Forum Starając się z pomocą medyczną leczenie Mycoplasma i Ureaplasma
Odpowiedz

leczenie Mycoplasma i Ureaplasma

Oceń ten wątek:
  • Różyczka Autorytet
    Postów: 708 1177

    Wysłany: 7 czerwca 2014, 20:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam,
    bardzo dziwne, że do tej pory nie ma na forum dyskusji na temat mykoplazmy i ureaplazy, które to mogą prowadzić do niepłodności, powodują poronienie lub przedwczesny poród. Zatem ja pierwsza : czy któraś z Was miała te bakterie i w jakim czasie je wyleczyła?

    Adelajda lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 czerwca 2014, 16:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 stycznia 2015, 14:21

  • Różyczka Autorytet
    Postów: 708 1177

    Wysłany: 8 czerwca 2014, 21:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nona wrote:
    Na forum był temat o badaniach które trzeba zrobić. Robiłam badania na obie te bakterie, jednak u mnie wyszły ok-nie mam tych bakterii. Gin mówiła, ze leczy się i siebie i partnera i potem powtarza badania.
    Nona, ja nie pytam o to kto ma czy nie ma, ani o badania jakie trzeba zrobić ogólnie, ale konkretnie o samo leczenie ( jak długo może trwać, czy faktycznie tak trudno się wyleczyć, jakimi antybiotykami itp)
    Wyszukiwarka Ovu jak wpisuję Mycooplasma i Ureaplasma znajduje mi tylko kwestie samych badań do zrobienia a nie samego problemu leczenia.
    A to, że leczy się parę to raczej oczywiste.
    Dziękuję Ci za odpowiedź, będę szukać dalej na forum tematu, który mnie interesuje skoro piszesz, że ten problem został już poruszony :)

  • Rudasek Autorytet
    Postów: 5605 4556

    Wysłany: 9 czerwca 2014, 12:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Różyczka...kurde nie pamietam w którym wątku to było ale było..poszukaj wątek założony przeze mnie hpv i cin1 coś takiego!
    Myśle ze tam powinno coś być, bo ten temat sam obił mi sie o uszy i niestety przezyłam go na sobie!

    " Potrafimy kochać i marzyć, dlatego wszyscy jesteśmy zwyciężcami "
    relg3e5e4usdxs8f.png
    f2w3ugpjxbbrbi8m.png
  • Różyczka Autorytet
    Postów: 708 1177

    Wysłany: 9 czerwca 2014, 22:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rudasek wrote:
    Różyczka...kurde nie pamietam w którym wątku to było ale było..poszukaj wątek założony przeze mnie hpv i cin1 coś takiego!
    Myśle ze tam powinno coś być, bo ten temat sam obił mi sie o uszy i niestety przezyłam go na sobie!
    Dzięki Rudasek.
    Mam nadzieję, że znajdę bo wizytę mam w środę w klinice niepłodności i pewnie lekarz mi powie co i jak mam zażywać, ale nie byłabym sobą, gdybym nie próbowała dowiedzieć się czegoś wcześniej na własną rękę.
    Pozdrawiam :)

  • vanessa Autorytet
    Postów: 3207 1962

    Wysłany: 24 czerwca 2014, 21:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hmmmmmm szkoda ze ten temat upadł...

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • Marronek Autorytet
    Postów: 1881 504

    Wysłany: 25 czerwca 2014, 08:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Różyczka wrote:
    Witam,
    bardzo dziwne, że do tej pory nie ma na forum dyskusji na temat mykoplazmy i ureaplazy, które to mogą prowadzić do niepłodności, powodują poronienie lub przedwczesny poród. Zatem ja pierwsza : czy któraś z Was miała te bakterie i w jakim czasie je wyleczyła?

    Ja miałam/mam mycoplasme pneumolane i chlamydie pneumlane...
    Dostałam 3 miesięczną kurację antybiotykami dla siebie i dla męża (wiadomo, jak ja mam to on też). Teraz czekam na wyniki badań z krwi czy się już tego cholerstwa pozbyłam czy jeszcze mnie trzyma.

    Hashimoto, endometrioza; problemy z drożnością jajowodów; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).

    Naturalny cud w czerwcu 2020 roku :) Spodzewamy się synka :)
  • vanessa Autorytet
    Postów: 3207 1962

    Wysłany: 25 czerwca 2014, 10:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja mam ureoplazme Spp. i nie mam pojęcia co to za stwór :/

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • Marronek Autorytet
    Postów: 1881 504

    Wysłany: 26 czerwca 2014, 08:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    vanessa wrote:
    A ja mam ureoplazme Spp. i nie mam pojęcia co to za stwór :/

    A leczysz to jakoś?

    Hashimoto, endometrioza; problemy z drożnością jajowodów; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).

    Naturalny cud w czerwcu 2020 roku :) Spodzewamy się synka :)
  • Kaśka Autorytet
    Postów: 1037 1137

    Wysłany: 26 czerwca 2014, 12:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej tez mam ureplazme spp I dostalam antybiotyk na 2 tyg. A staracie sie biorac antybiotyk czy odpuszczacie do konca leczenia?

    konie82.gif
    f2w3rjjg1da4lr23.png
  • Marronek Autorytet
    Postów: 1881 504

    Wysłany: 26 czerwca 2014, 13:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaśka wrote:
    Hej tez mam ureplazme spp I dostalam antybiotyk na 2 tyg. A staracie sie biorac antybiotyk czy odpuszczacie do konca leczenia?

    Odpuszczam. Ale nie przez antybiotyk, tylko dlatego ze te bakterie odpowiadają za poronienia.

    Nona lubi tę wiadomość

    Hashimoto, endometrioza; problemy z drożnością jajowodów; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).

    Naturalny cud w czerwcu 2020 roku :) Spodzewamy się synka :)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 czerwca 2014, 13:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 stycznia 2015, 14:21

  • vanessa Autorytet
    Postów: 3207 1962

    Wysłany: 26 czerwca 2014, 16:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marronek wrote:
    A leczysz to jakoś?
    Dopiero dostałam wynik i mam iść do lekarza po antybiotyk.
    Kaśka wrote:
    Hej tez mam ureplazme spp I dostalam antybiotyk na 2 tyg. A staracie sie biorac antybiotyk czy odpuszczacie do konca leczenia?
    Mój lekarz przepisując antybiotyk zaznacza żeby nie współżyć w dni płodne podczas brania czy przed bezpośrednim braniem bo może zaszkodzić dziecku jakby doszło do poczęcia.

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 czerwca 2014, 18:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    jakie badania sie robi zeby sprawdzic czy sie nie ma tego cholerstwa?

  • Marronek Autorytet
    Postów: 1881 504

    Wysłany: 26 czerwca 2014, 19:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania1986 wrote:
    jakie badania sie robi zeby sprawdzic czy sie nie ma tego cholerstwa?

    Ja miałam z krwi przeciwciała IgG/IgM oznaczane. Ale mona też posiew zrobić.

    Hashimoto, endometrioza; problemy z drożnością jajowodów; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).

    Naturalny cud w czerwcu 2020 roku :) Spodzewamy się synka :)
  • vanessa Autorytet
    Postów: 3207 1962

    Wysłany: 26 czerwca 2014, 20:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania1986 wrote:
    jakie badania sie robi zeby sprawdzic czy sie nie ma tego cholerstwa?
    Ja miałam posiew z pochwy + antybiogram i antymycogram i wyszło na jakie leki "to" odporne a na jakie wrażliwe i wiadomo czym leczyć.

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • kasss Autorytet
    Postów: 2098 2407

    Wysłany: 26 czerwca 2014, 20:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wlasnie jutro idę robić badanie na te paskudztwa jeszcze rano nie byłam pewna ale trochę juz poczytałam i wiem ze warto dla mojego zdrowia i fasolki;-)

    vanessa lubi tę wiadomość

    3i49io4pte9np2kc.png[/url]
    gann3e3k1ojenyv4.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 stycznia 2015, 17:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie.
    Jestem nowa. Wszędzie szukam wątków nt. leczenia ureaplasmy.Tak naprawdę sama znalazłam u siebie tą bakterię. Żaden lekarz nie zasugerował, ze coś takiego w ogóle istnieje. Wydałam sporo pieniędzy tylko po to aby poznać przyczynę pieczenia z pochwy, bólu przy oddawaniu moczu, bóle stawów a teraz zapalenie jajników. Wszystko za przyczyną tej bakterii :(
    Proszę opisujcie swoje leczenie, te udane i te mniej. Niech nasze wzajemne doświadczenie przyniesie pomoc innym potrzebującym.

    Oczywiście podpisuję pod w/w.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 stycznia 2015, 17:33

    asik30, Marina0786 lubią tę wiadomość

  • vanessa Autorytet
    Postów: 3207 1962

    Wysłany: 23 stycznia 2015, 20:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wisienka83 wrote:
    Witajcie.
    Jestem nowa. Wszędzie szukam wątków nt. leczenia ureaplasmy.Tak naprawdę sama znalazłam u siebie tą bakterię. Żaden lekarz nie zasugerował, ze coś takiego w ogóle istnieje. Wydałam sporo pieniędzy tylko po to aby poznać przyczynę pieczenia z pochwy, bólu przy oddawaniu moczu, bóle stawów a teraz zapalenie jajników. Wszystko za przyczyną tej bakterii :(
    Proszę opisujcie swoje leczenie, te udane i te mniej. Niech nasze wzajemne doświadczenie przyniesie pomoc innym potrzebującym.

    Oczywiście podpisuję pod w/w.
    Ja też to miałam. Mnie wymaz z pochwy i szyjki pod kątek możliwie wszystkich badziewi zlecił obecny lekarz na pierwszej wizycie. Miałam zrobiony antybiogram i zlecone antybiotyk (wg. antybiogramu) Doxycykline na 3 tyg. i oczywiście mąż tak samo. No i najważniejsze. Po tym leczeniu juz w wymazie nic nie wyszło :) Ważne jest aby po leczeniu wymaz kontrolny zrobić co najmniej 4 tygodnie po skończonym antybiotyku.

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 stycznia 2015, 11:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie w posiewie wynik wyszedł niepewny. Dlatego dwukrotnie powtórzony został metodą PCR, bardziej czułą. I okazało się, że jednak siedzi ureaplasma. Niestety do metody PCR nie jest wykonywany antybiogram (nie ma takich możliwości, to badanie tylko stwierdza, czy ma się to świństwo czy też nie). więc jestem leczona w ciemno. Przeszłam leczenie 3 tyg. kombinacją doxycykliny i azytromycyny. Niestety nastąpił nawrót ;(

1 2 3 4 5 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zaburzenia hormonalne - 8 najczęstszych objawów

Zaburzenia hormonalne - jakie są ich najczęstsze objawy? Które objawy powinny Cię skłonić do wizyty u lekarza i diagnostyki w kierunku zaburzeń hormonalnych? Jakie są najczęstsze przyczyny braku równowagi hormonalnej i jak wygląda leczenie? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Inseminacja (IUI) koszt i wskazania. Jaka jest skuteczność inseminacji?

Inseminacja domaciczna jest zabiegiem mającym na celu, ułatwienie zapłodnienia, poprzez skrócenie drogi, jaką mają do pokonania plemniki do komórki jajowej. Czy warto ją wykonać, jaki jest koszt i przy jakich schorzeniach odnotowuje się najlepsze rezultaty? Przeczytaj również jakie badania należy wykonać przed inseminacją i jak się do niej przygotować. 

CZYTAJ WIĘCEJ