Odpowiedz

Metformina

Oceń ten wątek:
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 12 grudnia 2016, 22:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, jak dzien Wam minał, jak maluszki :-)?
    Pogoda brzydka, mróz pół biedy, ale ten okropny wiatr, poszłam doslownie na 30 min, szybko wracalam, po drodze do sklepu wstapilam i do domku, byle tylko przewietrzyc malutka.
    My z mezem wychodne zrobilismy, jak to maz mowi, wzielismy córcię ppod pachę i pojechalismy na obiad do knajpki. Dawno takiego luzu nie poczulam...Juleczka nawet sie nie zbudziła, w aucie przespała, w lokalu gastronomicznym tez.
    Jutro maz jedzie, ma cały dzien w interesach, potem na agro i z corcia rzadze w domu ;-)
    Jak wizyta połoznej?
    Jakie plany na Sylwka macie?
    My z mezem odwiedzimy moich rodziców, a potem czuwanie do 12-tej w domku i piccolo w tle.
    Mnie czesto wieczorami brodawki pieka, swedza.
    Poki co laktatror utrzymuje laktacje, jutro robie dzien tylko z przystawianiem, bez odciagania, butli.
    Jak corcia je juz z cyca to 15-20 min, wtedy wagowo zjada 110-130.
    Jak daje w butli to tez podobnie, niby powinna w 3 miesiacu 150ml.
    I karmien mam tak samo ok 7-9 na dobę.
    Póki co mleko krowie ok, Julcia nie ma uczulenia.
    Ja ostatnio wprowadziłam płatki - albo muesli albo owsiankę.
    Moja jak kupke robi to zawsze dlugi i taki jeczacy pierd idzie ;-)
    Wy tez takie padniete? Ja strasznie, nocka zarwana bedzie, widze to po dniowym karmieniu.





    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 13 grudnia 2016, 08:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Polozna wczoraj była krótko. Zalecila min.8 karmien,wręcz opieprzyla mnie gdy jednego dnia miał 7,a poprzedniego 9.hm
    Kazała wybudzac,ale dziecko chyba lepiej wie kiedy jest glodne,dziś w nocy podalam mu pierś gdy nie okazywal głodu i odpychal się,ssal przez usmiech może 3min.bez sensu,za to gdy płacze z głodu to ssie ładnie i aktywnie.
    Pozatym te przelewania w brzuszku to nic innego jak nietolerancja laktozy. Ma ją 75% dzieci do 3ms,polecila krople Delicol,podawac co drugie karmienie,bo te kupy u nas wodniste jednak. Gdyby były zielonkawe,pieniace to alergia.
    Przyjdzie jeszcze za tydzień.

    U nas noc w miarę. Młody po karmieniu fajnie zasnął,uczę go zasypiac samego gdy się rozbudzi,daję smoczek,pospiewam i sam w lozeczku zasypia :-) bo jednak ciężki już się robi do noszenia w beciku;-)

    Wczoraj kupilismy w końcu termometr Microlife nc150. Dobrze mierzy i gwarancja 5lat.

    Dzisiaj kurcze zimno,-6stopni rano,zobaczymy jak będzie w ciągu dnia,oby coś cieplej,bo już dwa dni w domku,pora na spacer a pogoda bynajmniej nam ostatnio nie służy:-/ na jutro znowu zapowiadają śnieg z deszczem:-(

    Agnella Julka już ma 2miesiące,ale to zlecialo :-) u nas prawie 6tygodni,u Kasi zaraz będzie miesiac,czas leci jak szalony.

    Agnella ja musli też jem,czy platni owsiane ale z jogurtem właśnie,tego mleka się boję,jeszcze ta nietolerancja,ale przy niej ograniczenie nabialu nie ma wpływu podobno,tak samo piersią można karmić,zaleca się odciagniecie tego pierwszego mleka,tej wody,bo ona zawiera duzo laktozy właśnie.
    No nie zawsze dam radę odciagnac,może kupię te kropelki.

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 13 grudnia 2016, 09:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny ja na szybko bo zaraz karmienie a potem dwie koleżanki z pracy przychodzą :).

    Kas zmartwiłas mnie tym przelewaniem :(. Zapytam w srode pediatry bo u nas tez to słychać, młody czasem zapłacze przy piersi i tez sie pręży i wygina często :(. Czytałam juz na forach ze wlasnie delicil moze pomoc ale tez skrajne opinie czytałam ze napsuł. Jednak w większości ze pomógł. U mnie w grę nie wchodzi odciąganie, zanim bym odciągnęłaLaktozę to by wieki minęły.

    kas u nas tak samo dwa dni bez spacerków bo wczoraj akurat moj chłop wózka na doł nie zniósł :). Ale dzisiaj po południu jak wyjdą koleżanki to mama wpada i idziemy. Ja tam w wiatr idę, grunt zeby nie wiało mocno, ale ostatnio byłam jak zawiewało kocyk z wózka i przeżyliśmy.

    Ja chyba opryszczkę złapałam i juz mam schize ze zarazilam synka, na bank złapał wirusa bo przecież go tule i dotykam, byle by nie uaktywnił sie :(.

    Dziewczyny ja owsiankę z kawałkami bananów od powrotu ze szpitala wcinam, codziennie oprócz weekendów :). Podobno zdrowa jest choć o płatkach w diecie skrajne opinie czytam.

    Czas leci strasznie, u mnie miesiąc juz od porodu szok :), juz zapomniałam o tym. Ostatnio czytałam a sie wpisy z wakacji jak z brzuszkami chodziłyśmy :). Miałyśmy tez stresy ale jednak teraz większe :).

    Kas nie martw sie ta ilością karmien, jak Robercik przybiera to okej te polozna. Tak samo Ty Agbella. Ja juz karmien nawet nie liczę, myśle ze wychodzi ok 10-12 No młody często je. Jak mam watpliwości to pilnuje i tak by przerwa dłuższa jak 3 godziny nie była.

    Moj syn wczoraj wazony i 4110 :), kolejne 200 g w 4 dni :). Oby tak dalej chociaż klocuszek juz. W czwartek przychodzi babeczka z chustowania która z nami zajęcia miała na szkole i zaczynamy sie nosić :).

    U nas Sylwester w domu, ja chciałam znajomych zaprosić ale moj stwierdził ze to bez sensu jesli ja cały czas karmic będę. Moze rodzice wpadną a jak nie to w tv pooglądamy jak sie Polska bawi :). Ja nie jestem jakaś imprezowa, wystarczy mi spokój w domu i taki tez Sylwester, chociaż nie powiem, czasem mam ochotę na imprezkę wyskoczyć bo juz przecież ponad rok nie byłam.

    Agnella ja myje normalnym płynem do mycia nauczyć ale zawsze pózniej wyparzam. Tak tez jest w instrukcji medeli by myć normalnie nawet w zmywarce i wyhodować potem 5 minut nie doprowadzając do wrzenia. Ja zamiast wygotowywania to wyparzam.

    Dziewczyny moj syn ulewa w nocy juz drugi raz mu sie to zdarzyło :(. Oj zaczyna płakać wiec biegnę :)

    zem3i09kl173cczw.png
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 13 grudnia 2016, 09:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeszcze chwila :). Ja z owoców jabłka i banany. Dziewczyny a żurawinę można??

    Kas u nas kupki ciemnozolte sie zrobiły a były jasnożółte. Ale tez jak puszcza baki to widzę ze kleks wodnisty jest hmmm moze to faktycznie ta laktoza??

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 14 grudnia 2016, 06:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie do wiary, kiedy to minęło, moja Juleczka ma już skonczone 2 miesiace.
    O porodzie równiez zapomnialam, jedynie co mi sie tak przypomina i wzrusza to kiedy mi ja polozyli prosto z brzuszka...Taka placzaca, bezbronna kruszynka wtulona ww mnie....
    U mnie kupki tez sa zólte - od jadnych do ciemnych, podchodzacych pod musztarde. Na pewno to normalne.
    U mnie pierdki na porzadku dziennym, zanim kupka pojdzie ;-)
    I Ulewanie bedzie do 3 miesiecy, pediatra mnie tak uspokiła, teraz jest juz ok, moze takie male, bez porownania co bylo miesiac temu, wtedy sporo.
    Ja we czw kolejne szczepienia, biore pneumokoki. Macie zamiar tez szczepic na te choróbsko?
    I czy chcecie swoje dziecko zaszczepic na meningokoki?
    To co pediatra, położna mówią, owszem, trzeba do głowy przyjac, ale tez działać intuicją matki, instyktem...Jak wybudzałam dziecko do 1,5 pierwszego miesiaca to takie efekty, ze nie chciala jesc, usypiala na piersi, dosłownie zarla jak sama sie zbudziła.
    Nic ksiazkowo sie nie da, norma sa 8-10 karmien, przeciez taki maluszek ma roznie rozlozony apetyt.
    Kas, jedno dziecko wykarmilas to raptem teraz jakies rozkminki, rób swoje i tyle, bo dobrze karmisz.
    Ja sie martwie olaktacje,córcia kipesko ssie pierś, niewydajnie, nawet puyszczka nie chce otwierac, a ja daje sie tmu terrorowi i znowu odlewam pkarm i daje w butli :9 Wole tak niż wisienie na cycu,słabym ssaniu, zabawie córci.
    Spieprzyłam jednym słowem ten proces, za szybko na cały tydzien butlę podałam, bez przystawiania, do sibie moge miec tylko pretensje.
    Póki co wlaka, mam zamiar obojętnie czy odciagac czy cycem, karmić córeczke swoim pokarmem. Choć zdaję sobie sprawe, że na mm potem to może sie skonczyc.
    Czuję, że nie skonczy se to dobrze, bo tylko ssanie dziecko podtrzymuje laktacje, laktator tylko do paru tygodni, choć pokarmu mam sporo i szybko idzie odciaganie.
    Ja daje też ten pierwszy napływ, z jednej str dzieco tez musi troche fruktozy, napić sie, inaczej byłoby dopajanie maluszków.
    Kasia, ladnie synus Ci przybiera, a tak martwilas sie o pokarm :-)
    Moja córcia tez pyzka i ciezka sie zrobila, jak siedze i karmie to ramie boli od trzymania głowki, od chodzenia czasami ciągnie w krzyzu. Ale nie potrafie jej inaczej usypiac, uwielbiam te chwile, kiedy jest tak wtulona we mnie.
    Kasia, bardzo dobrze, ze nikt sie nie zwala Wam na Sylwka, chlopak ma racje, po co Ci inne osoby do szczescia, spokojnie bedziesz sobie karmiła Filipka, bez krepacji. ja nawet nie myslalam, aby kogos zaprosic....Predzej na zyczenia wpasc z dzieckiem do rodzinki.
    U mnie bedzie tak, ze maz dopiero przyjedzie o 20, bo turysci, ci sami zreszta co roku, ok 20 osob z roznych regionow Polski, robia sobie ognisko, na stól podwórkowy wjezdzaja półmiski z zarełkiem, kiełbaski, alkohol. Czesc imprezki w domku, w cieple. Byłam juz na jednym z takich Sylwkow - fajny, nie trzeba sukni i szpil szykowac, wystarczy ciepła czapka, kurtka, lekki makijaz itp.
    Wczoraj byłam na spacerku, zimno było, ale 30 min sie udało przewietrzyc córcie.
    Dzis tez kolejne hartowanie.
    Nawet jak mama jest przeziębiona, bierze antybiotyk czy inne bzpieczne leki to karmi dalej, wątpie, abyś synka zaraziła, także nie bierz do głowy :-)
    Pijecie Femiltakera, Karmi?
    U mie mleczka sporo, zastanawiam sie tylko czy nie pić piwka karmelowego, w koncu u mnie tylko laktator w działaniu.
    O dziwo, ani orzechy laskowe, migdały czy pestki słonecznika nie powodują alergii u córci, jem teraz garściami.
    Macie tak z maluszkami,że jak bierzecie z wózeczka, łożeczka, tzn. podnosicie maleństwa się Wam wyginają do tyłu i rączki w górę?
    Koncze, podgrzewam własnie swoje mleczko, córcia kaurat równo po 4 godz się wybudza

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 14 grudnia 2016, 08:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiu zapytaj pediatry,ja w czwartek też zapytam. Wczoraj dalam pod wieczór 2x ten Delicol i noc masakra. Nie chcialo mu się odbic,zasypial po jedzeniu,a po godzinie stekal cały czas:( i nie wiem czy to od tych kropli,dziwny zbieg okolicznosci.
    I w dodatku budzil się w nocy na cyca co 2,5h:-/ dziwne. Dziś nie dam mu tych kropli i będę obserwować,chyba że to kolki się u nas zaczynają.eh

    My też w czwartek szczepienie. Na pneumokoki szczepilismy córkę,teraz nie będziemy szczepić. Jakoś wiecej negatywow o tej szczepionce ostatnio slyszalam.

    My Sylwester też w domu,może tesciow odwiedzimy. Przewaznie zawsze spedzalismy ten dzień w gronie znajomych,pewnie nadrobimy za rok :-)

    Znowu steka przez sen:(
    Odezwę się później.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 grudnia 2016, 08:19

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 14 grudnia 2016, 11:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kas, ja bym w te krople sie nie bawiła, jednak to lek i jakas ingerencja w mały organizm, u mnie wystarczy, ze daje żleazo, to jednak nieraz kupka inaczej idzie.
    Położne nieraz są nawiedzone, owszem mają wiedze, staż pracy robi swoje, doświadczenie,dużo podpowiedzą, jednak intuicja matki niezawodna.
    Dzieciom się bulgocze w brzuszku, rozmawiałam z koleżanką, ma to samo, więc chyba nie musimy az tak się przejmowac. Gorzej jakby czeste kolki były, zielone kupy, śluz itp. Wysypka lub płaty na twarzy. Za dużo chyba szukamy, a przeciez jest dobrze.
    Jak dzionek Wam się zapowiada?
    Kaisa, co u Ciebie i Filipka?
    Pewnie często tankuję maminą cyckę ;-) Ale pokarm masz dobry, bo ładnie Ci tyje.
    I patrz nie jesz tłustego, a karmisz, hihi. Dobre te mity odnosnie karmienia sa.
    Ja ostatnio usłaszyłam, że moja koleżanka ma cienki pokarm,bo mleka nie pije i mało śpi.
    Zamówiłąm dziś lezaczek, Hipcia...
    Kas, u Ciebie duzo przebywa w lezaczku synuś?
    Kasia, a Ty masz bujaczek?
    Kasia, żurawinę raczej można, wiem, że dziewczyny piją podczas kp sok z niej i biora preparaty ma układ moczowy, jest bardzo zdrowa, możesz spróbówac i obserwowac Małego.
    Albo soczek albo suszoną.
    Jak Wam dzionek mija?
    Ja własnie ide na spacer, wstapię do Pepco, parę tetr muszę dokupic, rajstopki na zimę.
    Dalej ciągnię mnie na słodkie, chyba wstąpię do cukierni.
    Dziewczyny, wam też cycki puchną?
    Przystawiałąm Małą do cyca, nie chce jeśc, woli butle.
    Teraz mam nawał, pierś lewa bardzo boli, az mdli, odciągam dużo pokarmu.
    Ostatnio mniej odciagałam na rzecz cyckowania córeczki, tylko słabo ssała i stad się tak zrobiło.
    Jak córka nie wypracuje mi rytmu w piersi, marnie widze kp.
    Laktatorem pewnie niedługo utrzyma się laktację, póki co tak będe robiła, bożal mi Małej jak nie chce ssać i sie niecierpoliwi.
    Na kolki dobrze dziecko na brzuszek polozyc, delikatnie pomasować...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 grudnia 2016, 15:06

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 15 grudnia 2016, 09:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, co u Was i maluszków?
    Jakie plany na dziś?
    U mnie czwartkowski taki - jak będzie szczepionka w aptece, jade na szczepienie, jak nie dopiero we wtorek.
    U mnie u pediatry tylko te dwa dni sa przeznaczone na szczepienia.
    Wybieram się do swojej babci na ciasto z małą, pewnie potem spacer, codzienność bobaskowa :-)
    Czy Wasze maluszki też zasypiają na rekach i przy kołysankach?
    Ja zaniedbałam dom, troche siebie, hm, nogi chowam w grubym skarpetkach, bo takie szortskie, ale za to jestem szczęsliwa i chce łapac jak najwiecej takich chwil z córeczką, szybko miną, bedzie tęskno jeszcze do nich.
    jutro mam luzik i robię sobie domowe SPA.
    W ogóle jeszcze nie czuję, że świeta za 9 dni, szok.
    Dobrego dnia :-)

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 15 grudnia 2016, 12:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny a ja mam strasznego dola. Wczoraj i dzisiaj krzyknelam na malego zeby przestal sie drzec, bo tak juz mialam dosc :(. Co ze mnie za matka co krzyczy na niemowlaka?? :(. Po prostu juz nie moglam, puscily mi nerwy, on jest calkowicie nie do ogarniecia bo raz spi w dzien i co dwie godziny na jedzenie a potem znowu nie spi, teraz ma czuwanie do polnocy, co sie go odlozy to beczy. Ale to zadne usprawiedliwienie. Normalnie mam czasem momenty kiedy zaluje tego macierzynstwa, mam dosyc, a za chwile mam ochote wytulic i wycalowac to moje dziecko. Wiem, ze on uwielbia byc przy mnie i zasypia tylko u mnie na rekach, inaczej nie zasnie, albo przy cycu. Ale nie umiem sobie poradzic z tym ze czasem mam dosyc i mam jego dosyc i dosyc wszystkiego i puszczaja mi nerwy :(. :(.

    Na dodatek wczoraj bylismy u pediatry na NFZ na wizyte patronazowa i ona ze mlody zolty, za zolty i musimy mu zrobic badania, wiec idziemy jutro do laboratorium na tsh, ft4 (bo zolty moze byc od niedoczynnosci tarczycy), robimy morfologie i bilirubine wolna i calkowita. Najgorsze jest to, ze sie boje ze bedzie kazala mi odstawic piers jak wyjdzie cos nie tak, albo bede musiala isc do endokrynologa. Czytalam, ze jesli matk przyjmuje hormony tarczycy to dziecko moze miec podwyzszone tsh, wiec skad wiadomo ze zoltaczke bedzie mial przez niedoczynnosc? No msakra :(. Jeszcze na dodatek nasilil mu sie rumien - ma twarzyczke w takich krostkach drobnych, wiec kazala mi odstawic nabial lacznie z tym bez laktozy bo produkty bez laktozy dalej zawieraja bialko mleka krowiego i tez okazuje sie ze faktycznie nietolerancja laktozy to cos zupelnie innego niz alergia na bialko mleka krowiego. Wiec od wczoraj nie jem nabialu, smaruje kanapki olejem kokosowym i mleko tylko sojowe. Nawet koziego nie zalecala zeby alergii krzyzowej nie powodowac. Poniewaz nie wiadomo od czego ma ten rumien, czy to kwestia dotykania, kosmetykow, proszku, to mamy go kapac dalej w emolientach lacznie z twarzyczka i smarowac buzke emolientem. Dzisiaj juz nie ma zadnych swiezych wykwitow na twarzy wiec mam nadzieje ze to zejdzie. Dostalismy tez dicoflor na porpawe perystaltyki jelit i ich uszczelnienie, co pomaga w potencjalnych alergiach ale przede wszystkim pomaga w kolkach i bolach brzuszka. Bo on marudny jest po jedzeniu czasem, wygina sie i prezy. Probiotyki sa tez wskazane przy zoltaczce, moze to pomoze nam. No i co mimpowiedziala, mam ograniczac kp!!, bo za czesto karmie go i dlatego ma bole brzuszka i mu sie ulewa. No masakra, tego jeszcze nie slyszalam. Jak mam munpiers ograniczyc, karmie na zadanie przeciez. Faktem jest ze sporo przybiera ale to dobrze chyba. Chociaz z drugiej strony niedoczynnosc tarczycy tez moze byc powodem szybkiego tycia niemowlecia. No jak zyc dziewczyny. Nie sadzilam ze bedziemy miec takie przeprawy z malym, tyle problemow. Najgorzej mnie ta zoltaczka martwi, dalej zolta geba choc juz nie tak jak kiedys oczywiscie. No ale nic mu to nie schodzi. Na jej oko to bilirubina 10. Po tym wszystkim co mi powiedziala mowi ze ogolnie sie nie martwic bo dziecko zdrowe i w ogole. No zajebiscie. Czuje ze przez te nerwy i ja zaraz strace pokarm.

    Kas, delicol ma skeajne opinie, jednym pomaga innym nie. Jest jeszcze lek kolaktaza. Jesli zadne z tych preparatow nie pomoga to moim zdaniem nietolwrancja laktozy nie jest problemem Twojego Roberta. Tak pewnie ma jak wiekszosc dzieci do 3 miesiaca zycia, bole brzuszka, przelewania, marudzenie, to minie. Mojemu sie tez przelewa ale teraz fo baczniej obserwuje i przelewa mu sie w nocy w zasadzie. Przy rym nie kreci sie i nie prezy, wiec ja to lacze z tym ze w nocy jest tlustsze melko, robie dluzsze przerwy wiec on faktycznie je na gloda stad moze tak mu sie przelewac.

    Dzisiaj przychodzi dziewczyna od chustowania i zaczynam mlodego w chuscie nosic. Dziewczyny on juz robi miny i probuje sie usmiechnac ale nadal nie ma swiadomego usmiechu - czy mam sie martwic??

    Agnella ja tez zaniedbana, brwi musze zrobic, piety, paznokcie chce zrobic bo w niedziele wychodzimy do rodziny na obiad, juz sie nie moge doczekac. Chociaz nie chce mi sie odpowiadac na pytania dlaczego mlody taki zolty i wysypany :(.

    Agnella niestety laktator to nie utryma tak laktacji jak dziecko chociaz moja kolezanka z patologii urodzila we wrzesniu i do dzisiaj karmi swoim mlekiem sciagnietym a jej syn 7 kilo wazy!!! Jesli sciaga ci duzo twn laktator to bym sie nie martwila. Ja zaczne dzisiaj w nocy sciagac bo w sobote chce do galerii jechac i przyda sie butelka z mlekiem zostawiona w domu :).

    Agnella mi cycki puchna w nocy tylko, w zasadzie sa takie fajne i pelne. Ostatnie dwa dni mlody spal dwa razy w dzien po 2 godziny i wtedy tez byly pelniejsze. Szkoda ze juz takie nie zostana pozniej hehe :).

    My chcemy bujaczek na gwiazdke. Mama juz kupila nam szumisia, a na gwiazdke chcemy bujaczek wlasnie i mate edukacyjna. Dobrze mowisz Agnella, dziecko jak najwiecej na brzuszku, nie dlugo ale czesto. Moj juz sprawnie glowe podnosi, przekreca, szczegolnie jak lezy na moim brzuchu albo u taty to ladnie sie podnosi zeby w oczka spojrzec :). A jak wasze dzici?

    Ja na poczatku chcialam na pneumo szczepic ale teraz juz rezygnuje z tego, z tego samego powodu co Kas. Boje sie tylko bo tesciowa w przedszkolu pracuje, ale duzo sie tez naczytalam danych o tych szczepionkach i raczej sie nie zdecydujemy. Generalnie nsz Filip w ogole jeszcze nie byl szczepiony, w szpitalu nie szczepilismy, i przez zoltaczke dlugo nie zaszczepimy. Moze to i dobrze - do 3 miesiaca a nawet i dluzej jesli kp, dziwci maja przeciwciala na chorobska od matki wraz z mlekiem otrzymywane.

    Agnella moj sie tak nie wyigna do tylu chyba jak sie go podnosi, tzn jak go nosze na rekach po domu to odgina glowe i musze go mocno trzymac bo wszystko go absorbuje i na wszystko patrzy. Wasze dzeici juz tez obserwuja mocno otocze ie? Moj czasem sie na jedzeniu nie moze skupic.

    Fermaltiker pije, a wy :)? Kas, zamowilas te probki :)? Agnella karmi pilam :), polecam :). Mam kolezanke co tez pije karmi.

    zem3i09kl173cczw.png
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 15 grudnia 2016, 13:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiu kurcze jak Filipek żółty to lepiej zbadaj mu tą bilirubine żeby potem nie było,chociaż przy kp dłużej schodzi jednak,nam mówiła pediatra że do 3ms nawet. A ten rumien to ma takie czerwone suche blyszczace policzki? Czy tylko krostki?
    Bo my krostki też mamy,podejrzewam że z ubran,przy noszeniu i karmieniu,pediatra dziś nic nie mówiła. My dziś po szczepieniu. Mlody waży już 5300g :-) glowka 39cm,ogolnie wszystko ok,tylko zwróciła uwagę na lekką asymetrie główki,mamy mówić,dawać zabawki itp.z drugiej strony,córka miala to samo. No zobaczymy.

    Kasiu mi też czasem nerwy siadaja,ale wychodzę wtedy przeklinac do drugiego pokoju,jak ochlone to wracam :-)
    Przy kp dziecka raczej nie da się przekarmic :-) mój jak nie chce bo nie jest głodny to odwraca głowę i jeść nie będzie. Nie przejmuj się tą doktorka.

    Ja wyczailam że Robertowi nie służy szpinak! To po nim miał ostatnio te kolki i wcześniej raz też tylko wtedy zjadlam jeszcze jajko i bylam pewna że to po nim. Więc szpinakowi mówimy nie :-)
    Kropli wczoraj nie dawalam i był spokojny. Pediatra też mówiła że przelewania mogą być. U nas w kupach czasem jest trochę śluzu,niby przy kp jak nie ma innych objawów to może być,ewentualnie dawać Dicoflor właśnie. Jak to u Was jest?

    Kasiu u nas swiadomy uśmiech pojawił się dopiero ostatnio,ok.5tygodnia,teraz codziennie slodko się usmiecha i tak gaworzy jak się do niego mówi. Słodkie to :-)

    U nas Robert na brzuszku lezec nie lubi więc mamy problem ćwiczyć główkę ale jak go poloze to przekreca choć z unoszeniem jeszcze się kiwa;-)
    Zasypiac uczę go samego w łóżeczku,jak płacze to biorę na chwilę na ręce i odkladam,zazwyczaj zasypia. Praktykuje to glownie w nocy,za dnia czasem się przytulamy w beciku :-) z bujaczkiem wszedzie z nim chodzę,do kuchni,do lazienki,ale długo w nim nie przebywa,max godzinkę dziennie.

    Ja piję glownie Inke ostatnio :-) ta babka z Femaltikera milczy:-/

    My dziś zostajemy w domy,młody po szczepieniu śpi,zobaczymy jak dalej będzie. Agnella jaką przerwę mialas między szczepieniami?

    Jakie macie plany?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 grudnia 2016, 13:08

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 15 grudnia 2016, 17:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kas, racja, nam tez ta pediatra i tamta od lamp jak i polozna mówiły ze przy ko to do 12 tygodni. Najbardziej sie obawiam tarczycy ze tam cos nie tak :(. Ty bedziesz małemu tarczyce badała?

    Kas pocieszyłas mnie z krostkami. Filip nie ma policzków świecących ani plam, ma takie krosteczki drobne, juz dzisiaj mu sie ładnie wysuszyly i nie ma nowych. Ja zauważyłam ze jemu sie to pojawiło po raz pierwszy jak moj chłopak mu twarzyczkę czyścił w sobote, wtedy od razu po czyszczeniu wyskoczyły i potem juz jak lawina. On jak sie urodził to miał nasilony rumień, był kąpany w nadmanganianie i octanisanie i powiedziano nam ze to normalne i skóra sie adaptuje. Ale czemu mu to teraz wróciło? Zasugerowała nam pediatra byśmy prali nasze ciuchy tez w jego proszku. On ma najwiecej tego po jednej stronie twarzy, po drugiej tylko kilka. I ma tez takie drobne na uszkach i karku. Od wczoraj emolientami smaruje twarz i jest zdecydowanie lepiej.

    Kas ja kupiłam Floractin bo to to samo co Dicoflor tylko tańsze, ale te same bakterie. Procedura podawania jest upierdliwa bo to sie trzyma w lodowce i należy przed kp wyciągnąć. Jeszcze mu tego nie dawałam bo ciagle zapominam ze to musi odstać chwile po wyciągnięciu z lodowki i mam sklerozę :(. Mam koleżanki dopiero teraz sie dowiedziałam, ktore probiotyki od urodzenia dzieciom podają i nie maja teraz dzięki temu żadnych problemów z kołkami, marudzeniem, wzdeciami, kupami etc. Ja nie wiedziałam ze można od urodzenia profilaktycznie. Inna sprawa ze nie na każde dziecko działa ten probiotyk i trzeba próbować do skutku. Jak nie zadziała to kupie Biogaia, tez ma dobre opinie a inne bakterie w składzie.

    Kas ja nie zauważyłam w kupach śluzu. To jest jakoś bardzo widoczne? Ja w ogóle wątpię by Filip miał ten rumień po mleku, on nie ma żadnych innych objawów, typu wlasnie kolki czy śluz i krew w kupce. No ale zobaczymy, jak mu zniknie to na nowo zacznę sery i mleko i zobaczymy. Ja ciagle obstawiam ze to od naszych ubrań i jego tulenia do nas, i od karmienia w sensie tego jak mu główkę i kark przytrzymuje w pozycji krzyżowej. Pod wpływem ciepła i dotyku zauważam ze mu wychodzą tez krostki.

    Kas a jak sie objawiło u Roberta z tym szpinakiem?

    Zazdroszczę tego uśmiechu, jestem ciekawa czy moj Filip tez sie uśmiechnie za tydzień :)?

    Kas nasz tez ma asymetrię. Każde dziecko ma bo to wynika z ułożenia w brzuchu. U nas była nasilona po porodzie. Było to śmiesznie zobaczyć jak on leżał w brzuchu - dosłownie to widzieliśmy bo on główkę przyginał do barku i jego lewa nóżka i rączka były napięte. Teraz jest z tym lepiej, ale dzisiaj ta dziewczyna od chustowania tez na to zwróciła uwagę. Młody w chuście lubi sie na jedna stronę układać i mowila bym go ustawiała na druga jak przyśnię i tak robie. No i w ogóle mowila ze sie trochę spina i powiedziała ze by go pokazała fizjoterapeucie ale ze to raczej nic takiego. On strasznie spinał wlasnie te stronę po porodzie na której w brzuchu leżał a teraz widzę ze spina glowe i nie przyjmuje w chuście embrionalnej pozycji sam z siebie. Martwie sie o to. Ona zwróciła mi uwagę na sposób podnoszenia dziecka, by nie robić tego za dupke i główkę na płasko bo to wzmaga napięcie pleców i mięśni karku, tylko by przed wzięciem dziecka na rękę przewrócić go na bok i z boczku go podnosić. A wy jak podnosicie dziecko? Mowila ze takie nawet podnoszenie i unikanie chwytania tej główki pomoże mu juz z napięciem. Duzo tego, tyle rzeczy trzeba pilnować ze szok :(.

    A teraz sie nosimy w chuście :), dzięki temu na luzie zrobiłam obiad i moge sobie wam tu cos napisać :).filip lubi chusty i słodko sobie śpi :)

    zem3i09kl173cczw.png
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 15 grudnia 2016, 18:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Chusta fajna sprawa :-) ja chyba kupię takie nosidelko później na wiosnę,żeby do sklepu czy gdzieś wyskoczyć a z wozkiem czasem niewygodnie.

    Kasiu tarczyce mamy zbadac po 6ms. Na razie nie ma takiej potrzeby. I Ty się nie martw będzie dobrze. Sama pisalas,że Twój endo mówił że tarczyca matki nie ma nic wspolnego i nie wplywa na tarczyce dziecka.

    U nas córka przy skazie miała rumiane świecące policzki. A krostki każde dziecko ma. Ja jak go karmię,główkę ma na mojej bluzie i też mu się krostki pojawily. Jakby było coś nie tak to pediatra by dziś na pewno wzrocila uwagę. Aha,jedyne co mamy to wrastajacy paznokiec w nozce:-( poki co mamy przemywac spirytusem.

    Tą Biogaie też czytalam że dużo osób daje na kupki między innymi. U nas ten śluz to jak potre tą pieluszka to się trochę ciągnie .
    A po tym szpinaku Robert miał bóle brzuszka,takie stekania,nie odbijal po jedzeniu i się męczył. Teraz pokojarzylam fakty i szpibak poszedl w odstawke.

    U nas Robert od początku tą główkę ukladal na prawą stronę,na lewą był jakby ograniczony,teraz widzę że zasypia i tak i tak,a jak go nosimy to glowka na tą drugą stronę i do lozeczka podchodzimy też od lewej,bo on z prawej strony ma tą główkę lekko splaszczona i musimy wyrównywac. Pediatra mówiła że taka asymetria jest fizjologiczna do 3ms i żeby obserwować.

    Dziś po tym szczepieniu Młody jakby trochę bardziej senny,gorączki póki co nie ma,spacer jednak odpuscilismy.
    Agnella Wy szczepiliscie też dzisiaj?

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 15 grudnia 2016, 19:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Szczepienie jednak we wt.
    Dziś zasiedziałam się u Babci, fajnie spedziłam czas, najadłam się jak kiedyś byłam jej mała wnusią, nie mogłam się nagadac.
    Babcia szczesliwa, że doczekała tej chwili...I zostałą prababcią.
    Juleczka usmiechała się do Babci, rzadko się zdarza, aby do obcej osoby, najbardziej do mnie, do męza mało.
    I oczywiście cała uwaga skupiona była na pomieszczeniach, córcia w ogóle nie spałą tylko obserwowała.
    Kasia, myslisz, że ja nie mam takich kryzysów? Ile razy córeczka plakała, a ja dokanczałam obiad i dopiero wtedy do niej szłam, potem miałąm wyrzuty sumienia.
    I szczerze, kp mnie już męczy, bolące cyce, w lewej mam chyba zapalenie, tak boli, niessace maleństwo i te odciagania laktatorem...
    Kasia, ja krostkami sie nie przejmuje, Julia ma je jakies 10 min, potem znikają, np. jak w kocyku się prezytuli, do swetra męża, po zdjęciu czapeczki.
    Uczulenie by sie utrzymywały i przybywałoby tych kropeczek.
    Ja piorę swoje ciuchy albo w Lovelly albo w Vizirze Sensitive, polecam.
    Moja Mała ma od urodzenia małą plamkę, jakby rumień, na czólko, pediatra mówiłą, że z czasem zniknie, nawet nie biorę do głowy i wiem, że to nie od mleka.
    U mnie córica zaczyna lekko gawotrzyć,śmieje się głośniej..coś cudownego,jak szybko ten czas leci....Ani sie obejrze, a będzie siadała, potem pierwszy krok.
    Przyszedł leżaczek z Fisher Price, super sprawa, karmię na nim córeczkę butlą, właśnie sobie w nim usneła.
    Js nie pije już Femiltakera, żadnych herbatek laktacyjnych.
    Dziś znowu cycki spuchniete, guzy i nawał, mimo że odciagam mega ilości :( Meczy mnie to, mam w domu mm, z chęcia bym na tym skonczyła, żal tylko mleka.'
    Dzis dwie pełne butle zmarnowałam, zapomniaąłm do lodówki wsadzić :(
    Wątpie, aby Młoda nauczyła się z powrtoem pić z piersi, dziś chciałm ulżyć cyckom i nie chciała pić.
    Kasia, biliburina wyłacznie od kp u Ciebie, miałąm to samo, watpie, aby od tarczycy, domyslam sie, że stresujesz się tymi badaniami.
    Umnie wyszła niższa hemoglobina i bardzo sie przejęłam wtedy.
    Zobaczysz, jak żal bedzie dziecka podczas wkucia :(
    Ja żóltaczke lałam, poważnie. Wiedziałam, że końcu spadnie i tyle.
    Moja córcia była bardzo żólta w pewnych momentach.
    Kasia, za 1,5 -2 tygodnie już usmiech bedziew pełni świadomy u synusia :-)
    Ja też robię wypad do galerii,chce kupic kozaki i kozuszek :-)
    U mnie duzo Rosja handluję kożuszkami na ryneczku, może jutro skocze.
    Koncze, bo musz ęodciagnac mlaka,butle przygotowac, a sutki mega bola, aż mdli

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 16 grudnia 2016, 07:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, jak dzionek Wam się zapowiada?
    Wyobrazacie sobie, ze już piatek? Ale tydzień gna.
    Ja na spokojnie piatek, wybiorę się do hurtowni dzieciecej, dokupie dwie pary bodziaków, boma już za małe.
    kusi mnie, aby skoczyć na ryneczek po ten kożuszek :-)
    Jaki pas poporodowy polecacie? Streczy mi nieco brzuszek, choć już opadł pieknie.
    Wydaję mi sie, że oczyściłąm sie, ale cieszę się, że na zabieg się nie wybrałam.
    Jak u Was połóg?
    Kas, niedługo będziesz mogła zmolestować męża ;-) :-)
    Kas, ja też po szczepieniu odpuściłabym spacer, nawet kąpielke, nic sie nie stanie jak na drugi dzień wykapiesz.
    Jak dziś synuś?
    Brałaś te 5 w 1?
    Dziś pewnie pomkniemy na spacerki. Na ostatnim złapał mnie deszcz, dobrze, że miałąm ze spobą osłonkę foliową, nic nie przemokło.
    Od wczoraj wieczoru moja Mała mniej je, już łapię doła, mam nadzieje, że dziś nadgoni. Bede ją nawet wybudzac co 2,5-3 jak pauza bedzie dłuzsza, bo jednak musi przybrać dalej.
    Ja spięcie mam ze swoim mężem, bo na świeta chcę na chwledo rodziców,potem do teściów, ale tylko na 2 godz, mązsięwkurza, twierdzi, że siedzimy ile się da, bez zegarka w reku, tyle, że jego rodzice mieszkaja 55 km od nas, więc spory kawał, nie mam zamiaru po nocy wracac, niewiadomo tez jaka pogoda bedzie.
    Proponują nocleg, ale nie mam zamiaru, dlatego chcę szybciej wrócić.
    oby na I i II dzień świat mi sie nie zwalili.
    Bardzo mnie krepuja, ich rady, gadanie itp.
    Ostanio jak przewijałąm córcię i wyła, to usłysząłam dlaczego ją męcze, myslałam, że to zart, a teściowa zatroskana na powaznie i patrzyła mi na ręce, jakby naprawde męczyła dzieciaka.
    Jak małą dostałą czkawki, miała wyrzuty dlaczego Julcia ma czkawkę, że coś robię nie tak, że to pewnie z zimna.


    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 16 grudnia 2016, 16:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas Robert po szczepieniu bardziej senny,w nocy miał stan podgoraczkowy,będziemy dalej go obserwowac,spacer dziś odpuscilam,pod wieczór się wykapiemy :-)
    My szczepilismy tymi 6w1,bo te pozostale wycofali:(

    Kurcze martwie się tą asymetria,główkę ma lekko splaszczona z prawej strony,myślę czy nie kupić mu tej poduszki Head Care.

    Agnella fajnie dzień spedzilas,babcia zadowolona :-)
    U nas Robert też w bujaczky lubi być,ja chcę mu kupić jeszcze taką sprezenke spiralę do lozeczka i do wózka :-)
    Z tesciami współczuję:( mam nadzieję że się z mężem dogadacie w tej kwestii.
    Ale ten czas leci,za tydzień już Wigilia :-)

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 16 grudnia 2016, 21:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja się wystraszyłam podczas kąpielki, jak przemywąłam wacikiem bułeczkę u córci zauważyłam troszkę krwi :( Nie chcę czytać za bardzo Internetów, bo wyszło nawet, ze to objaw raka, juro dzwonię do pediatry.
    Tak po za tym dzień zabiegany, jeżdziłam dużo, byłam w galerii, hurtowni dzieciej, przyszedł śpiworek, bardzo fajny, odcinany z dołu, starczy do 3 lat i dopasowuje sie do rozmiaru dziecka.
    Ja często w ciązy na lewym boku leżałami Mała ma po prawej str tez lekką asymetrię :(
    A co to za poduszka Head Care?
    Dostałam w prezencie komplet kołderkę i podusię plus pościel, odkiedy się kłądzie dziecku do łożeczka?
    Biedulek, często dzieci maja temp po szczepieniu, jak pod wieczór Robercik?
    Pewnie troszkę lepiej?
    Nocka fajna, tylko dwa karmienia, ale mimo to jakaś wyczerpana jestem, padnieta na maksa.
    Dobrej nocki :-)!!!

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 17 grudnia 2016, 08:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, co u Was?
    Jak Wasze maluszki :-)?
    Jaki fotelik trzeba kupić na ten drugi???
    Jaka firma jest polecana, od którego m-sca?
    Jakie plany na weekend macie?
    Za tydzień już bedzie świątecznie u na :-)
    Ja dziś myslałam, ze cierpliwość strace, moja Julia dalej słabo je.
    Strasznie się denerwuję, zadzw do swojej rodzinnej.
    Jak Dziś Robercik?
    Boję sie,że mojażle zniesie te pneumokoki.
    Ale bojkot w internecie jest natemat tych szcepionek, niewiadomo komu wierzyć.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 grudnia 2016, 08:52

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 17 grudnia 2016, 10:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas absorbująco bardzo, kompletny brak czasu. Jak mlody spał to albo sprzątałam gotowalam albonpranie ogarnialam bo w dzień to on śpi jak na lekarstwo. Wczoraj w chuście go nosiłam bo nie dał sie odłożyć. I wtedy zrobiłam sobie obiad i ogarnialam pranie z suszarki. A ze dzisiaj do galerii to w międzyczasie próbowałam cos pościągać i tak na 4 razy ściągnęłam 140 ml. Powinno styknac dla małego głodomorka.

    Wczoraj mieliśmy armageddon przy cycu. Przed północą, nie wiem moze tyle laktatorem poszło zenie chciało lecieć i były piski, darcia, wyrywania płacz przy cycu, pomogło dopiero skakanie na łożku (dosłownie) i bujanie w jednym, oczywiście z cyckiem w buzi. Dopiero wtedy sie uspokoił i zaczął normalnie jeść.

    Kupiłam małemu na święta bodziaka z napisem Moje Pierwsze Święta Filip, jest słodki :), ubierzemy mu to na wigilie :).

    Kas ja sie nie martwie ze Filip mógłby mieć niedoczynnosc po mnie, z tego powodu bym badań mu nawet nie robiła. Martwi mnie ze jemu żółtaczka moze sie przedłużać przez niedoczynnosc. No nic to, w poniedziałek na badania idziemy i bedziemy widzieć.

    Krostki ma straszne, smaruje krochmalem, praktycznie pol buzi po stronie na której leży ma wysypane. Całe policzki. Polozna mowila ze nic nie zrobimy, do 3 miesięcy moze sie utrzymywać. U was pewnie pojedyncze krostki. Mały ma tez na karku i to ewidentne przy styku dłoni naszych i skory, fałdek, gdzie skóra sie poci. Jak mu to przejdzie to zacznę nabiał powoli bo teraz to cholera wie co na co wpływa. A tez pojedyncze ciągniecie zauważyłam w kupce jakby śluz, ale tylko raz.

    Probiotyk zdaje sie dawać radę, młody sika i robi kupe za kupa, oby szybko bilirubine wypłukal. Ale czasem dalej sie pręży przy jedzeniu choć juz rzadko, moze raz dziennie lub dwa.

    Agnella skąd wiesz ze mała słabo ssie? Moze sie najada? Wazylas ja? Czytałam ze im starsze niemowlę tym mniej czasu potrzebuje by sie najeść. A 4 miesięczne uwaga - 3 minuty na cyc :). Ale skontaktuj sie z lekarka jak masz watpliwości. Ja bym jednak zważyła i wtedy pomyślała co dalej i bedziesz mieć czarno na białym czy sie najada. Chyba ze cyca w ogóle odrzuca? Niestety jak dziecko karmione jest z butelki to cycus pózniej jest be, jednak ja bym kp za wszelka cenę utrzymywała. Moj dzisiaj na butli jak nie bedzie spał bo ja w galerii, ciekawe czy w ogóle bedzie chciał z butli jeść bo podobno jak dziecko na cycu non stop to często butla gardzi.

    Ja na jutrzejsze wyjście do rodzinki paznokcie narazie bezbarwnym pociągnęłam a potem brązowy z brokatem lekkim :). Ale to pózniej :). Agnella jak Twoje spa :)? I galeria, co kupiłaś? Kupiłaś kożuszek :)? Uwielbiam kożuszki ale u mnie w mieście nie uraczą, chyba ze bardzo drogie w sklepach ze skórami.

    Agnella ja fotelik w zestawie z nosidełkiem i baza kupiłam, firma be safe. W hurtowni ci doradza albo zobacz rozpiskę na stronie maxi cosi.

    Cieżko uwierzyć ze juz wigilia za tydzień :). Agnella masz przeprawę z mężem, oj bedziesz pewnie miała nerwy na teściów. Ale ja pewnie tez bo zaraz sie zaczną złote rady od całej rodziny :/.

    Kas ja bym darowała te poduszkę... asymetria do 3 miesiąca jest normalna. Ja nawet mojego na wznak nie moge położyć bo rzadko odbija i czasem ulewę i glowe ma jak kosmita :(.ale to sie potem wyrównuje jak dziecko zaczyna na macie przebywać czy. Na brzuszku ćwiczyć itd. Nic sie nie martw, minie :).

    Jak Robercik po szczepieniu?

    Agnella ja czytałam i nam neonatolozka na szkole mowila ze dziewczynki mogą mieć nawet mini okres. To wszystko przez hormony mamy ktore dalej krążą wiec nie masz pewnie sie co niepokoić.

    U mnie juz połóg sie dawno skończył, a u was? Agnella kiedy wizyta kontrolna z tym łożyskiem? Ja pasu nie używam, brzuszek lekko sterczy nad blizna ale tak moze być. Po świętach sie zapisze na rehabilitacje blizny juz.

    Jakiemplany na dzisiaj macie? Jak dzieci wam noc przespały? Moj sie cos kręci i pora na zmianę pieluszki bo słyszałam jak narobił :). Wczoraj go kąpaliśmy na głoda i to był błąd, po wyjęciu z wanienki krzyk w niebogłosy i pchanie Piastek do buzi i ze stresu jeszcze dwa razy małe kupki na przewijak zrobił :(. Wasze dzieci jak w kapieli?


    zem3i09kl173cczw.png
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 17 grudnia 2016, 13:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny ciężki dzień za nami. Wczoraj Robert po tym szczepieniu praktycznie caly dzień spał,budził się tylko na jedzenie,balam się o niego,a gdy zaczął wieczorem w końcu gaworzyc i się śmiać to aż poplakalam się z radości :-) no i ma lekki katarek,czyscimy Frida,mam nadzieję że nie rozwinie się nic gorszego.

    Kasiu super avatarek :-)

    Z tą poduszka się waham,bo nowa kosztuje 200zł,ale Robert ma troszkę tą główkę płaską z prawej strony. Poczekam do tego 3ms i może później ewentualnie kupimy. Myślę o tej Head Care.

    U nas Robert jak pojedzony to kapiel lubi,choć wczoraj go nie kapalam,bo spał:-/
    Noc dziś srednio przespana,za to spacer w końcu zaliczony. Pogoda piękna :-)

    Ja mam najzwyklejszy pas poporodowy,ale teraz już prawie wogole go nie używam. Brzuszek jest malutki,ale jeszcze mam 5kg do zrzucenia,widzę jednak że w obwodzie ubywa,na wadze trochę wolniej to idzie.

    Agnella ta krew to normalne,nie przejmuj siee,dziewczynki tak mogą mieć.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 grudnia 2016, 14:01

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 17 grudnia 2016, 16:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia, ale synek Ci wyrósł i się zaokrąglił na cycu, śliczny avatarek.
    Obłęd nieraz, co nie :-)
    Dzieje się i tylko sie lata w kapciach po domu jak szalona, dzien leci i zaraz koniec tygodnia jest. Z maluszkami nie mamy nudy, oj nie.
    U mnie dziś też ukrop, gubię kapciochy i skarpety po drodze ;-) dzieje się i nudy nie ma, przez karmienie, wypad do Pepco, drogerii i hurtowni i słabą organizację nie zdażyłam na spacer, zaraz trzeba było obiad robić.
    Prasowania a prasowania.
    Poduszka na krótko starczy, kasa duża, a asymetrię ma chyba każde dziecko.
    Kasia, wyeliminuj na tydzień cały nabiał, jajka też i zobacz jak twarzyczka i karczek u Filipka bedzie...Te krostki w takim razie niewiadomo od czego, zobaczysz po tym czasie, czy odstawienie nabiału coś dało. Mogą to byc tez potówki.
    Potem jak przejdzie to nie jedz sera żóltego, jak coś to delikatnie sery białe i jogurty. Ja piłam mleko kozie długo, nic nie było, poi co teraz te bez laktozy.
    Smakuje Ci kozie? No jest specyficzne.
    U mnie krostki sa na chwile, np. po leżeniu w naszej pościeli, ale znikają.
    Śluz czasami może być, to akurat nie jest żle, u mnie tez pojedynczy się zdarzał, gorzej jak go wszędzie i pełno.
    Biedny Robercik, tak to jest z tymi szczepieniami, dobrze, że już lepiej :-)
    Stresujące te szczepenia.
    No właśnie, na początku miałąm albo mi się wydawało, ze mam małopokarmu, dałam porcję mm, potem nie przystawiaąłm a odciągałam, Juleczka już nie umie z cyca, nawet nie chce, woli jak szybko leci. Póki co ściągam laktatorem, bardzo mutno mi i przykro, ze tak wyszło, najgorzej czasu nie cofnę :(
    Z drugim dzieckiem już bee wiedziałą jakich błędów nie popełniac.
    Cały czas truję o tym męzowi, chyba ma dość, muszę się pogodzić z tym co jest.
    Dziewczyny, prałybyście śpiworek do wózka? Na metce nie można, tak jets napisane. Chyba tak włożę maluszka ;-)
    Własnie myśle o Maxi Cosi lub By Safe.
    Nie martw się, zobaczysz, że synuś nie będzie miał nadczynności, to nie od tego żóltaczka jest.
    Filipek ma dopiero miesiac, ta biliburina może jeszcze do 2 tyg trzymac, jak nie dłużej, nie martw się az tak. Najwyżej szczepienie sie nieco przedłuży, zaden problem.
    Mocno żółty jest, jak oczka ?
    Ja się wczorak włoczyłąm, ale nic konkretnego nie kupiłąm...tylko butelki Aventa dla córci. I sobie majtki z pasem ;-)
    Kożuszki piekne, ale ceny, sama nie wiem, jeden bardzo mi się podobał, był do kolan prawie, czarny....Jak nie kożuszek to jakas kurteczke zimową nabęde :-)
    A Ty na co polujesz dzisiejszego popołudnia :-)???
    Oj, na świeta się nasłuchamy, a niech sobie gadają, ale my i tak swoje zrobimy.
    Ja Wigilię spedzam na zmianę, na dwa domy,a le nastepne dni robię sobie wolne, na pewno już do teściów nie pojadę, pewnie wpadną bracia do mnie.
    A jak u Was I i II dzień świąt ?
    Moja po karmieniu zawsze kapana, nie płacze, bawi sę nóżkami i strzepuje wode, fajnie to wygląda.
    Póki co na takim karmieniu łądnie tyje, własnie podczas kąpania to widze jak się zaokrągliła, a drobna się urodziła.
    Dzięki dziewczyny, trochę sie uspokoiłam z tą bułeczką córci.
    No własnie, gdzie te SPA ;-0? Nie wyrobiłam sie, jutro na raty pedicure będzie, manicure, do świąt się wyrobię ;-) :-)
    Lakiery dziś kupione, jak napsiałaś o choince, że kolorki złoto-czerowne, to takie lakiery na paznokcie kupiłąm, też szary, taki ciemny.
    u mnie kontrola za 3 miesiace dopiero, tak to jest ok, normalnie funkcjonuje, z mężem zyję i nic sie nie dzieje itp.
    Kasiu, udanych zakupków :-)

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
‹‹ 176 177 178 179 180 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Progesteron - dlaczego jest tak ważny podczas starania o dziecko?

Progesteron to jeden z najważniejszych hormonów dla kobiecej płodności. Jaką rolę odgrywa podczas starania o dziecko, przy zapłodnieniu i we wczesnej ciąży? Jakie są normy i co się dzieje, kiedy stężenie progesteronu jest za niskie? Jak wygląda leczenie luteiną dopochwową i doustną? 

CZYTAJ WIĘCEJ

14 faktów na temat płodności kobiety - owulacja, miesiączka, dni płodne

Owulacja, dni płodne, miesiączka - słyszymy o nich często. Ale czy na pewno mamy wystarczającą wiedzą na temat płodności kobiety? Niektóre sprawy dotyczące cyklu kobiety nie są tak jasne i oczywiste jakby mogło się zdawać. Tutaj znajdziesz 14 najważniejszych faktów, które warto wiedzieć na temat płodności kobiety.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak szybko zajść  w ciążę? Unikaj tych 7 rzeczy!

Na pierwszy rzut oka poczęcie dziecka wydaje się proste – wystarczy kochać się i potem tylko czekać na brak miesiączki. Dla potwierdzenia zrobić test ciążowy i załatwione! W rzeczywistości często wygląda to nieco inaczej. Dla wielu par podjęcie decyzji o powiększeniu rodziny i pojawienie się pozytywnego testu ciążowego nie następuje w tym samym miesiącu, kwartale bądź roku. Dlaczego? Przeczytaj, co może utrudniać zajście w ciążę i czego unikać, aby szybko zajść w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego