Odpowiedz

Metformina

Oceń ten wątek:
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 2 grudnia 2016, 17:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiu, ladnie Ci synus przybrał, mleczko masz dobre i duzo.
    Juz przestalam od wczoraj dawanie butli, wtedy psycha mi siadła, po prostu bałam się, ze coreczka za mało zjadła i slabo bedzie przybierac.
    Wmowilam sobie malo pokarmu i...doslownie pare dni balam sie do piersi przystwiac, wolałam z butli dawac swoje odcagniete i 1-2 modyfikowanego.
    Całe szczescie nie stracilam laktacji mimo nie przystawiania córeczki,laktator utrzymał ją na poziomie.
    Rodzinna kazała schodzic z butli, Juleczka duzo przytyła teraz.
    Myslala, ze juz zrezygnuje z kp, bo zna mnie i wie, ze nerwuska jestem i tak do wielu spraw podchodze.
    To moja lekarka od 31 lat ;-) Mam jej wpis w swojej książeczce zdrowia.
    Ciesze sie, ze mimo butli córeczka ssie piers, nie oduczyla sie, a roznie sie koncza takie dokarmiania :-/
    Często i dla swietego spokoju daje jej swoj odlany pokarm, mniej wiecej porcja dla niej 120-130ml, wtedy jestem spokojna, ze swoje corcia wytrabiła, inaczej nie potrafię.
    Dzis bardzo zercza ta moja coreczka, dobrze, niech je i dalej sie tuczy.
    Ja od razu po karmieniu, zmianie pieluchy ide na spacerek, jest wrzask przy ubieraniu, nie lubi czapki, i to bardzo,ale..daje smoczek, wkładam do wózka i spokoj, coreczka zasypia. Chyba tylko raz zapłakala na spacerku, ale doslownie na chwile.
    Dzis odpuscilam wyjscie, za zimno.
    Kasiu, pewnie nie mozesz sie doczekac spacerku :-)
    Ja w nd jadę do galerii :-)
    Ja nie umiem mrozic, wkładam pokarm do lodówki i trzymam do doby.
    Ile min wyciskacie laktatorem porcję? 15 min, do 20?
    Kasiu, swietnie sobie radzisz.
    Nasi mezczyzni nie sa nam tak potrzebni,moj wiecznie na górzeze siedzi i projekty robi, spietrzyłmu sie zlecenia i nie wyrabia, schodzi tylko na obiad, kawe, kolacje...no i na spanko.
    Szczerze - mnie to bardzo odpowiada, moge sobie z rana pochodzic w szlafroczku, odciagac w spokoju mleczko, i w ogole pospiewac kołysanki bez krepacji itp. :-)
    Z zakupów tez jestem zadowolona, taka pomoc dla mnie jest dobra niz gdyby mezus siedzial ze mna na dole.
    U mnie pieluchy bardzo szybko ida, na 3 dni i nowe trzeba kupowac.
    Kupek duzo robi, pocieszam się, że najada się.
    Skonczyłąm już wazenia przed i po jedzeniu, ulga, a tak sie nakręcałam.
    Wyobrazam sobie te fontanny, haha.
    Moja w dól robi, już pranko było, prześcieradełko przecieklo ;-)
    Miałam tez akcję z kupka, taki wystrzał, że na moim swetrze wylądowało :-)
    Jak z procy ;-)
    U mnie na śniadania dwie grahamki lub 4 kromki razowca, masło, pół kubka pestek słonecznika, ser biały tłusty na kanapki, dzemik lub drugi zestaw: dwa jajka na miękko i 2 plasterki zóltego albo 4 parówki na goraco, wedlina drobiowa....i do zestawu zawsze kawa Inka z kozim mlekiem -) No i pestki słonecznika.
    Lubię z rana śniadanka, kiedy chwile spokoju mam dla siebie.
    Zaraz potem znowu głodna jestem i drugie sniadanie.
    Ja bananów dużo jem, jabłek jako dodatków.
    Ale jak sie karmi to jest apetyt i to spory.
    Lece,mala placze



    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 grudnia 2016, 17:27

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 2 grudnia 2016, 19:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak myslalam że Ty Kasiu jeszcze te mniejsze pieluszki masz :-)

    Czkawke Robert ma kilka razy za dnia,kicha też kulja razy,odchrzakuje,takie różne typowe odgłosy wydaje :-)
    Dziś dużo śpi w dzień,aż boję się nocy:-/

    Agnella dobrze że się nie poddalas z kp,jednak dla dziecka mimo wszystko mleczko mamy najlepsze :-) początki zawsze trudne,mamy to już za sobą :-)

    Ja na śniadanie też zazwyczaj grahamke z wedlina jadam,plasterek pomidora,kawa Inka. Ostawilam jajka,bo Małemu nie służą:-/ kurczak z różna wczoraj jadlam,było ok,powoli testuję i wprowadzam różne pokarmy. Na razie Robert dobrze reaguje na wszystko,poza tymi jajkami;-)
    Ciastka Belvita też podjadam. Kurcze te kg chyba mi nie zejdą do wiosny jak tak te ciasteczka będę wcibac:(

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 2 grudnia 2016, 22:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia, u mnie też czasami pielucha byłą żle założona, ale u Ciebie mały robi większe kupki i czas na 2 :)
    Szok, jak to leci, u mnie tez zmieniane były po 2 tygodniach na większe.
    Kas, oj był kryzys, duzo jednak od głowy zalezy z tym kp, łatwo sie poddac.
    No właśnie, jak z tymi oczkami jest, kiedy przychodzi ta rzeczywista barwa teczówki?
    U mnie córcia ma niebieską, może będzie po mnie i będzie zielonooka ;-)
    Ale dziś na necie widziałąm filmik,szkoda,że linka nie podbiłam, jak w Rosji mama hartuje dziecko i jako mors weszła z nim do qody, a corobiła przed, za rączki podrzucała, za nózki, u nas już byłby ośrodekpomoc rodzinie w to mieszany.
    Jutro robię spaghetti, nie za dużo przecieru pomidorowego, patelni leciutko podsmażę :-)
    Kas, ja czuję, że przytyłam, odbiłam ten swój wysusz, już nie mam niedowagi, ale i dobrze,bo jak kosta wyglądałam, nie potrafię sobie odmówić, zresztą niewskazane odchudzanie podczas kp, absolutnie ;-)
    Tym sie nie martwię, jak bede po swoim długim połogu, więcej ruchu będę mogła miec.
    Niedługo święta, pewnie nie będzie tak zle i na parę potraw się skusimy :-)
    U mnie nocka na pewno bedzie zarwana, córeczka miałą zryw,sporo zjadła i pauza, więcej śpi.
    Moja na brzuszku też protestuje, nie mm kiedy ją swobodnie tak połozyc, żeby sobie cwiczyła. Bo albo jedzenie, a wiadomo po może zwymiotowac, albo spanie, aw tej nie mozna do snu maluszka kłaść.
    Juleczka codziennie ma czkawki, tak już od urodzenia.
    Dziś się wystraszyłam, bardzo duzo zjadla, łapczywie ciągneła, a potem prawie mi zwymiotowała, tak duzo ulała :(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 grudnia 2016, 22:13

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 3 grudnia 2016, 00:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Filip dzisiaj kolejne 50 g dołożył :), 3540 :). Odstawiliśmy lampy, wróciliśmy do domu i spał jak zabity a ja sie zmartwiłam ze mu wraca ta żółtaczka :). Lekarka mowila ze przez weekend mozemy mieć wrażenie nasilenia ale nie jest zaniepokojona - wszystko powinno być dobrze. Teraz nadrabia i wcina ale i tak dzisiaj zjadł o wiele mniej niz wczoraj. Ale poszło z 10 bardzo mokrych pieluch i kilka tylko lekko mokrych i z 5 kup to chyba jest ok. Jest wyraźnie cięższy i dłuższy choć go nie mierzyliśmy. Ale obwód główki juz 36 cm, tydzień temu 35, wiec cos tam sie zmienia :).

    Agnella super ze kryzys za Toba, nie dałaś sie i rodzinna wsparła. Musimy zdawać sobie sprawę ze takich kryzysów moze być jeszcze wiele. Zapisałam sie na FB do grupy o karmiących i wiecie jakie tam dziewczyny problemy opisują, No na każdym etapie, a to z przybieraniem, z zachowaniem dziecka przy piersi, kolorach kup, kolkach, u bobasów w najróżniejszym wieku. Także wszystko przed nami :).

    My dostaliśmy mega pakę pampersow, pare użyłam ale dalej za duże sa. Jednak narazie przy tej małej dadzie zostaniemy. Agnella my takich kup wystrzałowych mieliśmy sporo :), teraz jak on robi to ja czekam dłuższa chwile ze zmiana pieluszki bo wiem jak to moze sie skończyć :). Tak nam zrobił w pierwszej kąpieli, ochrzcił :).

    Dziewczyny kapiecie we dwójkę? My nie, kapaniem zajmuje sie moj chłopak :). Uwielbia to i zrobił z tego rytuał, masazyk ciałka etc, a młody juz nam nie płacze w wanience tylko rozgląda sie albo na tatę patrzy :). A ja sie wycwanilam i w tym czasie biorę prysznic w wannie obok haha :). A wasze dzidziusie płaczą jeszcze przy kąpieli?

    Kas kiedy wizyta u ginki? Agnella a u Ciebie kontrola? Suplementujecie witaminy jakies? Ja biorę nadal doppelherz z Dha.

    Agnella u nas to samo nie ma kiedy na brzuszku poleżeć. Ale... moje dziecię jak kładę do spania na boku jak nie odbije, to pare razy sie na brzuszek przekręcił i wtedy sie budzi. W szpitalu w inkubatorze tez na brzuszku czasem leżał. A kladziecie na wznak by główkę formowały?

    U mnie dzisiaj 70 ml wycisnęłam metoda 7/5/3 ale najwiecej poszło w pierwszych 7 minutach z cycków obydwu. Agnella Ty porcje tylko z jednej piersi czy dwóch?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 grudnia 2016, 00:25

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 3 grudnia 2016, 08:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jaku Was nocka? U mnie tylko 2 karmienia, wyspałam się w koncu.
    Cały czas biorę Femibion 2, do tego Ferrum.
    Czasami magnez, bo jednak kawkę piję.
    Właśnie zajadam się jajkami na miekko, słonecznikiem i serkiem białym, lubię te chwilę wolności :-)
    I zaraz pora karmienia :-)
    Takie prezenciki w formie Pampków super sprawa, ja ostanio dostałam tez mega pakę od swojej fryzjerki, szybko poszła, do tego chusteczki też tej firmy, 4 opakowania i już sie konczy ostatni kartonik ;-)
    Dziś urodziny chrzesniaka meza, dziecka tej kuzynki z domku naprzeciwko, ale ja nie idę, mąz pójdzie jako całośc, delegacja. Szkoda mi Małej, po za tym zgraja dzieci w wieku 3-14 lat,mązma bardzoliczną, wręcz miotną rodzinkę, boję sie infekcji. No i cały czas trzymac córcię na rękach, akurat tez może być pora jej karmienia. Wyjde na dzikusa, a co tam. Nigdy nie byłąm az tak towarzyska i otwarta.
    Za to pewnie zwalą mi sie po urodzinkach goście, mają blisko, parę kroków... :/
    Hm, chyba profilaktycznie telefonu nie naładuje, własnie bateria słaba ;-)
    Jak Wam sobota się zapowiada? Nie do wiary, że już weekend, niedawno przeciez był pn.
    Ja chyba zacznę wykrecac też 30 min, 15 min może być za krótko, będzie na dwie albo półtora porcji. I znowu tę metodę 7-5-3, bo ostatnio nie chciało mi się.
    Moja córcia pięknie się zaokrągla, nie ważę jej, aby znowu obłęd i lęk laktacyjny nie wpaść jaki sama się wpędziłąm robiąc to przed i po karmieniu, patrzac ile zjdała z cycka itp.
    Kasiu, moja ma fazy, ze je na potęge, nastepnego dnia słabiej. Dziecko nadrabia, nie martw się i ma różne dni.
    Najwązniejsze, że tyje, robi duzo kupek i naprawdę dużo pieluch moczy do dna.
    Ty zawsze tyle samo jesz? No właśnie.
    Przytył synuś śliczne i tylko się cieszyć.
    Odliczam sobie w myślach tygodnie do rozszerzania diety i co podam na I danko córci, nie mogę się doczkeac, jeszcze trochę:-)
    U mnie mąz albo ja kąpie w dużym pokoju.
    Jak męzus rządzi nad wanienką to wykorzystauje albo na zmywanie naczyn, drobne porzadki, demakijaz, kolację itp :-) Zawsze to jakiś czas do wykorzystania :-)
    No to dużo urósł synuś, bo spora głowka, moja ma teraz 38 i nie rośnie za szybko, w ciązy dominowała tak teraz przystopowała.
    U mnie na razie cisza z ginami, cały czas licze, że się oczyszczę sama. Już tak daleko zaszłam, wstrzymałąm się z zzabiegiem, więc musi być ok. Nie ma bata.
    już dwazabiegimiałąm, nie chce 3, zresztą ginka na NFZ nie kazała pedzic na dyzur lub kliniki na zabieg, dla niej to poważny zabieg jednak.
    Szkoda tylko, że @ nie ma przy kp, wtedy łatwiej by poszło tez.
    Na ostatniej wizycie ginka stwierdziła, że jednak te resztki wylatują i niektóre sie rozpuszczają, miałąm ostatnie usg od swojego prowadzącego.
    Nieługo wypłatkę odbieram, znowu kasa pójdzie, hihi
    Już mam na allegro rzeczy do zamówienia dla Julci, sobie w galerii...Miaąłm oszczędzać ;-)
    Wam też na jedzenie tak kaski idzie?
    Ja na Fejsie tez jetsem w gupie KP, nawet zapisałam się do grupy mleko modyfikowane, pytania i odpowiedzi - wtedy jak miałąm kryzys i psychicznie siadalam.
    Nie do wiary, ze tyle dziewczyn karmi od razu mm, naprawdę duzo.
    Nieraz od nich to jednak nie zalezy, żal mi ich, bo chca.
    I na kp tez naczytałąm sie o róznych kryzysach, nie jest lekko nieraz.
    Coś będzieice nowego wprowadzały do diety?
    Ja dziś spaghettiz sosem pomidrowym, zobaczymy :-)
    Dobrej soboty :-)






    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 3 grudnia 2016, 09:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam po nocy :-) unas 3karmienia,mąż dziś ma wolne,więc w miarę pospalam.

    Robert dziś kończy miesiac :-) kiedy to zlecialo? :-)

    Czekamy z ciastkiem na babcię i może w końcu pozniej na spacer wyjdziemy,dziś bez wiatru i opadow choć dalej zimno.

    Kasiu do ginki ide 14.12. Też dalej biorę Doppelherz mama premium i Tardyferon.



    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 3 grudnia 2016, 14:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja wlasnie karmie młodego i czekam potem az usnie zeby do galerii wyskoczyć :). Byliśmy dzisiaj na pierwszym spacerku :). 30 minut naokoło parku, czapki nie wzięłam i zmarzłam :(. Bałam sie ze Filip nie bedzie jadł jak nie na lampach ale je chętnie. Oczka żółte, ale z twarzyczki juz prawie zeszło. Oj długo nam sie ta żółtaczka ciągnie :(.

    Dziewczyny wasze dzieciaczki tez juz same chwytają pierś? Filip mnie czasem zaskakuje bo ja go. Chce ustawić i nakierować głowa na cycka a on sam chwyta tak łapczywie :).

    Agnella ja dzisiaj kupiłam rano konfiturę malinowa w moim eko sklepie. Pyszna jest i czuć kawałki malin. Wiecie co jest tyle sprzecznych Zrodel co Można jeść a co nie ze zwariować można :/. Ale maliny chyba ok. Podobno warto jeść czosnek w małych ilościach - to nieprawda ze dzieci odczuwają jakis straszny posmak, sa badania ktore wskazują ze dzieci matek ktore jedzą czosnek chętniej sięgają po pierś :). Agnella zazdroszczę ci tego spaghetti naprawde. Ja jem pomidory do kanapek ale mam stracha jeszcze by cos bardziej pomidorowego zjeść tymbardziej ze zaraz Filipkowi 3 tygodnie strzela i mogą sie kolki zacząć :(.

    Kas No wlasnie kiedy to minęło... :). Ale powiem wam szczerze ze czasem tęsknie za brzuchem. Czasem mam teraz wrażenie ze opieka nad dzieckiem trochę mnie przerasta a on nie jest tak kontaktowy jak w brzuchu. Ale pewnie jak przyjdzie pierwszy świadomy uśmiech to sie to zmieni :).

    Agnella ja jak miałam kryzys z laktacja ro rozmawiałam z dziesiątkami koleżanek bliższych i dalszych i wyobraź sobie ze jestem nieliczna która karmi piersia. Wszystkie dokarmiają lub dokarmiały a dlaczego? Bo pediatra i polozna mówiły ze dziecko nie przybiera i trzeba dokarmiać i nie miały wsparcia w rodzinie. Zobaczcie jak wiele zależy od tego kto nas otacza i kto wspiera, łącznie ze służba zdrowia szeroko pojętą. Ale to sie juz w szpitalu zaczyna kiedy sie dzieciom mm wciska. Taki jeszcze cimneogrod, zamiast matkę porządnie nauczyć przystawiania.

    Dziewczyny a herbatę pijecie? A ze słodkich ostatnio zjadłam sernik domowej roboty, pychotka :).

    Jakie zupy gotujecie? Ja rosół jem, krupnik, barszcz czerwony i zastanawiam sie co jeszcze moge?

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 3 grudnia 2016, 16:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja na szybkiego wpadam....
    Kasia, jak wizyta Babci :-)?
    Ja tez mam wrazenie, ze opieka mnie przerasta, ze jestem tak naprawde nieporadna, wiem, ze popelniam błedy...innego dnia, ze dobrze idzie. Duzo zalezy od dnia, zmeczenia itp.
    Wtedy tez bym chciala, abym dalej brzuszek miała, ale wtedy mialysmy luz blues jak tak porownac.
    Macierzynstwo to nie bajka i bułka z masłem.
    Dobrze napisalas, jak corcia od 2 tyg swiadomie sie smieje to tak mi serce szczesciem napelnia, ze nie da sie tego opisac,odchodza wtedy wszystkie smutki, jesli akurat mam, rozterki itp. :-).
    Dzis byłam na 1,5 godzinnym spacerku, ale humor mam dobry po tym marszu.
    WQstapilam do Lidla po dzemik, kozie mleko i chlebek słonecznikowy:-)
    Ja dzemy malinowe jem, te 100% Lowicza, tylko jak na dzemik cholernie drogi.
    Jednak najbardziej smakuje mi ten brzoskwioniowy z Lidla.
    Maliny mozna, truskawki i poziomki nie, moja klinika tez tak mówiła i dzemy z malin nam serwowała.
    W necie raz tak, innym razem inaczej jest napisane.
    Ja niezupowa, ale co 2 dzien gotuje albo krupnik, rosól lub buraczana. Boje sie innych, tez nie mam za bardzo pomysłow.
    I jakos spaghetti jednak zrobiłam...bez przecieu pomidorowego, nie mialam przekonania jednak, wystarczy, ze dosc czesto jem poł pomidora.
    Mnie sie wydaje, ze czosnek lepiej nie, tak samo cebula.
    maz teraz ma jakies ciagatki na czosnek do wedliny, czuje od niego nawet przez skóre jak leze przytulona, w koncu jestes tym co zjesz.
    Tylko mezus je duze ilosci.
    Ja pije melise, rumianek, owocowe herbatki, sama woda to tak za duzo.
    Oprocz tego kawe rozpuszczalna od razu po karmieniu, Inke przynajmniej 3 razy - tak ja polubilam, capuccino, ale z 2 łyzeczek tylko.
    Kochana, ja na pierwszy spacer tez bez czapy wyruszyłam to potem głowa jak na zatoki mnie bolała.
    Wejdz koniecznie na nasz sklep, w ktorym robilysmy zakupy w ciazy - Butik, obnizki cen, ja sobie włozylam do koszyka...4 czarne - 3 za 9,90, trzecia az...za 19,90 :-)
    Teraz jako mamusia bez okrycia na głowe ani rusz.
    Podobaja Wam sie czapki z pomponami?
    Dziewczyny, po kazdym odciaganiu trzeba myc/wyparzac laktator? Strasznie to upierdliwe.
    Ja czasami po 3 godz używam nieumyty.
    Moje kolezanki na ogól potem na butli koncza, ja sie ciesze, ze nie dalam sie.
    I tak nie do konca wyluzowalam, czesto wole odciagnac swoje mleko, dac w butli, mała zje do 5 min i wiem ile ml, spokoj czuje wtedy.
    Wiem, ze nie dokonca to dobre, ale ciesze sie i silniejsze to ode mnie, ze to moj pokarm, na pewno najedzona itp.
    Chociaz z cycka tez ładnie je, słychac łykanie, tylko czesto sie dlawi :(
    Wtedy dobrze, ze podalam mm, nie chcialam dziecka zaglodzic, a nie umiala (tak sobie wmowilam), jej przystawic, tak nieciekawie było i tak sie zaszczulam,kazdy mowiłprzedz na butle, nie moglam tego leku pokonac i jechało mm i laktator na zmiane, aby jak najwiecej mego pokarmu.
    Roznie jest z tym kp, naprawde, nieraz mozna chciec az za bardzo, nieraz w ogole nie wychodzi.
    U mnie tez dlugo byla zołtaczka, duzo dluzej niz u Filipka, ale starałam sie na luz podchodzic, potem poodciagałam swój pokarm i wstawiałam do ciepłej wody do pierwszych babelków...tak mi kazała połozna, ze to zabija tak poziom.
    Troche mm i zeszło,u mnie za dlugo był duzy poziom.
    Koncze, córeczka wlasnie placze :-)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 grudnia 2016, 16:37

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 3 grudnia 2016, 20:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wizyta fajnie :-) dostaliśmy pieniądze,pampersy i kocyk. To jest babcia męża czyli prababcia Robercika,84lata,4dzieci co 2lata,my to mamy lajtowo w porownaniu z tym co kiedyś było. Gotowanie pieluch tetrowych,pustki w sklepach itd. Babcia mówiła że kiedyś dzieciom po 4ms podawalo się rozmieszane z wodą mleko krowie! I żadnych alergii nie było. A teraz takie zakazy i mm tylko.

    Też bylismy dziś na godzinnym spacerku,trochę ponuro było jednak,jutro zapowiadają więcej słońca :-)

    Ja dziś zjadlam WZtke,takiego miałam smaka że hej;-) do tego cappuccino,pychotka.
    Z zup gotuję głównie rosol,jarzynowa i krupnik,może barszcz w tym tyg.zrobię. zobaczymy. Z herbat piję głównie owocowe.

    Też obkupilam się ostatnio w Butiku. Zamowilam stamtąd właśnie dwie czapki z pomponem. Ja bez czapki na spacer ani rusz. Jezzcze komin i rękawiczki kupilam :-)

    Tesciowie kupili Robertowi na Mikołaja hipcia ale z firmy Vtech a nie FP. Super jest,ladniejsze te gwiazdki,bo kolorowe i więcej melodii :-)
    Agnella kupilas już tego hipcia?

    Dziewczyny z kp damy rade :-) bo jak nie my to kto :-)

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 3 grudnia 2016, 21:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaski nigdy dosc, pieluszki tez praktyczny prezent, szybko pojdzie :-)
    Pamietam jak mnie odwiedziła moja babcia, tez m.in. kocyk kupiła i kaske dała :-)
    No i ciasto dobe kupiła sernik i Marcinek, ale sie wtedy objadłam, terazmusze przystpowac, bo hyba granice przekroczyłam.
    Hipcia jeszcze nie kupiłam. Obejrzę jeszcze z tej firmy co Ty masz.
    nie wyobrazam sobie tetr, tego skrobania kupek, potem prania i koniecznie prasowania.
    Terazkrowie strach i po roku wprowadzac, a kiedys zamiast mm.
    Wiem, ze byly banki mleka, moja babcia korzystala.
    Takze kobietki miały z kp juz problemy 100 lat temu.
    Maz był na urodzinkach i musiałam sama kapac Małą, nie chciało mi się niesc wanienki na stół, bo cieżka i na podłodze w łazience szybko córcie w wanience "oporządziłam".
    Zaraz pora karmienia, już słychac małe odgłosy z wózeczka. Często ją tam kładę jak mam miec pauze, ten czas tylko dla siebie, albo pokarm odciagam.
    Ja uwielbiam spacerki, humormi poprawiają, córcię dotleniają i lepiej nosek oczyszczony z katarku czy suchego powietrza.
    Jakie plany na jutro macie?
    Kasiu, u Ciebie I wyjściez domu od czasu porodu.
    Dziewczyny jak raz odcisnełam 100ml, a drugim chciałam 50 ml i wstawiłam do lodówkito trzeba delikatnie zaczynać o dtego starszego? Coś mi sie obiłoo uszy, żenie można od razuodlanego mleka do tego w lodówce wlewać.
    Staram sie tylko 10 min odciągac, dziś weny nie mam.



    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 4 grudnia 2016, 07:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    https://www.olx.pl/oferta/kombinezon-zimowy-firmy-orchestra-bebe-r-67-CID88-ID7U87r.html
    Dziewczyny, co sadzicie o takim kombinezonku na zime, czy nie za lekki?
    kolezanka ma do sprzedania za 30zł taki sam, nie wiem czy dobry na zimę?
    Chcę mieć drugi na zmianę.
    Jakich firm macie zimóweczki dla swoich synusiów?
    kasiu, pewnie teraz lzej ubierasz Filipka niz ostatnio na spacerek/werandowaniu.
    Wazne, zeby spod kocykiem zalozyc i góre tez kocykiem przykryc.
    Niemowle potrzebuje o jedna warstwe wiecej niz dorosły.
    Nie macie czasem wrazenia, ze za bardzo w nosek lub ustka dmucha powietrzem?
    Ja dlatego biore smoczek, aby corcia zimnego powietrza nie łykała.
    Kasia, jak wózio się sprawuje?
    Synek przesypia marsze z Tobą?
    U mnie dzis znowu corcia sporo ulała, fakt, ze intesywnie piers ciagnela, moze tylko 15 mni, ale oprózniła na fest.
    Ponoc takie ulewania do 3 miesiaca normalne, mam nadzieje, ze przybierze i cos w tym brzuszku jedfnak zostaje. Wczoraj wieczorem wazyła 3710.
    Zaraz bede podawala zelazo, Biedulce daje w strzykawce odmierzona porcje i łyka przez sen.
    Cały czas mam jakies obwiniania sie, ze to przez ze mnie, moje niskie zelazo, moze zle dbalam o nia:(
    U Was pediatrzy zalecaja na przelomie 6/8 tygodnia zbadac morfologie i mocz?
    U mojej kolezanki synka moja lekarka tez kazała i wyszła nizsza hemo i cos z moczem.
    Moja lekarka przewrazliwiona, kiedys, 15 lat temu odkryła u mojej kolezanki córeczki białaczke i to ostra, bardzo rzadko to sie zdarza.
    Nie miesci mi sie w glowie, ze takie malenstwa moga tak szybko i powaznie zachorowac.
    I jak czesto akcje sa na Fejsie z chorymi dziecmi, zbieraniem pieniazków na skomplikowane operacje poza krajem.
    Co Ci rodzice musza przezywac i jak te maluszki cierpia.
    kas, Babcia mama-weteranka - 4 czworka dzieci niemało i jeszcze na takie siermiężne czasy.
    A teraz ile mm, do wyboru do koloru, mleko krowie zalecane dopiero po roczku jak nie pozniej.
    Kupe kobiet mialo problemów z laktacja i szybko na butelki przechodziło.
    Ja i moj maz na Bebiko jestesmy wychowani.
    A teraz jak podawalam mm to Bebilon pepti HA. Mam na czarna godzine puszke.
    Chociaz dobrej mysli jestem oby tylko te odciagania zamiast podania cycka utrzymaly laktacje.
    Kasia, pewnie pokarm odlany :-) Daleko masz do najblizszej galerii? Bo ja tylko 10 min, a jak szybka jazda zejdzie z 5 ;-)
    Zobaczysz jak potem bedzie sie z tesknota i takim szczesciem wracało do synusia, ze jest ktos kto czeka...:)
    Ja wlasnie po obfitym sniadanku, ledwo co siedze, nocka ok, jak u Was?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 grudnia 2016, 07:38

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 4 grudnia 2016, 09:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My sie wlasnie karmimy :). Młody nie dał spać w nocy - na cycu non stop, nic prawie nie pospalam. Jeszcze moj chłopak grał w grę w salonie i przyszedł po 2 w nocy zmienić małemu pieluchę - krzyk i ryk bo wybudzony, a ja miałam go budzić dopiero po 3 w nocy. Pomylił sie chlopina i od razu po tym ryku na cyca. I cyckowal dość aktywnie do 4:30 a ja ledwo na oczy patrzę :/. Zaraz jednak zrobienwyjatek i znowu sie położę zamiast śniadanie. Wczoraj juz jadłam obiad z młodym na cycku, multitasking :). Generalnie ja juz syna nie budzę, sam sie budzi, faktycznie teraz na zadanie sie karmimy. On na szczęście nie płacze albo rzadko trafiam na to bo jak widzę ze zaczyna jęczeć i mlaskac to go od razu przewijam i cyc :).

    Agnella nie wiem czemu ale myślałam ze Twoja córa nie miała żółtaczki?? Ile jej sie trzymała? Tak słyszałam o tym ze podgrzanie pokarmu zabija te substancje w mleku mamy i faktycznie warto przy żółtaczce. Ale mi tak szkoda butelki podawac z moim mlekiem :(. On tak uwielbia przy piersi być ze nie mam serca. Wczoraj na styk z galerii wróciłam - akurat młody zaczynał mocno jęczeć i tata go przebierał wiec ściągnęłam buty, umylam ręce i cyc :).

    Allesa mam tylko w jednej galerii, 15 minut autem, fajnie było sie wyrwać chociaż o dziecku sie mocno myśli i tak. A późno wyszłam bo młody ciagle jadł. Ale wartobylo :). Kupiłam 3 piękne staniki, jeden za 50 zł, super :), i do tego taka sznurowana bransoletkę z dwoma charmsami :), taki mikołajkowy prezent sobie sprawiłam :). Oprócz tego zapasy chusteczek dada w rossmanie i kapcie w Decathlonie bo juz mi sie rozwalały te z pepco. i w drodze powrotnej podjechałam na zakupy do Lidla i zapas masła bez laktozy do biedry i pieluchy. I tak minal dzień. Potem znowu cycus :). Fajnie sie wraca jak człowiek wie ze ktoś czeka :). Mleka swojego wiec nie podał noj chłopak i ja je wyleje raczej. Akurat wczoraj na FB w grupie karmiących jedna mama napisała czy możliwe ze cos z jej rozmrożonym mlekiem nie tak bo podała dziecku i teraz ma bóle brzuszka. To sie teraz boje.

    Wczoraj sie wystraszyłam bo młody sie napinal strasznie a zrobil w dzień tylko jedna kupe :(. Ale w nocy zrobił druga a brzuszek cały czas miękki był i nie napiety. Ile u was dziennie kupek schodzi?

    Agnella ja myślałam ze Twoja córcia 3700 to miała ze trzy tygodnie temu?? Ona tylko 300 g podskoczyła od wagi urodzeniowej?

    Kombinezonów z telefonu nie zobaczę :(. Moj ma jakis puchowy z HM, dwa razy większy :), a tak to nie kupuje żadnego. Założyłam mu wczoraj body i spodenki, na to pajacyk, na to ten kombinezon, ale on cienki jest, jesienny, do śpiwora do wózka i pod kocyk. I miał ciepły karczek. Smoczka nie dałam, akurat spał z zamknieta buźka. Wózek super :), zwrotny niesamowicie. Będę trzymała w garazu i małego na rękach znosiła bo inaczej nie dam rady stachac go z piętra w wózku. A jak wasze bolidy :)?

    Dziewczyny my często młodego w rożku na kanapie w salonie kładziemy a wczoraj wyczytałam ze nie wolno bo sprzyja to nagłej śmierci łóżeczkowej :(. Wy kladziecie tez dzieci w pobliżu? Agnella Ty zawsze do wózka ? A od kiedy można do tych lezaczkow buraczków?

    Używacie soli do przyprawiania? Moj chłopak wczoraj doprawił za bardzo obiad solą a to niezdrowe i boje sie ze małemu mogło siąść cos na żołądek. Chociaż głupie to bo pokarm bierze sie z krwi :).

    Agnella ja od rodziców wiem ze były ogromne trudności by mleko w ogóle zdobyć. Takie czasu były. I to pranie tetr, wyparzanie, , masakra :/. Dzisiaj to mamy luksusy dziewczyny.

    Kurde wystraszyłas mnie tymi chorobami :(, ja mojego chyba przebadam przed szczepieniem tez. W szpitalu miał pakiet badań ale teraz wiadomo ze inaczej moze być. Jednak sie boje szczepić niezbadanego :(. Zapytam sie położnej jak przyjdzie we wtorek. No i mam problem ciagle z pępkiem, minęło 9 dniodkad odpadł a ciagle lekko zaschnięta krewka jest na pępuszku :(.

    Agnella racja niewolno mieszać mleczek niby. Ale ja wiem... z drugiej strony co za różnica jesli oba sa wazne i nie za długo leżały? Ja wyparzam laktator po każdym użyciu ale w szpitalu tego nie robiłam.

    Jakie plany na dzisiaj? My chcemy małemu pare zdjeć ładnych porobić :). A tak poza tym to odpoczywamy i na spacerek tylko wyjdziemy :).

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 grudnia 2016, 09:37

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 4 grudnia 2016, 11:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja niedługo na spacer sie wybieram, poczekam troche na karmienie :-)
    No własnie waga 4710, cyfry mi sie pomyliły.
    Postanowiłam, ze raz na tydzien bede wazyła Juleczke, albo co 4 dzien jak idzie masa i czy moje karmienie wydajne.
    To udane zakupki, ja kapciochy tez czesto kupuję, ostatnio sprezentowalam sobie w Biedrze dwie pary.
    Patrz co powie pediatra Filipka i tych wytycznych sie trzymaj, jak nie kaze morfologii to sama nie rób.
    Nasze dzieci sa zdrowe, tamte biedulki od razu z czyms sie urodziły i od samego poczatku walka :(
    Mój wózio tez super, zwrotny, na duze sniegi, zaspy koła sie sprawdzaja.
    Jak brzuszek miekki to dobrze, moze cos wzdymajacego jadlas?
    Choc to tez niekoniecznie, jednego dnia zjadlam kapuste kiszona i nic nie było.
    U mnie kupek ok 4-5 robi, siku duzo wiecej.
    Ja tez na kanapie klade w kocycku, w wózeczku, w moim łózku...rzadko za dnia w swoim łozeczku.
    Smierc łozeczkowa to raczej jak dziecko do snu ulozysz na brzuszku.
    Zóltaczka u Julki niedawno dopiero zeszła, moze nie byl duzy poziom, ale jednak sie trzymał.
    Umnie tez była długo, u blizniaka tez, młodszy brat tez miał.
    Niektore dzieci w ogole nie maja, ciekawe czy to zalezy od genów, ze ja tez miałam, rodzinne to jest po prostu itp.
    Spokojnie, u mnie pepek po ok 1,5 tyg wygladał juz normalnie, takze sie nie martw, przemywaj tylko octaniseptem raz dziennie.
    Moja mama sprowadzala mleko z zachodu, tak ciezko w Białymstoku było z Bebiko.
    Ja bym tez nie mroziła, niemam przekonania, jak w lodowce trzymam to staram sie zuzyc do 6, maksymalnie 8 godz.
    Mala sie budzi, zaraz sie cyckujemy ;-):-)

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 4 grudnia 2016, 11:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella kombinezon fajny,wyglada na gruby i ciepły. Bierz :-)

    U mnie noc tez srednia,Mały po karmieniu zamiast spać to aktywny,jadł co 2h,mam nadzieję że niedlugo się przestawi bo póki co większość dnia przesypia. Ale czytalam że do 3ms dziecko nie rozroznia dnia i nocy;-)

    Wczoraj wpadła jeszcze siostra :-) przyniosła kosmetyki Musteli: sztyft ochronny do buzi i ust i wodę oczyszczajaca,super. Lubię kosmetyki tej firmy :-)

    U nas Robert śpi tylko w łóżeczku,w beciku na klinie.
    Kasiu pepek przemywaj wódką,nam też się krew saczyla a alkohol fajnie wysuszyl i pępek cacy.
    U nas kupek dużo idzie,4,5 za dnia,tylko takie wodniste ciągle:-/ hm

    Mleko i masło bez laktozy też kupuję tyle że w Biedronce :-) Dziś rosolek i kasza z mięsem i warzywami.

    U nas też pediatra nie każe morfologii robić przed szczepieniami. A idziemy 15.12. Z tym że ona jest bardzo dokladna,wszystko wymaca :-)

    My za chwilę też spacerek,słońce świeci,choć zimno.

    Ja mleko jak odciągne to trzymam do 6h w temp.pokojowej. jakie macie butelki do karmienia?

    Macie jeszcze tą linię negra na brzuchu?
    U mnie nadal dość widoczna:-/

    Kurcze też dzisiaj padnieta jestem,a jeszcze popołudniu do tesciow idziemy,więc z drzemki nici:-/

    Kasiu a u Was ile razy położna była?
    Bo ta moja wraca w nast.tyg.z tej rehabilitacji i jeszcze zawita pewnie nie raz:-/

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 4 grudnia 2016, 12:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurcze boje sie pępek wódka przemywać, napewno można? Póki co robie octaniseptem ale cos słabo to działa :(.

    Agnella No wlasnie juz sie wystraszyłam jak te wagę napisałaś :). Ładnie Juleczka wazy, kawał dziewuszki. A mierzycie wasze dzieciaczki? Jak dajecie radę z karmieniem, moj jyz teraz ciężki a co dopiero jak do 5kg bedzie dobijał.

    Oczywiście nie pospalam z rana bo zaraz śniadanie itd. Echh :(. Widać wszystkie miałyśmy nockę zarwana. Zaraz chcemy isc na spacer, słońca nie ma ale nie jest złe, 2 stopnie.

    U nas polozna dwa razy była i wiem ze do 6 tc bedzie co tydzień. Ale jest bardzo fajna wiec nawet sie cieszę :).

    Agnella uspokoiłas mnie z żółtaczka. Mam nadzieje ze Filipkowi tez szybko zejdzie.

    zem3i09kl173cczw.png
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 4 grudnia 2016, 15:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiu ja pępek przemywalam tylko wódką,odpadl szybko i dobrze się zagoil. U córki tak samo wódką przemywalam. Położna nam zalecila. Jak się boisz to zadzwoń do swojej :-)

    My po spacerze i obiedzie,Robert dziś aktywniejszy za dnia,zobaczymy jak będzie w nocy.

    U nas Robcio już za chwilę pod 5kg pewnie podejdzie,jest co dźwigać;-) na długość urósł już jakieś 3cm,glowka 2cm.

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 4 grudnia 2016, 17:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaska, pociesze Cie, ze równiez jestem padnieta przeokrutnie, a nie mam kiedy sie polozyc.
    Spacer zaliczony, choc zimno i czuc było po kosciach, troche krocej bylam.
    Gardło troche mnie boli, bo wiekszosc przegadalam przez telefon, własnie dopijam capuccinno i dwie gorace herbatki sie zaparzaja.
    Dalej Was tak suszy jak na kaca?
    Kasiu, jakie mleko pijesz do owsianki, kawy Inki?
    Kas, pijesz krowie, ale bez laktozy?
    Kozie tez ma laktoze, moze sie przerzuce na te specjalne, sa tez klinki bez laktozy, zaczelam kupowac, szkoda tylko, ze poltluste, uwielbiam tłuste.
    Kasiu, ja na poczatku sie denerwowalam tą biliburina, potem nie. I sama zeszla, nagle u córci przestały byc zazółcone oczka, podgrzewalam mleczko do 50 stopni maks, do babelków, ale przed już było ok, bez zzólkniec.
    I u Ciebie tak bedzie.
    Kas, u mnie takie rzadsze kupki były do niedawna, od jakis 1,5-2 tyg robi takie gestsze jak jajeczniczka. I wtedy robila od razu siku, wiec rozrzedzała tym, teraz siuski sa pozniej, oddzielnie.
    Moja córeczka starsza, a taka kruszynka przy Waszych synusiach.
    Ale ciezar czuc, jak karmię chociazby, krzyż boli.
    Chyba za slabo przybiera, od tygodnia nie ma bata, wybudzam jak za dlugo spi i tucze na fest.
    U mnie ta linia jest nadal, pepek czarny doslownie, brazowy na zmiane.
    Na razie spokoj mam z wlosami, najgorzej jak mina 3 miesiace, boje sie wypadu.
    U mnie moze dwa dni były fajne, corcia doslownie co 3-4 godz duzo ssała, az sie krztusiła, tak teraz...znowu co 3 godz i nocki zarwane czesto, myslalam, ze bedzie lepiej.
    Duzo ulewa :(
    Ja dzis mialam udka pieczone, kasze i buraczki, zupa brokułowa.
    Jutro klopsiki i ziemniaki, miesko juz dzis zrobilam i mam z głowy obiad, jedynie pyrki obrac i surowke wymyslę.
    Ciekawe jak z cyckami po skonczeniu kp bedzie, byłoby swietnie, aby taki rozmiar juz został ;-) :-)
    Zauwazylam, ze nieco obwisły :-/
    Pewnie potem beda takie sliweczki, ale corcia wykarmiona ;-)
    Nic, dobry, usztywniany stanik i coco jumbo, do przodu ;-)
    Staniki z Alles najlepsze i u mnie tez rzadza, ceny dobre i rosadne, do tego ładne.
    Ja uzywam butli Nuk-a i tej z laktatora, Canpolu.
    Kasia, ja wtedy po I wyjsciu tez gnałam i cyca od razu dawałam, nawet siat nie zdazylam rozpakowac ani siku zrobic, wody sie napić haha
    Ciezkie takie wyjscia czasami, ale dobrze na chwile sie wyrwac.
    Moja corcia bardzo jest do mnie przywiazania, maz to zauwazył, np. smieje sie na moj widok, jak slyszty moj głos od razu w placz i tulic sie chce, na rece, jesc albo kołysaneczki od mamusi słyszec. itp
    Uwielbim to, wtedy te zmeczenie blaknie.
    Ostatnio nawet nie mysle o mezu, dziecko jest całym moim światem, tez tak macie?
    Az mi glupio, bo moj luby potrzebny mi tylko na zakupy z lista, chwile rano czy wieczorkiem pogadac....
    Corcia sie przebudza, z wozka dochodza gaworzenia, chrzakania...na razie 30 min jest do kolejnego karmienia, pewnie mokro w pieluszce.

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 5 grudnia 2016, 09:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    jak wam dziewczyny nocka mineła? u nas pobudka co 3 godzinki, mały juz kwięczal więc nawet nie musiałam budzika nastawiać. Mielismy jedna przerwę 4 godziny, ale dużo jadl. Teraz jak zwykle śpi a ja nadrabiam, śniadanie, prysznic, komputer :). Wczoraj tez robiliśmy Filipkowi zdjęcia lustrzanką, super wyszły, i właśnie zgrywam :).

    mnie już nie suszy. Ten etap mam już chyba za sobą. Musiałam być wtedy odwodniona bo nawet mocz miał ciemniejszy kolor. A potem nagle Filip po lampach przestał spać, ja zaczęłam żyć, psychika odpoczęła i nagle przestałam odczuwac tak pragnienie i głód :). Staram sie teraz na siłe pić te 2,5 l dziennie ale ciężko idzie. A jak u was?

    Agnella nie masz co tuczyć, córcia przybrała super i ponad normę. Wyluzuj bardziej :). ja mojego nie wybudzam już, dzisiaj 4 godziny przerwy między karmieniami mieliśmy, pediatra pozwolila na takie przerwy jesli dziecko przybiera.

    Wasze dzieci tez mają takie białe gluty, tzw katar mleczny?

    A propo laktacji, czytam listopadówki, jak wiele dziewczyn dokarmia mm bo wpadło w błędne kolo już w szpitalu albo brodawki poranione etc. ja nie rozumiem, nie lepiej zadzwonic po doradcę laktacyjnego żeby pomógł porządnie przystawic niż rezygnować z kp?

    My wczoraj kawałki kurczaka w piekarniku pieklismy, cukinie i marchewke na oliwie na patelni, mam andzieję że mi nie zaszkodzi to.

    Agnella, ja do Inki i do owsianki mleko krowie używam ale bez laktozy, jak Kas :). Tak samo masło bez laktozy.

    jak u was się dzień zapowiada? my wczoraj spacer krotszy bo młody kwiękał, smoczek wypluwal, musiałam mu w buźce przytrzymać bo kompletnie nie umiał go ssać. mój chłopak zniósł wózek na dół i po południu pójdziemy sobie na spacerek. Wkurzyłam się, bo wczoraj rosół wstawiłam i całą noc leżał na kuchence bo zapomnieliśmy do lodowki wstawić echh. Mam nadzieję,m że nie będzie skiśnięty.

    Agnella zazdroszczę Ci że juz sie Twoja córcia usmiecha do Ciebie. mój sie śmieje tak jeszcze nieświadomie, ale nie zawsze. A jak sie w ogóle nie usmiechnie do mamy :(? To już trzy tygodnie, chyba już powinien?

    Ja mam problem z tym rozmiarem 75, a zapomnialam w Allesie przedłużki kupić do biustonosza. Wszystko jest ok jak chodze, siedze, ale jak ściagam miseczki do karmienia to jakos mnie ciśnie i musze rozpinać. Nie wiem, jakies napięcia mięśni pleców czy co?

    Dziewczyny ja mam tez niemal czarną te linie, masakra :/. Pępek też czarny. Kiedy to minie? A włosy to dopiero po kilku miesiącach wypadają?

    Agnella, jak plamienia? pobolewa Cie brzuch w ogole? U was dziewczyny juz po połogu ogolnie?

    zem3i09kl173cczw.png
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 5 grudnia 2016, 10:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas noc masakra,Młody prawie nie spał,2x po godzince i raz 2h,czuję się jak zoombie,znowu będę musiała zdrzemnac się popołudniu. Kompletnie nie wiem jak go przestawić,może ta położna coś doradzi?

    Dziś dzwonilam zapisać Roberta na szczepienie i u nas dostępne są tylko te 6w1. Kasiu Ty jakimi szczepisz? Agnella Ty te podstawowe bralas?

    Też czekam na te uśmiechy i smiechy. Robert jak do niego mówię to usmiecha się chyba już swiadomie,ciekawe kiedy będzie się śmiać? Kurcze już nie pamiętam :-)

    Kasiu ja zakrapiam muv nosek codziennie Disnemarem,jakoś glutkow nie wyciagam,chyba tylko ze 2kozy małe wyszły za cały miesiąc.hm

    Z tą linią negra też kurcze mam bardzo widoczną. Czytalam że nawet do pół roku może się utrzymywac,oby do lata zeszło,bo jak na basen iść?

    Teraz Młody śpi,jak wstanie to krótki spacer zaliczamy a popołudniu kimono;-)

    Też poczytuje listopadowki,dziewczyny bardzo szybko się poddają z kp:-/ być może psychika robi swoje,ale po co od razu mm? Laktacja musi się rozkręcić,wystarczy często przystawic,gorzej jak faktycznie sutki poranione czy brodawki wklesle,ale od czego sa te doradczynie? :-) warto skorzystac w razie problemów.

    Ja dziś zrobilam manicure,paznokcie wymalowane :-) kolor bordowy od razu ze Swiatami mi się kojarzy. W ten weekend będziemy już stroic choinkę,lubię tenczas :-)

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 5 grudnia 2016, 13:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja rozumiem jak moja kolezanka miała, tyle stresów,m.in zwiazanych z mezem hazardzista, dziecko bardzo mało przybrało przez miesiac, mniej pokarmu sie zrobiło i do 7 m-ca jechała na 4 butlach mm, reszta cycek. Do lakatora nawet nie miala jak, bo malo leciało i nie mogla swoim tak karmic butelkowo.
    Mnie tez nieraz psycha siada, czy aby corcia zjadla odpowiednio, ale staram sie juz odpuszczac i jest dobrze.
    A sa tez takie historie, dwie kumpele od razu po porodzie w szpitalu zadeklarowały mm, nie probowały nawet przystawiac.
    Jedna chciala wrcocic do palenia, druga swojego pierworodnego tez na butli wychowała i tak chciała kolejnego synka.
    Ale z powodu poranionych brodawek rezygnowac?
    Wklesłe i tak potem maluszek mocno wyciagnie.
    Ja ostatnio nieco sie zaniedbałam, tamten tydzien super i wypielegnowana byłam, nie ma bata, musze wieczorkiem manicure i czerwony lakier znowu polozyc. Od razu nastroj bedzie dobry, i tak nie jest zły :-)
    Malujecie sie delikatnie na co dzien?
    Ale swieta bedziemy miały piekne :-)
    Ja nie moge sie doczekac choinki, chyba zywa kupie :-)
    U mnie codziennie długie białe glutki, juz sie przyzwyczaiłam ;-)
    Ja szczepie zwykłymi. Na raty to jest, pediatra wyznaczyła kolejne, w styczniu pmeumokoki wdg mego zyczenia wzielam dodatkowo i juz platne.
    Teraz ta szczepionka bedzie za free dla dzieci urodzonych w 2017
    Ja dzis spacer odpuszczam, bardzo zimno, bylam po pieczywo i zmarzłam.
    Nocka, ach, zarwana na maksa, kawka teraz i jest lepiej.
    Zaraz obiad bede robiła, miesko mam z wczoraj, tzn tylko ziemniaczki obrac i marchewke z jabłkiem zetrzec.
    U mnie córcia zaczela sie swiadomie, z tego co pamietam ok 5 tyg, na poczatku troszke, tak teraz buziaczek jej sie mocno smieje na moj widok,
    Takze cierpliwosci, jeszcze tydz, dwa i synus jak tylko Vie zobaczy to twarzyczka bedzie w usmiechu :-)
    Ja ostatnio mniej zdjec robie, musze to nadrobic, córcia sie zmienia i trzeba to w kadr złapac.
    Pewnie na fejsa dajecie? Ja nie moglam sie powstrzymac :-)
    U mnie rutyna, dwa pranka, prasowanko zaliczone, zaraz obiadzinski, kawka Inka, maz kupił napoleonki, jedna zarykuje :-)
    Kasia, napisalas o tym serniku, jutro meza wysl do biedry po domowy, pyszny, zajadałam sie nim w I miesiacu :-)
    I szarlotka na zmiane z osiedlowej cukierni z capuccinno.

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
‹‹ 173 174 175 176 177 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niepłodność a nietolerancja pokarmowa - czy istnieje związek?

Dlaczego coraz częściej przyszli rodzice nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa? Czy nieodpowiedni styl odżywiania może przyczyniać się do powstawania zaburzeń płodności? Czy nietolerancja pokarmowa może wpływać na obniżenie płodności, a nawet powodować niepłodność? Jakie testy na nietolerancje pokarmowe warto wówczas wykonać?  

CZYTAJ WIĘCEJ

Znaczenie jakości męskiego nasienia

Jest wiele czynników, które wpływają na szanse na zajście w ciążę u pary, która marzy o rodzicielstwie. Jednak niewątpliwie wśród najważniejszych jest odpowiednia jakość komórki jajowej i plemników. Wyjaśniamy, dlaczego jakościowe komórki jajowe czasami nie gwarantują sukcesu. Jakie znaczenie odgrywa jakość męskiego nasienia? Jak wygląda diagnostyka i leczenie?

CZYTAJ WIĘCEJ

Naprotechnologia - naturalna metoda podczas starania o dziecko i nie tylko.

Naprotechnologia (Natural Procreatice Technology, w skrócie: NPT lub NaPro) to metoda naturalnego wsparcia prokreacji. Ma wiele zwolenników, jak i całkiem sporo przeciwników, zanim wypowiesz swoją opinię, przeczytaj informacje jakie dla Ciebie zebraliśmy. Przeczytaj, na czym dokładnie polega naprotechnologia, czy jest przeznaczona tylko dla kobiet, czy również wspiera mężczyzn, w jakich przypadkach okazuje się najskuteczniejsza, a w jakich raczej się nie sprawdzi. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego