Odpowiedz

IVF

Oceń ten wątek:
  • mala29_ Autorytet
    Postów: 4596 4364

    Wysłany: 16 października 2013, 09:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niusua ja sie czuje wsumie dobrze 23.10 mam wizyte i usg zeby zobaczyc czy wszystko ladnie sie wyczyscilo, no i nam zaczac brac ten drugi lek na stymulache jak bedzie wszystko ok. Wiem dla mnie tez jest to dziwny protokul ale co zrobic musze zaufac. Wsumie mam fajna lekarke prowadzonca. Boje sie tylko ze jedbak nam sie nie uda i nie moge tych moich czarnych mysli odgonic.

    W kazdych aspektach mojego zycia ponioslam poraszke :(
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 października 2013, 09:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miriiam u mnie nadal okresu brak! Pójdę jutro do lekarza, bo akurat przyjmuje popołudniu niech mi sprawdzi kontrolnie czy ta cysta jest jeszcze, czy się zmniejszyła, czy powiększyła, bo mnie to coraz bardziej niepokoi.

    A TY Kochana teraz odpoczywaj jak najwięcej, pierwsze 3 miesiące są najważniejsze! Mój szwagier np też ma swoją firmę i jak szedł na L4 to dostawał od zusu bardzo dobrą kasę za to. Może popytaj i się dowiedz jak to jest. Nie stresuj się na zapas :) A jak masz ochotę pomarudzić to marudź :) jesteś uprzywilejowana hehe

    mala29 musimy te nasze czarne myśli od nas odganiać, bo mnie też ostatnio dopadają...będzie dobrze, musi nam się udać!

  • mala29_ Autorytet
    Postów: 4596 4364

    Wysłany: 16 października 2013, 11:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Powiem Ci tak kochana ja i tak sobie sie dziwie bo powinnam sie cieszyc ze sie zakfalifikowalismy, ze juz sie wszystko ruszylo, a u mnie reakcja jest zadna podchodze bo jest okazja i tyle. Powinnam sie cieszyc a mnie dopadaja mysli ze moze zle robie, ze jeszcze moze poczekac. Moze to nie ten czas jeszcze i i zmarnujeny te dwie szanse co mamy. Czasem zastanawiam sie czy moze cos jest zemna nie tak.

    W kazdych aspektach mojego zycia ponioslam poraszke :(
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 października 2013, 12:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To pewnie emocje, założę się, że jeśli nie mielibyście takiej okazji to chciałabyś na siłę być w ciąży, martwiłabyś się i tak dalej...chciałabyś już...a jak to staje się realne to normalne, że każdego dopadają różne e wątpliwości i zadaje sobie pytanie czy to dobry czas...

    Pomyśl inaczej...jakbyś się czuła gdybyś przez kolejny rok albo dwa próbowała i nic by z tego nie wychodziło, wkurzałabys się, że mogłaś wcześniej i odwlekałaś :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 października 2013, 12:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wiecie co, a ja się zaczynam poważnie martwić, bo od rana dosyć mocno boli mnie dół pleców, brzuch tak dziwnie boli też, nie tak na okres, bardziej piecze...jezu mam nadzieję, że kolejna cysta się nie pojawiła :-(
    idę jutro do lekarza! muszę!

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 października 2013, 17:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miriiam czyżby humorki ciążowe ? :D
    ty się nie martw tym spaniem mam znajomą co na początku ciąży wstawała o 4-00 na równe nogi i spać później nie mogła... więc te twoje wstawanie to dobry objaw :)

    Nusia idź do lekarza niech popaczy co tam się dzieje u Ciebie .

    Madzia no to czymam kciuki ! :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 października 2013, 17:59

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 października 2013, 18:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczynki poszłam dzisiaj na wszelki wypadek zrobić bete, wiem że nie jestem w ciąży, bo to musiałby stać się cud, ale chciałam być na 100% pewna. Wyniki będę miała jutro rano. Jak co to powiem temu mojemu lekarzowi żeby dał mi coś na wywołanie okresu bo nie będę czekać w nieskończoność.

  • miriiam Autorytet
    Postów: 349 492

    Wysłany: 16 października 2013, 20:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nusia, no rzeczywiście dziwne z tym Twoim okresem, skonsultuj się z lekarzem lepiej żeby zapobiec kłopotom.

    mala 29 masz obawy, to normalne. Nie mówimy o depilacji u kosmetyczki tylko o poważnej ingerencji w oraganizm , nie mówiąc o psychicznych kosztach. Ja mimo że tez miałam wątpliwośći ale kiedy się zaczęło -ta właściwa stymulacja nie żałowałam ani jednej minuty. A teraz jestem dowodem na to że to się opłaca.Myślę też że studzimy trochę emocje żeby przygotować się na ewentualną porażkę. Może dlatego trochę "zamrażamy" uczucia?

    Dziś miałam pierwszy dzień mdłości, teraz już minęły. Szef zapalił papierosa w moim gabinecie, myślałam że schaftuję mu ubranko. Ciekawe czy to już ze mną zostanie. I koszmarnie wkurzaja mnie wszystkie zapachy perfum. Zabawne:)

    Nusia, gosia81, Fedra lubią tę wiadomość

    Jestem mamą
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 października 2013, 22:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hehe jak miło czytać o Twoich objawach :)

    a mi albo pękła ta cysta albo dostałam w końcu okres (może się bety przestraszył hehe), mam takie słabe plamienie jak narazie, tak jakby krew rozcieńxczona woda, to nawet jeszcze nie okres...zobaczymy jutro u lekarza, na 13 idę -trzymajcie kciuki :)

  • Madzia82 Autorytet
    Postów: 979 1297

    Wysłany: 16 października 2013, 22:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To daj znać co się dowiedziałaś.

    Miriiam to zaczynają się w końcu objawy. To znaczy że ciąża prawidłowo się rozwija. Oby tak dalej.
    A ja dostałam uczulenia na luteinę dopochwową. Strasznie mnie piecze wiecie co. Makabra. Od południa biorę już wersję podjęzykową, ale te tabletki co wcześniej sobie zaaplikowałam cały czas wypływają i czuję przez nie dyskomfort.
    Byłam dziś w przychodni o przedłużenie swojego L4. Nie było mojej pani dr a zamiast niej był jakiś dziwny pan dr, który z wielką niechęcią przedłużył mi zwolnienie i jeszcze zaznaczył, że chory musi leżeć.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 października 2013, 22:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hehe rany ale Ci lekarze to są czasami dziwni :) ale przedłużył Ci? :)
    a swoja drogą to taka luteina dopochwowa jest strasznie nie wygodna i nie praktyczna, powinni dawać tylko podjęzykową, ewentualnie jakąś większą dawkę
    napiszę jutro co i jak po wizycie, czy sie to cholerstwo wchłonęło i co ze stymulacją, sama jestem ciekawa :)

  • Madzia82 Autorytet
    Postów: 979 1297

    Wysłany: 17 października 2013, 09:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zwolnienie mam przedłużone, ale z zaznaczonym kwadracikiem, że chory musi leżeć.
    Dają dopochwową bo nie obciąża innych organów, a dociera bez problemów tam gdzie powinna. Podjęzykowej trzeba brać 2 razy tyle co dopochwowej.
    Zrobiłam test z moczu. Jest taka bardzo słabo widoczna druga kreska. Aż do męża poszłam żeby zobaczył czy ja mam omamy czy faktycznie jest. I on też ją widział. Teraz jak test wysechł trochę lepiej ją widać. Ale jest strasznie słabiutka. Jutro na pewno idę na betę.

    gosia81, Fedra, Nusia, Konwalia lubią tę wiadomość

  • Kasik3033 Ekspertka
    Postów: 233 590

    Wysłany: 17 października 2013, 11:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie dziewuszki :)

    Madzia po cichu juz gratuluje !!!! super wiesci o poranku.

    Dziewczyny wy naprawde jestescie bardzo dzielne przechodzac to wszystko, podziwiam Was. Caly czas bije sie z tymi myslami czy zaczac ta stymulacje, tak jej sie boje, te hormony I wogole...przeraza mnie to mnie wszystko a do tego to ze nie mieszkam w Polsce I np o L4 to moge tylko poamarzyac.
    Czy mozecie mi powiedziec ile dni bede stymulowana do czasu pobrania jajeczek? Ja poki co mam zastrzyki na 3 dni od drugiego dnia cyklu I mam byc na monitoring potem
    Pozdrawiam :)

  • Madzia82 Autorytet
    Postów: 979 1297

    Wysłany: 17 października 2013, 11:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Stymulacja kończy się 2 dni przed punkcją. Ciężko powiedzieć ile będziesz stymulowana. To zależy jak będą rosnąć Twoje pęcherzyki i jak będą dojrzewać w nich komórki jajowe. Ale przy krótkim protokole stymulacja powinna trwać około 10 dni. Ty się nic nie bój. Jak zaczniesz to zobaczysz jak szybko zleci. Zanim się zorientujesz będzie po wszystkim. Najgorsze z tego wszystkiego to jeszcze czekanie na wynik naszych wysiłków.
    To na ten czas bierzesz urlop?
    Gratulować będziecie jak potwierdzę to betą. Na razie Wam powiedziałam o tym tak po cichu.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 października 2013, 11:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madzia :D :D :D :D

  • Kasik3033 Ekspertka
    Postów: 233 590

    Wysłany: 17 października 2013, 11:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madzia do Polski przylece w 5 dniu cyklu na monitoring I nie wiem kiedy potem bedzie lekarz chcial mnie zobaczyc, napewno bede musiala byc w Polsce dluze tzn na punkcje I ptem zostac do transferu, z Waszych doswiadczen jak czytalam to jest ok 4 dni, no ale kazdy organizm jest inny.
    Troche smutno bedzie tak siedziec samemu w hotelu I czekac na to wszystko, co innego jest wlasnie jak sie mieszka na miejscu I osoby bliskie moga byc obok..

    Madzia82 wrote:
    Stymulacja kończy się 2 dni przed punkcją. Ciężko powiedzieć ile będziesz stymulowana. To zależy jak będą rosnąć Twoje pęcherzyki i jak będą dojrzewać w nich komórki jajowe. Ale przy krótkim protokole stymulacja powinna trwać około 10 dni. Ty się nic nie bój. Jak zaczniesz to zobaczysz jak szybko zleci. Zanim się zorientujesz będzie po wszystkim. Najgorsze z tego wszystkiego to jeszcze czekanie na wynik naszych wysiłków.
    To na ten czas bierzesz urlop?
    Gratulować będziecie jak potwierdzę to betą. Na razie Wam powiedziałam o tym tak po cichu.

  • miriiam Autorytet
    Postów: 349 492

    Wysłany: 17 października 2013, 12:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madzia , Madzia Madzia , tak tylko wzdycham :)

    Kasik mnie lekarz kazał być na monitoringu 5dc, 9dc, 11 dc.
    13dc punkcja, 15 dc transfer. Ale wszystko zależy jak będą rozwijały sie jajeczka i ile dni może lekarz chcieć czekać do transferu. Czasem jak jest dużo zarodków to chcą czekać nawet 5 dni po punkcji. Więc to zajmuje trochę czasu. Zaplanuj sobie to dobrze, może ktoś mógłby Ci towarzyszyć choć kilka dni. Bo kurcze tak samej przez to przechodzić to niełatwe.

    Nusia czekamy na wieści.
    Ja tez idę dzisiaj na powtórkę badań bety co by mieć względnie świeży wynik przed wtorkową wizytą.

    gosia81 lubi tę wiadomość

    Jestem mamą
  • Kasik3033 Ekspertka
    Postów: 233 590

    Wysłany: 17 października 2013, 13:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzieki Miriam, wiem ze to indywidualna sprawa te stymulacje, bo kazda z nas jest inna. A czy po transferze rowniez podawane sa jakies leki?

    A tak z ciekawosci dziewczyny czy wy rowniez mialyscie podawane 2 zarodki, czy tylko jeden?

  • jasmin Autorytet
    Postów: 866 791

    Wysłany: 17 października 2013, 14:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Z ilością zarodków to też indywidualna sprawa. Podaje się z reguły 2 zarodki jeżeli jesteś do 35 roku życia. Słyszałam też o podaniu 3 ale to już dla kobiet bliskich wieku 40.
    Ja w swoim pierwszym ivf miałam podane dwa ,choć mój lekarz upierał się przy jednym ( jestem drobna, mała ) taka była jego argumentacja.
    W kolejnym podejściu miałam podany jeden a to dlatego,że był to program refundacji z ministerstwa,gdzie odgórnie było zaznaczone,że podaje się jeden kobietom do 35 roku życia.

    Dwa zarodki zwiększają szansę na zagnieżdżenie się przynajmniej jednego z nich.Znów ciąża bliźniacza niekoniecznie musi być donoszona,zdarzają się przypadki niestety utraty dzieci. Znam taki osobiście w 23tc, ale rodzą się też piękne,zdrowe bliźniaki. Tak jak widać to sprawa czysto indywidualna :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 października 2013, 14:10

    relg2n0abn31771x.png
  • Kasik3033 Ekspertka
    Postów: 233 590

    Wysłany: 17 października 2013, 14:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jasmin, ja mam 36 i lekarz powiedzial ze beda podawali 2, tylko ze szanse na ciaze blizniacza z znikome. Mi jedno w zupelnosci wystarczy :)

‹‹ 50 51 52 53 54 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Brak okresu a negatywny test ciążowy, czyli o przyczynach spóźniającej się miesiączki

Każda kobieta doświadczyła lub doświadczy spóźniającej się miesiączki, nie będąc w ciąży. Z jakich przyczyn miesiączka może się spóźniać? Co robić, kiedy krwawienie miesiączkowe nie wystąpiło, a testy ciążowe wychodzą negatywnie? Po ilu dniach warto zgłosić się do lekarza? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół Policystycznych Jajników – objawy PCOS, leczenie podczas starania o dziecko

Zespół Policystycznych Jajników również znane jako PCOS lub Policystyczne Jajniki, to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Jakie są objawy PCOS? Jak wygląda proces diagnozy i leczenia? I najważniejsze jak PCOS wpływa na płodność i starania o dziecko. 

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego