Odpowiedz

Metformina

Oceń ten wątek:
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 5 stycznia 2017, 06:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak nocka i Wasze maluszki się mają :-)?
    Ja pije kawę i suszę paznokcie, dosłownie 20 min tylko dla mnie, zaraz karmienie i potem szczepienie na 9.
    A nie spię już od 4, robiłam porzadki w łazience i kuchni, myłam butle, ułożyłam fryzure na wałki....
    Ale mam zmasakrowane paznokcie i rece zniszczone od mycia butelek, naczyń...Własnie je pomalowałam, chociaz taki akcent sobie dziś nadam tym swoim sucharkom.
    Musze rękawiczki mieć w pod ręka, nie ma bata, bo skóra bedzie jak u starszuki.
    Jak Wam dzień się zapowiada? Jakie plany na jutro?
    Ja miałam do mamy wpaśc, ale nie chce mi się ciągnąć z maluszkim i tym całym majdanem, po za tym spacerek by mi uciekł. Jutro wolne (haha, nawet potrafię odróżniac świeta i weekendy na wolnym) to odwiedzę całą rodzinkę.
    Zobaczę zresztą jaka pogoda póżniej będzie się miała, w nocy bardzo wiało, jakby okna miało wyrwac, jutro jużmrozy powązniejsze, - 10...
    Ponoć maja być mocne mrozy przez dłuższy czas, więc chcę skorzystać z takiej aury jaka jest:-)
    W pracy pytali kiedy wracam, wiadomo, że po roku, jest opcja po pół, mysleli, że mi sie spieszy...Ja najlepiej siedziałąbym z małą 2 lata i tyle, zobaczymy jak to wyjdzie, nie wyobrażam sobie córci do żlobka oddawac.
    U mnie dalej nawał, w nocy zmoczyłam pościel i koszulkę, piersi bardzo bolą, nie wiedziałąm, że to tak bedzie bolesnie się kończyło, cyce opuchniete i wielkie.
    Dziewczyny, chce sobie kupic taką fajną zieloną kurtkę, coś w ym stylu...macie może jakieś str albo sklepy, w którym podobne można nabyć???
    http://sheclothes.pl/pl/okrycia-wierzchnie/KURTKA-STAR-KHAKI-p120c69.html

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 5 stycznia 2017, 08:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurcze u nas sypie od wczoraj śnieg,chyba ze spaceru nici,może na balkon wózek wystawie choć nie wiem czy zaraz mokra nie będę,jutro ma być ponad 10stopni mrozu,eh wkurza mnie już ta pogoda.

    Kasiu okropnie ciagnie się Wam ta zoltaczka,ale dobrze że idzie ku lepszemu :-)

    Faktycznie u Roberta to mogl byc skok rozwojowy,następny za 2tyg.z tego co czytalam,teraz są krótkie 1-2tyg,a potem nawet miesiąc:-/ w każdym bądź razie główkę trzyma codziennie wysoko i na plecy się odwraca,bo myślałam że może przypadkiem mu tak wyszło,ale jednak nie.
    Daję go teraz na tą matę i bardzo mu się podoba :-)

    O tych probiotykach czytalam,że np.warto dawac taki ze szczepami które łagodzą objawy brzuszkowe i nietolerancje laktozy,z tego co wyczytalam to takie szczepy ma Trilac w kroplach i chyba go kupię. Choć Robert wczoraj już nie robił piankowej kupy,a dwie normalne,przelewan w brzuszku też już tyle nie ma,zazwyczaj trochę z rana po nocy,nie wiem czy to zadluga Dicofloru czy po prostu uklad pokarmowy dojrzewa.

    Kasiu też mam chalwe waniliową na dziś :-) do tego ciasteczka Belvita i w razie czego slomke ptysiowa,ale fakt trzeba slodkie ograniczyc trochę,bo do wiosny już niedaleko :-) Agnella zazdroszczę tych ciastek :-)

    Agnella udanego szczepienia. My w styczniu mamy luz z lekarzami. W lutym szczepienie i bioderka.
    Jutro przychodzą tesciowie na ciastko,w niedziele wpada siostra z chlopakiem a za tydzień kuzynka z rodziną. I ferie się zaczynają :-) snieg jest :-)

    Na nawal i zahamowanie laktacji pij tą szalwie. Podobno pomaga.

    Ja szukam kurteczki wiosennej dla Małego akurat hihi patrzę na wyprzedaże. I jeszcze jeden większy kombinezon muszę kupić w r.68,bo z tego powoli wyrasta. Kupilam też kilka par wiekszych spioszkow i dresiki na lato :-) słodkie te ciuszki.
    Jaki rozmiar noszą Wasze dzieci?

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 5 stycznia 2017, 08:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella a w C&A lub H&M patrzylas za tymi kurtkami? :-) lub nawet w Housie mieli chyba podobne. Tylko w takim kolorze?

    Do mnie khaki wogole nie pasuje,muszę mieć żywe kolorki lub granat,czerń. Ostatnio dobrze czuję się w pastelach:-)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 stycznia 2017, 08:43

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 stycznia 2017, 08:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oki dziewczyny na pewno dam znać czy tym razem się udało :).. czy jednak nie .....Byle do poniedziałku :)

    kas50 lubi tę wiadomość

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 5 stycznia 2017, 12:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella a moze to znak :). Ze nie pora przerywać kp.. nie kusi Cie by spróbować podstępem Julcie przystawic jak sobie na łożku leżycie albo brzuszek do brzuszka? Niestety tak łatwo nie wygasisz laktacji. Kas ma racje, pij duzo szałwii i mięty. Ja piłam szałwię przy pierwszym nawałę po wyjściu ze szpitala kiedy myślałam ze mam zapalenie. Bardzo pomogło, piersi sie od razu lżejsze zrobiły. Zeby nie dopuścić do zapalenia przez to możesz tez brać profilaktycznie ibuprom.

    Agnella taka kurtka jest w mosquito :). Tylko z różowym kożuszkiem :). Ja tez khaki nie bardzo i rozmiłowalam sie jak Kas w pastelach :). Poluje na jakis płaszczyk w kolorze jasnego różu albo brudnego różu :). Znacie stronę torebek Zuzi Górskiej? Piękne torebki na zamowienie, mam kilka od niej i polecam.

    I jak szczepienia? Filip cała noc na lampach i jest bledszy, szczepienia narazie u nas odłożone. Szkoda Mi go kłuć w poniedziałek :(. Chciałam te maść od lekarki znieczulająca ale wyczytałam ze ona nie moze być stosowana u niemowląt poniżej 3 m zycia No i zawiera lidokaine i inne substancje i moze nawet wstrząs anafilaktyczny wywołać. Musze sie pediatry zapytac bo chciałabym te maść napewno na szczepienia użyć.

    Ja dzisiaj sprzątam bo dziadek zabiera Filipa na spacer :). Agnella ja bym tez paznokcie zrobiła, urosły długie ale nieumalowana łamią sie. Moze dzisiaj jeszcze jak dziadek weźmie synka to machnę sobie :). Macie kolorowe cekinki na paznokcie? Ja mam i uwielbiam nakładać :).

    My jutro mamy zaproszenie na obiad do teściów. Mały po lampach chce więcej jeść a raczej pic i sie boje ze cyrki bedą i na cycu ciagle :(. Przyjechała tez siostra chłopaka ze swoim facetem wiec spend rodzinny bedzie echh.

    Kas ale czemu nie idziesz na spacer, przez śnieg? Nie No co ty :). Ja ostatnio wyszłam niemal w zamieć i super pięknie w parku było :). Godzinę chodziliśmy. Ale faktycznie idą mrozy, choć i nas we Weoclawiu ma być do max -6, wiec ja normalnie na spacer będę chodzić.

    Szczerze mówiąc ja nawet Nie wiem ile Filip mierzy :(. Ale ciucszki nosi na 62 i sa dobre na niego, jedne w sam raz inne w tym rozmiarze ciut większe. Macie jakis ciuszkowy niewypał? Ja kaftaniki - raz Filipkowi założyłam, kompletnie dla mnie niepraktyczne.

    Kas zobacz tez Probiotics - ma chyba z 10 rożnych szczepów bakterii. Dzisiaj Filip znowu sie meczy troszkę, spina sie na kupkę :(. Podałam sab simplex wbrew temu co pediatra mowila bo mi go szkoda :(. Ale podobno po 6 tygodniu niemowlęta rzadziej robia kupe?

    Kurde a ja czekam na matę zamówiona przez siostrę chłopaka i ani widu a i słychu, a ileż można w bujaczku leżeć :/. Przez to Filip na brzuszku tylko na przewijaku echh. Kas teraz juz bedzie z górki ładnie wszystko :). I napewno Robert nie ma problemu z napięciem jesli juz takie ćwiczenia robi.

    Agnella jak ja myśle o drugim dziecku to wam powiem ze chciałabym je tylko z względu na piękny czas ciazy i rodzeństwo dla Filipka bo niestety ten stres związany z Filipem w szpitalu siedzi mi w głowie i nie chciałabym drugi raz przez to
    Przechodzić... w ogóle jak sobie pomyśle ze mogłabym mieć drugie dziecko kiedy Filip bedzie miał te swoje bunty dwulatkowe etc to az mi słabo. Moja kolezanka z podstawówki ma rocznego syna i teraz dowiedziała sie ze jest w ciazy z bliźniakami. Masakra. Nie do ogarnięcia jak dla mnie ale za to na przyszłość fajnie - taka liczna rodzina i święta w 20 osób :).

    My z Filipem naświetlamy sie tylko w nocy przez 4 doby, dzień przerwy i do labu. No mozemy sie jeszcze z tym bujać, pediatra powiedziała Mi ze rekordzista miał 4 miesiace. A ponieważ żółtaczka często występuje u kolejnego dziecka jednej matki to jak Matka tego dziecka zaszła w druga ciąże to juz kazdy jej współczuł a sie okazało ze drugie dziecko bez żółtaczki przeszło. No ale nawet tak długo można sie męczyć.

    Agnella ja nigdy bez rękawiczek nie sprzątam i Nie zmywam. Tylko w rękawiczkach.

    Dobra czas odłożyć tego galgana od cyca i umyć zeby po śniadaniu :D. Zaraz pewnie bedzie ryk No ale trudno.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 stycznia 2017, 12:35

    zem3i09kl173cczw.png
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 5 stycznia 2017, 15:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Spacer zaliczylismy :-) rano okropnie wiało,była zamieć sniezna,stąd moje obawy,ale na szczęście koło poludnia wyszło słońce.
    Kasiu fajnie masz z tym dziadkiem,u nas w tygodniu wszyscy pracują:-/

    Kasiu a pediatra co Ci mówiła na Sab Simplex? Dajesz profilaktycznie?
    Ja oddalam buteleczke kolezance.
    Unas Robert robi kupę jedną,dwie na dzień,ale niektore dzieci nawet jedną na tydzień.hm

    Kaftaniki też się nie sprawdzily i polspioszki:-( najwygodniej w spioszkach lub pajacykach :-)

    U nas ta mata to rzeczywiście super sprawa :-) Robert lubi na niej leżeć,jest lusterko,różne grzechotki,piszczalki,pozytywka,tu coś szeleszczy tam buczy,extra :-)

    Blizniaki to jest wogole hardcore jak dla mnie,nie do ogarnięcia i podziwiam matki które dają radę.
    Coś mi się wydaje że nim się obejrzycie to bedziecie w ciąży :-) :-) :-)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 stycznia 2017, 15:30

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 5 stycznia 2017, 18:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, ostatnio przypadkowo do Pepco zaszłam, a tam fajne obnizki :-)
    Kupiłam spodenki dresowe, bodziaczki, bluzę dla Julci, taką wygodną, bez kaptura, pólśpiochy i inne. Są nawet kombinezonki.
    Dziewczyny i w Biedrze promocja na dady Premium, fajne i dobre sa. Tylko za 20zł :-)
    Mnie kolor zielony, od jasnego do ciemnego bardzo pasuje, uwielbiam. No i mam zielone oczy.
    Na taką kurtkę się bardzo napaliłam, jeszcze chciałabym kożuszek, ale sama nie wiem, drogo kosztuje.
    Kasiu, karmiłabym Juleczkę, ale ona już z cyca nie chce, nauczyła się wygody. Także tu tkwi problem i dlatego koniec kp. Tylko co to za kp jak laktator odwala robotę.
    Ja w tej ciązy od poczatku coś...zaczęło się od mini miesiączki, potem po miesiącu znowu plamienie, straszenie chorym dzieckiem z racji I ciązy, jakoś po 11 tc wylądowałam w szpitalu ze sporym krwawieniem, akurat Wielkanoc była, myślałam, że to koniec będzie, dopiero po 14tc było naprawde ok. Mimo to chciałabym drugi raz, każda ciąża inna :-) Po pewnym doświadczeniach, wiadomo, jakiś strach na pewno będzie.
    Ja dziś spacer tez odpuściłam, bardzo zimno i mrożno.
    U mnie Syberia, wschód...;-)
    Szczepienie - żal małej, płakała, nie mogłam patrzec na kucia w nózkę, dobrze, że już po. Na razie dobrze znosi i oby tak już zostało :-)
    Kasiu, a Ty bierzesz 5 w 1 czy na NFZ?
    Kas, Ty dalej te 5 w 1?
    Kas,pewnie, że to skok rozwojowy. Przecież Robcio to silny chłopak, skoro już w tym okresie życia robi takie przeworotki.
    Moja córeczxka dziś też ma dobry dzien, zrobili nm w przychodni taki bilans dla niemowlaka i pieknie głowę trzymala, w ogóle wyszła bardzo dobrze :-)
    Zastanawiam się nad piąstkami w buzce, bo chyba na ząbki za wczęsnie....Ssie paluszki nawet jak głodna nie jest. Chyba po prostu zaczyna bawić się rączkami.
    Kasiu, po pewnym czasie ukłd trawienny dojrzewa i mniej jest kupek, nie przejmuj sie jak tak będzie.
    Moja teraz robi 2-3, już od miesiąca mniej robiła, kiedyś po każdym karmieniu.
    czy mm czy kp to samo jest.
    U mnie tez kaftaniki nie spełniły swojej roli. Ostatnio polubiłam takie spodenki czy półspiochy chyba się nazywają, do tego bodziaki z długim. Wygoda jak dla mnie, syzbkie przewijanie.
    Koncze, bo córcia z lezaczka grucha ;-) :-)

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 6 stycznia 2017, 07:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny... wczorajszy wieczór był najgorszy odkąd mam Filipka... usypialisny sie 5 godzin. Od 20 do 1 w nocy. Najpierw Filip sie denerwował przy cycusiu, ja oczywiscie tez, okazało sie ze jest zagazowany - moj chłopak zrobił mu delikatny masaż brzuszka i poszła wieka kupa. No to sie uspokoił i myślałam ze juz teraz zaśnie. Ale gdzie tam. Bite 4 godziny jekania, stękania na zmianę z zabawa, gadaniem do nas i do karuzeli, oczy jak 5 zł. Nic nie pomagało - bujanie, chodzenie, karmienie, nic. Juz w pewnym momencie i ja płakałam i on płakał. A jak sie go brało na przewijak czy na kolana to uśmiechnięty. Pokłóciłam sie z moim chłopakiem bo straciłam cierpliwość do dziecka - zaczął na mnie krzyczeć ze chciałam dziecko to mam i co ja myślałam ze kolorowo bedzie? Zamknęłam sie w łazience i ryczałam. Oczywiście on długo tez nie wytrzymał - pol godziny i sam zaczął tracić cierpliwość. Położył go na brzuchu na przewijaku, a Filip oczy jak 5 zł, głowa wysoko oparta na ramionach lekko w łokciach zgiętych i... zaczął sie na plecy przewracać. My w szoku, druga próba i to samo. Przy czym zero płaczu,, zdawalnsie dobrze bawić. Wiec koniec końców stwierdziłam ze to skok 7-9 tygodnia. Dzisiaj go położymy na kocu na podłodze by sprawdzić te jego przewroty czy to przypadek czy z rozmysłem. Póki maty nie ma. Usnął w końcu po 1 w nocy w moich ramionach a ja koniec końców zapłakana po raz pierwszy pomyślałam ze... nigdy nie powinnam zostać matka. Nie i juz. Mam dola na maksa. Brak mi cierpliwości, denerwuje sie, nie mam sily usypiać dziecka i znosić jego marudzenie. Podziwiam rodziców którzy z anielska cierpliwością i uśmiechem na ustach noszą swoje pociechy od nocy do rana. Jestem straszna matka :(.
    Teraz obudziłam sie z nawałem bo Filip chyba chciał nam wynagrodzić trudy jego usypiania i spał bez cyca 6 godzin. Dalej by spał gdyby nie to ze ja sie obudziłam wystraszona i dotknęłam go czy oddycha. I sie zaczął wybudzać.

    Masakra. Nie jestem dumna z siebie. W ogóle :(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 stycznia 2017, 07:35

    zem3i09kl173cczw.png
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 6 stycznia 2017, 07:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella a z pomocą doradcy od laktacji nie spróbowałabys na nowo Julci przystawic? W głębi duszy wiesz i ja wiem tez ze nie chcesz kończyć kp i gdyby tylko Julcia sie dossala to karmilabys dalej.

    Taka kurtka co chcesz jest w mosquito, wczoraj jesCze przeglądałam co maja nowego i widziałam. Ale ma różowe futerko. I kożuszek w mosquito tez piękny jest :).

    Agnella te piąstki to czytałam ze samopoznawanie, przypada miedzy 8,9 a 12 tygodniem. Bedzie tego coraz więcej.

    Ja zdążyłam w nocy paznokcie zrobic jak Filip wreszcie zasnął. Byłam tak nabuzowana ze stwierdziłam ze i tak nie usnę. Zrobiłam jasny róż na to brokat bezbarwny i u obu rak na jednym paluszku cekiny nałożyłam tak do połowy paznokcia.

    Agnella super ze bilans ok, jesteś pewnie szczęśliwa i uspokojona ze Julcia sie dobrze rozwija. Ile waza wasze maluchy? Filip w srode ważył 5065. W sumie przybył 2 kg w 7 tygodni, licząc od wagi spadkowej.

    Wlasnie te dady premium widziałam super cena ale w biedrach podobno pustki juz. Kas, nie mówiłam pediatrze ze podaje sab simplex. Dzisiaj będę go podawała bo sie boje ze znowu sie zagazuje.

    Wam lepiej minęły nocki? Filip opróżnił piersi uff... i usypia.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 stycznia 2017, 07:46

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 6 stycznia 2017, 07:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiu, nie miej doła, myslisz, że nie mam podobnie????
    Kazda mama ma to samo.
    Ja nawet z mm jak szybko sie pogodziłam, inne dziewczyny walczyłyby. I o dziwo nie mam wyrzutów sumienia, na poczatku było mi przykro, ale syzbko przeszło - karmiłam ile mogłam.
    I tak planowąłm kp pól roku, nie dłużej, bo znam siebie.
    I szczerze - jak karmiłam piersią miałąm dośc, nieraz Wam pisałam, już nawet komórkę brałam i w tym czasie sobie na FB siedziałąm, bo mi sie dłużyło.
    W nocy małą poodbicui kłade do łóżeczka...ide spac, padnięta na maksa, daję smoczka.
    Za dnia za to nadrabiam, kołysze, śpiewam, rozmawiam....Nie uważam się za złą matkę, Ty też nie pownniaś, bo jesteś wspaniałą mamą.
    Kasiu, a jakimi szczepionkami będziesz Filipka częstowac?
    Bierzesz pneumo? Potem memingokoki? Bo ja tak.
    Kasiu, a Ty? I kiedy masz nastepne kłucie?
    U mnie mała miała wczoraj 37,5, to nieduzo, marudna byłą, a dziś już dobry dzien się zapowiada.
    Biedulek z tym brzuszkiem, masaże sa dobre, też tak robię, dobrze tez na odbicie położyc dziecko na sobie, kiedy jesteś na półsiedząco.
    U mnie zaczęły sięjuż zółte kupki, po mm były jak plastelina, ciemnozielone, smierdzace, tak teraz się normuje. Zóladeczek czasu potrzebuje.
    Dziewczyny, prosze o link do maty, wiem, ze dawałyście, ale nie mogę znależc. Dzięki z góry. Tez chce zamówić, nie starczają już zabawy na łózku i rozmowy ;-)
    Ja sobie nie wyobrazam z bizniakami, szczególnie jak już jednod ziecko w domu jest, to bardzo cięzko, już sama ciąża pod ryzykiem, a potem....jaka jazda bez trzymanki.
    Moja mama miała na szczescie nas jako pierwze, a też ciezko byłoiobłęd niesamowity.
    Jka Wam się pt zapowiada?
    Kasiu, dziś masz ten obiad? Spęd spędem, odwalicie i do domku :-)



    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 6 stycznia 2017, 10:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas też noc masakra,Robert budzil się co godzinę i marudzil w zasadzir przez sen,jadł co 3h.
    Kasiu to skok prwnie,nic nie zrobisz.
    A ten Sab Simplex pomaga?
    Kurcze ja oddalam kolezance i nie wiem czy też w razie czego znowu kupić. Agnella Ty stosujesz?
    Miejmy nadzieję że ta noc będzie lepsza dla nas :-)

    Wczoraj dzwonila moja najlepsza przyjaciolka,zmarła jej mama,przegrala walkę z rakiem piersi:-( niedługo pogrzeb.
    Smutno mi.

    Mi udalo się kupić 4paczki Dady. Pojade jeszcze jutro bo się opłaca.

    Nic,idę sprzatac,bo dziś tesciowie przychodzą.

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 6 stycznia 2017, 11:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja nie używam tych kropelek. U Julci nie jest najgorzj z brzuszkiem,na mm się przystawiła dobrze. Nie robi już zielonych kupek, nie gazuje się.
    Dokładnie, Kasiu, na pewno karmiłabym Julcię dalej, dla mnie laktator to nie kp niestety.
    Jednego dnia nawet miałam tak, ze wolniej leciało, może jakiś kryzys laktacyjny, oj zebrało się wszytskiego, do tego mała nie ssała, szkoda.
    Jeszcze niedawno próbowałam, zero reakcji, wręcz ryk jakby za karę jakaś ją przyłożyłam, nie chciała nawet ustek zamknąc na cycku, zapomniała co to pierś mamy.
    Przy 2 dziecku będe mądrzejsza...
    Ale przykro z tą mamą przyjaciólki. Ja mam doła, bo się oddaliłam od mamy, kiedys tak dobrze żyłyśmy....A kiedys naszych rodziców też zabraknie.
    Miłęj wizyty tesciów. :-)
    Do mni bracia wpadną popołudniu. Stęsknili się za małą Juleczką :-)
    Ja paznokcie muszę znowu zrobić, bo lakier sie odpryskuje, też mam brokat i rozne dodatki do pazurków :-)
    Czytacie swoim dzieciom bajeczki?
    Lecę,zabawiać córeczkę.

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 6 stycznia 2017, 17:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak dzionek mija :-)?
    jak po wizycie teściów?
    I jak po obiedzie u rodziców chłopaka?
    U mnie bracia Juleczką zachwyceni,dziwię się, że mężczyzni tak potrafia, pewnie dlatego, ze to ich siostra urodziła. Pewnie jak oni sami beda mieli dzieic tez bedę taka.
    Weszłam na wage, a tam...3 kg do przodu, chyba u mnie nocne jedzenie/dojadanie i bakalie zrobiły swoje.
    Wczoraj o 24.00 jadłam kolacje, a akurat grzałam wodę na mm, o 3 sobie dojadłam ciastka, oj muszę przystopowac.
    Najśmiesniejsze jest to, zę niby 3 kilo, a widzę po sobie, że przybyło. Twraz pulchniejsza, biust akurat na plus, nie lubię siebie takiej...mąz kazął taką zostac, bo mu sie podoba, ostatnio odczepić sie nie może, wczoraj byłąm zmęczona i musiałam ból głowy wymyslic ;-)
    Najgorsze, ze łożko nieco rozwalone (mąz kupił drewniane), chodze do męża na górę, nie mamy elektronicznej niani....w zamian używamy komórki - ja dzownię do męż ai tak zostawiamy na dole.
    Kas, ja u Ciebie niania?
    A niby seks po porodzie jest gorszy, oj nie sądze, kwestia podejścia do siebie, swojego ciala. Trzeba tylko trochę odpocząć po połogu.
    Cały czas szukam maty edukacyjnej, Kas, jaką masz swoją?
    Jakie plany na jutro?
    Mąz jedzie na 2 dni.
    Macie takie schizy jak same zostajecie, że się boicie?
    Jak męża nie ma mam wrażenie, że ktoś chodzi po piwnicy, że w oknie kogoś zobaczę...No jaja, ale to silniejsze ode mnie. Zamykam sie wtedy na 3 spusty.
    A jak pies bez powodu szczeknie to już w ogóle mam stracha, szczególnie nocą, bo moja sunia czujna na kroki i ludzi.


    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • staraniowa Autorytet
    Postów: 781 719

    Wysłany: 6 stycznia 2017, 18:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć!
    Od kilku dni biorę Metforminę - lekarz przepisał mi ją w dawce 2x 1 tabletka dziennie. Powód? Wydłużające się coraz bardziej cykle, PCOS, podwyższony poziom glukozy we krwi (krzywa w porządku). Dodatkowo cierpię na niedoczynność tarczycy. Staramy się o dziecko od roku.

    Póki co nie odczuwam żadnych negatywnych efektów (i całe szczęście). Po jakim czasie można spodziewać się jakiegoś działania na sam cykl? Jestem teraz w około 40 dniu cyklu, a obraz USG sugerowałby jakbym dopiero zakończyła... miesiączkę... Ani widu, ani słychu owulki.

    Czy są tu kobietki, które stosowały Metforminę cały czas, nawet po zajściu w ciążę? Nie grozi do dziecku?

    Będę wdzięczna za opinie :)

    Starania o pierwsze dziecko od 12.2015
    03.2016 - ciąża pozamaciczna
    07.2017 - ciąża biochemiczna
    01.2019 - poronienie w 9 tc...
    Z czym się zmagam? PCOS, niedoczynność tarczycy, nieprawidłowa glikemia na czczo
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 6 stycznia 2017, 23:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki Agnella za pocieszenie. No napewno każda mama ma jakies kryzysy z tym związane, jak dziecko marudzi, nie chce usnąć... nie raz na grupie na FB czytam posty typu "Ratunku moje dziecko nie chce usnąć co robić". Teraz leżymy z Filipkiem i czekam az zaśnie twardym snem. Materacyk pod pajacyk włożony i sie naświetla. Zygam juz tymi lampami, mam dosyć tego naświetlania, mam nadzieje ze w końcu bedzie koniec bo nie wyobrażam sobie tak jechać jeszcze przez miesiąc, dwa. To zakładanie materacyka pod ubranko jest strasznie uciążliwe :(.

    Kas No kto wie co to sie dzieje moze jakies fazy księżyca czy co :) ze nasze dzieci taka noce wczoraj miały. Albo skok faktycznie. Dzisiaj Filip był na spacerku z dziadkami, wzięli go przed kościołem, my w tym czasie śniadanie zjedliśmy ja sie wyszykowalam na obiad juz. Był spokojny i gaworzył sobie u dziadków ze wszystkimi, w bujaczku leżał. Karmilismy sie dzisiaj po raz pierwszy co 2,5 godziny, tak jakoś wyszło, i wlasnie zaliczyłam Dopiero teraz 8 karmienie. Z czasem dziecko pewnie przestanie na cycu wisieć i bedzie fajniej, nie tak jak teraz ze ciagle jak fabryka mleka sie czuje. Kas, u Ciebie Robcio tez na piersi wisi? Agnella a Julcia co ile godz butelkę je?

    Agnella my czekamy w poniedziałek ma przyjść ta mata: http://www.smyk.com/fisher-price-muzyczna-mata-edukacyjna.html?gclid=Cj0KEQiAnb3DBRCX2ZnSnMyO9dIBEiQAOcXYH2XhLYHHjipsMgfJeybp9PV7gBbryCEJx_miubFJYq8aAtoL8P8HAQ&gclsrc=aw.ds na taka sie zdecydowaliśmy bo ma grające elementy wszyte w matę idealne do wspomagania leżenia na brzuszku a na tym mi zależało. Filipek dzisiaj tez ładnie glowe trzymał, ale tez sie denerwował szybko tym leżeniem. Jak Leży na brzuszku to przebiera juz nożkami.

    Agnella ja chyba wezmę 5 w 1 ale narazie odkładam poki moge bo nie jestem w ogóle przekonana do szczepionki na pneumokoki.

    Dzisiaj zjadłam piernik kakaowy, bez mleka ale z masłem w polewie użytym No i kakao. Póki co z młodym ok i nie uczuliło go to kakao. Ostatnio tez zjadłam rafaello jednego i ravioli kilka sztuk nadziewanych serem i tez krostek brak. No zobaczymy czy juz mleko moge czy nie.

    U nas kupki po lampach lekko zielone ale to przez wypłukiwana bilirubine. Jutro jadę do sklepu zielarskiego po emulsję Probiotics. 150 ml kosztuje 35 zł, w porównaniu do 5 ml Dicoflor czy Floractin to bardzo sie opłaca. Wpadnę tez do stajni sie zapisać na konie na nowo :). A wy jakie plany? Ja dzisiaj znowu złote rady od rodziny słyszałam, prababcia mówi znowu ze mały przyzwyczajony do noszenia. Nie wytrzymałam i odpowiedziałam ze No od urodzenia taki jest i chyba do noszenia przyzwyczaił sie... w brzuchu :). Troszkę mam wyrzuty sumienia ze tak powiedziałam nieładnie No ale juz mam po dziurki w nosie. Agnella super ze bracziszki zadowolone, oj chłopy niby nieczuli na dzieci ale gdzie tam, to tylko pozory :). A tez jak sie rzadziej widzi dziecko to inaczej reaguje. U nas siostra chłopaka dzisiaj cały czas nosiła Filipka i zabawiała w bujaczku, ona uwielbia dzieci ale jakoś nie wiem, irytowało mnie to ze tak bez niczego, bez żadnego pytania go sobie brała i zabawiała jak swoje. Moze powinnam wyluzować. Ale jakoś nie wiem, nie czuje sie z nią związana moze dlatego ze ona sie bardzo przyjaźniła z mojego chłopaka eks dziewczyna... i stad tak...

    Agnella nawet nie mów, ja przez to co w tv non stop mówią negatywne rzeczy to mam schizy, ze nawet jak w domu jesteśmy to ktoś do mieszkania wejdzie i zrobi krzywdę Filipkowi. Ja nawet sie boje jak dziadki go na spacer zabierają ze albo auto w nich wjedzie albo ktoś dziecko porwie! Naprawde juz czasem sie łapie na tym ze to paniczny lek :(. Jak w ciazy byłyśmy to pamiętacie, tez tak sie bałyśmy ze cos nam sie stanie i naszym dzieciaczkom ze ktoś nam cos zrobi. Nie wiem, to chyba nie minie :(.

    Kas smutne wieści od przyjaciółki... ja mam lek tez o mamę ze moze jej zabraknąć. Agnella u mnie za to chyba odwrotnie, jestem teraz bliżej z mama ale nie moge powiedzieć ze jest moja przyjaciółka. Oj nie, jednak mamy za duzy dystans, jakoś tak życiowo wyszło. Ja bym chciała mieć super kontakt z synem, zeby mi sie zwierzał etc ale wiem ze pewnie tak nie bedzie. Która matka by nie chciała takich więzi z dzieckiem? Ale w pewnym momencie dziecko zaczyna sie zmieniać w nastolatka i pewne rzeczy sie kończą... choć z córkami łatwiej niz z chlopakami tak myśle.

    Kurcze ja w ciazy tyle Filipkowi czytałam a teraz nic :(. A wy czytacie bajki swoim dzieciom?

    Filip lubi sie patrzeć na swoje odbicie w lustrze i na mnie :). Wasze pociechy tez lustro lubią :)? Narazie wydaje sie bardzo zainteresowany i widzę ze przygląda sie sam sobie choć nie kuma ze on to on :). W ogóle śmieszny jest bo często jak ciumka sobie cycka juz jak chce go wypluć i mu sie mlasnie przy tym to nie raz nie dwa sie wystraszył sam siebie i tego odgłosu :). Śmieszne to jest :).

    Kas tak, wydaje mi sie ze jest mu lepiej po sab simplex. To jest to samo co espumisan ale... dawkowanie espumisanu to 5 kropel przed każdym karmieniem a sab s. To... 25. A to robi różnice. Wiec jak kupisz espumisan i bedziesz podawac jak sab simplex to na to samo wyjdzie bo oba te preparaty zawierają symetikon.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 stycznia 2017, 23:59

    zem3i09kl173cczw.png
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 7 stycznia 2017, 00:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    staraniowa wrote:
    Cześć!
    Od kilku dni biorę Metforminę - lekarz przepisał mi ją w dawce 2x 1 tabletka dziennie. Powód? Wydłużające się coraz bardziej cykle, PCOS, podwyższony poziom glukozy we krwi (krzywa w porządku). Dodatkowo cierpię na niedoczynność tarczycy. Staramy się o dziecko od roku.

    Póki co nie odczuwam żadnych negatywnych efektów (i całe szczęście). Po jakim czasie można spodziewać się jakiegoś działania na sam cykl? Jestem teraz w około 40 dniu cyklu, a obraz USG sugerowałby jakbym dopiero zakończyła... miesiączkę... Ani widu, ani słychu owulki.

    Czy są tu kobietki, które stosowały Metforminę cały czas, nawet po zajściu w ciążę? Nie grozi do dziecku?

    Będę wdzięczna za opinie :)

    Musisz sie uzbroić w cierpliwość, metformina to nie złoty środek na ciąże. Tu na forum jest jeszcze jeden wątek, tam dziewczyny sa na czasie bo my juz nie :). Rożnie bywa, czasem wystarczy jeden czy dwa cykle a czasem dłużej. Zależy jak bardzo nagmatwane jest hormonalnie w twoim organizmie. Bądź dobrej myśli i wiem ze to słabe rady ale... wrzuć na luz. Psychika jest meeegaaa ważna.
    Jak zajdziesz w ciąże to nie odstawiaj leku. Dziecku nie zaszkodzi (w wielu krajach, np w USA czy uk jest to lek zarejestrowany do przyjmowania w trakcie ciazy na cukrzyce ciążowa).

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 7 stycznia 2017, 08:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Staraniowa, powodzenia życzę :-)!!!
    Lek powinnien pomóc, tylko trzeba czasu,. Na jedną działą już po miesiącu, innej trzeba 3 miesięcy, tak więc cierpliwości.
    Jak masz pco możesz się wspomóc po 3 miesiącach brania tegoleku clostibegytem, dobry lek na owulacje.
    A póki co zycze cieprliwości i wytrwałości, opłaci się i wyluzowania :-)
    Kasiu, wyspałaś się po wczorajszym?
    Kas, jak u Ciebie nocka i Robercik?
    Przechwaliłam - wczoraj za to miałam mega noc - Julcia wyła, darła się, nic nie można zrobić, aby biedulke uspokoić, tuliłam, nosiłam, zabawki właczałam, grzechotki, nic, podejrzewam brzusio albo ból nóżek po szczepieniu....
    W pewnym momencie miałam dość, byłam bardzo zmęczona, położyłam się spac, mąz się zajmował córeczką. Ale byłam padnieta, dosłownie sił nie miałąm, dobrze, że mąz był w domu :( Spałam jak zabita, mąz mówił, ze wojowął aż 3 godziny, jak już usneła to po 5 min lament, chwila ciszy i znowu.
    Dziś już ok, buzka się smieje, nie widac, że w nocy cierpiała.
    Zakupię espumisan, jednak róznie z tym brzuszkiem może być, szczególnie nocką.
    Kasiu, ja też mam paniczny lęk o porwanie dziecka, że coś się stanie, że zachoruje kiedyś powaznie, np. nie doczeka 2 lat....Maz jeszcze raz tak sobie rzucił zdanie, że kiedyś czip wrzuci do wózka lub ubranka...A mnie wzięło jeszcze bardziej.
    W ciązy pamietam te leki, masz racje, nigdy one nie mina. Do końca zycia będziemy się o nie troszczyć. .
    Dziś sama zostaję i pewnie będe miałą wieczorem pietra, domek na górce, z dala od ulicy, takie zacisze, troszke dalej na szczęscie domek siostry ciotecznej męża, tylko tak jakoś bokiem stoimy do siebie, ze nie widzimy co u kogo się dzieje.
    Moja Julka kocha lustro, ale na siebie dziwnie patrzy, jak mnie widzi, oczka się śmieją, bużka zaraz tez i się az zawstydza te moje dziecię. Potem znowu zaczyna patrzenie, śmiech i zawstydza się, wtedy głośniej sie smieje.
    Moja córka własnie bardziej wrazliwa się zrobiła na wszelkie dżwięki. Wystarczy, że mąz kichnie, a rob on to jak stary, chory na grużlicę dziad, to ryk jest.
    Wczoraj wystarszyła się mojej reki, jak chciałam ją po policzku pogłaskać.
    Nawet już na szczekanie psa też czuła jest i płacze.
    Dłuzej ją usypiam w ramionach, oj, zmienia się wszystko. Dziecko bardziej świadome się robi.
    Czy u Was maluszki też lubią jak leża i zasypiają takie delikatne głaskanie po policzkach? Mojej wtedy wystarczą 2 min i usypia słodko.
    Ty rzygasz lampami ja laktatorem, jak wczoraj go w kuchni zobaczyłam na pólce aż mnie ścisnęło w żoładku i niedobrze się zrobiło. Schowałam go do pudełka i do apteczki.
    Od kiedy nie odciągam jakaś pogodniejsza jestem jak to mąz zauważył, mam wiecej czasu i lepszą organizację dnia. Może też kwestia tego, ze dziecko starsze, nie bez znaczenia mówią, że najcięższe, najgorsze są pierwsze 3 miesiące.
    Nie martw się - będzie dobrze, już jest lepiej z tą biliburiną u Twojego Filipka :-) Już ma twarzyczke bledsza, jak napisałaś i tak już zostanie.
    Najważniejsze, że powoli opada zóltaczka, kwestia do 2 tyg i spokój, zobaczysz, u mnie tez się ciągnęło, nawet nie wiem jakie były poziomy, ale niskie na pewno nie, bo miała żólte oczka.
    Do kiedy musisz zakłądac ten materacyk i kiedy kontrola u pediatry? Na pewno wtedy będzie lepiej.
    Kasiu, rozumiem Ciebie, ja jak miałąm chłopaka mającego siostrę/siostry nigdy nie potrafiłam się z nimi zaprzyjaznic, jakaś blokada, rywalizacja, nie wiem jak to opisac, po prostu nie potrafiłam. Jedna siostra była do tego zazdrosna o brata, dawała mi rady jak mam traktować swojego chłopaka.
    Co innego bracia.
    Tak samo mam z dziewczynami braci, nie umiem i już.
    Wyobrażam sobie jak w srodku miałaś jak siostra chłopaka nosiła Ci dziecko, ja nie lepsza jestem. Do tego ze mnie przeokrutna zołza.
    Ja też zabieram leżaczek jak jadę z córcią do kogoś z rodziny odwiedzić, bardzo dobry gadzet :-)
    tez miałam Was pyrtac o karmienie...:-)
    Ja karmię swoją co 3 godz, w nocy jedna przerwa 4 godz.
    Ładnie jak co 2,5 godz Filipek je, a nie częsciej, niedługo będzie lepiej, potem roszerzenie diety itp.
    W wracając do mm - gorzej smakuje jej te mleko, kwestia 2 tyg i się przyzwyczai, mogłabym z 3 porcję odciągać, nawet wiecej, ale już zrezygnowałam mimo że cycki puchną i mleka jest dużo.
    Szałwię piję, nie smakuje mi, dośc mocne zioło. I mniej wody piję, bo od tego też produkcja pokarmu zalezy.
    Już przed świętami się z tym pogodziłam i miałam dośc laktatora, już dawałam jej 4-6 porcji mm.
    Cieszę się z tych pieknych chwil w początkach, jak ładnie ssała. Nie zapomne nigdy tego pierwszego przyssania po porodzie, a Wy :-)?
    Dobrze, że udało sie pociągnąć do 2,5 miesiąca z moim mlekiem, ale dłużej nie mam sił. Nawet mąz kazał wręcz zrezygnowac, bo bał sie o moje zdrowie, patrząc na spuchniete nogi, zmęczenie. Coś za coś. Tak to w zyciu jest. Oby gorszych problemów nie było, dziecko nie chorowało...
    Kiedy masz zamiar pierwszy raz na konie pójść ? Jak rana po cc? Czy to nie będzie za szybko, moze odczekaj jeszcze troszkę? Ale skoro Twój gin dał Ci pozwolenie, to pewnie nie zaszkodzi.
    Kolezanka mówiła mi, ze do pól roku uważala po cc, każdy organizm inny.
    Ja tez potrzebuję resetu, w typie wyjście do galerii, spotkanie się z koleżanką, jazda na rowerku stacjo i obejrzenie ulubionego serialu...
    Nie mogę się doczekać wiosny, wtedy więcej ruchu, spacerków z dzieckiem, Słońca...Jednak te mrozy mnie dobijają, wystarczy jak psa wypuszczam na podwórku, jak przemarznę, wszystkiego się odechciewa ;-)
    Podobno jeszcze taki weekend mrożnyma być, potem lepiej, nawet na plusie.
    Kasiu, pneumo grożne sa, ale to Twoja decyzja. Co innegojak pracujesz w przedszkolu, w skupisku z dziećmi to ąz nie grożą.
    Ja brałam na NFZ, jednak żal dziecka tymi kłuciami. Różne opienie słyszłąam, że te NFZ lepsze i sprawdzone, że te 5 w 1 czystsze w składzie, bezpieczniejsze itp. Co się czyta to inna opinia.
    Ja biorę menigokoki, synek kolezanki zachorował i miał ostre powikłania, złapał w piaskownicy, nawet do żłobka czy przedszkola nie chodził, bo jego mama nie pracuje.
    Spożniałam się z rotawirusami, ale tej szczepionki nie żałuję jakos.
    Co za dużo to niezdrowo, tak samo na grypę też nie będę szczepiła.
    Jak Wam sb się zapowiada? U mnie spokojnie, zostaje sama z małą w domu i się lenię, nawet obiadu nie będe gotowała, mam parówki, jajka - będzie jajecznica ;-)
















    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 7 stycznia 2017, 11:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Skasowalo mi post eh:-(

    U nas Robert w nocy marudny,budzil się znowu co godzinę. Chwilę pobujalam i spał dalej. Nie wiem o co chodzi. Brzuszek miękki,stekal jakby przez sen bardziej. Jutro siostra przywiezie mi ten Sab Simplex z Czech,może dam mu na,wieczór i zobaczę. Ale to raczej nie brzuszek,bo kupę zrobil jeszcze przed snem. Sama nie wiem.

    U nas dziś -18stopni. Masakra jakaś. Słońce świeci ale mróz trzyma ostro. I najgorzej bo w nast.tyg.też tak ma być. Siedzimy w domu:-(

    Agnella ja matę mam z Canpolu. Robert bardzo lubi na niej leżeć. Bujaczek poszedł w odstawke. Poszukam i wkleję Ci później linka.

    My szczepimy tymi 6w1,pozostake u nas wycofane:-( dodatkowych żadnych nie biorę.

    Kasiu ja w dzień też karmię ostatnio co 2,5h. Zazwyczaj 9karmien na dobę wychodzi. Dziś lekko boli mnie prawa pierś,mam nadzieję tylko że jakis zastoj mi się nie robi.

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 7 stycznia 2017, 11:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja dziś za to poklocilam się z mężem. Zarzuca mi że dziecko tylko w ciszy spać potrafi,i nic zrobić nie może za dnia jak Młody śpi,bo się budzi. I oczywiście moja wina,że go tak nauczylam. Ale zazwyczaj z rana Robert rzeczywiście potrzebuje ciszy do spania,popołudniu już nie. Nie wiem czemu tak jest,ale ja sama nie potrafię zasnac np.przy grajacym telewizorze więc chyba każdy do snu potrzebuje trochę spokoju. Sama nie wiem. No ale fakt faktem że Robert budzi się,przewaznie jak coś spadnie,huknie itp. Przy telewizorze spi i podczas rozmowy też. Tylko do zasniecia potrzebuje spokoju.
    Jak to u Was jest?
    Oczywiście mąż się obrazil i wyszedł.eh ciekawe jak ja bym sobie tak wyszła co by zrobil. Szkoda gadać.


    Agnella my matę mamy taką zwyczajną

    http://allegro.pl/mata-edukacyjna-do-zabawy-konik-canpol-24h-i6656728506.html

    Te maskotki pozamienialam na te ktore Robert dostal.
    Ale mam jeszcze w planach taka z odglosami zwierzat i innymi dźwiękami,taka w rodzaju dywanu,gdzie dziecko leży na brzuszku,bez tych palekow. Córka taką miała tylko dalismy kuzynce i lubila też na niej leżeć. Wczoraj Robert dostał Misia od teściów,zbiera się już tych gadzetow trochę,na razie trzymam je w tym organizerze przy łóżeczku,pewnie z czasem regał trzeba będzie kupić.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 stycznia 2017, 15:57

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 7 stycznia 2017, 23:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nam minął dzień dość spokojnie. Dziadki znowu zabrały młodego na spacer a ja w tym czasie skoczyłam do biedry po pieluchy, zapisać sie na konie i do Lidla. Agnella wiem moze to za szybko ale sama siebie chce sprawdzić czy juz pora na ćwiczenia czy jednak cos ciągnie. Narazie na lajcie będę jezdzic, bez szaleństw i żadnych ćwiczeń. Zobaczę jak sie będę czuła.

    U nas narazie noce zimne i z rana, a tak w porze spaceru to - 7 dzisiaj i wczoraj. Kurde ale dzisiaj sie wkurzyłam bo dziadki mieli isc na krótko a znowu ich nie było 1,5 godziny. Juz mówie do chłopaka ze przesadzają ze jednak za zimno dla niemowlaka taki spacer. A moj chłopak oczywiście ze panikuje ze przesadzam etc. Filipek nie zmarzł, spał na amen, jak wrócili ze spaceru to jeszcze w domu w gondoli spał drugie 1,5 godziny i spokojnie zjedliśmy obiad i dopiero go wyciągnęłam bo juz mi cycki puchły. Także nie powiem, dobrze mu spacer zrobił. No ale sie ścielismy o to.

    Kas u nas jest tak samo, moj chłopak zabardzo luzacko podchodzi a jak cos dziecko marudzi czy płacze to jest moja wina. Jak siedzimy z rodzina to złote rady typu nie nos, nie tul, nie to i nie tamto i on nigdy tego nie przerwie i nie stanie po mojej stronie. Mam o to duzy żal do niego. Wczoraj na obiedzie rodzinnym dyskusja była o kp i ja rzuciłam ze fajnie karmic tak długo jak sie da i usłyszałam ze powyżej roku to fanaberia a moj chłopak rzucił ze jest to obrzydliwe karmic np duże dziecko. Jedynie po mojej stronie stanęła... prababcia Filipka. Ale faktem jest ze kilka razy mi przyznał ze mnie podziwia bo on by 12 godzin dziennie co jest poza domem, to z dzieckiem by nie dawał rady jak ja i ze jestem dobra i wspaniała mama. i nigdy nie wyszedł z domu tak. Jednak Kas niestety nie ma co oczekiwać ze faceci zrozumieją macierzyństwo, zobaczcie jak w ciazy było. Moj nic w ciazy nie kumal i ile razy gada. pierdoly to mu mowie ze po co na szkole rodzenia chodziliśmy jak zdaje sie ze on nic nie pamięta z tego co było mówione (to wtedy sie ze mną kłoci ze wcale panie położne tego czy tamtego nie mówiły). I weź tu gadaj z chłopem. Ale czytam na forach i z mama rozmawiałam, ze z chłopami tak juz jest i nie zmienimy tego i ich podejścia do ojcostwa czy macierzyństwa. Kas, jak u was dzisiaj nastrój po tym wyjściu Twojego męża? Agnella jak u was?

    Filip poszedł spać o 22 ciekawe na jak długo. Czytam rożne wypowiedzi i to sie wszystko moze tak zmienić jeszcze. Dzisiaj ostatnia doba naświetlań ale cos czuje ze to nie koniec przygody z lampami. Na myśl o laboratorium w poniedziałek robi mi sie słabo. Filip tak płacze i tak go to stresuje ze po wyjęciu igły od razu usypia w moich ramionach :(.

    Filip na brzuchu zaczyna sie chwiać na boki i przewraca sie czasem na plecy. Zastanawiam sie czy to oby normalne? Kas zanim Robert sie zaczął przewracać to tez sie chwiał jak wysoko glowe podnosil?

    Jutro robie znowu jabłecznik. Po południu wpada siostra chłopaka ze swoim i jego rodzice. Dzisiaj zjadłam kanapkę ze zwykłym masłem przez przypadek, a potem kilka kawałków czekoladowego Mikołaja. Mam nadzieje ze nie bedzie żadnych eskalacji na buźce Filipka. Mam próbkę kremu Himalaya do twarzy ale chyba nie służy Filipkowi Ma zawsze takie czerwone plamki po posmarowaniu.

    Dziewczyny nie mówcie nawet, u mnie tez synek od jakichś dwóch tygodni na dźwięki wyczulony. Ostatnio chłopakowi spadła do zlewu miska i tak uderzyła, ja go karmiłam wtedy to zrobił oczy i momentalnie wpadł w histeryczny pisk i zaczął płakać. Od razu go jeszcze raz dostawilam i sie uspokoił. Ale faktem jest ze teraz jak tylko usnie za dnia na chwile nie mówiąc juz o nocy to chodzimy na paluszkach. A co ciekawe, wczoraj u dziadków usnął w bujaczku i były rozmowy i głośno i sie nie obudził. Myśle ze po prostu jak dzieci maja te fazę zmęczenia i zapadania w sen to wtedy jest najgorzej. To tak jak z dorosłym - ja mam tak ze jak jestem spiaca i chce juz naprawde spać a ktoś hałasuje albo sąsiad chodzi to tez bym wtedy najchętniej w ryk wpadła :). To kolejny ze skoków u naszych dzieci, wrażliwość na dźwięki. A kolejny skok to juz bedzie rozpoznawanie emocji u dorosłych, dzieciaczki wiec robia sie coraz bardziej kumate :).

    Dzisiaj kolejny dzień karmienia co kilka godzin. Oby noc była przespana. Niestety teraz jakoś tak mam ze nakarmię Filipa w nocy czy nad ranem i nie moge usnąć potem. Jakaś taka pobudzona jestem. A w ogóle zauważyłam ze drugi dzień je pije tyle herbaty a juz napewno nie przed snem i Filip śpi ładnie. ostatnimi czasy piłam litry czarnej herbaty i na noc tez i moze dlatego taki pobudzony był.

    Dziewczyny No wy nie wyjdziecie na dwór, Agnella u Ciebie w nocy -25 widziałam. To u mnie na zachodzie w porównaniu to lato jest :).

    Agnella a masz tez tak ze chodzisz po domu i sprawdzasz czy wszystko jest pozamykane? Ja tak mam i nieraz w nocy sprawdzałam czy napewno drzwi do mieszkania zamknięte. Jak moj chkopak był w Szwajcarii jak byłam w 8 miesiącu to sie od wewnatrz jeszcze kluczem na dolny zamek zamykałam i zostawiałam klucz w drzwiach zeby w razie czego nikt z zewnątrz nie otworzył. Normalnie jakaś schiza :(. A teraz jak dziecko jest to juz w ogóle.

    Kas a czemu u was wycofane te szczepionki? Agnella z pneumokokami to trochę bajki. Kazdy z nas nosi szczep pneumokoków, to normalne bakterie bytujące w gardle. Wbrew pozorom zakażeń pneumokokowych za wiele nie ma, a ryzyko poważnych powikłań to uwaga - 0,1%. Wszystko to jest napędzane niestety przez koncerny farmaceutyczne. A tez nie wiem czy wiecie ze ta szczepionka co nasz rząd zakupił została wycofana z USA i Japonii z powodu poważnych działań niepożądanych. A my ja wlasnie zakupiliśmy, ten sam producent i ten sam rodzaj szczepionki. Ja sie w to nie pakuje raczej. Rotawirusy głównie biegunki powodują.

    Kas my tez dzisiaj sab simplex podaliśmy, bo rano Filip znowu wie męczył z kupa. Pózniej jak karmiłam to mu dałam 25 kropli to sie obsral po pachy ale lepiej mu było. A Ze mu to smakuje bo to słodkie jest to nie ma przynajmniej problemu z podawaniem tego dziecku.

    Ja tez nie zapomnę tego pierwszego kp po porodzie jeszcze na salce po cc :). Zabolało mnie tak, taki prąd przeszedł przez pierś, i to było z lewej piersi i do dzisiaj ta pierś produkuje więcej :). W ogóle jak patrzę na Filipa to czasem takie mrowienie czuje patrzę a tu mokra koszula na przykład :). U was tez tak?

    Moj Filip ogolnie lubi głaskanie ale chyba bardziej po główce. Ale czasem na głaskanie po brzuszku reaguje nerwowo a czasem ro uwielbia. Hmmm zastanawiam sie czy to normalne ze czasem reaguje tak nerwowo jak sie gdzies go próbuje dotknąć :(. Jak to u was jest?

    Oj cos sie wierci przez sen, pieluszka chyba mokra. Szumis go na szczęście uspokaja bardzo. W poniedziałek jak otrzymamy wynik ro mam zadzwonić do pediatry i ona powie co dalej z ta żółtaczka.

    Agnella masz racje ze duzo sie zmieni po 3 miesiącach. U Ciebie juz pewnie tez inaczej i ten chichot Julci, to musi być niesamowite :). Pisałaś ze płakała i nie dało sie utulić - to baaardzo często skutek szczepienia. Przychodzi nagle i nagle odchodzi i jest to jednorazowe. Kolezanki dziecko miało po szczepieniu ataki epilepsji przez cała noc. Skończyło sie ale strachu sie nabawili a na ostrym dyrzuze oczywiście nikt nie powiązał tego ze szczepieniem. To była jedna tylko noc taka. Oni grzebali w materiałach i doczytali ze taki moze być skutek szczepienia i nawet sie okazało ze na ulotce było to napisane od szczepionki jako jeden z NOPow.

    Rodzice chłopaka opowiadali ze on miał takie kolki ze nic nie pomagalo. Darł sie do tego stopnia ze robił sie siny inwpadwl w bezdech z tego płaczu. Po czym równo po 12 tygodniach przestał ryczeć. Nie było tak ze stopniowo. Po prostu nagle 3 miesiąc i koniec zero płaczu. Cos w tym jest. Liczę ze Filip przestanie tez mieć brzuszkowe problemy. Mnie jeszcze martwi to ze on sie z rana krztusi ślina. Tak jakby przez noc produkował i nie zdążył przełykać :(.


    Agnella a jak Julcia na sunie reaguje a piesek na nią :)?

    zem3i09kl173cczw.png
‹‹ 182 183 184 185 186 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

PMS, czyli zespół napięcia przedmiesiączkowego - przyczyny, objawy, leczenie

Zespół napięcia przedmiesiączkowego to ogólne określenie na objawy i dolegliwości, które odczuwają kobiety przed miesiączką. A jakie są najczęstsze objawy PMS? Co jest ich przyczyną? Czy i kiedy napięcie przedmiesiączkowe wymaga leczenia? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Poronienie - stres, obniżony nastrój i depresja po poronieniu.

Poronienie - bolesna strata, często przeżywana w ukryciu, samotności, niezaopiekowana i nienazwana. Dlaczego jest taka trudna? Czy kobieta, która straciła swoje dziecko jeszcze przed przyjściem jego na świat, ma prawo do żałoby? W jaki sposób sobie z nią poradzić? Jak przetrwać? Co zrobić, kiedy pojawi się depresja po poronieniu? Dowiedz się dlaczego warto pozwolić sobie na przeżycie żałoby i gdzie szukać pomocy. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Klinika niepłodności - 50 pytań, na które warto znać odpowiedź przy pierwszej wizycie.

Chciałabyś mieć pewność, że dobrze przygotowałaś się do swojej pierwszej wizyty u lekarza, dotyczącej problemów z zajściem w ciążę? Skorzystaj z naszego formularza płodności  – są to pytania, które dobry specjalista prawdopodobnie zada Ci podczas pierwszej wizyty , która pomoże zdiagnozować niepłodność. W ten sposób o niczym nie zapomnisz i będziesz mieć pod ręką wszystkie szczegóły dotyczące Twojego zdrowia, płodności lub historii chorób w Twojej rodzinie!       

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego