się trudne. HSG przeszłam bezproblemowo, a męczyłam się przy badaniu glukozy.

    Co do kosztów, to liczyć trzeba :( Trochę rzeczy na chatę zamowilismy, a tu lekarz zaskoczył nas propozycją i zdopingował -za co Mu wielkie dzięki.

    1 procedura: VI 2014 ciąża biochemiczna, 0 mrozaczkow
    2 procedura: I 2015 nieudana, 0 mrozaczkow
  • Milatka :) Przyjaciółka
    Postów: 116 23

    Wysłany: 21 stycznia 2014, 21:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jasmin - na szczęście cały czas dużo piję wody, więc to nie bedzie problemem:)
    Co do kasy - to akurat to jest najmniejszy problem, zgrzeszyłabym mówiąc że nie stać nas na IVF, przynajmniej na razie..:)
    Zastanawiałam się tylko czy to nie jest tak ze to jest tylko kwestia NAZWY (tzn firmy) leku, bo jak wszyscy wiemy marketing, przedstawiciele medyczni robią swoje.

    IVF- kwalifikacja 10.2013r.
    22.03.2014r. - punkcja; 27.03.2014r. - transfer; 07.04.2014r. - HCG 66, 81 :))))

    f2w3skjo6tak3wsw.png
  • Milatka :) Przyjaciółka
    Postów: 116 23

    Wysłany: 21 stycznia 2014, 21:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nusia jeśli mogę spoytać, któa to proba IVF? Moze wczesniej gdzies o tym wspominałas ale nie przegladałąm wczesniejszych postów, z góry przepraszam jak się powtarzam

    IVF- kwalifikacja 10.2013r.
    22.03.2014r. - punkcja; 27.03.2014r. - transfer; 07.04.2014r. - HCG 66, 81 :))))

    f2w3skjo6tak3wsw.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 stycznia 2014, 21:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Violik to wszystko tak leci, że ani się nie obejrzysz a będziesz w ciąży :) no i mam nadzieję, że my też hehe. Zostań tu z nami, będzie Ci raźniej przez to przejść :)

    Violik lubi tę wiadomość

  • jasmin Autorytet
    Postów: 866 791

    Wysłany: 21 stycznia 2014, 21:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja leki kupuję zawsze w klinice,zauważyłam,że muszą sprowadzać je z Czech,ponoć tam są one tańsze. To oczywiście z korzyścią dla Nas pacjentów. Koszt leków w moim przypadku zamykał się zawsze w granicach 2-2500 tys.

    relg2n0abn31771x.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 stycznia 2014, 21:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milatka :) wrote:
    Nusia jeśli mogę spoytać, któa to proba IVF? Moze wczesniej gdzies o tym wspominałas ale nie przegladałąm wczesniejszych postów, z góry przepraszam jak się powtarzam


    Milatko ja jestem po 1 nieudanej próbie, teraz będę miała transfer mrozaczka.

‹‹ 126 127 128 129 130 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niechęć do seksu - czy to możliwe? Co zrobić, by staranie się o maluszka znów było przyjemnością?

Znasz ten stan, kiedy od miesięcy lub lat staracie się o wymarzonego potomka? Wasze życie biegnie tak naprawdę od pierwszego dnia cyklu do owulacji, od owulacji do testu ciążowego, od wizyty w laboratorium do wizyty u lekarza - często kolejnego z kolei? Czas biegnie nieubłaganie, a starania nie przynoszą skutku. Mimo chęci coraz częściej pojawia się blokada i niechęć do współżycia. Skąd się to bierze i jak temu zaradzić? Co zrobić, by seks cieszył jak dawniej?

CZYTAJ WIĘCEJ

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności – jak się przygotować?

Nadszedł ten czas - przed Wami pierwsza wizyta w kierunku diagnostyki problemów z płodnością. Jak wygląda? Na co się przygotować? Czy przed wizytą warto wykonać wstępne badania? Jakie znaczenie mają obserwacje cyklu miesiączkowego podczas diagnostyki? Jak wygląda wywiad medyczny? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroba Hashimoto a ciąża - co musisz wiedzieć?

Hashimoto co to za choroba i jak się objawia? Przede wszystkim charakteryzuje się przewlekłym stanem zapalnym tarczycy (tzw. limfocytowym zapaleniem tarczycy). Jak ją rozpoznać i jak leczyć? Hashimoto a ciąża - jaki wpływ może mieć choroba Hashimoto na płodność kobiet oraz przebieg ciąży?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego