Odpowiedz

Metformina

Oceń ten wątek:
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 19 listopada 2016, 09:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia, jak się czujesz i Filipek ?
    Super, ze zołtaczka spada, Crp równiez ładnie, jest dobrze :)
    Zobaczysz, ze wyniki moczu beda ok.
    Jeszcze troche i w domku bedziecie :)
    Nie martw sie laktacja, przeciez u Ciebie po 4 dniach dopiero moze sie rozkrecic.
    Tak jak Ci pisałam, moja kumpela tez tak miala, po 4 dniach sie pojawił.
    Dzis bedzie dobrze, zobaczysz, a jutro sie rozszaleje na maksa.
    Pij duzo, i odciagaj systemem 7-5-3 albo 5-3-2, moja doradczyni tak kazala i sie wyciszyc, bo dzis z nia przez tel rozmawialam i to powinno rozbujac laktacje :)
    Kas, wystarczy dziecko do szkoły pojdzie i co sie porobi z tymi choróbskami.
    Nie powinienen synus zalapac od corci, poniewaz karmisz piersia i ma odpornosc.
    Niech córeczka sie kuruje i bedzie dobrze.
    Jak dzis corcia sie czuje, ma dalej temp.?
    U mnie mniej mleka zdecydowanie jest, nie wiem co tak wpłynelo, niedospanie, stresy, ostatnio słabsze przystawianie maluszka albo tak juz mam :(
    Mmam mega doła, ze nie podołałam :(
    moze jeszcze da sie zwiekszyc podaz mleczka, pije te herbatki, Femaltikera....
    Wtedy w poradni dostałam nowe pozycje do karmienia i mialam sie ich trzymac, corcia wtedy zaczela gorzej ssac, a jak ja karmilam w swojej pozycji i tez dobrej to pieknie ciagnela. Mialam wtedy bardzo duzo mleka, lało sie strumieniem, a teraz...szkoda słów.
    Potem zmiekłam na butle jak zobaczyłam, ze mała od Srody słabo ssie, te dwa dni głodowo, a we czwartek mniej mleka mialam...nie chciałam, zeby nie dojadala pojechalam do rodzinnej sie poradzic co robic...? ? I butla. Przeciez nie zagłodzę dziecka i ja dokarmian, sciagam sowje mleko. wczoraj dostala dwie mm, reszta na moim, albo troche z piersi i butli przewaznie po 120ml.
    Co smieszne, niedawno mialam wiecj mleka w prawej to teraz tam mam mało, w lewej sporo.
    Czy odciaganie laktatorem utrzymuje laktacje czy tylko ssanie maluszka, walcze, ale wątpię czy sie uda. W pn mam poradnie, moze babka cos podradzi jak zwiekszyc ilosc mleka, jak mi do tego czasu nie zaniknie.
    Zal mi malej, lubi zasypiac i wczoraj ciagnela cyca, musiala 50 min, aby zjesc 90ml
    :(
    Wazę ja przed i po karmieniu, uwzgledniajac pieluchę czy mokra i stad wiem ile mleka wlałam.
    Siedze własnie z laktatorem i juz nakreciłam w 2 ratach 130ml, mało.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 listopada 2016, 09:31

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 19 listopada 2016, 12:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co u Was Dziewczyny?
    Ja jak głupia już Was męczę tą swoją laktację, ale mam naprawdę mega doła, że na samo mm niedługo przejdę.
    Wiadomo, dla mnie jak dla Ciebie Kasiu, zdrowe i najedzone dziecko najwązniejsze.
    Już chyba nie mam siły walczyć nawet...
    A tak po zatym ok, Juleczka ładnie rośnie, rozwija się.
    Chociaz miesiąc swojego mleczka je podałam, ważne, ze siarę dostałam.Nie wiem czy u mnie to pycha czy jak, ale nie wychodzi.
    Kasiu, patrz pozytywnie, nie bierz do głowy to się uda,ja już znewicowana tym kp jestem i tyle.
    Dziekco najwązniejsze niż moje ambicje. Chodzetylkosmutna, sfrustrowana, a nie takiej ammy dzieckochce.
    Czuję się dzis jak zła matka :(

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 19 listopada 2016, 14:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas córka ma angine:( dostała antybiotyk na 7dni,na szczęście to poczatkowe stadium,robert nie powinien się zarazic,ale lepiej dmuchac na zimne,córka siedzi w swoim pokoju,dziś tylko lekki stan podgoraczkowy,mam nadzieję że Mały się nie zarazi bo inaczej szpital:(

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 19 listopada 2016, 15:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kas, dobrze, że w porę anytybiotyk, nie rozwineła się angina ropna i córcia szybko wyzdrowieje.
    Nie martw się - córcia siedzi w pokoju, z dala od Robercika, więc bedzie ok.
    Już przez weekend dużo da leczenie i ona sama dobrze się poczuje.
    Pamiętam jak urodził się ój młodszy brat...Miał paretygodni,kiedy ja i brat zachorowaliśmy na grypsko, tata też się od nas zaraził...Mama o dziwo nie, akurat jeszcze karmiłą piersią, a podobno dziecko wtedy jest bardziej odporne, tak samo karmica matka i braciszek też nie zachorował.
    Ja poległam, zamiast dziecko przsytawiać, karmię odciągniętym, bowiem ile zjadła przynajmniej. Najgorzej, ze przez to będzie słabiej ssała piersi :(
    Ile minut albo godz po karmieniu odciaga się pokarm?
    Ja chyba robię tez bład ,bo tuż przed kamrieniem odciągam 20-30 min i nie wiem czy wtedy Małą sie naje i ma wystarczająco duzo pokarmu.....

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 19 listopada 2016, 18:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ile dziecko musi przybrac po miesiacu? I czy liczy sie to od masy urodzeniowej czy wyjsciowej?

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 19 listopada 2016, 20:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella min.przyrost to 500g,ok.120g na tydzień od najnizszej wagi.
    Ja odciagam zawsze trochę mleka przed przystawieniem,bo za szybko leci i Robcio się krztusi,wychodzi przewaznie ok.30ml,ale to doslownie iminutę odciagam,a potem chyba odciagalabym pozniej już resztę po karmieniu żeby piers była oprozniona,ale nie wiem jak jest prawidłowo:( zawsze możesz odciągnąć trochę np.godzinę po karmieniu żeby rozbujac laktacje. Agnella a córka nie chce ssac?
    Ja przystawialabym ją czesciej do piersi niż butelkę podawac,nie chce?

    U nas córka na weekend u dziadków.

    Kasiu co u Ciebie? Jak Filipek?

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 20 listopada 2016, 03:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia, jak Filipek? Co u Ciebie?
    Wiadomo jak to w szpitalu, dzieje sie, pewnie nie masz głowy, czasu odpisac.
    Kas, teraz na pewno synuś nie zacoruje,angina jak szybko się zacznie leczenie to szybko zostanie zduszona w zarodku ;-)
    Jutro mam ostatni raz połozną środowiskową.
    Kas, ja w początkach miałąm sporo mleka, też ciekło i tez córcia się dławiła.
    A teraz słabiej leci, ale jest, bo laktatorem wyciskam, problem w tym, że córcia zasmakowała chyba w butli, słabiej ssie.
    Ale miałąm dwa dni słabego jedzenia, mało przybrała w ciągu tych dwóch dób i pojechałam po poradę do rodzinnej, kazała w ogóle karmić mm, bo twierdzi, że ja się już poddałam i widzi to mojej psychice. Ja chyba w to uwierzyłam, ale dalej walcze, jutro w klinice mam doradczyni laktacyjną, moze do tego czasu bede miałą jeszcze pokarm.
    Teraz odciagam laktatorem i dam jej w butli, żeby zjadła.
    Corcia slabo ciagnie, jakl jej sie podoba, jak głodba to bardziej.
    Cycki nie sa juz takie nabrzmiale i podejrzewam niedojrzały pokarm, nieawartosciowy lub za mala ilosc.
    Robiłam tyle błedów, moge miec tylko do siebie żal.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 listopada 2016, 03:08

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 20 listopada 2016, 08:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella ale z uplywem czasu piersi nie są już takie obrzmiale tylko właśnie miękkie a pokarm mimo to jest.
    Być może corce spodobala się butelka bo latwiej się ssie,ale przystawiaj ją jak najczesciej do piersi,nie poddawaj się i nie zadreczaj,na pewno masz sporo pokarmu:-)
    A to mm jakie podajesz? To Bebiko?
    Wazylas ją ostatnio?
    Jak robi min.3kupki za dnia,moczy pieluszki,je co 1,2,3h.to znaczy że się najada :-)

    Moja dieta też jest dość ograniczona,nie wiem jak będzie dalej z pokarmem,póki co ograniczylam niestety nabial za namową pediatry,bo córka miała skaze,jem głównie pieczywo z sałatą,szpinakiem i szynką,zupa,obiad ziemniaki,kasza,ryż z miesem i warzywami,czasem podjadam herbatniki,owoce ostroznie i obserwuje małego. Ostatnio napinal tak brzuszek,ale stosuję tą rurkę do odbytu i jest super,za dnia gazy idą i kupa i noc przespana :-)
    Uspokoil się też dzięki temu.

    Dziś pogoda ladna,pójdziemy na spacerek :-)
    Córka dalej u dziadkow,zostanie u nich do wtorku rano,niby pediatra mowila że okres wylegania jest od 7-36h,a córka 24h po podaniu antybiotyku już niby nie zaraża. Ale chce u nich zostać więc niech tak będzie. Wczoraj popoludniu miała 38st.temperatury,dziś rano póki co bez goraczki,ale ona rosnie zawsze na wieczór. Kolezanka z którą jezdzi do szkoły też ma angine,więc musialy się razem zarazic.

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 20 listopada 2016, 08:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny nie jestem w stanie was nadrobić, napisze tylko szybko. Czekamy na wyniki badań, mały juz nie jest żółty mam nadzieje ze CRP bedzie tez ok i wyniki moczu.
    Przedwczoraj nic nie spałam, maly niespokojny, w brzuchu mu sie kotłowało. Zabieralam z lamp pare razy na uspokojenie. Wczoraj juz lepiej, pojawiło sie mleko żółte wodniste cycki ciężkie, skontaktowałam sie tel z jedna doradczynią i kazała tak jak moja podtrzymać laktację 7/5/3, wiec jechałam z laktatorem a od 22 juz starałam sie jak mogłam przystawiać do cycka. Kombinowałam bo po mleku mm nie chciał ssać cycka ale w końcu poszło choć i tak walczymy czasem o przystawienie. W nocy jadł z cycka i dawałam mu mm, zadowolony był strasznie i po cycki sie uśmiechał i nie czkal. Ale to i tak za mało bo jak laktatorem ściągałam w ciagu dnia to wychodziło po 10 ml. Niemniej jednak napewno w piersiach więcej było bo po laktatorze i tak były ciężkie a jak mały je to je opróżnia. Jak wyjdę ze szpitala to przyjedzie tandoradczyni zeby odbić małego z mm na kp tylko. Na wadze przybiera, 80 gram dziennie! No ale tak jest po mm wlasnie. Wasyl wczoraj 3200. Wczoraj i w nocy mniej chyba zjadł bo ja nienwiem ile w piersiach jest a chciałam ograniczyć mm wiec pewnie bedzie niewielki wzrost albo spadek. Kupy po mm raz dziennie, po cycu walnął takiego kupala rzadkiego dziwnego, No ale nie analizuje czy to dobry czy nie. Ma jeść i rosnąć.

    Ja wykorzystuje każda minutę na sen, jak zapadam w sen to dostaje drgawek i cieżko usnąć. Spałam jednak tej nocy z przerwami 4 godziny. Mały pokluty niemiłosiernie, badania itd ale w domu mu to wynagrodzę.

    Agnella z kp sie nie poddawaj i tak. Ja sie pogodziłam ze teraz jadę na mm i powiem ci szczerze ze w ogóle sie tym nie przejmuje. Uruchomię laktację porządna z białym mleczkiem w domu a tu musze sie przemęczyć. Jak czasem podam butle to małemu sie chyba nic nie stanie. Agnella przystawiaj co 2-2,5 godz tak czy siak by utrzymać laktację.

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 20 listopada 2016, 08:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kas, jak nocka?
    Biedna córeczka, jak się czuje?
    Kasiu, ciekawe co u Ciebie i synusia?
    Nie odpisuj na nasze posty, tylko pisz co u Ciebie, bo wiem, ze nie masz jak.
    Kiedy do domku?
    Póki co staram sie jak najmniej butlę dawać, wierzę, że się uda.
    Poki co dziecko przybiera na wadze.
    Jutro wizyta u laktacyjnej, jak powie, ze nie mam szans na kp to wtedy jej poslucham i niech te cycki zobaczy.
    Czytałam w necie, że miększe cycki nie świadcza, że pokarmu nie ma.
    Dziewczyny, czy jak używacie laktatora to mocno zaciskacie wtedy do piersi czy swobodnie przykładacie do brodawki?
    Ja zauwazyłam, że jak cisnełam do klatki piersiowej to mniej leciało, jak swobodnie szybko idzie.
    Kas, co najlpiej słuzy Robercikowi na pupcie Eloderm czy Brepanten?
    Zasypki tez uzywasz?
    Jak z dietą?
    U mnie już kupki tylko żólte, nabiał dalej jem.
    Ostatnio przez te stresy wiecej jem, najwyżej przytyję, gorzej schudnąc, mleczko też z tłuszczyku musi sie produkowac.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 listopada 2016, 09:03

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 20 listopada 2016, 09:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia, nieługo w domku bedziesz, będzie lepiej.
    Dziś masz miec wyniki syneczka?
    Pewnie się denerwujesz, ale zobaczysz, bedą dobre i w normie.
    Najwązniejsze, że synuś przybiera na wadze, dobrze się rozwija, tylko się cieszyć.
    Staraj się wysypiac jak tlyko Mały Ci spi.
    O kp się nie przejmuj, dobrze Ci idzie i w domku bedzie już tylko na Twoim cycu.
    Dokąłdmnie,dobre te przystawianieco 2,5-3godz nawet, Małą wtedy wiecej spi i więcej pociągnie.
    Najgorzej, że odciągam pokarm po karmieniu jakieś 30 min, czy naprodukuje sie na nastepne jedzonko dla córci????
    Bosz,e ja w obłed wpadłam dosłownie z tym kp

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 20 listopada 2016, 09:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia,laktator nie jest miernikiem ile masz mleka, dziecko zawsze swoje wyciągnie i ssie inaczej niż to urządzenie.

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 20 listopada 2016, 10:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella napisalam stronę wstecz o laktacji i diecie :-)

    Kasiu korzystaj ze snu,ja też nad ranem jeszcze drzemie lub czasem popoludniu.
    Jak Filipek nie jest zolty to pewnie ladnie mu zeszło i pojdziecie do domku.
    Mnie polozna jedna w szpitalu zestresowala że dziecko 4,5dniowe powinno już wypic na raz 40ml i siedzialam z laktatorem a mleka tyle nie było. Więc Kasiu glowa do góry,w domu rozkrecisz laktacje na całego :-)

    Agnella ja uzywam tylko Bepanthenu,a na faldki zasypki,ciałko smaruję Emolium emulsja,stopki ma suchawe jeszcze.

    Laktator daję swobodnie do piersi,ja mam duża muszle i glebiej nie mogę wcisnac bo mnie ogranicza;-) Medela elektryczny w szpitalu mnie denerwowal bo mocno ciagnal sutki i mnie bolały potem i te nakladki takie sztywne miał. Ten mój jest super,fajnie mleczko leci i nie potrzeba zbyt wiele wysilku.

    Robert śpi,idę się ogarnac i niedlugo na spacerek. Pogoda ladna,10st.w plusie,słońce świeci :-)

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 21 listopada 2016, 02:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny jak robię te słynne 7-5-3 zaraz potem po 10 min każda pierś cisnę - to nie zaburza laktacji??? Ile mają można wyciskać na jedna sesje? I kiedy kolejne, po ilu godz można?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 listopada 2016, 06:22

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 21 listopada 2016, 02:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak Wam nocka minęła?
    Kasiu. Wychodzisz dziś do domu?
    Jak Filipek?

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 21 listopada 2016, 08:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella ja nie mam zielonego pojecia jak to jest z tym odciaganiem,zapytaj dziś tej doradczyni najlepiej :-) niech rozwieje Twoje wątpliwości.

    U nas noc dziś nawet fajnie przespana,Robert 3x obudzil się na jedzenie i zmianę pieluszki po czym blogo spał. W nocy budzi się tak co 3,4h na cycka,za dnia co 2,3h. Wychodzi średnio 9,10karmien na dobę.

    Agnella kiedy się szczepicie?
    Jak u Ciebie z odchodami? Krwawisz jeszcze?

    Kasiu wychodzicie do domku?
    Ja muszę dokupić biustonosze do karmienia,mam 3,a często gdzieś pocieknie i piore non stop,jeszcze dwa na zmianę dokupie,to samo pieluszki tetrowe,domowilam jeszcze 10sztuk.

    U nas wczoraj wiał silny wiatr,wietrzylismy się tylko na balkonie,dzisiaj ciepło,może rak bardzo nie będzie wialo to w końcu wyjdziemy.

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 21 listopada 2016, 12:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia, napisz jak już bedziesz w domku, odeśpisz i najnormalniej w świecie będziesz miała czas wolniejszy, bo masz co robić.
    Domyślam sie, że padnieta jesteś i pewnie już w domu wszystko ogarniasz.
    Nudno na pewno nie masz.
    Twój chłopak wziął wolne na 2 tygodnie?
    Jak Filipek :-)?
    Jak Ty się czujesz?
    Kas, u mnie dzis łądnie, czekam na połozna i weranduje Małą. Zawsze się dotleni.
    Fajnie przespał Ci nockę Robercik.
    Mały ssaczek ;-) :-)
    Pewnie na spacerku jesteś.
    U mnie szczepienie w tym tygodniu co bedzie, ciekawe jak biliburina.
    Jutro albo we srode jade do labu córcię kłuć, bo jeszcze morfo muszę, tak pediatra kazała. Także stresik będzie.
    Byłam u laktacyjnej, niby mleka mam, ale stres czasami moze hamowac szybkie lecenie pokarmu. I tym się martwię, bo mała słabiej ssie i nie najada się, słysze mniej łykań.
    Kiedy miałąm tak, że wkłądek nie nosiłam, ale ciekło z cyców, czy goły jak siedziałam czy w bluzce, teraz nie czuje tego:(
    I faktycznie, laktatorem jak jestem padnieta i zestresowana mniej leci :(
    Także tylko spokój nas uratuje jak to mówią.
    I powiem Wam szczerre, jestem tak wykonczona pompowaniem mleka do butli za dnia i nocy, bo córcia z cyca nie wypija albo także tym, że z cyca zjadła zaułżmy tylko 40ml....Że jak mam te mieszane karmienie to mam ulgę.
    Mm nic strasznego i tragicznego dla dziecka, wązne, żeby było najedzone.
    Byłam też u gina, dalej kawął łozyska siedzi :(
    Nie wiem czy wtedy można współżyć, wiadomo, że brakuje takich chwil z mężem.
    Przez te karmienie to inne rzeczy zaniedbałam, męża, dom, siebie, ale to pół biedy.
    Tylk odciaganie, mleko, ważenie ile zjadła, czy przytyła...Ech.
    Sorrki, że Wam tak tu truje, bo tak naprawdę to błahe sprawy.
    U mnie czasami plamienia tylko, oby samo się oczyściło.
    Gin radził odczekać, stres mam tez, bo może to powodować mniej mleczka.
    Córcia fajnie się rozwija, waży 4120, tyle, że to po zjedzeniu 100ml mego pokarmu.
    Pieknie podnosi główkę jak lezy na brzuszku lub ją odbijam.
    Doradczyni kazała jedną tylko 1 butlę albo wcale, jak nie wyjdzie z cyckowaniem.
    Dziewczyny, wy też tak sie pocicie?
    Ja strasznie, staniki i koszulki karmikowe piore bardzo czesto.
    Biustonosze tez zabrudzone.


    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 21 listopada 2016, 13:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella a po czym poznajesz że Mała się nie najada? Płacze zaraz po jedzeniu?
    U nas Robcio też ssie intensywnie te pierwsze łyki a potem tak cycka i przysypia;-) mi się wydaje że Twoja córka dobrze ssie,ale Ty za bardzo się tym stresujesz,niepotrzebnie :-) waży już ładnie.

    No i co z tym lozyskiem? Trzeba czyscic czy obejdzie się bez?

    My byliśmy 45minut na spacerku z koleżanką,ona ma córeczkę miesiac starszą od Robcia. Dzieci spacer przespaly :-)
    Córka jutro wraca od dziadkow :-)

    Ja się akurat nie poce,ale to pewnie przez tą anemie,czesciej mi zimno. Staniki zamowilam jeszcze dwa beżowe,bo mam białe same.

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 22 listopada 2016, 09:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny odzywam sie wśród żywych. Wróciliśmy do domu w niedziele, wyniki miał juz dobre. CRP 3, bilirubina 11.1, mocz jeszcze raz pobrali No niby na granicy normy ale posiew miał jałowy. Bedą dzwonić. Odwiedził mnie jeszcze w sali moj lekarz i chwile rozmawialiśmy. W domu dokarmiałam młodego plus cyc ale cycki były tak ciężkie i gorące nic nie leciało myśle sobie - zastój. Zadzwoniłam po te dziewczynę doradcę, przyjechała w poniedziałek. Ja juz byłam na skraju załamania, płakałam chłopakowi ze jestem zła matka bo nie jestem w stanie dziecka wykarmić. A on zrobił cos cudownego, przytulił mnie i powiedział ze jestem cudowna mama wszystko robie dobrze i będę dalej cudowna mama nawet jesli dziecko bedzie piło mm. I mam sie nie martwić bo dalej mnie bedzie kochał. Mama nam jeszcze pomagała w niedziele ogarniać sie. Tyle prezentów os znajomych dostaliśmy, misie ubranka pampersy etc. O 12 przyjechała ta doradczyni podczas gdy ja zdążyłam obdzwonix wszystkie koleżanki nawet takie do którychś ile nie odzywałam i okazało sie ze one wszystkie miały problemy z kp i musiały dokarmiać. Zadzwoniłam nawet do położnej ze szkoły rodzenia co mam robić. Przyjechała ta doradczyni i... stał sie cud. Odczarowała mnie i młodego. Mleko było - był nawał. Wymasowala mi brodawki - zaczęło tryskać po całym pokoju. Robiłam po prostu błąd bo za płytko młodego przystawialam i sie nie najadal. Pokazała co i jak. Młody po tych ćwiczeniach spał jak zabity. Nie mogłam go dobudzić. Potem jednak ok i w nocy co 3 godz karmienie, nawał minął. Jeszcze była mama chłopaka dostałam kwiaty i śliczna zawieszkę z diamentami z aparta,prezenty od jej pracownic z przedszkola.
    Dzisiaj rano od 6 na cycu jestem. Młody krzyczy jak odstawiam, teraz jak pisze dalej ssie. Nie wiem wydaje mi sie ze nie słyszę odgłosu przełykania i nie wiem czy sie najada ale robi kupy i siku a to jest wyznacznik. Kupiliśmy wagę i 3240 a w szpitalu w sobote rano 3200, tak jakby nie przybrał. Ale moze być błąd wagi. Zadzwonię do położnej od mojej fotograki ona jak cos powiedziała ze tez poradzi. Niby on siedzi na cycu ja myśle ze mleka nie ma ale mleko cieknie jak naciskam. No wiec chyba sie bedziemy dokarmiać. Docelowo kupie laktator Ty Agnella używasz ten Canpol? Bedenodciagac zamiast mm, a ostatecznie kupie mleko w Banku Mleka od innej kobiety chociaż moj jest przeciwny. Ale nie chce syfu mm podawac.

    Od powrotu do domu schudłam 9 kg, waga 57 kg. Nie mam czasu jeść, ale jeść i pic chce mi sie niemiłosiernie, wypijam chyba po 4 litry.

    Agnella ale ty karmisz tez mm? Za duzo sie tez stresujesz i wzięłaś do siebie. Słuchaj nie ma czegoś takiego jak brak mleka w piersiach. Ono sie ciagle produkuje nawet jak Julcia byłaby na piersi godzinę i ssała efektywnie to mleko bedzie. Ja to widzę u siebie ze dwie godz na cycu a tryskam dalej mlekiem. I ta doradczyni tez to powiedziała. Piersi mogą wydawać sie opróżnione śle nigdy nie do końca zawsze jest zapas na wszelki wypadek. A laktator tyle nie ściągnie co dziecko. Zaraz Ci wkleję artykuły fajne, zapoznaj sie ze strona www.dziecisawazne.pl i blog Hajfy, jest duzo o kp i o tym czy sie dziecko najada czy nie. Waga Julci super do góry, przybrała 600 gram czyli w normie. Nie odpuszczaj tylko nocnych karmien bo laktacja siądzie. Musza być minimum 2.
    Kas jak i was z kp i waga dziecka?

    zem3i09kl173cczw.png
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 22 listopada 2016, 09:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella łożysko załatw bo to tez ci w głowie siedzi. Na stronie medeli jest informacja ile dzieci powinny jeść i jak przy urwać tygodniowo. U mnie staniki cisnęły w nawałę, 75D był za mały.

    zem3i09kl173cczw.png
‹‹ 168 169 170 171 172 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Adaptogeny - Ashwagandha, Korzeń Maca, Shatavari

Każdego dnia przybywa par, które po wieloletnich staraniach o dziecko, osiągają swój cel dzięki unikalnym ziołom - adaptogenom. Powiedzmy sobie otwarcie: kto sprawniej przywróci ład i porządek w świecie sztucznie zdezorganizowanym przez człowieka, jak Matka Natura? Świetnie, że zaczynamy korzystać z jej pomocy. Jeśli to zagadnienie nie jest Ci jeszcze znane, koniecznie przeczytaj artykuł do końca.          

CZYTAJ WIĘCEJ

Inseminacja (IUI) koszt i wskazania. Jaka jest skuteczność inseminacji?

Inseminacja domaciczna jest zabiegiem mającym na celu, ułatwienie zapłodnienia, poprzez skrócenie drogi, jaką mają do pokonania plemniki do komórki jajowej. Czy warto ją wykonać, jaki jest koszt i przy jakich schorzeniach odnotowuje się najlepsze rezultaty? Przeczytaj również jakie badania należy wykonać przed inseminacją i jak się do niej przygotować. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego