Odpowiedz

LAPAROSKOPIA

Oceń ten wątek:
  • Maugo Przyjaciółka
    Postów: 329 41

    Wysłany: 16 lipca 2018, 20:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysiulka2706 wrote:
    Beta 1039:*troszke się uspokoiłam po tym przyroscie. w piątek wizyta.. Ciekawe czy coś będzie widać..ciągle stres..

    Gratulacje! W końcu się udało. Może lekarz teraz zaleci Ci progesteron lub zastrzyki z heparyny albo jedno i drugie. Czasem jak się poroni samoistnie to tak robią. Ja w sumie brałam też progesteron i zastrzyki biorę ciągle.
    Wierzę, że Wam wszystkim się uda. Skoro mi po laparoskopii się udało, a wcześniej przez 4 lata nic. Przesyłam pozytywną energię. Ja mam obecnie 22 tydzień. Jestem po badaniu połówkowym. Odpoczywam nad morzem i codziennie synek mnie kopie od środka ;) Każdej z Was tego życzę. Ja już nie miałam nadziei.

    04.2016 morfologia - 0%, 09.2016 - 12%, 03.2017 - 6%
    HSG 04.2016 - drożne
    05.2017 - Hiperprolaktynemia czynnościowa,
    MTHFR 1298A-C i PAI-1 4G - układy heterozygoryczne,
    02.2018 - laparoskopia, usunięcie ognisk endometriozy, jajowody drożne,
    Metyle, Acard
    Cykl z laparoskopią szczęśliwy - 2 kreski
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 lipca 2018, 21:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny po laparo sie krwawi? Co polecacie zabrac do szpitala do jedzenia na dzien po zabiegu?

  • Pampuma Przyjaciółka
    Postów: 134 26

    Wysłany: 16 lipca 2018, 21:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysiulka w pierwszej chwili poczulam taka zazdrosc ze az usunelam posta, mam nadzieje ze mi wybaczysz te uczucia...Przepraszam. Bardzo Ci gratuluje i ciesze sie razem z Toba. A to ze zazdroszcze swiadczy o mnie zle.....Ja nawet mojej suczce zazdroszcze ze zostala mama. Pieski sa cudne,tylko przynosila mi je do lozka i raz upuscila chlopca, na szczescie nic mu nie jest. Rozwiazalam ten problem, legowisko ma teraz w lazience.
    A u mnie pewnie okres przyjdzie ale ja sprobowalam tylko 1 raz w cyklu wiec moglam nie trafic w ten moment.

  • Pampuma Przyjaciółka
    Postów: 134 26

    Wysłany: 16 lipca 2018, 22:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Koniczynka, dzien po zabiegu po laparoskopii mozna juz wyjsc do domu. U mnie w szpitalu dzien po zabiegu dawali kleik i sucharki. Po laparoskopii sie nie krwawi, zrobia trzy dziurki, w pepku i bo bokach. Nie boj sie, mialam laparoskopie trzy razy, nie jest straszna i bardzo szybko dochodzi sie do siebie.

    KoniczynkaNaSzczęście lubi tę wiadomość

  • Mysiulka2706 Ekspertka
    Postów: 467 76

    Wysłany: 17 lipca 2018, 06:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pampuma wrote:
    Mysiulka w pierwszej chwili poczulam taka zazdrosc ze az usunelam posta, mam nadzieje ze mi wybaczysz te uczucia...Przepraszam. Bardzo Ci gratuluje i ciesze sie razem z Toba. A to ze zazdroszcze swiadczy o mnie zle.....Ja nawet mojej suczce zazdroszcze ze zostala mama. Pieski sa cudne,tylko przynosila mi je do lozka i raz upuscila chlopca, na szczescie nic mu nie jest. Rozwiazalam ten problem, legowisko ma teraz w lazience.
    A u mnie pewnie okres przyjdzie ale ja sprobowalam tylko 1 raz w cyklu wiec moglam nie trafic w ten moment.
    Wiesz Pampuma zazdrość to chyba normalne uczucie u kobiet które starają sie o dziecko..Każda z nas chciałaby je mieć i jak się dowiadujesz ze innej się udało a Tobie nie wtedy jest żal i pytanie dlaczego ja nie??:(Czułam to samo...A jak poroniłam to już w ogóle byłam zła na cały świat... ale uwierz w to że Tobie też się uda:* Pampuma a jak teraz u Ciebie wygląda sytuacja???

  • Mysiulka2706 Ekspertka
    Postów: 467 76

    Wysłany: 17 lipca 2018, 07:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maugo gratuluje synka!!!:):*Super że u Ciebie ciąża rozwija sie prawidłowo:* Ale ten czas leci szybko..jesteś już w połowie:) Kochana badałam progesteron i mam dobry. Wizytę mam w piątek ale nie u swojego lekarza bo on nie miał wolnych terminów..A ja muszę wiedzieć czy wszystko jest dobrze. Dzisiaj sniło mi się ze znów poroniłam:(( jak sie obudziłam to bałam się iść do łazienki...Stres mnie nie opuśći przez całą ciążę..Dopiero jak będę mieć swoje maleństwo obok siebie to będę szczęsliwa i spokojna:**

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 lipca 2018, 08:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzieki Pampuma.
    Mialam juz laparo z innego powodu ( usuniecie pecherzyka zolciowego) i bardzo zle to wszystko znioslam....mam nadzieje ze tym razem bedzie lepiej...maja sprawdzić glownie droznosc jajowodow, jest obawa ze sa w zrostach po wcześniejszej histeroskopii...mam nadzieje ze wyjde w piątek.
    3majcie kciuki

    kinga27.30, Pampuma lubią tę wiadomość

  • Pampuma Przyjaciółka
    Postów: 134 26

    Wysłany: 17 lipca 2018, 09:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysiulka, ja w marcu zaszlam w ciaze a w kwietniu juz mocno krwawilam i spadala beta, wiec mozna powiedziec ze poronilam w tym samym czasie co Ty. Dlatego tak sie z Toba utozsamiam, ze skoro Ty znowu zaszlas w ciaze to ja tez powinnam. Mam zal do mojego faceta ze w tym cyklu sprobowalismy tylko raz. Bol jajnika i najwiekszy sluz plodny byl kilka dni wczesniej, choc w tamtym dniu tez byl sluz. I mysle co by bylo gdyby...jakis polip czy miesniak mi sie przyplatal, spowodowal stan zapalny i poronienie, tak uwaza moj lekarz.
    Juz bylabym w czwartym miesiacu teraz. I co dalej, kiedy ja bede w tej ciazy znowu, to czekanie na okres jest okropne.

  • Pampuma Przyjaciółka
    Postów: 134 26

    Wysłany: 17 lipca 2018, 09:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Koniczynka, trzymamy kciuki za Ciebie. Wiem ze samo pojscie do szpitala jest stresujace, ale zobaczysz jak to szybko przeleci. Zanim sie obejrzysz a juz bedziesz po laparoskopii. W weekend juz bedziesz odpoczywac w domku.

    KoniczynkaNaSzczęście lubi tę wiadomość

  • Mysiulka2706 Ekspertka
    Postów: 467 76

    Wysłany: 17 lipca 2018, 10:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pampuma rozumiem Twoj zal:(a czemu tylko raz z mężem się przytylaliście?? Nie był na miejscu czy nie chciał??
    Powiedz mi czy mialas wczesniej jakieś problemy z zajściem w ciążę?? A teraz bierzesz jakieś witaminy?

  • Pampuma Przyjaciółka
    Postów: 134 26

    Wysłany: 17 lipca 2018, 11:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysiulka, partner pracuje za granica. W tym cyklu byl tylko jeden wytrysk ze sie tak brzydko wyraze.
    Nigdy nie staralam sie zajsc w ciaze. Pierwszy raz nasienie mialam w pochwie w marcu, byla jedna proba w 12 dc, dwa wytryski. Zaszlam od razu w ciaze.Po prostu pierwszy raz w zyciu sprobowalam i w dodatku jednego dnia w cyklu i od razu ciaza.
    Druga proba w zyciu byla w zeszlym miesiacu, jeden wytrysk, po ktorym czulam suchosc, ciazy brak, 10 dc. W tym miesiacu jeden wytrysk, trzecia proba w zyciu, 12 dc. Wiem ze to wszystko brzmi dziwnie ale jak mam pisac szczerze to pisze prawde tak jak jest.
    Biore kwas foliowy.
    Mam endometrioze oceniona na II stopien.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 lipca 2018, 11:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pampuma to jak tak od razu sie udalo to zajdziesz w ciągu 3miesiecy prawdopodobnie...
    Ja juz 9lat...to ostatnie przystanki tej przygody z ta laparo...

  • Mysiulka2706 Ekspertka
    Postów: 467 76

    Wysłany: 17 lipca 2018, 13:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pampuma widzisz ja 2 lata się starałam..Dopiero po laparo coś ruszyło..To Ty się nie martw tak bo Tobie od razu się udało:* Wydaje mi się że to kwestia czasu tylko:*który masz dc??

  • Mysiulka2706 Ekspertka
    Postów: 467 76

    Wysłany: 17 lipca 2018, 13:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Em11 co u Ciebie:??jak po laparo?co wykazało??:*

  • Kotałka Koleżanka
    Postów: 80 12

    Wysłany: 17 lipca 2018, 14:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam,

    Chciałam zasięgnąć opinii bardziej doświadczonych koleżanek... od kilku miesięcy staramy się o maleństwo, problem powstał, gdy w jednym miesiącu owulka nie wystąpiła, a ja miałam nietypowe objawy jakiegoś krwawienia. Dostałam primulot, potem w trakcie krwawienia badania hormonów... AMH wyszło niskie, bo 1,08. Diagnozy oficjalnej brak,moja lekarz podpowiedziała, że spróbujemy z pół roku działać z pomocą medyczną, letrozol w 3-7 dzien cyklu, monitoring owulacji z zastrzykiem ovitrell no i duphaston. Czyli chyba standard...

    Niestety minął pierwszy miesiąc, nie udało się nam złapać pasażera na gapę i dzisiaj w 3 dniu cyklu powtóra z rozrywki, z tym, że moja dr jest na urlopie i przypadkiem trafiłam do innego lekarza, znacznie dłuższego stażem w dziedzinie ginekologii. Po usg zapytał mnie : Na co wy czekacie?|| I zaczęło się, że mam zrosty pewnie w brzuchu, w następnym miesiącu zaleciłby laparoskopię, że policystyczne jajniki,że endometrioza, gdzie wcześniej nie dostałam takich informacji i że najlepiej 3-4 cykle się wstrzymać i od razu pod kątem in vitro iść. Przyznam szczerze, że byłam w takim szoku, że zpaomniałam języka w buzi, nie poruszałam już tematu, że to dopiero drugi cykl, że się nie staraliśmy za specjalnie wcześniej...

    I tu pada moje pytanie: po jakim czasie i czy to możliwe, żeby tak szybko kierowali na in vitro?? Dopiero się rozkręciliśmy w temacie, a tu ktoś nam tak dobitnie podciął skrzydła...

    Wspomnę jeszcze, że od lat borykałam się z torbielami, każdy zaykły ginekolog robił usg i mówił, że się wchłonie. Efekt taki, że jeden jajnik już nie pracuje (zmiana struktury na skutek zmian zapalnych) a drugi jeszcze działa, ale też chyba dzięki stymulacji... szkoda mi samej siebie, że wcześniej nikt mnie o skutkach takich przypadłości nie poinformował, ze tak może być...

    Jeśli temat nie na wątek to proszę pokierujcie mnie.

    początek starań 2017r.
    maj 2018:
    monitoring cykli, stymulacja letrozolem, amh 1.08
    Mąż - ok

    grudzień 2018:
    stymulacja gonadotropinami - gonal f - ciąża ektopowa - usunięcie jajowodu :(

    marzec/kwiecień/maj 2019 - dalej próba na gonadotropinach choć z jednym jajowodem - :(

    amh 1.01
    czerwiec 2019- 1 IVF - protokół długi - metformax 2x850, menopur 225j - 2 pęcherzyki, 2 komórki, 2 zarodki - transfer 3 dzień - zarodek 8b - :(
    drugi zarodek zatrzymany rozwój

    wrzesień 2019 - 2 IVF - długi protokół - glukophage 3x500, wit. D 2x 2000j, inofolic combi, encortolon - 1x 1tabl, gonal+ mensinorm dawka 375j. - 8 pęcherzyków - 5 zarodków - 0 blastk (zatrzymane na 3-4 dniu 4b, 4c) :(
  • Em11 Autorytet
    Postów: 999 417

    Wysłany: 17 lipca 2018, 15:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysiulka2706 wrote:
    Em11 co u Ciebie:??jak po laparo?co wykazało??:*
    Hej,wczoraj miałam zabieg,niestety prawy jajowód niedrożny,lewy drożny ale coś też tam jest nie tak.Nie wiem czy u was dziewczyny też tak było ale na pełny zabiegu muszę czekać jeszcze dwa dni a lekarze byli bardzo niechętnie do opowiedzenia jak przebiegł zabieg

    Starania od 2016. Laparoskopia w 2018-niedrożne jajowody. Partner nasienie ok. AMH-3,27.
    - 04.09-punkcja
    - 09.09- transfer (mamy jeszcze dwa mrozaczki)
    - 19.09 - beta :(
    - 09.11-II transfer(mamy jeszcze jednego mrozaczku)
    - 16.11. 2018 beta 83, 19.11 beta 407, 26.11 beta 4637
    - 2019 na świat przyszła nasza córka
    - czerwiec 2020 - ciąża pozamaciczna
  • Em11 Autorytet
    Postów: 999 417

    Wysłany: 17 lipca 2018, 15:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie chyba zostało już tylko in vitro

    Starania od 2016. Laparoskopia w 2018-niedrożne jajowody. Partner nasienie ok. AMH-3,27.
    - 04.09-punkcja
    - 09.09- transfer (mamy jeszcze dwa mrozaczki)
    - 19.09 - beta :(
    - 09.11-II transfer(mamy jeszcze jednego mrozaczku)
    - 16.11. 2018 beta 83, 19.11 beta 407, 26.11 beta 4637
    - 2019 na świat przyszła nasza córka
    - czerwiec 2020 - ciąża pozamaciczna
  • Em11 Autorytet
    Postów: 999 417

    Wysłany: 17 lipca 2018, 15:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rok temu miałam robione w parens HSG i usłyszałam że oba drożne a tu laparoskopia i tak zatkany że nie dało się nic zrobić.

    Starania od 2016. Laparoskopia w 2018-niedrożne jajowody. Partner nasienie ok. AMH-3,27.
    - 04.09-punkcja
    - 09.09- transfer (mamy jeszcze dwa mrozaczki)
    - 19.09 - beta :(
    - 09.11-II transfer(mamy jeszcze jednego mrozaczku)
    - 16.11. 2018 beta 83, 19.11 beta 407, 26.11 beta 4637
    - 2019 na świat przyszła nasza córka
    - czerwiec 2020 - ciąża pozamaciczna
  • Mysiulka2706 Ekspertka
    Postów: 467 76

    Wysłany: 17 lipca 2018, 16:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Em11 przykro mi:( ale z jednym chyba też jest szansa na ciążę??czekaj na laparo i zobaczymy co Ci wtedy powiedza:* Ja miałam od razu laparo tylko że ja nie miałam hsg..dziwne że musisz czekac 2 dni no ale chyba lekarzą wiedzą co robia:* Ja bym sprobowała po laparo jeszcze naturalnie sie starac..Nie raz się czyta hstorię kobiet że lekarze skreślili ich szanse a mimo to zachodzą:) Trzymaj sie Kochana i daj znać po zabiegu:****

  • Mysiulka2706 Ekspertka
    Postów: 467 76

    Wysłany: 17 lipca 2018, 17:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kotałka to Cię lekarz postraszył:(( Miałam podobnie..Tylko ja zaczełam od laparoskopii i na tym skończyłam..Miesiąc po lekarz zalecił in vitro a ja się nie zgodziłam.. Teraz jestem naturalnie w 2 ciąży naturalnie bo pierwszą niestety poroniłam :(
    Ja na Twoim miejscu spróbowałabym wszystkiego i jak to nie pomoze to wtedy rozwazyła in vitro..

‹‹ 522 523 524 525 526 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Testy hormonalne w leczeniu niepłodności

Problemy hormonalne są jedną z najczęstszych przyczyn trudności z zajściem w ciążę. Jakie testy hormonalne warto wykonać podczas diagnostyki i leczenia problemów z płodnością?

CZYTAJ WIĘCEJ

Problemy z tarczycą - przyczyny, objawy, wpływ na płodność

Problemy z tarczycą są bardzo częstą przyczyną zaburzeń hormonalnych zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Jakie są najczęstsze zaburzenia w funkcjonowaniu tarczycy? Jakie są typowe objawy problemów z tarczycą? Jak wygląda diagnostyka? Jak zaburzenia tarczycy mogą wpływać na płodność?

CZYTAJ WIĘCEJ

Krew miesiączkowa - kolor krwi podczas okresu

Czy to normalne, że krew miesiączkowa zmienia swój kolor i konsystencję? Czy brązowy kolor krwi podczas okres powinien Cię niepokoić, czy jest to zjawisko naturalne? Kiedy krwawienie miesiączkowe wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego