Forum Starając się z pomocą medyczną Komórka dawczyni przy IVF
Odpowiedz

Komórka dawczyni przy IVF

Oceń ten wątek:
  • Jola17a Autorytet
    Postów: 1361 1278

    Wysłany: 13 lipca 2019, 20:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czy któraś z Was, będąca nie w związku małżeńskim może mi podpowiedzieć czy partner musi zglosić do USC uznanie dziecka przed procedurą, czy mozna to zrobić poźniej, tzn przed urodzeniem sie dziecka?
    Wolalabym uniknac tego i wziąć ślub, ale wiadomo że troszke czasu na to potrzeba...

    3i49df9hlhtx65e4.png
    40 lat, starania od V/2018 SALVE Łódź
    niedrożny prawy jajowód; histeroskopia w XII/18
    AMH 1,38; lewy jajnik torbiel endo.;
    1 punkcja 05.19 3 jajeczka ❄2 punkcja 06.19 1 jajeczko❄3 punkcja 07.19 5 jajeczek. Z 9 szt.
    7 zapłodnionych przestało się rozwijac. W 5 i 6 dobie brak blastek 😢
    A.K. X/19 4 blastki ❄️❄️❄️❄️
    ⚠️XII/19 polip. I/20 histero.
    7II/20 4AA podane. 🍀
    10dpt Beta 427
    13dpt Beta 2173
    14dpt USG jest kropek
    35dpt 13.03.❤️ 7t.6d.
    39dpt ❤️ ma 2cm
    Serce się raduje, dzidzia zdrowa. Dziewczynka 🎠💗 Spotkamy się w październiku 👨‍👩‍👧29.10.2020 Laurunia ❤️
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 lipca 2019, 11:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jola17a wrote:
    Czy któraś z Was, będąca nie w związku małżeńskim może mi podpowiedzieć czy partner musi zglosić do USC uznanie dziecka przed procedurą, czy mozna to zrobić poźniej, tzn przed urodzeniem sie dziecka?
    Wolalabym uniknac tego i wziąć ślub, ale wiadomo że troszke czasu na to potrzeba...
    Pytanie czy podchodzicie do ivf z nasienie dawcy czy partnera. Jak partnera to nie a jak dawcy to trzeba przedłożyć odpowiedni dokument z USC.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 lipca 2019, 11:57

  • W_oczekiwaniu_na Koleżanka
    Postów: 39 11

    Wysłany: 14 lipca 2019, 16:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lili1008 wrote:
    Też się tym wszystkim zadręczam.... Strasznie to trudne wszystko! A pogodzić się z bezdzietnoscią też ciężko. Rozumiem, że masz juz jedno "swoje genetyczne" dziecko?

    Tak. Wiem nawet nie rozważaliśmy sytuacji że będą takie problemy. Okazało się że genetycznie mam przedwczesne wygasanie jajników - oj jaka ja byłam zła na moich rodziców że o tym nie uprzedzili... Mogliśmy się starać o dziecko wcześniej a nie czekać tak długo...

    Lili1008 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 lipca 2019, 11:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W_oczekiwaniu_na wrote:
    Tak. Wiem nawet nie rozważaliśmy sytuacji że będą takie problemy. Okazało się że genetycznie mam przedwczesne wygasanie jajników - oj jaka ja byłam zła na moich rodziców że o tym nie uprzedzili... Mogliśmy się starać o dziecko wcześniej a nie czekać tak długo...
    W jakim jesteś wieku? Nie wiedziałam, że posiadanie biologicznego dziecka dyskwalifikuje w procesie adopcyjnym! Córkę w jakim wieku urodziłaś? Od ilu lat starasz się o kolejne?

  • AniaK Ekspertka
    Postów: 153 52

    Wysłany: 15 lipca 2019, 11:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lili1008 wrote:
    Witam ponownie :) A jakie macie podejście w kwestii poinformowania dziecka w przyszłości o fakcie skorzystania z komórki dawczyni?


    My korzystalismy z KD o innej grupie krwi niz moja, cechy fenotypowe sie zgadzaly ale grupa krwi nie. nie chcielismy czekac dluzej az znajda dawzynie o tes samej grupie krwi. Oprocz mnie i partner nikt nie wie o KD. Narzie nie zstanawiamy sie nad tym kiedy i czy powiemy o KD. Narazie priorytetem jest ciaza i porod. Od urodzenia bedziemy mieli pare lat zeby podjac decyzje co dalej.
    Dziecko nabywa naszych zachowan, ruchow, itp my je bedziemy ksztaltowac i wychowywac stad pewnie bedzie zauwazalne pozniej podobienstwo wlasnie w sposobie zachowania. U nas akurat decyzja o KD byla bardzo szybka. Z moim niskim AMH z medycznego punktu wiedzenia nie mam szans na naturalna ciaze.

    Jola17a, klamka lubią tę wiadomość

    AMH: 0.1
    Endometrioza IV stopnia / Laparoskopia / Torbiele Enfometrilane
    Invimed Wroclaw
    02/2019: Przygotowania do IVF z KD
  • Jola17a Autorytet
    Postów: 1361 1278

    Wysłany: 15 lipca 2019, 12:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AniaK wrote:
    My korzystalismy z KD o innej grupie krwi niz moja, cechy fenotypowe sie zgadzaly ale grupa krwi nie. nie chcielismy czekac dluzej az znajda dawzynie o tes samej grupie krwi. Oprocz mnie i partner nikt nie wie o KD. Narzie nie zstanawiamy sie nad tym kiedy i czy powiemy o KD. Narazie priorytetem jest ciaza i porod. Od urodzenia bedziemy mieli pare lat zeby podjac decyzje co dalej.
    Dziecko nabywa naszych zachowan, ruchow, itp my je bedziemy ksztaltowac i wychowywac stad pewnie bedzie zauwazalne pozniej podobienstwo wlasnie w sposobie zachowania. U nas akurat decyzja o KD byla bardzo szybka. Z moim niskim AMH z medycznego punktu wiedzenia nie mam szans na naturalna ciaze.
    Aniu piszesz "partner" i o tym, ze nikt nie wie o KD, powiedz co ze zgloszeniem sie do USC Ww waszym przypadku?
    Ja chce tego uniknac!!! Nie chce czuc na sobie porazajacego wzroku urzedniczki. 😳

    3i49df9hlhtx65e4.png
    40 lat, starania od V/2018 SALVE Łódź
    niedrożny prawy jajowód; histeroskopia w XII/18
    AMH 1,38; lewy jajnik torbiel endo.;
    1 punkcja 05.19 3 jajeczka ❄2 punkcja 06.19 1 jajeczko❄3 punkcja 07.19 5 jajeczek. Z 9 szt.
    7 zapłodnionych przestało się rozwijac. W 5 i 6 dobie brak blastek 😢
    A.K. X/19 4 blastki ❄️❄️❄️❄️
    ⚠️XII/19 polip. I/20 histero.
    7II/20 4AA podane. 🍀
    10dpt Beta 427
    13dpt Beta 2173
    14dpt USG jest kropek
    35dpt 13.03.❤️ 7t.6d.
    39dpt ❤️ ma 2cm
    Serce się raduje, dzidzia zdrowa. Dziewczynka 🎠💗 Spotkamy się w październiku 👨‍👩‍👧29.10.2020 Laurunia ❤️
  • AniaK Ekspertka
    Postów: 153 52

    Wysłany: 15 lipca 2019, 12:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jola17a wrote:
    Aniu piszesz "partner" i o tym, ze nikt nie wie o KD, powiedz co ze zgloszeniem sie do USC Ww waszym przypadku?
    Ja chce tego uniknac!!! Nie chce czuc na sobie porazajacego wzroku urzedniczki. 😳

    Tak, nie mamy slubu. Do IVF podchodzilismy w Czechach tam nie wymagaja zadnych dokumantow z USC.

    AMH: 0.1
    Endometrioza IV stopnia / Laparoskopia / Torbiele Enfometrilane
    Invimed Wroclaw
    02/2019: Przygotowania do IVF z KD
  • W_oczekiwaniu_na Koleżanka
    Postów: 39 11

    Wysłany: 15 lipca 2019, 18:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lili1008 wrote:
    W jakim jesteś wieku? Nie wiedziałam, że posiadanie biologicznego dziecka dyskwalifikuje w procesie adopcyjnym! Córkę w jakim wieku urodziłaś? Od ilu lat starasz się o kolejne?

    35 lat. Niestety teraz jest więcej chętnych do adoptowania dzieci niż samych dzieci (500+ zrobiło swoje). Miałam 30 lat. Staramy się od 3 lat (bez leczenia, jak poszlismy się zbadać to tylko przedstawiono nam KD).

  • Bao Przyjaciółka
    Postów: 85 51

    Wysłany: 15 lipca 2019, 18:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardzo mnie drażni mówienie, że nie przyznacie się dziecku, że jest z KD i że będziecie starały się o tym zapomnieć. Decyzja o KD to w tym momencie Wasza sprawa, ale gdy urodzi się nowy człowiek, to będzie jego ciało, jego życie, jego prawo do prawdy o sobie, zdrowiu i pochodzeniu. Już w dzisiejszych czasach ludzie dowiadują się że są z dawcy z testów DNA, ta dziedzina intensywnie się rozwija, kto wie jak to będzie za 15-20 lat, testy DNA będą zapewne w każdym kiosku. Wasze dzieci i tak się o tym dowiedzą, bo kłamstwo ma krótkie nogi i nie da się na dłuższą metę w kłamstwie żyć. Dorosłe dzieci dawców dowiadują się o prawdzie, gdy pojawia się problem medyczny, ze wspomnianych testów lub są odnajdywane przez przyrodnie rodzeństwo (tak, mimo anonimowości dawstwa, dzięki testom DNA, da się odnaleźć i dawcę i rodzeństwo). Gdy człowiek dowiaduje się, że jest z dawcy, naturalną potrzebą okazuje się chęć odnalezienia dawcy (to bardzo przykre, że często nazywają tę osobę mamą/tatą). Przechodzą szok, traumę, zaczynają nienawidzić rodziców za kłamstwo, odwracają się od nich. Jeżeli nie odnajdą dawcy, depresyjnie przeżywają fakt, że kompletnie nie znają połowy swojej historii, że mają białą plamę w miejsce połowy swojej rodziny, swojej biologii i genetyki, swojego zdrowia. My, którzy znamy swoich rodziców, dziadków, nawet się nie zastanawiamy i nie wyobrażamy sobie, jak to nie mieć pojęcia skąd się pochodzi. Czy to takie ważne, gdy sprowadzili ich na świat kochający rodzice? Chciałabym, by ta miłość była antidotum, ale wygląda na to, że nie jest i serce mi się kraje. Poczytajcie sobie https://www.wearedonorconceived.com/uncategorized/we-are-donor-conceived-2018-survey-results/, wejdźcie sobie także na Instagram wearedonorconceived. Też rozważam dawstwo, ale nie wyobrażam sobie okłamywać swojego dziecka. Z historii na Instagramie wnioskuję, że najlepiej to znoszą ludzie, którzy wiedzieli od początku (dzieci par homoseksualnych czy samotnych matek), ale zwykle nawet oni myślą o odnalezieniu dawcy czy genetycznego przyrodniego rodzeństwa. My dziś realizujemy swoją potrzebę, jutro nasze dziecko cierpi, często całe życie. To są bardzo trudne wybory i jest pięknie, gdy po latach niepłodności tulimy niemowlę, ale to niemowlę dorośnie i będziemy egoistami i będziemy krzywdzić je i całą swoją rodzinę, żyjąc w kłamstwie, być może tracąc dziecko bezpowrotnie, gdy prawda się wyda. Przemyślcie to. Istnieją książki psychologiczne o tym, jak oswajać dziecko z prawdą o jego pochodzeniu zgodnie z jego rozwojem.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 lipca 2019, 19:04

    Jola17a lubi tę wiadomość

    Ur.1985: endometrioza jajnikowa i otrzewnowa III st, adenomioza, zatykające się jajowody, AMH 1,4 (2016)->1,19 (2017)->0,85 (2019), FSH - 11 (2019), komórki słabej jakości - repetitive immature oocyte syndrome (IOS) w IVF. Mąż OK.

    wiosna 2018 - długi protokół ->
    7 komórek:
    3 niedojrzałe (2 GV, 1 MI),
    2 zdegenerowane (Liza),
    2 dojrzałe (MII)
    (IMSI)->1 zarodek (transfer moruli M.1 w 3 dobie) :(

    jesień 2018 - krótki protokół ->
    6 komórek:
    4 niedojrzałe (MI),
    1 zdegenerowana (Liza),
    1 dojrzała (MII)
    -> nie zapłodniła się -> 0 zarodków

    IVF KD?
  • Bao Przyjaciółka
    Postów: 85 51

    Wysłany: 15 lipca 2019, 19:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Polecam także ten artykuł: https://donorconceptionandbeyond.com.au/using-a-donor-10-things-differently/

    Ur.1985: endometrioza jajnikowa i otrzewnowa III st, adenomioza, zatykające się jajowody, AMH 1,4 (2016)->1,19 (2017)->0,85 (2019), FSH - 11 (2019), komórki słabej jakości - repetitive immature oocyte syndrome (IOS) w IVF. Mąż OK.

    wiosna 2018 - długi protokół ->
    7 komórek:
    3 niedojrzałe (2 GV, 1 MI),
    2 zdegenerowane (Liza),
    2 dojrzałe (MII)
    (IMSI)->1 zarodek (transfer moruli M.1 w 3 dobie) :(

    jesień 2018 - krótki protokół ->
    6 komórek:
    4 niedojrzałe (MI),
    1 zdegenerowana (Liza),
    1 dojrzała (MII)
    -> nie zapłodniła się -> 0 zarodków

    IVF KD?
  • W_oczekiwaniu_na Koleżanka
    Postów: 39 11

    Wysłany: 16 lipca 2019, 06:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja to rozumiem ale jakoś nie umiem zrozumieć co to ma za znaczenie od kogo są komórki? Dla mnie póki co żadne...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 lipca 2019, 12:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bao wrote:
    Bardzo mnie drażni mówienie, że nie przyznacie się dziecku, że jest z KD i że będziecie starały się o tym zapomnieć. Decyzja o KD to w tym momencie Wasza sprawa, ale gdy urodzi się nowy człowiek, to będzie jego ciało, jego życie, jego prawo do prawdy o sobie, zdrowiu i pochodzeniu. Już w dzisiejszych czasach ludzie dowiadują się że są z dawcy z testów DNA, ta dziedzina intensywnie się rozwija, kto wie jak to będzie za 15-20 lat, testy DNA będą zapewne w każdym kiosku. Wasze dzieci i tak się o tym dowiedzą, bo kłamstwo ma krótkie nogi i nie da się na dłuższą metę w kłamstwie żyć. Dorosłe dzieci dawców dowiadują się o prawdzie, gdy pojawia się problem medyczny, ze wspomnianych testów lub są odnajdywane przez przyrodnie rodzeństwo (tak, mimo anonimowości dawstwa, dzięki testom DNA, da się odnaleźć i dawcę i rodzeństwo). Gdy człowiek dowiaduje się, że jest z dawcy, naturalną potrzebą okazuje się chęć odnalezienia dawcy (to bardzo przykre, że często nazywają tę osobę mamą/tatą). Przechodzą szok, traumę, zaczynają nienawidzić rodziców za kłamstwo, odwracają się od nich. Jeżeli nie odnajdą dawcy, depresyjnie przeżywają fakt, że kompletnie nie znają połowy swojej historii, że mają białą plamę w miejsce połowy swojej rodziny, swojej biologii i genetyki, swojego zdrowia. My, którzy znamy swoich rodziców, dziadków, nawet się nie zastanawiamy i nie wyobrażamy sobie, jak to nie mieć pojęcia skąd się pochodzi. Czy to takie ważne, gdy sprowadzili ich na świat kochający rodzice? Chciałabym, by ta miłość była antidotum, ale wygląda na to, że nie jest i serce mi się kraje. Poczytajcie sobie https://www.wearedonorconceived.com/uncategorized/we-are-donor-conceived-2018-survey-results/, wejdźcie sobie także na Instagram wearedonorconceived. Też rozważam dawstwo, ale nie wyobrażam sobie okłamywać swojego dziecka. Z historii na Instagramie wnioskuję, że najlepiej to znoszą ludzie, którzy wiedzieli od początku (dzieci par homoseksualnych czy samotnych matek), ale zwykle nawet oni myślą o odnalezieniu dawcy czy genetycznego przyrodniego rodzeństwa. My dziś realizujemy swoją potrzebę, jutro nasze dziecko cierpi, często całe życie. To są bardzo trudne wybory i jest pięknie, gdy po latach niepłodności tulimy niemowlę, ale to niemowlę dorośnie i będziemy egoistami i będziemy krzywdzić je i całą swoją rodzinę, żyjąc w kłamstwie, być może tracąc dziecko bezpowrotnie, gdy prawda się wyda. Przemyślcie to. Istnieją książki psychologiczne o tym, jak oswajać dziecko z prawdą o jego pochodzeniu zgodnie z jego rozwojem.
    Mówić i co dalej? W Polsce przecież jest anonimowe dawstwo z związku z czym dziecko nie otrzyma i tak żadnych informacji pozwalających na identyfikację dawcy. Idąc dalej nie uzyska informacji nt. dziadków, pradziadków, etc. A co da w takiej sytuacji informacja o fakcie skorzystania z banku nasienia czy komórek jajowych o danej grupie krwi, kolorze oczu i włosów? Czy to nie spowoduje więcej negatywnych skutków niż brak informacji o dawstwie dla takiego dziecka? I nie chodzi też o to czy kogoś cos drażni czy też nie. Dla każdej z nas sa to kompletnie nowe, mega trudne i złożone decyzje. Dyskutujemy, przedstawiamy swoje obawy, odczucia, uczucia, rózne perspektywy, etc. Żadna z nas sobie tego nie wybierała a wręcz miała nadzieję, ze doczeka własnego genetycznego dziecka. Raz, że droga którą przeszłyśmy była/jest mega trudna i długa to i decyzje ostatecznie do podjęcia ciężkie (KD) i co za tym idzie masę różnych dylematów do rozstrzygnięcia na dziś i w przyszłości....

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 lipca 2019, 14:38

  • klara Nowa
    Postów: 1 0

    Wysłany: 19 lipca 2019, 14:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lili1008 wrote:
    Witam,

    Zdecydowałam się ostatecznie podejść do IVF z komórką dawczyni. Tylko aktualnie nie moge zdecydować się na klinikę, tj. Wrocław Invimed czy INTERSONO na Ukrainie. Cena taka sama, czyli ponad 20 000zł. Różnica taka, że w Polsce podajesz grupe krwi i dane fenotypowe (wzrost, waga, kolor włosów i oczu) i embriolog wybiera kandydatkę. Na Ukrainie masz dostęp do katalogu z kandydatkami, gdzie znadują się zdjęcia, oczywiście grupa krwi, dane fenotypowe ale też dużo, dużo więcej informacji nt. trybu życia, aktualnej sytuacji życiowej, rodziny kandydatki, etc. Pomóżcie dokonać wyboru bo nie moge się zdecydować. No jednak lepiej mi z tym, że jednak więcej wiem nt. kandydatki. Chociaz boje się tej odległości. Jakie są Wasze zdania, podejścia do tematu wyboru kliniki? Czym się kierujecie?kierowałyście?
    Lili1008 Zastanów się z Ukrainą. My byliśmy w invimedzie i mają dostęp do komórek z Ukrainy i Hiszpani. Dopiero lekarz, który się mną zajmuje rozjaśnił mi, że na Ukrainie nie obowiązują normy europejskie i odradził mi. Celujemy w związku z tym w Czechy - na razie rozpoznaję temat Reprofit, Repromeda i Unica - czekam na informację, czy można zrobić dawczyni badanie HLA-C.

  • AniaK Ekspertka
    Postów: 153 52

    Wysłany: 19 lipca 2019, 16:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    klara wrote:
    Lili1008 Zastanów się z Ukrainą. My byliśmy w invimedzie i mają dostęp do komórek z Ukrainy i Hiszpani. Dopiero lekarz, który się mną zajmuje rozjaśnił mi, że na Ukrainie nie obowiązują normy europejskie i odradził mi. Celujemy w związku z tym w Czechy - na razie rozpoznaję temat Reprofit, Repromeda i Unica - czekam na informację, czy można zrobić dawczyni badanie HLA-C.
    Mi mój lekarz też odradzał jakiekolwiek banki z komorkami z Hiszapnii właśnie że względu na normy. Niby jest w EU ale czasem banki mrożonych komórek wyglądają jak "skupy" biorą od kobiet niekoniecznie młodych i przebadanych. Eurofertil pozyskuje komórki świeże od dawczym każda z nich jest przepadana dokładnie. Komórki hakowe też ciężej przechodzą zamrażanie niż zarodki.

    AMH: 0.1
    Endometrioza IV stopnia / Laparoskopia / Torbiele Enfometrilane
    Invimed Wroclaw
    02/2019: Przygotowania do IVF z KD
  • Bao Przyjaciółka
    Postów: 85 51

    Wysłany: 19 lipca 2019, 18:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lili1008 wrote:
    Mówić i co dalej? W Polsce przecież jest anonimowe dawstwo z związku z czym dziecko nie otrzyma i tak żadnych informacji pozwalających na identyfikację dawcy. Idąc dalej nie uzyska informacji nt. dziadków, pradziadków, etc. A co da w takiej sytuacji informacja o fakcie skorzystania z banku nasienia czy komórek jajowych o danej grupie krwi, kolorze oczu i włosów? Czy to nie spowoduje więcej negatywnych skutków niż brak informacji o dawstwie dla takiego dziecka? I nie chodzi też o to czy kogoś cos drażni czy też nie. Dla każdej z nas sa to kompletnie nowe, mega trudne i złożone decyzje. Dyskutujemy, przedstawiamy swoje obawy, odczucia, uczucia, rózne perspektywy, etc. Żadna z nas sobie tego nie wybierała a wręcz miała nadzieję, ze doczeka własnego genetycznego dziecka. Raz, że droga którą przeszłyśmy była/jest mega trudna i długa to i decyzje ostatecznie do podjęcia ciężkie (KD) i co za tym idzie masę różnych dylematów do rozstrzygnięcia na dziś i w przyszłości....

    Chodzi o to, że tego, że nie jest się genetycznym dzieckiem swojego rodzica/rodziców naprawdę łatwo się dowiedzieć, a za 20 lat pewnie będzie jeszcze łatwiej. A to grozi traumą i rozpadem rodziny z powodu tego, że nasze dziecko okłamywaliśmy. Często ta prawda wychodzi w jakichś krytycznych dla rodziny okolicznościach - np. jakiejś genetycznej choroby. Moim zdaniem nie warto zakładać, że jakoś to będzie i że a nuż się uda. Stawiamy na szali szczęście naszego dziecka i dobro całej rodziny. Jeżeli chodzi o dawstwo, nasz - niepłodnych - punkt widzenia jest skrajnie inny niż ludzi powstałych z dawstwa i mnie też to boli, ale musimy być tego świadome(-i). A co do poznania dawcy/rodzeństwa, wszyscy ci ludzie, o których czytałam, pochodzili z dawstwa anonimowego, a mimo to są już narzędzia pozwalające na poszukiwania, a sporej ilości osób się udaje je sfinalizować. Ludzi z dawstwa jest coraz więcej, świat się niesamowicie intensywnie rozwija, takie poszukiwania będą coraz prostsze. Ja absolutnie nie jestem przeciwko dawstwu jako takiemu, po prostu przeraziło mnie, jaką krzywdę można uczynić swojemu dziecku i całej rodzinie idąc na łatwiznę i próbując zapomnieć. Dzięki temu co przeczytałam, zaczęłam się zastanawiać nad tym wszystkim z innego punktu widzenia, niż mój własny. Ostatecznie każda z nas podejmie własną decyzję, życzę wszystkim podejmowania tych słusznych!

    Ur.1985: endometrioza jajnikowa i otrzewnowa III st, adenomioza, zatykające się jajowody, AMH 1,4 (2016)->1,19 (2017)->0,85 (2019), FSH - 11 (2019), komórki słabej jakości - repetitive immature oocyte syndrome (IOS) w IVF. Mąż OK.

    wiosna 2018 - długi protokół ->
    7 komórek:
    3 niedojrzałe (2 GV, 1 MI),
    2 zdegenerowane (Liza),
    2 dojrzałe (MII)
    (IMSI)->1 zarodek (transfer moruli M.1 w 3 dobie) :(

    jesień 2018 - krótki protokół ->
    6 komórek:
    4 niedojrzałe (MI),
    1 zdegenerowana (Liza),
    1 dojrzała (MII)
    -> nie zapłodniła się -> 0 zarodków

    IVF KD?
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 lipca 2019, 23:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    klara wrote:
    Lili1008 Zastanów się z Ukrainą. My byliśmy w invimedzie i mają dostęp do komórek z Ukrainy i Hiszpani. Dopiero lekarz, który się mną zajmuje rozjaśnił mi, że na Ukrainie nie obowiązują normy europejskie i odradził mi. Celujemy w związku z tym w Czechy - na razie rozpoznaję temat Reprofit, Repromeda i Unica - czekam na informację, czy można zrobić dawczyni badanie HLA-C.
    Przecież ivf z komórką dawczyni w tej chwili Invimed przeprowadza korzystając tylko i wyłącznie z banku na Ukrainie. No chyba, że twoje cechy fenotypowe odpowiadają akurat pacjentce, która oddała przy okazji swojego ivf komórki jajowej do adopcji. Innej możliwości nie ma. To Invimed proponuję ivf z kd za ponad 20tyś.zł. korzystając z banku komórek na Ukrainie i nie są ich pewni? BTW jak i Invimed tak i Intersono na Ukrainie skąd biorą komórki jajowe podlegają Medicoverowi, który gwarantuje pewne standardy usług medycznych w zakresie leczenia niepłodności. I co to znaczy normy europejskie? Mam wrażenie, że chodzi o korzyści finansowe. W interesie Invimedu jest pozbyć się komórek jajowych, które oddają do adopcji pacjentki. Zgodnie z prawem obowiązującym w Polsce u kobiet poniżej 35 roku życia można zapłodnić maksymalnie 6 komórek. Co mają zrobić z ich nadmiarem? Co z kosztami przechowywania? Jak każda z nas też mam wiele dylematów które próbuje jakoś rozwiązać aby podjęta decyzja była jak najbardziej słuszna i właściwa. Lecę się tyle lat i w tylu miejscach, że naprawdę z lekkim dystansem podchodzę do tego co lekarze mówią. Pamiętajmy, że przede wszystkim kliniki leczenia niepłodności to nastawione na zysk firmy. Pozdrawiam. :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 lipca 2019, 18:30

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 lipca 2019, 23:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bao wrote:
    Chodzi o to, że tego, że nie jest się genetycznym dzieckiem swojego rodzica/rodziców naprawdę łatwo się dowiedzieć, a za 20 lat pewnie będzie jeszcze łatwiej. A to grozi traumą i rozpadem rodziny z powodu tego, że nasze dziecko okłamywaliśmy. Często ta prawda wychodzi w jakichś krytycznych dla rodziny okolicznościach - np. jakiejś genetycznej choroby. Moim zdaniem nie warto zakładać, że jakoś to będzie i że a nuż się uda. Stawiamy na szali szczęście naszego dziecka i dobro całej rodziny. Jeżeli chodzi o dawstwo, nasz - niepłodnych - punkt widzenia jest skrajnie inny niż ludzi powstałych z dawstwa i mnie też to boli, ale musimy być tego świadome(-i). A co do poznania dawcy/rodzeństwa, wszyscy ci ludzie, o których czytałam, pochodzili z dawstwa anonimowego, a mimo to są już narzędzia pozwalające na poszukiwania, a sporej ilości osób się udaje je sfinalizować. Ludzi z dawstwa jest coraz więcej, świat się niesamowicie intensywnie rozwija, takie poszukiwania będą coraz prostsze. Ja absolutnie nie jestem przeciwko dawstwu jako takiemu, po prostu przeraziło mnie, jaką krzywdę można uczynić swojemu dziecku i całej rodzinie idąc na łatwiznę i próbując zapomnieć. Dzięki temu co przeczytałam, zaczęłam się zastanawiać nad tym wszystkim z innego punktu widzenia, niż mój własny. Ostatecznie każda z nas podejmie własną decyzję, życzę wszystkim podejmowania tych słusznych!
    Rozumiem, szanuję Twój punkt widzenia. :)

  • W_oczekiwaniu_na Koleżanka
    Postów: 39 11

    Wysłany: 21 lipca 2019, 15:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czy dawaliście partnerom jakieś witaminy przed transferem?

  • Jola17a Autorytet
    Postów: 1361 1278

    Wysłany: 25 lipca 2019, 21:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W_oczekiwaniu_na wrote:
    Czy dawaliście partnerom jakieś witaminy przed transferem?
    Masz na myśli przed oddaniem nasienia? U nas jest zestaw Profertil, korzeń maca i.orzechy brazylijskie, zero alko.

    3i49df9hlhtx65e4.png
    40 lat, starania od V/2018 SALVE Łódź
    niedrożny prawy jajowód; histeroskopia w XII/18
    AMH 1,38; lewy jajnik torbiel endo.;
    1 punkcja 05.19 3 jajeczka ❄2 punkcja 06.19 1 jajeczko❄3 punkcja 07.19 5 jajeczek. Z 9 szt.
    7 zapłodnionych przestało się rozwijac. W 5 i 6 dobie brak blastek 😢
    A.K. X/19 4 blastki ❄️❄️❄️❄️
    ⚠️XII/19 polip. I/20 histero.
    7II/20 4AA podane. 🍀
    10dpt Beta 427
    13dpt Beta 2173
    14dpt USG jest kropek
    35dpt 13.03.❤️ 7t.6d.
    39dpt ❤️ ma 2cm
    Serce się raduje, dzidzia zdrowa. Dziewczynka 🎠💗 Spotkamy się w październiku 👨‍👩‍👧29.10.2020 Laurunia ❤️
  • W_oczekiwaniu_na Koleżanka
    Postów: 39 11

    Wysłany: 30 lipca 2019, 18:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak. Lekarz mówi że nie trzeba ale wiadomo - my stawiamy wszystko na jedną szale

‹‹ 19 20 21 22 23 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Jak przygotować się do ciąży i czy na pewno warto?

Czy zastanawiałaś się nad tym czy powinnaś jakoś szczególnie przygotować się do ciąży? Może odwiedzić lekarza, zmienić dietę lub styl życia? Tylko po co…tyle kobiet tego nie robi i zachodzi w ciążę?! Jednak eksperci są zgodni - kobiety, które świadomie planują swoją ciążę i przygotowują się do niej, w większości przypadków łatwiej w nią zachodzą i ich ciąża jest zdrowsza i częściej przebiega prawidłowo. Przeczytaj zatem co możesz zrobić, żeby bardziej świadomie i szczęśliwie wejść w macierzyństwo. 

CZYTAJ WIĘCEJ

11 największych mitów dotyczących starania o dziecko, w które być może jeszcze wierzysz

Niektóre nieprawdziwe stwierdzenia przekazywane są z ust do ust tak długo, że bez zastanowienia w nie wierzymy. Przeczytaj jakie są największe mity na temat starania o dziecko i upewnij się, że „nie padłaś ich ofiarą”.

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego