Odpowiedz

LAPAROSKOPIA

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 lipca 2018, 11:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Em11 wrote:
    Dzięki za odpowiedź.

    W protokole operacyjnym wszystko jest krok po kroku co robią. Ja taki dostalam, a na wypisie mam tylko ze niedrozne

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 lipca 2018, 11:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hipisiątko wrote:
    Ja protokołu nie dostałam.

    Mi sami dali i z histero i z laparo by dr z kliniki wszystko wiedzial

  • Anulka.f Znajoma
    Postów: 23 4

    Wysłany: 22 lipca 2018, 16:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysiulka2706 wrote:
    Anulka współczuję Ci choroby ale po co od razu tyle zawiści do innych.. To że Ty masz tak ciężko to co Inni też muszą mieć tak?? Ja nie porównuję się do innych.. W ostatnim czasie przeszłam wiele ale to są moje problemy i dla. Mnie były one ogromne.. I nie pocieszalo mnie to że ktoś ma jeszcze gorzej... Przykre jest to że nie możesz mieć dzieci.. Ale są inne wyjścia z tej sytuacji.. Są domy dziecka i tam jest duzo dzieci które potrzebują milosci..moze warto nad tym pomyśleć.. I proszę Cię pozwól innym cieszyc się tym że będą Mama..
    Juz kazdy na tym forum wie ze bedziesz mama. Ile razy jeszcze napiszesz to samo? Ciagniesz ten temat juz od kilku stron. To jest watek o laparoskopii, nie zauwazylas tego? Zarzucajac innym zawisc i wyzywajac innych od babiszonow sama wystawilas sobie swiadectwo. A rady o domach dziecka sa po prostu zenujace. Ja chce miec tylko wlasne dziecko albo zadne i przekazac moje geny wiec takie rady zostaw dla siebie bo sa po prostu nietaktowne. Latwo dawac takie zenujace rady jak samemu jest sie w ciazy. I bardzo prosze nie pisze wiecej do mnie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 lipca 2018, 16:13

    Krystyna123 lubi tę wiadomość

    Ania
  • Anulka.f Znajoma
    Postów: 23 4

    Wysłany: 22 lipca 2018, 16:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hipisiątko wrote:
    Poczytaj o czopkach dispteraza.
    niestety nic mi nie wyskakuje w google na ten temat.

    hipisiątko lubi tę wiadomość

    Ania
  • Anulka.f Znajoma
    Postów: 23 4

    Wysłany: 23 lipca 2018, 13:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hipisiątko wrote:
    Przemawia przez ciebie zwykła zazdrość a to paskudna cecha. Nie chcesz to nie czytaj jej wpisów.
    Moze Ty lubisz jak Ci osoba w ciazy doradza adopcje, dla mnie to wrecz bezczelnosc.
    Nie znam Twojej histroii, jestem ciekawa czy starsza sie o dziecko bo z Twoich wpisow wnioskuje ze nie. Endo IV stopnia to nie wyrok, mozemy miec swoje wlasne dzieci.

    Ania
  • Anulka.f Znajoma
    Postów: 23 4

    Wysłany: 24 lipca 2018, 10:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Krystyna123 wrote:
    Anulka, ile czasu sie starasz i od kiedy wiesz o chorobie? Moze glupio to zabrzmi, ale wierz mi, nadejdzie czas, gdy przestsniesz plakac na wiesci o ciazach i bedziesz miala to zwyczajnie w czterech literach. Zycze ci, zeby ten czas nadszedl szybko!
    Krystyna dziekuje Ci za wsparcie i zrozumienie. Staram sie od okolo roku ale z przerwa na laparoskopie ktora wlasciwie niewiele wniosla. Choruje w sumie nie wiem od kiedy bo miesiaczki mialam od zawsze koszmarne ale nikt nie wykrywal przyczyny. Pierwsza operacje mialam zeputa u siebe w szpitalu w Olsztynie. Mialam torbiel na jajniku, niestety wycieto mi wraz z nia praktycznie caly jajnik, zostal moze jakis skrawek ktory nie pracuje. Mimo ze torbiel byla mala. Przy kolejnej operacji okazalo sie ze mam jakis guzek w dole biodrowym, myslano ze to guzek endo a okazalo sie ze to kawalek tego wycietego jajnika z ktorym kilka lat tak sobie chodzilam nic o tym nie wiedzac.Takze stracilam zaufanie do lekarzy. Mam masywna chorobe zrostowa i byla jeszcze przed pierwsza operacja wiec nie wiem od kiedy moge miec endo.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 lipca 2018, 11:04

    Ania
  • Anulka.f Znajoma
    Postów: 23 4

    Wysłany: 24 lipca 2018, 11:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Krystyna123 wrote:
    Pierwszy rok jest najgorszy. Drugi tez nie lepszy. Trzeci dalej boli, ale przy czwartym juz z gorki. Oczywiscie kazdy ma swoje tempo, mozliwe ze u mnie bylo slimacze i Anulka szybciej wejdzie w stan spokoju w staraniach.
    Krystyna, mimo tego wszystkiego co przeszlas jest w Tobie duzo empatii do innych. Nie atakujesz jak inne dziewczyny tylko rozmawiasz co innych przerasta. Musisz byc super osoba.
    Zycze Wam obu szybkiej ciazy teraz. To straszne ze tak trzeba walczyc o swoje marzenia.

    Krystyna123, hipisiątko lubią tę wiadomość

    Ania
  • Muru Koleżanka
    Postów: 47 7

    Wysłany: 25 lipca 2018, 15:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej,

    Jestem dwa dni po laparoskopii oraz histeroskopii w Poznaniu na ul. Polnej.
    Moim lekarzem jest cudowny dr. Robert Spaczyński.
    Przed operacją szukałam jakiś opisów jak to będzie wyglądało i bardzo mi to pomogło.
    Może więc i opiszę własną historię :)

    Jak już kiedyś tu wspomniałam leczymy się od ponad 2 lat. Każdy lekarz twierdził, że wszystko jest z nami ok. "Magiczna" klinika we Wrocławiu ściągnęła z nas ogromne pieniądze za badania krwi, badania męża, przepisali hormony i jeździłam tam na zwykły monitoring- jednak w końcu powiedzieliśmy stop, ponieważ robili to co wszyscy, nic więcej się nie dowiedzieliśmy a do Wrocławia mamy kawałek drogi. W końcu ktoś przez przypadek podał mi numer do dr. Spaczyńskiego i to on w ułamku sekundy powiedział, że obraz HSG, który kiedyś miałam robiony jest nieprawidłowy, podejrzewanie wodniaka na jajowodzie i konieczna laparoskopia- SZOK! PO HSG byłam u 2 lekarzy- każdy twierdził, że obraz prawidłowy i mamy się zrelaksować...
    Tak więc przybyliśmy do szpitala w wyznaczonej dacie:

    DZIEŃ 1

    7:30 zjawiliśmy się w poczekalni, idzie to naprawdę ekspresowo. O 8:00 już miałam wywiad i czekałam, aż pójdę na oddział. Tam jednak czeka się na łóżko i tutaj są schody, ponieważ pokój dostałam ok. 10:00. Niby miałam być na czczo, na miejscu okazało się jednak, że do 12:00 można zjeść coś lekkiego oraz wypić kawę/herbatę. Radzę jednak być na czczo. Ja miałam wszystkie wyniki krwi, które lekarz zalecił: morfologie, glukozę, grupę krwi x2, TSH, mocz. U osób, które tego nie miały lub były złe wyniki pobierano ponownie krew. Koniecznie trzeba mieć potwierdzoną grupę krwi tzn. pobiera się raz a za kilkanaście minut ponownie i tylko w takiej formie szpital to przyjmuje. Szpital ogólnie bardzo czysty i ładny. Miałyśmy pokój z tarasem (!), z wyjściem do parku (!). Pielęgniarki cudowne.
    Ok. 12:00 badanie USG, następnie wywiad z anestezjologiem. 20:00 Relanium, 21:00 lewatywa- mimo protestów konieczna. Jej najbardziej się bałam i nie wierzę, że to piszę- ale nie ma się czego bać. Pielęgniarki są tak sympatyczne, że można się przy tym nieźle pośmiać, 21:30 pobranie krwi, założenie wenflonu.

    DZIEŃ 2 Dzień operacji

    Niby znany jest rozkład kiedy idziesz na operacje, ale oni i tak każą być przygotowanym po 7:00, ponieważ zawsze ten rozkład może się zmienić. Ja np. miałam dużo szybciej.
    Otrzymuje się 25ml żelu odkażającego do wymycia się rano przed operacją, sexi pończochy uciskowe, czepek i strój który przypomina pokrowiec na garnitur.
    30 min przed operacją dają głupiego jasia. Odleciałam! Zasnęłam, koleżanki mi powiedziały, że mnie budziły :) Łóżkiem wyjeżdżają na blok operacyjny, tam trochę czekałam, podszedł lekarz wytłumaczył co będzie robić, widziałam jak się myli do operacji. Będą na sali rezydenci, przy zgodzie na operacji konieczne do podpisania jest, że będą mogli uczestniczyć w tego typu badaniach/operacjach.
    Uczcie się drodzy rezydenci abyśmy już więcej nie trafiali na takich partaczy, przez których marnujemy tyle lal!
    Kontynuując- przenieśli mnie na fotel a'la pilot, przykryli mnie abym czuła się komfortowo ( cudowni), do wenflonu coś dali co było bardzo ciepłe, przyłożyli maskę do twarzy i ciao ciao- odleciałam.
    Pamiętajcie proszę, aby koniecznie zamknąć oczy jak będą przykładać maskę- ja tego nie zrobiłam i żałowałam ale o tym później.
    Obudziłam się jeszcze na sali, było mi bardzo zimno, przenieśli mnie na salę pooperacyjną, przykryli kocem i leżałam tam z godzinę, dużo osób wymiotowało. Dali dożylnie morfinę, więc nic absolutnie nie boli.
    Kiedy byłam już u siebie w pokoju poczułam, że potwornie piecze mnie oko, dowiedziałam się, że to od gazu, który dostał mi się pod powiekę. Oko spuchło i czułam jakbym miała tam piasek. Pielęgniarki nałożyły gazę oraz polewały solą fizjologiczną, ulgę poczułam dopiero na następny dzień. Do dzisiaj mam oko jak Kwazimodo. Jednak ta sól pomagała najbardziej, mój mąż kupił kilka kropli do oczu: nawilżające, na podrażnienia, nic tak nie pomogło jak ta sól.
    Ból prawego ramienia również był bardzo dokuczliwy. To bardzo częste, jednak nie sądziłam, że jest to tak silny ból. Winę za to ponosi gaz, który wpuszczany jest do brzucha, często utknie właśnie w okolicy barków/szyi. Pielęgniarki bezustannie podawały środki przeciwbólowe jednak ból jedynie słabł nie znikał w 100%. Dopiero dzisiaj czuję poprawę. Ból brzucha jest głównie przy wstawaniu lub kładzeniu się- ogólnie jestem ja jak i koleżanka z pokoju, która też miała laparoskopie miło zaskoczona. Ból jest absolutnie do przeżycia, gdyby nie moje oko i bark byłoby naprawdę ok.

    DZIEŃ 3

    Dzień wypisów. Rano spotkanie z lekarzem, który operował. To jest magik. Miałam podejrzenie wodniaka na jednym jajowodzie, ale drugi też nie był obiecujący. Udało się jednak obydwa uratować, dodatkowo miałam ognisko endometriozy w zatoce Douglasa więc to usunął i dał żel antyzrostowy Hyalobarrier gel ENDO. Lekarz prosił, abym zamówiła, jeżeli oczywiście chcę, ponieważ koszt jego to 650 zł. 2 tyg przed operacją dzwoni się do szpitala z prośbą o zamówienie i to czeka. Jeżeli nie jest wykorzystany to nie, a jeżeli jest to później w Sekretariacie pobiera się fv przelewową. Widziałam, że niektóre zamawiały same chcąc zaoszczędzić, jednak kiedy nie wykorzysta się żelu zostaje się z nim, a on zawsze musi być w lodówce więc jedynie odbiór osobisty. Chcąc oszczędzić możesz stracić kilkaset zł.
    Pokój należy oddać do 11:00. Wypisy są do 13:00 i mimo, że wcześniej słyszało się, że można kogoś upoważnić do odbioru, bo już nie wysyłają pocztą to tak nie jest. Osobiście należy wypis odebrać i marne szanse, że uda się to zrobić przed 13:00. Zatem 2:00 na krześle lub ławce w parku po operacji... Tu wielki minus.
    Wypis wraz z L4. Mi po laparoskopii oraz histeroskopii należy się 21 dni urlopu zdrowotnego. Po 7 dniach od operacji ściągnięcie szwów u swojego lekarza/pielęgniarki i kontrola za 4 tyg u lekarza prowadzącego.

    Ogólnie- cudowny szpital, cudowni ludzie. Cieszę się, że trafiłam tam. Jest to klinika, która oddaje się w 100% aby nam pomóc i znają się na tym jak nikt na świecie. Ufam im i wiem, że przy nich osiągniemy z mężem swój cel.

    Takie jest moje zdanie.
    Mam nadzieję, że komuś pomogłam. Powodzenia ! :)


    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 lipca 2018, 15:22

    _Walka od 2016_
    7.2018- laparoskopia i histeroskopia (ul. Polna Poznań)
    *endometrioza I stopnia
    *jajowody drożne
    *M. Morfologia 3%
    I IUI- 30.11.18 :(
    II IUI- stymulowany cykl-7 pęcherzyków-odwołana :(
  • Pampuma Koleżanka
    Postów: 133 19

    Wysłany: 26 lipca 2018, 20:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ciesze sie ze jestes zadowolona z operacji i tak pozytywnie nastawiona. Ale zdziwilo mnie to co mowisz o rezydentach. Ja mialam operacje w szpitalu klinicznym i niestety byli studenci przy badaniu co mi sie prawde mowiac nie bardzo podobalo, ale w szpitalach klinicznych tak jest. Jednak zadnej zgody na rezydentow przy operacji nie podpisywalam i jestem pewna ze ich nie bylo przy mojej operacji. Wiem ze sa warsztaty z operacji i tam sie rezydenci ucza. Wracaj do zdrowia.

  • Muru Koleżanka
    Postów: 47 7

    Wysłany: 30 lipca 2018, 08:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardzo czynnie uczestniczyli przy wszystkim u nas na oddziale. Przychodzili, pytali się jak się czujemy, wyjaśniali jeżeli coś nas niepokoiło. Miałam jedno badanie USG przed operacja i tam rzeczywiście nie było rezydenta.
    Właśnie idąc do kliniki musimy zgodzić się z tym, ze będą obecni rezydenci- tak jak mowisz, klinika z tego słynie. Widocznie, były takie sytuacje ze ludzie się nie zgadzali wiec dano to na piśmie. Zgoda nie byla aby byli przy operacji, ale ogólna zgoda na ich przebywanie. Sądze, że pełnili funkcje obserwatora podczas operacji, może asystowali- szczerze nie wiem. Widziałam ich na sali operacyjnej.
    Nie jest to może bardzo komfortowe, jednak mi to nie przeszkadzalo, musza się uczyć, praktykować aby być dobrym lekarzem.

    I dziękuję- wracam do normalności :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 lipca 2018, 08:47

    _Walka od 2016_
    7.2018- laparoskopia i histeroskopia (ul. Polna Poznań)
    *endometrioza I stopnia
    *jajowody drożne
    *M. Morfologia 3%
    I IUI- 30.11.18 :(
    II IUI- stymulowany cykl-7 pęcherzyków-odwołana :(
  • Pampuma Koleżanka
    Postów: 133 19

    Wysłany: 31 lipca 2018, 15:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie byl raz tabun studentow przy badaniu, sala byla pelna. To niestety bylo krepujace. Zwykle jest jakis rezydent ale sa okresy gdzie sa tabuny studentow.
    Jednak na sali operacyjnej ich nie bylo, na sali pooperacyjnej tez nie.
    No wlasnie sa takie warsztaty gdzie poczatkujacy chirurdzy sie ucza.Rezydent ani student nie ma prawa uczestniczyc w operacji, nic przy niej robic. A czy byc na sali to moze zalezy od szpitala, u mnie na sali nie bylo.

    Jak sie czujesz dzisiaj

  • Cabrera Autorytet
    Postów: 2769 4268

    Wysłany: 31 lipca 2018, 16:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Avina wrote:
    Cześć :) Pisałam tutaj po laparoskopii wykonanej pod koniec marca. Lekarze nic nie usuwali, bo podejrzewali wyrostek i nie byli przygotowani na endometriozę. 16 lipca miałam robioną kolejną laparoskopię. Operacja trwała 4 godziny. Byłam do niej dobrze przygotowana, bo wcześniej miałam robiony rezonans magnetyczny z wlewką doodbytniczą oraz kolonoskopię. Miednica była w licznych zrostach wciągających jelito grube, jajniki przyczepione do macicy i esicy w zrostach z odbytnicą. Uwolniono ze zrostów jajniki, usunięto jedną 2 cm torbiel. Miałam rozdęte jajowody, zmienione zapalnie z obrzmiałymi strzępkami. Moje jajniki zostały podwieszone do powłok. Odpreparowano jelito od pochwy (ponieważ było przyrośnięte na ok 3 cm). Usunięto część jelita zmienionego endometrialnie i zespolono. Wycięto zmianę z pochwy i z więzadła krzyżowego. Jajowody udrożniono i sprawdzono szczelność zespolonego jelita. Bardzo rozległa operacja, na szczęście się udała :) A było ryzyko wyłonienia stomii na jakiś czas. Od piątku jestem w domu. Brzuch nadal boli. Oprócz kilku nacięć mam jeszcze 5 cm nacięcie podłonowe. Niedługo zaczniemy starania :)

    Avina, życzę powodzenia w staraniach, operacja rzeczywiście rozległa, mam nadzieję, że przyniesie pozytywny rezultat :) powodzenia!

    34bwflw14mwhusd2.png

    ijpbwn15df1560eh.png


    * endometrioza III (2 x laparoskopia), jajowody drożne
    ** NK 15%, V (R2) hetero, MTHFR i PAI-1 homo, ANA i ASA +/-, ACA+, cytokiny nie w porządku, Kir BX
    *** M. --> OK
  • Zuza6 Ekspertka
    Postów: 245 137

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 14:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny we wrześniu mam laparoskopie.. trochę się boję tego zabiegu..
    Mam pytanie czy do zabiegu powinnam być wygolona na gładko?

  • Cabrera Autorytet
    Postów: 2769 4268

    Wysłany: 8 sierpnia 2018, 14:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zuza6 wrote:
    Dziewczyny we wrześniu mam laparoskopie.. trochę się boję tego zabiegu..
    Mam pytanie czy do zabiegu powinnam być wygolona na gładko?

    Dokładnie, na zero. I nawet położne sprawdzały ;) W razie czego chodziły i wręczały jednorazówki :)
    No i przygotuj się na lewatywkę (u nas były dwie: dzień przed zabiegiem i wcześnie rano ok 4/5 nad ranem w dniu zabiegu).

    Sam zabieg nie jest straszny, kilka stron wcześniej Dziewczyny opisywały dość szczegółowo przebieg krok po kroku (ja chyba też w lutym 2018).

    Także bez obaw, trzymam kciuki :)

    Zuza6 lubi tę wiadomość

    34bwflw14mwhusd2.png

    ijpbwn15df1560eh.png


    * endometrioza III (2 x laparoskopia), jajowody drożne
    ** NK 15%, V (R2) hetero, MTHFR i PAI-1 homo, ANA i ASA +/-, ACA+, cytokiny nie w porządku, Kir BX
    *** M. --> OK
  • Malinowa91 Autorytet
    Postów: 1591 3045

    Wysłany: 8 sierpnia 2018, 19:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam, czy ktoras z Was miala laparoskopie w szpitalu na Karowej w Warszawie? Jesli tak to bardzo prosze o kontskt na priv.

    qdkkio4pccsu18zx.png

    58cs szczęśliwy ❤
    Córcia👨‍👩‍👧

    29lat👫
    03.2019-pierwsza wizyta-Kriobank Białystok
    04.2019- start ivf
    04.2019 - ET 4/5AA cb 😔😔😔
    06.2019- FET (N) 2BB 😔😔😔
    09.2019- FET (S) 4AA i 4BB 😊😊😊
    21.09 - 6dpt - II kreski❤
    8dpt - beta 99,56😍; 10dpt 286,03😍; 14dpt 1584,58😍; 18dpt 6879,10😍; 28dpt 52066,17😍; 29dpt mamy❤

    Mamy jeszcze:❄3BB❣

    “In vitro nie jest drogą prostą. Wiadomo jaki jest cel podróży, ale nie wiadomo, dokąd prowadzi droga”.

    MTHFR C677T- hetero; PAI-1 4G/5G-homo; hormony w normie; nasienie dolna granica normy; morfologia 3%
  • Nathi2468 Autorytet
    Postów: 880 532

    Wysłany: 10 sierpnia 2018, 09:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć wszystkim :) Jestem nowa na tym wątku. Staramy się z M. od ponad 3 lat, jesteśmy po 2 IUI po których dwa razy udało na chwilę się zajść w ciążę. Niestety przy 1 IUI miałam ciążę pozamaciczną i miałam wykonywaną laparoskopię. Teraz zmieniłam lekarza i powiedział, że powinnam dostać opis tego całego zabiegu z udokumentowaniem jak wyglądają moje jajniki, macica itp. Niestety tego mi nikt nie dał :/ Teraz dostałam skierowanie od niego do szpitala na laparoskopię i histeroskopię. Umówiłam się już na termin - 23 sierpień. Moje pytanie do was- w których dniach cyklu miałyście wykonywany zabieg? Zastanawiam się czy jeżeli wcześniej dostanę @ to czy będę musiała zmieniać termin... Pozdrawiam wszystkich :)

    Starania od czerwca 2015r.
    1 IUI grudzień 2017r. - ciąża heterotopwa
    2 IUI marzec 2018r. - c.b.
    ZMIANA LEKARZA
    - sierpień 2018r. wycięty lewy jajowód i 2 mięśniaki.
    3 IUI - październik 2019 :(
  • Cabrera Autorytet
    Postów: 2769 4268

    Wysłany: 10 sierpnia 2018, 13:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nathi2468 wrote:
    Cześć wszystkim :) Jestem nowa na tym wątku. Staramy się z M. od ponad 3 lat, jesteśmy po 2 IUI po których dwa razy udało na chwilę się zajść w ciążę. Niestety przy 1 IUI miałam ciążę pozamaciczną i miałam wykonywaną laparoskopię. Teraz zmieniłam lekarza i powiedział, że powinnam dostać opis tego całego zabiegu z udokumentowaniem jak wyglądają moje jajniki, macica itp. Niestety tego mi nikt nie dał :/ Teraz dostałam skierowanie od niego do szpitala na laparoskopię i histeroskopię. Umówiłam się już na termin - 23 sierpień. Moje pytanie do was- w których dniach cyklu miałyście wykonywany zabieg? Zastanawiam się czy jeżeli wcześniej dostanę @ to czy będę musiała zmieniać termin... Pozdrawiam wszystkich :)

    Ja miałam bodajże w 8 czy 9 dc, w tym samym cyklu mogliśmy się starać :)

    Miałam informację, że nie mogę mieć @ (ewentualnie plamienie jest OK), no i niechętnie robią w II fazie cyklu, jeśli wcześniej były starania, zabieg byłby niewskazany

    Edit. no i i powodzenia :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 sierpnia 2018, 13:33

    34bwflw14mwhusd2.png

    ijpbwn15df1560eh.png


    * endometrioza III (2 x laparoskopia), jajowody drożne
    ** NK 15%, V (R2) hetero, MTHFR i PAI-1 homo, ANA i ASA +/-, ACA+, cytokiny nie w porządku, Kir BX
    *** M. --> OK
  • Nathi2468 Autorytet
    Postów: 880 532

    Wysłany: 10 sierpnia 2018, 18:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cabrera wrote:
    Ja miałam bodajże w 8 czy 9 dc, w tym samym cyklu mogliśmy się starać :)

    Miałam informację, że nie mogę mieć @ (ewentualnie plamienie jest OK), no i niechętnie robią w II fazie cyklu, jeśli wcześniej były starania, zabieg byłby niewskazany

    Edit. no i i powodzenia :)
    Dziękuję bardzo za odpowiedź :)

    Starania od czerwca 2015r.
    1 IUI grudzień 2017r. - ciąża heterotopwa
    2 IUI marzec 2018r. - c.b.
    ZMIANA LEKARZA
    - sierpień 2018r. wycięty lewy jajowód i 2 mięśniaki.
    3 IUI - październik 2019 :(
  • Poziomka6 Autorytet
    Postów: 701 324

    Wysłany: 10 sierpnia 2018, 19:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czy któraś z Was miała przy laparoskopii wyłuszczanego mięśniaka? Właśnie pojawił się u mnie pierwszy okres po laparoskopii. Liczyłam, że miesiączki już nie będą tak bolesne gdy wytną mi mięśniaka, ale niestety boli tak samo. Czy może któraś z Was też tak miała?

    Starania od 2015.
    Morfologia 07.2017 - 0,9%
    Morfologia 03.2018 - 4%
    Morfologia 04.2019 - 5%
    Laparaskopowe usunięcie mięśniaka 07.2018
    Hsg -ok
    IUI 24.04.2019
    Histeroskopia 11.2019
    Kariotypy - ok
    IVF start 03.2020
    ICSI - beta w 7 dpt 34
  • Patus_777 Autorytet
    Postów: 1179 326

    Wysłany: 10 sierpnia 2018, 19:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, czy przed zabiegiem szczepiliście się przeciw żółtaczce?? Zastanawiam się...planowo chce zabieg przenieść na wrzesień i teraz nie wiem..nikt nie udzielił mi info czy trzeba...?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 sierpnia 2018, 19:59

    mamo i tato czuwaj [**] straciłam Was, zyskałam Wasz cud!
    Hsg sono- jajowody drożne
    Było clo i letrozol....nic
    ..Szpital laparo,histo,elektrokaut..
    4 lata starań CUD!!!

    klz98u69uvgetej6.png
‹‹ 526 527 528 529 530 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

O tym jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko - relacja ze spotkania Ovu dzieci!

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się co sprawia, że kobiety, matki są tak silne i wytrzymałe, to musisz to przeczytać! My znamy już odpowiedź – nasza moc leży w relacjach jakie potrafimy tworzyć z innymi kobietami. Wsparcie jakie sobie dajemy i energię do działania jaką sobie nawzajem przekazujemy jest wartością o której należy mówić głośno! Dowodem na to jest ta relacja z wyjątkowego zdarzenia – zlotu użytkowniczek OvuFriend i BellyBestFriend, wspaniałych kobiet, cudownych Mam! Przeczytaj, jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko  

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroby endometrium - jakie są najczęstsze?

Czym jest endometrium, a czym endometrioza? Jakie mogą być inne choroby endometrium i jak się objawiają? Jaka grubość endometrium jest optymalna podczas starań o dziecko? 

CZYTAJ WIĘCEJ

14 zasad dobrego odżywiania podczas starania - co i jak jeść, aby szybciej zajść w ciążę

Odpowiednia dieta płodności może nie tylko polepszyć twoje zdrowie i dobre samopoczucie, ale również wspomóc twoją płodność oraz zapewnić zdrowy rozwój twojego dziecka jak już zajdziesz w ciążę. Co zatem oznacza „odpowiednia dieta”? Znajdziesz tutaj 14 wskazówek, które pomogą Ci lepiej zaplanować posiłki.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego