Forum Starając się z pomocą medyczną Niedrożny jajowód... czy komuś się udało?
Odpowiedz

Niedrożny jajowód... czy komuś się udało?

Oceń ten wątek:
  • nina1986 Nowa
    Postów: 1 2

    Wysłany: 12 stycznia 2014, 16:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam dziewczyny, zalogowalam się po to by dać Wam małą nadzieję gdyż swego czasu sama bardzo jej szukałam po forach i nigdzie nie moglam jej znależć. Jestem żywym przykladem że z jednym jajowodem można zajść w ciążę :) Po usunięciu jajowodu moje szanse na zajście w ciążę były 50 % do tego mialam problemy hormonalne - hiperprolaktynemie. Ale po pół roku od operacji udało się! Także głowa do góry

    ivi, Viki26 lubią tę wiadomość

  • MałaMi83 Autorytet
    Postów: 389 595

    Wysłany: 12 stycznia 2014, 20:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Super! Gratulacje :) i dzięki, że napisałaś- jak napisałaś sama przecież wiesz jak potrzebna jest nadzieja.
    Mam nadzieję, że pojawi się tu więcej takich szczęściar :)

    3jgxw1d38c6jwcsz.png
  • makbetka Nowa
    Postów: 5 20

    Wysłany: 19 lutego 2014, 20:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam dziewczyny! Chciałam Wam coś opowiedzieć.Moja droga do upragnionego szczęścia jest bardzo długa.Może kiedyś wam całość opisze.Dzisiaj powiem tylko tyle że jestem żywym dowodem na to że cuda się zdarzają (ale nie do końca.Od 5 lat niesamowite starania, wiele zabiegów , badań diagnoz.Najgorsza -niedrożność obu jajowodów.A więc klęska. I ta właśnie klęska 01.02.14. przerodziła się w cud.Okazało się że po 5 latach walki i cierpień z dwoma niedrożnymi jajowodami (diagnoza po laparoskopii)01 lutego 2014 r. dowiedziałam się że jestem w ciąży. Dlatego nie traćcie nadziei i walczcie do samego końca bo mnie się UDAŁO!!!!! Nie udało mi się tylko utrzymać tej ciąży bo od tygodnia jestem już po poronieniu.
    Pozdrawiam WAS i nie ODPUSZCZAJCIE!!

    Chanela, zizia_a, MałaMi83, Kala7777 lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 lutego 2014, 21:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny!!!! Ja też chce Was pocieszyć!!! po dwóch ciążach poza macicznych usunięto ni prawy jajowód, przy drugiej laparoskopii zrobiono mi drożność lewego i okazało się iż płyn wogóle nie przechodzi!!! Ta wiadomość mnie dobiła bo z mężem staraliśmy się 3 lata o dziecko!!! Nie marnując czasu zaczęliśmy starania o in vitro!!!W styczniu tego roku gdy spóźniał mi się okres zrobiłam test chociaż sama nie wiedziałam co mam myśleć!! Pojawiły się dwie kreski ;) To był cud!!! Do tej pory nie mogę uwierzyć ale usg nie kłamie!!

    Trzymam za was wszystkie kciuki!!!!

    zizia_a, frutka, MałaMi83, Viki26, marinareczka, agniesia2569, aaana, agm lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 lutego 2014, 17:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    czesc, powiem,że pocieszyłas mnie i zdziwiłas. ja również nie mam prawego jajowodu a lewy prawdopodobnie jest niedrożny. końcem marca bede miała robioną drożnosc. byłam juz pewna ze zostaje in vitro, ale podniosłas mnie na duchu. jeszcze dzisiaj sie dowiedzialam ze pecherzyk jeszcze nie pekł i zrobila sie cysta. mialam owulacje obserwowana przez 3 miesiace i bylo ok. gratuluje ci szcescia i oby wszystkim ktorzy chca miec dzidzia sie udało!!! pozdrawiam

  • MałaMi83 Autorytet
    Postów: 389 595

    Wysłany: 20 lutego 2014, 18:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    makbetka wrote:
    Witam dziewczyny! Chciałam Wam coś opowiedzieć.Moja droga do upragnionego szczęścia jest bardzo długa.Może kiedyś wam całość opisze.Dzisiaj powiem tylko tyle że jestem żywym dowodem na to że cuda się zdarzają (ale nie do końca.Od 5 lat niesamowite starania, wiele zabiegów , badań diagnoz.Najgorsza -niedrożność obu jajowodów.A więc klęska. I ta właśnie klęska 01.02.14. przerodziła się w cud.Okazało się że po 5 latach walki i cierpień z dwoma niedrożnymi jajowodami (diagnoza po laparoskopii)01 lutego 2014 r. dowiedziałam się że jestem w ciąży. Dlatego nie traćcie nadziei i walczcie do samego końca bo mnie się UDAŁO!!!!! Nie udało mi się tylko utrzymać tej ciąży bo od tygodnia jestem już po poronieniu.
    Pozdrawiam WAS i nie ODPUSZCZAJCIE!!

    Dziękuję, że napisałaś. Trzymaj się jakoś....

    3jgxw1d38c6jwcsz.png
  • MałaMi83 Autorytet
    Postów: 389 595

    Wysłany: 20 lutego 2014, 19:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    może mnie też się kiedyś wreszcie uda.... takie historie jak wasze podnoszą mnie na duchu. Dzięki dziewczyny :)

    3jgxw1d38c6jwcsz.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 lutego 2014, 20:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    napewno sie uda, musimy w to wierzyc bo inaczej napewno nic z tego nie bedzie.

  • Viki26 Autorytet
    Postów: 524 527

    Wysłany: 21 lutego 2014, 20:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A jednak cuda się zdarzają:) Dziewczyny dzięki za promyk nadziei:)

    2014 ISCI1 :( cp 2015 crio :( 05.2015 ISCI2 :) 2017 ISCI3 :( 02.2018 ISCI4 :( 2018 ...?i co teraz?
  • marinareczka Przyjaciółka
    Postów: 73 24

    Wysłany: 21 lutego 2014, 21:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny wspaniale historie!
    Makbetka pochwal sie jak za drugim razem sie uda, bo wierze, ze sie uda!!! :)

  • makbetka Nowa
    Postów: 5 20

    Wysłany: 22 lutego 2014, 18:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam wszystkie WYTRWAŁE !! Obiecałam że opowiem wam całość.Obietnic dotrzymuję.Po raz pierwszy w ciążę zaszłam w 1999r. bez jakichkolwiek starań.Dwa miesiące po ślubie i jest ciąża.Byliśmy z mężem OGROMNIE !!!!!!SZCZĘŚLIWI. Lecz niestety 9 tydz. i ciąża się skończyła. Tragedia, szok, miliony łez, tysiące pytań bez odpowiedzi, ale widocznie tak musiało być. Jak doszłam do siebie rozpoczęliśmy szereg badań;hormony,hsg,laparoskopia,dwa podejścia do ICSI. Laparoskopia pokazała niedrożność jajowodów które powstały prawdopodobnie po operacji usunięcia mięśniaków 15 lat temu.A więc klęska, nie ma już żadnej drogi tylko pozostaje in vitro. Ciężka decyzja , ale jak to ostatnia deska ratunku to trzeba spróbować. I tak też się stało. Pierwsze podejście - NIC, drugie podejście - też NIC. Kompletna załamka.I już nic nie pozostało tylko BÓG i ewentualnie adopcja?????? I tak dotrwaliśmy do lutego 2014 roku, kiedy to spadło na nas jak "grom z jasnego nieba" - brak okresu, jeden test, drugi,w sumie było ich 6, gdzie 4 były z dwoma kreskami a dwa z jedną. I co?? wielka niewiadoma, kolejne badania co 2 dni b-hcg czy rośnie, i rosła ale powoli.Wizyta u lekarza i jest KOLEJNA (2)CIĄŻA. Ale niestety 6 tydzień i PACH!!!!!Ciąży już nie ma. Pozostał smutek,żal i co dalej?????????
    Pozdrawiam was wszystkie!!!!!
    WALCZCIE bo mnie już chyba brak sił????????

  • MałaMi83 Autorytet
    Postów: 389 595

    Wysłany: 23 lutego 2014, 09:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Współczuję.... nie wyobrażam sobie co czujesz... ale Kochana to był naprawdę cud...
    Makbetka a może za jakiś czas znowu spróbujesz laparoskopii? Domyślam się, że teraz pewnie nie chcesz o tym nawet słyszeć, ale widocznie jednak któryś jajowód nie jest taki całkiem niedrożny skoro się udało???
    Nie poddawaj się, bo jednak widać światełko w tunelu.

    3jgxw1d38c6jwcsz.png
  • makbetka Nowa
    Postów: 5 20

    Wysłany: 23 lutego 2014, 14:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MałaMi83 dzięki za pocieszenie!!!!!!!!!!!! ale nie wiem czy jeszcze zdążę z tą ewentualną laparoskopią???? bo moja rezerwa jest już niska. Pozdrawiam

  • Monique Autorytet
    Postów: 355 170

    Wysłany: 24 lutego 2014, 10:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny a co najczęściej może być przyczyną takiej niedrożności? Czy na swoim przykładzie wiecie jaki był u Was powód ?

    e43bfde7db.png
  • MałaMi83 Autorytet
    Postów: 389 595

    Wysłany: 24 lutego 2014, 19:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    u mnie nawet lekarze nie wiedzą czy coś się wydarzyło, czy może urodziłam się z taką niedrożnością, ale więcej będzie wiadomo po kolejnej laparoskopii

    3jgxw1d38c6jwcsz.png
  • aaana Autorytet
    Postów: 359 647

    Wysłany: 24 lutego 2014, 23:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    makbetka wrote:
    Witam dziewczyny! Chciałam Wam coś opowiedzieć.Moja droga do upragnionego szczęścia jest bardzo długa.Może kiedyś wam całość opisze.Dzisiaj powiem tylko tyle że jestem żywym dowodem na to że cuda się zdarzają (ale nie do końca.Od 5 lat niesamowite starania, wiele zabiegów , badań diagnoz.Najgorsza -niedrożność obu jajowodów.A więc klęska. I ta właśnie klęska 01.02.14. przerodziła się w cud.Okazało się że po 5 latach walki i cierpień z dwoma niedrożnymi jajowodami (diagnoza po laparoskopii)01 lutego 2014 r. dowiedziałam się że jestem w ciąży. Dlatego nie traćcie nadziei i walczcie do samego końca bo mnie się UDAŁO!!!!! Nie udało mi się tylko utrzymać tej ciąży bo od tygodnia jestem już po poronieniu.
    Pozdrawiam WAS i nie ODPUSZCZAJCIE!!
    dziekuje Ci za wiadomosc, przykro mi, ze mogliscie sie cieszyc Waszym cudem tak krotko, ale to niesamowite, czy robilas cos, zeby je udroznic? wspomagalas sie czyms? lekami? ziolami? mam nadzieje, ze juz niedlugo pojawi sie u Was kolejny cud! nie poddawaj sie kochana, bo jestes zywym dowodem na to, ze sie da i na pewno sie uda!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 lutego 2014, 23:10

  • aaana Autorytet
    Postów: 359 647

    Wysłany: 24 lutego 2014, 23:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Strasznie sie ciesze, ze takie cuda sie zdarzaja, ja niestety swojego jeszcze sie nie doczekalam, choc mialam 2 piekne pecherzyki ostatnio po droznej stronie, a pozniej pierwszy raz spozniajacy sie @ o 9 dni, ale niestety... badanie krwi szybko rozwialo nadzieje.

    Obecnie dosc powaznie mysle o in vitro...

  • Luska Ekspertka
    Postów: 157 58

    Wysłany: 25 lutego 2014, 11:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja tez czekam az bedzie owulacja po tej droznej stronie, jak narazie jak na zlosc zawsze czuje lewy jajnik...:/ Przyczyna niedroznosci moze byc np. zapalenie przydatkow, endometrioza.. Generalnie laparo powinno dac odpowiedz odnosnie przyczyny niedroznosci, tak mi mowil lekarz. Ja mam endo i coraz mniej czasu na dzieciatko, ale mam nadzieje ze w ktoryms cyklu po leczeniu zoladexem sie wreszcie uda...



    0ae755b699be77237500844861805695.png

    <a href="http://fajnamama.pl"><img src="http://fajnamama.pl/suwaczki/oishz1z.png" /></a>
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 lutego 2014, 19:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny. Mam małe pytanie i strasznie bym się ucieszyła gdybym uzyskała jakąś odpowiedź. Czy w przeszłości miałyście jakieś zapalenia, wypadki, które przyczyniły się do niedrożności jajowodów? Zdaję sobie sprawę z tego, że diagnoza " niedrożny" spadła na was jak grom z jasnego nieba. Bo ja zastanawiam się nad sobą. Nigdy nie miałam, żadnych dolegliwości ginekologicznych ani urologicznych. Mam owulację na przemian raz z jednego jajnika, raz z drugiego. Owulacje potwierdzone monitoringiem. Mąż co prawda miał słabe nasiennie ale teraz wyniki ma w normie. Zdecydowaliśmy się na inseminację. Co do rezultatów tego zabiegu będę mogła powiedzieć dopiero za 10 dni jak przyjdzie @ lub nie. Lekarz mi tylko zasugerował, że kolejnym etapem będzie u mnie sprawdzenie jajowodów. Bardzo dziękuję z góry za odpowiedź i przepraszam jeśli którąś z Was uraziłam moim pytaniem.

  • MałaMi83 Autorytet
    Postów: 389 595

    Wysłany: 26 lutego 2014, 18:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Copolka nie wiem co spowodowało akurat moją niedrożność, nigdy nie miałam żadnych zapaleń, zabiegów itp, pamiętam tylko, że kilka lat temu po stosunku krwawiłam (kilka razy tak miałam), a przed miesiączką zawsze miałam plamienia (na kilka dni przed @, nawet 5). Każdy z problemów zgłosiłam ginekologowi a ten zawsze twierdził, że wszystko ok, że tak to czasem bywa, "taka moja natura" itp... Dziś, po latach i z diagnozą "prawostronna niedrożność" zastanawiam się nad tym, czy tamte sytuacje nie były czymś poważniejszym niż lekarzowi się wydawało, ale tego się już nigdy nie dowiem....

    3jgxw1d38c6jwcsz.png
1 2 3 4 5 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zespół PCOS – czym jest i jak z nim walczyć?

PCOS to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych. Jak się objawa? Jakie są metody leczenia? Czy Zespół Policystycznych Jajników może utrudniać zajście w ciążę? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Śluz płodny a owulacja i dni płodne - jak prowadzić obserwacje?

Na rynku dostępnych jest wiele pomocy w wyznaczaniu dni płodnych. Większość z nich działa na podobnej zasadzie – rozpoznaje zmianę hormonów w ciele kobiety i na tej podstawie wskazuje dni płodne. Czy wiesz, że jedno z takich „narzędzi” masz już w sobie? Twój śluz płodny, który pojawia się w czasie dni płodnych, czyli przed wystąpieniem owulacji!

CZYTAJ WIĘCEJ

Kalendarz dni płodnych podczas starania o dziecko

Przeczytaj dlaczego coraz więcej lekarzy zaleca kobietom starającym się o dziecko prowadzenie kalendarza owulacji i obserwację własnego ciała. Kalendarz owulacji - czym jest, na czym to polega i dlaczego podczas starania o dziecko warto wiedzieć coś więcej o swoim cyklu niż czas jego trwania. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego