Nie przegap okazji!

Aktywuj abonament Premium w OvuFriend od dziś do 30 listopada a otrzymasz od nas prezent:

Skorzystaj z okazji i wypróbuj nasze nowości - jesteśmy przekonani, że Ci się spodoba! W każdym momencie możesz zrezygnować.

Jesteśmy dla Ciebie i szybko odpowiadamy na każde Twoje pytanie: [email protected]!

Promocja trwa do 30 listopada 2020 roku.

Aktywuj abonament Zamknij
Forum Starając się z pomocą medyczną Niedrożny jajowód... czy komuś się udało?
Odpowiedz

Niedrożny jajowód... czy komuś się udało?

Oceń ten wątek:
  • Viki26 Autorytet
    Postów: 524 527

    Wysłany: 27 lutego 2014, 21:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Eh, też bym chętnie się dowiedziała dlaczego mam niedrożny:(

    2 lata temu przez 6 mcy miałam ciągły okres, odwiedziłam 3ch doktorków żaden nie mógł znaleźć przyczyny krwawień. Podobno to była jakaś torbiel, ciężko powiedzieć, najpierw miesiąc na Dupku, aż w końcu dostałam tabl. anty na 3 miesiące i w końcu zaczęłam mieć normalne cykle, po roku od całego zajścia HSG i diagnoza - 1 niedrożny;/ jak na złość po stronie gdzie mam owulkę;/

    2014 ISCI1 :( cp 2015 crio :( 05.2015 ISCI2 :) 2017 ISCI3 :( 02.2018 ISCI4 :( 2018 ...?i co teraz?
  • aaana Autorytet
    Postów: 359 647

    Wysłany: 28 lutego 2014, 12:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Luska wrote:
    ja tez czekam az bedzie owulacja po tej droznej stronie, jak narazie jak na zlosc zawsze czuje lewy jajnik...:/ Przyczyna niedroznosci moze byc np. zapalenie przydatkow, endometrioza.. Generalnie laparo powinno dac odpowiedz odnosnie przyczyny niedroznosci, tak mi mowil lekarz. Ja mam endo i coraz mniej czasu na dzieciatko, ale mam nadzieje ze w ktoryms cyklu po leczeniu zoladexem sie wreszcie uda...



    0ae755b699be77237500844861805695.png
    ja mialam laparo i niestety przyczyna nie jest znana, podali mi ich kilka, ale generalnie to jedna wielka niewiadoma, wg mnie powody moga byc 2 - zapalenie jajnikow lub przydatkow, o ktorych moglam nie wiedziec (czy to mozliwe?) lub moze zbyt dlugie branie tabletek anty (bralam ok. 8 lat z niewielkimi przerwami)

  • MałaMi83 Autorytet
    Postów: 389 595

    Wysłany: 3 marca 2014, 19:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    o wpływie antyków na jajowody nigdy nie słyszałam, za to po diagnozie o niedrożności dowiedziałam się, że mogłam przechodzić zapalenie przydatków i nawet o tym nie wiedzieć, bo często mija bezobjawowo. Lekarz powiedział też, że bywa i tak, że sami lekarze mają problem z rozpoznaniem takiego zapalenia i w to jestem skłonna uwierzyć, bo wiem, jakie było postępowanie lekarzy jeśli zgłaszałam problem krwawień po stosunku, czy plamień nawet na tydzień przed @ (aż do samej @)- zwyczajnie bagatelizowali, ale o tym wspominałam już wyżej.

    3jgxw1d38c6jwcsz.png
  • hrynia Koleżanka
    Postów: 55 5

    Wysłany: 6 marca 2014, 21:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co do tematu - to mi z jednym drożnym jajowodem udało się zajść w ciążę po roku starań. Ciąże niestety straciłam...

    4 lata starań, 2 poronienia (14-02-2014,12-01-2015), MTHFR, Niedrożny jajowód, Niedoczynność tarczycy, Komórki NK
    thgf9n7353137rpc.png
  • kapturnica Autorytet
    Postów: 23854 63935

    Wysłany: 25 marca 2014, 16:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    czesc dziewczyny i ja dolaczam do grona jednodroznej ...jestem wlasnie swiezo po laparoskopii...Po rozmowie z lekarzem ktory mnie operowal wiem ze w moim brzuchu byla masakra zrostow po operacji z 2000r//niestety lewy jajowod jest tak przyrosniety ze nie bylo mocy nic z nim zrobic....Na moje szczescie prawy jajowodi i prawy jajnik jest w porzadku..zrobiono mi na nim kauteryzacje i zamierzam w nast miesiacu podstymulowac sie by na nim wlasnie jajka urosly..Kauteryzacja daje na to wielkie szanse....
    Wiem ze dziewczynom udaje sie zachodzic w ciaze przy jednym jajowodzie takze nie traccie nadzieii , najwazniejsze ze jeszcze jeden mamy sprawny

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 marca 2014, 16:39

    chmurreczkaa, Doris-83 lubią tę wiadomość

    V8GJp2.pngZtiMp1.png
  • chmurreczkaa Autorytet
    Postów: 1431 1083

    Wysłany: 25 marca 2014, 17:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kapturnica wrote:
    czesc dziewczyny i ja dolaczam do grona jednodroznej ...jestem wlasnie swiezo po laparoskopii...Po rozmowie z lekarzem ktory mnie operowal wiem ze w moim brzuchu byla masakra zrostow po operacji z 2000r//niestety lewy jajowod jest tak przyrosniety ze nie bylo mocy nic z nim zrobic....Na moje szczescie prawy jajowodi i prawy jajnik jest w porzadku..zrobiono mi na nim kauteryzacje i zamierzam w nast miesiacu podstymulowac sie by na nim wlasnie jajka urosly..Kauteryzacja daje na to wielkie szanse....
    Wiem ze dziewczynom udaje sie zachodzic w ciaze przy jednym jajowodzie takze nie traccie nadzieii , najwazniejsze ze jeszcze jeden mamy sprawny


    Kap weszłam w ten temat z Twojego powodu właściwie, bo chciałam dowiedzieć się coś więcej. Najważniejsze, że jeden sprawny, a o kauteryzacji czytałam, że znacznie zwiększa szanse :) Uda się, zobaczysz, wszystkim nam się w końcu uda :)

    kapturnica lubi tę wiadomość

    Rozpoczęliśmy już 4 rok starań... Nadal czekamy na nasz mały Cud!
    Laparoskopia 31.08.16 - usunięta przegroda macicy 2cm i ogniska endometriozy I stopnia.
    Histeroskopia 6.12.16. - reszta przegrody docięta, macica jest gotowa na przyjęcie lokatora.
    1 IUI- 10.01.17 - ????? (@ 25.01)
  • MałaMi83 Autorytet
    Postów: 389 595

    Wysłany: 27 marca 2014, 09:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magda79 wrote:
    Eh, też bym chętnie się dowiedziała dlaczego mam niedrożny:(

    2 lata temu przez 6 mcy miałam ciągły okres, odwiedziłam 3ch doktorków żaden nie mógł znaleźć przyczyny krwawień. Podobno to była jakaś torbiel, ciężko powiedzieć, najpierw miesiąc na Dupku, aż w końcu dostałam tabl. anty na 3 miesiące i w końcu zaczęłam mieć normalne cykle, po roku od całego zajścia HSG i diagnoza - 1 niedrożny;/ jak na złość po stronie gdzie mam owulkę;/



    Dziewczyny, od czasu jak rok temu dowiedziałam się o swojej niedrożności (min. dzięki laparoskopii) ciągle zastanawiałam się co zrobiłam nie tak, że mam tą niedrożność. Zadręczałam się tym pytaniem, a tu wczoraj, (po takim roku obwiniania się) w kolejnej laparoskopii dowiedziałam się, że oba jajowody drożne!! Jak to możliwe??? Za to odkryli endometriozę, która musiała być widoczna już podczas poprzedniej laparo a jakoś nikt jej nie zauważył... I jak tu wierzyć lekarzom???

    3jgxw1d38c6jwcsz.png
  • Viki26 Autorytet
    Postów: 524 527

    Wysłany: 27 marca 2014, 21:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MałaMi super super super wiadomość! Nie pochwaliłaś się tutaj o stosowaniem borowin :) Coś chyba w nich jednak jest! hm?
    A co do endometriozy, może nie zauważyli rok temu? nie wiem czy to możliwe żeby w ciągu roku się pojawiła? Trzymam kciuki aby leczenie poszło gładko.

    2014 ISCI1 :( cp 2015 crio :( 05.2015 ISCI2 :) 2017 ISCI3 :( 02.2018 ISCI4 :( 2018 ...?i co teraz?
  • aaana Autorytet
    Postów: 359 647

    Wysłany: 27 marca 2014, 22:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mała Mi to wspaniała wiadomość!

    Ale słyszałam już o takich cudach, że kobieta miała oba niedrożne jajowody i po jakimś czasie zachodziła w ciążę.

    Szkoda, że mi się cuda nie przytrafiają :(

  • angela_a Nowa
    Postów: 2 4

    Wysłany: 28 marca 2014, 10:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Trafiłam tu przypadkiem, ale może jakoś podniosę Was na duchu...
    Starałam się o dziecko przez 15 miesięcy, czyli stosunkowo krótko, lekarz zalecił zbadać jajowody i okazało się, że prawy jest niedrożny - bańkowato powiększony. Badanie odbyło się w maju, we wrześniu umówiona byłam na laparoskopie, która jak lekarz stwierdził i tak nie udrożni jajowodu;/
    W miedzy czasie nasłuchałam się o uczuleniu na męską spermę, na co lekarstwem miały być zwykłe tabletki odczulające i abstynencja seksualna. tak też zrobiłam, brałam zyrtec, ale od współżycia nie udało mi sie powstrzymać... w między czasie jedna z wycieczek skończyła się pogryzieniem przez osy, trafiłam na pogotowie i dostałam 2 zastrzyki odczulające jeden w pośladek, drugi dożylnie. 1 września zrobiłam test ciążowy (żeby jeden...) - wynik pozytywny:))
    Rozwiązanie za miesiąc.

    kapturnica, Viki26, Doris-83, dżona lubią tę wiadomość

  • Viki26 Autorytet
    Postów: 524 527

    Wysłany: 28 marca 2014, 20:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Angela_a, super historia i gratuluję zafasolkowania!! A te tabletki to na receptę dostałaś? zwykły zyrtec? I jak byś mogła napisać jak u ciebie się objawiało uczulenie na męską spermę?

    2014 ISCI1 :( cp 2015 crio :( 05.2015 ISCI2 :) 2017 ISCI3 :( 02.2018 ISCI4 :( 2018 ...?i co teraz?
  • Doris-83 Autorytet
    Postów: 906 757

    Wysłany: 28 marca 2014, 21:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochane! Weszłam na ten wątek bo chcę Wam powiedzieć,że jadę na tampony borowinowe. Moja koleżanka z niedrożnymi jajowodami była na dwa razy na 10 zabiegów i słuchajcie....po kolejnym hsg drożne!

    Ja jestem przed hsg ale ponoć borowiny mają cudowny wpływ i pomagają na moje nieszczęsne PCOS.

    Kapturnica! Zabieraj majtki w dupę i na borowiny do Dusznik(jak tu mam bliżej) lub do Połczyna :-)

    kapturnica lubi tę wiadomość

    PCOS
    W szczęśliwym cyklu pomógł: DONG, tampony borowinowe, inofolic.
    5b09wn15vuf2f1fu.png
  • kapturnica Autorytet
    Postów: 23854 63935

    Wysłany: 28 marca 2014, 22:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Doris-83 wrote:
    Kochane! Weszłam na ten wątek bo chcę Wam powiedzieć,że jadę na tampony borowinowe. Moja koleżanka z niedrożnymi jajowodami była na dwa razy na 10 zabiegów i słuchajcie....po kolejnym hsg drożne!

    Ja jestem przed hsg ale ponoć borowiny mają cudowny wpływ i pomagają na moje nieszczęsne PCOS.

    Kapturnica! Zabieraj majtki w dupę i na borowiny do Dusznik(jak tu mam bliżej) lub do Połczyna :-)
    No na lewy to mi juz nawet 10tamponow na raz wlozonych nie pomoze heheheheh

    V8GJp2.pngZtiMp1.png
  • angela_a Nowa
    Postów: 2 4

    Wysłany: 31 marca 2014, 10:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magda79 dziękuje:) brałam najzwyklejszy zyrtec i to bez jakichś wskazań, ponieważ nie miałam żadnych objawów uczulenia, jedyne na co się skarżyłam to częste zapalenie pęcherza i plamienia trwające od połowy cyklu do końca.

  • kapturnica Autorytet
    Postów: 23854 63935

    Wysłany: 31 marca 2014, 11:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Doris ja se te borowiny wlasnie zakupilam i jak tylko ranki po laparo sie porzadniej zagoja zaczynam robic okladziory w domowy spa :D

    V8GJp2.pngZtiMp1.png
  • libellula83 Ekspertka
    Postów: 186 267

    Wysłany: 31 marca 2014, 11:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej dziewczyny,tez jestem swiezo po laparoskopii,ktora niestety potwierdzila diagnoze z wczesniejszego hsg-lewy jajowod niedrozny.Nie mam pojecia dlaczego,nigdy nie mialam zadnych operacji,chorob wenerycznych,boli,problemow z jajnikami albo z @,a mimo to niedrozny i nic sie nie dalo zrobic.Staramy sie juz ponad dwa lata i mam tez problem obnizonej rezerwy jajnikow,wiec prawdopodobnie nastepny krok to in vitro...

    3bgzlmbjn0igw8vk.png
  • agm Autorytet
    Postów: 683 637

    Wysłany: 2 kwietnia 2014, 11:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, czy podczas laparoskopii miałyście udrożnione jajowody?

  • kapturnica Autorytet
    Postów: 23854 63935

    Wysłany: 2 kwietnia 2014, 11:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    agm wrote:
    Dziewczyny, czy podczas laparoskopii miałyście udrożnione jajowody?
    Kochana najpierw spr jest droznosc ich jesli ejst szqansa na udroznienie to sa udrazniane Jesli lekarz ma podejrzenie ze udraznianie nic nie da to raczej nie bedzie go ruszal ze wzgl na zwiekszone ryzyko ciazy pozamacicznej...
    LIBELLULA83 glowa do gory ja tez mam lewy niedrozny ze wzgl na silne zrosty Ale miej nadzieje Czasem lepiej jedna strona porzadna niz 2do dupy...Szanse na ciaze dalej sa....

    libellula83 lubi tę wiadomość

    V8GJp2.pngZtiMp1.png
  • agm Autorytet
    Postów: 683 637

    Wysłany: 2 kwietnia 2014, 14:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuje za odpowiedź kapturnico :-) a jak zostaną udrożnione, zrosty usunięte to po tym jest szansa, że będzie już zawsze OK (po kilku latach od zabiegu), czy znowu mogą powstać zrosty a jajowody się zapchają?

  • kapturnica Autorytet
    Postów: 23854 63935

    Wysłany: 2 kwietnia 2014, 15:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    agm wrote:
    Dziękuje za odpowiedź kapturnico :-) a jak zostaną udrożnione, zrosty usunięte to po tym jest szansa, że będzie już zawsze OK (po kilku latach od zabiegu), czy znowu mogą powstać zrosty a jajowody się zapchają?
    Nigdy nie mozesz wiedziec ze beda na zawsze ok , niestety tak to nie dziala....Moga powstac znow zrosty , moze dojsc do stanow zapalnych przydatkow , ktore nie dadza zadnych objawow i moze dojsc do zapchania ich nawet zwyklym sluzem.......Laparoskopia i udraznianie niestety nie dziala na zawsze tylko przez jakis okreslony czas...Rozne opinie ale wiekszosc twierdzi ze do roku czasu napewno zwieksza szanse na zaciazenie po przedmuchaniu...

    V8GJp2.pngZtiMp1.png
1 2 3 4 5 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Czy jestem w ciąży? - ciąża urojona a widoczne objawy ciąży

Zdarzyło Ci się usłyszeć coś, co bardzo chciałaś usłyszeć lub czego usłyszeć za wszelką cenę nie chciałaś, mimo panującej wokół ciszy? Czasem nasz mózg płata nam figle. Jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy skłonni dostrzegać przejawy tego pragnienia, mimo ich braku. Wiele kobiet starających się o dziecko, co miesiąc zasatanawia się: "Czy jestem w ciąży?", dostrzega u siebie pierwsze objawy ciąży, po czym po wykonaniu testu ciążowego widzi jedną kreskę. Ciąża urojona czy "urojenie ciążowe" - jak je rozpoznać? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Smog - czy smog w Polsce może obniżać płodność?

Polska jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów na świecie. To niestety przykry fakt. Jesteśmy świadomi, że smog negatywnie wpływa na nasz organizm - płuca, serce. Ale czy może również upośledzać naszą płodność? Czy może dodatkowo obniżać parametry nasienia? Czy możemy mądrze się przed tym zabezpieczać, czy to już histeria? Zadaliśmy to pytanie ekspertom, przeczytaj co usłyszeliśmy!  

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża bliźniacza – wszystko co musimy o niej wiedzieć

Ciąża bliźniacza to rodzaj ciąży wielopłodowej, podczas której w macicy kobiety rozwijają się jednocześnie dwa płody. Ciąże bliźniacze stanowią około 1,25% wszystkich ciąż, czyli średnio jeden na sto porodów kończy się przyjściem na świat nie jednego, a dwójki dzieci. Współcześnie coraz więcej ciąż to właśnie ciąże bliźniacze. Przeczytaj i dowiedz się m.in. jak powstaje ciąża bliźniacza, jakie są jej rodzaje i jakie może powodować ryzyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego