Forum Starając się z pomocą medyczną PCO - zespół policystycznych jajników
Odpowiedz

PCO - zespół policystycznych jajników

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 maja 2013, 15:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sebza, Asia wielkie dzieki za slowa otuchy ! Tak gine wyznaczyla zeby przyjsc w piatek bo w pn nie przyjmuje, moze jak w piatek dalej beda male to przesunie na wtorek, sama juz nie wiem co myslec, trzeci cykl na clo i ciagle cos nie tak :(

  • Nina Autorytet
    Postów: 3522 4055

    Wysłany: 29 maja 2013, 16:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Spokojnie kami, u mnie dopiero 4 cykl z Clo okazał sie szczęśliwy:-) a co do pęcherzyków, to one potrafią na prawdę szybko urosnąć, więc na 10 dc masz na prawdę ładne i ściskam kciuki, żeby rosły jak na drożdżach!!!

    Asia trzymaj się i oby ta @ nie przyszła!

    Kami, kasjja lubią tę wiadomość

    ijpbx1hp0l1f6pzg.png
    dqprj44jred240is.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 maja 2013, 18:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzieki Nina, idac twoim sladem wyblagalam podwojna dawke pregnylu, dobre i to:)

  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 29 maja 2013, 18:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kami, ale jak to "ciągle coś nie tak"? Przecież 14 mm pęcherzyk w 10 dc to jest bardzo TAK, tak samo jak to, że będzie pregnyl :) Nie martw się :) W piątek bedzie 12dc, więc spokojnie można jeszcze poczekać do poniedziałku czy wtorku, jeśli pęcherzyk będzie za mały jeszcze (chociaż wierzę, że urośnie tyle, ile trzeba). Nie nakładaj presji na pęcherzyki :D Kciuki zaciśnięte!

    Kami lubi tę wiadomość

    atdci09k89ytpjkc.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 maja 2013, 18:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzieki kochana, ja juz przestaje kierować sie zdrowym rozsądkiem chyba nadmiar dopingu wpłynął ma prace mózgu :)

  • kasjja Autorytet
    Postów: 561 593

    Wysłany: 29 maja 2013, 20:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Kami, dziś byłam u gina, rozmawialiśmy o tym, kiedy mam robić monitorning. Mówił, że 1. wtedy, kiedy się pojawia śluz płodny, pewnie koło 10-12 dnia, ale pewnie będę musiała co kilka dni chodzić, bo u mnie owu jest późno. Cykle w normie są do 35 dni. Dobra faza lutealna trwa powyżej 10-12 dni. Więc koło 20 dnia cyklu spokojnie może wystąpić owulacja, a do tego czasu pęcherzyki mogą sobie spokojnie rosnąć i jest to w normie i ok :) Jak w 10 dc pęcherzyk 14 mm to super, a jak miewałaś raczej dłuższe cykle to tym bardziej można mu dać więcej czasu.

    Kami lubi tę wiadomość

    l22nzbmhsqrq54a6.png
    mhsv15nmkhg23r51.png
  • Nina Autorytet
    Postów: 3522 4055

    Wysłany: 29 maja 2013, 21:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kami wrote:
    Dzieki Nina, idac twoim sladem wyblagalam podwojna dawke pregnylu, dobre i to:)

    Kami ja nie musiałam błagać o Pregnyl 10000 j, bo po prostu po 5000 j mi nie chciały pęknąć, więc potem już gin decydował, żeby dac podwójną dawkę:-)

    ijpbx1hp0l1f6pzg.png
    dqprj44jred240is.png
  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 30 maja 2013, 05:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kami, bądź dobrej myśli :)

    Kasjja, a jak u Ciebie? Jak po wizycie? Jaki plan działania? :)

    atdci09k89ytpjkc.png
  • kasjja Autorytet
    Postów: 561 593

    Wysłany: 30 maja 2013, 07:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Byłam na wizycie wczoraj, państwowo, u poleceonego przez koleżankę dr. Rodzenia ( :) dr Rodzeń :) ;) ) z Warszawy na Madalińskiego. Bardzo fajny, miły i dobry, jestem bardzo zadowolona :) 40 minut analizował moje badania i wykresy. Prywatnie nikt nie miał dla mnie tyle czasu. Powiedział, że mój ostatni wykres jest super, więc chociaż mam wysokie androgeny, to daje sobie mój organizm radę z nimi (wiąże je wysokim poziomem białek shbg). Powiedział, że u mnie na razie z Clo się wstrzymuje, bo widział na wykresach kilka ładnych 2. faz, progesteronu też nie potrzebuję. Przepisał mi 1/4 bromergonu, docelowo 1/2 na zbicie prolaktyny, powiedział, że za parę miesięcy jak się nie uda, to można rozważyć branie antykoncepcji, żeby było odbice po i zalecił pójście do spec. endokrynologa, żeby skonsultować te moje wysokie androgeny (nadnerczowe). Leków na zbicie androgenów nie można brać w trakcie starań, więc jak się nie uda w ciagu paru miesięcy, to pewnie będę brać coś przez 1-2 miesiące na zbicie androgenów + anty. I mam pochodzić na monitoring, ale powiedział, że jak mam takie wysokie tempki i długie drugie fazy to raczej na pewno jest ok. I oczywiście mam brać nadal metforminę, dobrze na mnie działa.

    Nie udostępniłam jeszcze wykresu, bo mnie to stresuje ;) Pomyślałam, że wstawię po owu, żeby się nie stresować za bardzo, że już ma przyjść, bo u mnie nie wiadomo kiedy będzie, a może być późno.

    Wczoraj 11 dc. 7:30- 36,35, a dziś 12 dc obudziłam się dopiero po 9, tempka 37,33 (!). Jest późna godzina, ale żeby aż tyle mi to podnosiło? Mam zapalenie ucha, może przez to to, albo jeszcze inne zapalenie. Ale jeśli to owu, to ten skok aż za duży. A my się jeszcze nie staraliśmy ;) No zmykam ;)

    Sebza bardzo się cieszę z Twojej drugiej fazy ładnej, kciuki trzymam :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 maja 2013, 07:36

    l22nzbmhsqrq54a6.png
    mhsv15nmkhg23r51.png
  • Madzia85 Ekspertka
    Postów: 171 173

    Wysłany: 30 maja 2013, 08:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Wam
    tak sobie Was czytam i widzę, że wy wszystkie pod stałym monitoringiem. Ja narazie tylko luteine ma przepisaną ze względu na niepojawianie sie czasem miesiączki. Tez chciałabym mieć takie monitoringi jak Wy, ale mój lekarz mi tego nie sprawdza tylko twierdzi, ze skoro jajnik trochę boli to owu musi być :-( a długo musiałyście się leczyć, żeby Wam zlecał takie monitoringi itp

    i tez trzymam kciuki za wszystkie starające się :-)

    GYNCENTRUM
    31/10/15 kriotransfer - wczesne blastocysty BB i BB
    Ciąża biochem: 6dpt-4,1 9dpt-18,1 11dpt-21,8 16dpt-8
    04/03/16 transfer - zarodek 2-dniowy
    - zamrożona wczesna blastocysta AB
    10 dpt-0
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 maja 2013, 08:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nina wrote:
    Kami wrote:
    Dzieki Nina, idac twoim sladem wyblagalam podwojna dawke pregnylu, dobre i to:)

    Kami ja nie musiałam błagać o Pregnyl 10000 j, bo po prostu po 5000 j mi nie chciały pęknąć, więc potem już gin decydował, żeby dac podwójną dawkę:-)

    :) sladem podwojnego pregnylu, nie blagania bo tego nikomu nie polecam :)
    Kasija, Sebza, Nina jeszcze raz dziekuje za dobre slowa
    Kasija ciesze sie ze dobre wiadomosci po wizycie i wszystko idzie w dobrym kierunku... pamietaj jak sie pojawia zielone kropki to udostepniaj wykres !!!

    Nina, kasjja lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 maja 2013, 08:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madzia85 wrote:
    Cześć Wam
    tak sobie Was czytam i widzę, że wy wszystkie pod stałym monitoringiem. Ja narazie tylko luteine ma przepisaną ze względu na niepojawianie sie czasem miesiączki. Tez chciałabym mieć takie monitoringi jak Wy, ale mój lekarz mi tego nie sprawdza tylko twierdzi, ze skoro jajnik trochę boli to owu musi być :-( a długo musiałyście się leczyć, żeby Wam zlecał takie monitoringi itp

    i tez trzymam kciuki za wszystkie starające się :-)

    Madziu nie chce snuc ponurych wizji ale mnie tez lekarka 'leczyla' luteina przez pol- roku i zuplenie bez sensu, bo nie leczy to przyczyn zaburzen owulacji, wkoncu zmienilam lekarza i zostalam leczona tak jak powinnam, w moim przypadku. Monitoring to podstawa przy PCO !

  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 30 maja 2013, 17:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasjja - dzięki za odp :) Ja tutaj w Szwajcarii też chodzę do lekarza państwowo, no ale wiadomo, że tutaj jest prywatna służba zdrowia i jednak jest lepiej niż u "zwykłego" lekarza w przychodni w PL. No ale Ty byłaś u dobrego gina, więc inna bajka :) W ogóle czasem mnie nachodzi refleksja ,że jeśli chodzi o PL to wpadamy trochę w pułapkę prywatnych ginekologów. Nie wiem czy się ze mną zgodzicie, to tylko moje prywatne zdanie, nie chcę nikogo urazić :) Zapraszają nas na częste wizyty, więc jesteśmy mega zadowolone, że o nas dbają(trochę zapominamy o zostawianej kasie). Dają nadzieję i wspierają na maksa (nawet , jeśli tej nadziei nie ma, o czym wiedzą, ale nie chcą nas załamywać). Są w stanie monitorować wzrost pęcherzyków do nieskończoności ( a my się cieszymy, że w nas wierzą, nie zostawiają samym w sobie). Ja miałam różnych ginekologów w PL, także takich, którzy co miesiąc mówili, że już się uda. Innych, którzy co wizyta mieli inną teorię na temat leczenia pcos. Oczywiście u każdego zostawiałam grubą kasę, ale czułam, że się mną "zaopiekowali". Ale to złudne poczucie było, bo de facto nic się nie udawało, nic się nie normowało, miesiączka zanikała coraz częściej, a ja ciągle chodziłam pełna nadziei, że "udało się", bo przecież gin dał mi nadzieję. Jak wiecie zachowanie mojej gin dla niektórych z Was było dziwne i niepokojące, niektóre na pewno by ją zmieniły itd , ja także nie przywykłam jeszcze do takiego podejścia do mnie i do mojego cyklu, ale powiem szczerze, że coraz bardziej wydaje mi się, że takie podejście jest fair. Nie wyciąga ze mnie kasy, jeśli uważa, że coś mi nie jest potrzebne. Zrobiła wszystkie badania , jakie uważała, że są potrzebne przez co sporo dowiedziałam się o swoim cyklu. Sprawdziła drożność jajowodów na 3 spotkaniu, a nie tak jak w PL odciągają różne badania w nieskończoność. Wiadomo, że każda z nas marzy o dziecku i miło jej się słucha, kiedy lekarz obiecuje ciąże. Moja gin mi powiedziała coś zupełnie przeciwnego, ale sprowadziła mnie tym na ziemię i wiem, że dzięki temu nie panikuję jak w każdym poprzednim cyklu, trzeźwo patrzę na to, co się dzieje , oczywiście chciałabym bardzo, żeby się udało, ale jeśli się nie uda, to nie przeryczę pół dnia nad testem, jak w poprzednich cyklach. Przepraszam, że się rozpisałam, ale jakoś tak mnie naszło :)

    Madziu, jak także uważam, że monitoring w przypadku kobiet z pcos to podstawa, zarówno przy diagnozowaniu, później przy znajdowaniu powodu niepłodności, a na końcu przy staraniach o dziecko. No i komplet badań oczywiście do tego.

    PS. Mam nadzieję, że to wszystko powyżej ma ręce i nogi i wszystko inne na swoim miejscu i że da się cokolwiek zrozumieć z moich wypocin :)

    Kami, kasjja lubią tę wiadomość

    atdci09k89ytpjkc.png
  • Nina Autorytet
    Postów: 3522 4055

    Wysłany: 30 maja 2013, 17:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sebza ale się rozpisałaś :-) powiem Ci szczerze, że np ja trafiłam na dobrego lekarza, któremu nie zależało na częstych wizytach i kasie, bo gdy byłam u niego średnio 3-4 razy w miesiącu, to mimo, że prywatnie nie brał później ode mnie kasy za wizytę, tylko 50 zł za monitoring( a tak by było 150 zl)i w ogóle przykro mu było, że tak długo wg niego się nam nie udaje i już chyba miał nawet poczucie winy, ale zawsze wspierał i myślał co dalej zrobić, jak pomóc. Myślę, że to wszystko jest kwestią nie lekarza, tylko po prostu tego, jakim kto jest człowiekiem...mojemu nie zależało na kasie jak widać, a gdy mi się udało, to chyba cieszył się bardziej ode mnie :-)

    ijpbx1hp0l1f6pzg.png
    dqprj44jred240is.png
  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 30 maja 2013, 18:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Taki lekarz to skarb :) Wiadomo, że najlepszy jest złoty środek, ale jak czasem patrzę na sposób traktowania pacjentek u niektórych znanych warszawskich lekarzy ( 10 min na pacjentkę ) to już wolę swoją gin :)

    Nina lubi tę wiadomość

    atdci09k89ytpjkc.png
  • Madzia85 Ekspertka
    Postów: 171 173

    Wysłany: 31 maja 2013, 07:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sebza Kami: dzięki za odpowiedź, jak w tym cyklu nic z tego to przemyśle zmianę leakrza, naprzeciwko pracy mam klinke, która ma dobre opinie, więc może tam pójde:-) a póki co od wczoraj starsznie boli mnie pachwina i jajnik powyżej. Nigdy tak nie miałam bo raczej należy do osób, które mają bardzo mało jakichkolwiek bóli nawet tych miesiączkowych. Do okresu został niecały tydzień, może coś się tam dzieje- oby pozytywnego- choć staram się nie nakręcać :-)a co jeszcze do mojego leakrza to jedynie zrobił mi badania hormonlane, z których wynika, że mam za mało progesteronu- pewnie stąd ta luteina

    GYNCENTRUM
    31/10/15 kriotransfer - wczesne blastocysty BB i BB
    Ciąża biochem: 6dpt-4,1 9dpt-18,1 11dpt-21,8 16dpt-8
    04/03/16 transfer - zarodek 2-dniowy
    - zamrożona wczesna blastocysta AB
    10 dpt-0
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 maja 2013, 09:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Opinia drugiego lekarza w takim przypadku to dobra opcja, z doswiadczenia wiem ze wielu ginekologow nie radzi sobie z PCO i zaburzeniami owulacji.
    Kochane pozwolcie ze sie wyzale bo ryczec mi sie chce ( a jestem w pracy wiec nie wypada ) bylam dzis rano u gine, i wykrakalam - pecherzyki zaczely malec zamiast rosnac, cykl stracony, mam czekac na @ i nawet nie brac duphastonu tylko dac organizmowi odpoczac od dopingu do nastepnego cyklu( srednio mi sie podoba ta metoda bo bez duphastonu moje cykle moga miec 5 mc) ach i mam nie mierzyc temperatur bo podobno mnie to stresuje ( mnie stresuje mysl o nie mierzeniu a nie na dowrot ).
    Wybaczcie ten przydlugi i nudnawy esej ale to jednyne miejsce gdzie moge sie ' wygadac' na te tematy.

  • Nina Autorytet
    Postów: 3522 4055

    Wysłany: 31 maja 2013, 10:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kami trochę mnie dziwi postępowanie Twojej gin, bo nie rozumiem dlaczego Ci nie dała dupka na druga fazę cykl? przecież wiadomo, że przy pcos cykle mogą trwać i trwać niewiadomo ile, a to dopiero frustruje! ech, po co czekać, skoro naturalny cykl nie jest idealny? na co ona liczy? że wszystko Ci się samo unormuje i będziesz mieć cykle 28 dniowe? ech, wkurzam sie na takie zachowanie lekarzy, bo skoro pęcherzyki nie rosną, to jak niby ma dojśc do @???

    Nie wiem co poradzić...

    Kami lubi tę wiadomość

    ijpbx1hp0l1f6pzg.png
    dqprj44jred240is.png
  • Madzia85 Ekspertka
    Postów: 171 173

    Wysłany: 31 maja 2013, 10:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja przedostatnio po ponad 50 dniach dostałam, lekarz mi luteine przepisał, ale nic sie po niej nie działo, wiec kupiłam czarną malwe i zaczęłam pić esencje i faktycznie dostałam na drugi dzień, nie wiem ile w tym zbiegu okoliczności, ale tweirdzę, że skoro rośliny mogą zabić to mogą i coś pomóc. Od tego czasu pije ziółka Klimuszki a pod koniec cyklu sam przywrotnik na wzrost progesteronu. To już drugi miesiąc i nie wiem czy to zasługa luteiny czy ziół, ale moje temperatury zaczyną się normować, szczególnie te w pierwszej fazie bo wcześniej były zawsze za wysokie. Nie ma co sie poddawać, często dziewczyny po odstawieniu wszystkiego zachodziły, więc nie ma co przewidywać najgorszego :-)

    GYNCENTRUM
    31/10/15 kriotransfer - wczesne blastocysty BB i BB
    Ciąża biochem: 6dpt-4,1 9dpt-18,1 11dpt-21,8 16dpt-8
    04/03/16 transfer - zarodek 2-dniowy
    - zamrożona wczesna blastocysta AB
    10 dpt-0
  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 31 maja 2013, 10:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kami, kurcze..... maleją?? Bez sensu..
    Kami, ja też nie mam duphastonu. W ogóle nie brałam nigdy a od dwóch cykli dzięki metforminie przychodzą miesiączki, więc może nie będzie tak źle? Moja gin mi mówiła, że nowoczesna medycyna odchodzi od sztucznego wywoływania krwawienia, ale też dodała, że jeśli samo nie przyjdzie w określonym czasie, to żebym zaczęła brać clo sama. I tak zrobiłam przecież w tym cyklu i tak zrobię w następnym. Poczekam jeszcze gdzieś tak do 35 dc i jeśli nic się nie pojawi, to zacznę znowu brać clo uznając, że 1 dzień brania clo jest 3 dc. Chociaż myślę, że jednak u mnie to coś się pojawi i to niebawem, bo niestety dziś mam taki mocny ból jak na @, że nie ma złudzeń...
    Oczywiście najfajniej by było dostać coś na @, więc rozumiem Twój nastrój. Jeśli masz obawy, to skonsultuj z innym lekarzem. Nic innego nie wymyślimy :(
    Jeśli chodzi o mierzenie temperatury, to ja bym mierzyła :)

    atdci09k89ytpjkc.png
‹‹ 24 25 26 27 28 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Endometrioza – zagadkowa choroba powodująca niepłodność

Jeżeli dokuczają Ci silne bóle brzucha przed oraz w trakcie miesiączki, odczuwasz ból przy współżyciu, nie możesz zajść w ciążę - objawy te mogą wskazywać na endometriozę, tajemniczą chorobę, która może powodować niepłodność. Ale nie mając powyższych objawów, mając regularne, niebolesne miesiączki może okazać się, że ta sama choroba powoduje u ciebie problemy z płodnością. Dlaczego?

CZYTAJ WIĘCEJ

Adaptogeny - Ashwagandha, Korzeń Maca, Shatavari

Każdego dnia przybywa par, które po wieloletnich staraniach o dziecko, osiągają swój cel dzięki unikalnym ziołom - adaptogenom. Powiedzmy sobie otwarcie: kto sprawniej przywróci ład i porządek w świecie sztucznie zdezorganizowanym przez człowieka, jak Matka Natura? Świetnie, że zaczynamy korzystać z jej pomocy. Jeśli to zagadnienie nie jest Ci jeszcze znane, koniecznie przeczytaj artykuł do końca.          

CZYTAJ WIĘCEJ

Poronienie - objawy, rodzaje i najczęstsze przyczyny poronienia

Poronienie to przedwczesne zakończenie ciąży, która trwała krócej niż 22 tygodnie. Poronieniem samoistnym kończy się około 10-15% ciąż, przy czym około połowa kończy się jeszcze przed implantacją zarodka w macicy, czyli przed 8 tygodniem. Dowiedz się jakie są przyczyny poronienia, objawy i diagnostyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego