Odpowiedz

LAPAROSKOPIA

Oceń ten wątek:
  • monia10291 Przyjaciółka
    Postów: 172 41

    Wysłany: 14 stycznia 2017, 20:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie zabronił ale ja nie czuję się na siłach,biorę antybiotyk i po prostu teraz rezygnuję ze starań

    03.2015 - początek starań
    13.01.17r - laparoskopia ( niedrożne jajowody, endometrioza 1 st.- naprawione)
    Czekamy na efekty
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 stycznia 2017, 20:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alisa wrote:
    A dlaczego gin nie pozwolił starać się od razu?
    ja również dostałam już zielone światło i aż mnie kusi..
    bo jestem w 12dc, czuję owulkę (choć bez monitu to nic pewnego), no i śluz idealny... kurcze ale boję się próbować.
    Ja też się bałam 1 razu po laparo (w sumie mąż też), ale było OK ;-) Trzymam kciuki !!!

  • PragnącaDziecka Autorytet
    Postów: 2973 1071

    Wysłany: 14 stycznia 2017, 20:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Olcianie wiem jeszcze co dalej albo clo/aromek albo ivf.
    Alisa jak czujesz owulke to ja dzialalabym. U mnie niestety od zawsze problem z owu a mianowicie z pekaniem pecherzykow, mam nadzieje ze po laparo beda pekac.

    2nn3dqk38okw5rud.png
  • Flowwer Autorytet
    Postów: 11451 12949

    Wysłany: 14 stycznia 2017, 23:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alisa wrote:
    Już po laparoskopii i histeroskopii.
    Jajowody udrożnione!
    Wyobraźcie sobie, że w grudniu 2016 miałam badaną drożność metodą HyCosy (pianką) i wyszedł jeden jajowód drożny. A dupa...
    Przy laparo okazało się, że nie do końca był on drożny.

    Co zrobili:
    - uwolnili zrosty jajnikowo-jajowodowe. Jajowód lewy zrośnięty w części strzępkowej z lewym jajnikiem.
    - dwa niewielkie ogniska endometriozy: skoagulowano.

    Mimo wszystko w 90 procentach jadę na lewym jajniku, prawy na wyczerpaniu.
    Daje nam 2-4 cykli naturalnie, potem szkoda czasu i IUI.

    3 nacięcia, dwóch nie czuję. Ale pępek daje popalić. Brzuch boli, ale przy kaszlaniu czy śmianiu. chodzę przygarbiona jak po cc.

    Osobiście uważam, że laparoskopia to nie byle co i tak łatwo nie dochodzi się do siebie. Gin dał od razu zielone światło, ale niech zapomni i on i M:-)nie wyobrażam sobie starać się w tym cyklu: wszystko boli,plamię.

    Dajesz mi nadzieje że i u nie znajdą przyczynę niepowodzeń też niby HSG drozne ale ja mam inne przeczucia ..
    Wracaj do zdrowia i starań fasolka czeka :)
    Ciekawe co u mnie znajdą aż sie boję najgorszego czy torbiele z którymi walczyłam latami nie poczyniły nieodwracalnych szkód.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 stycznia 2017, 23:01

    kjmni09k3h9ob9x5.png
    112 cs o syna, 15 lat walki !!
    Provita-Paliga
    NK20%maj, 27% lipiec, Trombofilia,
    Maj 2017 zaczynam walkę z immunologią/Paśnik,zapalenie endo, IMSI 9.11.2017
    ⛄⛄⛄
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 stycznia 2017, 12:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Flowwer wrote:
    Dajesz mi nadzieje że i u nie znajdą przyczynę niepowodzeń też niby HSG drozne ale ja mam inne przeczucia ..
    Wracaj do zdrowia i starań fasolka czeka :)
    Ciekawe co u mnie znajdą aż sie boję najgorszego czy torbiele z którymi walczyłam latami nie poczyniły nieodwracalnych szkód.

    Ja miałam taką sytuację, że HSG wyszło OK, a w czasie laparo okazało się, że w 1 jajowodzie, są ogniska endometriozy. Lekarz powiedział mi, że przepłukał go jakimiś lekami, więc mam nadzieję, że to pomoże :-) W każdym razie laparo warto zrobić :-)

    Flowwer lubi tę wiadomość

  • pola89 Autorytet
    Postów: 3805 2660

    Wysłany: 18 stycznia 2017, 16:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć :)
    Jest tu ktoś jeszcze? :D
    W przyszły piątek mam mieć laparo sprawdzające jak moja drożność i macica :) zależy mi na bardzo szybkim powrocie do pracy, tzn. już w poniedziałek i mój gin powiedział, że jeśli będzie wszystko w porządku, to będę mogła :) jakie są Wasze odczucia na ten temat? Nie dopytałam czy w przypadku niedrożności będą mogli mi od razu udrożnić...

    Adaś ❤️ 17.10.2017 SN; 2660g, 50cm
    Franiu ❤️ 20.12.2019 CC; 3390g, 57cm

    Starania o drugiego maluszka:
    30 lat
    13.03.19 - 1 cykl z clo + ovitrelle + luteina = ciąża <3
    21.02.19 - histeroskopia z sono HSG (wszystko drożne :) )

    Starania o pierwszego maluszka:
    28 lat, 14 cs - szczęśliwy :)
    11.02.17 - bledziutka druga kreseczka na teście <3
    27.01.17 - LAPAROSKOPIA - udrożnione jajowody, usunięty zrost na prawym jajniku, usunięte ogniska endometriozy
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 stycznia 2017, 16:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Pola,

    jesli bedziesz miala laparoskopie to ja sobie nie wyobrazam :( bylam 4 dni w szpitalu i lacznie 3 tygodnie na zwolnieniu. Ale u mnie mieli duzo roboty, duzo endo i torbiele, zrosty....moze u Ciebie bedzie tylko diagnostyka i szybko dojdziesz do siebie...

    Ale jesli to bedzie sonohsg to ja mialam z narkoza w piatek i w poniedzialek poszlam do pracy ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 stycznia 2017, 16:21

    pola89 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 stycznia 2017, 16:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pola89 wrote:
    Cześć :)
    Jest tu ktoś jeszcze? :D
    W przyszły piątek mam mieć laparo sprawdzające jak moja drożność i macica :) zależy mi na bardzo szybkim powrocie do pracy, tzn. już w poniedziałek i mój gin powiedział, że jeśli będzie wszystko w porządku, to będę mogła :) jakie są Wasze odczucia na ten temat? Nie dopytałam czy w przypadku niedrożności będą mogli mi od razu udrożnić...
    Ja swoją sytuację opisałam powyżej - poczytaj:-) doba w klinice
    Minął tydzień od laparo u mnie: biegam jak łania, noszę siaty itd .
    We środę miałam laparo a juź w sobotę <3 z M. 3 dni w zupełności mi wystarczyły na powrót do sprawności.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 stycznia 2017, 16:47

    pola89 lubi tę wiadomość

  • monia10291 Przyjaciółka
    Postów: 172 41

    Wysłany: 18 stycznia 2017, 16:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pola89 wrote:
    Cześć :)
    Jest tu ktoś jeszcze? :D
    W przyszły piątek mam mieć laparo sprawdzające jak moja drożność i macica :) zależy mi na bardzo szybkim powrocie do pracy, tzn. już w poniedziałek i mój gin powiedział, że jeśli będzie wszystko w porządku, to będę mogła :) jakie są Wasze odczucia na ten temat? Nie dopytałam czy w przypadku niedrożności będą mogli mi od razu udrożnić...
    Hejka! Ja bardzo szybko doszłam do siebie. W piątek rano miałam laparoskopię A w poniedziałek spokojnie mógłabym iść do pracy. U mnie podczas zabiegu udrożnili co trzeba A zabieg z założenia był diagnostyczny i nic nie wskazywało na jakieś nieprawidłowości. Powodzenia

    pola89 lubi tę wiadomość

    03.2015 - początek starań
    13.01.17r - laparoskopia ( niedrożne jajowody, endometrioza 1 st.- naprawione)
    Czekamy na efekty
  • pola89 Autorytet
    Postów: 3805 2660

    Wysłany: 18 stycznia 2017, 17:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny! Dziękuję za odpowiedzi :* <3 <3 <3 pewnie wszystko zależy od tego, co trzeba zrobić w środku.. U mnie ma to być tylko diagnostyka, ewentualnie jakieś inne rzeczy, które zostaną wykryte... A jak rezultaty w postaci ciąży? Ktoś coś? W jakim czasie? :) liczę bardzo, że po laparo w końcu nam się uda :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 stycznia 2017, 17:32

    Adaś ❤️ 17.10.2017 SN; 2660g, 50cm
    Franiu ❤️ 20.12.2019 CC; 3390g, 57cm

    Starania o drugiego maluszka:
    30 lat
    13.03.19 - 1 cykl z clo + ovitrelle + luteina = ciąża <3
    21.02.19 - histeroskopia z sono HSG (wszystko drożne :) )

    Starania o pierwszego maluszka:
    28 lat, 14 cs - szczęśliwy :)
    11.02.17 - bledziutka druga kreseczka na teście <3
    27.01.17 - LAPAROSKOPIA - udrożnione jajowody, usunięty zrost na prawym jajniku, usunięte ogniska endometriozy
  • monia10291 Przyjaciółka
    Postów: 172 41

    Wysłany: 18 stycznia 2017, 18:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem świeżo po więc uzbrajam się w cierpliwość i czekam na pozytywny efekt :-) narobiłam sobie mnóstwo nadziei. Aż się boję co to będzie jak się nie uda

    03.2015 - początek starań
    13.01.17r - laparoskopia ( niedrożne jajowody, endometrioza 1 st.- naprawione)
    Czekamy na efekty
  • pola89 Autorytet
    Postów: 3805 2660

    Wysłany: 18 stycznia 2017, 19:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    monia10291 wrote:
    Jestem świeżo po więc uzbrajam się w cierpliwość i czekam na pozytywny efekt :-) narobiłam sobie mnóstwo nadziei. Aż się boję co to będzie jak się nie uda
    Wiem o czym mówisz... Sama wiążę z tym wielkie nadzieje...

    Trzymam więc mocno kciuki za Twój sukces! :* a zaraz potem za swój :D

    Adaś ❤️ 17.10.2017 SN; 2660g, 50cm
    Franiu ❤️ 20.12.2019 CC; 3390g, 57cm

    Starania o drugiego maluszka:
    30 lat
    13.03.19 - 1 cykl z clo + ovitrelle + luteina = ciąża <3
    21.02.19 - histeroskopia z sono HSG (wszystko drożne :) )

    Starania o pierwszego maluszka:
    28 lat, 14 cs - szczęśliwy :)
    11.02.17 - bledziutka druga kreseczka na teście <3
    27.01.17 - LAPAROSKOPIA - udrożnione jajowody, usunięty zrost na prawym jajniku, usunięte ogniska endometriozy
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 stycznia 2017, 19:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie niestety po sonohsg nic :(
    Po laparoskopii dopiero pierwszy pelny cykl, czekam na efekty...

  • pola89 Autorytet
    Postów: 3805 2660

    Wysłany: 18 stycznia 2017, 19:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    joasia1982 wrote:
    U mnie niestety po sonohsg nic :(
    Po laparoskopii dopiero pierwszy pelny cykl, czekam na efekty...
    Więc również trzymam kciuki :) w końcu musi się nam udać! :)

    Adaś ❤️ 17.10.2017 SN; 2660g, 50cm
    Franiu ❤️ 20.12.2019 CC; 3390g, 57cm

    Starania o drugiego maluszka:
    30 lat
    13.03.19 - 1 cykl z clo + ovitrelle + luteina = ciąża <3
    21.02.19 - histeroskopia z sono HSG (wszystko drożne :) )

    Starania o pierwszego maluszka:
    28 lat, 14 cs - szczęśliwy :)
    11.02.17 - bledziutka druga kreseczka na teście <3
    27.01.17 - LAPAROSKOPIA - udrożnione jajowody, usunięty zrost na prawym jajniku, usunięte ogniska endometriozy
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 stycznia 2017, 21:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pola89 wrote:
    Cześć :)
    Jest tu ktoś jeszcze? :D
    W przyszły piątek mam mieć laparo sprawdzające jak moja drożność i macica :) zależy mi na bardzo szybkim powrocie do pracy, tzn. już w poniedziałek i mój gin powiedział, że jeśli będzie wszystko w porządku, to będę mogła :) jakie są Wasze odczucia na ten temat? Nie dopytałam czy w przypadku niedrożności będą mogli mi od razu udrożnić...
    Cześć, ja po laparo byłam 4 dni w szpitalu, zwolnienia dostałam miesiąc. Przez ok 2 tyg marnie się czułam, a potem było lepiej, aż do 1 okresu kiedy znów zaczęło mnie boleć. Ale u mnie stwierdzili ogniska endometriozy oraz udrażniali jeden jajowód. Mam nadzieję, że u Ciebie będzie wszystko dobrze :-)

    pola89 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 stycznia 2017, 21:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam pytanie do dziewczyn po laparo - jak teraz przechodzicie miesiączki? Ja dziś dostałam drugą po zabiegu i znów bardzo mnie boli brzuch. Za to zauważyła, że krwawienie jest trochę mniejsze.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 stycznia 2017, 21:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurcze Olcia nie strasz :( moja pierwsza byla bardzo bolesna :(

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 stycznia 2017, 21:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    joasia1982 wrote:
    Kurcze Olcia nie strasz :( moja pierwsza byla bardzo bolesna :(
    Ja mam wrażenie, że teraz są bardziej bolesne niż przed laparo. Ale poza 1-2 dniem okresu to czuję się bardzo dobrze :-)

  • Meginka Autorytet
    Postów: 1250 1183

    Wysłany: 19 stycznia 2017, 23:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pola to mamy dużo wspólnego :) też idę na laparo w piątek (tzn idę już w czwartek do szpitala) i też jestem 89 i też ogromnie liczę na tę laparo. Stresuję się już trochę ale nie tak samym zabiegiem jak tym co mi tam znajdą. W głowie już oczywiście myśli "a może nie mogę mieć już dzieci? Mój M mnie wczoraj o to opierniczył i dobrze zrobił ale myśli dalej krążą... Ehhh

  • Pola_91 Koleżanka
    Postów: 84 6

    Wysłany: 20 stycznia 2017, 14:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny! Jestem ponad tydzień po laparoskopii, lekarz potwierdził u mnie endometriozę. Na szczęście ją usunął i dał nam dwa miesiące na naturalne poczęcie, a potem porozmawiamy o inseminacji. Laparoskopię miałam 11 stycznia w 13 dc, a do dziś nie miałam owulacji. Może dopiero ona wystąpi? Jak to u Was wyglądało? Wydłużył Wam się cykl?

    Staramy się o dwie krechy od maja 2015r
    październik 2015r. badanie nasienia - bez zastrzeżeń
    grudzień 2015r. TSH, FT3, FT4 - bez zastrzeżeń
    styczeń 2016r. HSG - jajowody drożne
    styczeń 2017r.- laparoskopia - usunięcie ognisk endometriozy
    AMH - 5,06
    kwiecień, maj IUI :(
    czerwiec Lametta 1x1
‹‹ 425 426 427 428 429 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Foliany - niezbędny składnik dla kobiet starających się o dziecko i kobiet w ciąży

Niewątpliwie kwas foliowy jest jednym z najważniejszych składników dla przyszłej Mamy. Dlaczego suplementacja kwasem foliowym, a właściwie jego aktywnymi formami (folianami) jest tak istotna? Jaką rolę odgrywa kwas foliowy? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Przyczyny niepowodzenia in vitro - jakie?

Procedura in vitro to niekiedy jedyna szansa dla par bezskutecznie starających się o dziecko i walczących z niepłodnością. Choć skuteczność metody jest wysoka, niestety nie zawsze kończy się sukcesem... Jakie są najczęstsze przyczyny niepowodzeń przy IVF?

CZYTAJ WIĘCEJ

Sezonowa dieta zwiększająca płodność – płodne smaki jesieni

Jesień to świetny moment na wprowadzenie zmian do stylu życia i diety, które mogą pozytywnie wpłynąć na płodność i tym samym zwiększyć szanse na zajście w ciążę. Jakie produkty wybierać jesienią? Które składniki mają szczególne znaczenie w kontekście płodności? Podpowiadają ekspertki - Ania i Zosia z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego