Odpowiedz

Metformina

Oceń ten wątek:
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 8 lipca 2016, 08:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia, dokładnie, mam niedosyt z wizyty, liczyłam na więcej, a tu tak szybko.
    Zresztą mój gin zaraz musiał na poród lecieć, bo jego pacjentkę skurcze złapały. Ech...
    Fotki z usg nawet nie dostałam, szkoda, bo uwielbiam je potem oglądać.
    Zawsze co wizytę miałam z pełnym opisem, też zdjęciem szyjki i jej wymiarem itp.
    Gin obejrzał mój brzuch jak leżałam i sprawdził jego górną granicę.
    Szyjka niemierzona, pewnie lekarz myśli skoro miała się ostatnio dobrze to nic złego się nie dzieję. Mam nadzieję, że tak jest i nie pozostaje mi nic innego jak czekanie do 6 sierpnia na kolejną wizytę.
    Dostałam tabletki dopochwowe na infekcję.
    Muffinki z Lidla smaczne, dobre są tam też rożki z wiśnią i takie ciastka z budynio-dżemem, pycha, słodkie i rozpływające się w ustach, tak do kawki, mąż mi je często przywozi :-)
    Ostatnio na śniadanie kupuję tam rogala wieloziarnistego, ma posmak croissanta maślanego, bardzo smaczny.
    Kasia, to dobrze, że trochę przytyłaś, mój gin mówił, że w 26tc prawidłowo jest 8kg!!!
    U mnie teraz wychodzi 6-7 nawet, bo znowu się dziś zważyłam. Ale czuje tylko po brzuchu, nogi, ręce nic. Pewnie trochę tłuszczyku przybyło na pupie i biodrach,tylko tego nie zauważam.
    Kas, a jak u Ciebie waga?
    Ale pychotka takie naleśniki, fajnie, że sama umiesz robić.
    Ja lubię te zawijańce z mięsem mielonym lub z serem białym.
    Szkoda tylko, że nie umiem robić, ale kupuję sobie na garmażerii.
    Dziś chyba tam polecę i będzie smaczny obiad.
    Pieczarki, wszelkie grzybki uwielbiam jeść.
    Natchnęłaś mnie i w niedzielę zrobię mielone z nadzieniem pieczarkowym :-)
    W sklepach jest już młoda kapusta kiszona.
    Spokojnie, z szyjką będzie ok :-)
    No własnie, jak tu spokojnie usiedzieć, odpoczywać. Ja wczoraj sie przeciążyłam i bolał mnie bok, wieczorem sobie odpoczywałam i książkę czytałam.
    Dziś postaram sie wyluzować, choć niedługo na zakupy jadę do galerii po sandały i odwiedzę Rossmanan, bo deficyt kosmetyków.
    Moja Mała też kopie jak za dużo chodzę po sklepach, siaty niosę albo za długo kucam.
    Kasia, narób tych naleśników i na jutro, żeby od razu było na dwa dni, to spokój będzie.
    U Ciebie brzusio chyba też do góry będzie szedł i do przodu.
    Ja zaczęłam swój regularniej smarować, bo u mnie często tak, że zapominam o kremie Palmer's i Oliwce, rano tylko czerwony Garnier i wsio.
    U mnie teraz tak urósł, bo jak byłam wczoraj u Babci to powiedziała, że jaki duży już, a te 2 tyg to dużo mniejszy był. I podobne zdanie w biurze wczoraj słyszałam.
    Moja córeczka lubi jak rękę na chwile mocniej przyłożę albo palcami nieco przygniotę, zabiorę i zaraz widać kopniaczka na brzuchu :-)
    Kasia, to ściany macie z głowy, teraz tylko mebelki.
    Fajnie tak wspólnie z facetem wszystko wybierać na nową drogę. A potem dla maluszka :-)
    Tylko absolutnie nie wieszaj firan!!! Niech zajmie się tym Twój Mężczyzna.
    Kas, czyli dobrze, że poszłaś do stomatologa i dziurka załatana.
    Bez znieczulenia - oj dzielna byłaś dla synka.
    Ale pamiętam jak w I ciąży miałam dentystę i o dziwo też zrobiła mi babeczka bez znieczulenia, choć mnie namawiała, że da delikatne. A strasznie niski mam próg bólu.
    Kas, ja często mam stany zapalne dziąseł ostatnio, czuję po spuchniętych dziąsłach, mam czasami kulki...Płucz przez parę dni w szałwii, rumianku.
    Jak u Was ta kreska? U mnie doszła do pępka, ale słabo w sumie ją widać, jest dość jasna.
    Macie powoli tak, że chodzi wam sie inaczej? Ja już z tym brzuszkiem inny ciężar czuję.
    Jakie macie plany na weekend?













  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 8 lipca 2016, 10:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja Wam powiem,że pierwszy raz mialam plombowanego zęba bez znieczulenia,chyba tylko dlatego że dziurka malutka i mało bolało,tak zawsze też biorę. Siedzialam tam wczoraj ponad godzinę,bo robiła to bardzo delikatnie. Mam przyjsc jeszcze usunąć kamien na dole.

    Agnella szkoda,że wizyta taka krotka. Co to za infekcje masz? Gin po sluzie stwierdzil? Co dostalas za globulki?
    Ja ostatnio mam taki jasno żółty sluz,ale to może po tym kremie.hm

    Przytylam 4kg,choć od ostatniego tygodnia ruszyło do przodu jakoś bardziej. Kreski nie mam,tzn.jest bardzo delikatna,ale w 1ciąży też taka była i pepka mi nie wybilo :-)

    My dzis znowu wycieczkowo,jutro lekkie porzadki,niedziela może basen lub działka i potem wyprowadzka na 3dni do tesciow z racji remontu,ekipa mówi że w 2,3dni się wyrobia. Ostatnio kafelki w kuchni i przedpokoju kladli 3dni,więc u nich to szybko idzie :-)

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 442

    Wysłany: 8 lipca 2016, 11:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja dziewczyny wczoraj przesadzilam, zjadlam bob i mnie tak wydelo, ze zaczal strasznie brzuch bolec i myslalam, ze peknie :(. Jednak bob mocnoz aparciowy i duzy IG ma, powinnam troche odpuscic. Za to czeresnie moge dalej jesc na kilogramy :).

    Ja ostatnio kolacje non stop jem buleczka jakas wieloziarnista podpieczona troche, zeby chrupala i byla ciepla, do tego zolty ser i pomidor malinowy z mloda cebulka - przepyszne to jest, codziennie w jadlospisie :). Na weekendy robimy sobie ser bialy z rzodkiewka i szczypiorkiem, a na sniadania codziennie przed praca platki z mlekiem. Taki nasz standard. A no w weekendy to jeszcze nie pogardze buleczka z nutella :D. Wlasnie nalesniorow narobilam, kurcze w ogole nie pomyslalam o nalesnikach z serem na slodko wlasnie, rodzinna tradycja u mnie w domu. Nastepnym razem :). Za to w niedziele planujemy racuszki mmm :). Bedzie pysznie!!! :).

    Ja w weekend emigruje napewno w sobote :), pojade odwiedzic znajomych do stadniny gdzie jezdzilam, trenera tez, i wlascicieli, troche posiedze, a o 12:30 przylatuje siostra :), wiec pedze do rodzicow troche posiedziec :). Moj bedzie malowal sypialnie wiec nie chce tych farb wdychac. A niedziela moze tez z siostra o ile sie juz nie poumawiala, no i jakis relaks moze we dwojke. A wy jakie plany? Kasia, a po basenie to stosujesz jakies globulki zeby Cie jakas infekcja nie zlapala? Masz specjalny stroj kapielowy ciazowy?

    Agnella a Ty masz infekcje ze Ci dal globulki? Ja nie lubie takich wizyt na szybko, nie pozostaje nic innego jak czekac. Ale powiem wam, ze ja mam wrazenie ze lekarz moj duzo wlasnie mierzy, robi, i ze w gabinecie spedzam godziny, a potem wychodze, patrze na zegarek, a to ledwie 20 minut. Tylko jedna wizyta, ta w 12 tc prenatalne to trwala ponad 30 minut, bo ciezko bylo serduszko sprawdzic bo sie wiercil.

    Na mamazone mowia, ze juz dzidzia slyszy, i moj faktycznie jak zaczynam mowic to momentalnie przestaje kopac :). Zamierzam zatem dzisiaj kupic jakies ksiazeczki i mu zaczac czytac :). Nie wiem czy wam pisalam o tym wczoraj, ale kolega z zonka na szkole rodzenia uczyli sie kolysanek, ona do brzuszka spiewala jedna kolysanke i jak sie maluch urodzil to uspokajal sie tylko i wylacznie przy tej jednej kolysace, ktora mu do brzuszka spiewala :). Cos w tym musi byc :). Maluch nasz wczoraj znowu kopal na meczu, smialismy sie, gadalismy, tatus reke do brzucha przylozyl i kopki sie od razu zaczely :). Strasznie sie cieszyl, za kazdym kopkiem mowil do brzucha ze jeszcze raz, strzelaj :), jak na meczu :). Fajnie widziec jak nasi faceci sie rozczulaja przy tym :).

    My jeszcze dzisiaj rolety rzymskie musimy zareklamowac bo zrobili nam kompletnie nie takie wymiary i mam nadzieje, ze nie bedzie babka klopotow robila. Wiadomo jak to w usludze jest, dostajesz produkt, ale czy sobie zapisala krawcowa ten wymiar? Slowo przeciwko slowu, a na umowie przedwstepnej nie mamy wymiarow podanych echhh. Nie dopilnowalam tego :(.

    U mnie kreska taka jaka byla, ale pepek coraz bardziej wydymany. Zeszla mi juz druga tubka balsamu na rozstepy, szybko schodzi, ale powiem wam, ze sobie bardzo chwale. Uzywam tolpy i zauwazylam, ze z posladkow zniknely stare rozstepy ktore mialam, nawet nie wiem kiedy sie tam pojawily, wiec jestem naprawde bardzo zadowolona. A teraz w superpharm promocja z karta -40% na wszystkie kosmetyki tolpy wiec sie zamierzam odkupic :). Swego czasu jak zamawialam w sklepie internetowym tolpy to mozna bylo wybierac 5 probek gratis, wiec ja zawsze bralam probki 7,5 ml balsamu dla niemowlat i ostatnio podliczylam, ze uzbieralam juz prawie 100 ml haha :). Wiec gratisowo bede miala juz balsam do ciala dla maluszka :).
    Kupujecie czasem w superpharm? Maja bardzo duzo promocji, zawsze z karta mozna 30 - 40% taniej, podobnie jak w drogerii Hebe.

    Co do wagi to ja mysle, ze kazda i tak indywidualnie przybeira, a jak maluszek sie dobrze rozwija to nie ma paniki. Ja jak zaszlam w ciaze to mialam 5 kg niedowagi, jeszcze nie doszlam do swojej prawidlowej wagi generalnie. Ale mysle, ze lada chwila waga maluszka, lozysko, macica, plyn, zrobia swoje :).

    Kasia, ja mam od pcozatku jasno zolty sluz przemieszany z bialym, jednego dnia jasno zolty, innego bialy, w ogole sie tym nie martwie, gin sprawdza sluz i jest ok, wymaz czysty... gorzej jak sie sluz zielony robi, bo to mocna infekcja bakteryjna, a tak to spoko :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 lipca 2016, 11:18

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 8 lipca 2016, 19:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, ja też nie wdychałabym farb i gdzieś przeniosła się na ten czas.
    Miesiąc temu miałam malowane ścian domu - strasznie mi przeszkadzał zapach, a gdyby w środku - ciężko by było wytrzymac.
    Kas, jak panowie zobaczą Cię z brzuszkiem i poprosisz to się sprężą ;-)
    Weekend spokojny...W sobotę bracia mnie odwiedzą, może grilla zrobimy.
    W niedzielę pojadę na cały dzień do męża na działkę albo odwiedzę koleżankę.
    Kasia, od dawna jeździsz konno?
    Mój teść ma koniki, ale polskie...To jego pasja, kocha zwierzęta i dostaje na nie dotacje.
    Na razie nie są ujeżdżone, za długa przerwa.
    Często kupuję w Super-Pharm. Dużo tam promocji, wystarczy na necie sprawdzać.
    Tam tez biorę kosmetyki Ziaja, uwielbiam ich nawilżający balsam z awokado, ślicznie pachnie.
    W Hebe lubię swoje szampony i odżywki kupować.
    Macie wyrobione karty rossmanowskie - Rossnę? Duża zniżka na kosmetyki i artykuły dla dzieci, kosmetyki dla kobiet w ciąży :-)
    To nazbierałaś cały kremik dla maluszka ;-)
    U mnie lekka infekcja grzybiczna, przy szyjce śluz ok, kazał brać czopki z Natamacyną.
    U mnie śluz jest żółty, to jest norma, ale teraz trochę gęsty i piecze w środku i po tym się stwierdził lekkiego grzybka ( u mnie po seksiku tak się zrobiło, mogło być podrażnienie), w sumie dał na takie przeleczenie, bo mówił, że ogólnie jest ok.
    Jakie macie do polecenia tabletki dopochwowe z kwasem mlekowych, bo ostatnio Lactovaginl jakoś mi nie pomaga?
    Pisałyście o Provagu, że dobry?
    No właśnie, u mnie wizyty zawsze trwały i trwały, lekarz był wnikliwy, dokładny.
    Też mi sie wydawało, że trwają przynajmniej 40 min. A ostatnia jak błyskawica, wpisanie wyniku, cięsnienie, waga, zdążyłam tylko majtki włożyć, usg, recepta i koniec :-)
    Mam nadzieję, że na następną już się po staremu przyłoży i da fotkę w 4D twarzyczki, już mu sie przypomnę:-) :-) :-)
    Kaśka, ja czasami tak mam po kalafiorze, zjem trochę na surowo, wzdęcie gotowe, potem jeszcze gotowany też wzmaga. Też niby wysoki indeks jak gotowany, ale w sumie od dawna już na to nie patrzę.
    Nie patrz na indeks gliko, ale ogranicz słodycze, cukry, np. dziennie do loda, słodkiej bułeczki i będzie dobrze. Bób jest zdrowy, szkoda takich przyjemności sobie odmawiać, co innego puste, słodkie kalorię.
    Na spokojnie, na pewno da się z tymi roletami wymianę zrobić i od nowa dobre wymiary.
    To ślicznie będziecie mieli, dużo rzeczy nowych, wspólnie wybierane praktycznie od podszewki :-)
    Nie dziwię się, że przyszły Tatuś zadowolony z kopniaczków :-)
    Ja słyszałam, że czytanie bajek, śpiewanie kołysanek, słuchanie muzyki poważnej jest zalecane.
    Nie przepadam za muzyką poważną, wyjątkowo podobają mi sie Cztery Pory Roku Vivaldiego.
    Dla córeczki chyba włączę utwór Antonia z....YT, będzie miała relaksik po moich dzisiejszych wyczynach :-)
    Byłam dziś w H&M, po szorty, dostepne od 36 do 44. Zmierzyłam 36, mój rozmiar, ale odstawały na pupie. Szkoda, bo chciałam sobie kupić na działkę, jak pojadę do męża.
    Znowu chyba zastosuję trik w postaci rozpiętych spodni i dłuższej bluzki ;-)
    Ale miałam akcje, w Mohito kupiłam na zapas różową bluzkę S z zameczkami, jakby z lekkiego zamszu - już po ciąży się przyda, bo nie na brzusio. Przypadkowo wzięłam XS, a miałam zamiar S...W samochodzie dopiero się kapnęłam. Wybiegłam z auta, bo karta parkingowa mi się kończyła, żeby postój był za free...wymieniłam rozmiary. Ale przez moje roztrzepanie i pospiech...zatrzasnęłam jedyne kluczyki, zostały w stacyjce.
    Dobrze, że szybka była nieco otwarta...Najpierw postałam i podumałam, pokombinowałam, wsadzałam rękę, haha (jak złodziej się trochę czułam;), ale nie mogłam dosięgnąć do pipka...Ludziska sie gapili. Zadzwoniłam po tatę i miał przyjechać i coś wymyślić.
    Pomoc sama szybko przyszła...Pan parkingowy z jakimś kierowcą pomogli i metalowym drutem pociągnęli za rączkę od regulacji szyby, otworzyła się szerzej...ale akcja dość długo trwała :-)
    Dobrze, że bicia szyby nie było ;-)
    Powiem szczerze, że od kiedy brzuch duży, z taką małą tęsknotą oglądam niebrzuszkowe rozmiary, była śliczna nowa kolekcja w Mohito - piękne taliowane sukieneczki, bluzeczki, dopasowane spódniczki - mój styl i rok temu takich szukałam.
    Po ciąży się nadrobi - w końcu teraz też jest wyjątkowy i piękny stan:-)
    Kupiłam w H&M Mama bluzeczkę w paseczki na brzusio, ładnie podkreśla ciążę, choć trochę się krępuje jeszcze w takich chodzić :-)
    Jakoś inne dziewczyny z brzusiem spacerują tylko w takich.
    Szkoda dużo rzeczy na duży brzuch kupować, naprawdę, bo to praktycznie na 2-3 miesiące, a ja i tak na L4 jestem.
    Dokupię jedynie spódniczkę na gumie, sweterek i chyba starczy na brzuszek rzeczy.
    Teraz bierzmy sie za domek, te nasze remonty :-)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 lipca 2016, 06:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry! Proszę Was o poradę. Wczoraj byłam u endokrynologa- diabetologa . Staram się o dziecko ponad dwa lata. Na podstawie badań glukozy 83 i insuliny 8,17 przypisał mi MetformaxSR 500 . Na kalkulatorze HOMA-IR wyliczył mi ten HOMA-IR 1,67 świecił się na zielono a Qiucki było 0,28 i ten wynik świecił na czerwono. Mam pytanie jak uda mi się zajść w ciążę to mam przestać brać ten Metformax, zapomniałam się zapytać??

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 9 lipca 2016, 06:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zinnia, różne są opinie lekarzy, jedni jak tylko test pozytywny każą odstawiać, a drudzy brać do 12-13 tygodnia. W Anglii i innych krajach bierze się do 13 tygodnia.
    Najlepiej, abyś swojego lekarza spytała - np. zadzwoniła. Na ogól endokrynolodzy mają regułę, że bierze się do 12 tc.



  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 9 lipca 2016, 17:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja wczoraj też przesadzilam tzn.wieczorem wypilam wodę z cytryną i sokiem z żurawiny a po 15min popilam mlekiem. W nocy obudzilam się oczywiście z bólem żołądka,zaparzylam miętę i udało się zasnąć. Jednak z rana czulam dziwny dyskomfort,wzielam jeszcze nospe i już jest ok.
    Ostatnio czasem mam takie lekkie skurcze,brzuch przy tym nie twardnieje,nie wiem już czy to skurcze BH? Macie cos podobnego?

    Kasiu ja na basen chodzę rekreacyjnie :-) leżę pod drzewkiem raczej w cieniu,do wody nie wchodzę.

    Agnella niezla historia :-) dobrze że szczesliwe zakończenie.
    Z globulek dopochwowych raz za czas uzywam Invag, Lactovaginal lekko mnie podraznial. Teraz stosuję krem Vitagyn c,ale to głównie na wlasciwe ph,a kwas mlekowy to Invag i doustnie LF.

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 10 lipca 2016, 07:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kas, nie dziwię się, że brzuch Cię bolał - takie połączenie to tylko na sensacje żołądkowe.
    Ja za to wczoraj rano w końcu miałam małe przeczyszczenie, też brzuch bolał.
    Tyle te zaparcia się ciągną, że organizm chyba miał dość. Na wieczór przed zjadłam całego klineka sera białego tłustego, dwa pomidory, morele, popiłam kartonikiem maślanki...Na noc co za dużo to niezdrowo, szczególnie produktów mlecznych.
    Kas, cyklicznie co 2 tygodnie mam bóle pachwin, częściej takie małe ćmienia jakby na okres, co jakiś czas jakby skurcze (to to pewnie BH). Wydaję mi się, że to ok, ja lekarzowi nie zgłaszam i sie do tego przyzwyczaiłam.
    Zdarzyło mi się mieć twardnienia - mam tak, jak za dużo się przeforsuje i nabiegam w ciągu dnia, ale wtedy większa dawka magnezu, nos-pa i trochę odpoczynku.
    Ja wczoraj miałam mieć spokojny dzień, a wyszło jak zwykle, wróciłam po 21 tej.
    Najpierw małe zakupki na grilla i porządki w domu, po kiełbaskach pojechaliśmy z bratem i koleżanką do Supraśla (piękna i malownicza mieścina na Podlasiu, uwielbiam ją) na kiszkę ziemniaczaną i trochę zdjęć porobić, pochodzić, tam jest cudowny klimat. Oczywiście robiłam za kierowcę, bo brat i kumpelka nie mają prawka.
    Potem do galerii, miałam nic sobie na brzusio nie kupować, hm, cofam słowa. W H&M Mama dostawa towaru była :-)...Lody i gofry z bitą smietaną i zleciało.
    Po takim dniu humor wyśmienity.
    Dziś nie wiem czy do męża pojadę, bo pogoda kiepska, ale już jestem umówiona do galerii na capuccino i w końcu kupić spódnice na gumie ;-)
    W Reserved było dużo na gumce, wygodnych na brzuszek, ale w rozmiar nie mogłam utrafić.
    Dziewczyny, w Rossmannie fajne promocje na kosmetyki.
    Kas, jest za 10 zł ten płyn miceralny różowy Garniera.
    Kasia, jak żyjesz po sobocie :-)?
    Kas, mnie kusiło, aby chodzić na basen, kocham pływać, moje koleżanki w ciąży odwiedzały często pływalnię i mnie zachęcają, ale mnie te infekcje odstraszają i zapach chloru, więc jestem na nie.
    Najlepiej każdy rady daje, a my i tak swoje robimy ;-)
    Czytałam, że już na tym etapie ciąży trzeba więcej odpoczywać, od następnego tygodnia chyba zwolnię tempo, bo brzusio większy.
    Pisałyśmy o muzyce, kołysankach dla maluszka w brzuszku...Ja ostatnio co jakiś czas słucham dla Małej Dla Elizy Beethoveena i Cztery Pory roku Vivaldiego jak siedzę na necie :-) Aż siebie nie poznaje i czego nie robi się dla maluszka.
    Śliczna, choć nostalgiczna jest też Sonata księżycowa.
    Wczoraj siostra cioteczna męża do mnie zadzwoniła, że ma dla mnie troszkę ciuszków po swoich dziewczynkach, ale się ucieszyłam, a już się martwiłam jak tu się wyrobię z wszystkim, całym tym kompletowaniem dla córeczki :-)
    Kiedy mniej więcej planujecie kupno wózeczka i łóżeczka, no tak, Kas Ty masz to z głowy :-)
    Jednak po pierwszym dziecku dużo zostaje, już na drugie będzie pod tym względem lżej.
    Wiem, że czy nowe czy stare ubranka zawsze trzeba wyprać w proszku dla dzieci i wyprasować, oj niedługo będziemy stały takie brzuchate z żelazkiem i ciężko pracowały przy desce ;-) :-) :-)








    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 lipca 2016, 09:59

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 442

    Wysłany: 11 lipca 2016, 11:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czesc dziewczyny po weekendzie :). U mnie duzo sie dzialo... Piatek nie zakonczyl sie dobrze, poklocilysmy sie strasznie w domu, ostre slowa lecialy, wypominanie pewnych rzeczy. Poryczalam sie oczywiscie, zamknelam sie sie w lazience i tak do polnocy lezalam w wannie... Ja jak ja, najgorsze, ze maluszkowi sie udzielilo, po wszystkim strasznie mi sie szkoda go zrobilo bo jak sie klocilismy i emocje, mimo ze krotko, to strasznie kopal :(. Potem tez kopal, non stop :(. Echhh :(. Wiec mamy teraz z moim ciche dni, malo co rozmawiamy. Nie lubie tego, ale juz mam dosyc udawania ze jest ok i wyciagania reki. Wiec taki oto weekend mialam. Na szczescie siostra przyleciala, wiec polowe czasu spedzilam poza domem. Moj facet malowal sypialnie, ale dalej nie da sie tak wejsc bo smierdzi farba :(, firanki i zaslony jego tata zawiesil... A ja z siostra chodzilam po sklepach:).

    W H&M bielizne kupilam, a w mohito sukienke, sliczna limonkowa i w sam raz na brzuszek, bo ma prosty kroj i zolta marynarke z wyprzedazy, bedzie na przyszly sezon :). A ostatnio sie zastanawialam czy jej nie kupic, kosztowala 159 zl, mowie a odpuszcze, a teraz przeceniona na 59 zl i rozmiar byl :). Dwie inne sukienki przymierzalam ale do nich raczej stanik sie nie nadaje. Ale zgadzam sie z Toba Agnella, ze w mohito taka kolekcja teraz, piekna, nie bylo takich rzeczy w zeszlym sezonie, no coz, odkujemy sie znowu za rok :).

    Mialas przygode z autem, ale to chyba od auta zalezy, w moim mozna zamknac drzwi jak kluczyk w stacyjce i sie nic nie stanie. Pewnie mozna to jakos komputerowo wylaczyc, bys musiala sie jakiegos Mietka mechanika spytac.

    Kasia te skurcze to pewnie BH bo czytalam, ze one wlasnie bezbolowe sa. Ja zawsze zglaszam lekarzowi i tak, niech oceni i podotyka tej macicy :). Moj maluszek z kolei w niedziele duzo drgal, tak jakby motyl mi jakis w brzuchu fruwal, zastanawialam sie czy to wlasnie ta czkawka? Trwalo to krotko i byly to szybkie drgania, moze maluszki inne czkawki maja? Jak sie potworzy to zapytam lekarza bo przyznam, ze sie troche zaniepokoilam - za duzo i za czesto bylo takich ruchow wczoraj.

    W piatek mu czytalam :), kupilam bajki i poczytalam troche, jak kopal mocno to jak zaczelam czytac to cisza i spokoj :). To naprawde dziala :). Zauwazylam tez, ze przestaje kopac jak np. bluzke podnosze zeby zobaczyc czy cos na brzuchu widac. PEwnie to od swiatla.

    Agnella ja nie mam karty do rossmanna, tylko do super pharmu. W rossmannie pare razy sie nadzialam na pseudo promocje i raczej tam nie kupuje kosmetykow. Jedynie co to farby do wlosow kupowalam swego czasu, bo faktycznie ceny mieli prawdziwe, a nie mocno podwyzszone przed promocja by w trakcie promocji je tylko lekko obnizyc pod przykrywka 30 czy 40%. Ja wlasnie sie teraz w tolpe zaopatrzylam w super pharmie, dobre ceny mieli.

    Agnella ja nie wiedzialam ze nowe ciuszki trzeba tez prac? A jaki proszek polecacie? Ja myslalam o bialym jeleniu.

    Mi sie wydaje ze im dalej ciaza tym jedzenie bardziej bedzie na nas wplywac. Wczoraj mecz, przyszli znajomi, zjadlam kawalek tylko pizzy i dzisiaj sie tak fatalnie czuje ze ledwo co moge cos wcisnac :(. W pracy jestem wiec nie mam zadnej nospy przy sobie, a po miecie mnie zawsze biegunka brala wiec sie boje ryzykowac. Chyba musimy juz byc bardziej ostrozne, dla naszych maluszkow to nie jest wcale dobrze jak sobie tak folgujemy.

    Agnella, ja konno od 6 lat jezdze, uwielbiam konie i nachetniej bym dalej jezdzila :). Moja kolezanka do 5 miesiaca ciazy jezdzila, pozniej jej juz zabronili wlasciciele. Ale po porodzie juz po miesiacu wrocila i ja tez tak chce, urodze, polog minie i wracam. Trzeba tez troche forme odzyskac. Konie super sprawa, polecalabym kazdemu.

    Pytalas o tabletki z kwasem mlekowym, ja jestem wierna provagowi bo mi bardzo, bardzo pomogl jak sie borykalam w zeszlym roku z infekcjami i teraz od czasu do czasu lykne tabletke i tez jest ok. Ale ja wam polecam jeszcze zaopatrzyc sie z dobry zel do higieny intymnej z kwasem mlekowym, ja uzywam wlasnie zelu provag, bardzo wydajny, dwa razy dziennie sie podmywam i nic mnie nie lapie.

    Agnella Tobie 26 tc leci, to juz duzo :). Brzuszek Ci bardzo urosl? Mi rosnie, zauwazylam wlasnie wczoraj ze znowu troche wiekszy. I tez zauwazylam, ze zaczyna mnie bolec po bokach, najchetniej to bym sobie wymasowala te boki, tak jak sie uda zaczynaja, bo to troche dyskomfort. Macie bole kregoslupa? Ja jeszcze nic, ale przyznam ze jak sie nachodzilam z siostra po sklepach to troszke mnie bolalo. Ale przez noc przeszlo. Generalnie coraz gorzej znosze dlugie siedzenie w miejscu, dlugie chodzenie, a najgorzej to jazda samochodem chyba. Ja nie wiem jak ja na jakikolwiek urlop pojade teraz. Sama nie wiem co dobre dla mnie, czy chodzenie czy lezenie czy siedzenie :). Chyba jednak anjelpeij mi sie lezy, na tej genialnej poduszce :). Ale niech lekarz w czwartek oceni.

    Siostra przywiozla ciuszki dla maluszka, ale takie malutkie, niektore na 55 cm to za male. No nic to. Ale slodkie sa :). Cudowne, skladalam i rozkladalam po kilka razy :).

    zem3i09kl173cczw.png
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 11 lipca 2016, 13:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj Kasiu to nieciekawie taka kłótnia,mam nadzieję że się szybko pogodzicie :-)

    U nas dziś upał,pakuje się,bo w srode przychodzi ekipa remontowa. Też sie właśnie zastanawiam jak długo będzie czuć te farby po malowaniu:/ i czy mi to wdychanie nie zaszkodzi...
    Namowilam jeszcze meza na nowe rolety i zasłony :-)

    Czasem też mam wrażenie że Młody ma czkawke,w poprzedniej ciąży córka miała czkawke dość często,ale to było już pod koniec bardziej. Ja idę w czwartek na badania a za tydzień mam wizytę. Nie wiem czy te wizyty będą teraz dalej co miesiąc czy już częściej?
    W tym tygodniu nic nie przytylam:/ mam nadzieję że Młody jednak rosnie. I obwód brzucha od 2tyg.mam taki sam. Ale mi się chyba tak falami powieksza i obwód i waga.

    Wszystkie ciuszki trzeba wyprać,ja polecam proszek Jelp. Fajnie,że dostajecie już pierwsze ubranka :-)

    Boli kregoslupa nie mam,oprócz tych ostatnich lekkich skurczy tak to raczej nic mi nie dolega. Teraz biorę codziennie 500mg.magnezu. ciekawa jestem tej krzywej jak mi wyjdzie. Agnella a Tobie gin co powiedzial na wyniki?

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 442

    Wysłany: 11 lipca 2016, 15:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja chyba zadzwonię do gina. Mam jakiś dziwny śluz, jasnożółty albo jasnozielony, nie jestem w stanie go określić, maluch sie mało co rusza :(. Śluz to takie gęste grudki, jak gile z nosa :(. Czekam na mojego jak wróci zeby ogarnął dostawę łóżka i zadzwonię do lekarza.

    Wizyty od 30 tc chyba juz co 2 tygodnie.

    zem3i09kl173cczw.png
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 11 lipca 2016, 15:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiu może to grzybica jakaś? U mnie gdy ciepło Mały też mniej kopie,ale daje znać o sobie. Jak Cię to niepokoi to lepiej zadzwoń.

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 442

    Wysłany: 11 lipca 2016, 15:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Właśnie tez skojarzyłam ze przez upał. Grzybica raczej nie, bo bym miała białe grudki. Obstawiam bakterie :(. Tak ostatnio myślałam o tych bakteriach i może sobie wywołałam to :(.

    zem3i09kl173cczw.png
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 11 lipca 2016, 16:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A oprócz sluzu masz jeszcze jakieś objawy? Obfity go masz?
    No fakt zielony kolor to bardziej bakterie,zobaczysz co gin powie,może przyjmie Cię dzisiaj,w końcu mialas iść w czwartek.
    Teraz ruchy są jeszcze nieregularne,więc nie ma co się stresować,maluszek ma wciąż dużo miejsca,ruchy liczy się chyba po 28tc

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 lipca 2016, 16:01

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 11 lipca 2016, 17:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia, dla spokoju może zadzwoń i zapytaj gina.
    Ja jak mam jakieś wątpliwości to telefonuję do swojego lekarza.
    Dobrze, że jeszcze trochę i wizyta, nie będziesz musiała długo czekać.
    Ja też takie coś miałam, w pewnym momencie miałam wrażenie, że zielonkawy troszkę...Poczekałam do wizyty...Dał mi tylko natamycynę, ale to tylko tak, bo w sumie nic nie stwierdził, może lekkiego grzybka, ale chyba ten lek dął mi na wyrost.
    A jakiś specyficzny zapach czujesz?
    Teraz upały mają być - gorzej wtedy z flora bakteryjną.
    U mnie też jak gorąco Malutka mniej kopie.
    Zjadłam obiad, delektuję się aktualnie lodem i dopiero Mała zaczęła się ruszać.
    Jednak upały to faktycznie mniej ruchów dziecka, więc się nie przejmuj.
    Kasia, syneczka na pewno rozruszasz po obiadku albo jeszcze lepiej jak coś słodkiego skubniesz na deser albo owoc ;-) I wieczorem da znać :-)
    Kas, fajnie, że dodatkowo nowe rolety i zasłony będą. Jak szaleć to szaleć, jak robić remont to z dodatkowymi, bo potem będą inne wydatki i nie w głowie dom...
    Gin mówił, że wszystkie wyniki super.
    Za miesiąc znowu morfo i mocz.
    Niedługo idziesz na krzywą, ale czas leci!!!
    Ty Kasia, pod koniec lipca, tak?
    Bierzcie ze sobą jakaś gazetkę albo lekką książkę to szybciutko minie.
    kas, nie zaszkodzą Ci te farby jak będzie po. Ja czułam je w środku domu, jak malowali wszystkie ściany budynku i nigdzie nie wybywałam, ale drażniły, nie powiem.
    Wiadomo, lepiej unikać, ale po dniu będzie ok.
    Ja też miałam w pewnym momencie takie wrażenia, że brzusio stanął w miejscu, nawet mąż to mówił...Potem jak wystrzelił po 23-24 tygodniu, z dnia na dzień. I dalej się zwiększa, już ciężej się chodzi, ale zasuwam jeszcze prosto i szybko:-) Zwykłe bluzki przykrótkie, nawet M :-)
    Dlatego cieszę sie, że kupiłąm w H&M ciążowe, teraz się przydadzą :-)
    A jakie fajne promocje były, troszkę fajnych rzeczy upolowałam. Mam w końcu szorty, granatowe z materiału, co prawda nie za obcisłe na tyłku, ale ok i ładnie leżą.
    Mierzyłam śliczną sukieneczkę w łączkę, ale tyle już ich mam, że odpuściłam, no ale piękna...;-)
    Kasia, ja cały weekend w biegu, dziś tez jak po 12-tej poleciałam z koleżanką do galerii, potem do środka marketu na spożywkę i dopiero w domu jestem.
    Jak wychodzicie z siostrą to róbcie przerwy po prostu, np. osiądźcie w galerii na chwilę na jakaś kawkę lub lody po długich zakupach, wolniej wszystko po prostu.
    W niedzielę miałam nawet kłucia w środku pochwy, jak mierzyłam ciuchy i lekkie bóle po bokach. Organizm daje znać, że jednak musimy trochę przystopować i więcej wypoczywać.
    Do tego ja jestem taka osobą, że wszystko robię szybko, nawet jak chodzę, a w ciąży trzeba jednak zwolnić tempo.
    Również też tego typu bóle, kłucia miewam, bez żadnego wysiłku - też jakoś od 22tc, i co tydzień - brzusio rośnie, więzadła macicy się rozciągają i nawet chyba na pareting.pl oraz innych rodzicowych portalach jest napisane, że to norma na tym etapie.
    Kasia, także naprawdę trochę mniej tych wychodnych róbmy...Tylko jak tu usiedzieć???
    Ja sobie obiecuje, że od następnego dnia...Książki leżą zakurzone, gazetki też czekają, kiedy w końcu je przejrzę i jeden wolny zrobię.
    Jak czytam to dopiero wieczorem, późnym.
    Bóle krzyża jedynie jak sie przeciążę, tak to ok.
    Również na krześle za długo nie mogę siedzieć, czasami jak mam laptopa w łózko - tzn na kolanach to też ciężko wysiedzieć, a jeszcze niedawno to był moja ulubiona pozycja.
    Fajnie, że siostra jest w Polsce :-) Na długo przeleciała?
    A Twoje weekendowe zakupy udane :-)
    Pocieszę Cię, że ja od paru dni nie dogaduje sie ze swoim...I od razu humor gorszy, jak wychodzę z domu to zadowolona i nie myślę, a jak powrót i zaraz ma być z delegacji już wkurw jest.
    U Was to jeszcze dość świeże, docieracie się i to trochę potrwa, ale z roku na rok będzie lepiej, piękniej, spokojniej :-)
    Porozmawiajcie i szybko zakończyli te ciche dni, bo to strasznie męczące. Pewnie dziś już będzie ok :-)
    Właśnie u mnie też są od wczoraj, a taki udany weekend miałam, do tego delegacja, nawet nie ma jak porozmawiać, bo mąż późnym wieczorem przyjeżdża i po 6-tej wyjeżdża.
    A jeszcze wiadomo jak to kobieta w ciąży, potrzebuje tego spokoju, oparcia...
    Darliśmy się na siebie i Mała była niespokojna, podskakiwała jakby w brzuszku i potem nawet trochę kluło mnie. Też żal mi było dziecka, aż się poryczałam.
    Mnie mój dodatkowo wkurza tym, np. bo mało się angażuje, w ogóle nie dotyka brzuszka, myśli, ze wymyślam sobie badania, a to przecież gin zleca.
    Niby jesteśmy po przejściach z I ciążą, ale kiedy to było? Ja już nie myślę i nie nie pamiętam...Jest ok i trzeba się cieszyć, a ten wiecznie zmartwiony. Skoro każde usg prawidłowe, te najważniejsze dwa też, no wtedy od razu coś nie tak było tak jak Wam pisałam. I wiem, że cho serduszka wyjdzie prawidłowe :-)
    Intuicja matki, od początku ciąży wiedziałam, że dziecko zdrowe, a w I ciązy od samego początku bardzo złe przeczucia.
    Nawet dobremu kumplowi jeszcze nie powiedział. Urodzi im się synek pod koniec sierpnia, a więc mała różnica między moją córeczkę...tamten się chwali, chodzi dumny jak pwa.
    Dziewczyny, jak to jest z lodówką, czy dobrze rozumiem? Np. jak nastawie na 5, u mnie to maks na pokrętce to największe chłodzenie czy to stopnie Celsjusza czyli słabe na lato?
    Mam strasznie wrażliwy węch i smak, jak nabiał typu ser biały i mleko za długo leży to już mi śmierdzi albo nieraz przyniosę ze sklepu to taki "nieświeżawy", szczególnie twarogi z Lidla.
    Mam swoje sklepy, gdzie tylko kupuję te mleczne produkty, bo tam dobrze przechowują.
    55cm wcale nie za małe, synek może się urodzić 54-56 i maluszek w to wejdzie :-)
    Ja mam też parę takich bodziaków i pajacyków na 55cm.
    Fajnie, że masz już trochę ciuszków :-) Pewnie humor te ubranka Ci poprawiają, bo mi bardzo :-)
    Ja wypiorę zapewne w Lovely albo jakimś innym hipoalergicznym.
    Wczoraj byłam w Smyku, ale wózeczek mi sie szalenie spodobał - firma Adamex, dwa modele - Pajero i Barletta, śliczne i mają duża gondole, zgrabne. Teraz mam dwa typy.
    Oglądałam też pościelkę, rożki, przewijaki, ach...śliczne takie rzeczy.









    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 lipca 2016, 21:17

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 442

    Wysłany: 11 lipca 2016, 21:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny ostatecznie nie zadzwoniłam do gina, śluz chyba jednorazowo, teraz juz normalny przezroczysty, zapach miał tez normalny raczej, taki jak zawsze. Faktycznie Agnella wystarczyło tylko sie położyć na chwile a maluch zaczął hasać sobie :). W ogóle zauważyłam ze brzuch urosl, tez mam właśnie jak wy takie skoki, długo nic i nagle budzę sie rano z większym brzuchem :). No i jak mały sie ruszał a ja go szturchalam, to juz dokładnie wyczuwałam ze go popycham :). Agnella Ty chyba wiesz jakie to uczucie bo sama mówiłaś kiedyś ze miałaś ochotę mała złapać za nóżkę czy cos, to ja tak samo, jak szturchnelam brzuszek raz to mialam wrażenie ze tak jakby piłkę w wodzie przesuwam :). Wiec narazie jestem spokojna, wizyta w czwartek i mam nadzieje ze będzie dobrze... Dzisiaj upał, od rana czuje sie fatalnie, jak wychodziłam z toalety niedawno to zakręciło mi sie w głowie i od tego czasu boli mnie głowa bardzo. Duzo pije, chłopak zrobił wodę z cytryna i cukrem, trochę soli, ale dalej sie czuje jak dętka :(.

    U nas jak pisałaś Agnella, dzisiaj juz trochę lepiej, gadamy ale dalej jakaś niewidzialna bariera. Mój jednak podobnie jak Twój, wczoraj przywiozłam ciuszki od siostry, położyłam na kanapie, jak wróciłam ze sklepu to zauważyłam ze je przeniósł na drugi koniec kanapy a dzisiaj jak sie pytał o siostrę i mu powiedziałam o ciuszkach to zdziwiony bo niby nie widział. Przesuwał z miejsca na miejsce ale nie zainteresowało go ze to małe śpioszki są. Jego przyjaciele wczoraj byli na meczu, stara paczka, juz pare razy u nas ostatnio byli i tez im nie powiedział ze w ciąży jestem. Teraz idziemy do jednego z nich na parapetówkę i dzisiaj powiedział ze no, czas będzie ogłosić dobra nowinę. No pewnie tak, ale tylko dlatego ze nie będę Piła i bedą pytania czemu nie pije. A z kolei spotka dzisiaj swojego kumpla w sklepie i mu sie pochwalił wiec weź tu bądź mądry, nie wiem nie ogarniam go co mu w głowie siedzi. Jak czasem czytam historie par, które sie wspierają i ojcowie przyszli do brzuszka gadają, czytają, śpiewają to jakoś sobie nas nie wyobrażam tak. Chociaż dzisiaj jak mu napisałam ze cos nie tak ze śluzem to sie przejął. Ale tez może dlatego ze on zawsze bardziej czuły po kłótni. Agnella a Wy jak długo małżeństwem jestescie? Twój maż z Tobą na wizyty chodzi? To tez bardzo zbliża tak myśle. Mój chodzi i sie cieszy ze syna może zobaczyć. Ale tez myśle ze faceci inaczej przezywają w ogóle emocje, ja wystarczy ze ton głośniejszy trochę mam, nie dlatego ze krzyknę czy cos, tylko po prostu głośniej mu zwrócę uwagę to on od razu ze krzyczę. Rany może naprawdę ma racje? Faceci dziwni są, albo to może my jesteśmy dziwne a oni normalni. I ze wszystkim przesadzamy? Napewno ciąży nie zrozumieją, to nie w ich brzuchu sie dziecko i nowe życie rozwija i nigdy nie zrozumieją jak to jest kopki czuć. Może nie powinnismy mieć zabardzo nadziei. U was napewno tez lepiej będzie, a jak sie dziecko urodzi to faceci podobno dwa razy bardziej przezywają i zakochują sie od razu, bo tak natura samców stworzyła, ich geny i chronią własnego gniazda i nad życie kochają :).

    Nam tez pani w smyku polecała właśnie baby design i adamex, tylko jak dla mnie baby design sie lepiej prowadził, kwestia gustu. Dziewczyny na belly piszą ze są lekkie wózki 10 kg, ale z drugiej strony czy 10 czy 15 z dzieckiem jeszcze i tak po schodach nie wtacham wiec co za różnica :). Chyba jednak postawie na wózek 2 w 1 ten baby design.

    Rolety i zasłony, cudowne dodatki i my tez kupujemy teraz bo potem inne priorytety wiadomo. Wiec korzystajcie Kasiu. My od dwóch dni mamy zasłony i firany i mieszkanie jak odmienione, jeszcze jak rolety rzymskie dojdą to juz w ogóle będzie super :). Ale niestety na dodatkach kasa leci strasznie, człowiek tak nie kalkuluje w kosztorys remontu ale sie zbiera.

    Właśnie mi sie wydaje ze te ciuszki malutkie strasznie, ale może tylko mi sie wydaje ze te dzieci sie duże rodzą, a to przecież maleństwa :). Humor fantastyczny a jak cudownie będzie juz wyprawkę kompletować :).

    Agnella cos ty, nic sie nie przejmuj, 200 stopni zabije bakterie, niektóre typy bakterii jak np salmonella to obliczono ze 6 sekund zółtko na patelni potrzebuje by je zabić. Zależy jak przechowywałas w lodowce ale juz raz był pieczony. Nie przejmowałabyś sie, ja codziennie w pracy obiad z mikrofali bo inaczej nie mamy jak zrobić, wiec robię w Domu, do pojemnika i podgrzewam. Możliwe ze jakieś bakterie przy tym łapie śle jakoś człowiek musi żyć.

    Siostra na 4 tygodnie przyleciała, ale jutro nad morze jedzie z rodzicami. Przylatuje raz na dwa lata wiec cieszy mnie to. Ja sie praktycznie pol życia bez siostry wychowywałam bo ona w Stanach juz 15 lat. Wiec czasem aż mi dziwnie z nią gadać, jakbym jej nie znała.

    Agnella jak masz pokrętło to ono ma nastawy, to nie są temperatury. 5 stopni to program chłodzenia jakiś tam, nie temperatura. Ale najlepiej w instrukcji zobaczyć nawet w internecie. Ja mam teraz temperaturę w lodowce elektronicznie na 5 stopni, koszyk na wędliny i warzywa na 3 i jest bardzo zimne wszystko, wiec napewno optymalna temperatura to jest na lato. Ważne jest jak lodówka stoi, czy nie jest czymś przykryta. Lodówka jeśli nie jest do zabudowy to musi mieć obieg powietrza, z boku i broń Boże szafki na równo z lodówka nie montować w sensie nad lodówka, musi być przestrzeń.

    Na mnie książki tez czekają, czytam duzo gazet dla ciężarówek, trochę jakichś biznesowych, obiecuje sobie ze jak pójdę na zwolnienie to książki, ale gdzie tam, pewnie zaraz trzeba będzie poczytać jakie smoczki i butelki kupić i na tym sie skończy czytanie książek :).

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 11 lipca 2016, 23:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia, to dobrze, że przeszło i śluz ok, grunt to wyczuć kiedy dzwonić kiedy nie.
    Zresztą niedługo wizyta to gin rozwieje Twoje wątpliwości.
    Fajnie, bo zobaczysz synka :-)
    Kas, a za tydzień i wizyta u Ciebie :-)
    U nas teraz częsta czynność - noszenie w torebce pojemniczka na mocz;-)
    Dokładnie z tymi facetami, ja chyba naprawdę za dużo myślę, biorę do siebie.
    Moja koleżanka mówiła, że jej mąż też wkurzająco do tematu podchodził, mówił, że uwierzy dopiero, że będzie Tatą jak dziecko się urodzi, a tak to tylko duży brzuch i tyle widzi. Nie chciał być przy porodzie, i tak było cc na życzenie, ale pępowiny nie chciał też przecinać, położne go na siłę wzięły i potem się cieszył, że go to nie ominęło...Ale za to jak jest teraz - no dobry tata, dużo jej pomaga przy syneczku, kąpie, karmi słoiczkami, ogólnie zajmuje się.
    Dobrze, że macie już normalniejszą atmosferę, prześpicie się i jutro będzie w ogóle dobrze :-)
    Ja dziś pogadałam ze swoim i też lepiej.
    Macie rację, trzeba dużo rozmawiać ze Swoimi.
    Hahaha, mój to samo mówi, wystarczy, że troszkę wyżej głos mam, po prostu zdecydowanie mówię, a mąż, że mu już krzyczę i dlaczego...
    Nieraz gada się z nim jak z kosmitą. To prawda, faceci są z Marsa, ale bez nich ciężko by było.
    Kasia, nikt chyba nie jest normalny do końca ;-) :-)
    W październiku będziemy mieli 5 rocznicę. Zleciało, nawet nie wiem kiedy.
    A Wy ile jesteście ze sobą?
    Tak, biorę go na wizyty, na początku tylko nie chciałam, jak usg dopochwowe było.
    W I ciąży był ze mną na dobre i na złe, nawet przy porodzie...Co do czego można na niego liczyć.
    Ja nawet wymazałam, edytowałam to o tym kurczaku, bo rzeczywiści koleżanka ma inne zdanie pod tym względem i lekkiego szmergla. W końcu piekarnik, mikrofala ma za zadanie podgrzać danie i jest ok. A jak dziewczyny jedzą zimne, prosto z lodówki mięska, kotlety i nic im się nie dzieje.
    Ja też często z mikrofali korzystam, podgrzewam pulpety, spaghetti.
    Kasia, to Ty niedługo na wolne idziesz, ale zleciało...
    Już u nas poważnie, po 20 tygodniu....:-) Niedługo i będzie po 30tc....Teraz to już z górki.
    Ja nie mogę się doczekać swojej ekipy remontowej i do boju :-)
    Super, jak takie zmiany w domu....zupełnie jak nowy będzie jak dojdą rolety, meble..:-) Taki mały niby detal - zasłony i firany - a jak zmieniają.
    A co dopiero jak potem do tej kolekcji dojdzie łóżeczko, przewijak z komódką...:-)
    Na razie dla mnie to abstrakcja.
    No pewnie z tymi ruchami, niedługo w nocy synek będzie najbardziej aktywny.
    I tak dobrze, że raz na dwa lata ze Stanów siostra przylatuje.
    To i tak często - widać, że chce podtrzymać więzy rodzinne....niektórzy raz na 10, jak nie rzadziej.
    Macie Dziewczyny wypięte pępki? Ja mam strasznie wypukły, nieraz aż się krępuję, bo z bluzki sterczy taki widoczny guziczek.
    Kasia, jak Wam rosną brzuszki, idą do góry, czy po całości?
    U mnie zero grama tłuszczyku na nim, napięty i w ogóle nie miękki.
    Kasia, dokładnie tak jest! Ja zamiast książek wchodzę na mamazone.pl i inne, ciąża tydzień po tygodniu, oglądam te nawet o 2 tygodnie do przodu, czytam rady położnej, jakie wózki, co na wyprawkę, torbę do szpitala....I książki leżą.
    Mój mąż na te ciuszki 55 cm mówi, ze to jak dla lalki, takie małe. Bo naprawdę malusie:-) Jakie kolorki masz, pewnie sporo niebieskiego :-)?
    Ponoć trzeba jeszcze do tego skarpetki i czapeczkę, bo dziecko po porodzie marznie.
    Idę spać, bo padnięta jestem...A ciężko się położyć, zawsze jakieś małe zajęcie sie znajdzie.












    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 lipca 2016, 23:05

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 442

    Wysłany: 12 lipca 2016, 10:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzisiaj u nas pada, ale dzieki temu czuje sie lepiej i nie taka ociezala. Malutki troszke sie poruszal jeszcze wieczorem i z rana. W czwartek wizyta, postaram sie nie panikowac :). Z reszta ide sprawdzic szyjke, wiec kluczowe bedzie wlasnie to co tam jest, czy zamknieta, miekka czy twarda, jaki sluz, i jaka dlugosc.

    Te ciuszki slodkie i malusie :), czapeczki mi siostra tez przywiozla, ale skarpetek juz nie, ale to sama dokupie. Napewno jak bedzie listopad, to czapeczka sie nawet w domu przyda przez pierwszy tydzien, dwa, kiedy bedziemy wietrzyc mieszkanie bo na spacer nie pojdziemy od razu. Siostra kupila troszke body bialych, niebieskich, kilka niebieskie, czerwone w paski, jakies szare w samolociki, sa slodkie :). Od jej kolezanki z pracy dostalam takie indianskie body, bo moja siostra ma dom na terenie rezerwatu indianskiego i duzo Indian tam, i duzo sklepow pamiatkowych i motywow indianskich wiec takie bodziki tez dostala :). Te juz troche wieksze, na 60 cm chyba.

    Agnella ja mam brzuch ze po calosci rosnie, nie wypycha go jakos, tak mi sie wydaje. Jak jestem najedzona to pepek juz tez prawie wypiety :). Brzuszek mam napiety, chyba dokladnie jak ty, ale nie twardy, chociaz tez nie miekki. Najsmieszniej jest jak sie na boku poloze bo takie nieksztaltne jajo zwisa wtedy haha :). Linia do pepka jest coraz wyrazniejsza. Kurcze, ale nadal nie czuje kopkow pod zebrami :(, wszystko sie konczy na linii pepka.

    Wczoraj juz moj chlop z tata zlozyli lozko, ja spalam juz wtedy, ale lozko super wyglada, piekny jasnoszary kolor na tle burgundowej sciany, i wygodny materac, dzisiaj sprawdzalam, wiec dzisiaj pierwsza noc pewnie bedzie na tym lozku, moze od razu oblejemy nowy zakup... :). Bo spanie na kanapie ostatnie dwa dni to ciezko bylo.

    My ze soba krotko, 1,5 roku, znamy sie 2,5. Wiec szybko wyszlo, ze dziecko. Ale podobno jak ludzie po wieloletnich zwiazkach decyduja sie na rozstanie i zwiazanie z kims nowym, to ida sprawy juz szybko :), znam duzo takich par i faktycznie sie szybko potoczylo. A Wy 5 lat po slubie czy znacie sie 5 lat?

    Ja i tak w glowie mam ciagle ze moze sie cos wydarzyc z dzieckiem, wczoraj mama chlopaka mojego mowila, ze u niej w pracy kobitka w 8 miesiacu stracila ciaze :(, kiedys tez czytalam na forum dziewczyna taki sam przypadek. U tej od mamy z pracy nie pytali, co sie stalo, u tamtej plucka przestaly sie rozwijac. Msakra. Do konca ciazy znak zapytania... Nie wyobrazam sobie straty na tym etapie, ale trzeba byc dobrej mysli, bo co innego nam zostaje? Zastanawiam sie, czy pewne rzeczy mozna wylapac wczesniej, czy to widac na przeplywach na usg? 8 miesiac, to juz rodzic mozna przeciez, moja siostra w 8 urodzona. Kosmos.



    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 12 lipca 2016, 11:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie wczoraj w nocy burza i ulewa..Spałam przy otwartym oknie, jaka ulga i dobrze się oddychało.
    Ja dziś chyba pierwszy dzień prawie w domu spędzę, każdy ze znajomych zajęty, ciuchy mam i nie muszę szukać, niczego załatwiać, jedynie spacer na spożywkę.
    Naszło mnie na zupę - kapuśniaczek, a teraz młoda kiszona kapusta króluje w warzywniakach:-) Do tego pulpety z mielonego i pieczarkami, młode ziemniaczki i mizeria z koperkiem:-)
    To młodzi stażem jesteście...Ale też troszkę się już znacie, to nie tak krótko.
    I tak dobrze sie dogadujecie, a wyobraź sobie, że z roku na rok będzie jeszcze lepiej :-)
    Wiesz, nieraz lepiej tak na szybkiego, wspólne zamieszkanie, niedługo dziecko to dobra opcja, z rozmachu i na dobre wychodzi.
    My znamy się ogólnie 5,5 roku. Pól roku przed ślubem zamieszkaliśmy razem, a 5 lat jako małżeństwo 5 lat nam stuknie.
    W sumie znamy się dużo dłużej, byliśmy kiedyś parą i ja męża, wtedy jeszcze chłopaka, zostawiłam, byłam wtedy głupia życiowo i młoda, nie chciałam wiązać sie na stałe...a mąż wydawał mi się za poważny. Po 3 latach wróciliśmy do siebie, coś nas przyciągnęło. Pochodziliśmy troszkę, zamieszkaliśmy i zaraz ślub. Także ciekawa historia.
    Po ślubie nie chcieliśmy od razu dziecka, ale to głównie dlatego, że mieszkaliśmy z lokatorami, 3 pary, na stancji i ciężkie warunki były..Mąż zmieniał pracę, ...Ale zdecydowaliśmy się po roku, już na swoim.
    A przed mężem był też bardzo fajny chłopak, o którym pisałam, taka naprawdę pierwsza miłość. Ale też mi za szybko na wszystko było. To nie był ten czas, nie ta godzina.
    Ja jak leżę to ten mój brzusio również jak jajo na boku sie układa, wtedy też bardziej widać kopniaczki.
    Też nie jest twardy, ale ani grama tłuszczyku nie ma.
    Dziś miałam akcję, w sumie nie wystraszyłam się...Jak robiłam pewne czynności na wc i papier powędrował, patrzą a tam żywa krew. Zaraz sprawdziłam w środku wacikiem, potem głęboko patyczkiem do uszu i tylko tabletka z natamycyną z nocki, po za tym czyściutko.
    Pan H się odezwał. I tak teraz pomyślałam o Kas, że to mogło to być.
    Także uroki ciąży i nie zdziwicie sie jak kiedyś u Was może być podobnie;-)
    Kasia, niektóre rzeczy od razu się wyłapie - na pewno jak coś z żołądkiem dziecka, z płuckami, mózgiem, twarzyczką, czaszką, za mało wód - a więc też coś z maluszkiem, bo nie połyka i nie wysikuje ich...My mamy prawidłowe parametry na połówkowym.
    Po to się własnie robi te drugie ważne usg, czy nie ma zapowiedzi jakiś zagrożeń.
    Te badanie usg jest bardzo ważne i jak ma coś wyjść to wtedy widać, że coś nie gra z rozwojem malucha.
    Tak samo jak coś z sercem to już usg genetyczne to pokazuje.
    Nie chciałam Wam pisać, ale u mojej koleżanki usg genetyczne ok, a połówkowe w 20tygodniu- pół czaszki dzieciątko nie miało, ogólny niedorozwój, straszna i przykra historia.
    Także Kasia, te osoby musiały wiedzieć. Nieraz są przedwczesne porody...Ale jak o tym zaczniemy myśleć...po co? Będzie dobrze. I cieszmy się, że jest naprawdę ok.
    Znam koleżankę co urodziła na początku 7 miesiąca, dziecko ma teraz 3 latka i zdrowe, dobrze się rozwija. Nie pytałam czy miała już jakieś zapowiedzi, ale chyba tak, bo szybko na zwolnienie poszła i wiem, że jakieś problemy były. Także to raczej są jakieś symptomy.
    Najgorzej jak na NFZ się chodzi, tam tylko 3 usg przysługują, szyjka chyba ręcznie badana. Czasami lekarze na fundusz nie zlecają połówkowego.
    Moja koleżanka nie robiła nawet genetycznego, a połówkowe to dla niej jakieś hasło z kosmosu.
    Jak siostra urodzona w 8 miesiącu to ok.
    Ja też w tym miesiącu ciąży urodziłam się z bratem bliźniakiem, już miejsca nie mieliśmy :-) Jeden dzień w inkubatorze tylko byliśmy i starczyło.
    I tylko tydzień w szpitalu, do tego położną-ginekologiem była nasza ciocia, a więc dobra opieka :-) No, a teraz jeszcze lepsze czasy pod względem położniczym.
    Super, że łóżko już stoi, dziś trzeba je ochrzcić, aby na długo posłużyło ;-) :-)
    Większość rzeczy macie porobionych, teraz już luzik z resztą, czekanie na mebelki.
    Kas, masz dostęp do neta na "wyprowadzkowym"? U Ciebie też malowanie w domu i zmiany :-) Pewnie już do domu się chce.
    U mnie ekipa za tydzień będzie, też będzie sie działo.
    Cały czas siedzi mi w głowie ten wózeczek Adamex, chyba to jednak TO :-) I to będzie mój typ, mój zakup.



















    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 lipca 2016, 11:52

  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 12 lipca 2016, 13:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To my chyba najdluzej stażem jestesmy,razem 14lat,7lat po ślubie :-)

    Dostęp do neta mam,ale czasu mało. Dziś od rana wszystko pakujemy,mąż z kolegą przenoszą meble i już noc spedzimy poza domem. Jeszcze drone zakupki,rzeczy osobiste spakowac i można zmykac.

    Kasiu dobrze,że śluz ok. Czasem coś wyplynie,ale nie ma co panikowac jak to jednorazowy incydent zresztą wizyta blisko to gin sprawdzi.
    Ja jak mi wyjdą teraz te e.coli to chyba się poddam,wczoraj czytalam że antybiotyki brane w ciąży mogą powodować autyzm i stracha sobie narobilam,nie wiem już co gorsze:(
    Kasiu kopki pod zebrami to dopiero później,przecież macica jest teraz na wysokości pepka,podnosi się ok.1cm/tydzien,więc teraz ruchy głównie kolo pępka właśnie i bardziej na dole. U mnie Mały jest najbardziej aktywny wieczorem,wczoraj naliczylam ponad 20kopkow w zaledwie 10minut.

    Ja też jestem wczesniakiem,urodzona miesiąc przed terminem,trochę w inkubatorze lezalam i jest dobrze,a kiedyś nie było takich sprzetow do ratowania.
    Ja też mam obawy przed porodem przedwczesnym,jeszcze 2tyg.do przekroczenia granicy przezywalnosci płodu,ale przynajmniej do 35tc chcialabym donosic,boję się tylko żeby te bakterie wcześniej nie narobily kłopotu lub potem zakażenia dziecka po porodzie. Ale ja córkę urodzilam sn z dodatnim gbs bez antybiotyku i do zadnego zakazenia nie doszło,a e.coli można zarazic się od personelu nawet:/

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 lipca 2016, 13:21

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

‹‹ 117 118 119 120 121 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

10 ważnych rzeczy dotyczących Twoich piersi, które warto wiedzieć

Piersi - symbol kobiecości, płodności i namiętności. Mężczyźni je uwielbiają, a kobiety często zbyt surowo je oceniają. Przeczytaj jak dbać o piersi, co wynaleźli ostatnio polscy naukowcy, jakie objawy powinny Cię zaniepokoić i w jaki sposób piersi mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Pomagając szczęściu, czyli jak szybko zajść  w ciążę

Czy jest coś, co możesz zrobić, by zwiększyć swoje szanse na zajście w ciążę? Co może pomóc? Optymalny czas współżycia, „akrobacje łóżkowe” czy zdrowa dieta? Przeczytaj na co warto zwrócić uwagę starając się o dziecko, jakie są sposoby na zwiększenie szans na zajście w ciążę, a co najlepiej odłożyć na bok i skupić myśli na czymś innym.

CZYTAJ WIĘCEJ

5 rzeczy, które wesprą Twoje starania o dziecko!

Rozpoczynacie starania o dziecko. Wykonujesz kolejne testy ciążowe i… nic. Zastanawiasz się, dlaczego to tyle trwa, skoro „wszyscy” wokół informują o tym, że spodziewają się dziecka. Tak naprawdę wiele starań kończy się sukcesem dopiero po pewnym czasie, a niepłodność dotyczy już blisko 15-20% par. Sprawdź, co możesz zrobić, aby zwiększyć swoje szanse na szczęśliwe poczęcie.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego