Odpowiedz

Metformina

Oceń ten wątek:
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 14 listopada 2016, 14:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kas No to polozna z głowy :). Widzisz moze jej sie standardy zmieniły po tych kilku latach i jednak czapeczkę trzeba nosić :). Ale bez sensu, wszędzie jest napisane by czapeczkę po kąpieli a nie ze po domu non stop a i po kąpieli to krótko.

    Dziewczyny gdyby nie moj lekarz który po dyżurze specjalnie dla mnie został to nie wiem jakby mnie przyjęli - oblężenie straszne, trafiłam na sale poporodowa w ogóle, nie ma miejsc i o 9 rano wyszła babka z rejestracji ze na patologie ciazy juz nie przyjmują, tylko ostre przypadki. Moj gin zgarnął mnie z ruchu chorych, zrobił badanie, tu na sprzęcie waga wyszła 3433 :). Ale mówił zeby sie nie sugerować ("wie pani, zawsze moge sie machnąć" :) ), a poza tym moj ma długa kość i tak a kość bierze sie do wagi wiec moze być tak ze dziecko długie jest a chude bo ta długa kość wagę trochę zafałszowuje. No powyżej 3 kg bedzie napewno. No i mówił ze widzi pani pani Katarzyno, co by pani beze mnie zrobiła :), No i jak to moj chłopak stwierdził - kasa wydana prywatnie chyba zaprocentowała bo mnie nie zostawił w tym tłumie ludzi z rana. Jestem na sali juz bez luksusów jak wtedy, bez łazienki, ale co mi tam, to tylko jedna noc, a ze ta sala jest przy bloku porodowym i operacyjnej to na operacje mam rzut beretem, dwa kroki :). Wywiad lekarski juz za mną, z rana tylko anestezjolog jeszcze. Moj gin chce mnie dać na pierwszy rzut na ciecie miedzy 8 a 9 rano ale nie wiem czy tak bedzie. Teraz podpisywałam zgodę na ciecie cesarskie i tam czytałam te wszystkie powikłania po zabiegu to mowie do lekarza, który mnie badał (i który mnie badał wtedy co tu trafiłam, śmieszny i fajny), to mowie mu ze cóż, czyta sie to strasznie. A on, No wie pani, wszystkim sie wydaje ze ciecie to fajny zabieg a niestety mało pacjentek zdaje sobie sprawę z tego jakie mogą być komplikacje. No ale jak to powiedział, w pani przypadku wyjścia nie ma. Z mojej sali dwie dziewczyny wychodzą z dzieciaczkami, słodkie maleństwa strasznie :). Tak kwilą i takie małe gloweczki maja :).

    Spotkałam dwie koleżanki ze szkoły rodzenia jak czekałam na zwolnienie sali, jedna porod 6 godzin naturalnie, ale mowila ze miała wrażenie ze rodziła 16 i bolało strasznie. Druga juz była po terminie, dostała nadciśnienie,tętno spadło i ciecie miała. Mowila ze No nie chce mi mowić, pionizacja dla niej ciężka była, mdlała przy wstawaniu, ale teraz śmiga jak sarenka. Sama operacja mowila ze tez odgłosy do najprzyjemniejszych nie należały No ale cóż, co zrobic :(. I jeszcze nasza panią doradczynię ze szkoły rodzenia spotkałam, w srode jej nie bedzie niestety ale powiedziała ze oczywiście pomoże we wtorek z kp i w czwartek i damy radę :). Także mam nadzieje ze pójdzie dobrze. Agnella trochę sie zestresowałam jak mówisz ze jednak tych karmienia więcej w pierwszej dobie. Ja mam nadzieje ze uda sie szybciej spionizowac i karmic bez problemu.

    Wlasnie anestezjolog przyszła, miła kobieta, poinformowała o znieczuleniach, lekach etc. Po zabiegu dostanę juz ketonal, paracetamol, pyralgina i tramal tak zrozumiałam, Jezu co za mieszanka.

    Dobrze ze ta jedna dziewczyna z tej sali juz wychodzi, nadęta strasznie i wszystko jej tu przeszkadza, ze łóżko nie takie po cięciu dostała, personel sie nie interesuje i w niczym nie pomoże etc. No chyba zależy na co sie kto nastawia, ja wiem jak bywa na porodówkach dlatego moj chłopak cały czas ze mną bedzie a jakby nie mógł to bym zorganizowała mamę czy cos. No takie życie, w domu tez jej nikt nie pomoże.

    Agnella wlasnie dobrze radzisz, ja musze sobie dzienniczek przygotować i zapisywać te karmienia, ile i z jakiej piersi bo w emocjach i hormonach to człowiek nie pamięta. Ja sie boje o lewego cycka ale jak mówisz ze położne same mówiły ze lewa strona taka moze być to cos w tym pewnie jest. Wiec jak radzisz to ja sie będę starała duzo z lewego cycka przystawiać. Zobaczymy jak to pójdzie. Boje sie o te siare, myślałam zeby lepiej z lewej piersi mały na dzień dobry pociągnął ale podejrzewam ze jak będę po zabiegu to nie będę nawet o tym myślec i polozna przystawi jak przystawi. Mam nadzieje ze w ogóle przystawi bo wiem ze jak tu jest obłożenie to sie spiesza ze wszystkim bo po prostu personelu nie ma.

    Kurde poszłam na badania przychodzę a tu juz obiad zimny czeka echh :/. Ale mama mi jeszcze kawałek kotleta przywiezie :)

    Ja na raty ciagle pisze bo co chwila badania etc. Teraz krew pobierana i dostałam koszule do cięcia.. Śmiałam sie z polozna zeby mi dała fajna koszule dopasowana, ogólnie fajna i luźna atmosfera ale te położne z patologii super babki i tak tez wtedy było jak leżałam. No i dowiedziałam sie ze z patologii ciazy jestem jedyna zaplanowana do cięcia na jutro mimo ze oddział pełny wiec na bank rano bedzie chyba ze jakis pilny i trudny porod to bedzie obsuwa. Także czekamy dziewczyny :). A jak na złość jeszcze paznokieć kciuk mi sie ułamał lekko echh jak żyć. Dziewczyny wlasnie, jak wasze paznokcie po ciazy?

    Ten lekarz co mnie badał uczył stażystkę, złapał i mówi, o, masz teraz przypadek położenia miednicowego to sie możesz uczyc, tu jest głowa, czujesz? I normalnie małego za glowe złapał i poruszał. Biedny maluch. Mnie nic nie bolało ale wiadomo... chociaż mały wcale nie wierzgał, moze poczuł ze lekarz i ze ma być spokojny :). Na ktg kopał w głowice. No i badał szyjkę i mówi ze skrócona i juz miękka trochę i ze dość wyczuwalna kość ogonowa, ciekawe co by to znaczyło gdybym naturalnie rodziła?



    zem3i09kl173cczw.png
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 14 listopada 2016, 14:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wlasnie dziewczyny tez sie dowiedziałam ze tu receptę dają na witaminy K i D a ja kupiłam juz echhh :/. Dzisiaj wlasnie jakaś super pełnia, duzo porodów moze być :)

    Kas tez czytałam ze dzieci do światła dziennego wlasnie przy żółtaczce, u nas lekarze tez mówili ze zwykła żarówka UV jak lampa w solarium, takie sie do naświetlania stosuje. Kładzie sie pod żarówka i juz. Tak sie robi na zachodzie w ogóle, w Niemczech czy Anglii nie ma leżenia z dzieckiem w żółtaczce, wychodzi sie ze szpitala od razu po porodzie i sie albo lampy pożycza albo żarówki kupuje i kontrola po paru dniach.

    Dziewczyny super czytać ze jecie wszystko :) i ze kawa inka ma takie właściwości i można pic, ja ez będę Piła :). A pijecie herbatę czarna?

    Baby dream sensitive maja super opinie i sa delikatne bez zbędnej chemii i parabenow.

    Kas ta kontrola bioderek to standardowo wlasnie w szpitalu robia bo te dysplazje tak powszechne sa. Wiec napewno to nicnpowaznego a wędzidełko to tak jak Ci pisałam - chwila moment i po porodzie jak kontrolują i sa ewidentne wskazania do przycięcia to od razu na tej wadze i ocenie apgar przycinają.

    zem3i09kl173cczw.png
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 14 listopada 2016, 20:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    http://www.mamawtrampkach.pl/instrukcja-obslugi-noworodka/ Na wesoło :).

    Echh lewatywa potrzebna nie bedzie chyba bo stres mnie łapie i ani zjeść ale do kibelka to chętnie :).

    Dziewczyny dam znać jutro... ale nie wiem o której bo wiadomo... emocje leki łóżko pooperacyjne itd :).

    Trzymajcie kciuki!!!

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 15 listopada 2016, 03:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiu, wpadam nowe między mocnymi karmieniami,.piszę z komory... powodzenia rano, źyczę szybkiego i zgrabnego cięcia ☺ juz za parę godzin bedziesz miala swojego ukochanego Synusia u boku

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 15 listopada 2016, 03:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pewnie maly stresik obok euforii Ci towarzyszy. Niepotrzebnie. Wszystko ładnie i sprawnie pójdzie. Fajnie, ze będzie Twój gin ☺ trzymam goraco kciuki ☺!!!
    I mnie po wizycie ok, Mała przybrała. Napiszę zaraz lub później więcej...

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 15 listopada 2016, 03:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lewa moze być mniejsza i posiadac mniej gruczolow mlecznych. Nie nalezyc sie tym przejmować i karmić równomiernie na 2 cycki.
    Okazało się, ze córcia za płasko łapie piers. Mam to zmienić. Juz mam stresa bo teraz inne karmienie. Mala przyzwyczajona do tego starego. Ale ogolnie jest ok.
    Babka może w moim wieku, sympatyczna.
    Póki co bez dokarmiania jedziemy z tym koksem

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 15 listopada 2016, 03:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W pn następna wizyta i oceną wagi i ulepszenia techniki.
    Mleka mam dużo.
    Można się wspomagać herbatniki lub Fematikrem.
    Kasia, szyjka miękka, super, ze organizm tak przygotowuje się, będzie dużo mleczka, już sygnały uda do przysadki ☺
    Ja dziś na 9 biiderka mam, A Ty pewnie już będziesz miała synusia obok☺

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 15 listopada 2016, 03:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie herbatniki tylko herbatkami. Na pewno nie zaszkodza.

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 15 listopada 2016, 06:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja juz po lewatywie i zaraz Ide pod prysznic. Moj chłopak bedzie ok 8. Agnella a mała dziubek wywija jak je? W wielu poradnikach jest napisane ze dziecko musi chwycić cała brodawkę wraz z otoczka, nam polozna mowila ze niektóre dzieci maja małe dziubki a kobiety wielkie brodawki to jak one maja to chwycić? Wszystko w granicach rozsądku :).

    Nie przespałam pol nocy, najpierw krzyki rodzącej potem sąsiadka z łóżka obok chrapała jak młot pneumatyczny. I potwornie gorąco. Spałam moze ze 2.5 godz ale adrenalina zaczyna i tak działać. To całe czekanie jest naprawde mega stresujące :(. Agnella powodzenia na bioderkach.

    Ja Zaczynam finalnie odliczanie :).

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 15 listopada 2016, 06:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia, już za2-4 godziny zobaczysz synusia :-) Kiedy to zleciało, pewnie już adrenalina, podekscytowanie sięga zenitu.
    Udało się trochę popspac :-)
    Ale badanko, pewnie oczy z orbit i zdziwienia Ci wyszły jak tak synka Ci lekarz złapał za głowkę.
    U mnie wizyta u doradcy ok. I waga w porządku, 3900, nie musimy dokarmiac.
    O tej lewej piersi nic konkretnego nie mówiła, aby tak działac ja kdziałam....Ona tez ma mniejsza jedna cyckę i stad te róznice.
    Ja terazmusż euważac nadwie peirsi i już rownomiernie nimi karmić, lewa w pełni jakprawa.
    Nie martw się poczatkowym przystawianiem, czy lewa czy prawa, po tygodniu o to zadbasz. I jak bedzieszjuż w domu.
    Babeczka pokazała jak sprawdzić pokarm ręcznie i mam go naprawdę sporo w obu piersiach.
    Problemem małym jest też to, ze mała słabo ssie i przez to może i się nie najadac:(
    Mam to rozkręcić w tydzień do wizyty.
    A tak marwtiwłam się tym brakiem mleka to teraz tym ssaniem.



    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 15 listopada 2016, 07:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kas, pięknie Robercik przytył.
    Nie musisz się martwić, będzie dobrze z tym i kp.
    Nie dziwię się, ze się cieszyć z pauzy od położnej ;-)
    kawa Inka nie dość, że pożywna to i na maluszka działa dobrze, super.
    Ja je piję przynajmniej 2 razy dziennie, do tego słodkie Capuccinno, t
    akie z Biedry, ponieważ nie ma konserwantów.
    Dostałam herbatkę Humana na laktację, ale nie będę jej pola póki mleka dużo mam. Na razie poje raz gziennie tego Fematikera, co za dużo to niezdrowo.
    Kasia, zdawaj relacje jak tylko okazja będzie ☺

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 15 listopada 2016, 07:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie dziwię się, ze nie spałaś, w końcu to duże emocje ;-) a w szpitalu zawsze coś sie dzieje, jak nie to lokatorki z sali nie spia i mam nie dają.
    Zaraz i Twój chłopak będzie, pewnie nie możesz się Go doczekać. Wczoraj jak byliśmy w klinice to widzieliśmy z mężem mlodegilo tatusia z wypiekami, czekał w zielonym fartuszku na cięcie żony, wzruszający widok.
    I niedługo i u Was bedzie sie działo.
    Kasia powodzenia ☺

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 15 listopada 2016, 11:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia powodzenia :-) trzymam kciuki :-)

    Agnella dobrze że ta babka przyszla,teraz Mała będzie efektywniej ssala,i przyrost dobry,super :-)

    U nas noc nieprzespana tzn.od 1-5.00,potem usnelam na 3h,Robcio zrobil sobie z nocy dzień i odwrotnie. Agnella u WaS noce przespane?
    Jutro rano jedziemy do pediatry i zaczynamy werandowanie,tak żeby w nast.tyg.wyruszyc już na krótki spacerek.
    Agnella coreczka ma gazy? Robcio czasem popoludniu tak się trochę napina i gazuje;-) ale nie stosuje tej rurki póki co,bo daje sam radę.
    Ja boję się tych.kolek,no ale co ma być to bedzie.
    Dziś przyszedl pas poporodowy,niezle mnie scisnelo;-)
    W aptece wydane kolejne 160zł:( idzie ta kasa jak szalona,masakra. Musimy oddać wniosek o becikowe i 500+ ,przynajmniej trochę kasy wpadnie.

    Dzwonila kolezanka,będzie odkladac mi ubranka,ma chlopca rocznego,więc super :-)

    Dziś na obiad robię sobie ziemniaki i jajko ze szpinakiem,mam nadzieję że Robcio dobrze na jajko zareaguje,bo od porodu jeszcze nie jadlam.
    Za to ostatnio zasmakowaly mi herbatniki i rogale maslane,oj ta waga ciężko mi będzie chyba schodzic;-)

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 15 listopada 2016, 13:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia, pewnie już po i szczęsliwa tulisz synusia :-)
    Nie ma większego szczęscia i miłości, nieprawdaż :-)?
    Pewnie chłopak zakochany w synusiu :-) ?
    Jak się czujesz?
    Nie dziwię sie, że nie masz sił, czasu jak napisac. Sama powiłam swoje dzieciątko nad ranem, na neta miałam czas dopiero wieczorkiem ;-)
    Kas, ja też się obżeram herbtanikami, nie potafię skończyć na dwóch czy trzech, często jadam też dżem z rogalem maślanym z Lidla.
    Ale wolę tak niż na diecie być i słabe mleko miec.
    Jak sporo jem to przynajmnije jest czym karmić dziecko.
    Moja często się gazuje, pierdki wydaje...I kupa dopiero po godzinie lub dwóch.
    Nie maco stosowac tej rurki.
    Wczoraj miałąm I kolkę, lekką, Małą płakała podczas karmienia.
    Dziewczyny, jak z tym seksem w połogu?
    Dalej lekko plamię, ale strasznie brakuje tych chwil z mężem, nie mogę się doczekać.
    Czuję się jak przed I razem po takiej pauzie :-D
    Mąż żartuje, że zapomniałjak to się robi.
    Choć czasami takie zmęczenie, nie wiem czy dam rade ;-) :-)
    Kas ,myślę, że będzie ok z tym karmieniem :-)
    Na wizytę z doradcą laktacyjnym załapałam się za darmo.
    Ciekawe czy w pn już nie wezmie kaski, bo Juleczka skonczyła miesiac, a pakiet wązny 4 tyg po porodzie.
    Bioderka ok, kontrola za 2 miesiące.
    Dziś przychodzi koleżankana odrost,odwołąłą jej klinetk,mamnadzieję,że uda się zrobić przy dziecku,jużmam stres, chyba odleję pokarm, ale ręcznym,więclipai długo,bo ten z Canpolujeszcze idzie.
    Jak wygotowałam o 4 nad ranem laktator i butlę to nie muszę drugi raz???O 17 mam fryzerjkę i planuję o 16 odciąganie. Jak postoi w temp pokojowej nie muszę podgrzewac???







    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 15 listopada 2016, 13:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kas,ja jajka jem, na początek co drugi, trzeci dzień, teraz częściej.
    Ja dziś mam kupną rybę - ze szpinakiem i panierem i brokuły, plus kasza jaglana.

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 15 listopada 2016, 17:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Filip urodzony dzisiaj o 09:10 - 3440, 57 cm, 10 pkt :). Odezwę sie jak sie ogarniemy troszkę:) kp zaliczone :)., daje radę z bólami :).

    9lao1t.jpg

    zem3i09kl173cczw.png
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 15 listopada 2016, 17:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia gratulacje :-) w końcu wszystkie jesteśmy mamami :-) super :-)
    Napisz w wolnej chwili jak się macie :-)

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 15 listopada 2016, 18:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiu, gratuluję synusia na świecie :-) I już wszystkie 3 jesteśmy szczęsliwymi mamusiami :-)
    Ale zleciało, niedawno dwie krechy ogłaszałyśmy :-)
    Śliczny synuś :-)!!!
    Jaki duży i waga piękna :-)
    Pewnie szczęsliwa jesteś jak nigdy i nie możesz się na Filipka napatrzec, nadotykać....:-)
    Fajnie, że udało Ci się napisac i to tak szybko, silna babeczka z Ciebie i dzielna, dzieki, bo czekałyśmy :-)

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 15 listopada 2016, 20:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Daje radę jakoś, zaliczyliśmy niedawno drugie karmienie, studentki pomogły przystawić i zassal kilka razy, niesamowite uczucie :). Tylko po tych karmieniach macica strasznie boli, oksy poszła w ruch i sie obkurcza. Położne mówią ze super sie obkurcza i wszyscy tu pytają o kp i jest nacisk zeby sie wlasnie obkurczala. Była pani od laktacji nasza, moj gin, ogólnie super opieka a studentki latają non stop i pomagają, myją etc. Teraz mam czas bo mały juz na noworodkach, ja bym nie dała rady wstawać bo pionizacja jutro a dziecko nie moze być ze mną same. Chłopak odwiózł i zaznaczył ze były 2 kp i kupka wiec moze nie dokarmia.

    Ogólnie cc atmosfera super chociaż sie cała trzaslam Ze strachu. Anestezjolog młody chłopak, gładził po głowie i mówił do mnie cały czas, krok po kroku tłumaczył co sie dzieje. Spadło cisnienie i trochę słabo mi sie zrobiło to od razu dali leki i było ok. Generalnie Agnella jak sie zastanawiałaś nad drugim porodem w formie cc to jednak bym odradzała- nie bolało ale nic przyjemnego, rozcinania ok i wyciąganie małego ale szycie masakra, czułam sie tak jakby mi ktoś kiszki skręcał. Niby ból ale nie ból. No i po wcale nie jest lepiej. To jednak boli. A przede mną jeszcze wstawanie. Daje radę dostaje ketonal i tramal ale one nie niwelują bólu do końca. Rana mnie nie boli ale boli to obkurczania. Na szczescie brzuch płaski i ładnie schodzi .). Do obkurczania po operacji dali tez oksy wiec pewnie dlatego tez bolało. Oprócz tego antybiotyk. Trzęsłam sie cała po tym jak po porodzie normalnym, dziwne to znieczulenie podpajęczynówkowe bo nie czuć nóg i od pasa w doł. Długo mnie musieli znieczulić w sensie długo trwało bo 15 minut o obracali stołem zeby sie równomiernie rozlało. Juz sie bałam ze nie zadziała. Po cięciu nie pokazali dzidziusia tylko krzyk był straszny i mały siku zrobił :), dzidziuś trafił zaraz po zszyciu na salkę do nas, tam sie kangurowalismy i karmilismy ok godziny. Potem poszedł na badania na noworodki i był z nami od 14 az do teraz. lezelismy wtuleni twarzyczkami do siebie. Instynkt od razu jest, jak pierś podać i jak mowić i bujać, niesamowite. Uspokaja sie przy mnie i przy chłopaku bardzo. Ma trądzik noworodkowy ale tym sie nie martwimy bo to resztki hormonów. Jeszcze go nie myli wiec włoski bedą bardziej gładkie niz sa teraz haha. Mały cud, niesamowite. Byli moi rodzice i mojego chłopaka na chwile zobaczyć małego.

    Po operacji płakaliśmy jak bobry z chłopakiem ogromne wzruszenie. Moj chłopak płakał straszliwie, jesteśmy emocjonalnie wypompowani ale same wiecie jak to jest :)

    Mam nadzieje ze wstanę jutro jakoś, ruszam sie, nogami, tyłek i glowe podnoszę ale wiadomo. Podmyly mnie studentki, zmieniają ligninę póki co, trochę jak na geriatrii ale co poradzę.

    Żartów było podczas cc, humor był ale moj gin skupiony strasznie, choć trochę pożartował :).

    Padam ze zmęczenia ale jestem szczęśliwa. Mały długi i chudy :), gin idealnie trafił z waga wczoraj bo zmierzył na 3433, No i mówił od początku ze dziecko bedzie ok 3200-3400.

    Jutro sucharki zaczynam jeść dopiero, pojutrze juz normalne Dania i tak jak wy nie zamierzam sie martwić o dietę :).

    zem3i09kl173cczw.png
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 15 listopada 2016, 21:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiu super że tak fajnie wszystko przebieglo,jutro wstaniesz,leki przeciwbólowe masz,będzie dobrze :-)
    Opieka super,czego chciec więcej no i kp zaliczone :-)
    Spokojnej nocy,wyspij się :-)

    U nas Robcio śpi od poludnia,zapowiada się kolejna nieprzespana noc,ale udalo mi się zdrzemnac na chwilkę.
    Żółć schodzi mu z twarzy,jeszcze tylko oczka lekko żółte są,zobaczymy co jutro pediatra powie.
    Dziś kąpiel już bardziej mu się podobała :-)
    Wózek mamy przygotowany na jutrzejsze werandowanie,póki co córka wozi swiezaki;-)

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

‹‹ 166 167 168 169 170 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zespół PCOS – czym jest i jak z nim walczyć?

PCOS to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych. Jak się objawa? Jakie są metody leczenia? Czy Zespół Policystycznych Jajników może utrudniać zajście w ciążę? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Adaptogeny - Ashwagandha, Korzeń Maca, Shatavari

Każdego dnia przybywa par, które po wieloletnich staraniach o dziecko, osiągają swój cel dzięki unikalnym ziołom - adaptogenom. Powiedzmy sobie otwarcie: kto sprawniej przywróci ład i porządek w świecie sztucznie zdezorganizowanym przez człowieka, jak Matka Natura? Świetnie, że zaczynamy korzystać z jej pomocy. Jeśli to zagadnienie nie jest Ci jeszcze znane, koniecznie przeczytaj artykuł do końca.          

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego