Odpowiedz

LAPAROSKOPIA

Oceń ten wątek:
  • paulity Przyjaciółka
    Postów: 151 33

    Wysłany: 21 października, 13:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ètoile wrote:
    Pauliy a z kiedy przesuwają zabiegi na styczeń? Mam zaplanowany na początek listopada..

    Pewnie jakby przeżywali z listopada to byś już wiedziała, narazir robią normalnie:)

  • Magdalena 😀 Ekspertka
    Postów: 205 73

    Wysłany: 22 października, 21:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja za tydzień w czwartek mam histeroskopie i laparoskopie. Boje się bardzo i już chodzę nerwowa. A teraz jestem tydzień na L4 aby nic nie złapać do zabiegu. U nas nie przekładają na chwilę obecną zabiegów.

  • paulity Przyjaciółka
    Postów: 151 33

    Wysłany: 22 października, 22:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magdalena 😀 wrote:
    Ja za tydzień w czwartek mam histeroskopie i laparoskopie. Boje się bardzo i już chodzę nerwowa. A teraz jestem tydzień na L4 aby nic nie złapać do zabiegu. U nas nie przekładają na chwilę obecną zabiegów.


    Ja też tylko w poniedziałek , jeszcze rośnie mi ósemka:( ale pisałam dziś do lekarza to nic nie odpisał na ten ósemki . A na dodatek wyszło że nie będzie mojego lekarza tylko bardzie inny mnie operował. Trzymam kciuki za Ciebie 🥰🥰

  • Magdalena 😀 Ekspertka
    Postów: 205 73

    Wysłany: 23 października, 10:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    paulity wrote:
    Ja też tylko w poniedziałek , jeszcze rośnie mi ósemka:( ale pisałam dziś do lekarza to nic nie odpisał na ten ósemki . A na dodatek wyszło że nie będzie mojego lekarza tylko bardzie inny mnie operował. Trzymam kciuki za Ciebie 🥰🥰

    Dziękuję również trzymam kciuki za Ciebie 😘🍀🍀. Jak już będziesz po napisz jak było.

    paulity lubi tę wiadomość

  • Ètoile Znajoma
    Postów: 20 4

    Wysłany: 23 października, 15:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Powodzenia Dziewczyny. Dajcie znać!👍🏻

    paulity lubi tę wiadomość

  • Kjojewna Znajoma
    Postów: 19 6

    Wysłany: 26 października, 16:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    paulity wrote:
    Ja też tylko w poniedziałek , jeszcze rośnie mi ósemka:( ale pisałam dziś do lekarza to nic nie odpisał na ten ósemki . A na dodatek wyszło że nie będzie mojego lekarza tylko bardzie inny mnie operował. Trzymam kciuki za Ciebie 🥰🥰
    Cześć. Jak zabieg? Wszystko zgodnie z planem?

  • Ètoile Znajoma
    Postów: 20 4

    Wysłany: 26 października, 18:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kjojewna wrote:
    Cześć. Jak zabieg? Wszystko zgodnie z planem?
    Dołączam do pytania? Wszystko dobrze?

  • paulity Przyjaciółka
    Postów: 151 33

    Wysłany: 26 października, 21:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny jestem po laparo , jeśli chodzi o zabieg to wszystko ok , jedyny minus to wymiotowalam . A moja diagnoza to wodniaki na jajowodach mam tylko 5pro zajscia w naturalną ciążę .. czy ktoś ma podobny przypadek ? Jestem załamana

  • Kjojewna Znajoma
    Postów: 19 6

    Wysłany: 26 października, 21:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    paulity wrote:
    Dziewczyny jestem po laparo , jeśli chodzi o zabieg to wszystko ok , jedyny minus to wymiotowalam . A moja diagnoza to wodniaki na jajowodach mam tylko 5pro zajscia w naturalną ciążę .. czy ktoś ma podobny przypadek ? Jestem załamana
    Dobrze że jesteś po i że dobrze się czujesz. Ja jestem na początku drogi dziś zmieniałam termin laparoskopii bo jestem chora. Ciągle coś..

  • Ètoile Znajoma
    Postów: 20 4

    Wysłany: 27 października, 08:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    paulity wrote:
    Dziewczyny jestem po laparo , jeśli chodzi o zabieg to wszystko ok , jedyny minus to wymiotowalam . A moja diagnoza to wodniaki na jajowodach mam tylko 5pro zajscia w naturalną ciążę .. czy ktoś ma podobny przypadek ? Jestem załamana[/QUOTE

    Oj Paulity przykro mi bardzo.
    Zostałaś zdiagnozowana i teraz będzie łatwiej podjąć decyzję i zabrać się za leczenie. Głowa do góry😊

    Dlaczego wymiotowałaś?
    Wczoraj koło 20.00 byłam z mężem w Angeliusie na oddziale, czy o tej godz. wychodziłaś?

    paulity lubi tę wiadomość

  • paulity Przyjaciółka
    Postów: 151 33

    Wysłany: 27 października, 08:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    paulity wrote:
    Lekarz powiedział że daje pół roku na naturalną ciążę ale jest tylko 5procent szans .. wydaje mi się że po narkozie , ale dziś jest już lepiej fizycznie :)

    No jakoś ok 20 , dokładnie nie pamiętam :) A do którego lekarza chodzisz ?

  • Ètoile Znajoma
    Postów: 20 4

    Wysłany: 27 października, 09:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    paulity wrote:
    Do dr Paligi, na 03.11. mam laparo/histero, diagnostycznie przed in vitro. U nas czynnik męski chociaż nie wiadomo co wyjdzie po laparo.

    Mąż mi mówił, że wychodziła dziewczyna i tak bardzo płakała.. przykre to wszystko.

  • paulity Przyjaciółka
    Postów: 151 33

    Wysłany: 27 października, 09:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ètoile wrote:
    Do dr Paligi, na 03.11. mam laparo/histero, diagnostycznie przed in vitro. U nas czynnik męski chociaż nie wiadomo co wyjdzie po laparo.

    Mąż mi mówił, że wychodziła dziewczyna i tak bardzo płakała.. przykre to wszystko.


    Właśnie myślę czy się nie przepisać do Pani doktor , bo podobno świetny specjalista a też chce żeby ktoś to zobaczył innym okiem :)
    Uważaj żebyś się nie rozchorowała bo teraz ciężki okres . A poza tym wszystko będzie dobrze , ja po zabiegu nawet bólu nie czułam jak wróciłam do domu to nic przeciwbolowego nie brałam , także zabieg to pestka :)

    Jakoś po 20 wychodziłam , siostra po mnie była :)

  • paulity Przyjaciółka
    Postów: 151 33

    Wysłany: 27 października, 09:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ètoile wrote:
    Do dr Paligi, na 03.11. mam laparo/histero, diagnostycznie przed in vitro. U nas czynnik męski chociaż nie wiadomo co wyjdzie po laparo.

    Mąż mi mówił, że wychodziła dziewczyna i tak bardzo płakała.. przykre to wszystko.


    Czyli przygotujcie się do in vitro ? Mi też to lekarz zaproponował tylko mam usunąć jajowody i trochę mnie to zastanawia czy jest to konieczne przy in vitro

  • Ètoile Znajoma
    Postów: 20 4

    Wysłany: 27 października, 09:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    paulity wrote:
    Czyli przygotujcie się do in vitro ? Mi też to lekarz zaproponował tylko mam usunąć jajowody i trochę mnie to zastanawia czy jest to konieczne przy in vitro
    Tak, najpierw laparo a później stymulacja.
    Hmm nie wiem dlaczego konieczne jest usunięcie jajowodów!?😳

  • paulity Przyjaciółka
    Postów: 151 33

    Wysłany: 27 października, 09:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ètoile wrote:
    Tak, najpierw laparo a później stymulacja.
    Hmm nie wiem dlaczego konieczne jest usunięcie jajowodów!?😳


    Też chyba będzie mnie czekała rozmowa z mężem na ten temat , także trzymam kciuki ✊😊 napisz jak już będziesz po . Muszę czekać na mojego lekarza prowadzącego bo będzie dopiero za 3tyg zobaczymy co on powie :)

  • OlaNova Autorytet
    Postów: 452 205

    Wysłany: 27 października, 13:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paulity, przypomnij proszę jakie miałaś wskazania do laparo? Czy już wcześniej lekarz sugerował, że możesz mieć wodniaki jajowodów? Miałaś robioną drożność i czy coś wyszło?
    Bardzo mi przykro z powodu Twojej diagnozy, ale przynajmniej teraz wiesz z czym się mierzysz!

    Tak, przy wodniakach jajowodów są rekomendacje do ich usunięcia przed in vitro. Tworzy się mega zapalny płyn, który wprowadza cały organizm w stan zapalny, a wtedy organizm nie chce się rozmnażać tylko chce zwalczać stan zapalny. To nie jest dobre środowisko dla zarodeczka. Dlatego transfer po in vitro może się nie udać przy tym stanie zapalnym. Ponoć nie zawsze wychodzi ten stan zapalny w badaniach krwi. I ponoć nie zawsze widać wodniaki na usg, dlatego potrzebna jest laparo. - tak mi mówiła jedna pani doktor. Natomiast mój lekarz prowadzący w Bocianie jest przeciwny robieniu mi laparo, bo "gdyby pani miała wodniaki to ja bym to widział". a ja na to: no dobrze, a co jeśli mam endometriozę? A on: "prawie każda kobieta ma endometriozę". ehh
    też jestem trochę skołowana.

    Trzymaj się Paulity :* dostałaś teraz zwolnienie lekarskie na odpoczynek?

    Ja: 29 lat
    On: 30 lat
    Starania od lipca 2019
    12.2019 - rozpoczęcie diagnostyki, puki co wszystkie wyniki książkowe (zarówno u mnie jak i u niego) - wielka armia wysportowanych żołnierzy, wszystkie hormony cód miód malina, owu jest, amh 4,5.
    05.2020 - sono-HSG - jeden jajowód niedrożny
    05.2020 - pierwszy cykl stymulowany (nieudany)
    13.07.2020 - 1 IUI (nieudana)
    11.08.2020 - 2 IUI (nieudana)
    08.09.2020 - 3 IUI (nieudana)

    *kolejne diagnozy i badania w trakcie*
    - kariotypy ok
    - u mnie mutacja PAI1 (brak innych mutacji z pakietu trombofilii)
    - u niego mutacja CFTR (jest nosicielem, ale to wiedzieliśmy o tym, mimo to żołnierze ok)
  • Magdalena 😀 Ekspertka
    Postów: 205 73

    Wysłany: 27 października, 13:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    paulity wrote:
    Dziewczyny jestem po laparo , jeśli chodzi o zabieg to wszystko ok , jedyny minus to wymiotowalam . A moja diagnoza to wodniaki na jajowodach mam tylko 5pro zajscia w naturalną ciążę .. czy ktoś ma podobny przypadek ? Jestem załamana

    Głowa do góry my kobiety jesteśmy twarde. Wiem że łatwo się mówi ale już wiesz co jest niepowodzeniem twoich, Waszych starań. Teraz tylko dobry lekarz niech Was poprowadzi i będziesz mieć maleństwo w brzuszku. Ja jestem przed zabiegiem, już lekarz mi powiedział że zostaje na dwa dni. W czwartek przyjecie na oddział. Będą jakies szwy ale po czym to nie dopytalam. Będę mieć laparoskopię i histeroskopie napisze jak już będzie po wszystkim. Zwolnienia dostanę na dwa tygodnie plus dwa dni pobytu w szpitalu. Trzymam mocno kciuki za Twoje szczęście 🤞💚🍀😘

    paulity lubi tę wiadomość

  • paulity Przyjaciółka
    Postów: 151 33

    Wysłany: 27 października, 14:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    OlaNova wrote:
    Paulity, przypomnij proszę jakie miałaś wskazania do laparo? Czy już wcześniej lekarz sugerował, że możesz mieć wodniaki jajowodów? Miałaś robioną drożność i czy coś wyszło?
    Bardzo mi przykro z powodu Twojej diagnozy, ale przynajmniej teraz wiesz z czym się mierzysz!

    Tak, przy wodniakach jajowodów są rekomendacje do ich usunięcia przed in vitro. Tworzy się mega zapalny płyn, który wprowadza cały organizm w stan zapalny, a wtedy organizm nie chce się rozmnażać tylko chce zwalczać stan zapalny. To nie jest dobre środowisko dla zarodeczka. Dlatego transfer po in vitro może się nie udać przy tym stanie zapalnym. Ponoć nie zawsze wychodzi ten stan zapalny w badaniach krwi. I ponoć nie zawsze widać wodniaki na usg, dlatego potrzebna jest laparo. - tak mi mówiła jedna pani doktor. Natomiast mój lekarz prowadzący w Bocianie jest przeciwny robieniu mi laparo, bo "gdyby pani miała wodniaki to ja bym to widział". a ja na to: no dobrze, a co jeśli mam endometriozę? A on: "prawie każda kobieta ma endometriozę". ehh
    też jestem trochę skołowana.

    Trzymaj się Paulity :* dostałaś teraz zwolnienie lekarskie na odpoczynek?


    Miałam robiona histeroskopie i tam podobno lekarz widział że jajowody są niedrozne ale w między czasie zmieniłam lekarza i on zrobił mi droznosc wyszło wszystko super . Laparoskopie robiłam po roku leczenia w klinice dalej nic nie wyszło . Do wczoraj :(
    Ja Ci powiem z własnego doświadczenia że wolałbym mieć laparo przynajmniej wiesz na czym stoisz . Np wczoraj byłam z dziewczyna która od czerwca się leczy i już miała laparoskopie .

    Właśnie wczoraj mi coś tłumaczył na ten temat ale byłam w innym świecie .
    To jaki ma plan dla Ciebie ? :)

    Siedzę narazie przez 14dni w domu , dobrze się czuje fizycznie ale gorzej psychcznie

  • paulity Przyjaciółka
    Postów: 151 33

    Wysłany: 27 października, 14:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magdalena 😀 wrote:
    Głowa do góry my kobiety jesteśmy twarde. Wiem że łatwo się mówi ale już wiesz co jest niepowodzeniem twoich, Waszych starań. Teraz tylko dobry lekarz niech Was poprowadzi i będziesz mieć maleństwo w brzuszku. Ja jestem przed zabiegiem, już lekarz mi powiedział że zostaje na dwa dni. W czwartek przyjecie na oddział. Będą jakies szwy ale po czym to nie dopytalam. Będę mieć laparoskopię i histeroskopie napisze jak już będzie po wszystkim. Zwolnienia dostanę na dwa tygodnie plus dwa dni pobytu w szpitalu. Trzymam mocno kciuki za Twoje szczęście 🤞💚🍀😘


    Samego zabiegu nie masz się co bać, ja już dziś chodzę po podwórku:) wczoraj też żadnego bolu nie czułam:) trzymam kciuki za dobre wieści 🍀🍀🥰

    Magdalena 😀 lubi tę wiadomość

‹‹ 552 553 554 555 556 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

10 ważnych rzeczy dotyczących Twoich piersi, które warto wiedzieć

Piersi - symbol kobiecości, płodności i namiętności. Mężczyźni je uwielbiają, a kobiety często zbyt surowo je oceniają. Przeczytaj jak dbać o piersi, co wynaleźli ostatnio polscy naukowcy, jakie objawy powinny Cię zaniepokoić i w jaki sposób piersi mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Diagnostyka problemów z płodnością - krok po kroku

Niepłodności nikt się nie spodziewa, a jednak dotyka ona około 1,5 miliona polskich par rocznie. To bardzo dużo! Jakie są najczęstsze przyczyny niepłodności? Kiedy warto rozpocząć diagnostykę i jakie badania zrobić na początek?

CZYTAJ WIĘCEJ

Kalendarz dni płodnych podczas starania o dziecko

Przeczytaj dlaczego coraz więcej lekarzy zaleca kobietom starającym się o dziecko prowadzenie kalendarza owulacji i obserwację własnego ciała. Kalendarz owulacji - czym jest, na czym to polega i dlaczego podczas starania o dziecko warto wiedzieć coś więcej o swoim cyklu niż czas jego trwania. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego