Odpowiedz

LAPAROSKOPIA

Oceń ten wątek:
  • pola89 Autorytet
    Postów: 3805 2660

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 15:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Minionek, Madlenka
    Trzymam za Was mocno kciuki :* i na prawdę nie ma czego się bać :)

    Minionek
    Jest możliwe zrobienie laparoskopii jednym dniem, ale to wszystko zależy od lekarza i szpitala.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 stycznia 2017, 15:56

    Adaś ❤️ 17.10.2017 SN; 2660g, 50cm
    Franiu ❤️ 20.12.2019 CC; 3390g, 57cm

    Starania o drugiego maluszka:
    30 lat
    13.03.19 - 1 cykl z clo + ovitrelle + luteina = ciąża <3
    21.02.19 - histeroskopia z sono HSG (wszystko drożne :) )

    Starania o pierwszego maluszka:
    28 lat, 14 cs - szczęśliwy :)
    11.02.17 - bledziutka druga kreseczka na teście <3
    27.01.17 - LAPAROSKOPIA - udrożnione jajowody, usunięty zrost na prawym jajniku, usunięte ogniska endometriozy
  • Meginka Autorytet
    Postów: 1250 1183

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 16:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Minionku nie ma czego się bać :) serio :) Ja już odpoczęłam, byłam w lesie na spacerku i teraz zgodnie z obietnicą opiszę wam całą moją przygodę z laparo :) Uwaga- będzie długie :)
    W czwartek o 7 rano, na czczo stawiłam się na Izbie przyjęć i zaprowadzili mnie na oddział. Przebrałam się i ustawiłam w kolejkę do badania ginekologicznego, doktorek był bardzo niedelikatny, ale przeżyłam :) Potem zrobili mi USG dowcipne i pobrali krew. Mogłam zjeść coś lekkiego i duuuużo pić. Kolacji już nie jadłam, dali mi taki mega słodki syrop Olapeg czy jakoś tak, to na oczyszczenie, zamiast lewatywy. Ten syrop miesza się z całą butelką wody mieralnej i trzeba jak najszybciej wypić bleeeee. Dziewczyny, które już rodziły- pamiętacie zapewne jak piłyśmy glukozę w ciąży- to takie podobne tylko że 1,5 litra!!!! No, jakoś dałam radę a oni mi każą popić to drugą butelką czystej wody :) Myslałam, że pękne :) Wypiłam, ale niecałą :) Wieczorem przyszła pani anastezjolog, wypytała o choroby, wypełniłam ankietę i tyle. Rano już nie można nic jeść ani pić (ja się trochę napiłam bo myslałam, że kilka łyków nie ma znaczenia i dostałam opierdziel :)). Założyli mi wkłucie w łokieć i cewnik i dostałam kroplówkę. Wcześniej dali mi super sexy piżamkę szpitalną czyli biały worek :)

  • Meginka Autorytet
    Postów: 1250 1183

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 16:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak już przyszła moja kolej to dostałam tabletkę głupiego jasia, który nic u mnie nie zmienił bo już za 5 minut jechałam na blok. Jest tam strasznie zimno, normalnie aż trzęsie, polecam założyć skarpetki :) Musiałam przeturlać się z tym cholernym cewnikiem na inne łożko, a na sali operacyjnej jeszcze raz na inne łóżko :) Pogadałam sobie z ekipą która mnie przygotowywała, podpinali mi elektrody na cyckach i śmialiśmy się z różnych głupot, było bardzo sympatycznie :0 Dali mi coś w żyłkę powiedzieli, że mi się zakręci w głowie i usnęłam :) Obudziłam sie z maseczką tlenową na ryjku i znowu musiałam się przeturlać na inne łóżko :) Jak już się skończyłam turlać odwieźli mnie na salę pooperacyją :)

  • Minionek Koleżanka
    Postów: 37 1

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 16:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    madlenka wrote:
    Witaj w klubie. Ale pomysl sobie ze w srode będziesz juz po :)
    We wtorek to mam się stawić. Ciekawe czy w środę mi zrobią czy może we wtorek :)

  • Meginka Autorytet
    Postów: 1250 1183

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 16:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dali mi kroplówkę na wzmocnienie i ketonal, czułam się dobrze, ale bardzo senna, przez całą noc miałam podłączony ciśnieniomierz, który się uruchamiał co pół godziny, potem zwiększali odstępy czasu. Przyszedł lekarz, który mnie operował, powiedział że wszystko dobrze i uciekł bo miał inne zabiegi. Wieczorem sobie już wstałam na chwilkę i chciałam iść pod prysznic, ale nie pozwolili :( i cewnik jeszcze miałam, a bardzo mi przeszkadzał :) Przeciwbólowe dają ile się chce, więc jeśli boli to trzeba zgłaszać. Następnego dnia jak już mi wyjęli cewnik to już śmigałam wszędzie, do sklepików na dół, ogólnie bardzo szybko doszłam do siebie. Mam po jednym szwie przy jajnikach i 2 w pępku, w piątek mam się zgłosić na zdjęcie. Barki i żebra mnie troszkę bolą od tego gazu, polecam sporo spacerować jak tylko się ma siłę, żeby to rozchodzić. Na brzuchu to tak jakbym miała zakwasy. Tylko mam wrażenie że mi tak ciężko na żołądku jak coś zjem, więc chyba trawienie jeszcze nie to samo :)

  • Meginka Autorytet
    Postów: 1250 1183

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 16:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczynki które czekają na laparo- to dla was, żebyście wiedziały co was czeka i się nie stresowały :) A te, które już miały, niech nie czytają mojego poematu, bo już wszystko wiedzą :)
    Teraz czekam na @ i na dwie kreski :) Już powiedziałam anastezjologom, że za rok wracam na cc :)

    pola89 lubi tę wiadomość

  • pola89 Autorytet
    Postów: 3805 2660

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 16:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Meginka wrote:
    Dziewczynki które czekają na laparo- to dla was, żebyście wiedziały co was czeka i się nie stresowały :) A te, które już miały, niech nie czytają mojego poematu, bo już wszystko wiedzą :)
    Teraz czekam na @ i na dwie kreski :) Już powiedziałam anastezjologom, że za rok wracam na cc :)
    Czekam razem z Tobą :) oby nam się szybciutko udało ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 stycznia 2017, 16:30

    Meginka lubi tę wiadomość

    Adaś ❤️ 17.10.2017 SN; 2660g, 50cm
    Franiu ❤️ 20.12.2019 CC; 3390g, 57cm

    Starania o drugiego maluszka:
    30 lat
    13.03.19 - 1 cykl z clo + ovitrelle + luteina = ciąża <3
    21.02.19 - histeroskopia z sono HSG (wszystko drożne :) )

    Starania o pierwszego maluszka:
    28 lat, 14 cs - szczęśliwy :)
    11.02.17 - bledziutka druga kreseczka na teście <3
    27.01.17 - LAPAROSKOPIA - udrożnione jajowody, usunięty zrost na prawym jajniku, usunięte ogniska endometriozy
  • Minionek Koleżanka
    Postów: 37 1

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 16:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Meginka wrote:
    Jak już przyszła moja kolej to dostałam tabletkę głupiego jasia, który nic u mnie nie zmienił bo już za 5 minut jechałam na blok. Jest tam strasznie zimno, normalnie aż trzęsie, polecam założyć skarpetki :) Musiałam przeturlać się z tym cholernym cewnikiem na inne łożko, a na sali operacyjnej jeszcze raz na inne łóżko :) Pogadałam sobie z ekipą która mnie przygotowywała, podpinali mi elektrody na cyckach i śmialiśmy się z różnych głupot, było bardzo sympatycznie :0 Dali mi coś w żyłkę powiedzieli, że mi się zakręci w głowie i usnęłam :) Obudziłam sie z maseczką tlenową na ryjku i znowu musiałam się przeturlać na inne łóżko :) Jak już się skończyłam turlać odwieźli mnie na salę pooperacyją :)
    Mnie przeraża ten cewnik :(a kiedy ten cewnik wyciągają? jakieś wymioty miałaś?

  • pola89 Autorytet
    Postów: 3805 2660

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 16:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Minionek wrote:
    Mnie przeraża ten cewnik :(a kiedy ten cewnik wyciągają? jakieś wymioty miałaś?
    Mi cewnik założyli już po zaśnięciu, więc źle nie wspominam :) zdjęli jakieś 2 godziby po zabiegu, bo poprosiłam o to :) kazali mi wstać, przejść się, żeby sprawdzić czy na pewno dam radę dojść na siku i odpięli :) odpięcie nie bolało ;) cewnik mi przeszkadzał, bo cały czas wydawało mi się, że czuję parcie na pęcherz.

    Ja niestety wymiotowałam... 3 zastrzyki przeciwwymiotne dostałam i już później było ok :) następnego dnia rano jeszcze było mi trochę niedobrze jak wstawałam, ale później przeszło :)

    Adaś ❤️ 17.10.2017 SN; 2660g, 50cm
    Franiu ❤️ 20.12.2019 CC; 3390g, 57cm

    Starania o drugiego maluszka:
    30 lat
    13.03.19 - 1 cykl z clo + ovitrelle + luteina = ciąża <3
    21.02.19 - histeroskopia z sono HSG (wszystko drożne :) )

    Starania o pierwszego maluszka:
    28 lat, 14 cs - szczęśliwy :)
    11.02.17 - bledziutka druga kreseczka na teście <3
    27.01.17 - LAPAROSKOPIA - udrożnione jajowody, usunięty zrost na prawym jajniku, usunięte ogniska endometriozy
  • Minionek Koleżanka
    Postów: 37 1

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 16:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pola89 wrote:
    Mi cewnik założyli już po zaśnięciu, więc źle nie wspominam :) zdjęli jakieś 2 godziby po zabiegu, bo poprosiłam o to :) kazali mi wstać, przejść się, żeby sprawdzić czy na pewno dam radę dojść na siku i odpięli :) odpięcie nie bolało ;) cewnik mi przeszkadzał, bo cały czas wydawało mi się, że czuję parcie na pęcherz.

    Ja niestety wymiotowałam... 3 zastrzyki przeciwwymiotne dostałam i już później było ok :) następnego dnia rano jeszcze było mi trochę niedobrze jak wstawałam, ale później przeszło :)
    Dziękuję za podpowiedz;) jeśli mi założą też poproszę o zdjęcie. Czyli wszystko jest do przeżycia. Ale strach zawsze jest

  • pola89 Autorytet
    Postów: 3805 2660

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 16:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Minionek wrote:
    Dziękuję za podpowiedz;) jeśli mi założą też poproszę o zdjęcie. Czyli wszystko jest do przeżycia. Ale strach zawsze jest
    Jest... Ale po wszystkim już się o tym nie myśli :)

    Adaś ❤️ 17.10.2017 SN; 2660g, 50cm
    Franiu ❤️ 20.12.2019 CC; 3390g, 57cm

    Starania o drugiego maluszka:
    30 lat
    13.03.19 - 1 cykl z clo + ovitrelle + luteina = ciąża <3
    21.02.19 - histeroskopia z sono HSG (wszystko drożne :) )

    Starania o pierwszego maluszka:
    28 lat, 14 cs - szczęśliwy :)
    11.02.17 - bledziutka druga kreseczka na teście <3
    27.01.17 - LAPAROSKOPIA - udrożnione jajowody, usunięty zrost na prawym jajniku, usunięte ogniska endometriozy
  • Minionek Koleżanka
    Postów: 37 1

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 17:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pola89 wrote:
    Jest... Ale po wszystkim już się o tym nie myśli :)
    Zazdroszczę Ci :)

  • pola89 Autorytet
    Postów: 3805 2660

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 17:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Minionek wrote:
    Zazdroszczę Ci :)
    Już zaraz Ty też będziesz po ;)

    Adaś ❤️ 17.10.2017 SN; 2660g, 50cm
    Franiu ❤️ 20.12.2019 CC; 3390g, 57cm

    Starania o drugiego maluszka:
    30 lat
    13.03.19 - 1 cykl z clo + ovitrelle + luteina = ciąża <3
    21.02.19 - histeroskopia z sono HSG (wszystko drożne :) )

    Starania o pierwszego maluszka:
    28 lat, 14 cs - szczęśliwy :)
    11.02.17 - bledziutka druga kreseczka na teście <3
    27.01.17 - LAPAROSKOPIA - udrożnione jajowody, usunięty zrost na prawym jajniku, usunięte ogniska endometriozy
  • madlenka Autorytet
    Postów: 3568 1513

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 17:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Minionek zaraz będziesz po wszystkim i będziesz mnie uspokajać zobaczysz :)

    qdkk2n0ao2txirxa.png
  • Minionek Koleżanka
    Postów: 37 1

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 17:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny. Madlenka napewno się odezwę :*

  • Meginka Autorytet
    Postów: 1250 1183

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 17:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja nie wymiotowałam, i tez prosiłam o wyjęcie cewnika, ale lekarz się nie zgodził, dopiero rano mi wyjęli

  • Minionek Koleżanka
    Postów: 37 1

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 20:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Meginka wrote:
    Ja nie wymiotowałam, i tez prosiłam o wyjęcie cewnika, ale lekarz się nie zgodził, dopiero rano mi wyjęli
    Czyli razem leżałas 4 dni?

  • Meginka Autorytet
    Postów: 1250 1183

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 20:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Od czwartku rano do niedzieli rano :) A jakbym się nie upomniała dzisiaj to bym do jutra leżała, bo u nas w weekendy to niechętnie puszczają. Zobaczysz, zanim się obejrzysz, już będziesz po zabiegu :)
    I oczywiście dziewczyny czekamy na wasze relacje :)

  • Minionek Koleżanka
    Postów: 37 1

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 20:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Meginka wrote:
    Od czwartku rano do niedzieli rano :) A jakbym się nie upomniała dzisiaj to bym do jutra leżała, bo u nas w weekendy to niechętnie puszczają. Zobaczysz, zanim się obejrzysz, już będziesz po zabiegu :)
    I oczywiście dziewczyny czekamy na wasze relacje :)
    Napewno się odezwę. Będziecie mnie wspierać :)

  • madlenka Autorytet
    Postów: 3568 1513

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 22:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To teraz mogłaby sie odezwać jakas dziewczyna która bedzie miała laparo pozniej niż ja bo nie chce zostać tu sama i byc ostatnia :/

    qdkk2n0ao2txirxa.png
‹‹ 432 433 434 435 436 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zespół Policystycznych Jajników (PCOS) – dieta dla płodności

Zespół policystycznych jajników (PCOS, Policystyczne Jajniki) to jedno z najczęściej występujących zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Dotyczy 5-10% kobiet w wieku rozrodczym i jest najczęstszą przyczyną zaburzeń owulacji i problemów z zajściem w ciążę. Przeczytaj jakie są objawy PCOS, jak wpływa ono na starania o dziecko oraz w jaki sposób możesz pomóc sobie dietą.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ

14 faktów na temat płodności kobiety - owulacja, miesiączka, dni płodne

Owulacja, dni płodne, miesiączka - słyszymy o nich często. Ale czy na pewno mamy wystarczającą wiedzą na temat płodności kobiety? Niektóre sprawy dotyczące cyklu kobiety nie są tak jasne i oczywiste jakby mogło się zdawać. Tutaj znajdziesz 14 najważniejszych faktów, które warto wiedzieć na temat płodności kobiety.   

CZYTAJ WIĘCEJ