Odpowiedz

Metformina

Oceń ten wątek:
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 442

    Wysłany: 5 lipca 2016, 20:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to faktycznie mile, zastanawiam sie czy moze mi ustapil bo po prostu kobitka jestem i stalam bez koszyka, wszystko w lapkach. Ale i tak bylo milo :). Sa na tym swiecie jeszcze dzentelmeni :). Agnella teraz sie mozemy cieszyc i chwalic brzuszkiem, ale jak bedziemy mialy wielki beben i nie bedziemy mogly sie ruszyc to juz nie bedzie tak wesolo :).

    Za to dzisiaj jedna z kolezanek z pracy mi mowila, ze macierzynski to byl dla niej cudowny czas, bo caly czas z dzieckiem podrozowala. Azja, Hiszpania... Kosmos. Ja sie zastanawialam czy mozna z polrocznym szkrabem nad polskie morze, a ona swojego od poczecia po calym swiecie wozila :).

    Endometriozy nie widac niestety na usg, chyba ze jest to torbiel endometrialna. Lekarz jest w stańie odrozńic torbiel z niepeknietego pecherzyka od torbieli endometrialnej. No i ta ostatnia nie znika sama, jest caly czas w obrazie usg przez caly cykl. Cala reszta nie do zobaczenia, chyba ze tworza sie juz potezne zrosty. Pierwszym symptomem ktory kobiete powinien sklonic do wizyty pod katem endomendy to bolesne i obfite @, choc u czesci kobiet bezobjawowo przebiega. No i drugi czynnik - nieplodnosc. Dlatego mi tak zalezy by porod byl naturalny, bo endometrioza lubi sie gniezdzic w bliznach po cesarce, czesto dopiero wtedy sie pojawia u kobiet, ktore maja do tego sklonnosc (immunologia). Twoja kolezanka to musi masakre miec ze takie krwotoki. Ja pamietam do dzisiaj jak kolezance w szkole tez przeciekly spodnie, bynajmniej nie z obcitosci, tylko... Nie wiedziala, ze dostala. Okres u niej bezobjawowo przychodzil. To tez nie jest fajna sprawa. Szczegolnie jak jest od sasa do lasa. U mnie tez zawsze ciezko bylo, przychodzila malpa kiedy chciala. Mam nadzieje ze teraz sie to unormuje. Wiem tez ze ciaza wlasnie wstrzymuje endomende, ale jej niestety nie leczy, ona predzej czy pozniej wroci. Mam nadzieje ze pozniej niz predzej :).

    Maluszek dzisiaj mnie kopal strasznie :), a juz sie zmartwilam bo rano mnie nie budzil kopniakami, a zawsze to robi. No wiec zaczelam sie z nim droczyc, stukalam go w jednym miejscu a on odpowiadal haha :). Najbardziej jednak reagowal na stukniecia po prawej stronie, mniej po lewej. Nie wiem czemu tak. Bawicie sie tak z maluszkami waszymi :)?

    Endokrynolog zwiekszyl mi dawke, tak jak myslalam, na 62.5. Bardzo fajnie pogadalismy, o chorobach tarczycy u dzieci, o tym co mnie moze czekac po ciazy. Lubie mojego endokrynologa, doskonaly lekarz, choc poczatki mielismy nielatwe :).

    Agnella to musialas miec smieszna sytuacje z tymi ciezarowkami haha :). Ale wiecie co, jak zawsze widzialam mnostwo ciezarnych jak sie staralismy tak teraz nie widze zadnej na ulicy. Za to wszystkie z wozkami, moje 3 sasiadki kilkumiesieczne dzieci maja, a w klatce mieszka nas 12 rodzin :). Wiec widocznie to wszystko sie juz wyklulo :). Ale wiecie co, co do puszczania ciezarnych w kolejkach, to ja nie wiem, ja sie nie potrafie wbic w kolejke na chama nawet w kasie dla kobiet w ciazy, a jak czasem stoje to sa takie kobitki co sie nie patrza i sie wbijaja przed kolejke. A wy jak do tego podchodzicie?

    Ja jestem z Wroclawia, z pieknego Dolnego Slaska :). Tak myslalam Agnella ze Ty gdzies z tamtych rejonow :). Dobry szpital tam chyba masz do rodzenia.

    No masakra z tymi facetami w ciazy. Ja to sie dziwie jak to mozliwe, przeciez oni biora takie dawki hormonow, ze to owulacji w ogole ńie powinni miec! A jednak jakos zaciazaja, to jest potem problem, bo w dokumentach nie wiadomo co wpisac. Cywilnie i sadowo dziecko musi miec matke, ojciec moze byc NN ale matka musi byc. Wiec ciaza to i lekarz i sady by to jakos rozwiazac.

    My sobie z moim przyrzekalismy ze nie popelnimy bledow z poprzedniego zwiazku... Napewno co inaczej jest to to, ze mamy w sobie duze wsparcie, mozemy na siebie zawsze liczyc. To jest wazne zeby miec tez w partnerze takiego przyjaciela wlasnie.

    Ja tez wlasnie czytalam ze lekarze sa w stanie dzidziusia w trakcie porodu prawidlowo obrocic. Tych kopkow pod zebra to az sie boje, moja mama mowila ze ja ja tak kopalam ze oddechu zlapac nie mogla. Maluch faktycznie kopie juz intensywniej, ale to jest urocze prawda :)?

    Agnella, czuje takie drgania, ale wlasnie tez nie wiem czy to czkawka, czasem raz dziennie, czasem przez dwa nic, a dzisiaj kilka razy, takie bardzo szybkie drgańia jakby jakas zylka drgala, i trwaja dosc krotko. Moze to to wlasnie?

    To ja sie wstrzymam z kupnem narazie ksiazeczek etc. Choc moj lekarz mowil, ze dzwieki z otoczenia juz bez problemu slyszy, np telewizor, muzyke, halas wlasnie.

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 6 lipca 2016, 08:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Te kopki pod żebra to nieraz oczy z orbit wychodzą, czuje się tak jakby po cały ciele się rozchodziły.
    Też się bawię z Małą, naciskam palcami albo całą dłonią, głaszczę, raz nawet próbowałam złapać, ale tego staram się jak najmniej, bo lepiej mocno brzusia naciągać.
    Fajne takie zabawy z rana, od razu humor lepszy :-)
    Tydzień temu w nocy przytuliłam się do męża, brzuch na nim oparłam i nagle jak Mała zaczęła kopać go i to mocno. Mąż się śmiał, w końcu tez to czuje.
    Wczoraj widziałam taką szczupłą dziewczynie w Centrum Krwiodawstwa, tylko blondynkę, drobinkę z fajnym, zgrabnym niedużym, ale wystającym brzusiem, taką piłeczką, wyobraziłam sobie, ze podobnie wyglądasz, tylko włosy ciemne.
    Wrocław, piękne miasto, rozwojowe, dobre ośrodki zdrowia, niskie bezrobocie - super rejon do zamieszkania :-)
    Też na pewno dużo wybór lekarzy, szpitali czy klinik do porodów :-)
    U mnie w skrócie - miasto uniwersyteckie, zaczyna sie rozwijać i jest coraz lepiej, jest sporo dobrych ośrodków zdrowia, dwa szpitale do porodu godne polecenia i dwie kliniki na prywatne porody.
    Własnie tą ostatnią opcję wybrałam, a w sumie mój mąż na to naciskał.
    To prawda z tymi miesiączkami, to męczące jak takie nieregularne, ale wiesz, że ja nimi sie przejmowałam, wiedziałam, że moja mama i babcia tak miały, w ciąże zachodziły, siłami natury rodziły. Mnie głównie o zajście w ciąże chodzi, bo nie chciałabym chodzić do kliniki leczenia niepłodności, mieć ostrego leczenia, inseminacji czy in vitro (no do tego nie przemogłabym się, w sumie nie wiem dlaczego, a nie chodzi o wiarę i nawiedzenia - absolutnie;-)).
    Ten szarmancki pan na pewno zobaczył Twój brzuszek:-)
    Też nie bierzesz kosza do zakupów? Ja również, wolę w rękach, dużo lżej i szybciej.
    Nie wbijam sie w kolejki, często ludzie sami przepuszczają, ostatnio byłam w markecie i kobieta z wózeczkiem mnie puściła przed siebie, wspominając jak sama tak niedawno stała z brzuszkiem i było jej ciężko. I też parę dni temu kasjerka w Biedrze mnie zawołała na początek, raz para w kolejce puściła przed siebie, żartując, że mają jednak mniejsze brzuchy :-) Dużo takich gestów jest, wolę to niż wbicie się.
    Czasami jak przechodzę po pasach i widzę rowerzystę, który roweru nie przeprowadza, jakaś agresja mnie bierze, ze jedzie prawie na mnie i chyba jakieś miny robię, bo nagle schodzą z rowerów albo naprawdę szerokim łukiem zaczynają omijać, haha. Już zaczyna się taka obrona swego maluszka, kiedyś tego nie miałam.
    Dziś jadę do biur po wypłatę, wczoraj miał tel, że przyszły pieniążki z ZUS-u:-)
    Potem wyniki odebrać. I Babcię odwiedzę, choć ostatnio chorowała, miała gorączkę, jakiś opór mam.
    Tez czasami jak wiecie, ze ktoś chory to strach, że można się zarazić macie?
    A oto mój brzusio, nie patrzcie tylko na ubiór, bo to taka tunika podomowa, haha:
    Tylko jakiś problem ze wstawieniem mam.




    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 lipca 2016, 09:11

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 6 lipca 2016, 08:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    https://zapodaj.net/7546ced7b10a5.jpg.html

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 lipca 2016, 09:12

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 442

    Wysłany: 6 lipca 2016, 10:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gdyby te nasze szkraby wiedzialy ile dalysmy zeby je w ogole nosic w sobie a potem urodzic, i jeszcze te kopki znosic :). One w takiej niewiedzy, nie wiedza ze mame boli czy cos :).

    Moj maluch tez kopie jak sie z brzusiem przytulam, staram sie za mocno nie przytulac bo mi niekomfortowo jest. Dzisiaj rano znowu nie kopal, za to jak juz do pracy sie ubieralam to kopal :).

    Przy okazji ZUSu, na ile macierzynskiego planujesz Agnella isc? Ja biore rok czasu. Wazna jest ta deklaracja. Moja mama pracowala w ZUSie cale zycie, teraz emeryturka, wczoraj sie zdzwaniala z koelzanka z zasilkow i ta jej powiedziala, zeby sie nie deklarowac z macierzynskim od razu na rok czasu, tylko najpierw na pol, potem na reszte bo kasowo lepiej sie wychodzi. W sensie to nie jest jakby i tak rok macierzynskiego bo to 20 tyg macierzynski i reszta rodzicielski, w kazdym razie by nie deklarowac sie od razu bo sie finansowo nie oplaca.

    No to ja dzisiaj z domu tez wkleje zdjecie co byscie mogly moj skromny brzusio zobaczyc :). Akurat robilam pare dni temu :). Kurcze Agnella to u Ciebie musi byc juz widac naprawde skoro Cie puszczaja w kolejce :). U mnie to raczej dalej skromnie, nawet w pracy ludzie ktorzy sie dowiedzieli to nie dowierzali bo gdyby ktos im nie powiedzial to by nie zajarzyli :).

    Bialystok, to nie stamtad wlasnie pierwsze ivf pochodzi i ten slynny profesor? Zapomnialam nazwiska. Czyli jednak zdecydowalas sie na prywatny porod? Ja tez o tym myslalam, ale chyba ostatecznie postawie na klinike ze wzgledu na te neonatologie. Nie wiem czemu, ale ubzduralam sobie, ze musze rodzic w szpitalu gdzie jest dobry oddzial neonatologiczny. Co do ivf, to ja juz powaznie o tym myslalam. Gdyby sie nie udawalo, laparoskopia nic by nie przyniosla, to bysmy sie zdecydowali na in vitro. chociaz wiem, ze przygotowania do ivf to istna meczarna i bol, ale czego sie nie robi... prawda.

    Ja to do zakupow spozywczych leniwa jestem w ogole. Lubie szybko cos wziac i do kasy, niz z wozkiem miedzy polkami chodzic. Teraz kupuje w lokalnych sklepach sprawdzone wedliny, sery, warzywa i owoce a do marketu tylko po jakies mleka, chemie etc. W ogole zauwazylam, ze ludzie w markecie czesto gapia sie na moj brzuch jak mam cos obcislego na sobie, moze mysla ze to jednak ciaza spozywcza a nie prawdziwa :).

    Agnella ja nie odwiedzam znajomych jak wiem ze choruja. Sama bylam juz 2 razy w ciazy przeziebiona. No chyba ze chlopak zachoruje, ale tylko raz byl chory, to witaminka C rusza, a tak to staram sie unikac.

    zem3i09kl173cczw.png
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 442

    Wysłany: 6 lipca 2016, 10:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie moge zdjecia zobaczyc, w pracy stronka zablokowana a telefonu nie wzielam :(.

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 6 lipca 2016, 15:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Doła złapałam, wyszła mi cukrzyca ciążowych, cukier strasznie się skacze i niedobrze :(
    Dobrze, że jutro wizyta, pewnie pod kontrolą diabetologa już do końca będę i dieta.
    Oby to tylko dziecku nie zaszkodziło.
    Glukoza na czco 67
    glukoza 1h po 75g glukozy 110
    glukoza 2h po 75g glukozy 84.
    najgorszy wynik ten po godzinie od wypicia...
    Miałam jakieś dziwne przeczucie, pocieszałam się, że skoro wtedy wyszło ok, ale zdziwiła mnie ostatnia glukoza z pn, gdzie 66, czyli jak za nisko, poniżej normy to coś ukrytego jednak.
    Kasia, to, że masz 96 na czco, to raczej masz ok krzywą. Niska jest podejrzana.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 lipca 2016, 15:01

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 6 lipca 2016, 15:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czytałam, że stany przedcukrzycowe prowadzą do stanów przedrzucawkowych, wskazaniem do cc, większe dziecko może być i obciążone cukrzycą.
    Norma glukozy jest od 70-99.
    Wtedy jak robiłam, to było bez skoków, idealnie prawie, na czco 72, po 1h 74, po 2h 73, bo znalazłam kartkę.
    Neta nie czytam, zobaczę co gin an te skoki powie,
    To prawda, że ludzi się gapią na brzusio, zarówno mężczyźni jak i kobiety, tylko kobieta szybciej pozna co to za stan, nawet jak jest 4 miesiąc i piłeczka ledwo wypukła.
    Ale nie powiem miłe takie widoki, jak sama widzę brzuchatkę to mam uśmiech, może dlatego, że sama jestem w ciąży.
    I to prawda, obok cieżaróweczek dużo mam z wózeczkami, niemowlaczkami :-)
    Również nie lubię jak rodzinka, męża, czyli nasi sąsiedzi z obu str sie patrzą na mój brzuszek jak gdzieś idę. Nie powiem, miło, bo oni sie bardzo cieszą, sami mają 3, a druga rodzinka 2, ale jakoś tak to peszy ;-)
    Mnie brzusio dopiero niedawno wystrzelił, na fotce na duży wygląda, właśnie z boku tylko tak sterczy. Jak idę z tyłu to mąż nie widzi go, z przodu wypukły sie jedynie wydaje, a właśnie jak stanę w takiej pozie jak na fotce - bocznej - to ogromny i strasznie do góry jest.
    W poprzedniej ciąży miałam inny, rozłożony na cały brzuch i nie tak do góry.
    W 21=22 tc jeszcze nie był duży, ale raczej widoczny.
    Także Twój skromny brzusio jak niedługo wystrzeli to sie zdziwisz i na razie ciesz się, że nie jest rozlazły, wielgachny.
    Kasia, dokładnie, od nas I In Vitro, znany profesor Szamatowicz, otworzył niedawno klinikę na prywatne porody.
    Zresztą w Białymstoku są też dobre kliniki niepłodności, ludziska z całej Polski przyjeżdżają.
    Gorzej z bezrobociem i fajną pracą, ale pewnie jak urodzę, trochę odchowam szkrabika dużo się zmieni, bo z czasem chciałabym lepsza zajęcie, spokojniejsze. I zaraz II dziecko, oj ile tych planów ;-)
    Dziś to sie nalatałam, nastałam w garach, sprzątałam chatę, że aż ból w pachwinie miałam i krzyżu, teraz już odpoczywam.
    Dzięki za radę, mało orientuje sie w tych sprawach.
    własnie chciałam ciągiem na roczny, ale skoro pól roku wychodzi lepiej...A można potem na kolejne przedłużyć i aby był płatny?
    Wiem, że jak ktoś ma umowę zlecenia może zamienić na ten lepszy od rządu - za 100 miesięcznie, a nie np. jak ze zleceń wychodzi 600zł.
    Ja planuję rok z maleństwem spędzić.
    To u Ciebie pewnie czkawka syneczka te drgania. Ja tylko podczas wiercenia w domu przez chłopaków to drżenie Malej czułam.
    Dobrze, że kontrolujesz tarczyce w ciąży, bo ważna sprawa.
    Co miesiąc są takie wizyty?
    Na pewno pogorszenia z tarczycą nie będziesz miała po ciąży, zobaczysz.
    W poprzedniej TSH drastycznie mi spadło, nie musiałam leczyć, bo w I trymestrze było niby w normie, bo tak pani endo zadecydowała, ale na ogól w I ciąży są jakieś wahania.
    I dlatego też to kontroluję.
    kacha, i tak dobrze Ci poszło z zajściem, dowiedziałam sie o co chodzi z organizmem - sama metka praktycznie pomogła, na pewno regulacja tarczycy, te badania, które robiłaś przed...A tak ludzie robią inseminacje, ostre stymulacje jajeczkowania lekami do In Vitro i nieraz po pół roku jak nie dłużej takie leczenie trwa. Czekają dwa, trzy lata.
    I mam przeczucie, że teraz też nam w miarę sprawnie pójdzie.
    Ja się tylko nastawię, że do 11 miesięcy może mi zejść z moimi okresami, trudno, jak nie pójdę do gina po clostilbegyt ;-)
    Byle bez kombinacji na własną rękę, bo ja już po paru miesiącach szalałam - piłam ziółka, Donga i izoflawony sojowe brałam, ale sobie namieszałam, teraz już spokojniej podejdę.
















    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 lipca 2016, 17:03

  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 6 lipca 2016, 16:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella normy w ciąży glukozy to 92/180/153, gdzie tu u Ciebie cukrzyca?!? Nie widzę :-)

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 6 lipca 2016, 16:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jestem z poludnia,z Ustronia :-)
    Wczoraj cały dzień w plenerze,dziś trochę się ochlodzilo. Jutro fryzjer i dentysta.
    A właśnie jak to jest ze znieczuleniem? Można?

    Kasiu jaką dawkę mialas wcześniej euthyroxu?

    Agnella,tak czytam o tym cukrze i może to bardziej lekka hipoglikemia,zwłaszcza ten cukier na czczo bardzo niski.
    Mi pewnie wywali te cukry niezle w kosmos.

    Dziewczyny a wam na polowkowym gin podawal jeszcze Nt?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 lipca 2016, 17:01

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 442

    Wysłany: 6 lipca 2016, 17:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jej Agnella jaki Ty masz brzusio duży juz :). Bardzo ładnie i zgrabniutko wygladasz :). To ja tak szczupła chyba jak Ty jestem :). Jaka masz wagę teraz? Ja spróbuje swoje tez wkleić :).

    Kasiu Z Ustronia, lubię południe, choć po ostatniej wizycie nad morzem zakochałam sie w morzu :). Ale lubię wracać na południe.

    Kasiu znieczulenie w ciąży można, ale podają inne - bez adrenaliny. Jest całkowicie bezpieczne :). Mi sie tez ginekolog ostatnio pytał o stomatologa czy byłam u kontroli. Dzisiaj za to nefrolozka powiedziała, ze norma CRP niby do 5, ale z jej doświadczenia wynika, ze powyżej 1 to sie juz cos tli - wiec wg niej skoro mam 1.30 to sie cos tam tli prawdopodobnie w tych nerkach. No aleginekolog na ten wynik powiedział ze super wiec kto tu ma racje?

    Euthyroks brałam 50, teraz przy tsh 2.66 i ft4 1.27 zwiększył mi do 62.5. Kontrola za 6-8 tygodni. Co do zmian w tarczycy po ciąży to mówił ze niemal zawsze po ciąży u kobiet które miały niedoczynnosc występuje nadczynność tarczycy natomiast jest to zazwyczaj nadczynność tzw fizjologiczna. Czyli spadek naturalny tsh po ciąży i jeśli kobieta czuje sie dobrze, to sie tego nie leczy. Potem stopniowo tsh idzie w gore by osiągnąć swój docelowy poziom.

    Agnella ty żadnej cukrzycy nie masz :). Ja to po godz miałam 150 a po dwóch 110, teraz pewnie będzie podobnie. Wiec nic sie nie martw :).

    Kasia a ten parametr Nt to co to jest? Nienawidzę na wydruku z połówkowego ani na wydruku z USG by był oznaczony.

    Agnella musisz uważać na siebie, mnie dzisiaj znowu nefrolozka wykład zrobiła, bo ona na neonatologii zaczynała i mówiła ze ja juz dawno powinnam być na zwolnieniu, oszczędzać sie i jak najdłużej wypoczywać. Prawda jest taka, ze to tez wpływa na maluszka, relaks i spokój a nie gonienie. Ale łatwo mowić jak dom na naszej głowie prawda. Mój chłop duzo w domu robi ale tak w tygodniu to ja gotuje, cos ogarnę, i co z tego ze przychodzę z pracy juz szybciej bo ok 14-15 jak na tyłku siadam grubo po 17.

    zem3i09kl173cczw.png
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 442

    Wysłany: 6 lipca 2016, 17:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mnie tez peszy jak bliscy na brzuch patrzą, niby jak obcy to ok, ale bliscy jakoś tak dziwnie :).

    Kasia co ile kontrolujesz tsh? Agnella a Ty tez musisz tsh kontrolować czy gin nie zleca?

    Urlop można przedłużyć pózniej, nie trzeba sie od razu deklarować.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 lipca 2016, 17:24

    zem3i09kl173cczw.png
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 442

    Wysłany: 6 lipca 2016, 17:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moj brzuchol :)


    https://zapodaj.net/c1515a5cca944.jpg.html

    zem3i09kl173cczw.png
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 6 lipca 2016, 17:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sliczne brzuszki macie :-) Agnella Twój już duży :-)

    Kasiu to ja z tym moim Crp 6 chyba na szpital się już nadaję hehe

    Nt to ta przeziernosc karkowa,w II trymestrze norma do 5mm

    Ja tarczyce badam teraz co miesiac,wcześniej co 3tyg. Euthyrox biorę już 125.

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 442

    Wysłany: 6 lipca 2016, 19:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Faktycznie, zapomnialam. Nie, nie podawal, ale ogladalismy kregoslup i lekarz powiedzial ze prawidlowo rozwiniety, bez rozszczepu, podobnie glowka i nosek. Wiec chyba jest ok.

    Kasiu, moja lekarka mowila ze z jej doswiadczenia i wieloletniej obserwacji crp powyzej 1 wystepuje juz w chorobach autoimmunologicznych. Tak sobie teraz mysle, ze jesli Ty masz hashimoto to nic dziwnego, ze crp masz podwyzszone.

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 6 lipca 2016, 21:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia, ale śliczny i zgrabny brzusio, widać, że ciążowy. Ale z Ciebie szczuplas.
    Po porodzie nie będziesz musiała się martwic o sylwetkę, niewiele przytyjesz.
    Kasia, ja mam podobną figurę do Ciebie, domyślam się, że nogi też masz chude :-)
    Masz na sobie spodenki lub spódniczkę ciążową?
    Kochana, ja wagowo wychodzę już 62 wieczorem 63!!!
    Kas, a jak Twój brzuszek, pewnie troszkę podrósł od ostatniej fotki?
    Ale z różnych regionów jesteśmy, mam nadzieję, że mojego akcentu ze wschodu nie widać :-D ;-) Oczywiście żartuję ;-) :-)
    Dzięki Dziewczyny, bo jak zobaczyłam te 110 to zdziwiłam się i doła złapałam.
    Zawsze myślałam, że takie skoki cukru to źle.
    A widać takie normy po obciążeniu mogą być, niestety, nie napisali ich obok.
    Kas, mój na pewno mierzył NT, chyba od tego zaczął, nie pamiętam ile było, ale wiem, że norma na pewno jest do 6 po 20 tygodniu.
    Niektórzy lekarze odchodzą od mierzenia tego parametru przy prenatalnym, bo jest już nieistotny, mój to na wszystko patrzy.
    Najważniejsze jest NT w 11-13tc.
    Twój gin podał NT na opisie?
    Mój podał rozmiar komór mózgowych. Oglądał też gałki oczne, wargi.
    Kasia, Twój gin ma dar do ładnych fotek, patrząc na Twój suwaczek.
    Mój to tak daje jak daje, bez przyłożenia się. Nawet usg połówkowe to przede wszystkim żołądek, powiększony kadr serca, mózgu...No, ale dowód musi być, że Mała zdrowa i na pamiątkę będzie ;-) :-)
    Kasia, ja nawet na wolnym gdzieś pojadę, pozałatwiam, kogoś odwiedzę, przedłużające się zakupy, wrócę np po 13-14 tej, porobię w domu, potem obiad i schodzi.
    No facet tak w domu nie porobi jak my, liczy się, że pomagają.
    Często kobieta jak głupia bierze za dużo i sama z siebie na swoją głowę, jakby odpuścić nie można było niektórych porządków.
    Tu masz rację, powinnyśmy trochę przystopować, nawet w weekendy nie usiedzimy.
    Ty bierz L4 może już na tej lipcowej wizycie i spokój z pracą chociaż będzie, a i tak w domu siedzieć nie będziesz.
    Ja się wystraszyłam w I ciąży, że TSH bardzo spadło w I trymestrze, przypadkowo zbadałam wtedy, rodzinna dała obok morfo i moczu do zrobienia i wiem, że jest ważne.
    Teraz też ta lekarka zawsze daje mi na to skierowanie do Diagnostyki, mówi, że dobrze kontrolować, bo nawet jak dziewczyna nie ma problemow z tarczycą to w ciąży rożnie jest.
    Mój gin raz tylko zlecił.
    Wiem, że znieczulenie w ciąży można nawet te zwykle, ale to dopiero od 18 tygodnia.
    Słyszałam takie zdania, że gorszy stres i szkodliwy ze strachu, bólu niż te zwykłe znieczulenie.
    Są też te dla kobiet w ciąży, bez adrenaliny.
    Stomatolog będzie wiedział, jakie dla kobiet w ciąży.
    Powodzenia jutro na wizycie!
    Kasia, a Ty jutro na ścięcie czy robisz coś jeszcze? Bo masz ombre z tego co pamiętam, chociaż z pilnowaniem odrostu masz spokój.
    Kas, będziesz robiła CRP dla świętego spokoju? Pewnie spadło i było przypadkowe.







    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 lipca 2016, 21:23

  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 7 lipca 2016, 08:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam napisane nt 4,6 mówił że w normie i zdziwilam się,że teraz to jeszcze mierzyl.
    Mozdzek też mierzyl,duzo mam tych wszystkich pomiarow.

    Crp zrobię,ale panikowac nie będę. Wtedy mialam też jęczmień tzn.schodził już,no zobaczymy jeszcze jak te ząbki moje :-)

    My zaczynami w nast.tyg.remont salonu. Wybieram farby i sklaniam się ku żółci i szarości :-)

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 7 lipca 2016, 09:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Te CRP zrób po dentyście, odczekaj trochę.
    Wystarczy nawet, że głupi stan zapalny dziąseł będziesz miała i CRP podwyższone wyjdzie.
    Ja ostatnio coś z dziąsłami mam, często afty, ratuję się płukanką z szałwii i rumianku.
    Ale w ciąży nic nowego i dziwnego, już przyzwyczajona jestem, jakbym w błogosławionym stanie była od zawsze ;-) :-)
    U mnie Nt chyba też ok 4,3-4,5 z tego co mniej więcej pamiętam z ekranu, malutkie nie było, ale norma jest do 6, bo pytałam lekarza :-)
    Ile wyniosły u Ciebie komory mózgowe? Bo u mnie 8. Lekarz tez mówił, że w normie.
    To remoncik rusza, teraz chyba dobry czas mamy na to póki są siły, brzuszki nie za duże i mamy energię.
    Kolorki fajne i w neutralne do salonu :-)
    Ja też mam żółty w salonie.
    Sama nie mogę się doczekać, aż ekipa wróci i w końcu prysznic na dole wstawią, lampki, poprzycinają sterczące kabelki - zajmą sie elektryką :-)
    W sumie ciąża, to, że maluszek pojawi sie na świecie nas w końcu do tego zmotywowało.
    Potem to już maluszkowe przygotowania będą i na inne sprawy mniej czasu.
    Macie w planach malowanie, zdobienie naklejkami ścian pokoju, w którym będzie dziecko?
    Ja na na razie nie.
    U mnie na początek córeczka będzie z nami w sypialni, jedynie łóżeczko, komódka i przewijak tak jak już pisałam mam zamiar kupić.
    Mąż już oglądał łóżeczka, teraz są dobre ceny i różne promocje.
    Był ostatnio u kolegi, któremu ma się urodzić synek w sierpniu, zobaczył schnące ubranka, łóżeczko i w końcu chyba zrozumiał, że to się kupuje przed narodzinami ;-) :-)
    Ja niedługo mam wizytę, właśnie dopijam capuccino i suszę paznokcie ;-)
    Ale cieszę się z tych spodni z pasem, myślałam, że w lipcu mało sie przydadzą, a dziś chłodniej :-) Ale ten miesiąc też nam szybko leci!!! :-)





  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 7 lipca 2016, 11:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja po wizycie, dziś na szybko wszystko. Nawet szyjki nie miałam mierzonej, dopiero jak wyszłam z gabinetu się kapnęłam i o połowę rzeczy zapomniałam spytać.
    Tak to ok :-) Mała się skuliła, taka wizyta bez mierzenia i ważenia dziecka, jedynie organki obejrzał, serduszko. Ciśnienie, wpisanie wyników, wypisanie zwolnienia.



  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 7 lipca 2016, 16:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella nastepna wizyta kiedy? :-)

    Ja byłam u dentysty,1dziurka,zaplombowana,dalam radę bez znieczulenia :-) do kontroli we wrzesniu. I dziaslo mi się odslania,lekki stan zapalny:/

    Te komory mozgowe to w skrócie jaki parametr? Mam Vp 6,2mm.
    Kość udowa 33mm hihi

    Farby wybrane,padlo na Dekoral promien słońca hihi i szary klasyczny :-)
    Naklejek dla Malego nie bedziemy dawac,córka ma w pokoju takie kotki :-)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 lipca 2016, 17:03

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 442

    Wysłany: 7 lipca 2016, 17:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella pewnie nie jestes zadowolona do konca z wizyty ze tak szybko? Najwazniejsze ze z dzidzia wszystko ok. Moj maluch tez na ostatniej wizycie juz mniej wspolpracowal, zaslanial sie raczka. Kiedy masz kolejna wizyte?

    Zdjecie to w legginsach ciazowych, tylko pas pod brzuch dalam zeby brzuszek odslonic :). U mnie waga teraz ok 55.5 kg, wiec przytylam 3 kg :). Ale jakos zpecjalnie regularnie sie nie waze. Pewnie za dwa tygodnie bede miec taki brzuszek jak wy :).

    Moj gin retuszuje zdjecia :), tzn ma mozliwosc sciagania warstw. Np. Ostatnio maluszek byl w polowie zasloniety lozyskiem, i lekarz warstwa po warstwie sciagal to lozysko az sie twarzyczka ukazala :). Co do tych wszystkich parametrow to ja dostaje tez wydruk z usg, taka tableka gdzie jest wszystko podane, tez proporcje % sa podane jednego parametru do drugiego, zawsze tez dostaje zdjecie szyjki wraz z pomiarem, zdjecie kosci udowej z pomiarem tez bylo ostatnio, no i kilka zdjec twarzyczki maluszka. Kurcze, ale bedziemy naszym dzieciom pokazywac, pierwsze zdjecia juz w brzuchu u mamy :).

    Ja dzisiaj odebralam firany, moze sie uda w weekend zamontowac :). Kolorki Kasiu fajne, zolty i szary, nie w moim tonie, ale do salonu pasuja. My do sypialni wybralismy burgund na sciane, gdzie bedzie lozko i szafa, a na przeciwna taki bardzo jasniutki fiolet. Tez wzielismy to z katalogu z inspiracji. W reszcie domu mamy vanilla muffin, to taki kawowy troszke kolorek, cieply, ale nie brazowy, i cotton candy, to kolorek taki jeszcze ton jasniejszy od tego kawowego.wszystkie farby kupilismy z beckersa i bardzo polecam, doskonale sie rozprowadzaja i kryja, nie robia zaciekow. Widze ze tez sie zabieracie za remonty i malowania :), my tak samo chcemy zdazyc przed wykluciem malucha :). Do pokoju dzieciecego nie bedziemy nic specjalnie kupowac, na scianie mamy wlasnie ten fajny kawowy kolorek i chcemy tylko wzorki dac, moze z nibieskiej jasnej farby, moze jakies smerfy itd :). Agnella my tez tylko komodke na ciuszki kupimy, wanienke z przewijakiem, i w zasadzie to tyle. Juz bym chciala wyprawke kompletowac :).

    My codziennie z maluszkiem juz sie bawimy w kopki. Maly kopie, ja stukam palcami i on odpowiada w tym samym miejscu. Czasem wystarczy ze poloze reke na brzuchu w jednym miejscu i on tam kopie. Ja nie wiem jak te maluszki w brzuchu to czuja? Moze od dloni sie cieplo rozchodzi i dlatego?

    Ja Cie podziwiam Kas, ze bez znieczulenia, ja na dzien dobry znieczulenie zawsze biore. Ale tez mam tak z zebami, sa bardziej wrazliwe, czasem czuje tepy lekki bol albo wrazliwosc na cieple i zimne napoje. To raczej wlasnie od dziasel, bardziej ukrwione i stad takie odczucia.

    Agnella ja sie nie dziwie jak w domku jestes i mimo wszystko wszystko chcesz ogarnac, ja mam to samo, dzisiaj sobie uswiadomilam, ze ze wszystkim gonie. Ze odliczam czas do wyjscia z pracy zeby sobie zaplanowac zakupy, gotowanie, sprzatanie etc a przeciez powinnysmy odpoczywac. Ja to czuje jak przychodze styrana do domu i sie zabieram za jakies gotowanie to maluch od razu kopie, jakby chcial zaprotestowac albo sprowokowac mnie do kontaktu z nim i odpoczynku. Musimy troche zwolnic. Zwolnienie bym wziela, ale jeszcze domykam swoje tematy. Ale jak z szyjka bedzie cos nie tak to wezme pewnie, lekarz sam moze da.

    Dzisiaj widzialam w pracy jak ktos muffiny przyniosl, totez w lidlu kupilam sobie muffina haha :), wlasnie zjadlam popijajac kawa inka :). Na jutro na obiadek nalesniki z szynka, serem i pieczarkami. A w przyszlym tygodniu chyba zrobie kotlety mielone, ogorki sie juz ukisza wiec bedzie pysznie, mam straszna ochote na kotlety haha :). Zazdroszcze Agnella tych paznokci, ja tu do pracy sie zabieram a Ty o paznokciach z rana piszesz echhh :). Ale spokojńie, na mnie tez przyjdzie czas na te rzeczy :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 lipca 2016, 17:06

    zem3i09kl173cczw.png
‹‹ 116 117 118 119 120 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ

Diagnostyka problemów z płodnością - krok po kroku

Niepłodności nikt się nie spodziewa, a jednak dotyka ona około 1,5 miliona polskich par rocznie. To bardzo dużo! Jakie są najczęstsze przyczyny niepłodności? Kiedy warto rozpocząć diagnostykę i jakie badania zrobić na początek?

CZYTAJ WIĘCEJ

Endometrioza – zagadkowa choroba powodująca niepłodność

Jeżeli dokuczają Ci silne bóle brzucha przed oraz w trakcie miesiączki, odczuwasz ból przy współżyciu, nie możesz zajść w ciążę - objawy te mogą wskazywać na endometriozę, tajemniczą chorobę, która może powodować niepłodność. Ale nie mając powyższych objawów, mając regularne, niebolesne miesiączki może okazać się, że ta sama choroba powoduje u ciebie problemy z płodnością. Dlaczego?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego