Forum Starając się z pomocą medyczną PCO - zespół policystycznych jajników
Odpowiedz

PCO - zespół policystycznych jajników

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 maja 2015, 12:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    co do wagi...to czego ja nie próbowałam...ćwiczenia, mimo, że fajnie działały na samopoczucie to efektów nie dały i wysiłek trochę rozregulował mi luteinową miesiączkę, dieta bez ćwiczeń to też jakaś pomyłka...przez chwilę stosowałam dietę warzywno-owocową i kilka kg spadło ale ona nie nadaje się na okres starania się o dziecko...teraz po inofolicu i zastąpieniu kilku posiłków owocami i warzywami udało mi się zrzucić 3kg i taki mój sukces, a warto zaznaczyć, że to typowa otyłość brzuszna.
    Właśnie...jeśli chodzi o inofolic to obniżył mi łaknienie, do tego stopnia, że bolał mnie brzuch z głodu a mi się jeść nie chciało, dopiero od wczoraj zaczynam myśleć o jedzeniu, że może coś mi się chce, powiedziałam o tym lekarzowi to zaczął się śmiać i z ironią dodał, ze mu przykro:) (facet ma spore poczucie humoru). Jesli chodzi o słodycze to po ich zjedzeniu mam mdłości więc coś jest w tym inofolicu:)
    To co mogę Ci poradzić to zastąp część posiłków owocami, warzywami...jak najmniej smaż i unikaj wszelkich przetworzonych rzeczy (nic odkrywczego Ci tu wypisuje niestety), praktycznie nie jadam ziemniaków i pieczywa, bananów...takie standardowe pierdoły:) ja blenduje np. owoce i pije taki mus:)

  • Releaseme Przyjaciółka
    Postów: 168 20

    Wysłany: 5 maja 2015, 13:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Arizona jeżeli chodzi o dietę to jem jak krowa na pastwisku- sama zielenina :)

    przykładowo mamy 13.00- zjadłam 3 jabłka, kilka kawałków ananasa, kilka wafli ryżowych ;) zero pieczywa. duuużo piję, nawet do 4l dziennie
    a jak zaczęłam sporo biegać i ćwiczyć to +2kg i nie był to przyrost mięsni ehh :)

    i to prawda, bo inofemie po słodkim mnie też odrzuca i mdli :)
    do tego teraz mnie mdli po bromku, tak, że komplet

    01.2013-12.2014 starania na luzie bez badań i leków
    01.2015- diagnostyka- hiperprolaktynemia, podwyższone TSH, słaba morfologia nasienia,
    stymulacja CLO- :(
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 maja 2015, 14:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Releaseme wrote:
    Arizona jeżeli chodzi o dietę to jem jak krowa na pastwisku- sama zielenina :)

    przykładowo mamy 13.00- zjadłam 3 jabłka, kilka kawałków ananasa, kilka wafli ryżowych ;) zero pieczywa. duuużo piję, nawet do 4l dziennie
    a jak zaczęłam sporo biegać i ćwiczyć to +2kg i nie był to przyrost mięsni ehh :)

    i to prawda, bo inofemie po słodkim mnie też odrzuca i mdli :)
    do tego teraz mnie mdli po bromku, tak, że komplet

    myślałam, że ja mam tylko takie odchyły po tym inofolicu...
    a więc wszystkie te durne zasady odnośnie żywienia znasz, widzę, że efekty masz niemal identyczne jak moje...co do słodkiego to ja nigdy nie rzucałam się na słodkie (słone wygrywało) ale za to w nocy budząc się 2-3 razy na siku zawsze musiałam coś zjeść słodkiego, rano oczywiście wstawałam z mega zgagą i mdłościami ale nie szło tego kontrolować...po tym inofolicu oczywiście też wstaje w nocy ale już nie tak łapczywie rzucam się na jedzenie, co nie zmienia faktu, że np. wczoraj zjadłam sobie orzechy nerkowca w nocy plus kanapkę z dżemem...rano niesmak w buzi i mdłości i tak w kółko
    podjadanie nocne to podobno typ zaburzenia wrzucony do jednej beczki z anoreksja i bulimią więc śmiem twierdzić, że ma to pewne podłoże psychiczne...nawet nie wiesz ile ja się nasłuchałam od najbliższych, że powinnam się opanować, że raz nie zjem, drugi i się odzwyczaję, zdarzało mi się np. że nie jadłam tydzień a potem jak gdyby nigdy nic wracałam...więc nikt mi nie wmówi, że trochę zaparcia, diety i można schudnąć...przy PCO jest to naprawdę cholernie trudne, nie mówię, że trzeba olać bo skoro się nie da to po co się męczyć...moja naturalna waga zawsze była stała (48kg) więc jak tak w ciągu 2mc doszło 10kg to można dostać szoku, później tez było z górki bo dobiłam zeszłego lata do 65kg...ja wiem nie dużo, ale dla kogoś kto jest drobnej postawy i całe życie ważył 48kg taki skok może dobić...

    Releaseme lubi tę wiadomość

  • Releaseme Przyjaciółka
    Postów: 168 20

    Wysłany: 5 maja 2015, 16:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No u mnie gorzej, jestem wysoka i przy rozmiarze 38 ważyłam 68-70kg, teraz przekroczyłam 80!!!!!!!! i rozmiar 42.

    podjadanie nocne na pewno wpływa na wagę i metabolizm. może uszykuj sobie wieczorem coś lekkiego, jakieś owoce albo coś lekkiego, żeby mieć w nocy pod ręką :)

    ja bym w nocy nic nie tknęła bo bym się porzy... i rano przez godzinę po przebudzeniu mam jadłowstręt, ale tak było zawsze.
    i uwielbiam ostre jedzenie, czym mocniej tym lepiej.

    01.2013-12.2014 starania na luzie bez badań i leków
    01.2015- diagnostyka- hiperprolaktynemia, podwyższone TSH, słaba morfologia nasienia,
    stymulacja CLO- :(
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 maja 2015, 18:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    teraz staram się w nocy zapychać owocami ale na szczęście przez ten inofolic trochę łatwiej mi to kontrolować.

  • zwei_kresken Autorytet
    Postów: 4338 5103

    Wysłany: 5 maja 2015, 22:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Releaseme wrote:
    Arizona jeżeli chodzi o dietę to jem jak krowa na pastwisku- sama zielenina :)

    przykładowo mamy 13.00- zjadłam 3 jabłka, kilka kawałków ananasa, kilka wafli ryżowych ;)

    Releaseme, zjadłaś więc same węglowodany, i to proste, a nie złożone, bo cukry w owocach są proste, a wafle ryżowe są przeważnie z białego preparowanego ryżu. To bardzo zła dieta dla kogoś, kto podejrzewa u siebie insulinooporności i PCOS. Niewiele osób może bezkarnie w jednym posiłku wrzucić tylko węglowodany. Zjedz te owoce z twarogiem, żeby mimo wszystko było trochę białka albo zrób sobie omlet z jajek i płatków owsianych i położ owoce na wierzchu. Ale jedno jablko, a nie trzy. Dosyp kilka orzechów, żeby były jakieś zdrowe tłuszcze. Będziesz miała i bialko, które pomoże mięśniom, i węglowodany, które dadzą Ci energię, i tłuszcz, który jest potrzebny m.in. do przyswajania witamin.. Wiem, że myślisz, że skoro nie jesz ciasteczek i czekolady, to odżywiasz się prawidłowo :) Ale to nie do końca tak jest :)
    Polecam wizytę u dietetyka, pokaże Ci jak komponować posiłki i pomożesz organizmowi jedząc odpowiednio.

    Anna255, AniaBe lubią tę wiadomość

    hashi, pcos, hiperinsulinemia, insulinooporność, trombofilia, 3 x biochemiczna
    pQUlp1.png
  • zwei_kresken Autorytet
    Postów: 4338 5103

    Wysłany: 5 maja 2015, 22:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Arizona_R wrote:
    teraz staram się w nocy zapychać owocami ale na szczęście przez ten inofolic trochę łatwiej mi to kontrolować.

    Nie powinno się jeść owoców na noc, najlepiej jeść je w pierwszej polowie dnia. I unikać winogron, bo to cukier w czystej postaci.

    Anna255 lubi tę wiadomość

    hashi, pcos, hiperinsulinemia, insulinooporność, trombofilia, 3 x biochemiczna
    pQUlp1.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 maja 2015, 06:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Arizona owoce tylko do poludnia pozniej juz tylko warzywa... jak zajadasz owoce w nicy to z powodu fruktozy jaka zawieraja to takie samo zło jakbys zjadla ta kanapke czy orzechy... lepiej przegryz kalarepe czy papryke... sama mam pcos i do tego niedoczynność tarczycy... najpierw przytylam ale w dlugim czasie 10kg a nim wyszedl problem z tarczyca to w ciagu 3 miesiecy nastepne 8kg... Mowie ci owoce od popoludnia to samo zło... metabolizm wtedy i tak zwalnia a dodatkowo owoce sie wolno trawia... tak jak mitem jest ze banany to tuczace owoce... wystarczy popatrzec na arbuza malo kcal mozna by stwierdzic sama woda ale jego indeks glikemiczny jest strasznie wysoki...

    Anna255 lubi tę wiadomość

  • Releaseme Przyjaciółka
    Postów: 168 20

    Wysłany: 6 maja 2015, 07:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dzięki dziewczyny za dobre rady.
    od dzisiaj próbuję startować z dietą rozpisaną przez dietetyka.
    w sumie na ostro, bo 1100kcal... nie martwi mnie ilość jedzenia, a czas, który będę potrzebowała na przygotowanie go.

    01.2013-12.2014 starania na luzie bez badań i leków
    01.2015- diagnostyka- hiperprolaktynemia, podwyższone TSH, słaba morfologia nasienia,
    stymulacja CLO- :(
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 maja 2015, 08:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    co do białka dziewczyny macie racje, ale jeśli chodzi o owoce to są to cukry z którymi organizm radzi sobie dość sprawnie, mi dopiero na diecie owocowo-warzywnej udało się zrzucić parę kilo i ominąć efekt jojo....teraz gdy staram się o dziecko z wiadomych względów dostarczam białko ale moje śniadanie to głowie musy owocowe, inaczej żołądek nie daje sobie rady...może to specyfika mojego organizmu, co do dietetyka to chyba to jest najwłaściwsza droga:)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 maja 2015, 10:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Arizona jesli o sniadania chodzi to jak najbardziej mozesz je zastapic owocami... ale fruktoza nie jest cukrem ktory sie szybko rozklada... dlatego owoce tylko do poludnia a pozniej juz tylko warzywa... sptobuj diety owocowo warzywnej w ten sposob a zobaczysz ze efekty beda jeszcze lepsze...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 maja 2015, 11:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mnie więcej tak to wyglądało u mnie, ale w obecnej sytuacji włączyłam chude białko bo nie da się inaczej...w ogóle ostatnio to bym jadła tylko rosół i ogórkową:)

  • natalica06 Autorytet
    Postów: 1445 504

    Wysłany: 6 maja 2015, 11:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tak sobie Was czytam i pozwolę sobie się dołączyć, Arizona_R codziennie wstajesz w nocy 2-3 razy do WC?

    201602111680.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 maja 2015, 12:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny!
    Jestem u Was pierwszy raz.

    I PROSZĘ O POMOC !!!

    W styczniu straciłam ciążę. Ciążą obumarła, serduszko przestało bić, potem szpital i zabieg... :(
    Od marca staramy się o dziecko. Dodam, że dostaliśmy na te stania zgodę od ginekologa u którego byłam na wizycie na początku marca.

    Temperaturę mierzę, ale te pomiary nie są jakieś miarodajne specjalnie ponieważ mierzę temperaturę termometrem bezdotykowym i wynik z czoła.

    W poprzednim cyklu wykonywałam testy owulacyjne, które przez kilka dni wychodziły negatywne, a od 14 dnia cyklu dawały wynik pozytywny - linia testowa o takiej samej intensywności jak linia kontrolna lub wyraźnie ciemniejsza.

    Martwi mnie fakt, że te testy robiła do póki mi się nie skończyły i odkąd dały pozytywny wynik, tak utrzymywał się on cały czas dodatni aż w końcu skończyły mi się testy i przestałam je robić.
    Dodam, że przed ciążą również z nich korzystałam i były pozytywne tylko przez 2-3 dni a potem dawały wynik negatywny...

    Oto link do mojego poprzedniego cyklu. W notatkach mam linki do zdjęć testów owulacyjnych.

    33f67ad34afd46f3cd4c54b15643e582.png

    Zauważyłam, że po utracie dziecka moje cykle są w miarę równe - średnio 28-30 dniowe. Jednak przed @ mam 3 dni plamienia średnio takiego budyniowego jakby... Nie czerwonego tylko brązowego i potem dopiero przychodzą bóle miesiączkowe i krew. Okres jest obfity i trwa około 4-5 dni plus te 3 dni plamienia.

    Ze względu na te brązowe plamienia przed okresem zrobiłam badanie prolaktyny i okazało się, że wynosi 32,5 czyli ponad normę. Lekarz zapisał mi na tą prolaktynę Bromergon, który biorę od 3 dnia tego cyklu.

    Zastanawiam się, czy nie mam PCO jajników... Bo martwią mnie te testy owulacyjne tak długo pozytywne, a one przecież okazują poziom LH :/

    Zdjęcia testów z tego cyklu poniżej, z tym że w tym cyklu pierwszy test owulacyjny wykonałam w 13 dniu cyklu i obie kreski były tej samej intensywności. Dopiero wczoraj (14 dzień cyklu) i dzisiaj (15 dzień cyklu) kreska testowa wyraźnie ciemniejsza od kontrolnej.

    13 DZIEŃ CYKLU - PIERWSZY TEST W TYM CYKLU
    77a30fdbc5d00eb0med.jpg

    14 DZIEŃ CYKLU - DRUGI DZIEŃ TESTOWANIA
    d7966723293bb7cbmed.jpg

    15 DZIEŃ CYKLU - TRZECI DZIEŃ TESTOWANIA - DZIŚ
    188537d995fe6db8med.jpg




    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 maja 2015, 12:16

  • natalica06 Autorytet
    Postów: 1445 504

    Wysłany: 6 maja 2015, 12:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    moim zdaniem ten z dziś jest już negatywny, mi też te testy nie wychodziły, miałam podwyższoną PRL i nie mam owulacji, ale po 14 dniach od pierwszego pozytywnego dostawałam @ jednak po testach ciężko stwierdzić PCOS bo mi go nie stwierdzili, mam jedynie dużo pęcherzyków, które nie rosną jak w PCOS, ale LH:FSH 1,03 a testy owu też miałam tak długo wyraźne, nawet po wzięciu Duphastonu

    PrimaSort lubi tę wiadomość

    201602111680.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 maja 2015, 12:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    natalica06 wrote:
    moim zdaniem ten z dziś jest już negatywny, mi też te testy nie wychodziły, miałam podwyższoną PRL i nie mam owulacji, ale po 14 dniach od pierwszego pozytywnego dostawałam @ jednak po testach ciężko stwierdzić PCOS bo mi go nie stwierdzili, mam jedynie dużo pęcherzyków, które nie rosną jak w PCOS, ale LH:FSH 1,03 a testy owu też miałam tak długo wyraźne, nawet po wzięciu Duphastonu
    Ale masz PCO? Nie wiem, czy nie powinnam wykonać jeszcze jakiś dodatkowych badań ale się na tym nie znam a nie stać mnie żeby nosić co miesiąc po 150 zł prywatnie do lekarza tylko po to żeby mnie skierował na badania, które będę musiała tak czy siak wykonać prywatnie

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 maja 2015, 12:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    natalica06 wrote:
    tak sobie Was czytam i pozwolę sobie się dołączyć, Arizona_R codziennie wstajesz w nocy 2-3 razy do WC?

    tak:)
    ale spokojnie, jestem pod tym kątem przebadana, moje nerki pracują dobrze i nie chodzi o infekcje pęcherza:)
    ten typ tak ma...a tak poważnie, mojego ginekologa też to zaniepokoiło, ja po prostu oddaje mniejsze porcje moczu niż przeciętny człowiek, trochę to z przyzwyczajenia:)

  • natalica06 Autorytet
    Postów: 1445 504

    Wysłany: 6 maja 2015, 12:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Arizona_R wrote:
    tak:)
    ale spokojnie, jestem pod tym kątem przebadana, moje nerki pracują dobrze i nie chodzi o infekcje pęcherza:)
    ten typ tak ma...a tak poważnie, mojego ginekologa też to zaniepokoiło, ja po prostu oddaje mniejsze porcje moczu niż przeciętny człowiek, trochę to z przyzwyczajenia:)
    że się tak wymądrzę - może masz za mało wazopresyny?
    PrimaSort nie mam stwierdzonego PCOS, ale mam kilka cech, które charakteryzują ten zespół dlatego zaglądam na ten wątek. Wg mnie zrób badanie LH i FSH w 3-5 dniu cyklu i będziesz wiedzieć, czy masz za dużo LH czy nie

    PrimaSort, Arizona_R lubią tę wiadomość

    201602111680.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 maja 2015, 13:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    niestety nie mam wiedzy na ten temat w sensie nigdy nikt nie zdiagnozował tych moich dolegliwości
    śmiem twierdzić, że u mnie ma to podłoże psychiczne, niezależnie ile tego jest w pęcherzu muszę siku i tyle...zbyt długie przetrzymanie wiąże się oczywiście z zagęszczeniem i pewnym dyskomfortem
    w dzieciństwie moczyłam się dość długo (na tle nerwowym) i moi rodzice zawsze budzili mnie w nocy na te siusiu i tak zostało...przyznam się, że poza diagnozowaniem w okresie dzieciństwa nic więcej z tym nie zrobiłam

    natalica06 lubi tę wiadomość

  • natalica06 Autorytet
    Postów: 1445 504

    Wysłany: 6 maja 2015, 13:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    a ja pamiętam, że kiedyś uczyłam się do egzaminu z chemii związków naturalnych i tam było o częstym oddawaniu moczu i że zdrowy człowiek wstaje w nocy do wc max 3 razy w tygodniu, a jak częściej to ma za mało wazopresyny. Nie wiem czemu akurat to mi utkwiło w pamięci, bo to było z 8 lat temu :D Nie mam pojęcia jak i czy w ogóle się to jakoś bada i leczy. Poza tym ja się czasem obudzę, a nie chce mi się iść i tak mi się trochę szkoda Ciebie zrobiło, że Ty wstajesz tyle razy :D

    201602111680.png
‹‹ 259 260 261 262 263 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Insulinooporność - zasady żywieniowe, dieta i objawy.

Czym jest insulinooporność? Insulinooporność a dieta - na czym polega zależność? Jak odżywiać się przy insulinooporności? Które produkty spożywcze warto włączyć do diety, a z których warto zrezygnować? Artykuł napisany przez Zosię i Anię z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Brak ochoty na seks... - najczęstsze przyczyny niskiego libido u kobiet

Czym jest libido i jakie czynniki mają największy wpływ na popęd seksualny? Co robić, kiedy brak ochoty na seks? Przeczytaj o najczęstszych przyczynach niskiego libido u kobiet oraz dowiedz się, jak możesz poradzić sobie z tym problemem. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Płodność i zdrowie w posiłkach - co jeść w okresie przesilenia zimowego?

Wiadomo nie od dziś, że to co jemy ma ogromny wpływ na nasze zdrowie i płodność. Co jednak zrobić, kiedy dostępność świeżych i sezonowych produktów jest ograniczona? Po jakie produkty sięgać zimą, aby dostarczać organizmowi kluczowych składników dla zdrowia i płodności? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego