Odpowiedz

Metformina

Oceń ten wątek:
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 13 marca 2017, 15:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella super że masz już uroczystosc za sobą i miło ją wspominasz :-) jak długo posiedzieliscie?
    My wezmiemy ten wózek,może akurat Robert zasnie,bo ostatnio to jego pora spaceru i spania. Niestety ma padać,no ale tu nic nie poradzę.

    U nas noc okropna,Robert spal od 20.00 do 2.00 a później budzil się mam wrazenie co pół godziny. Polulalam,zasnal i za chwilę budzil się i stekal i tak praktycznie do rana. Dziś przez dzień jest już trochę spokojniejszy,no zobaczymy co bedzie dalej

    Probiotykow nie podaję,teraz tylko wit.D i Cebion Multi.

    Dziś bylismy na spacerze z Ninka,ona ciekawa swiata,malo spala a chodzilismy z dobre 2h. Odwraca się z brzucha na plecy ale odwrotnie nie a ma już prawie pół roczku,ma czas. Fajnie pogadalysmy,jednak lepsze takie spacery,razniej niz samemu.
    Wczoraj byli znajomi,dzieci poszalaly,zwlaszcza dwulatek dość piskliwy hehe
    Też dostalam siatkę ciuszkow :-) i buciki Reebooki dla,makego. Slodkie :-)

    Po sukienke pojade jeszcze w piatek,jesli nie kupię to założę z szafy grafitowa,raz zalozona praktycznie z suwakiem z tyłu,bo do karmienia ciężko coś ladnego trafić:-/

    Z mężem też mialam wczoraj zatarg,eh. Szkoda gadać.

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 13 marca 2017, 17:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mirabellka, spróbuj z metką, krótko ją bierzesz, daj sobie czas na zadziałanie, jak nie wyjdzie jest przecież stymulacja cyklu :-)
    Kas, u nas tez miał być deszcz, już od soboty...Także z tą pogodą to też różnie przepowiadają, bo było łądnie i pogodnie, żądna kropla nie spadła. I u Ciebie będzie dobrze :-)
    W lokalu byliśmy do 18.30, pakowaliśmy jeszcze troszkę jedzenia do domu, dużo zostało...Bardzo dobry pomysł z tym pokoikiem do karmienia.
    Mąż wybrał bardzo smaczne menu. Opłaciliśmy z kopert lokal, został jeszcze tysiaczek. Będzie na fotelik Juleczce, nie kupiłam wtedy.
    Pisałyście kiedyś firmę, takiego po 5 m-cu, mogłybyście przypomnieć?
    Kochane, kłótnie u osób, które się kochają są normalne. Parom, którym zalezy na sobie...no muszą wygarnąć co nieco i co jakiś czas porządnie pokłóćic.
    Kas, a o co Wam poszło?
    Przed chrzcinami dodatkowo mogą być zatargi, wiadomo, stres, emocje.
    Ja raczej nie kupowałabym sukienki, gdybym w szafie miała grafitową i umożliwający kp. Szkoda czasu, tego latania po galerii i kaski na taką specjalną do karmienia.
    Stosowny kolor, do tego raz tylko nałożona. Jaki ma rękaw?
    Ja dziś zrezygnowałam ze spacerku, Julia po wczorajszym dniu, pełnym emocju najlepiej w domu z mamą.
    Dziewczyny, naprawdę chrzciny sa dość przyjemne, na pewno jest lekki stres przed kościołem o dziecko, ale niepotrzebnie, naprawdę nie ma co się denerwować.
    Kas, u Ciebie to już drugi raz to będzie lajcik.
    Wszystko u Was dobrze pójdzie, dzieciątka większośc przespią, a imprezka bedzie udana, zobaczycie.





    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • iza776 Autorytet
    Postów: 1626 1450

    Wysłany: 14 marca 2017, 09:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiu fb przypomina o Twoich urodzinach :-) wszystkiego najlepszego, spełnienia w macierzyństwie, samych przespanych nocy :-) i drugiego maleństwa na pstrykniecie palców, w pierwszym cyklu :-) gdy sobie tego zamarzysz :-)

    A i pociechy z tego chłopa :-) niech Ci szybciej dojrzewa :-)

    3i498u69hx44zg3k.png

    aniołek 7tc 19.10.2015r.
    Mutacja MTHFR, Hashimoto, niedoczynnosc tarczycy, insulinoopornosc, pcos, Nk wysokie, dodatnie ana 1 i 2
    Ciąża po stymulacji owulacji
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 14 marca 2017, 13:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iza dziękuje za życzenia :*. Ja mam w domu dwóch chłopów co musza dojrzeć haha :). Z czego ten mniejszy radzi sobie chyba lepiej niz większy mam czasem takie wrażenie :).

    U nas noc spokojna juz, usnął po 21, pobudka o 2:30 i o 6:30 i o 9. Piękna pogoda, słoneczko, zaliczyliśmy spacer. Jeszcze śpi w gondoli. Kurde najgorsze ze te gondole z nim musze po schodach wnosić na 1 piętro, a sąsiedzi na podwyższonym parterze mieszkają ale musza trzymać wózek na dole przy bramie mimo ze dziecko ich juz chodzi... jak mnie to wkurza. A ja biedna musze dymac na piętro wrrr.

    Moj chłop mi życzeń nie złożył... przykro mi strasznie. Kłótnia kłótnia, ale... nawet ciasta nie wziął do pracy. Kas u was juz ok?

    Z happymum niestety musze odesłać sukienkę bo okazuje sie, ze jest na piersi niesymetrycznie uszyta echhh. A miałam jej w ogóle nie przymierzać, dobrze ze sie jednak zreflektowalam.

    Ja tez chciałam z kopert opłacić chrzciny ale moj chłop chce na konto dla młodego wrzucić echhh. A szkoda bo wydatek bedzie. Agnella to w sumie nie az tak długo posiedzieliscie. Ja liczę ze moi goście sie tez szybko rozejdą. I tez liczę na ubranka, zaraz wpadną moi rodzice na ciasto i mama tez mu kupiła jakies bo sie poskarżyłam ze ze wszystkiego wyrasta :).

    Jak wasza nocka i plany na dzisiaj?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 marca 2017, 13:36

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 14 marca 2017, 15:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiu, wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń, pociechy z Filipka, duzo miłości i słońca na co dzień :-)!!!!
    Twój chłopak zapomniał, może chciał po pracy, nie martw sie, wróci z job i złozy zyczonka :-) Jeszcze dzień się nie skończył ....:)
    Z tymi sukienkami tylko problem, no ale trzeba jakoś na chrzcinach wyglądac i dobrze się czuć. Do kwietnia jeszcze trochę czasu, zdażysz sobie coś kupić ładnego.
    Może przejdz się do jakiegoś sklepu z sukienkami ciązowymi, do karmienia.
    Kas, nie czujesz już lekkiego stresu przed tym wielkim dniem?
    Ja dziś byłam na długim spacerku, 3 godzinnym, teraz siedzimy z Juleczką w domku, pranko, mycie butli, codzienna rutyna. Mąz na agro siedzi, ale chyba dziś wróci. DObrze, że te stresy przedchrzcionwe odeszły. I z drugiej str nudy znowu przyszły, rutyna, tak były emocje, trochę się kłóciliśmy, wesoło było, haha
    To prawda, że czasami cięzko samej, mało pomocy ze str męża, ale jak trzeba to mam wychodne.
    Ze str rodziców nie proszę,no sama, ale jakoś idzie.
    Moja córcia dziś słabo je, dałam jej kaszkę, aby ją trochę zapchac, zjadła. Tak by mleczko zostało.
    Koncze, bo Mała mi płacze.



    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 14 marca 2017, 16:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiu wszystkiego co najlepsze,dużo szczęścia i pociechy z chlopakow :-)

    Nie martw sie,może niespodzianka Ci się szykuje :-)

    Ja też po 2godzinnym spacerku,noc srednia,pobudki mniejsze ale i tak częste choć idzie ku.lepszemu :-)
    Stres przed chrzcinami mam,głównie pogoda mnieartwi,6stopni i deszcz żeby Robert nie zmarzl w tym kosciele. Wezmiemy wózek na pewno i kocyki.
    Wczoraj klotnia z mezem glownie o dzieci,brak czasu itd. On mysli że do pracy zajdzie i to wystarczy,że w domu nic już nie musi robic. A ja mam gonic między jednym dzieckiem a drugim,wstawac w nocy,prac,prasowac,sprzatac i jeszcze obiad zrobic,pozmywac i pochowac gary. No sorry cyborgiem nie jestem. Ehhh
    Wczoraj jeszcze się podlamalam bo kolega 32lata ma białaczkę,chemia nie działa,szukają dawcy szpiku. Madakra,ma dwóch synow,nie wyobrazam sobie takiej sytuacji:-(

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 14 marca 2017, 18:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie nocka w miarę, ostatnie mleczko o 23, jedno wstawanie na nakarmienie córci po 3, potem Julcia rano sie obudziła i witałyśmy nowy dzień o 7.
    Straszne z Twoim kolegą....:( Nie wyobrażąm sobie, aby mój mąż zachorował, tak po za tym nie wyobrażąm sobie życia bez niego, mimo że mnie wkurza.
    Mój troszkę zrozumiał jak to jest z dzieckiem i domem, jak siedział z Juleczka na moich wychodnym....Gdyby Twoj tak na parę godzin został to na pewno miałby troszke empatii, szczególnie przy dwójce dzieci...
    Mój luby chce mi kupic zmywarkę, jestem za, dosyć mam tych zmywań, na butlach schodzi mi czasu, trzeba dokładnie spłukac, do tego wyparzac, a 2 razy w tygodniu wygotwac, a jeszcze naczynia w zlewie. O porządkowaniu, czyszczeniu chaty nie wspomnę. Jest jeszcze pies, suni też trzeba makaron ugotwac, zrobic z miesem, michy pomyc....
    No i obiad sam się nie zrobi. Cieszę się, że mąż jak będzie na agro to porzucę garki i kuchenkę, sobie będę na wynos brała albo jadła coś na szybko - parówki, omlet, jajecznicę ;-)
    Kasia, wyprawiasz urodzinki dla rodzinki czy kameralnie chcesz je spędzić?
    Jakie plany na jutro?
    Ja chyba podjadę do pediatry, Jul;eczka słabo przybrała, tylko 400gr na miesiąc, je mniej, nie wiem o co chodzi...



    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 15 marca 2017, 15:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, co u Was????????
    Ja byłam u pediatry, Juleczka jednak mało przybrała, mamy badania jutro do zrobienia - morfo i mocz.
    Mam kombinowac, dawać Julci kaszki robione na mm, słoiczki z mięskiem. Ewidentnie moja Mała odlubiła picie mleczka, już przed podaniem słoiczków był problem, no ile można, każdemu by się znudziło, tak się pocieszam ;-)
    Za to papki jej bardzo smakują, lubi jeść z łyżeczki, buzka jej się wtedy cieszy, szczególnie jak robię samolick. Najczęściej robię jej kaszkę ryżową o smaku malionwym na śniadania, na mleku modyfikowanym, które mam w domu, wieczorkiem zagęszczam je kleikiem ryżowym, córcia wtedy wypija porcje mleka :-)
    Ale się cieszę, że jedzenia z chrzcin zostało - dziś odmroziłam zraziki w boczku, jedynie kaszę dogotwałam i jest gotowy obiad. Zamrażka pełna :-)
    Kasia, jak po urodzinkach? Pewnie spokojnie, wiadomo, że imprezki przy dziecku się nie zrobi, a nawet nie chce się.
    Jak Wam dzień mija?
    Po lekarzu byłam na spacerku, humor od razu lepszy. Oby tylko jutro wyszły dobre wyniki.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 marca 2017, 14:55

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 15 marca 2017, 16:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny za życzenia :). Moj luby dał mi prezent i czerwona róże ale i tak niesmak jakis i sztywno trochę... No i po urodzinach, kolejny rok leci, masakra...

    Agnella... myśle ze winne sa niestety proporcje w tym karmieniu.. Mleko - czyste mleko a nie w kaszkach - powinno być ciagle dla Julci głównym posiłkiem. Wiem ze chcesz bardzo juz jej rozszerzać dietę ale niestety tak małe dziecko nie jest gotowe na to. Fizycznie zje, jasne, ale nie dostarczy jej to ani witamin, ani minerałów ani energii do wzrostu. Musisz jej więcej mm podawac ciagle a słoiczki traktować tylko jako dodatki. Zobacz co WHO o tym mówi czy nasz Instytut Żywności i Żywienia. Do 1 roku zycia mleko to ciagle główny posiłek w diecie dziecka. Jak zwiększysz proporcje mm a zmniejszysz słoiczki to na bank zacznie ci więcej przybierać. My Filipa ważymy jutro, myśle ze podchodzi juz moze pod 7700 albo więcej bo jest mega ciężki juz, No nie daje rady go tak nosić juz.

    Dzisiaj po raz pierwszy zostawiłam Filipa samego na pleckach na macie i poszłam dosłownie na minutkę posortować pranie. Wracam a on... na brzuchu :). Cieszy sie i chichra niesamowicie jak jest na brzuchu i przewraca sie na oba boki i z boków na brzuch. Tylko ciagle z brzucha na plecy sie nie wywraca. No ale taki postęp zrobił w kilka dni to raczej nie ma powodu do zmartwień. Ćwiczenia tez napewno dały efekt.

    U nas nocka spokojna, usnął koło 22 i pobudka o 5. Kurcze chyba pójdę Twoim tropem Agnella i nie będę sie juz po tym karmieniu kładła spać. Bo juz jaśnieje na dworze, ja sie kładę i nie usypiam, zazwyczaj zasypiam wiec po 7 i o 8 juz mnie Filip budzi i strasznie jestem niewyspana i zła. To juz chyba lepiej nie kłaść sie spać w ogóle. Jak U was nocki?

    U nas dzisiaj tak wiało, piękne słońce i ciepło ale ledwo z wozkiem szlam. Zakrylam gondole i tylko lekkie uchylenie dałam i mam nadzieje ze Filipa nie zawiało bo uszka z czapeczki jak zwykle wystawały echhh. Mam ogromny problem z czapeczkami. W pepco kupiłam, myślałam ze bedzie dobra a tu za ciasna. 40 na niego za ciasne a 42 za duże echh.

    Co myślicie o takim zestawie na chrzciny? https://www.abrakadabra.sklep.pl/marynarka-kamilek-z-bezowa-poszetka.html. Całość z marynarka kosztuje 330 zł, szkoda mi kasy ale straszliwie mi sie to podoba.

    Kurde No i sukienka z happymum do odsyłki, jak żyć. Nie wiem czy wam pisałam, No przymierzałam i krzywo uszyta, cieżko uwierzyć. Zamówiłam dwie inne i zobaczę. Kas, nie myślałaś by wlasnie z happymum cos kupić ? Jest 10% rabatu na hasło Facebook.

    Dzisiaj dziadki wpadają do mnie na urodziny spóźnione. W weekend nam sie imieniny szykują u chłopaka ciotki a w przyszły wpada moj chrzestny z Częstochowy bo na chrzcinach nie mogą być. Zaproszenia juz gotowe, tylko rozesłać trzeba. Jakie plany na weekend macie?

    Kas jesteś zadowolona z tej maseczki z Planeta Organica? Mi lecą włosy straszliwie, garściami... zamówiłam sobie jeszcze odżywkę do wcierania jantar i kapsułki vitapil mama po porodzie No ale tak jak Agnella pisałaś, co ma wypaść to wypadnie i nic tu do zrobienia. Kiedy tylko to sie skończy? Na necie dziewczyny umieszczają zdjecia swoich włosów to sa prawie łyse od tego wypadania! Masakra :(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 marca 2017, 16:05

    zem3i09kl173cczw.png
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 15 marca 2017, 18:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella ale dziecko nie bedzie cały czas przybierac 1kg na miesiac,tylko coraz mniej. Jak patrzylam do ksiazeczki zdrowia córki to ona wazyla 7,5kg majac 6ms a majac 20ms wazyla 11kg,czyli przez 14ms przytyla tylko 3,5kg i nikt nigdy mi nie powiedzial że za mało,więc spokojnie,myślę że wszystko jest dobrze i nie masz się co martwic. Badania warto skontrolowac alebez paniki :-) no i mleczko rzeczywiście to dalej podstawa.

    U nas powrót do normalnosci :-) skok minal,mamy za to plucie i puszczanie baniek i pelzanie :-) Robert lezac namacie nabrzuchu obraca się o ok.180stopni w obydwie strony po czym smiesznie dupke dzwiga do gory rece za matę i przesuwa sie do przodu i tak może na odległość 1,5-2metry,smiesznie to wyglada. Niestety obroty dalej go nie interesuja;-) brawo Kasia dla Filipka :-)

    Wlasnie przed chwilą mylam wlosy i wypada mi już ich bardzo mało,w sumie nie wiem czyja to zasluga,czy burza hormonalna mija,bo wszystkie maski i odzywki uzywam dość krotki okres czasu zeby akurat zaczely działać. Z tej maski jestem zadowolona,fajnie pachnie,włosy po niej jakby zdrowsze. Wogole za tydzień już po chrzcinach idę do fryzjera podciac koncowki i lekko rozjasnic się na wiosnę. Szykuje się też nam impreza,urodziny mojego taty,w tym roku odprawia w kregielni tam gdzie corka haha postanowil się odmlodzic chyba :-)

    My dziś spacer mimo mzawki zaliczylismy Robert teraz tylko na spacerze śpi 2h,w domu tylko drzemie po pol godzinki. Oby pogoda dopisywalafajnie się spaceruje,dziś akurat z inna koleżanka,ale codziennie towarzystwo jest.

    Kasia my czapki nosimy już 44cm :-) bez uszek i bez wiazania,zwykle wkladane.
    Zestaw fajny ale czy warto na jeden raz tyle kasy wydawać? nie lepiej Malemu coś za to kupić? ja jestem bardzo zadowolona z tej maty Smily :-)

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 16 marca 2017, 08:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I jak nocka u was? U nas dobrze, ale mały z rana był marudny i nie dal sie odlożyć ani nie chciał spać koło mnie. no to trafil na matę i już od rana ćwiczy obroty :).

    Kas u mnie tak samo haha, chociaz Filip tak sie odpycha że prędzej nogi mu poza matą ląduje, tak jakby do tylu. Ale myślę że z czasem zacznie do przodu bo obraca sie juz tez że ostatnio prwie by w kaloryfer trafił. musze go teraz do obrotów kłaść na macie wokół której nie ma zadnych szafek, ściany, bo zaczynaja juz nózki pracowac. Od czasu do czasu zaczyna sie już unosić na przedramionach, ale mozolnie jeszcze. Ale to i tak szybko. Twoj Robert wszystko prawidłowo, szybko nam sie te dzieciaczki rozwijają. Agnella jak Julcia?

    Własnie Kas tez dobrze mówi, nie ma co tez z waga szalec Agnella bo dzieci już w tym wieku tyle nie przybieraja. Jakby przybierały po kg to by nam zaraz przegoniły w wieku 5 lat :). Norma chyba jest 110 g / tydzień, ale nie wiem czy to dla dziecka kp czy mm. Cos takiego. Także myśle że 500 - 600 g to będzie i tak maks.

    No własnie Kas szkoda mi kasy :(. Ale jeszcze w sieci widziałam fajne komplety i tańsze. Do hurtowni sie przejade tez i zobacze co mają.

    Kurcze ja się boje teraz włosy farbowac. Mam już swoje naturalne. Może jeszcze zafarbuje, ale to wypadanie mnie stresuje. Kupiłam wcierke Jantar do włosów i vitapil i zobaczymy co to da chociaż sądzę że nic haha :).

    U nas widzę znowu wieje xza oknem a tak cieplutko. Wychodzicie dziewczyny w duzy wiatr na dwór? jakie plany na dzisiaj?

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 16 marca 2017, 15:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pocieszyłyście mnie tym przybieraniem.
    Wyniki, ok, jedynie hematokryt 32, norma od 34.
    I limfocytyt wysokie, ale już chyba tak Juleczka miała.
    Moczu nie udąło się zebrac, jutro kolejne podejścia.
    Biedna Julia bardzo płakała, miała pobieranie z główki, ale żal mi było dziecks. Jak do domu wróciłam do jeszcze troszkę płakała. Jednak dzieci sa już bardziej świadome wszystkiego.
    Ja po Jantarze miałam jeszcze gorzej. Moje biedaki tez lecą :( Nie mogę patrzec jak zatyka sie odpływ w prysznicu, wyjmuje dosłownie kłęby. Jak czesę tez sporo leci.
    mam nadzieję, że góra mieisąc i po kłopocie będzie.
    Po co farbować? Masz ładny kolor, pasuje Ci i to najwazniejsze. U mnie mój naturalny bardzo łądny, ale....Jak mam jaśniejsze, a teraz mam koniakowy blond to z tym błyskiem jestem.
    Ja wychodzę na podwórku w duży wiatr, wtedy zakrywam gondolę tą płachtą i górą, bo tak jak ładnie to robię tak, aby Juleczka widziałą troszkę świata i odkrywam ile się da;)
    Mojej Julci komplet kosztował 270, ale to kupowała mama chrzestna. W zestawie była też chrzcionka i bielizna (długie body i pajacyk).
    Ja się jedynie szarpnęłam na kocyk pod materiał kurteczki ;-)
    Znajdziesz wiele tanszych i nawet łądniejszych, nawet podobnych ciuszków na chrzest w necie i stacjonarnie w hurtowniach dziecięcych.
    Moja kreacja nie lepsza, tania nie była, no ale jak ja zobaczyłam, zmierzyłam nie chciałam innej szukac.
    U mnie Julcia ostatnio tez marudna. Nocka -ostatnie jedzonko po 22 i pobudka o 3.
    U mnie jaja. Dosłownie. Julia pokochała łyżeczke, bardzo, na tyle, że nie chce już butli, jak głodna to rzadko, ale wypije, a tak...czeka az mleko będzie podawane łyżka, ma wtedy radoche i uśmiech na buziaczku, na widok butelki płacze i zaciska ustka. Już psychicznie jestem tym zmęczona. Moje koleżanki nie mają tego problemu, dzieci jedzą zarówno z łyżeczki jak i buteleczki.
    Julcia bardzo często, bardzo lubi, z plecków na brzusio, natomiast rzadziej wraca do pozycji startowej, czyli z brzuszka na plecki.
    Delikatnie czołga się, pełza. Główkę wysoko unosi, próbuję siadać, fajnie to wygląda jak podrywa ramionka i dupkę do siadu :-) I jeszcze więcej gada, po swojemu. Miłe to dla ucha.
    Sprawnie bierze do rączek zabawki i sobie przekłada z jednej do drugiej.
    Nasze dzieci bardzo ładnie nam się rozwijają, tylko się cieszyć.
    Ja tez czapki biore na 44, czasami pod spód cienką wkładam, też już bez uszków, takie zywkłe.
    U mnie weekend spokojny...Maz jutro raniutko jedzie i będzie dopiero w niedzielę, póżnym wieczorkiem.
    Dziś byłam u Babci, na małych zakupkach. Rano badania. I tak leci.
    Jak Wam czwarteczek mija?
    Kasia, u Ciebie niedługo chrzciny, ale czas gna. Niedługo zleci i Twoje Kasia.
    I dobrze, odbębnimy i troszkę spokoju będzie ;-) :-)
    Dzis lepiej z jedzeniem mlekcz,a rano był tlyko kleik na niewypitym mleczku.
    koncze, boMała mi się rowyła. ale mam pierdolnik w domu, a sprzatac się nie chcę, masakra.


    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 17 marca 2017, 07:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak nocka? Jak Wasze maluszki :-)?
    U mnie skonczyły się przespane, znowu pobudka o 3.
    Ale mam doła, bo auta nie mam, jednak ciezko....Muszę dziś załatwić receptę na mleczko od rodzinnej, zrobić wyniki moczu Julii, a bez samochodu jestem, mąz pojechał....Chyba taksę wezmę, bo autobusem nie wyobraząm sobie tłuc.
    No bez auta jak bez ręki.
    Jeszcze te jedzenie łyżeczką mleczka, już smiac mi sie chce, choć wczoraj to zmęcozna byłam tym psychicznie, zalezy mi, aby dziecko jadło.

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 17 marca 2017, 08:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas nieciekawie,mam doła,od kilku dni przy wyproznianiu chlusta ze mnie krew,dużo krwi. Towarzyszą mi lekkie zaparcia i cholera wie czy to hemoroidy czy już coś gorszego. Jak przestane kp to będę musiala zrobić kolonoskopie,tymbardziej że u mnie babcia zmarla na raka jelita grubego i wujek.
    Eh,humor nie dopisuje,dodatkowy stres mam tylko.
    Jeszcze teraz chrzciny,kiecki brak,zimno ma byc i deszczowo,wszystko nie tak.

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • pszczola2000 Autorytet
    Postów: 1129 730

    Wysłany: 17 marca 2017, 22:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej,
    Czytam o płaskiej krzywej cukrowej. Czy to prawda że to podchodzi pod IO?
    Czy też się wtedy bierze metformine? Dodatkowo mam podwyższone androgeny
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/2b6ac85830ba.jpg

    "... nic nie dzieje się przypadkiem..."

    w57v9jcgfaon5chm.png

    2019.05.22 - 2t+5d transfer 😍 3BA❤️
    2019.06.19 - 6t+5d (28dpt) wizyta serduszkowa❤️
    2020.02.06 - Termin porodu! - urodziłam w tp

    55cm 2880g sn córka Milena


    2BB❄️Morula❄️ Morula❄️
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 18 marca 2017, 07:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pszczoła, glukozę masz super.
    Z insuliną chyba też nienajgorzej, ale ten drugi wynik chyba troszkę za wysoki.
    Metformina na pewno jest dobra na insulinę. Czytałam też, że reguluje przy tym androgeny.
    Polecany tez jest Infolic, też reguluje insulinę.
    Kas, byłaś z tym u rodzinnej? Może jakiś duży hemoroid od środka?
    A to nie z innej częsci ciała? Patrzyłaś w może w bułce, w środku?
    Mój brat kiedyś tak miał dwa lata temu, nic nie było. Już rak śnił mu sie po nocach.
    Mnie czasami sę też zdarza, że krew leci przy tej czynności, mam tak już od 3 lat, nie powiem, stresuję mnie to również.
    Nie martw sie chrzcinami, zobaczysz, że pogoda sie poprawi. I będzie to naprawdę udany dzień :-)
    Jak masz zamiar ubrac Robcia, opisując od stóp do głow?
    Idż w tej granatowej sukience? Jak się w niej czujesz? Masz ją w necie, aby zapoadac na forum?
    Może akurat dziś cos ładnego upolujesz?
    U mnie tez lekki doł....Zaniosłam mocz do labu, idąc na spacer z Julcią, wyniki wyszły ok, już się cieszyłam, oprócz leukocytów, norma 0-5, Julia ma 20-30 :( Biedulka, podejrzewam, że albo od złej pielegnacji małej bułeczki, może też być zapalenie odpieluskzowe albo w kosciele się przeziębiła.
    Maz na początku trzymał ją na podłodze w nosidełku, a oddołu wiało dość mocno. Potem z bratem wzieliśmy ją na ławkę.
    Chyba najlepiej zabrać wózio do kościoła, jak nosidło to postawić na ławce, od podłoża ziąb, przynajmniej w moim zimnym kościele.
    No i Juleczka dostała Furaginę, poł tabl dwa razy dziennie, raz dziennie wit C na zakwaszenie, clitrimazolum do smarowania, gdyby czerwone w środku było.
    We wt znowu zbieramy mocz.
    Z tym badaniem to niełatwo...U mnie dopiero czwarty woreczek zebrał próbkę moczu, tak odklejał sie od cipszuki.
    No i bez auta jak bez ręki, dobrze, że rodzice mogli przyjechać z lekiem, ja nie miałąm jak wyjśc i kupić, bo deszcze się rozpadał, wyniki przysżły na ostatni dzwonek, po 18 w necie.
    Kasia, pisąłaś kiedyś, że u Twojej znajomej synka też coś w moczu wysżło? Czy słabiej jadł przez to?
    Dobrze, co jakiś czas albo jak dziecko mniej je zbadac jego siuśki.
    Jak Wam dzien się zapowiada?
    U mnie spokojnie, przyjdzie ciocia, chce do pomocy, ale same wiecie jak jest jest po 60-tce, a ja...jak zwykle Zośka Samośka. No i Julcia lekka nie jest, wczoraj moja mama mówiła, ze czuć już ten cieżar.
    Chociaz wczoraj, gdyby nie brat z receptą na mleczko nie przyjechał, rodzice z lekiem, musiałabym albo z wózkiem się tłuc, albo taksę wzywac.
    Jeszcze z tą pokutą, nie chcę sobie tego zaniedbać, bo bede musiałą kiedyś do kościoła wrócić, nie dam rady, nawet nie mam weny iśc jutro na mze, a na YT ani razu nie byłam sałuchac tych kazań.
    Tez ksiądz nie pomyślał, że dzieckiem jest zajęć...a męża w nd teraz w ogóle nie będzie.
    Jak nocka, u mnie tradycyjnie pobudka ok 3.
    Słodko spi razem z takim małym dziekciem, jak męża nie ma zawsze biorę ją do siebie. Juleczka wtedy się wtula, a ja się rozpływam :-)
    Doła też dostałam, ponieważ, u mnie plamienia znowu, praktycznie 2-3 dni po owu sie pojawiają, chyba coś z pgr, a myslaśłam, że po ciązy już będzie lepiej. Mam nadzieję, że kiedys dane mi bedzie mieć drugie dziecko.
    Kończę, bo Juleczka płacze. Pewnie dziś będzie lepszy dzień :-)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 marca 2017, 07:06

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 19 marca 2017, 07:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kas, powodzenia :-)!!!
    Napisz po :)
    Kasia, jak dzień się zapowiada?
    Oj, piszę ak szalona posty ;-)

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • pszczola2000 Autorytet
    Postów: 1129 730

    Wysłany: 19 marca 2017, 10:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Inofolic
    Inofem
    Miositogyn

    Czy one wszystkie zawierają kwas foliowy w formie metylowej?

    "... nic nie dzieje się przypadkiem..."

    w57v9jcgfaon5chm.png

    2019.05.22 - 2t+5d transfer 😍 3BA❤️
    2019.06.19 - 6t+5d (28dpt) wizyta serduszkowa❤️
    2020.02.06 - Termin porodu! - urodziłam w tp

    55cm 2880g sn córka Milena


    2BB❄️Morula❄️ Morula❄️
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 19 marca 2017, 11:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pszczoła...Nie, ale wiem, że ActiFolin ma w składzie. Ja jak będe się starała o bobo na pewno kupię taki kwasik.
    Chyba w Femibionie 1 tez jest ta lepiej przyswajalna forma kwasu foliowego.
    Dziewczyny, ja przez te plamienia mam doła, może za 3 miesiące już spróbuję walkę o dziecko...Zobaczę jak wyjdzie z agro u męża, bo rzadko w domu będzie.

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 20 marca 2017, 17:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny pisałam długiego posta w weekend ale oczywiście wcięło go i potem juz nie miałam czasu nadrobić :/. Kas jak chrzciny?? Pochwał sie :). Jak wygladaliscie, jak Robercik?

    U nas odkąd młodego w weekend przetrzymaliśmy na imieninach u ciotki to śpi juz druga noc z rzędu niespokojnie, pobudki co 2-5-3 godziny. Na dodatek je te swoje palce i piąstkę na potęgę :(. Potrafię go nakarmić a on po karmieniu dalej piąstka, wszystkie zabawkli i kocyki obslinione. Wiem ze to normalne ale ostatnio sie nasiliło. Kas pamietam ze to samo pisałaś ze Robercik ma. Dalej tak ma? Agnella a Julcia?

    Agnella spróbuj Julci podawac mleczko w kubku. Sa specjalne kubeczki dla niemowląt, to świetna alternatywa gdy dziecko nie chce z butelki.

    Odnośnie moczu - robiliście posiew? Bo nie doczytałam. To sporo leukocytów. W szpitalu jak byłam z Filipem to miał 6-8 po porodzie i mu dwa razy posiew robili bo mówili ze to juz na granicy. Ale posiew miał czysty. Teraz opisze jak u koleżanki. Wiec tak, ona w szpitalu była w piatek bo mimo leczenia ciagle utrzymują mu sie bakterie w moczu trzy rodzaje - z tym ze badanie ogólne moczu miał czyste i leukocyty w normie. Teraz pobierali mu z cewki mocz bezpośrednio zeby sprawdzić czy bakterie pochodzą spod napletka (to pol biedy) czy głębiej z pęcherza lub nerek. On słabo przybierał z tym ze u niej trochę skomplikowana sprawa bo on ma słaby odruch ssania. No ale pediatra w związku z tym zrobiła tak jak Twoja, czyli kazała mocz zbadać. Ae teraz - jej kolezanka miała u córci to samo. Mocz ogólny wyszedł jednak ok ale w posiewie bakterie. Słabo przeybierala mała, i miała biegunkę i na dodatek płakała. Płakała prawdopodobnie przy siusianii bo takie napady miała jakby tego płaczu. Dostawała antybiotyk i przeszło jak reka odjął. Agnella byście musieli posiew zrobic a higiena No nic nie poradzisz, cipuszke łatwiej jest niestety zarazić bakteriami, same mamy to wiemy jak jest :). Ale po furaginie powinno być lepiej.

    Kas jesli Cie to pocieszy to ja przy co drugim wyproznianiu krew widzę. Z reszta nawet jak sie myje to wyczuwam reka ze pan Hemoroid zabawił na dłużej. Kiedyś robiłam pakiet w luxmedxie zdrowa kobieta, taki zestaw badań i lekarka mowila żebym zrobiła tez na krew utajona w kale - mówi ze ryzyko niskie No ale... i ja kupiłam test, w aptece koszt ok 20 zł ale zalega w szafce, nigdy nie zrobiłam... dzisiaj żałuje. Jak jest pan hemoroid to chyba nie ma co go robić bo wynik moze być zafałszowany. Ja Ci powiem ze na kolonoskopię to sie chyba nie namowie - moja mama miała dwa podejścia i niestety nie udało sie bo wyła z bólu. No chyba ze mi pod narkoza zrobią kiedyś. Idź do rodzinnej i zapytaj sie co myśli o tym.

    Agnella spokojnie do pol roku po porodzie moze być zawirowanie hormonalne, u niektórych kobiet nawet dłużej. Mnie często pobolewa ale nic sie nie dzieje póki co. Ale teraz plamie od ponad tygodnia - lekarz mnie uprzedzał ze po tym zabiegu oderwie sie stup z szyjki i będę podkrwawiac i ze jakby mocno było to mam przyjść i on tam cos zasklepi, chyba zamrozi czy cos. Biorę globulki z kwasem hialuronowym na wygojenia ale ... juz długo plamie i nie wiem czy nie będę musiała sie wybrać jednak.

    Moj tata teraz w ośrodku na rehabilitacji na 3 tygodnie. Nawet nie wiedziałam ze takie szpitale sa i takie turnusy od razu po udarze na NFZ. Ae nawet nie mam kiedy go odwiedzić. Moj codziennie do pozna w pracy albo cos do załatwienia.

    Na tych imieninach była para z 3 miesięcznym dzieckiem, ta dziewczyna juz nie kp bo mówi ze pokarmu miała tyle ale jej dziecko nie przybierało na wadze i ona jak sciagala mleko laktatorem za rada pediatry to sama woda leciała! W sensie ze mleko przezroczyste było. Juz nawet nie chciałam wchodzić w dyskusje o produkcji wody przez piersi :). No banialuki straszne No ale co zrobic :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 marca 2017, 16:57

    zem3i09kl173cczw.png
‹‹ 199 200 201 202 203 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności – jak się przygotować?

Nadszedł ten czas - przed Wami pierwsza wizyta w kierunku diagnostyki problemów z płodnością. Jak wygląda? Na co się przygotować? Czy przed wizytą warto wykonać wstępne badania? Jakie znaczenie mają obserwacje cyklu miesiączkowego podczas diagnostyki? Jak wygląda wywiad medyczny? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Witaminy niezbędne podczas starań o dziecko, w czasie ciąży i podczas karmienia

Organizm podczas ciąży ma wyjątkowe potrzeby na składniki odżywcze, witaminy i minerały. Które są szczególnie istotne? Czego nie może zabraknąć w diecie przyszłej mamy? Jakie witaminy warto zażywać podczas starań o dziecko, w czasie ciąży i podczas karmienia? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Nowości i innowacyjne algorytmy sztucznej inteligencji wdrożone w aplikacji OvuFriend

Przeczytaj o nowościach, które właśnie wdrożyliśmy w aplikacji OvuFriend! Są to wyniki naszych ponad dwuletnich prac badawczo-rozwojowych, w które byli zaangażowani najlepsi eksperci medyczni i naukowcy od analizy danych i algorytmów sztucznej inteligencji w Polsce. Projekt otrzymał również wsparcie od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz Google for Startups. Co to oznacza dla użytkowniczek OvuFriend? Przeczytaj więcej. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego