Odpowiedz

Metformina

Oceń ten wątek:
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 20 października 2016, 13:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kas jak byś moj szpital zobaczyła to byś sie przeżegnała :). Warunki najgorsze ze wszystkich porodowek, rodzisz w boksach - jest tylko jedna sala do rodzenia rodzinnie i w wodzie. Ogrzewania nie przykrecisz w zimie bo kurki nie działają, łazienki na korytarzach chyba ze trafisz na sale 2 os to w sali. Wanna do porodów jest ale od lat nieużywana bo hydraulika w szpitalu tak stara ze jak odkręcaja wodę w wannie to zalewa podziemie ze szkoła rodzenia :). Ale mówiąc szczerze opieka wynagradza i oddział neonatologiczny najlepszy w mieście. To mi starczy. Nie myśl o warunkach, najważniejsze byś Ty z synkiem czuła sie bezpiecznie :).

    No możesz faktycznie urodzic w terminie z USG. Mi z USG wychodzi tydzień wczesniej ale szczerze w to wątpię bo jak sie zna termin owulacji to raczej ten z OM sie bierze i jest niby dokładniejszy. Wiadomo jak to z USG. Ale myśle ze do połowy listopada urodzisz, nawet bym stawiała ze w tygodniu miedzy 7-11.11 :). Moze w święto niepodległości, patriotycznie :)? Moj chłopak by tak chciał haha :).

    Dziewczyny wy tyle macie a wyglada ze ja musze dokupić echhh :/. No zobaczę w praniu jak wyjdzie z kocykami i pieluchami. Wlasnie ja tez szarego mydła nie lubiłam bo zostawiało taka skorupę dziwna. Wezmę chyba żel pod prysznic dla dzieci i mam z tolpy i provag.

    Wlasnie Agnella, jak z wypróżnieniem?

    Kas to juz ostatnie szlify z praniem i odwiedzinami i fryzjerka, potem tylko na porod czekać :). Ja dzisiaj miedzy 4 a 8 rano 3 razy wstawałam i za każdym razem miałam wrażenie ze pecherz pęknie. Wczoraj piłam wodę z plastrami limonki, nawet nie wiedziałam ze to takie dobre :). Ale cytrusy jeszcze bardziej wzmagają mocz wiec stad pewnie takie wrażenie pęknięcia pęcherza miałam :/.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 października 2016, 14:08

    zem3i09kl173cczw.png
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 20 października 2016, 14:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kas co do żółtaczki to nam neonatolog na szkole mowila ze 80% dzieci ma żółtaczkę fizjologiczna. Wiec pewnie nie ma sie co martwić nawet jak dzidzia dostanie.

    Dziewczyny Macie opanowane udzielanie pierwszej pomocy niemowlętom?

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 21 października 2016, 07:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja najpierw leżałam na prawym boku i takwyciskałam córe z nogą w górze, jak piesek na siku tylko do góry i tak Małą stekałam, potem na plecach się odwróciłam na ostatnie chwilę wypychania główką, ciałka - ok pozycje :-)
    Z wypróżnianiem mam lęk, boję się bólu i rzadko robię, mam do pupy zszycie.
    Do tego biorę żelazo, więc...Kupię chyba sobie czopki glicerynowe.
    Na szczęscie już nie boli rana, a szwy sa rozpuszczalne.
    Kas, i dobrze, że na pn ma fryzjera, czas najwyższy :-)
    Ja nie umiem udzielac pierwszej pomocy dziecku.
    U mnie położna środowiskowa powiedziała,że skoro płacimy za cały poród i potem mamy darmowy pakiet dla noworodka przez 4 tyg, abyśmy poszli i na pistolecik do czółka sprawdzili poziom żółtaczki.
    Dziewczyny, ale te nocki dają w kość, jestem tak padnieta, że masakra:(
    Gotuję tylkodla siebie, na sen w ciągu dnia nie mam jak siępołożyć. Albopranie, prasowanie...
    Do tego drę się na męża i wczoraj mieliśmy awanturę. Jeszcze dziś teściowie wpadają, nawet nie wiem na którą. Czy sie kłasć czy już myć, ach, nie lubię takich przyjazdów bez podania godziny.
    Rodzice jak wczoraj przyjechali to wiedziałąm, kiedy czekać itp.
    Własnie w beciku Minky córeczka rzadko śpi. Spełnia się kocyk, który dostałam od swojej kliniki - polarowy - super taki krokiecik z tego robię.
    Kas, tych kocyków powinno Ci starczyć.
    Sprawdza się też taki z Pepco, robię też krokiecik.
    I uważać trzeba na przewijaku...Miałam już różne akcje - już wyczyściłąm pupkę, miałąm nakłądać nową pieluszkę, a tu znowu kupka idzie i siusiu - od razu ratuję się tetrą.
    U chłopczyka trzeba od razu przykrywac sisusiaczka, bo może być do góry. Także wesoło jest. Zdarza się, ze nadmiar pieluchy wyleci w spioszki i prania też jest.
    Ja w końcówce też miałam parcie na siku, łaziłam często po nocce do wc.
    Ja podczas kp biore Femibion 2, to samo cow ciąży. Z tymi witaminami to chodzi też o nas -mleko i tak sie wytworzy, ale z nas dużo bedzie pobierane.
    Tam też są kwasy DHA :-)
    W ramach płatnego porodu mam pakiet dla siebie na 6tyg za free, dla dziecka4 tyg.
    I mogę dzwonić w każdej chwili. Parę razy skorzystałam. Wczoraj zadzwoniłąm z tą dietą i pediatra powiedziała,że wszytsko jeśc, nabiał również, lody i sery,ale nie to, ze w nadmiarze jakimś i do przesadyzmu. Po miesiącu już obserwować. Chyba, ze na tym etapie jest śluz w kupce to się do nich zgłosić,b o jakaiś alergen emoże być. Moja koleżanka tak miałą, po 7dniach i wysżło na nabiał.
    Zresztą na czas pobytu serwowali nalesniki z serem i smietanką, rybę ze szpinakiem, krem z brokułów, rosołek, bułki drożdzowe na deser, do sniadania były sery żólte i wędlinki, nawet 2 plastry pomidora i rzodkiewki, wszystko w umiarze.
    Także tak jakpiszecie nie dajmy sięzwariowac.
    Ale moja rodzinna wymysliłą tę dietę, na początku myślałam, ze żartuje.
    No i wyczaiąłm z tymi kupkami, jak na świezoto jest żółta jak jajeczniczka,potem pielucha wietrzeje i robi się zileona. Także nie zdziwcie się jak u Was tak będzie.
    Ale szkołą rodzenia Ci zleciała, bardzo szybko.
    Kasia,fajnie,ze wizyta udana i przyjemna, miło słyszeć takie komplementy :-)
    W domku ładnie, sama ładnie wyglądassz.
    Ja przytyłam 11-12, już mam starą wagę, wyobrazacie sobie, nogi znowu chude, łydki szczególnie.
    Wczraj normalnie weszłam w dzinsy i tak do biura pijechałam, wszyscy zdziwieni, ze brzucha nie ma i taka drobina ze mnie, ze duże dziecko. No nic,myslałam, ze 3420 to średnio.
    A brzuch tak naprawdę jest jeszcze, haha, pod kurteczka nie było widac. Wypukły dalej, chyba jak na 4 miesiać, może nie co 5.
    Dziewczyny, z laktackją będzie ok,zobaczycie. Duzo wody,płynów i będzie ok.
    Lece na chwil.e się zdrzemnąc, kurcze,ciekawe kiedy rodzice meża zajadą, ja jeszcze w koszulce do akmrienia


  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 21 października 2016, 10:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella wierzę że noce na początku mocno dają w kość,niestety to pamiętam,a jeszcze gorzej jak później pojawia się kolki:( staraj się odpoczywac w ciągu dnia jak Mała śpi,chociaz krótka drzemka. Awantury też są na porządku dziennym,baby blues lekki i hormony,no cóż życie :-)
    ja teraz noce też mam okropne,bezsenność mnie dopada,zasnąć nie mogę jak się kładę,a nad ranem już od 5.00 nie śpię:/

    Kasiu u nas właśnie porodowka jest wyremontowana i wyposazona na nowo. Tydzień temu był Owsiak z wizytacja i nowym prezentem,jakims super wypasionym usg. Nasz szpital ma niby 1stopien referencyjnosci,ale jest dobrze wyposazony-cpap,nawet te materacyki do naswietlen mają,że dziecko jest z matką gdy ma zoltaczke. Czytalam że ta zoltaczka częściej u wczesniakow wystepuje. Mnie przerazil widok samego łóżka porodowego i od razu wydało mi się niewygodne do parcia,bo wyglada jak fotel ginekologiczny,dużo większy,z takimi kijkami do rąk. Nie ma na nim podporek do zaparcia nóg:( a mi to dużo dało. No zobaczymy,trochę mam już stres...codziennie myślę jak to będzie,no ale musimy dac radę :-)

    Agnella a w co ubierasz Małą po domu? I na wyjście ze szpitala jak wracaliscie?
    Muszę spakowac jakieś ciuszki :-)

    Jutro chcemy kupić Dady i chusteczki i dla siebie jakieś podpaski jeszcze. I w sumie większość mam ogarnieta. Zostaje jedna pralka i trochę prasowania.

    Co do tych TP,to np.z córką wg OM mialam na 19.11., z usg najwczesniejszy 14.11.,urodzona 13.11.,więc teraz może być 9listopada :-) idąc tym tokiem hehe ale tego nie da się przewidzieć;-)

    Pierwszej pomocy nie umiem:( mam książkę,będę czytać,coś wiem,ale potem w praktyce jakby doszło co do czego to wiem żebym spanikowala:( najgorsze zaksztuszenie przy córce bardzo się tego balam,na szczęście tfu tfu nigdy się nie przydarzylo. Kasiu Wam na szkole rodzenia pokazywali co i jak?

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 21 października 2016, 19:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella zaraz Ty sie zaczniesz wysypiać a my nie bedziemy sie wysypialy :). To chroniczne zmęczenie nie nastraja dobrze i tez od znajomych słyszałam ze jest duzo kłótni... o co sie spieracie w tym okresie? O obowiązki w domu? Najgorzej wlasnie jak tu odmówić rodzicom czy teściom którzy chca wnuka zobaczyć i jeszcze takie drobne rzeczy denerwują jak niezapowiedziane do końca godziny... oj to normalnie potrafi zdenerwować a co dopiero teraz. Ja tez zawsze wszystko planuje i mnie denerwuje jak ktoś nie jest w stanie powiedzieć o której bedzie wiec pewnie tez będę wściekła jak osa :/.

    Kas nas uczyli na szkole pierwszej pomocy, mam tez wydrukowana z gazety instrukcje i wisi na lodowce. Ja uważam ze każda szkoła rodzenia powinna tego uczyć a wiem ze tak nie jest, a nuz przynajmniej w szpitalu powinni przy wyjściu pokazywać. Moze sie przyda ale oby nie. Ja jak byłam malutka to świętej pamięci sąsiadka lekarka mnie ratowała jak sie krztusilam bo rodzice spanikowali. W sumie chyba jej życie zawdzięczam. Nigdy nic nie wiadomo.

    Kas porod napewno pójdzie Ci sprawnie jesli masz juz rozwarcie. Pewnie tak samo szybko jak przy córci. A nacięcie miałaś wtedy? Pewnie urodzisz przede mną :). Dzisiaj czułam takie parcie na szyjkę, po raz pierwszy wiem co to znaczy - mały tak sie pupka ułożył i naciskał. Dziwne uczucie.

    Agnella pewnie w pracy sie komplementów nasłuchałas :)? Super ze juz w ciuszki wchodzisz i waga wraca. Z reszta to co my przytyłyśmy to mały pikus i pewnie szybko zrzucimy, tak z reszta zakładalysmy. Ciekawe kiedy brzuszek bedzie płaski? Ale powoli na wyprzedaże bedziesz mogła isc :). Ja powiem szczerze przyzwyczaiłam sie do tego brzuszka mojego. Czuje sie dobrze i atrakcyjnie :).

    Masz racje, jak zapłaciłaś tyle to korzystaj z tych porad. Wiadomo ze niektóre trzeba bedzie przemyśleć, jak z ta dieta. A jak teraz idzie karmienie, dalej super? I jak kąpiele :)? Kapiecie codziennie?

    Wczoraj szkoła rodzenia super, ostatnie zajęcia, taki sentyment zostanie. Pytałam o monitory oddechu, smoczki, kangurowanie po cc. Fajnie nam sie wszystkim gadało z polozna. Dostaliśmy certyfikaty ale sie śmialiśmy ze pewnie jak dzieci podrosną nam to i tak bedą mówiły "matka, co ty tam wiesz..." haha :). Nosidełko odebrane, super wyglada i porządne. Dzisiaj jeszcze dokupiłam kosmetyki Babydream, dla siebie kremy. W ogóle spałam dzisiaj do 11 :), szybkie zakupy, obiad, piatek zleciał.

    Kas dalej plecy Cie bolą? Mnie na nowo zaczynaja ale dzisiaj mam znowu obiecany masaż. Strasznie niewygodnie jeździ mi sie autem obojętnie czy kieruje czy jako pasażer. Spodnie uciskają lekko brzuch a mały przez to mniej miejsca ma i sie wierzga trochę.

    Agnella spróbuj z czopkami bo musisz sie wypróżniać. Potem tylko gorzej bedzie. U nas w szpitalu ponporodzie SN to standardowe pytanie na drugi dzień, czy pani robiła w toalecie to co trzeba :). Jak nie to czopek albo lewatywa. Na patologii tez nas pytali i czasem nam sie zdarzało żartować ze "nie, ale kolezanka za siebie i za mnie dzisiaj robiła" :).

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 października 2016, 19:27

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 22 października 2016, 09:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie wierzę, że córeczka już ma ponad tydzien, lecą te dni, tygodnie, nudy nie ma.
    Dziś nas odwiedza wujo, a zarazem tata chrzestny - mój bliżniak.
    I pojadę do kliniki sprawdzić poziom bilburinki, wczoraj się nie wyrobiłam.
    Jakie macie plany na dziś?
    Jak się spało?
    Dziś już 9 doba po porodzie i brzuszke znowu spadł. Myślę, że do tygodnia i wróci naprawdę do formy.
    Jużmnie korcijakiś ciuszek sobie kupić, od kiedy zostało przeprowadzone przemoeblowanie nie moge ogarnąć gdzie i co z moimi ciuchami.
    Z tą pierwszą pomoca to dobrze znać jak ją udzielac. Ostatnio Mała zakrztusiła się mleczkiem i od razu ją do góry bralam, strach jest.
    Na necie są filmiki w razie czego, ja na jednym z nich nauczyłam sie odbijania.
    Kas, ja na wychodne ubrałam córeczkę w półspiochy, kaftanik, skafanderek zimowy, czapeczke jesienną, a pod nią zwykłą bawełnianią. Rozmiar zimowego skafanderka to 62cm, był za duży, więc nie musiałam rekawiczek. Nasmarowałam bużkę kremikiem ochronnym.
    W domu najczęsciej ubieram dziecko w pólspiochy i bodziaki z długim, pajacyk z krótkim body.
    I owijam w rożek, taki krokiecik. W domu mam na ogól temp. 23 stopni.
    Wizyta teściów w porządu, sympatycznie było.
    Była wzmianka, abym na zmianę używała tetr, ale powiedziałam swoje. I żebym za mocno nie kołysała Małej jak chodzę, ale takie dorbiazgi to nic - myślałam, że będzie naprawde wtrącanie. Córeczka dostała ręczniczek do kapielki dla niemowląt, do tego duży zwykły, mięciutki, kocyk - ich nigdy dość, Babcia nazbierała punkty w Biedrze i świeżaka Truskawakę, nie żdążyłam kupić różowej Kroniki dla Dziewczynki - no też była wczoraj w prezencie, miło. No i masę ciuszków, pieluszek tetrowych, Pampersy zielone i chusteczki nawilżające. Wszystko trafione i praktyczne zakupki :-)
    Teściowie nie mogli się nachwalić, nie krępowąłam się przy matce męża karmienia, nawet teść patrzył.
    Martwię tylko, bo waga szybko leci, jem w biegu, znowu kolejny kilos poleciał, czy to nie wpłynie na mleko i go nie stracę. Nawet cycki nieco ulga, lekko mniejsze niż w nawale i nie bolą już. Co jakiś czas jednak jak Mała spi dłużej odciagam pokarm, bo któryś cycek twardnieje.
    Powiem szczerze, że Pampres sa świetne - wysokie i wygodne. Dady też, ale te drugie lepsze. Najważniejsze, że żadne nie uczulają.
    Kasia, jakie kremiki kupiłaś dla niemowlaczka :-) ? Ja na pare dni przed porodem tez odwiedziłam Rossmann i zakupiłam do pupci z BabyDream extra sensitive, taki delikatny i na co dzień. Oliwka Z BD też jest świetna, krótki i delikatny skład.
    Bardzo dobrze sprawuje się zielony Linomag i zasypka Alantanek.
    Dziewczyny, czy siusiaczka trzeba jakoś specjalnie pielgnować?
    Bo cipuszkę trzeba wewnątrz przemywać letnią wodą.
    Mnie tez pytali czy się wypróżniam, mówiłam,że tak - bałam się, że mi lewatywę zrobią, w domu najlepiej takie sprawy się zatawia. Już jest lepiej :-)
    Rana już nie boli, szwy powoli spadają i nie jest zle.
    Powiem szczerze, że pragnęłam szybko drugiego dziecka, tak teraz odciągnę to za rok, dwa. Trzeba jednak dojśc do siebie, poród też wyczerpuje i nie wyobrazam sobie mojej córeczki, że nie będe jej nosiła, oszczędzała się albo z moją tendencją do krwiaków w szpitalu wyląduję. Życie weryfikuje jednak.
    Kasia, to piszesz, że jakoś przezyłaś gmeranie, haha, najwązniejsze, że już za Toba.
    Kiedy wyniki?
    Teraz zobaczycie jak czas Wam zleci szybko. Nie mogę się doczekać Waszych porodów.
    No i wiem, że dobrze i sprawnie u Was pójdzie.
    Kas, dziwię się, że myslisz o porodzie w takich kategoraich, na pewno dobrze pójdzie, zobaczysz. Już jeden masz za sobą, teraz pójdzie jeszcz lepiej.
    U mnie Kilinika też I stopień referencyjności ma.
    Kasia, fajnie, ze masz już nosiedełko.
    Praktycznie już tez wszystko macie dla synusiów, tylko czekać.
    Dziewczyny, ja myślę, że jednak u Was będzie bliżej daty z OM.
    Myslałam o tej z usg, a urodziłam 2-3 dni przed tp z miesiączki.
    Dziewczyny, kiedy teraz wizyty macie :-)?
    Właśnie, kiedy kolki sie pojawiają? Słyszałam, że nawet na poczatku moga być.
    Hormony dają o sobia znac, czasami rózne nastroje mnie łapia. DO męża mam często pretensje, że ja nie mam czasu zjęśc, on dopasiony, mi kiloski spadają, a ten kiedy ja karmię, potem nosze Mała sobie je.
    Nie powiem, bo dużo pomaga, ale wkurza mnie na maksa. Jdnak najwięcej pracy ma kobieta, bo jeszcze pranie i prasowanie ciuszków, jest tego, obiad jakiś zrobić.
    I najgorzej nie ma kiedy sie wyspać, bo zaraz znowu karmienie, pieluszka, noszenie, odbijanie, nie ma kiedy się umyć itp. Ale z dnia na dzien coraz lepiej.
    Wczoraj teściowa się martwiła o mnie i kazął męzowi bardziej o mnie dbac.
    Mówiła mu, ze pewnie jestem w szokku porodowym i ma mi być większym oparciem, haha, podsłuchałam rozmowę w kuchni. I dobrze, nie ma to jak wykorzystac.
    A dziś moja rocznica ślubu, nie wiem czy nie wyskoczymy z Mąła na lody czy to nie poroniony pomysł.
    Dziewczyny, wysypiajcie sie zza dnia ile wlezie, ja dzien przed porodem nie spałąm, potem w nocy poród i też to się ciągnie.
    Wieczorkiem zawsze można wypić lekką melisskę. Lepiej sie będzie spało.
    Niedługo i u Was się zacznie ;-) I troska czy kolor kupki ok, czy dobrze je ;-)
    U Was też tak zimno i deszczowo?


  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 22 października 2016, 12:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas dziś ładnie,slonecznie :-)
    Kasiu plecy mnie nie bolą tylko biodra z tego lezenia no i dziś mocniejsze skurcze i lekki skurcz łydki też mnie złapał,a magnez chcialam jutro odstawić,no zobaczę :-)

    Ja mialam na ostatnim skurczu partym nacięcie:/ i córka od razu wyskoczyla :-) wtedy rutynowo robili,nie wiem jak jest teraz,jak będzie konieczne to nie będę się zapierac. Mnie wtedy na początku dość mocno bolała ta rana i duży dyskomfort z siedzeniem mialam przez to:/

    Dobrze Agnella że wizyta przebiegla bez większego stresu,i prezenty super :-)
    Nam wczoraj też doszedł fotelik :-) córka zachwycona,lalki w nim nosi hihi dzisiaj grała w kosi lapki z moim brzuchem,pomysły jej nie opuszczają.
    Popoludniu umowilismy się ze znajomymi i dziećmi na jakiś deserek. Pogoda dopisuje więc szkoda siedziec w domu.

    Agnella a werandujecie już? Czy wychodzicie na spacerki?

    Ja o pielegnacji siusiaka nie wiem nic hihi myślę że położna powie co i jak :-) krem do pupy mam Bepanthen extra i chyba ten Linomag jeszcze kupię,zasypke też mam alantan. Za chwilę jedziemy kupić te pieluszki,weźmiemy Dade na początek i zobaczymy jak się spisze. Pampersy kurcze drogie trochę:/
    Agnella kolki to chyba najwcześniej po miesiącu się pojawiaja.

    Ciekawa jestem kiedy akcja się zacznie choć mam mieszane nastroje ostatnio:/ raz jestem pełna euforii i podniecenia wręcz,na drugi dzień ogarnia mnie strach. Ale co ma być to będzie :-)
    Do ginki idę 2listopada,myślę że to będzie ostatnia wizyta i niedługo po niej urodze. Szyjka kluje nadal,śluzu więcej,Mały ruchliwy i dziś zrobilam kolejne zdjecie brzuszka po 9dniach,wydaje mi się że jeszcze urósł i ciut się obniżył.


    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 22 października 2016, 13:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella super że jesteś zadowolona z wizyty teściów. Bo to z teściami róznie bywa :). Ale i tak Cię podziwiam że karmiłaś przy teściach, jej ja sie chyba będe krępowała chociaz moje kolezanki które cyckowaly mowiły że im to obojętne było :). Ale jak teście się będą krępowali widokiem :)? Prezenty super, no my już teraz nic nie kupujemy bo wiemy że zaraz urodze i będzie mikołaj i mnóstwo prezentów więc już odpuszczam :P. Ale super taki dzień i miły napewno choć padasz ze zmęczenia.

    Moj mi wczoraj plecki masował i od razu lepiej mi się spało. Mały jednak dał mi w nocy popalić, juz myślałam że się pepowiną dusi bo miał takie ruchy gwałtowne. Ale po chwili jak troszkę sie bardziej na boku położyłam to odpuścił - widocznie go gniotłam. W ogóle moje dziecię śmieszne. Ja mam wannę i sobie zawsze siadam w tej wannie i on od jakiegoś czasu reaguje na strumienie wody cieplej - pupkę wypina albo plecki haha :). Agnella Twoja corcia tez tak robiła? Kas, a Twoj syn?

    Agnella widzę że też na skład starasz się zwracac uwagę. Jeśli jestes zainteresowana to na FB jest taka strona "Czytaj skład kosmetyków" i tam są recencje kosmetykow różnych i dużo dla dzieci - chusteczki, żele do kąpieli, szampony, kremy. Bardzo polecana jest seria Babydream własnie z rossmanna i ja wczoraj kupiłam krem na odparzenia bo sudokrem musiałam wyrzucić - zbyt dawno temu otwarty. Dokupiłam też mokre chusteczki Babydream extra sensitive, tez fajny skład, w takim plastikowym boksie. i jeszcze płatki Babydream większe do pupki, oczek. Czym pupkę czyścisz? Watą mokra czy płatkami? ja zobacze co nam podpasuje. chusteczki tylko na szpital biorę. Dla siebie kupiłam kremy do twarzy Alterra. Skład ekologiczny, produkcja rossmanowska i cenba - 7 zł za krem :). Po pierwszym użyciu są super, cudowna gladka buzia. Do tego jeszcze krem pod oczy z Alterry i pomadkę nawilżającą, i z Sylveco naturalny krem do rąk. Tylko to Sylveco cuchnie trochę, połączenie brzozy z rumiankiem. No ale naturalne kosmetyki mają zawsze specyficzne zapachy, tak samo tołpa, ta Alterra też. W ogóle rozczarowalam się tołpą. Bo wypuścili nowy ulepszony krem na rozstępy i neistety w składzie są PEGi i parabeny. PEGów i parabenow w ciąży i przy karmieniu nie można a bynajmniej powinno sie unikac więc musiałam zrezygnować z zakupów. Jedynie oliwka pozostała o składzie naturalnym ale oliwka mi nie podchodzi, męczyła mnie, za tłusta. Więc kupiłam znowu Babydream balsam dla mam, na rozstępy tez dobry. Takie zakupki :). Do tego skorzystalam z mojej karty urodzinowej z Home&You i do łazienki kupiłam śliczne koszyki na szczotki, suszarkę, jakies pudry, tusz do rzęs, do tego szkatulke z serduszkami na biżuterię. Super kolorystycznie pasuja do łazienki. Kolejny drobiazg dzięki któremu dom inaczej wgląda :). Ciesze się bo to ostatni taki okres gdzie mam czas na zakupy.

    Agnella nawet nie wiesz jak Ci zazdroszcze że masz córcię przy sobie. Chcialabym miec syna juz ze mną. mój chłopak strasznie na niego już tez czeka. po tym jednak co wczoraj napisałas o tym o co się z mężem spieracie to naszły mnie obawy. Mam chyba jak kas, raz lepiej raz gorzej z nastrojem. My nie jesteśmy małżenstwem, boję się że nie poradzimy z tym sobie, że nieprzespane noce nas wykończa psychicznie. Wiem, że to jest na jakiś czas, potem będzie sie przesypiać. Ale mimo wszystko, chyba taki sprawdzian... My rozmawialiśmy o tym co sie będzie działo, moj chłopak mówi że damy rade, ale on chyba nie zdaje sobie sprawy że sprzątanie, gotowanie... kto to będzie robił... Ostatnio napomknęłam teściowej że z tym będzie problem, to taką minę zrobiła zmieszana i powiedziała że no, jak będziemy potrzebowali to ona zrobi zakupy czy ugotuje. Oni nam czasem podrzucaja jakis obiad jak zrobią więcej więc mam nadzieję że tak będzie.

    Agnella tez sie zastanawiam nad linomagiem bo czytałam że alantoina wbrew pozorom uczula i powoduje alergie długo stosowana, no ale już kupilam ten alantan. Musisz uwazać z zasypką - ona wysusza skórę i jak nic sie nie dzieje to wystarczy kremikiem tylko linomagiem. Uczyliśmy sie po kąpieli jak pielęgnowac chłopca :), pod jąderkami wiadomo trzeba, przy siusiaku a samego siusiaka juz sie nie czyści jak kidyś, że sie napletek ściagą. Bylo to bardzo bolesne dla dziecka a i powodowało podraznienia i stany zapalne nieumiejętnie robione. nam mówiła położna by tylko przytrzymac za siusiaka i cewkę wytrzeć, leciutko tylko naciagając ale nie ściągając napletek mocno. mamy obcykane, ale wiadomo... :). Kikut pępowiny mnie przeraża :/. Agnella corci nie odpadl jeszcze? Pampersy wlasnie wysokie i i tak trzeba czy dade czy pampersy podwijac żeby kikuta odslonić bo nie może być pod pieluszką.

    Ja mam wrażenie, że mój brzuszek już nie rośnie, jak ostatnio rósł tak teraz nic. Chyba tak jest jak Agnella mówiłaś że potem już nie rośnie. Mały może i rośnie bo ma te swoje ruchy, czuje już dokładnie gdzie kładzie stópki, plecki. ma mało miejsca ale musi jeszcze około miesiąca wytrzymać :). No, mniej mam nadzieję :).

    Dzisiaj przy goleniu patrze na nogę a tam taki siniak bolesny, zielony. Mam nadzieję, że to siniak właśnie a nie żylak. Ale żylaki to wypukłe są, prawda? A to jest takie większe i płaskie i boli :(.

    Wymaz wlaściwie juz bym mogła odebrać. Dziewczyny jak doktor zaniósl do Diagnostyki w tym samym budynku w ktorym ma gabinet to musze w tym samym miejscu odebrać czy moge z każdego innego punktu Diagnostyki? Chyba mi bez problemu wydrukują? ja wizytuje 27 o 18, czwartek, szybko leci... nie musze tym razem żadnych badan robić, dopiero na kolejna wizyte 3 listopada. doktor mówi, ze jak maly nie fiknie do końca przyszłego tygodnia to daje nam 1% szans statystycznie że jeszcze to zrobi.

    Agnella kolki jak Kas pisze, ok 3 - 4 tygodnia życia i ustepuja z 3 miesiącem. Ale np mój chłopak miał chyba do 6 miesiąca :/. Są fajne masaże antykolkowe. W ogole masaże dobre są, nam położna mowiła by przed każdą kąpielą i po lekko pomasowac dzidziusia by sie poczuł bezpiecznie i by to był taki rytuał dla niego. I w ogole by dużo nosić i głaskać :). Dlatego ja chcę sobie chuste kupic by go nosić i miec wolne ręce. Z tym ksztuszeniem to można sobie instynktownie poradzić, gorzej ajk dziecko później sie pokarmem, kaszką zakrztusi czy jakąś zabawką to już wtedy inaczej się udziela pomocy. Ale dzisiaj w dobie youtube wszystkiego można się nauczyć :).

    Niby temperatura do spania powinna być 19 stopni i wietrzone pomieszczenie żeby katarku nie było. Ale 19 stopni to mało, nam połozna mówiła żebyśmy sie nie katowali niską temperaturą jak nam zimno, wazne by regularnie wietrzyć i używać nawilżaczy lub położyć ręcznik mokry na kaloryferze. Ja bym chciała bardzo szybko werandować i wychodzic na spacer, zobaczymy jaka pogoda będzie.

    Kas, a Twoja cora miała kolki? Pewnie już się nie może braciszka doczekać :). Będzier sie nim napewno zajmować.

    Agnella ja myślę że zaraz szybko będziesz jednak chciała miec drugie dziecko :). jak ja będe miala cc to minimum rok przerwy między porodem a kolejną ciążą. Kwestia tez tego jak szybko okres przy cyckowaniu dostaniesz i będzie owulacja. Teraz jest ciężko, ale jak zaczniesz noce przesypiać, przyjdzie znowu seks :), to zaraz będziecie drugie chcieli :). I macie rocznice, gratuluję :). Ja bym wyszła na spacer, lody, nakarm córcię, przebierz i szybko do galerii :).

    Dobrze że piszesz jak ubierasz małą, nam mimo że połozna mowiła to ciągle mam mętlik :/. A jak córcia reaguje na ubieranie, przebieranie? podobno dzieci tego nie lubią.

    Dzisiaj wpada nam koleżanka na sesje brzuszkowa ostatnia przed porodem :), wrzuce zdjęcie jak już będziemy mieli :). Agnella kiedy sesja z córeczką? :)

    Kas nam lekarka na szkole mówiła, że magnez jak chcemy to możemy brac do końca i jeszcze dłużej :), bo on porodu nie powstrzyma. Za slabe dawki w suplemencie są. Ja bralam 3 dziennie, teraz zeszłam do 2, luteina wczoraj wieczorem ostatnia tabletka. Mam nadzieję, że nie powtórzy mi się akcja z plamieniem :/. Bo jakbym teraz trafiła do szpitala to juz mnie do porodu nie wypuszczą.

    Agnella dobrze że teściowa tak powiedziała Twojemu mężowi. Naprawde dobrą i najlepsza rzecz zrobiła dla Ciebie jaką mogła zrobić. Może powinniście porozmawiać i powinnas mu powiedziec jakiego wsparcia potrzebujesz? Faceci czasem nie myślą po prostu... napewno Twój mąż nie chce źle. A i tak wiadomo że wszystko na kobiecie spoczywa tak naturalnie... a my jeszcze chcemy sobie udowodnić że jesteśmy dobrymi matkami i same się zająć dzieckiem. Myślę, że szczera rozmowa wam pomoże.





    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 października 2016, 13:27

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 22 października 2016, 19:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale dziś padnięta jestem.
    Bilburina u Małej 8,5.
    Był brat, jednak te wizyty meczące. Przedwczoraj rodzice, wczoraj teściowie, a dziś brat. Ale bliżniak to bliżniak, na luzie.
    Właśnie trochę się stresowałam przy teściach z kp. Wysżłam do swego pokoju, ale teść od tyłu patrzył z rozanieleniem, a teścioa była w pokoju troche, nie powiem dziko strasznie itp. Bardzo wsttydliwa jestem i spinam sie wtedy. Przy bracie też karmiłąm, ale w pokoju obok.
    Jutro chce werandować córcię.
    Dziewczyny, jak "ubrać" wózek - czy wystarczy jak wyłożę kocykiem Minky dół, skafander, na górę kolejny kocyk?
    Kasia, jak sesja poszła? Ale masz fotek brzusia :-) A potem jak synuś bedzie to w ogóle zdjęc będziesz robiła.
    Ciekawe własnie jak to będzie z okresem i kp. Niektre moje koleżanki mają regularnie co miesiąc. Druga karmiła pół roku i okresu nie miała wtedy. Zalezy od organizmu. Pewnie jak przed cążą nie miałąm o czasie @ to tak będzie.
    Żyl;akisą wypukłe, bolą, tego nie pomylisz z siniakiem.
    My dziś już padnięci nie pojechaliśmy do galerii.
    Jutro jak nie będzie padało chcę werandowanie zrobić :-) Cała sobota bez pauzy leje deszcz.
    W Diagnostyce możesz chyba odebrać w każdym punkcie.
    Kas, ja też na partych byłam nacinana. Nic nie czułam.
    Kikutek dzielnie siedzi, na początku też mnie stresował. Na razie jest strupek.
    Trzeba koniecznie podwijać pieluszki.
    Masaże są super na takie bóle pleców. Mąz mi tez wczoraj masował plecy, chyba od noszenia córci i złego siedzenia przy karmieniu.
    Czeka mnie ciężka nocka, Mała zjadła dopiero 4-5 razy. Nawet dzienniczek mam karmienia - zapisuję godziny i ile min córcia ciągnęła pierś.
    Jeszcze troche i się przyzwyczaję :-) W sumie nie jest jakoś najgorzej.
    Córeczka płacze na przewijaku i jak ją ubieram, oj nie lubi tych czynności. Tak samo kąpielka.
    Tak się cieszyłam, że cycki takie duże, tak dziś nieco zmalały. Jedna większa od drugiej, hihi. Też macie nieco asymetryczne?
    Ważne, że karmienie jest ;-)
    Także stanik bedzie ok taki jak w ciązy, tylko jak bedzie nawał chwilowo wywali cyce. Także staniki na teraz co macie będa ok.
    Mnie brzuszek w 9 miesiacu w ogóle nie rósł, jak już coś to minimalnie chyba.
    A dziecko rosło przeciez.
    Kas, dobrze, że korzystasz z ostatnich chwil :-) Potem będzie ciężej wyjśc, ale myślę, że tez nie najgorzej. Ja niedługo wybioram się z mężem na lody do galerii :-)
    Kasia, na pewno będziecie mieli różne nastroje, przyjdzie straszne zmęczenie, ale dacie radę. Już Twój chłopak jest ogromnym wsparciem, a po porodzie to już w ogóle pomoże, zakochany w synku.
    Dziś koleżanka z mojej byłej klasy urodziła syneczka.
    Naprawdę w tym roku Baby Boom, dużo chłopczyków się rodzi.
    Kasia, ale udane zakupy, jednak jak ładnie w domu to nastrój lepszy :-)
    Pamiętam jak ja jeszcze biegałam z brzuszkiem i ostatnie slzify do domu robiłam :-)
    I nie mogęuwierzyć, że mam już swoją Mała.
    U Was też szybko zleci, niedługo będziecie miały swoje malsuzki w domu ;-)
    Ja z Sylveco miałam szampony i mleczko do twarz do demakijażu, dobre, nie uczulające.
    Ja chusteczek przetestowąłam multum - Toujours, Hipp, Pampers, Bobini, Kindii - wszystkie ok itp. Nie używam wacików z wodą, tylko cipuszkę tak cyszczę.
    teraz kupki solidniejsze i myśle, że sam waciki nie wystarczy ;-)
    BabyDream też zakupieę, mają dobre opinie :-)
    Z Rossmanna też używam alterry, do tego Isana :-)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 października 2016, 19:33

  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 22 października 2016, 19:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My byliśmy na pysznym deserku :-) szybko robi się już niestety ciemno i chłodno,a że bylismy z dzieciakami to jesteśmy już w domu :-)

    Kasiu my mamy akurat kabinę prysznicową,ale Mały też reaguje na strumienie wody. Dziś popołudniu jakiś bardziej leniwy był,rano i teraz aktywny. Bardziej się rusza jak słyszy głos córki i męża,takie mam wrażenie,na mój też reaguje ale mniej intensywnie;-)

    Właśnie nie wiem jakie te mokre chusteczki kupić,chyba w poniedziałek podjedziemy jeszcze do rossmana i zerkne na te Babydream skoro polecacie :-)
    I ten Linomag kupię,a dla siebie w aptece majtki jednorazowe i witaminy mi się kończą.
    Mąż dziś mówi,że to nasz ostatni wolny weekend :-) hehe wg mnie jeszcze spokojnie następny też będzie wolny :-)
    Dziś ogladalam na necie te ochraniacze do łóżeczka,śliczne mają,wybralam taki w stylu marynarskim,ale to dopiero gdzieś po 4-6mskupimy. Póki co mam marynarska falbanke pod materacyk i becik :-)

    Kasiu początki z dzieckiem zazwyczaj są trudne,bez względu czy jest się malzenstwem czy nie. To zawsze nowa rola rodzicow,z którą trzeba się oswoić i na pewno nic już nie będzie tak jak dawniej,ale z czasem oswoicie się,nabierzecie pewności i bedziecie się bardziej sobą i dzieckiem cieszyć. Tylko na to potrzeba czasu,bo płacz dziecka potrafi wyprowadzic z równowagi hihi
    Będzie dobrze :-)
    Moja córka na szczęście kolek nie miała,lekkie wzdecia jej dokuczaly,ale mówią że to chłopcy bardziej mają kolki:/
    Mielismy taką rurkę do pupy,po niej fajnie gazy odchodzily. Nie wiem co teraz polecaja.
    Właśnie też mi się wydaje,że ta jedna tabletka magnezu to nic,bardziej na skurcze łydek może mi pomaga. Od jutra nie będę brać. Dziś skurczy BH też mniej i szyjka jakby mniej kluje,może się uspokoilo :-)

    Wrzuć Kasiu pozniej zdjęcie z sesji :-) ja to już jak hipcio wygladam,podaruje sobie zdjęcia;-) tylko brzuszek fotografuje i porownuje :-)

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 22 października 2016, 19:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella pisalysmy w tym samym czasie :-)

    Jesli nie masz spiworka w wózku to podlozylabym kocyk,na niego dziecko w kombinezonie i przykryć minky.

    Mi okres wrócił po pół roku i regularnie co miesiąc miałam. Zresztą u mnie zawsze był jak w zegarku.

    U nas też kolejna koleżanka rozpakowana,urodziła 2dni temu drugiego syna w 6urodziny pierwszego :-)

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 22 października 2016, 21:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurcze niesamowite mieć dwójkę dzieci w tym samym dniu urodzonych haha :). Przynajmniej jak rodzina przychodzi to z prezentami w jeden dzień a nie ze jedno dziecko zazdrosne jak drugie dostaje :).

    U nas z sesji nic nie wyszło dzisiaj i chyba lepiej, bo moj chłopak późno przyjechał z meczu i na styk by było a jeszcze koleżance dziecko cos ugryzło i spuchł :(. Nie wiem czy uda nam sie we dwójkę mieć ale jak nie to wpadnie kumpela w tygodniu i pocyka tylko mi :). Za to pojechaliśmy do galerii, moj chciał płaszcz i buty kupić ale tylko buty kupił. Dobre i to bo co sie z nim nachodziłam za butami na zimę rok temu to moje :). Ja nic nie kupiłam dla siebie, poczekam az sie rozpakuje :). Za to w TKMaxx kupiliśmy taki puchowy koc na kanapę. Bedziemy kanapę okładać kocami w razie zeby mały nie puścił pawia albo nie ulał.

    Agnella ja widzę po sąsiadkach ze do wózka dają kocyki minky na te materace. I każda obowiązkowo ma motylka poduszkę. Ja nie kupiłam, wy macie?

    Kas moze to cisza przed burza z ta szyjka i brakiem BH :)? Moje dziecię juz teraz nie ma dni kiedy jest leniwy, chyba faktycznie ma juz mało miejsca bo czuje go nawet jak idę jak mi nóżki w lewy bok wbija :). I. Brzuszek bardzo faluje.

    Kas te Babydream tylko te extra sensitive i rumiankowe maja dobry skład, te zwykle sa juz z konserwantami mocnymi. Wiadomo, te chusteczki raczej nie uczula, to nie o to chodzi, tylko po co takie składniki pchać w dziecko juz na dzień dobry. A linomag to standardowo w aptece?

    Agnella jak my tu bedziemy narzekać ze sie nie wysypiamy to Ty juz bedziesz noce przesypiala :). Co do bolu pleców to moja kolezanka musiała masażystę specjalnego wołać raz na tydzień bo jej tak siadały. A inna kolezanka w ciazy i po ciazy musiała sie plastrami obklejac. Ja mojemu zapowiedziałam ze w nocy do dziecka on bedzie wstawał i mi je podawał ale nie oszukujmy sie - matki zawsze do dziecka pierwsze bedą zeby wziąć, przytulić, przebrać :).

    Agnella możesz jeszcze zacząć od otwierania okna szeroko i dzidzia ubrana, na 5 minut, na drugi dzień 10 itd. Jak płacze córcia przy ubieraniu, rozbieraniu etc to najlepiej pośpiewać jej cos, pogadać, pośmiać. I głaskać. Moze to pomoże :).

    I tak jak mówisz trzeba większe karmiki mieć, ja kupie w takim razie przez neta juz na sam koniec. I laktator tez. A co robisz z mlekiem jak odciągasz? Wylewasz czy do lodówki dajesz? Jak czyścisz butelkę z laktatora, przemywasz po prostu w płynie do mycia naczyń?

    Tez słyszałam ze chłopcy bardziej kolkowi :(. Sa dzieci bez kołek w ogóle. Moja kolezanka miała super bo jej syn nic a nic, przesypial etc ale teraz dopadło go AZS i biedna musi z jedzeniem kombinować co jeść a co odstawiac.

    Faktycznie duzo chłopaków sie rodzi, moje koleżanki tez same chłopaki. Na patologii z naszej 4 to 3 chłopaki.

    Fajnie ze Twoja córa żółtaczki nie miała, mniej stresu i pod lampa nie musi być dziecko.

    U mnie piersi normalne raczej ale prawa bardziej wrażliwa od lewej i swędzi mnie w niej sutek i więcej siary leci :(.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 października 2016, 21:12

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 23 października 2016, 08:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak się spało ?
    Jak Wasze malsuzki na tym etapie, bardziej aktywne?
    Dziewczyny, pewnie Was nie zdziwię, ale od 3-ciej nie spię i szkoda się juz kłaśc, przynajmniej córcia usnęła i moge sobie sniadanko zjeśc z kawą Inką i trochhę na necie posiedzieć :-)
    Dziewczyny, większośc koleżanek mówiła, że dziecko przed porodem mało ruchliwe, wręcz leniwe itp. A u mnie...Dzien przed walka ze skurczami, na porodówce też się mocno ruszała ;-)
    Miałam podpiete ktg to widac bylo tez :-)
    No własnie tez słyszałam o tym motylku podusi, widziałąm w większości gondol koleżanek. Chyba zakupię, moje sąsiadki też dają do wózeczka. One tez takie mięciutkie i milutkie w dotyku.
    No własnie z tymi karmikami to smiesznie. Ten co teraz masz taki Ci zostanie do karmienia i kupuj ten sam rozmiar. Jedynie jak nawał przyjdzie, mniej więcj w 4-6 dobie życia dziecka, potem opadną do rozmiaru jak w ciązy, jaki jest w od 36tc. Także spokojnie z tymi dużymi karmikami nie ma co szaleć, na nawał przyda się bawełniany - on rozciągliwy, ale to tylko dwa dni trwa. Potem taki rozmiar co teraz nosisz.
    A nawet jak za szybko schudniesz to i biust opadnie.
    Ja wylewam to odciągniete mleczko, robię to po nawale(wtedy często używałam tego sprzętu) raz dwa dziennie , kiedy córcia ma większa przerwę w karmieniu. Piersi teraz sa miekkie i mniejsze niż w nawale, takie jak w ciązy. Laktator z butlą myję oddzielną gąbką z płynem, dokładnie spłukuję i suszę na ręczniku papierowym.
    Bardzo przydaję się aspiratorek.
    Kas, ale fajna data porodu Twojej koleżanki, ten sam dzien, co starsze dziecko.
    Ciekawe jak bedzie u Ciebie, czy synuś poczeka do daty córeczki.
    Mój mąż nocki przesypia sobie, już go nawet nie budze. Nie to, że on tak chce, jakoś wolę sama. Znowu robi się ze mnie Zosia Samosia...Ale w domu ma za to pozmywac, odkurzyć, psa na spacer wypuścić frontowymi drzwiami itp. Oczywiście ronbizakupy zgodnie zkoją listą. I nosić dziecko w ciągu dnia po odbijaniu, przewijac i kąpać.
    No i jest specem odpodawania witaminki D wieczorkiem.
    Tak w ogóle po zjedzeniu mleczka dobrze dziecko ok 5 min w pionie potrzymac, potem odbić. Moja mało odbija. Ale je tak zachłannie, ze potrafi mieć czkawki.
    Z tymi mocnymi bólami kręgosłupa też słyszałam. U nas to jeszcze luks, końcówkę przelatałyśmy, dużo w ruchu.
    Nie powiem, czasami jak żle siedzę przy karmieniu albo długo noszę córeczkęto krzyż, plecy trochę cmią ;-)
    Kluseczka sie z niej robi, brzuszek cały czas duży i najedzony. Tak to dość drobna, szczegóonie nózki, ale na twarzyczce zrobił się jej drugi podbródek, taki uroczy :-)
    Za tydzień mam wazenie, je ładnie, ale zawsze jakas obawa czy dobrze przybrała :(
    No i poziom bilburinki też trzeba będzie zbadać.
    Jak patrzeę na moją kochaną córeczke nie mogę uwierzyć jak mieściła się w moim brzuszku.
    Wczoraj dali zdjęcie mojej córeczki na stronce Polikliniki :-)
    Z tym karmniem to też nie sama łatwizna, choć nie mogę narzekac. Są chwile kiedy Mała zje 5 min i przysypia, musze ją wybudzać i to trwa. Czasami ją wybudzam specjalnie, a Juleczka jak na złośc nie chce wtedy jeśc i muszę z powrotem ją kłaśc spac. Ale jak się zbudzi to głodna, że czasami ssie aż do bólu.
    W końcu dziś wybieram się do galerii, nie ma bata :-) Kupię sobie na prezent zegarek na rekę. No i w koncu botki. I chyba jakąs jesienną czapke, choć ja raczej z tych nieczapkowych, bo wszędzie autem, no ale spacerki się zaczną.
    Jak Wam niedziela się zapowiada?
    Mój jutro jedzie na agro i do rodziców. Pierwszy raz zostanę sama na trochę.
    Kas,no własnie, może tak jak pisze Kasia, cisza przed burzą. U mnie też byłaprzerwa w skurczach i aż smutno mi było, że jeszcze nie czas...A nagle jak wróciły ;-) :-)
    Moja córcia ma już tydień i 4 dni, nawet nie wiem kiedy to zleciało.
    Dni leca jak szalone i nudy nie ma. W ciązy zresztą to samo było.
    Już zapomniałam jak to mieć brzuszek, kopniaczki.
    Mam starą wagę, ale...kurtki na biuście, mimo że nie jest jakiś duży opiętę. Wczoraj jak byłam w klinice to czułam, ze nieco opina na piersiach. I brzuszek też.
    Ale to spadnie. Najlepiej coś sobie nowego kupić chyba po miesiącu :-)
    Już nie moge sę doczekać.
    I niedlugo odrost będę musiała zrobić, ciekawe jak to będzie wyglądało w praktyce.
    Dziewczyny, wracając do pampków...jednak chybaDady lepsze, bo tak gdzie jest pasek przy pępuszku to od pampersa czerwone było.
    Dziewczyny, ja do pupci używam Linomagu zielonego, moim zdaniem najlepszy. Tylko w aptece. czasami tego BD extra sensitive, a także zwykłej wazeliny - kolezanki mamusie mi poleciły.
    Co jeszcze można delikatnegoi bez tlenku cynku?
    Jeszcze zdązysz fotki narobić, i tak masz już wielepięknych.
    Mój maąż dał na Fejsa zdjęcie bez mojej zgody...Hm, niezbyt fajne, bo takie tuż po porodzie,kiedy mnie przebrali w kosuzlkę - twraz akurat jakby pełna była, na głowie miałam gniazdo od skurczy i partych, ale niech mu bedzie, duzo osób podbiło.
    Dam jeszcze niedługo swoje jak córcię trzymam.
    Dobry pomysł z tym kocem, u nas też zabezpieczona kanapa.Niedawno w nocy ulała sporo, ale w łóżeczku. Ulewania będą się zdarzały przecież.
    ALe u Was już powaznie i naprawde sama końcóewczka...37tc!!! Dzieciątka sa już oficjalnie donosozne :-) Kiedy to zleciało?
    No to nosidełka są, my to umiemy dopiąc wszytsko na ostatni guzik.
    Ja jeszcze z tego natoku sówek nie rozpakowałam.




  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 23 października 2016, 09:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I po karmieniu, w sumie dwóch w dzisiejszym dniu. Także jeszcze dzis minimum 6 zostało.
    Jeszcze troche i u Was tak będzie :-) :-) :-)
    Dziewczyny, kończy mi sie płyn do higieny, jakie sa jeszcze zalecane do połogu???
    mój drogi, ale nie wqszędzie dostepony.
    Kasia, a Twój Provag nie uczula? Raczej jest delikatny?
    Jeszcze co dobrze wziąć do torby szpitalnej to albo chusteczki do higieny intymenj albo zwykłe takie dla dzieci. Chodzi o czynności przy toalecie, a wtedy wiadomo jak to po porodzie. Bardzo przydatne.
    Zaraz się zdrzemnę, potem nakarmię Malutką i lecę do galerii.
    Ale mnie dziś ssie, jednak karmienie i osłabienie po porodzie daje o sobie znac.
    A jak u Was z apetytem, tydzien przed porodem miałam wzmozony, a dzień przed i w tym DNIU przeczyszczenie.
    Kas, u Ciebie dobrze, że córcia ma już 7 lat. Najgorzej jest dla matki jak różnica 1-3 lat między dziećmi, wtedy istna rewolucja w domu, bo nie dośc, że niemowlakiem trzeba się zając to też tym rocznym dzieicątkiem i tez mu dużo czasu poświęcić.
    A przy kp to nawet obiadu nie ma jak ugotowacalbo normalnie i be zpospiechu zjeść.
    Wczoraj obiad jadłam w biegu i na 3 raty ;-) haha, ale to normalka.
    Teraz się najedzcie, potem z tym gorzej ;-)
    Dziewczyny, zmieniły się wytyczne odnośnie wit K dla niemowląt. Teraz nie trzeba dawać, my z meżem kupiliśmy i chyba podamy. Jeszcze jak byliśmy w kilinice to poelcali, a nam położna już na wizycie powiedziała,że nie.
    A jak u Was dziewczyny? <Macie zamiar podawac tę witaminę?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 października 2016, 10:19

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 23 października 2016, 13:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja dzisiaj tez przed 5 rano sie obudziłam. Wstałam po 7 bo chłopaka musiałam podwieźć na drugi koniec miasta wiec mi sie nie opłacało isc spać. A potem zaczęłam robić sałatkę warzywna która wlasnie zjadłam mmm :). No i od rana męczyła mnie zgaga straszna, nie wytrzymałam i poszłam po Rennie - ulga jak nie wiem! Za 2 godzinki Podjade sobie zobaczyć Hubertusa na torze wyścigów konnych. Agnella, jak galeria? Kupiłaś botki :)? Ja z moich kupionych przez neta jestem mega zadowolona. Wygodne, nie obcierają, cudo! Agnella oj zaraz Ci sie zacznie szał zakupów :). Na dobry sezon z ciąża trafiliśmy, zaraz wyprzedaże :).

    Kurcze dziewczyny doradźcie, młodzi nasi sąsiedzi z góry, całkiem mili, od jakiegoś czasu tak głośno chodzą po mieszkaniu o rożnych Porach dnia i nocy ze zwariować można! Głupia rzecz a strasznie sie niesie. Poszłabym do nich ale co im powiem? Ze głośno po mieszkaniu chodzą? Myślałam czy by isc i nie zapytac czy po mieszkaniu biegają i zeby biegali po dworze a jak powiedzą ze nie to udać głupa ze o tak? A tak sie niesie... No nie wiem co z tym zrobic a doprowadza mnie to do szału :(. Czuje ze jak mały bedzie na świecie to albo mnie to rozsierdzi i im powiem cos przykrego albo w ogóle nie zwrócę na to uwagi. Oj Agnella zazdroszczę ze masz dom!

    Niby 37 tc ciąża donoszona ale jednak kazdy dzień w brzuszku na wagę złota. Dziewczyny wielokrotnie na forum pisały ze ich maluszki urodzone niby jako donoszone miały problemy ze ssaniem, budziły sie co chwila czy były płaczliwe. U nas w szpitalu Jak dziewczyny na patologii leżały to cc odwlekano tak długo jak można było zeby jeszcze kilka dni w brzuszku zyskać. W ogóle z 4 porodowek w moim mieście moj szpital który wybrałam jest jedynym który umawia na planowe cc. W większości przypadków planowe cc w pozostałych szpitalach wykonują jak sie zaczyna akcja, odchodzą wody czy sa skurcze. Lepiej urodzic dzieciaczki pod 40 tc niz 37 i 38. Juz 39 tc jest ok.

    Agnella ja nic nie słyszałam o tym ze witaminy K juz nie podawać. Nawet ostatnio zamówiłam witaminę D i K z gemini. Wiem ze rok czy dwa lata temu zmieniły sie normy podawania wit K - zwiększyły sie. Musze zapytac w szpitalu bo nam na szkole rodzenia neonatolog mowila ze dajemy do 3 miesiaca. Ale tez obiło mi sie w jakimś artykule o uszy ze suplementacja ta witamina jest zbędna a wręcz niebezpieczna. Zweryfikuje w szpitalu to.

    Agnella zobacz na tej stronie FB czytaj skład kosmetyków, tam polecali jakies żele do higieny intymnej oparte na naturalnym składzie. Ja używam provag i ten biorę do szpitala ale mówiąc szczerze tez sie zastanawiam czy bedzie dobry. On mnie nie uczula i w ogóle jest super ale nie wiem czy jednak nie podrażni? Jesli podrazni to wybiorę kosmetyk z tej listy polecanych i eko.

    Agnella tez bym sie wkurzyła jakby moj bez mojej zgody taka fotę puścił na FB. Na szczęście moj chłopak nie ma FB :). Ale wiadomo ze ciagle sa smsy itd wiec dobrze ze mówisz. Ja go uprzedzę ze żadnych kompromitujących zdjeć ma nikomu nie wysyłać haha :). Kiedyś wam chyba pisałam jak kolega sie w pracy chwalił zdjęciami żony jak karmiła, cyce wielkie i dziecko przy cycku, obrzydliwe to było :/.

    Kurcze i tak na te 2,3 dni trzeba mieć chyba większy stanik :(. I tak pewnie trzeba kupić. Agnella a wkładki nosisz laktacyjne? Kolezanka mi ostatnio mowila ze ma problem z dobraniem wkładek bo wszystkie jej przeciekają. Jej nie wyobrażam sobie :).

    Agnella obawiałaś sie wcześniejszych spacerków, kolezanka urodziła 2 tygodnie temu a dzisiaj zdjęcie na FB ze spacerku z dzidzia wrzuciła. Szybko zaczęła. Ja bym tez chciała ale obawiam sie pogody bo to juz prawie grudzien bedzie :(.

    U nas na zmianę słońce i pochmurno w weekend ale ciepło. Jak u was? I jest piękna jesień, ach do parku bym poszła zdjecia pocykac :). Ostatni taki moment. Dzisiaj mojemu zasugerowałam ze moze wybierzemy sie razem, to znalazł tysiące powodów czemu nie - a bo trzeba posprzątać, bo komórkę w garażu uporządkować etc. Rzuciłam mu ze jasne, ale to ostatnie takie chwile przed rozpakowaniem a poza tym jak bedziemy tak do sprawy podchodzić to nasz związek stanie za pare lat. Echh... tego wlasnie sie obawiam ze taka rutyna sie wda ze bedziemy mieli siebie dosyć za pare lat...

    Agnella wiec masz dzień bez męża jutro, w końcu musiał nadejść. Ja sie boje ze moj wróci do pracy a po cc nie dam sobie rady :(. Naprawde Ci tak zazdroszczę ze masz córcie przy sobie... a przed porodem nie miałaś obaw ze nie dasz rady? Ja mam takie ostatnio, boje sie ze z czymś nie podołam, ze mały bedzie tak płakał ze będę sie tylko denerwowała. Zastanawiam sie czy to normalne? Z jednej strony dobrze mi z nim w brzuchu, jest taki aktywny i uwielbiam go dotykać bo zaraz odpowiada tez jakimś dotknięciem ale z drugiej strony juz strasznie bym chciała by z nami był mały słodziak. Echhh końcówka ciazy jest ciężka :/.

    A moze zapodasz nam zdjęcie córeczki :)?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 października 2016, 13:41

    zem3i09kl173cczw.png
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 23 października 2016, 14:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My dziś zabiegani,pogoda piękna,wyruszamy do cukierni na deserek :-)
    Rano byliśmy w rossmanie,chusteczki wzielam Tami ultrasensitive,bo z tych polecanych tylko te mieli:/ bez parabenow i fajny skład mają,ostatnio dużo się naczytalam tych skladow,te wypadają bardzo korzystnie;-)
    Krem do pupy bez cynku wzielam jeszcze Linoderm plus z panthenolem,niby chwala,zobaczymy :-) będę na zmianę z Bepanthenem stosować.
    Po powrocie do domu znowu częstsze i mocniejsze skurcze,pod odpoczynku przeszły,ale coś się dzieje,macica ćwiczy :-) i nasilają się,choć wczoraj ich tak nie czułam.

    Kasiu u nas też jest problem z sasiadami,my mieszkamy na parterze,nad nami dziadkowie,którzy czesto mają wnuczke i jeszcze psa owczarka niemieckiego,więc jak dziecko zacznie biegać lub pies goni za piłką to parkiet aż piszczy. No ale ja nic z tym nie robię,muzyki glosno nie puszczaja,a chodzić nie zabronie przecież,choć czasem mam wrażenie że oni w drewnianych chodakach chodzą:/ więc Kasiu chyba pozostaje się przyzwyczaic.

    Agnella mi kolezanka,która urodzila 3ms chciala dac ostatnio nawet wit.K,na pewno się ją podaje i faktycznie w większej dawce. Zapytaj jeszcze położną.
    Płyn do higieny intymnej cały czas uzywam LF Pregna i na czas pologu.nie zamierzam go zmieniać.

    Dziś spakowalam też torbę do szpitala dla Małego,kupilismy te Dady na początek,wzielam kilka tetrowych i ubranka na wyjście. Mąż dziś oglądał i w szoku,że takie malutkie. Widzę że zaczyna się coraz bardziej stresować. Trenuje obsługę fotelika hihi itp. Jutro wózek wypierze :-)
    Też chcialabym wytrzymac do tych skonczonych 38tc,czyli najwcześniej 3listopada urodzić,ale myślę że spokojnie dotrwam i ginka jeszcze oceni co i jak :-)


    Aha,motylka do wózka nie mam tylko zwykłą poduszkę płaską z kompletu z minky. Te motylki jakoś mnie nie przekonują,wyjdzie w praniu pewnie czy się przyda,póki co nie kupuję.

    U nas córka teraz odkąd poszła do szkoły to zaczela się stroic i tak kasa idzie na ciuszki do niej,dobrze że wyprzedaze się zaczynają,bo bluzki i spodnie drogie a wiadomo na 1sztuce się nie kończy przecież;-) eh,co to będzie później;-)

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 23 października 2016, 18:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No wlasnie tez mi sie wydaje ze cos nie tak z ta wit K. Sprawdzałam na stronie ministerstwa ale nie ma żadnych nowych wytycznych. Moze sie lepiej Agnella upewnij w szpitalu czy to prawda i jesli tak, to gdzie sa najnowsze wytyczne na ten temat.

    Kas, zobaczysz co bedzie jak córa do gimnazjum pójdzie, tam bedą ciuszki i malowidła :). Malowalyscie sie jak byłyście w wieku gimnazjalno licealnym? Ja tak, bo wszystkie sie malowały. Dzisiaj myśle ze to głupie, ale wtedy wchodziła moda chyba taka na pudry i podkłady. Jeszcze w kiosku najtańsze kupowałam :), podkłady za 8 zł a szminki za 3 haha :).

    Ja wlasnie narazie motylka tez nie kupuje, zobaczę jak małemu bedzie główka chodziła w wózku bo ta poduszka ma niby amortyzować wstrząsy.

    Kas moj tez juz sie przymierza do montowania bazy w aucie :), dzisiaj miał to zrobic ale wrócił z meczu padnięty wiec znowu nici. Maz koleżanki sam dla dziecka zabawki robił, jakies karuzele kolorowe do łóżeczka etc. Fajna sprawa, tak sie wczuł.

    Dobrze ze juz torba spakowana, jesteś gotowa na porod :). Haha moj tez mówił ze ubranka takie małe :). Ale ja tez zawsze miałam wyobrażenie ze dzieci sie takie duże rodzą a te w szpitalu co widziałam to maleństwa takie kruche ze masakra. Kiedyś na patologie wpadła z porodówki jedna dziewczyna w odwiedziny z dzidziusiem w tej wanience to jak powiedziała ze mały ma 57 cm to nie mogłam uwierzyć. No maluśki strasznie. Wam tez sie wasze dzieci małe zdawały czy duże :)?

    Kas No masakra z sąsiadami, ja nie wiem czy wczesniej tak nie chodzili głośno czy dopiero teraz tak zaczęłam zwracać na to uwagę. Moze kiepski parkiet sobie zrobili i bez kapci chodzą to sie niesie bardziej niz sie miękkie kapcie założy i dobry parkiet położy na podłogę. No chyba musze sie jakoś przyzwyczaić :/.

    Agnella ten linomag nie ma cynku co nie? Jak nie to spokojnie stosuj i nie zmieniaj.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 października 2016, 18:47

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 23 października 2016, 22:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie dziś pierwsze odwiedki się zaczeły, jak wyjedzałam do galerii to wpadli z Warszawy kuzyni męża. A że byli nie umówieni, to zostawiłąm ich z mężem i poprułam na zakupy ;-)
    Dobry chociaż prezent zostawili, cyfrowy termometr na czólko, na odległośc,ponoć przez nich bardzo sprawdzony. Mają trójkę dzieci i naj;epiej się u nich sprawdził.
    Także powoli się zaczyna rodzinka męża pojawiac.
    Jutro siedzę w zamknięciu, brame i dzrwi zamykam n 3 spusty i odpsypiam :-)
    Dobrze, ze męża nie będzie, bo mam zamiar zrobic sobie pedicure.
    Nie boję się, że zostanę sama, czasami trzeba oddzielnie pobyć, a i mąz pewnie chce się przewietrzyć, ostatnie 3 tygodnie w domu był.
    Kasia, Ty masz nie dac rady - pewnie, że dasz. Tak jesteś przygotowana do tej roli, oddana...Po cc do tygodnia można trochę cierpieć, potem jest lepiej :-)
    Linomag dobry ma skład i bez tlenku cynku :-)
    Dziewczyny, znowu wraca u mnie motor w pupie.
    Dziś byłam dwa razy w galerii, pierwsze wyjście 1,5 godz i tel od męża, że córcia się drze. Wróciłam nakarmiłam, zjadłam obiad, znowu cyc i dalej do drugiej, bo tam był rozmiar botków :) A tam się nałaziłam, spotkałam koleżankę i zleciały 2 godz,poszłam jeszcze na spozywke :-)
    Córeczka zapłakała dopiero jak zdązyłam zjęśc kolację.
    Jedynie co mi dokucza to zmęczenie, od 3 nie spię. Zaraz jak padnę...do kolejnego płaczu córeczki;-)
    Czasami mam lęk, że nie jestem na ścisłej diecie karmiącej, ale...Jak ma być to wyjdzie. Dziś zjadłam jajka na miękko, a teraz czytam w necie, ze to może być alergenne. No nie wiem, ale chyba bez przesady wszystko ograniczać.
    Rozumiem orzechy, miód, czekoaldę i kakao.
    Trudna sytuacja z sąsiadami, niewiadomo jak wzrócić im uwagę...Z drugiej str męzcace sa takie chodzenia. Ja bym jak dziecko sięurodzi chyba ich porpsiła i lżejsze chodzenie, ale nie wiem jak do takiej rozmowy bym się zabrała.
    Na pewno by mnie takie odgłosy drażniły.
    Kiedyś mój brat słuchał dość głośno muzyki, w końcu sąsiadka do nas zeszła, matka dwójki dzieci, i tak nie ze złością, ale uprzejmie poprosiła,że wstaje po 5 dopracy, musi oporzadzić córeczki taka głosna muzyka w nocy i wieczorem jej przeszkadza. Nikt się nie obraził i też ją zrozumiałam.
    na pewo jakaś okazja do rozmowy się trafi i będziesz potrafiła.
    57cm to sporo.Moja ma 54. A wydaję się kruszynką, taka malutka.
    Nie mogę sobie wyobrazić, ze siedziała u mnie w brzuszku.
    Tez tak miałam, najpierw jak miałąm 30tc, ze etraz gdyby się dziekcourodziło miało by szanse na przezycie.potem jak byłam w 36tc, ze to też okokres, pptem 37tc, jak zleciął 38 też się cieszyłam, że jeszcze siedzi.
    U mnie skurcze BH już od 3 tyg przed porodem się nasilałay i macica ćwiczyła.
    Oj z córeczką to dopiero się zacznie....Cuszki, kosmetyki...współczuje mojego bratu, bo będzie chrzestnym ;-)
    Kas, prawdziwa z córeczki kobietka rośnie.
    Ja tez się malowałam, potrafiłam na ryneczku jakies baziewiaste kosmtyki kupić, haha
    Szybko malowałam włosy, zaczęłm od szamponetek. A miałąm prawie wsyztskie kolory od platyny do czarnego ;)
    Teraz wiem, że to było za wczesnie i tez głupie.
    Kasia, chodzi Ci o te emulję do mycia:
    http://www.provag.info/o_produktach_prOVag/prOVag_emulsja
    Dziś kupiłam, bardzo łagodna.
    Kas...Dobrze, że torba spakowana. Moim zdaniem spokojnie dotrwasz do tego 38-39 tygodnia.
    kasia, Twoja też już spakowana?
    Kaśki, też Was nosi -)
    Ja ostatnie tygodnie też sobie umilałam słodkościami. Szcególnie czekoladą z orzechami, lodami w czekoladzie, Princessą.
    I jak karmię, starsznie mnie ssie. Jeszcze bęzie tk, że te szybko stracone kilogramy szybko nadrobię i jeszcze przytyję.
    Wkąłdki rzadko używam, dobrze dobrany stanik i mało wycieków jest ;-)
    Głownie jak gzieś wychodzę, po domu mało noszę.
    położna nawetmówiła, że tak lepieji nie zapychac cycek. Z drugiej str powiedziała, żebym nie nosiła stanika z fiszbiną, jakoś mi nie szkodzi.
    Jak ma sie karmić nic nie przeszkodzi.
    https://zapodaj.net/ff40d72a012a4.jpg.html
    https://zapodaj.net/1ce5f1c6abce8.jpg.html




    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 października 2016, 22:15

  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 23 października 2016, 22:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella słodka ta Twoja Julka :-) a jakie ma jasne włoski :-) moja urodziła się z czarną,bujną czupryna,bardzo gęste włoski miała,ciekawe jak teraz będzie.
    A kikut to chyba tak po 2tyg.odpada przemywacie tym Octaniseptem?

    To w biegu i na raty miałaś te zakupy,dobre i to :-) prezenty fajne,jednak chyba da się przezyc te wizyty,co?

    My dziś byliśmy na deserze w cukierni,potem krótki spacer,jutro z rana ide do fryzjera :-) nareszcie:-) muszę skrócić włosy o dobre 10cm i odświeżyć ombre.

    Kasiu teraz na szczęście gimnazjum maja zlikwidować hehe,ale 7,8klasa to już pewnie będzie szalenstwo. Ja już na koloniach w wieku 13lat poszalalam i zafarbowalam włosy na soczysta wisnie,okropienstwo jak tak teraz o tym pomysle,oczywiście kosmetyki z targu były na topie,blekitne cienie do oczu hehe no masakra jednym słowem :-)
    Zobaczymy jak u córki będzie póki co zaczyna od ciuchów,choć swoje perfumki już ma i lakier do paznokci;-) dziś kupilam jej bluzeczki w Smyku :-)

    Moja córka miała 56cm po urodzeniu,taka mała,a jednocześnie duża i aż niepojete jest jak to dziecko z nas wychodzi...szok :-)

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 24 października 2016, 08:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, jakie macieplany na dziś?
    Mój mąż pojechał i zostałyśmy same.
    Nocka w miare, mirae, miałąm paręgodzin snu i czujęsię dobrze w porównaniu do tamtych nocek :-) Rano pranie nastwiłam, trochę w chatce ograrnęłam i śniadanie w spokoju jem :-)
    No własnie na zdjęciu córeczka to ma jasne włoski, tak to ma ciemne i sporo :-)
    Jak się rodziłą to położna mówiła - o, idzie czarna głowka :-)
    Jakie teraz ma włoski Twoja córeczka :-)?
    Pewnie się zmieniają ? Ma podobny kolor do Twojego naturalnego?
    Ja nie umiem sobie wyobrazić mojej córci za miesiac, rok...Ciekawe jak będzie wyglądała.
    Wyobrazacie sobie czasem swoje dzieci jak będa wyglądały?
    Kasia, u Ciebie w miare jasny obraz, bo masz sporo fotek z 4D :-)
    u mnie mało i nie umiałąm sobie jej stworzyćw głowie.
    Twój synuś ma wydatne ustka i teraz ładnie zaokrągloną bużkę :-)
    Kas...To mała Twoja córcia nie była, 56cm to łądnie, sporo ;-)
    No własnie nie do pomyslenia, jak te nasze dzieiciątka z nas wyszły i wyjda.
    Kas, w jakiej pozycji rodziłaś córeczke, szczególnie ostatnia faza?
    Długo szło Ci rodzenie łożyska?
    Bo ja szybko, chciałam je miec z głowy i dosłownie je wypchałam na siłę, haha
    Ja pamietam jak moja córeczka wystrzeliła ze mnie,jak korek, akurat na ten moment otworzyłam oczy. Sama sobie się dziwie, że wmiarę sprawnie poszło, jednak pozytywne nastawienie dużo dało.
    Te wizyty w miarę znosne, bo goście krótko siedza, wczoraj na ten czas pojechałam do galerii i mąz musiał zabawiać gości ;-)
    Goście jak nie umówieni to swoje robię.
    Kas, ja w okresie LO farbowałam się na śliwki, wiśnie, masakra....Mamam mówila po co mi to i że jak już to inne kolorki, ja swoje widziałam i tyle ;-)
    Ciekawe jak nasze córeczki, na pewno beda próbowały z kosmetykami, już Twoja jak mała kobietka z tymi ciuszkami i kosmetykami, ale co się dziwić :-) Moja też pewnie będzie miała wymagania, jeszcze trochę...:-)
    Jeszcze nasze córcie się napatrzą nas - swoje mamy, że w łazience posiadamy kosmetyki, malujemy się....:-)
    Biedny mój brat, ojciec chrzestny, on jest bardzo dobry, nawet za dobry i pewnie będzie go naciągała ta moja Juleczka ;-)
    Mnie się podoba, że likwidują gimnazja. Skonczyłam 8 klas i to było dobre.
    Super, że dziś masz fryzjera :-) Kolor odświeżysz, zetniesz włoski, od razu humor będzie jeszcze lepszy :-)
    Pepuś trzyma się dzielnie, jest już strupek. Przemywam tylko Octenisptem.
    W klinice kazali raz dziennie, a położna środowiskowa częsciej, czasami wychodzi mi dwa razy dziennie. Zawsze po kąpielce to robię.
    Nie mogę się doczekac Waszych synków, póki co zapodajcie zdjęcia brzuszków :-)
    Ja potem zapodam jeszzce fotkę Malutkiej.
    Kasia, co u Ciebie?
    Dziewczyny, jak wczoraj było werandowanie to śmiało mogę iśc na 20-30 min spacerku???? Nie moge się doczekać, mam nowe botki i zajdę chyba do sklpeu po bułki z córcią :-)
    Kasia, grudzień nie musi byc zły, coś czuję, że będziemy z wózkami często chodzić, nawet tą porą roku.
    Kas, tez już wózeczek wypierzesz, niedługo sie przyda :-)
    Kasia, a jak Twój, próbujesz nim jezdzisz po domu dalej :-)?
    Kasia,Ty też nie usiedzisz i bedziesz aktywną mamą.
    Jak nie spacerki, wypad do galerii itp.
    Zreszta Kas też nudno nie będziesz miała dójka dzieci i sporo gimnastyki.
    W sklepach super ciuchy, zajrzałam do Mohito, Orsay....:-)za 2tyg zaszaleję nieco :-)

‹‹ 156 157 158 159 160 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Kwasy Omega-3 - ważny składnik w diecie przyszłej mamy

Kwasy omega-3 są bardzo istotnym składnikiem w diecie, o którym warto pomyśleć już na etapie starań o dziecko. Idealnie, aby po konsultacji z lekarzem, suplementować kwasy już od pierwszych dni ciąży. Dlaczego są takie ważne? Jaką pełnią rolę? Jak wybrać odpowiedni suplement? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Naprotechnologia - naturalna metoda podczas starania o dziecko i nie tylko.

Naprotechnologia (Natural Procreatice Technology, w skrócie: NPT lub NaPro) to metoda naturalnego wsparcia prokreacji. Ma wiele zwolenników, jak i całkiem sporo przeciwników, zanim wypowiesz swoją opinię, przeczytaj informacje jakie dla Ciebie zebraliśmy. Przeczytaj, na czym dokładnie polega naprotechnologia, czy jest przeznaczona tylko dla kobiet, czy również wspiera mężczyzn, w jakich przypadkach okazuje się najskuteczniejsza, a w jakich raczej się nie sprawdzi. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Poronienie - stres, obniżony nastrój i depresja po poronieniu.

Poronienie - bolesna strata, często przeżywana w ukryciu, samotności, niezaopiekowana i nienazwana. Dlaczego jest taka trudna? Czy kobieta, która straciła swoje dziecko jeszcze przed przyjściem jego na świat, ma prawo do żałoby? W jaki sposób sobie z nią poradzić? Jak przetrwać? Co zrobić, kiedy pojawi się depresja po poronieniu? Dowiedz się dlaczego warto pozwolić sobie na przeżycie żałoby i gdzie szukać pomocy. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego